Dodaj do ulubionych

Troche optymizmu

26.08.03, 18:36
Ciagle slychac narzekania na UE, na jej gospodarke.
Ze Niemcy w kryzysie, itd.
Wszyscy martwia sie stanem gospodarki UE.

A przecieciez sa powody do optymizmu. W Polsce.
Rozwoj gospodarki polskiej w lipcu wyniosl 10%.
Rozwoj na przestrzeni roku ma szanse na 3,5%.
Czy to nie wspaniale? Jak trend sie utwali (oby)
bedziemy tygrysem europy.

A wszystko dzieki eksportowi.
Dokad? Ano do UE! Nie do USA, ale do Niemiec, Francji,
Wloch, Holandii.
Nie traktujcie Polski jako rynku zbytu dla towarow z
UE. To UE jest dla Polski znakomitym rynkiem zbytu.

A rynek ten bedziemy wykorzystywac jeszcze bardziej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Fragless Re: Troche optymizmu IP: *.zamosc.mm.pl 26.08.03, 19:27
      Skoro juz jestesmy przy optymizmie, warto zauwazyc tekst "Dokad wedruja
      inwestorzy" w dzisiejszej GW. Okazuje sie, ze UE przyciaga ponad dwa razy
      wiecej zagranicznych inwestycji bezposrednich niz USA (choc nie jestem pewny,
      czy w przypadku UE chodzi tylko o inwestycje z zewnatrz, czy takze inwestycje
      zagraniczne wewnatrz Unii - nie jest to sprecyzowane) i rowniez ponad dwa razy
      wiecej inwestuje za granica (tu juz stoi czarno na bialym, ze chodzi tylko o
      inwestycje w krajach spoza Unii, co pozwala domniemywac, ze w poprzednim
      przypadku jest podobnie). Ku refleksji wszystkim placzacym nad upadkiem unijnej
      gospodarki.
    • Gość: robi Re: Troche optymizmu IP: 62.233.197.* 26.08.03, 19:33
      Hmm... a jak akurat na innym forum założyłem wątek, który mógłbym też
      zatytułowować "Trochę realizmu"


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=7586089
      • heimer Re: Troche optymizmu 26.08.03, 19:37
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > Hmm... a jak akurat na innym forum założyłem wątek, który
        > mógłbym też zatytułowować "Trochę realizmu"

        Oczywiscie sam wzrost to nie wszystko.
        Ja natomiast chcialem polozyc akcent na fakcie, ze nie
        musimy byc tylko przedmiotem gospodarki europejskiej, ale
        takze jej podmiotem. I to byc moze znaczacym.
        • Gość: robi Re: Troche optymizmu IP: 62.233.197.* 26.08.03, 20:03
          heimer napisał:

          > Oczywiscie sam wzrost to nie wszystko.
          > Ja natomiast chcialem polozyc akcent na fakcie, ze nie
          > musimy byc tylko przedmiotem gospodarki europejskiej, ale
          > takze jej podmiotem. I to byc moze znaczacym.

          A kto mówi, że będziemy przedmiotem igraszek bogatych? Wcale nie to mnie
          martwi, tylko to że przystąpienie do UE właśnie teraz, zahamuje nasz wzrost
          gospodarczy, przyczyni się do wzrosu długu publiczngeo i w rezultacie nawet do
          kryzysu finansowego. Martwi mnie również, ze za akceje zapłacę w formie
          wyższych podatków. Wszystko, co negatywne skupi się w pierwszych latach po
          akcesji. Na pozytywne efekty poczekamy latami. I lepiej dla nas wszystkich,
          aby takowe nastąpiły.
          • heimer Re: Troche optymizmu 26.08.03, 20:07
            Gość portalu: robi napisał(a):

            > Na pozytywne efekty poczekamy latami.

            Ja takim pesymista nie jestem.
            Mysle, ze pozytywne efekty wejscia do UE i rozwoju naszej
            gospodarki nastapia dosc szybko.

