paczula8
24.04.08, 16:12
Andrzej Sadowski - ekonomista, wiceprezydent i założyciel Centrum
im. Adama Smitha, twierdzi, ze tak...
"Dotacje są fałszywymi sygnałami wysyłanymi do przedsiębiorców.
Wygrywa ten, kto napisze ładniejszą aplikację lub ma po
prostu "dostęp" do rozdzielających środki a nie ten, kto naprawdę
dokonuje odpowiedzialnych wyborów. Ta "pomoc" dla przedsiębiorców
przypomina ratowanie ryb od utonięcia. Niszczy naturalny mechanizm
konkurencji jaka istnieje pomiędzy firmami na rynku. W tej walce
tylko na moment zwyciężają ci, którzy dostali łatwe pieniądze.
Niszczony jest ład rynkowy, który pokiereszowany i osłabiony da na
koniec słabszą gospodarkę. Nie wyciągnięto żadnej lekcji z tego, co
stało się w byłej NRD.
(...) nikt nie jest w stanie zrozumieć, że największą
innowacyjnością jaką sobie można wyobrazić jest konkurencyjny system
podatkowy i prawny. To on powoduje, że nagle zaczynają pojawiać się
inwestorzy. Zmiana jakości naszego systemu byłaby znacznie lepsza
niż rozdawanie pieniędzy. Pieniądze się po pierwsze skończą a po
drugie rozdawanie deformuje wolny rynek i próbuje upodobnić
przedsiębiorców do klientów pomocy społecznej."
Panowie Snajper, Tomasz i Tornson ... podejmiecie polemikę z panem
Sadowskim?
Tomaszu, zauwaz, ze ten artykuł nie jest z NCz ... ;)