Gość: polimer
IP: 168.143.123.*
18.08.03, 10:16
Podatek katastr(of)alny
Wielkimi krokami zbliża się chwila, gdy fiskus
wyciągnie z naszych kieszeni ogromny plik pieniędzy!
Podatek katastralny zastąpi dotychczasowy - od
nieruchomości. I będzie wyższy - od 10 do 100 razy.
Z przedstawionego przez resort finansów Programu
Naprawy Finansów Rzeczypospolitej wynika, że nowe
prawo będzie obowiązywać prawdopodobnie od 1 stycznia
2006 roku.
Zapłacimy różnie
Jak wyjaśnia prof. Czekaj, podsekretarz stanu w
Ministerstwie Finansów, stawki będą zróżnicowane i
powinny się wahać od 0,1 do 2 procent wartości
nieruchomości. Gminy będą miały prawo uchwalać ich
wysokość w tych właśnie granicach.
Ponieważ podatek katastralny jest obliczany od
wartości nieruchomości, inną kwotę zapłaci właściciel
luksusowego sklepu w Warszawie, inną ktoś, kto ma
drewnianą stodołę na przedmieściach. Więcej zapłaci
właściciel mieszkania w stolicy, mniej ktoś, kto ma
dokładnie takie samo mieszkanie w Łomży.
Klęska dla emerytów
Obecnie zryczałtowany podatek od nieruchomości za 60-
metrowe mieszkanie wynosi najwyżej 30,6 zł. Po
wprowadzeniu podatku katastralnego ta kwota różniłaby
się w zależności od dzielnicy i rejonu kraju, ale na
pewno będzie wielokrotnie wyższa od dziś płaconej. Na
przykład za identyczne mieszkanie w Warszawie (wartość
250 tys. zł) zapłacimy od 250 do 5000 zł rocznie!!!
Za dom o wartości 1 mln zł oddamy fiskusowi co roku
nawet 20 000 zł.
Wprowadzenie podatku będzie ogromnym obciążeniem dla
niezamożnych właścicieli mieszkań i domów, zwłaszcza
dla rencistów i emerytów. Już teraz wielu z nich ma
problemy z zapłatą za czynsz i z rosnącymi opłatami za
energię i usługi komunalne. Co będzie, gdy będą
musieli ponieść dodatkowe koszty liczone w setkach lub
tysiącach złotych?
Pożywka dla korupcji
Podatek katastralny stanie się też polem do nadużyć i
korupcji. Podstawą obecnego podatku jest bowiem
powierzchnia, a to wartość obiektywna i nie można jej
zakwestionować. Wartości rynkowej precyzyjnie określić
się nie da. To stwarza możliwość manipulacji.
Wartości rynkowej nieruchomości nie da się precyzyjnie
określić i może pojawić się niebezpieczna uznaniowość !
- ostrzega w "Gazecie Prawnej" dr Krzysztof
DzierŻawski, ekspert Centrum im. Adama Smitha
Zabiorą tym, co mają, aby samorządy miały więcej do
wydania
PODATEK PŁACIŁBY KAŻDY, KTO MA JAKĄKOLWIEK
NIERUCHOMOŚĆ. Nie ma znaczenia, czy jest właścicielem
mieszkania, domku na przedmieściach, czy gospodaruje
na roli.
DOCHODY Z PODATKU MAJĄ ZASILAĆ FUNDUSZE GMIN. A
samorządom ciągle brakuje pieniędzy i, jak przyznaje
prof. Jan Czekaj, z niecierpliwością czekają na
wprowadzenie podatku katastralnego. Liczą na większe
wpływy. Dlatego lepiej nie liczyć na ich miłosierdzie.
PODATKI OD WARTOŚCI NIERUCHOMOśCI STOSOWANE SĄ NIEMAL
WE WSZYSTKICH KRAJACH EUROPY ZACHODNIEJ, W USA I
KANADZIE. Przeciętnie na świecie właściciele
nieruchomości płacą rocznie do budżetów gmin podatek w
wysokości od 0,5 do 1,8 proc. wartości każdej
nieruchomości.
Barbara Doktór
www.superexpress.pl/iso/dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_1.shtml