            Jakby co poczekam na to w Niemczech.
          • Gość: Tomasz Re: Troche optymizmu IP: *.pwsbia.edu.pl / 172.16.1.* 26.08.03, 20:20
            Póki co, to dzięki temu, że się integrujemy, mógł nastąpić taki wzrost eksportu
            (głównie do Niemiec). Z drugiej strony, to właśnie niemiecka recesja
            paradoskalnie nam pomogła. Zaczęli szukać tańszych dostawców. Niemniej dobrze,
            że wykorzystaliśmy szansę. Parę lat temu było to nie do pomyślenia.
            • Gość: PABLO Re: Troche optymizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.03, 18:04
              Zawsze mnie wkurwia przypinanie sobie medali za nie swoje zasługi. jesli mamy
              wzrost gospodarczy to nie jest zasługa mrówek z mrowiska tylko: Leszka Millera,
              akcesji do UE itd. Gówno prawda! Ekonomia to mrowisko każdy kombinuje aby
              zarobic, prztrwac, wzbogacic się. Niezaleznie czy Leszek Miller pierdzi w
              stołek czy pierdzi w tapczan. Rząd i jego piperzone uchwały dotykaja mnie tylko
              w momencie zmian przepisów, norm, podatków etc. Ale pomimo to i tak będe dalej
              pracował bo musze żyć i zarabiać. pracuję więc nie dzieki rządowi i UE ale
              wbrew nim. Jeżeli znajduje odbiorcę na moje produkty w niemczech to jaka w tym
              do kurwy nędzy zasługa UE? Żadna! Co robi UE ano przeszkadza w rozwoju
              normalnych kontaktów handlowych poprzez np. ustanawianie norm, przepisów etc. I
              to byloby na tyle.
              • heimer Re: Troche optymizmu 27.08.03, 18:59
                Gość portalu: PABLO napisał(a):

                > Jeżeli znajduje odbiorcę na moje produkty w niemczech to
                > jaka w tym do kurwy nędzy zasługa UE? Żadna!


                Oczywiscie, ze UE ma tu swoja zasluge.
                Udostepnia nam swoj rynek zbytu.
                A mogla by go zamknac. Lub nalozyc zaporowe cla.
                I byla by kupa z naszego eksportu.
                • Gość: robi Re: Troche optymizmu IP: 62.233.197.* 27.08.03, 19:38
                  heimer napisał:

                  > Oczywiscie, ze UE ma tu swoja zasluge.
                  > Udostepnia nam swoj rynek zbytu.
                  > A mogla by go zamknac. Lub nalozyc zaporowe cla.
                  > I byla by kupa z naszego eksportu.

                  Oczywiście Heimer piszesz bzdury, bo UE nie mogłaby zamknąć nam swojego rynku
                  zbytu. Po pierwsze istnieją przepisy ponadeuropejskie, które takich
                  protekcjonistycznych praktyk zabraniają. Po drugie bardzo źle by na tym wyszło
                  wiele zachodnioeropejskich koncernów, które u nas zainwestowały. Czy
                  wyobrażasz sobie jaki rabna podniósłby Fiat, Opel, Philips i inni?
                  • heimer Re: Troche optymizmu 27.08.03, 19:52
                    Gość portalu: robi napisał(a):

                    > Oczywiście Heimer piszesz bzdury, bo UE nie mogłaby
                    > zamknąć nam swojego rynku zbytu. Po pierwsze istnieją
                    > przepisy ponadeuropejskie, które takich
                    > protekcjonistycznych praktyk zabraniają.

                    Clo mozna zawsze nalozyc.
                    Tego nikt nie zabrania.



                    > Po drugie bardzo źle by na tym wyszło
                    > wiele zachodnioeropejskich koncernów, które u nas
                    > zainwestowały. Czy wyobrażasz sobie jaki rabna
                    > podniósłby Fiat, Opel, Philips i inni?

                    Zainwestowaly bo wchodzimy do UE i dzieki temu maja
                    pewnosc, ze takich hopsztosow nikt nie bedzie wyprawial.
                    • Gość: PABLO Re: Troche optymizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.03, 14:39
                      Heimer jak zreszta całkiem spora ilośc ludzi myli wolność handlu z UE. Poza tym
                      drogi Heimer walisz grubą nieprawdę z tymi cłami. cła tez nie przeszkadzaja w
                      handlu - czynia dany produkt droższym na rynku. Jest to taka ochrona czyli
                      podatek płacony przez konsumentów za ochrone rynku wewnętrznego. Mogliby
                      kupować taniej ale nie będą bo cła "bronią" ich rynku wewnętrznego . kalkulacja
                      cenowa to koszt produktu u dostawcy plus transport plus cła plus jeszcze inne
                      podatki akcyzy etc. Towary USA dalej sa obłożone cłem i maja wysoki koszt
                      transportu np. w porównaniu z niemieckimi - to powinno wyeliminować w naszym
                      handlu całkowicie konkurentów z USA ale nie wyeliminuje bo produkuja oni o tyle
                      taniej iz mimo wszystko sa konkurencyjni. Nie będę oczywiście wspominał o Azji.
                      Unia ułatwi mi handel wewnątrz unii ale zasadniczo niczego nie zmieni to co
                      było importowane będzie dalej importowane a to co było eksportowane będzie
                      eksportowane. Żecelnik nie bedzie mi trul dupy o jakieś glupie formuly
                      preferencyjne na fakturach? fakt bedzie szybciej i bezproblemowo - to lubimy
                      ale to nie zwieksza sprzedaży gdyz chłonność rynku będzie taka sama. W sensie
                      handlowej wymiany niczego tu nie zyskamy. problem zacznie sie w takich działach
                      jak żywność bo tu sa jakies dziwne unijne regulacje. I tu jest pies pogrzebany.
                      panowie myslicie o UE jako organizacji wolnoego handlu i wolności ekonomicznych
                      a UE to biurokracja i socjalizm i megaregulacje, normy etc. I to jest to co
                      hamuje rozwój w Europie. Dominuje socjaldemokratyczna wizja gospodarki
                      regulowanej. I to jest to co przeszkadza w rozwoju juz nie w skali naszego
                      kraju ale w skali ogólnoeuropejskiej.
                      • heimer Re: Troche optymizmu 28.08.03, 14:51
                        Coz, ekspertem nie jestem.
                        Ale w/g mnie zawsze mozna nalozyc takie cla na towary z
                        importu, aby ich sprowadzanie stalo sie nieoplacalne i
                        w koncu zaniechanie importu z kraju oblozonego tymze
                        clem.
                        Tak zrobili amerykanie w czasie wojny o stal.
                        • Gość: Tomasz Re: Troche optymizmu IP: *.*.*.* 28.08.03, 15:06
                          Dorzucę kamyk do ogródka: cła antydumpingowe. Unia daje o wiele lepsze, niż
                          mamy obecnie, narzędzia ochrony przed dumpingiem. Obecnie rozpatrzenie wniosku
                          antydumpingowego, trwa czasami nawet latami. Będzie lepiej...
                        • Gość: Tomasz Jeszcze Troche optymizmu - VAT IP: *.*.*.* 28.08.03, 15:08
                          O proszę, nagle się VAT da obniżyć. A tyle sie nasłuchaliśmy na forum, że Unia
                          na to nie pozwala, że wysoki VAT, to wina Unii, że nam kazali, że to nie ja to
                          kolega itd. :)

                          "Wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner jest skłonny dyskutować o
                          zmniejszeniu podatku VAT o 2-3 pkt proc.

                          - Można by dyskutować, że zmniejszenie VAT o 1 pkt proc. nie spowodowałoby w
                          konsekwencji zwiększenia obrotów i wzrostu podatku i wydaje mi się, że to jest
                          racjonalne, być może o 2-3 pkt proc. - powiedział Hausner dziennikarzom w
                          czwartek w Sejmie.

                          Negatywnie odniósł się do propozycji Platformy Obywatelskiej, która chce
                          obniżenia VAT z 22 proc. do 15 proc.

                          - Platforma Obywatelska wzywa tym samym do ograniczenia dochodów budżetu
                          państwa, przypuszczam, że chodzi o kilkanaście, a być może i kilkadziesiąt
                          miliardów złotych i chce doprowadzić do bezpośredniego natychmiastowego
                          załamania finansów publicznych - powiedział."
                      • Gość: vico Re: Troche optymizmu IP: *.adsl.pi.be 28.08.03, 15:28
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):

                        > panowie myslicie o UE jako organizacji wolnoego handlu i wolności
                        > ekonomicznych

                        Wolny rynek swoje, a polityka gospodarcza Unii swoje. Jednakowe zasady handlu
                        wewnatrz Unii sa na 1szym miejscu, chociaz np zywnosc jest regulowana w
                        szczegolny sposob. Na zewnatrz, zasady zasadami, ale jest jeszcze duzo do
                        uzgodnienia, przede wszystkim z USA.

                        > W sensie handlowej wymiany niczego tu nie zyskamy. problem zacznie sie w
                        > takich działach jak żywność bo tu sa jakies dziwne unijne regulacje. I tu
                        > jest pies pogrzebany.

                        Dotacje dla rolnictwa za kilka lat zanikna, moze gdy dojda jeszcze Rumunia i
                        Bulgaria. Z jednej strony wyrownaja sie szanse rolnikow, z drugiej strony ich
                        poziom zycia bardzo sie zroznicuje. Bedzie mniej socjalizmu, ale zywnosc nie
                        bedzie tansza, raczej zmaleje podaz, ze wzgledu na bankructwa. W zamian wiec za
                        ograniczony koszt na dotacje, w przeliczeniu na glowe, zaplacimy duzo wiecej w
                        sklepach.

                        > a UE to biurokracja i socjalizm i megaregulacje, normy etc. I to jest to co
                        > hamuje rozwój w Europie. Dominuje socjaldemokratyczna wizja gospodarki
                        > regulowanej. I to jest to co przeszkadza w rozwoju juz nie w skali naszego
                        > kraju ale w skali ogólnoeuropejskiej.

                        Normalizacja produktow jest koniecznoscia dla ochrony konsumenta. Bez niej nikt
                        w Unii nie kupi produktow polskich, z ostroznosci. Ludzie maja zaufanie do
                        znakow jakosci, chca kupowac szybko, bez selekcjonowania niesolidnych
                        producentow. Znak CE to mala formalnosc, chociaz Polska jeszcze nie jest w CEN.
                        W przyszlosci trzeba sie bedzie jeszcze dorobic znaku "keymark" :((
                        Znak ten jest nieobowiazkowy. Gwarantuje on, ze dany produkt jest zgodny z
                        wymaganiami wszystkich norm unijnych. Kiedys, gdy znak ten sie spopularyzuje,
                        stanie sie niezbedny w konkurencji.

                        • Gość: PABLO Re: Troche optymizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.03, 16:29
                          Widzisz ty jestes teoretyk ekonomii a ja praktyk. Dla Ciebie znak jakości to
                          wspaniała sprawa a dla mnie problem. Wyobraź sobie że chcesz cos produkować
                          masz troche pieniedzy ale nie za dużo. Otwierasz produkcje trafiasz w rynek.
                          inwestujesz, rozwijasz firmę tak chlopcy z Atlasa zaczynali w garażu produkcje
                          swoich klejów do glazury. trafili w moment - poszło. sadze że teraz jako duża
                          firma sa jak najbardziej za normami, certyfikatami. jak zaczynali z pewnościa
                          nie byli za! Gospodarka rozwija sie przez małe firmy. wszystko co im utrudnia
                          życie, start powoduje stagnację i niekonkurencyjnośc gospodarki. To sa prawdy
                          proste jak drut. certyfikat dla malej rodzinnej firmy to zabójstwo! Poza tym
                          jest całkiem spora grupa konsumentów która woli kupować tańsze i goprzse
                          produkty. TATI we Francji ma całkiem sporą liczbę klientów choć sprzedawane tam
                          towary sa podłej jakości.
                          • Gość: vico Re: Troche optymizmu IP: *.adsl.pi.be 29.08.03, 00:11
                            Jestem teotetykiem, jesli takim mozna nazwac czytelnika gazet :) Nie moge sie
                            przekonac, ze osiagniecie atestu CE to taki wielki problem. Wedlug Ciebie
                            sprawa zycia i smierci drobnego przedsiebiorcy. Kiedys mialem znajomego, ktory
                            chcial robic interes na produkcji jakiegos preparatu przeciw rdzy. Nie bylo
                            jeszcze wtedy atestow CE, ale ten facet sprzedawal swoj produkt gdzie sie dalo
                            machajac przy tym jakims atestem NATO :)
                            Na odczepnego mozna sobie zalatwic atest CE na poziomie 4, co wymaga tylko
                            przestrzegania kontroli produkcji i przeprowadzenie podstawowych testow. I po
                            bolu.
                            Polska nie jest jednak czlonkiem CEN (Comité Européen de Normalisation), ktory
                            opracowuje CEN (normy UE). I tu tkwi problem :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka