Gość: Jasko IP: *.remote.ualberta.ca 13.10.03, 18:18 Bardzo glupi artykul. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Konstanty Z Jaskami do Europy IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.10.03, 18:38 Jaskom nie ma co tlumaczyc. Wolą sluzbę u Amerykanow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk Re: Z Jaskami do Europy IP: *.chello.pl 13.10.03, 18:45 Gość portalu: Konstanty napisał(a): > Jaskom nie ma co tlumaczyc. Wolą sluzbę u Amerykanow Rokossowski, to ty jeszcze żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sam. Re: Z Jaskami do Europy IP: *.tmp1-4-8-111-047.tmp1.dsl-verizon.net 14.10.03, 02:54 A ty co bucu robisz w Ameryce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmat Z Targowiczanami do Europy IP: 64.7.158.* 21.10.03, 22:56 Gość portalu: Konstanty napisał(a): > Jaskom nie ma co tlumaczyc. Wolą sluzbę u Amerykanow TAK JAK KOSCIUSZKO. Targowiczanie woleli naszych Rosyjskich i Niemieckich zaborcow. Dla przypomnienia ignorantom cytuje Konfederacje Targowicka: Akt założenia konfederacji targowickiej My senatorowie, ministrowie Rzczpltej, urzędnicy korony, tudzież urzędnicy, dygnitarze i rycerstwo korony, widząc, że już dla nas nie masz Rzczpltej, iż sejm dzisiejszy, na niedziel tylko sześć zwołany, przywłaszczywszy sobie władzę prawodawczą na zawsze, a już przeszło przez lat półczwarta ciągle ją ze wzgardą praw uzurpując, połamał prawa kardynale, zmiótł wszystkie wolności szlacheckiego, a na dniu 3 maja r. 1791 w rewolucję i spisek przemieniwszy się, nową formę rządu, za pomocą mieszczan, ułanów, żołnierzy, narzuconą sukcesję tronu postanowił, królowi od przysięgi, na pacta conventa wykonanej, uwolnić się dozwolił, władzę królów rozszerzył, rzeczpospolitą w monarchię zamienił, szlachtę bez posesji od równości i wolności odepchnął, wolę narodu, w instrukcjach wojewódzkich daną, za nic poczytał, karę, nieprzyjaciołom Ojczyzny wymierzoną, na tych, co by przeciw tym bezprawiom użalać się śmieli, rozciągnął, wojsko narodowe do przysięgi na bronienie ustanowionej niewoli przymusił, (...) sam pod konfederacją sejmując, konfederować się całemu narodowi, prócz siebie, zakazał (...), w wojnę szkodliwą przeciwko Rosji, sąsiadki naszej najlepszej, najdawniejszej z przyjaciół i sprzymierzeńców naszych, wplątać nas usiłował. Albowiem któż gwałty i ciosy sejmu niniejszego, wolności zadane, zliczyć dostarczy, - a będąc bez nadziei, aby się sejm kiedy opamiętał (...), nie przywykli do kajdan, które konstytucja 3-go maja na nas włożyła, a równie niewolę kładąc ze śmiercią - protestujemy się jak najuroczyściej przeciwko sukcesji tronu, konstytucją 3-go maja ustanowionej (...), na koniec przeciwko wszystkim prawom i ustawom na tym sejmie wypadłym, które by wolność Rzczpltej obalały (...) konfederujemy się i wiążemy się węzłem nierozerwanym konfederacji wolnej przy wierze św. katolickiej rzymskiej, przy równości i dawności dla wszystkich szlachty, a nie dla osiadłej tylko, przy całości granic państw Rzczpltej (...), przy rządzie republikańskim jak najwolniejszym, przy utrzymaniu wolności praw uniowych W. Ks. Lit. do Korony, przy całości praw szlacheckich, przy zachowaniu potęgi narodowej (...), a przeciwko sukcesji tronu, przeciwko powiększeniu władzy królów, przeciwko oderwaniu najmniejszej cząstki kraju(...) , przeciwko konstytucji 3-go maja, w monarchię rzeczpospolitą zamieniającej (...), przeciwko wszystkiemu cokolwiek sejm zrobił illegalnego na koniec przeciwko wszystkim tym, którzy by konstytucję 3-go maja utrzymywali i mocą popierać chcieli - i tym celem obraliśmy sobie za marszałka J.W. Stan. Szczęsnego Potockiego, generała kor. artylerii (...), a za wodzów wojsk kor. przy konfederacji i jej władz będących J.W. Ksawerego Branickiego, w kor., Seweryna Rzewuskiego poln. kor. hetmanów (...). A że Rzczplta pobita i w rękach swych ciemiężycielów moc całą mająca, własnymi z niewoli dzwignąć się nie może siłami, nic jej innego nie zostaje, tylko uciec się z ufnością do Wielkiej Katarzyny, która narodowi sąsiedzkiemu, przyjaznemu i sprzymierzonemu, z taką sławą i sprawiedliwością panuje, zabezpieczając się tak na wspaniałości tej wielkiej monarchini, jako i na traktatach, które ją z Rzczpltą wiążą. ÆZądania nasze są, aby Rzczplta udzielną, samowładną, niepodległą, w granicach całą została, bo od wieków nikomu podległą i czyją własnością, dziedzictwem, nie była. - ÆZądamy wolności, narodowi naszemu przyzwoitej, bo w niej przodkowie nasi od wieków żyli, bośmy się w niej porodzili i umierać chcemy. - ÆZądamy spokojności wewnętrznej, trwałego z sąsiadami pokoju, bo szczęśliwości, bezpieczeństwa własności, nie zamieszania wojen szukamy. - ÆZądamy sobie utwierdzić rząd republikański, bo do innego przywyknąć nie zdołamy, bo inny niepokój i ruinę przynieść nam tylko może. To są nasze zamiary, te abyśmy dokonać zdołali, dzielnej pomocy tej wielkiej monarchini wzywamy, która ozdobą i chlubą wieku naszego będąc, wzgardzając podłą zazdrością i chytremi podstępy, których zawody dzielność jej kruszy i niszczy, szczęśliwość narodu cenić umie i im pomocną podaje rękę. Sprawiedliwość próśb naszych, świętość traktatów i sojuszów, które ją łączą z Rzczpltą, a nade wszystko wielkość jej duszy pewną nam dają nadzieję nieinteresownej, wspaniałej, jednym słowem, godnej jej dla nas pomocy. (...) Bracia nasi, wołamy do was! Wznosimy ręce nasze do was, za tą wspólną Ojczyzną, która ginie, a którą wy zachować możecie, nie idzie tu o nas tylko, zginiecie i wy, gdy Rzczplta ginąc będzie, pomnijcie, iż gdzie się sadowi tyrania, tam na czas zwlec zgon swój można, ale go nie uniknąć, pózniej czy prędzej wszystko, co tchnie wolnością, pod ciężarem despotyzmu upaść musi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacyfista Cimoszewicz & Co swoje bledy pokrywaja pieniactwem IP: *.14.203.62.dial.bluewin.ch 13.10.03, 19:00 Popierajac bezprawna agresje USA na Irak (wg. Z. Brzezinskiego - ta wojna to wynik glupoty i fanatyzmz obecnej administracji amerykanskiej) polscy politycy w sprawach UE poczyni ruchy jak slon w skladzie porcelany, uzyskujac chlubna etykiete dla kraju: "trojanskiego osla USA". Teraz, zupelnie izolowaniw Europie, w swojej paranoi, popelniaja kolejne bledy. Niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikorski Re: Mniej wiecej tak to widze IP: *.bb.online.no 19.10.03, 23:32 Gość portalu: pacyfista napisał(a): > Popierajac bezprawna agresje USA na Irak (wg. Z. Brzezinskiego - > ta wojna to wynik glupoty i fanatyzmz obecnej administracji > amerykanskiej) polscy politycy w sprawach UE poczyni ruchy jak > slon w skladzie porcelany, uzyskujac chlubna etykiete dla > kraju: "trojanskiego osla USA". Teraz, zupelnie izolowaniw > Europie, w swojej paranoi, popelniaja kolejne bledy. > Niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikorski Re: a Konstytucja Naszego Kraju to pies???? IP: *.bb.online.no 19.10.03, 23:34 Gość portalu: Sikorski napisał(a): > Gość portalu: pacyfista napisał(a): > > > Popierajac bezprawna agresje USA na Irak (wg. Z. > Brzezinskiego - > > ta wojna to wynik glupoty i fanatyzmz obecnej administracji > > amerykanskiej) polscy politycy w sprawach UE poczyni ruchy jak > > slon w skladzie porcelany, uzyskujac chlubna etykiete dla > > kraju: "trojanskiego osla USA". Teraz, zupelnie izolowaniw > > Europie, w swojej paranoi, popelniaja kolejne bledy. > > Niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikorski Re: kazdy polski Pass moze wsadzic Kwas IP: *.bb.online.no 19.10.03, 23:35 Gość portalu: Sikorski napisał(a): > Gość portalu: Sikorski napisał(a): > > > Gość portalu: pacyfista napisał(a): > > > > > Popierajac bezprawna agresje USA na Irak (wg. Z. > > Brzezinskiego - > > > ta wojna to wynik glupoty i fanatyzmz obecnej administracji > > > amerykanskiej) polscy politycy w sprawach UE poczyni ruchy > jak > > > slon w skladzie porcelany, uzyskujac chlubna etykiete dla > > > kraju: "trojanskiego osla USA". Teraz, zupelnie izolowaniw > > > Europie, w swojej paranoi, popelniaja kolejne bledy. > > > Niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy trudno o wiecej urojen ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.10.03, 19:01 ... od tych, ktore ma Pan redaktor Pawlicki. Wbic Polakow w stereotyp i w zniechecenie, to nic ze niezle idzie, ale przeciez musi byc zle, no chyba, ZE BYLIBYSMY IMPERIALNA POTEGA itd, itd. A tu poprostu trzeba robic swoje, bo kazdy broni swego jak potrafi i w polityce jeszcze nikt sie na nikogo nie obrazil. A zreszta skad wiadomo, ze Roland to kompromitacja? Skad sie bierze takie "niewolnicze widzenie" swiata, nie potrafie zgadnac, a po co sie to robi, no ewidentnie by zasiac zwatpienie i zebys Ty obywatelu machnal reka i poszedl na ryby. M. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: trudno o wiecej urojen ... 13.10.03, 19:10 Gość portalu: obcy napisał(a): > ... od tych, ktore ma Pan redaktor Pawlicki. > Wbic Polakow w stereotyp i w zniechecenie, to nic ze niezle > idzie, ale przeciez musi byc zle, no chyba, ZE BYLIBYSMY > IMPERIALNA POTEGA itd, itd. > A tu poprostu trzeba robic swoje, bo kazdy broni swego jak > potrafi i w polityce jeszcze nikt sie na nikogo nie obrazil. > A zreszta skad wiadomo, ze Roland to kompromitacja? Wedlug zasady: jasli fakty mi nie odpowiadaja, to tym gorzej dla faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 19:51 Gość portalu: obcy napisał(a): > ... od tych, ktore ma Pan redaktor Pawlicki. > Wbic Polakow w stereotyp i w zniechecenie, to nic ze niezle > idzie, ale przeciez musi byc zle, no chyba, ZE BYLIBYSMY > IMPERIALNA POTEGA itd, itd. > A tu poprostu trzeba robic swoje, bo kazdy broni swego jak > potrafi i w polityce jeszcze nikt sie na nikogo nie obrazil. Mylisz się polityka zagraniczna państwa nie polega na po prostu "robieniu swojego" bowiem jest to nieustanna gra - w której nikt - nawet największe mocarstwo nigdy nie "zbiera całej puli". Polityka zagraniczna musi być osadzona w realiach i dostosowana do faktycznych możliwości osiągnięcia danego - realnego celu, przy posiadanych przez dane państwo możliwościach. Gdyby natomiast każdy po prostu "robił swoje" jak piszesz - to już dawno świat pogrążony byłby w permanentnej wojnie. > A zreszta skad wiadomo, ze Roland to kompromitacja? Z zachowania się polskiego MSZ-u. Widać kontrargumenty Francji były dla polskich dyplomatów i premiera druzgocącymi - to oczywiści kompromitacja polskiego MSZ-u. W dyplomacji przyznanie się do takiego błędu przez polski MSZ i oficjalne dementi oraz przeprosiny to najpewniejszy dowód na prawdziwość francuskiej argumentacji. > Skad sie bierze takie "niewolnicze widzenie" swiata, nie > potrafie zgadnac, a po co sie to robi, no ewidentnie by zasiac > zwatpienie i zebys Ty obywatelu machnal reka i poszedl na ryby. > M. Tu nie chodzi o niewolnicze "widzenie świata", ale o postrzeganie go realnie oraz o sztukę – sztukę poruszania się w tym REALNYM świecie - sztukę dyplomacji. pozdr. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.10.03, 20:59 Dziendobry Panu Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > Mylisz się polityka zagraniczna państwa nie polega na po > prostu "robieniu swojego" bowiem jest to nieustanna gra - w > której nikt - nawet największe mocarstwo nigdy nie "zbiera całej > puli". ----Ja napisalem krotko i jednoznacznie, po co ludziom czas zabierac. "Swoje" nie znaczy od razu brak kompromisu, czy niedostrzeganie innych rozwiazan. Nawet porazke nalezy wkalkulowac. > Polityka zagraniczna musi być osadzona w realiach i > dostosowana do faktycznych możliwości osiągnięcia danego - > realnego celu, przy posiadanych przez dane państwo > możliwościach. Gdyby natomiast każdy po prostu "robił swoje" jak > piszesz - to już dawno świat pogrążony byłby w permanentnej > wojnie. ---nieporozumienie. Jeszcze zaden polityk sie nie obrazil, nie przemilczal niewygodnej sprawy. Polityka to gra sily i klamstw a jedynym sojusznikiem polityka jest jego legitymizm/poparcie oraz umiejetnosc przedstawienie korzysci z proponowanego rozwiazania adwersarzowi. > > A zreszta skad wiadomo, ze Roland to kompromitacja? > Z zachowania się polskiego MSZ-u. Widać kontrargumenty Francji > były dla polskich dyplomatów i premiera druzgocącymi - to > oczywiści kompromitacja polskiego MSZ-u. W dyplomacji przyznanie > się do takiego błędu przez polski MSZ i oficjalne dementi oraz > przeprosiny to najpewniejszy dowód na prawdziwość francuskiej > argumentacji. ---nie slyszalem zadnego dementi tylko stwierdzenie, ze pomylono daty, pomijajac, ze moze to byc klamstwo, to data modernizacji nie oznacza nic innego jak lamanie embarga, chyba, ze ktos wiezy, ze irakijczycy sami wpadli na to jak zmodernizowac ta rakiete. Zreszta politycy stwierdzili neutralnie, ze juz nie ma problemu co bije rowno w obie strony. Zreszta jak by politycy siedzieli cicho to sprawa by pozostala tam gdzie jej miejsce w prasie a nie powodowala spekulacji politycznych. Dla przecietnego czytelnika to tak jak by polska pomylka, dla reszty politykow to kompromitacja Francji, bo zareagowala. > > Skad sie bierze takie "niewolnicze widzenie" swiata, nie > > potrafie zgadnac, a po co sie to robi, no ewidentnie by zasiac > > zwatpienie i zebys Ty obywatelu machnal reka i poszedl na ryby. > > M. > > Tu nie chodzi o niewolnicze "widzenie świata", ale o > postrzeganie go realnie oraz o sztukę – sztukę poruszania się w > tym REALNYM świecie - sztukę dyplomacji. > > pozdr. Hugues de Terlon ---dziekuje za odpowiedz, a co do sztuki dyplomacji to sie zgadzam natomiast w tym przypadku chodzi o sztuke dziennikarska, ktora usiluje nam narzucic sposob widzenia i spodziewa sie reakcji niewolnika, a dajcie mi juz swiety spokoj, ja nic nie wiem, robcie co chcecie itd. Co do polityki to pelna zgoda. Uszanowanie M. > > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadziwiona Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 13.10.03, 22:30 > Polityka to gra sily i klamstw a jedynym > sojusznikiem polityka jest jego legitymizm/poparcie oraz > umiejetnosc przedstawienie korzysci z proponowanego rozwiazania > adwersarzowi. Ja w kwestii merytorycznej: wojna to gra sil i klamstw. Polityka to gra kompromisu i pragmatycznego zrozumienia sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 22:35 Gość portalu: obcy napisał(a): > Dziendobry Panu Witam Pana i dziękuję za odpowiedź. Z Pańskiej wypowiedzi wynika, iż w kwestii rozumienia dyplomacji jako jednego z narzędzi polityki międzynarodowej państwa zasadniczo się zgadzamy. Bardzo mnie to cieszy. Pozwoli Pan więc, mam nadzieję, iż w związku z powyższym odniosę się tylko do tej części Pańskiej wypowiedzi, co do której mam zdecydowanie odmienne poglądy. > Polityka to gra sily i klamstw Tu mała dygresja - wolę pracę dyplomatów określać jako umiejętność roztropnego prowadzenia układów przemykając się między oszustwem a szczerością. Ale to oczywiście tylko kwestia frazeologii:) W sprawie Rolandów napisał Pan: > ---nie slyszalem zadnego dementi tylko stwierdzenie, ze pomylono > daty, Oficjalne stwierdzenie strony polskiej, iż żołnierze polscy błędnie odczytali napis 2003 na rakietach "Roland" jako rzekomą datę produkcji tychże rakiet stanowiło właśnie dmenti strony polskiej wcześniej podawanej przez siebie informacji. > pomijajac, ze moze to byc klamstwo, nie sądzę - w przeciwnym wypadku strona polska, która świadomie chcąc obciążyć Francję podała tę informację nie zdementowałaby jej tak szybko i w sposób tak nerwowy. Ewentualnie być może - jeśli informacje strony polskiej były prawdziwe, a Polacy tak panicznie się z nich wycofali to Francja ma najwidoczniej wystarczająco potężne narzędzie nacisku na Polskę by zmusić ją do schowania się w kąt. Ale osobiście sądzę, iż informacja strony polskiej była nieprawdziwa - obliczona na skompromitowanie Francji - ale gdzież tam polskiej dyplomacji do prawdziwych wirtuozów tej dziedziny - Francuzów. > to data modernizacji > nie oznacza nic innego jak lamanie embarga, chyba, ze ktos > wiezy, ze irakijczycy sami wpadli na to jak zmodernizowac ta > rakiete. >Zreszta politycy stwierdzili neutralnie, ze juz nie ma > problemu co bije rowno w obie strony. Niestety to nie bije równo w obie strony. Stwierdzenie, iż nie ma problemu nic nie znaczy prócz tego, że sprawa ta przeniosła się do kuluarów. Natomiast to w Polsce "posypały się głowy" to u nas wybuchła afera i to Polacy musieli gęsto się tłumaczyć. Przypomnę, iż: 1 Szef sztabu Generalnego gen. Czesław Piątas zapowiadał "konsekwencje dyscyplinarne" wobec polskich żołnierzy z Iraku, którzy błędnie ocenili napis "2003" na rakietach Roland jako rok ich produkcji 2 Rzecznik MON płk Eugeniusz Mleczak poprosił o zwolnienie z funkcji, a minister tę rezygnację przyjął. 3 Szczegółowe raporty w tej sprawie wystosowali do prezydenta i premiera oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej : szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - Marek Siwiec oraz Sztab Generalny zatem sprawa jeszcze się nie zakończyła - a dyplomacji polskiej jeszcze długo odbijać się ona będzie w stosunkach z Francją czkawką. >Zreszta jak by politycy > siedzieli cicho to sprawa by pozostala tam gdzie jej miejsce > w prasie a nie powodowala spekulacji politycznych. > Dla przecietnego czytelnika to tak jak by polska pomylka, dla > reszty politykow to kompromitacja Francji, bo zareagowala. Kompromitacja Francji bo zareagowała??? Brak reakcji oznaczałby wszak przyznanie się do winy! Kompromitacja tak - Polski - i to nawet nie dlatego, że znaleźli te rakiety, ale dlatego, że publicznie i przede wszystkim amatorsko podali informację o dacie ich produkcji mediom - nie dokonawszy pierwej faktycznego rozeznania w sytuacji. Gdyby to była prawda - co Polacy publicznie w tej sprawie głosili, winni oni raczej: 1 zachować to w tajemnicy 2 poinformować o fakcie Francję 3 to dałoby w rezultacie Polakom "haka" na Francuzów i możliwość nacisku dyplomatycznego na nich w innych sprawach Tymczasem Polacy nie tylko, że ogłosili sprawę publicznie - to jeszcze ich znalezisko było fałszywe i szybciutko musieli się ze swych opinii na jego temat wycofać, robiąc z siebie przy okazji pośmiewisko na arenie międzynarodowej. > ---dziekuje za odpowiedz, a co do sztuki dyplomacji to sie > zgadzam natomiast w tym przypadku chodzi o sztuke dziennikarska, > ktora usiluje nam narzucic sposob widzenia i spodziewa sie > reakcji niewolnika, a dajcie mi juz swiety spokoj, ja nic nie > wiem, robcie co chcecie itd. Co do polityki to pelna zgoda. > Uszanowanie > M. Dziennikarze podają wiele bardzo różnych informacji - ale przeczytawszy ich możliwie wiele człowiek jest w stanie w oparciu o posiadaną jeszcze przez siebie wiedzę - uważam - wyrobić sobie własny pogląd na dane wydarzenia. załączam wyrazy szacunku Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Odpowiedz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.03, 06:16 Dziekuje za odpowiedz. Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): ... > Tu mała dygresja - wolę pracę dyplomatów określać jako > umiejętność roztropnego prowadzenia układów przemykając się > między oszustwem a szczerością. Ale to oczywiście tylko kwestia > frazeologii:) ---"no problem" zgadzam sie a nawet przyznaje, ze klamstwo to zbyt wiele jak na szanujacego sie polityka i cofam, co do definicji polityki to jest ich zbyt wiele, by cytowac. > W sprawie Rolandów napisał Pan: > > ---nie slyszalem zadnego dementi tylko stwierdzenie, ze > pomylono > > daty, > Oficjalne stwierdzenie strony polskiej, iż żołnierze polscy > błędnie odczytali napis 2003 na rakietach "Roland" jako rzekomą > datę produkcji tychże rakiet stanowiło właśnie dmenti strony > polskiej wcześniej podawanej przez siebie informacji. ---dementi to wtedy gdy dyplomata musi sprostowywac (najczesciej swoje wlasne slowa). To co powiedzial rzecznik to (jesli wierzyc GW) to ze "data produkcji wyglada na 2003" co jest nieprofesjonalne i slusznie wylecial. Rzecznik to NIE DYPLOMATA. Dlatego sprostowanie wiadomosci prasowej to nie jest dementi. Fakt, ze zaangazowal sie w to Prezydent Francji swiadczy o czyms zupelnie innym, a mianowicie, ze ... wszyscy, ktorzy sie znaja na tych rakietach otrzymali informacje, ktora demaskuje Francje. > >Zreszta politycy stwierdzili neutralnie, ze juz nie ma > > problemu co bije rowno w obie strony. > > Niestety to nie bije równo w obie strony. Stwierdzenie, iż nie > ma problemu nic nie znaczy prócz tego, że sprawa ta przeniosła > się do kuluarów. Natomiast to w Polsce "posypały się głowy" to u > nas wybuchła afera i to Polacy musieli gęsto się tłumaczyć. > Przypomnę, iż: > > 1 Szef sztabu Generalnego gen. Czesław Piątas > zapowiadał "konsekwencje dyscyplinarne" wobec polskich żołnierzy > z Iraku, którzy błędnie ocenili napis "2003" na rakietach Roland > jako rok ich produkcji ---nie bedzie zadnych konsekwencji, a ze Pan General ma pietra to normalne dla czerwonych generalow. > 2 Rzecznik MON płk Eugeniusz Mleczak poprosił o zwolnienie z > funkcji, a minister tę rezygnację przyjął. ---popelnil blad zawodowy ... i dobrze mu tak. > 3 Szczegółowe raporty w tej sprawie wystosowali do prezydenta i > premiera oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej : szef Biura > Bezpieczeństwa Narodowego - Marek Siwiec oraz Sztab Generalny > zatem sprawa jeszcze się nie zakończyła - a dyplomacji polskiej > jeszcze długo odbijać się ona będzie w stosunkach z Francją > czkawką. ---pozyjemy zobaczymy, ale ja sie nic a nic nie przejmuje, bo jestem przekonany, ze polscy politycy ratowali francuzow. > >Zreszta jak by politycy > > siedzieli cicho to sprawa by pozostala tam gdzie jej miejsce > > w prasie a nie powodowala spekulacji politycznych. > > Dla przecietnego czytelnika to tak jak by polska pomylka, dla > > reszty politykow to kompromitacja Francji, bo zareagowala. > > Kompromitacja Francji bo zareagowała??? Brak reakcji oznaczałby > wszak przyznanie się do winy! ---ale nie powtorna reakcja, te rakiety byly juz znalezione przez amerykanow. Prezydent Francji ma swoich rzecznikow do dementowania falszywych informacji i moze sie zajac polityka a nie musi zaraz wzywac Polskiego Premiera, ktory sie takimi pierdolami nie przejmuje, bo po co? Kompromitacja tak - Polski - i to > nawet nie dlatego, że znaleźli te rakiety, ale dlatego, że > publicznie i przede wszystkim amatorsko podali informację o > dacie ich produkcji mediom - nie dokonawszy pierwej faktycznego > rozeznania w sytuacji. Gdyby to była prawda - co Polacy > publicznie w tej sprawie głosili, winni oni raczej: > 1 zachować to w tajemnicy > 2 poinformować o fakcie Francję > 3 to dałoby w rezultacie Polakom "haka" na Francuzów i możliwość ---nie sadze, zeby to byl pozadny hak, nic nie stalo na przeszkodzie by zignorowac te informacje i poprosic prase o sprostowanie ... i po klopocie. > nacisku dyplomatycznego na nich w innych sprawach > Tymczasem Polacy nie tylko, że ogłosili sprawę publicznie - to > jeszcze ich znalezisko było fałszywe i szybciutko musieli się ze > swych opinii na jego temat wycofać, robiąc z siebie przy okazji > pośmiewisko na arenie międzynarodowej. ---mam inne zdanie, - ratowali francuzow. Sadze tez, ze przecenia Pan znaczenie tej sprawy zgodnie z zyczeniem GW. > > Dziennikarze podają wiele bardzo różnych informacji - ale > przeczytawszy ich możliwie wiele człowiek jest w stanie w > oparciu o posiadaną jeszcze przez siebie wiedzę - uważam - > wyrobić sobie własny pogląd na dane wydarzenia. ---Popieram jak najgorecej. > załączam wyrazy szacunku > Hugues de Terlon Odwwzajemniam. Piotrek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Odpowiedz IP: *.bmj.net.pl 14.10.03, 14:32 Gość portalu: obcy napisał(a): > Dziekuje za odpowiedz. Dziękuję również. Na wstępie przyznam, iż doprawdy szczerze intryguje mnie i poniekąd zadziwia Pańskie stanowisko w sprawie rakiet "Roland" - a mianowicie to, iż to My - Polacy, jak Pan raczy uważać, ratowaliśmy Francję w tej sprawie. Ale po kolei do rzeczy. > ---dementi to wtedy gdy dyplomata musi sprostowywac (najczesciej > swoje wlasne slowa). To co powiedzial rzecznik to (jesli wierzyc > GW) to ze "data produkcji wyglada na 2003" co jest > nieprofesjonalne i slusznie wylecial. Rzecznik to NIE DYPLOMATA. > Dlatego sprostowanie wiadomosci prasowej to nie jest dementi. "Po południu minister Szmajdziński (a więc nie rzecznik) wydaje oświadczenie z wyrazami ubolewania. Według polskich DYPLOMATÓW w Rzymie pomylili się polscy żołnierze - data na rakietach to rok gwarancji, a nie produkcji" Mam nadzieję, iż powyższy cytat w pełni Pana usatysfakcjonuje - jeśli chodzi o oficjalne dementi strony polskiej i zgodzimy się teraz, iż strona polska takie dementi jednak wydała. > Fakt, ze zaangazowal sie w to Prezydent Francji swiadczy o czyms > zupelnie innym, a mianowicie, ze ... wszyscy, ktorzy sie znaja > na tych rakietach otrzymali informacje, ktora demaskuje Francje. ??? Niestety, ale nie rozumiem co ma pan na myśli. Prosiłbym zatem bardzo o możliwie szerokie rozbudowanie tegoż twierdzenia i podbudowania go faktami. > bo jestem przekonany, ze polscy politycy ratowali francuzow. I tu podobnie jak wyżej prosiłbym o merytoryczne uzasadnienie tezy świadczącej o tym, iż, jak Pan twierdzi, to Polacy ratowali Francuzów w aferze z rakietami "Roland". Osobiście nie dostrzegam bowiem żadnych przemawiających za taką tezą faktów. Jak zaznaczyłem bowiem powyżej i w poprzednich moich wypowiedziach: 1 To Polacy doprowadzając do przecieku do mediów sprawy rakiet usiłowali skompromitować znajdującą się w obozie antywojennym Francję 2 Strona Polska, po ostrym proteście w tej sprawie Francji przedstawiającej niezbite dowody, iż produkcji takich rakiet już dawno zaniechała, oficjalnie, w atmosferze nerwowości i skandalu dyplomatycznego przyznała się natychmiast do błędnego odczytania daty znajdującej się na znalezionych rakietach 3 To w Polsce nie we Francji w związku z aferą „poleciały głowy” 4 To w Polsce nie we Francji podjęto kroki mające szczegółowo wyjaśnić aferę i rozstrzygnąć kto w NASZYM KRAJU w tej sprawie zawinił. Polska zatem, abstrahując już od faktu, iż znajdujemy się z Francją, w związku z wojną w Iraku, w przeciwnych obozach, w przypadku gdyby usiłowała „ratować Francję” nie pozwoliłaby na przeciek do mediów tak ważnej i mogącej skompromitować, w przypadku prawdziwości, Francję informacji. Czy sądzi Pan, że gdyby w Iraku Polacy znaleźli tego typu rakiety sprzedane przez UK, bądź USA Irakowi informacja przeciekłaby do mediów?. Zapewniam Pana, że nikt by o tym nie usłyszał – to jest właśnie ratowanie sojusznika, to z Francją, to była nieudana i amatorska próba kompromitacji wroga. > > Kompromitacja Francji bo zareagowała??? Brak reakcji > oznaczałby > > wszak przyznanie się do winy! > ---ale nie powtorna reakcja, te rakiety byly juz znalezione > przez amerykanow. Ależ to nie ma nic do rzeczy, bowiem gdyby Francja nie zareagowała padłoby na nią podejrzenie, iż informacja jest TYM RAZEM PRAWDZIWA. Dyplomatyczna i natychmiastowa reakcja Francji była tu zatem koniecznością. >Prezydent Francji ma swoich rzecznikow do > dementowania falszywych informacji i moze sie zajac polityka > a nie musi zaraz wzywac Polskiego Premiera, ktory sie takimi > pierdolami nie przejmuje, bo po co? Jak widać Premier, Prezydent, Sejm, MSZ i MON Polski bardzo się tą "pierdołą" jednak przejęli. Nie jest to bowiem "pierdoła" lecz poważny międzypaństwowy konflikt dyplomatyczny dwóch państw o zasięgu potencjalnie międzynarodowym. >nic nie stalo na > przeszkodzie by zignorowac te informacje i poprosic prase o > sprostowanie ... i po klopocie. Niestety w stosunkach międzynarodowych to nie jest takie proste. A w obecnej sytuacji międzynarodowej istnienia dwóch zwalczających się obozów: "wojny" (USA, UK, Polska etc.) i "pokoju" (Niemcy, Francja, Rosja etc.) zaistniała realna groźba wybuchu wielkiej międzynarodowej afery. Wysoce prawdopodobne wydaje się przy tym wszystkim, iż przywódca obozu wojny (USA) w sytuacji narastających kłopotów i krytyki wobec jego działań w Iraku, usiłował rękoma Polski zdyskredytować Francję. Tyle tylko, iż zdyskredytowana została jedynie Polska - co zresztą dla przywódcy obozu "wojny" - jest także bardzo na rękę. Dla USA bowiem korzystne jest doprowadzenie do jeszcze większych podziałów w Europie i to właśnie teraz - tj. w chwili kiedy Europa usiłuje się bardziej niż dotąd , co Waszyngton postrzega jako groźbę dla swej hegemonii na świecie, jednoczyć. Dodatkowo skłócając Polskę jeszcze bardziej z Francją stara się Waszyngton, jak można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, odciąć bądź przynajmniej utrudnić Polsce drogę odwrotu od jej obecnej (naiwnej) skrajnie proamerykańskiej polityki i obniżyć cenę jaką może zażądać Polska w zamian za wsparcie w Iraku. W sytuacji bowiem izolacji Polski w Europie Waszyngton będzie mógł stwierdzić, iż jako jedyna nasza podpora na arenie międzynarodowej nie musi specjalnie się wysilać i wykosztowywać celem utrzymania Polski w swoim obozie – Warszawa bowiem nie będzie miała praktycznie innego wyjścia niż trzymanie się Waszyngtonu nie chcąc popaść w zupełną już izolację dyplomatyczną. > Sadze tez, ze przecenia Pan znaczenie tej sprawy zgodnie z > zyczeniem GW. Ja sądzę natomiast, iż Pan sprawy rakiet „Roland” zupełnie niedocenia i bagatelizuje ją – co ciekawe i charakterystyczne wbrew nawet poruszeniu jakie wywołała ona wśród polityków polskich wszystkich opcji, oraz zaangażowaniu się w nią, jak rzekłem, Premiera, Prezydenta, MSZ, MON, i Sejmu RP. Pozdr. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Przyjemnie sie dyskutuje, zatem.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.03, 17:04 ...czemu by nie kontynuowac. Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): ) Gość portalu: obcy napisał(a): ) Na wstępie przyznam, iż doprawdy szczerze intryguje mnie i ) poniekąd zadziwia Pańskie stanowisko w sprawie rakiet "Roland" - ) a mianowicie to, iż to My - Polacy, jak Pan raczy uważać, ) ratowaliśmy Francję w tej sprawie. Ale po kolei do rzeczy. ) ) ---dementi to wtedy gdy dyplomata musi sprostowywac ) (najczesciej ) ) swoje wlasne slowa). To co powiedzial rzecznik to (jesli ) wierzyc ) ) GW) to ze "data produkcji wyglada na 2003" co jest ) ) nieprofesjonalne i slusznie wylecial. Rzecznik to NIE ) DYPLOMATA. ) ) Dlatego sprostowanie wiadomosci prasowej to nie jest dementi ) "Po południu minister Szmajdziński (a więc nie rzecznik) wydaje ) oświadczenie z wyrazami ubolewania. Według polskich DYPLOMATÓW w ) Rzymie pomylili się polscy żołnierze - data na rakietach to rok ) gwarancji, a nie produkcji" ) Mam nadzieję, iż powyższy cytat w pełni Pana usatysfakcjonuje - ) jeśli chodzi o oficjalne dementi strony polskiej i zgodzimy się ) teraz, iż strona polska takie dementi jednak wydała. ---tak, ale dopiero po interwencji Pana Prezydenta Francji. O czym oni rozmawiali, nie wiem. Upraszczajac politycy doszli do wniosku, ze nie beda kontynuowac zatargu w tej sprawie, poniewaz znacznie bardziej pozyteczne jest POZORNE (zaraz wyjasnie) zamrozenie sprawy niz jej kontynuacja. Ewidentnie w symbolu 07-01-KYN2003-0389 jest informacja dla francji niewygodna. Co to moze byc ????, niestety dowiedzieli sie fachowcy, dzieki prasie i mozliwosci robienia zdjec na miejscu oraz przeniknieciu do wiadomosci publicznej slow rzecznika. My widzowie musimy zrobic pewne zalozenia. 1. Data ze zdartej skads tabliczki znamionowej "84" jest prawdziwa i oznacza date produkcji. Czy to tabliczka z rolanda? Zalozmy, ze tak. 2. Duzymi literami na wyrobach sa pisane informacje dla bezposredniego uzytkownika, tak sie robi w przemysle lotniczym, w farmaceutycznym i w militarnym, wszedzie tam, gdzie pomylka moze miec fatalne konsekwencje. Moj wniosek to cos innego niz tylko data i pomijam spekulacje na ten temat data czego, bo jesli przegladu lub modernizacji to nic to nie zmienia, ze mamy do czynienia z lamaniem embarga. Jest cos wazniejszego w tej informacji i to cos wymusilo reakcje na szczeblu glow panstw. Zakladam bowiem, ze Prezydent Francji sie jednak szanuje i nie zabiera glosu w sprawach, ktore juz wyjasnial raz po raz drugi. Gdyby kazdy prezydent musial prostowac bzdury prasy to trzeba by wypierac po kilkudziesieciu prezydentow na kraj. Zatem moj jedyny wniosek, ze polacy doszli do wniosku by pomoc wybrnac z sytuacji, ktora stworzyly przecieki i media. Jesli nie mam racji to zobaczymy: 1. Politycy odpowiedzialni, niezaleznie czy czerwoni, zieloni, czy pomaranczowi musza a) mianowani zostac odwolani, poniewaz traca wiarygodnosc i kazdy polityk zagraniczny moze nie udzielac im audiencji, gdy tylko mu wygodnie, bo ma wlasnie ten wspanialy argument wiarygodnosci jako wygodne tlumaczenie i trzymanie takiego polityka na stanowisku nie ma sensu. b) wybierany tak samo z tym, ze musi przejsc weryfikacje, zgodnie z prawem konstytucyjnym co sie wlasnie odbywa. Zatem komisja, sprawozdanie, ocena sejmu. Zobaczymy. ----- Jesli Siwiec poleci to przyznaje panu racje, poniewaz uznam, ze to nie bylo pozorne wziecie ciosu na siebie dla dobra imienia Francji, ktora przeciez bardzo lubimy i bardzo nam na niej zalezy. Jesli nie to przyznam ja sobie. ) ) Fakt, ze zaangazowal sie w to Prezydent Francji swiadczy o ) czyms ) ) zupelnie innym, a mianowicie, ze ... wszyscy, ktorzy sie znaja ) ) na tych rakietach otrzymali informacje, ktora demaskuje ) Francje. ) ) ??? Niestety, ale nie rozumiem co ma pan na myśli. Prosiłbym ) zatem bardzo o możliwie szerokie rozbudowanie tegoż twierdzenia ) i podbudowania go faktami. ---faktow znam nie wiecej od Pana, ale skoroo zaangazowal sie premier i prezydent i postanowili uznac bez dodatkowych wyjasnien, ze nie ma sprawy to taki a nie inny jest moj najbardziej prawdopodobny wniosek. ) ) bo jestem przekonany, ze polscy politycy ratowali francuzow. ---wygodniej nam tuszowac sprawe, niz ja uzywac jako watpliwy atut w rozmowach, bo to inne kalibry ta konstytucja i rakiety. To troche tak jak z szabelka na czolg, czyli dokladnie to co nam sugeruja media i dyskutanci, bioracy wine na siebie. Ten wizerunek jest wlasnie propagowany przez media bo to jest ich zadanie utrzymac polakow w stanie depresji i bezsilnosci, odebrac im poczucie, ze cokolwiek moga lub znacza i znow znalezc winnych "tej strasznej afery", ktora wcale nie jest ani straszna ani grozna, poprostu rozdmuchana, malo to broni juz ameryknie znalezli? ) I tu podobnie jak wyżej prosiłbym o merytoryczne uzasadnienie ) tezy świadczącej o tym, iż, jak Pan twierdzi, to Polacy ratowali ) Francuzów w aferze z rakietami "Roland". Osobiście nie ) dostrzegam bowiem żadnych przemawiających za taką tezą faktów. ) Jak zaznaczyłem bowiem powyżej i w poprzednich moich ) wypowiedziach: ) 1 To Polacy doprowadzając do przecieku do mediów sprawy rakiet ) usiłowali skompromitować znajdującą się w obozie antywojennym ) Franc ---i na poziomie przecieku z mediow sprawa powinna pozostac, skoro nie pozostala to mamy do czynienia z afera, ale dlaczego zaraz nasza, skoro nasz premier nic nie wiedzial a Prezydent Francji musial zareagowac. (moze te 2003 to roland3?) ) 2 Strona Polska, po ostrym proteście w tej sprawie Francji ) przedstawiającej niezbite dowody, iż produkcji takich rakiet już ) dawno zaniechała, oficjalnie, w atmosferze nerwowości i skandalu ) dyplomatycznego przyznała się natychmiast do błędnego odczytania ) daty znajdującej się na znalezionych rakietach ---wg mnie to lipa z tymi datami i tyle. Nikt na swiecie nie umieszcza takich ogromnych znakow w innym celu niz poinformowanie wojaka z czym ma do czynienia, ze nie cwiczebny i jaka glowica, bo gosciu jest w stresie a moze nawet ranny, w koncu uzywa sprzetu na wojnie! ) 3 To w Polsce nie we Francji w związku z aferą „poleciały głowy” ---dopiero jak poleca to sie z Panem zgodze, ale tez z duzym marginesem na gotowosc poswiecenia sie dla ratowania reputacji Francji kosztem naszej twarzy to moze byc pozyteczniejsze w dalszych negocjacjach z Francja niz wymachiwanie szabelka jej przed nosem bez sensu. ) 4 To w Polsce nie we Francji podjęto kroki mające szczegółowo ) wyjaśnić aferę i rozstrzygnąć kto w NASZYM KRAJU w tej sprawie ) zawinił. ---takie sa procedury i ... slusznie. ) Polska zatem, abstrahując już od faktu, iż znajdujemy się z ) Francją, w związku z wojną w Iraku, w przeciwnych obozach, w ) przypadku gdyby usiłowała „ratować Francję” nie pozwoliłaby na ) przeciek do mediów tak ważnej i mogącej skompromitować, w ) przypadku prawdziwości, Francję informacji. ---totez media beda mialy teraz tylko jedna odpowiedz "NIC NIE WIEM" a jak beda natarczywe to kop w d... dziennikarza. Przeciez media to rozdmuchaly i to wlasnie te co sa teraz w "w wojnie" z SLD. ) Czy sądzi Pan, że ) gdyby w Iraku Polacy znaleźli tego typu rakiety sprzedane przez ) UK, bądź USA Irakowi informacja przeciekłaby do mediów?. ) Zapewniam Pana, że nikt by o tym nie usłyszał – to jest właśnie ) ratowanie sojusznika, to z Francją, to była nieudana i amatorska ) próba kompromitacji wroga. ---uwazam, ze to tlumaczenie jest budowane przez prase i TV tylko w Polsce, wszedzie indziej nikt juz o tym nie pamieta i nie tarktuje tego powaznie. ) ) ) Kompromitacja Francji bo zareagowała??? Brak reakcji ) ) oznaczałby ) ) ) wszak przyznanie się do winy! ---jakiej winy oto jest pytanie, przeciez od tego sa mali pracownicy by wymagac korekt prasowych a nie glowy panstw. Jesli Siwiec rzeczywiscie stwierdzil, ze rok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Przyjemnie sie dyskutuje, zatem.. IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 14.10.03, 18:35 No i obcieli mnie. Zatem jezeli Siwiec poleci to raczej by sprawe zamknac i bardzo watpie, czy on stwierdzil autorytatywnie, ze to rok produkcji, raczej to chcial uslyszec dziennikarz. To co bylo napisane to widocznie zaduzo jak na gazete, (nie obcinali by) zatem serdecznie pozdrawiam, a z tymi amerykanami to nie sadze, zeby im zalezalo na podziale europy, szczegolnie na podziale wzdluz szykujacej sie linii. Jakos jestem tego pewien. Serdecznie pozdrawiam. Piotrek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 14.10.03, 08:28 Ty sobie dobrze przeczytaj ze dwa razy ten artykol. To jest bardzo dobrze napisane, ja sie pod tym w calosci podpisuje. Trzeba bronic swoich pozycji ale z uwzglednieniem wszystkich parametrow i realiow tego swiata. To co robi ekipa w Warszawie jest po prostu samobojcza gra skazana na wyeliminowanie Polski z Europy. Huz o tym pisalem w innym watku; Polska umocnila sie poparciem wojny w iraku, a oslabia swioja pozycje bezsensownymi utarczkami z UE, dennymi aferami z rakietami (dolozyc zabojadom!), naiwnoscia w sojusz z Hiszpania. Polska ponadto antagonizuje sobie dosyc skutecznie opinie publiczna we Francji i Niemczech - dwoch duzych platnikach do kasy UE. Wystarczy? A zreszta , jak wymagac od innych solidaryzmu, czyli placenia za rozwoj innych samemu sprowadzajac Unie jedynie do rynku i kasy? Dlaczego jakis Dupont czy Schmit malby dawac na rozwoj podlaskiego xzy podkarpacia slyszac codziennie w TV, ze obdarowany ma go w d... i woli amerykanow? Ryszard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: trudno o wiecej urojen ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.03, 17:07 Dziekuje za odpowiedz. Moim zdaniem dramatyzujesz. Firmy kierowaly sie i kieruja zyskiem. Politycy kierowali sie i kieruja nastepnymi wyborami. Prasa robi to co sobie zyczy wlasciciel tej prasy. Sie masz M. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Political Fiction 13.10.03, 19:21 autor pisze: "nasza pozycja w Unii zależeć będzie m.in. od tego, na ile uda się przekonać Niemcy, że w ich interesie leży Polska silniejsza, mająca większy wpływ na to, co dzieje się w Unii, słowem partner, na którego mogą liczyć - podobnie jak dziś Francja." Niestety przekonanie Niemcow i Francji jest prawie nie mozliwe. Polscy politycy- cwaniacy nie rozumieja ze polityka to jest dlugoletnie budowanie zwazkow polegajacych glownie na zaufaniu. Nikt nie moze brac powaznie partnera grajacego na dwa fronty i popelniajacego gafy z rakietami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Dobry artykuł IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 19:33 Dodałbym jednak, iż dyplomacja polska zawsze w zasadzie na przestrzeni dziejów wykazywała się wyjątkową wręcz na tle innych państw europejskich nieudolnością. Niechlubne tradycje swoistego "pieniactwa" dyplomatycznego, wmawiania sobie i swoim obywatelom bajek o jakiejś rzekomej "mocarstwowej" pozycji Polski, uzurpowania sobie prawa do odgrywania w Europie Środkowej roli przywódczej (na którą żadne z państw tegoż regionu się nie godzi, gdyż Polsce po prostu brak potencjału do odgrywania takiej roli) oraz całkowity brak umiejętności do konstruktywnego dialogu i negocjacji, a co za tym idzie brak zdolności do pozyskiwania sprzymierzeńców są niestety nadal kontynuowane. "Twarde" opowiedzenie się Polski po stronie USA w konflikcie w Iraku przez co Polska pozbawiła się faktycznie zdolności dyplomatycznego manewru oraz pogorszyła swe stosunki z dwoma swymi potężnymi sąsiadami (Niemcy i Rosja) oraz z Francją, a następnie jeszcze podgrzewanie tegoż konfliktu (sprawa rakiet Roland i konstytucja UE) wystawiają dyplomacji polskiej jak najgorszą notę. Nikt nie ceni sojusznika, który jest całkowicie zależny od drugiej strony! Stąd USA, abstrahując już nawet od potęgi tegoż kraju, także lekceważyć będzie partnera, który zmuszony jest za wszelką cenę się ich trzymać, po to, ażeby nie stoczyć się w zupełną dyplomatyczną izolację (na zasadzie - bez nas jesteście niczym). Cimoszewicz to bez wątpienia jeden z najgorszych szefów MSZ obecnych czasów nie tylko w Polsce ale w ogóle w całej Europie. Zniweczył zupełnie dorobek swych poprzedników, którzy dokładali starań celem podtrzymywania dobrych relacji ze strategicznymi państwami UE – Niemcami i Francją, oraz starali się utrzymywać w miarę poprawne stosunki z Rosją. Następca nieudolnego na stanowisku szefa MSZ Cimoszewicza znajdzie się w arcytrudnej sytuacji, wybrnąć z niej i wyprowadzić Polskę z faktycznej izolacji dyplomatycznej będzie w stanie tylko człowiek wybitny – takiego ja zaś w tej chwili na polskiej scenie politycznej niestety nie widzę. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: Dobry artykuł 13.10.03, 20:10 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > Dodałbym jednak, iż dyplomacja polska zawsze w zasadzie na > przestrzeni dziejów wykazywała się wyjątkową wręcz na tle innych > państw europejskich nieudolnością. Niechlubne tradycje > swoistego "pieniactwa" dyplomatycznego, wmawiania sobie i swoim > obywatelom bajek o jakiejś rzekomej "mocarstwowej" pozycji > Polski, uzurpowania sobie prawa do odgrywania w Europie > Środkowej roli przywódczej (na którą żadne z państw tegoż > regionu się nie godzi, gdyż Polsce po prostu brak potencjału do > odgrywania takiej roli) Dwa niedawne przyklady: 1. Polska propozycja posrednictwa miedzy opozycja a rzadem na Ukrainie. 2. Polska propozycja budowania "pomostu" miedzy stara europa (Francja i Niemcy) a USA. Obydwie propozycje zostaly zignorowane przez wszystkie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Dobry artykuł IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 20:33 ping-pong napisał: > Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > > > Dodałbym jednak, iż dyplomacja polska zawsze w zasadzie na > > przestrzeni dziejów wykazywała się wyjątkową wręcz na tle innych > > państw europejskich nieudolnością. Niechlubne tradycje > > swoistego "pieniactwa" dyplomatycznego, wmawiania sobie i swoim > > obywatelom bajek o jakiejś rzekomej "mocarstwowej" pozycji > > Polski, uzurpowania sobie prawa do odgrywania w Europie > > Środkowej roli przywódczej (na którą żadne z państw tegoż > > regionu się nie godzi, gdyż Polsce po prostu brak potencjału do > > odgrywania takiej roli) > > Dwa niedawne przyklady: > 1. Polska propozycja posrednictwa miedzy opozycja a rzadem na Ukrainie. > 2. Polska propozycja budowania "pomostu" miedzy stara europa (Francja i Niemcy) > > a USA. > > Obydwie propozycje zostaly zignorowane przez wszystkie strony. Zgadza się. Ostatnio nawet Ukraina nie wymieniła Polski jako swego strategicznego partnera (a myśmy naiwni myśleli że tak jest), a spotkanie Millera z przywódcami Czech, Słowacji i Węgier zakończyło się zupełnym fiaskiem dla strony polskiej, bowiem kraje te odrzuciły koncepcję poparcia polskiego żądania utrzymania systemu głosowania przyjętego w Nicei. Taki to z polski samozwańczy "regionalny mocarz" i "przywódca". Polske MSZ to czyste kuriozum. pozdr. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sewa Re: Dobry artykuł IP: *.coe.int 14.10.03, 10:45 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > Dodałbym jednak, iż dyplomacja polska zawsze w zasadzie na > przestrzeni dziejów wykazywała się wyjątkową wręcz na tle innych > państw europejskich nieudolnością. Niechlubne tradycje > swoistego "pieniactwa" dyplomatycznego, wmawiania sobie i swoim > obywatelom bajek o jakiejś rzekomej "mocarstwowej" pozycji > Polski, uzurpowania sobie prawa do odgrywania w Europie > Środkowej roli przywódczej (na którą żadne z państw tegoż > regionu się nie godzi, gdyż Polsce po prostu brak potencjału do > odgrywania takiej roli) oraz całkowity brak umiejętności do > konstruktywnego dialogu i negocjacji, a co za tym idzie brak > zdolności do pozyskiwania sprzymierzeńców są niestety nadal > kontynuowane. Brawo! Nic dodac nic ujac. Oderwanie od rzeczywistosci jest niestety zmora Polakow od pokolen. Nasza megalomania narodowa oraz kompleks nizszosci wobec zachodu nie pozwalaja nam zajac takiego miejsca w Europie na jakie nas potencjalnie stac. Przypomina mi sie pewien fragment "Szkicow Piorkiem" Bobkowskiego. Mowa byla o tym, ze Polacy w Europie zachowuja sie jak pretensjonalny, ubogi krewny, ktory przyjezdza bez zapowiedzi ale oczekuje szampana na swoja czesc. W przystapieniu do Unii widze jednak szanse na lepsze. Czlonkostwo w elitarnym klubie wychowuje. Mam jedynie nadzieje, ze bedziemy inteligentnym uczniem. Co do Iraku - mielismy juz okazje dyskutowac na ten temat, pozostanmy wiec przy odmiennych pogladach. serdecznie pozdrawiam sewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Dobry artykuł IP: *.bmj.net.pl 14.10.03, 15:25 Na początek bardzo serdecznie witam i cieszę się niezmiernie z tej odpowiedzi:) Gość portalu: sewa napisał(a): > Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > > > Dodałbym jednak, iż dyplomacja polska zawsze w zasadzie na > > przestrzeni dziejów wykazywała się wyjątkową wręcz na tle > innych > > państw europejskich nieudolnością. Niechlubne tradycje > > swoistego "pieniactwa" dyplomatycznego, wmawiania sobie i > swoim > > obywatelom bajek o jakiejś rzekomej "mocarstwowej" pozycji > > Polski, uzurpowania sobie prawa do odgrywania w Europie > > Środkowej roli przywódczej (na którą żadne z państw tegoż > > regionu się nie godzi, gdyż Polsce po prostu brak potencjału > do > > odgrywania takiej roli) oraz całkowity brak umiejętności do > > konstruktywnego dialogu i negocjacji, a co za tym idzie brak > > zdolności do pozyskiwania sprzymierzeńców są niestety nadal > > kontynuowane. > > Brawo! Nic dodac nic ujac. Oderwanie od rzeczywistosci jest > niestety zmora Polakow od pokolen. Nasza megalomania narodowa > oraz kompleks nizszosci wobec zachodu nie pozwalaja nam zajac > takiego miejsca w Europie na jakie nas potencjalnie stac. > Przypomina mi sie pewien fragment "Szkicow Piorkiem" > Bobkowskiego. Mowa byla o tym, ze Polacy w Europie zachowuja sie > jak pretensjonalny, ubogi krewny, ktory przyjezdza bez > zapowiedzi ale oczekuje szampana na swoja czesc. I ponownie muszę w tym miejscu wyrazić swą radość – tym razem, iż zgadzamy się w pełni, co do wątpliwych raczej walorów polskiej dyplomacji i swoistej polskiej megalomanii narodowej uniemożliwiającej nam właśnie racjonalne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość polityczną. > W przystapieniu do Unii widze jednak szanse na lepsze. > Czlonkostwo w elitarnym klubie wychowuje. Mam jedynie nadzieje, > ze bedziemy inteligentnym uczniem. Także pozwalam sobie żywić podobne nadzieje:) Choć kierunek w jakim zmierzają polscy zacietrzewieni i naindyczeni dyplomaci i politycy nieco nadzieje owe umniejsza. > Co do Iraku - mielismy juz okazje dyskutowac na ten temat, > pozostanmy wiec przy odmiennych pogladach. Oczywiście:) > serdecznie pozdrawiam > sewa Pozdrawiam równie serdecznie i zapewniam o swoim najgłębszym szacunku Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
heimer Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po 13.10.03, 19:54 Gość portalu: Jasko napisał(a): > Bardzo glupi artykul. A konkretnie co jest takie gupie? Ktora z tez artykulu uwazasz za glupia? Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po 13.10.03, 20:20 Wszystkie, kolego Niemiec. Wszystkie tezy autora prowadza do wiernopoddanstwa dla Niemiec. Dokladnie takiego samego o jakie tacy antyanmerykanscy psychole oskarzaja obecnie Polakow o ich polityke w stosunku do USA. Wiec obluda takich ludzi jak ty wychodzi jak sloma z butow chlopa panszczyznianego. Liczenie na to, ze za pokorne lizanie niemieckiego tylka cos nam skapnie jest uluda. Zaden Niemiec, czy ktokolwiek jeszcze nic nam za darmo nie dal i nie da. Sami musimy poradzic sobie z ekonomicznymi problemami a wowczas kapital (ten niemiecki tez) sam do nas przyjdzie. Bo kapital nie ma obciazenia politycznego, dla niego licza sie tylko zyski. Wiec prywatny kapital niemiecki i tak do nas przyjdzie jak my Polacy wytworzymy mu dogodne waruni i tak, czy sie to Schroederowi podoba czy nie. O doplaty z UE to jest czysto polityczna gra. I tym wiecej mozna w niej ugrac im wieksza sile POLITYCZNA sie ma. Zatem Nicea musi zostac. A tacy wiernopoddancy jak Pawlicki, czy tez tacy volksdojcze jak ty niech lepiej dbaja o interesy niemieckie na niemieckim forum. heimer napisał: > Gość portalu: Jasko napisał(a): > > > Bardzo glupi artykul. > > A konkretnie co jest takie gupie? > Ktora z tez artykulu uwazasz za glupia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Galaxy2099 Ty nie argumentujesz - Ty syczysz i IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 20:51 zioniesz jakąś dziwną nienawiścią do wszystkich mających inne niż Ty zdanie. Obrzucasz błotem i personalnymi inwektywami i piszesz jakieś paszkwile na człowieka, który postawił tylko rozsądne pytanie. Skąd u ciebie tyle agresji, czy ktoś cię słownie zaatakował czy co, że w ten sposób reagujesz? Dyplomację postrzegasz wyłącznie przez pryzmat "lizania tyłków" - to zaiste bardzo ciekawe i charakterystyczne skojarzenie - tylko skąd wzięte? Może z autopsji? Odpowiadam na Twój post ponieważ takiego ładunku nienawiści do drugiej osoby - bogu ducha winnej nie można pozostawić bez komentarza. Nie podoba mi się taki prezentowany przez ciebie sposób traktowania na forum innych osób i rozładowywania swych frustracji publicznie na innych ludziach. Dyskutuj, argumentuj, przekonuj- nie opluwaj - więcej to, jak sądzę, da ci satysfakcji. Czego to szczerze Ci życzę. Hugues de Terlon galaxy2099 napisał: > Wszystkie, kolego Niemiec. > Wszystkie tezy autora prowadza do wiernopoddanstwa dla Niemiec. > Dokladnie takiego samego o jakie tacy antyanmerykanscy psychole > oskarzaja obecnie Polakow o ich polityke w stosunku do USA. > Wiec obluda takich ludzi jak ty wychodzi jak sloma z butow > chlopa panszczyznianego. > Liczenie na to, ze za pokorne lizanie niemieckiego tylka cos nam > skapnie jest uluda. Zaden Niemiec, czy ktokolwiek jeszcze nic > nam za darmo nie dal i nie da. Sami musimy poradzic sobie z > ekonomicznymi problemami a wowczas kapital (ten niemiecki tez) > sam do nas przyjdzie. Bo kapital nie ma obciazenia politycznego, > dla niego licza sie tylko zyski. Wiec prywatny kapital niemiecki > i tak do nas przyjdzie jak my Polacy wytworzymy mu dogodne > waruni i tak, czy sie to Schroederowi podoba czy nie. O doplaty > z UE to jest czysto polityczna gra. I tym wiecej mozna w niej > ugrac im wieksza sile POLITYCZNA sie ma. Zatem Nicea musi > zostac. A tacy wiernopoddancy jak Pawlicki, czy tez tacy > volksdojcze jak ty niech lepiej dbaja o interesy niemieckie na > niemieckim forum. > > > heimer napisał: > > > Gość portalu: Jasko napisał(a): > > > > > Bardzo glupi artykul. > > > > A konkretnie co jest takie gupie? > > Ktora z tez artykulu uwazasz za glupia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawomir Re: Galaxy2099 Ty nie art.. do Hujg dten Teflon!!! IP: 63.73.25.* 13.10.03, 22:36 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > zioniesz jakąś dziwną nienawiścią do wszystkich mających inne > niż Ty zdanie. Obrzucasz błotem i personalnymi inwektywami i > piszesz jakieś paszkwile na człowieka, który postawił tylko > rozsądne pytanie. Skąd u ciebie tyle agresji, czy ktoś cię > słownie zaatakował czy co, że w ten sposób reagujesz? Dyplomację > postrzegasz wyłącznie przez pryzmat "lizania tyłków" - to zaiste > bardzo ciekawe i charakterystyczne skojarzenie - tylko skąd > wzięte? Może z autopsji? > Odpowiadam na Twój post ponieważ takiego ładunku nienawiści do > drugiej osoby - bogu ducha winnej nie można pozostawić bez > komentarza. Nie podoba mi się taki prezentowany przez ciebie > sposób traktowania na forum innych osób i rozładowywania swych > frustracji publicznie na innych ludziach. > Dyskutuj, argumentuj, przekonuj- nie opluwaj - więcej to, jak > sądzę, da ci satysfakcji. Czego to szczerze Ci życzę. > > Hugues de Terlon Kolego Hujg dten Teflon (czy cos podobnego)!!! uprzejmie prosimy cie zebys ograniczyl na tym forum to twoje syczace, ordynarne, nachalne i agresywne pieniactwo z ktorego naprawde trudno cos logicznego wywnioskowac. Napastliwym i nahalnym propagadziarstwem zabojadzkiego, imperialistycznego punktu widzenia spraw europejskich, zaogniasz tylko niepotrzebnie atmosfere na tym forum, a my potrzebujemy tutaj spokojnej i rzeczowej debaty. a wiec prosimy cie, zmien forum ... przypuszczam, ze zabki tez stac jakies forum w interneci ? no wiec ? Slawomir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: Galaxy2099 Ty nie art.. do Hujg dten Teflon!! IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 22:56 Gość portalu: Slawomir napisał(a): > Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > > > zioniesz jakąś dziwną nienawiścią do wszystkich mających inne > > niż Ty zdanie. Obrzucasz błotem i personalnymi inwektywami i > > piszesz jakieś paszkwile na człowieka, który postawił tylko > > rozsądne pytanie. Skąd u ciebie tyle agresji, czy ktoś cię > > słownie zaatakował czy co, że w ten sposób reagujesz? Dyplomację > > postrzegasz wyłącznie przez pryzmat "lizania tyłków" - to zaiste > > bardzo ciekawe i charakterystyczne skojarzenie - tylko skąd > > wzięte? Może z autopsji? > > Odpowiadam na Twój post ponieważ takiego ładunku nienawiści do > > drugiej osoby - bogu ducha winnej nie można pozostawić bez > > komentarza. Nie podoba mi się taki prezentowany przez ciebie > > sposób traktowania na forum innych osób i rozładowywania swych > > frustracji publicznie na innych ludziach. > > Dyskutuj, argumentuj, przekonuj- nie opluwaj - więcej to, jak > > sądzę, da ci satysfakcji. Czego to szczerze Ci życzę. > > > > Hugues de Terlon > > Kolego Hujg dten Teflon (czy cos podobnego)!!! Nie sądzę bym był Pańskim Kolegą i doprawdy bardzo się cieszę, iż nie mam tej nieprzyjemności. Co do reszty Pańskiej wypowiedzi to nie mam zamiaru kłaść się na podłodze celem zniżenia się do prezentowanego przez Pana poziomu dyskusji. > uprzejmie prosimy cie zebys ograniczyl na > tym forum to twoje syczace, ordynarne, nachalne > i agresywne pieniactwo z ktorego naprawde > trudno cos logicznego wywnioskowac. > > Napastliwym i nahalnym propagadziarstwem zabojadzkiego, > imperialistycznego punktu widzenia spraw europejskich, > zaogniasz tylko niepotrzebnie atmosfere na tym forum, > a my potrzebujemy tutaj spokojnej i rzeczowej debaty. > > a wiec prosimy cie, zmien forum ... przypuszczam, > ze zabki tez stac jakies forum w interneci ? no wiec ? > > Slawomir > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek JEDYNA DROGA. TWARDO STAĆ PRZY NICEI. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 22:51 1)Jak tylko bąkniemy o propozycji sprzedaży Nicei to nie tylko stracimy szacunek opinii krajów wielkich ( oczywiście rządy tych krajów mają nas w d...), ale i szacunek opini państw tych najmniejszych, które tak korzystnych ustaleń z Nicei nie miały a chciałyby mieć ( oczywiście rządy tych krajów ZACZNĄ mieć nas w d...). 2)Dla dużych państw jest istotne abyśmy nasze prawa z Nicei sprzedali - potem, jak sami będą ustalać prawa, to kasa wróci im się z nawiazką. Zasada jest prosta jak drut. NAJPIERW WŁADZA A POTEM WŁADZA I KASA - CZYLI WSZYSTKO. 3)USA widzą flirt Brytów z Niemcami i Francją ( niezależna polityka zagraniczna UE, niezależne od USA siły wojskowe UE itd ). USA wolałyby widzieć UE z polityką euroatlantycką niż UE z politykę niezależną od USA. USA wolałyby raczej rozpadu UE niż osłabienia NATO. Polska i Hiszpania zdają przed USA życiowy egzamin - Czy warto nas poprzeć? Jak USA zrozumie, że może na nas liczyć to będą naciskać na Brytów i Włochów, aby opowiedziały się za Niceą. Nasze zaangażowanie w Iraku nie pójdzie na marne. 4)Jeśli Polska i Hiszpania boją się triumviratu to małe kraje Europy tym bardziej. One też wnikliwie patrzą jak twardo Polska i Hiszpania bronią swoich praw z Nicei. Polska i Hiszpania zdają również przed nimi życiowy egzamin - Czy warto nas poprzeć ( jeśli nawet nie teraz to w może w przyszłości )? Czy też splunąć na głupich Polaków i wkradać się w łaski triumviratu zawsze kosztem Polski? 5)Jeżeli ktoś widzi Polskę w UNI dającej Polsce szansę rozwoju a więc mówienia głosem własnych przedstawicieli, a więc Polskę aktywnie broniącą własnych interesów - z pewnością w przyszłosci nierzadko krzyżujących się z interesami triumviratu - ten twardo będzie bronił Nicei. Jeżeli ktoś nie chce widzieć Polski w UNI - również powinien twardo bronić Nicei. 6)Pierwszy przykład. Polska przed wiekami upadła. Zapytałem profesora historii Uniwersytetu Wrocławskiego : Dlaczego, ale tak w jednym zdaniu. Odpowiedział : Bo obce państwa KUPOWAŁY GŁOSY naszej szlachty w czasie wolnej elekcji. Nasi przodkowie zapłaciliśmy za ten handel cenę wysoką - 150 lat zniewolenia. NIE DAJMY SIĘ PONOWNIE ZNIEWOLIĆ ZA MAMONĘ. NIE SPRZEDAWAJMY GŁOSÓW. 7)Drugi przykład. Ilu dawnych bohaterów Solidarności klnie teraz swój los. Ilu dawnych komuchów i ubeków wyjada z uśmiechem śmietanę. I WY ludzie Soldarności i WY ludzie komuny dobrze wiecie, że ten kto przy okrągłym stole zdobył władzę ten potem miał i władzę i kasę - wszystko. Niemcy, Francja (i Bryty ) też o tym wiedzą. NIE DAJMY SIĘ PONOWNIE ZNIEWOLIĆ ZA MAMONĘ. NIE SPRZEDAWAJMY GŁOSÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Uni bardzo zależy na Polsce. Najkrótszy dowód : IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 23:26 Gdyby tak nie było to już dawno-dawno-dawno Polska nie miałaby co gadać. Dowód można nieco rozbudować : Niemcy to aż ze skóry wychodzą, aby Polska weszła do Uni i bez ustaleń z Nicei. Nawet żądań zwrotu niemieckiej własności prywatnej rząd niemiecki nie poparł. Nawet Centrum Wypędzonych w Berlinie nie poparł. Czeka chytry lis na rezygnację Polski z przysługujacych jej praw z Nicei. Chytry lis kupiłby je natychmiast, ale boi się rybeńkę wystraszyć. Liczy na głupotę Polaczków. Liczy na nasłanych lub kupionych doradców. A jak rybka chwyci to będzie nie tylko Centum Wypedzonych w Berlinie - ale Polacy to jeszcze sfinansuja, żeby tym durniom Polaczkom było milej. No a potem to rzeczy bardziej poważne...Itd.Itd.Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: JEDYNA DROGA. TWARDO STAĆ PRZY NICEI. IP: *.bmj.net.pl 13.10.03, 23:31 Gość portalu: Janek napisał(a): > 1)Jak tylko bąkniemy o propozycji sprzedaży Nicei to nie tylko > stracimy szacunek opinii krajów wielkich ( oczywiście rządy > tych krajów mają nas w d...), ale i szacunek opini państw tych > najmniejszych, które tak korzystnych ustaleń z Nicei nie miały > a chciałyby mieć ( oczywiście rządy tych krajów ZACZNĄ mieć nas > w d...). Skąd wniosek, iż małe kraje pragną utrzymania Nicei??? Niedawne spotkanie w tej sprawie Milera z przywódcami Węgier, Czech i Słowacji przeczy temu - państwa te jak i pozostałe małe kraję są raczej za podziałem głosów zapisanym w Konstytucji. > 2)Dla dużych państw jest istotne abyśmy nasze prawa z Nicei > sprzedali - potem, jak sami będą ustalać prawa, to kasa wróci > im się z nawiazką. Zasada jest prosta jak drut. NAJPIERW WŁADZA > A POTEM WŁADZA I KASA - CZYLI WSZYSTKO. Nawet z parytetem głosów ustalonym w Nicei sami nie jesteśmy w stanie nic zdziałać. Faktycznie rzecz biorąc liczy się tak czy tak siła i umiejętności naszych dyplomatów. > 3)USA widzą flirt Brytów z Niemcami i Francją ( niezależna > polityka zagraniczna UE, niezależne od USA siły wojskowe UE > itd ). USA wolałyby widzieć UE z polityką euroatlantycką > niż UE z politykę niezależną od USA. USA wolałyby raczej rozpadu > UE niż osłabienia NATO. Zgadza się - to są cele USA w Europie. >Polska i Hiszpania zdają przed USA > życiowy egzamin - Czy warto nas poprzeć? Jak USA zrozumie, że > może na nas liczyć to będą naciskać na Brytów i Włochów, aby > opowiedziały się za Niceą. Nasze zaangażowanie w Iraku nie > pójdzie na marne. Z całym szacunkiem dla mojego kraju (Polski) faktycznie rzecz biorąc Polska wraz z Hiszpanią nawet w 1/5 nie stanowi dla USA tak ważnego i silnego sprzymierzeńca jak UK. To nie ta sama liga, nie ta sama kategoria wagowa. Co do naszego zaangażowania w Iraku - to z USA jest tak, jak to ładnie określił jeden z pracujących na usługach CIA Irakijczyków: USA kochają cię jeśli jesteś im potrzebny potem zaraz o tobie zapominają. Dla USA jesteśmy raczej państwem trzecio-czwartorzędnym - jesteśmy z nimi to dobrze - nie jesteśmy to z ich punktu widzenia niewielka różnica. > 4)Jeśli Polska i Hiszpania boją się triumviratu to małe kraje > Europy tym bardziej. One też wnikliwie patrzą jak twardo Polska > i Hiszpania bronią swoich praw z Nicei. Polska i Hiszpania > zdają również przed nimi życiowy egzamin - Czy warto nas > poprzeć ( jeśli nawet nie teraz to w może w przyszłości )? Czy > też splunąć na głupich Polaków i wkradać się w łaski > triumviratu zawsze kosztem Polski? Znowu nie rozumiem skąd takie wnioski. Dla małych państw nie stanowimy bowiem żadnej alternatywy - nasze PKB jest niższe niż PKB Holandii, PKB na osobę Czech jest wyższe niż PKB na osobę w Polsce, Belgia np. ma o wiele sprawniejszą, lepiej wyszkoloną i wyposażoną armię niż Polska co czyni ją de facto militarnie silniejszą niż nasz kraj. Nie możemy być przywódcą małych państw i nie jesteśmy nimi nawet dla małych państw Europy Środkowej to mrzonki i megalomania polskich polityków. > 5)Jeżeli ktoś widzi Polskę w UNI dającej Polsce szansę rozwoju > a więc mówienia głosem własnych przedstawicieli, a więc Polskę > aktywnie broniącą własnych interesów - z pewnością w > przyszłosci nierzadko krzyżujących się z interesami > triumviratu - ten twardo będzie bronił Nicei. > Jeżeli ktoś nie chce widzieć Polski w UNI - również powinien > twardo bronić Nicei. Polska przeciwko Francji, Niemcom i UK - to żart - to jakby mrówka chciała zatrzymać walec:), a Nikaragua zażądała od USA Florydy:) > 6)Pierwszy przykład. > Polska przed wiekami upadła. Zapytałem profesora historii > Uniwersytetu Wrocławskiego : Dlaczego, ale tak w jednym zdaniu. > Odpowiedział : Bo obce państwa KUPOWAŁY GŁOSY naszej szlachty w > czasie wolnej elekcji. Nasi przodkowie zapłaciliśmy za ten > handel cenę wysoką - 150 lat zniewolenia. NIE DAJMY SIĘ > PONOWNIE ZNIEWOLIĆ ZA MAMONĘ. NIE SPRZEDAWAJMY GŁOSÓW. Polska upadła głównie z własnej winy - jej marazmu wewnętrznego i wykrzywionego systemu politycznego. Głosy pojedynczych posłów można było kupić również np. w Anglii - ale tam jeden głos nie blokował jak u nas (iberum veto) decyzji całego parlamentu. > 7)Drugi przykład. > Ilu dawnych bohaterów Solidarności klnie teraz swój los. Ilu > dawnych komuchów i ubeków wyjada z uśmiechem śmietanę. I WY > ludzie Soldarności i WY ludzie komuny dobrze wiecie, że ten kto > przy okrągłym stole zdobył władzę ten potem miał i władzę i > kasę - wszystko. Niemcy, Francja (i Bryty ) też o tym wiedzą. > NIE DAJMY SIĘ PONOWNIE ZNIEWOLIĆ ZA MAMONĘ. NIE SPRZEDAWAJMY > GŁOSÓW. Mówisz zatem wszystko albo nic - ale takie stanowisko jest w dyplomacji samobójstwem. Gdyby bowiem taka zasada obowiązywała nigdzie nie byłoby dziś pokoju - wzajemnie się wykluczające roszczenia państw nie podlegałyby bowiem żadnym kompromisom - każdy chciałby mieć wszystko. Czy życzysz sobie samobójstwa politycznego Polski? dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdr. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: JEDYNA DROGA. TWARDO STAĆ PRZY NICEI. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 08:38 Z tego co napisałeś wynika, że już samobójstwo popełniliśmy, bo powinniśmy trzymać się Starej Europy a nie iść na wojenkę z Buschem do Iraku. Być może Stara Europa nie domagałaby się wtedy rewindykacji ustaleń z Nicei ( chociaż myślę, że prędzej czy później i tak by do tego doszło ). Mimo to ja nie widzę lepszego rozwiązania niż trwać przy Nicei. Myślę, że układ sił USA+UK przeciwny Starej Europie pozwoli Polsce skutecznie obronić układ z Nicei. Odpowiedz Link Zgłoś
heimer Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po 14.10.03, 08:38 galaxy2099 napisał: > Wszystkie, kolego Niemiec. > Wszystkie tezy autora prowadza do wiernopoddanstwa dla Niemiec. > Dokladnie takiego samego o jakie tacy antyanmerykanscy psychole > oskarzaja obecnie Polakow o ich polityke w stosunku do USA. > Wiec obluda takich ludzi jak ty wychodzi jak sloma z butow > chlopa panszczyznianego. > Liczenie na to, ze za pokorne lizanie niemieckiego tylka cos nam > skapnie jest uluda. Zaden Niemiec, czy ktokolwiek jeszcze nic > nam za darmo nie dal i nie da. Sami musimy poradzic sobie z > ekonomicznymi problemami a wowczas kapital (ten niemiecki tez) > sam do nas przyjdzie. Bo kapital nie ma obciazenia politycznego, > dla niego licza sie tylko zyski. Wiec prywatny kapital niemiecki > i tak do nas przyjdzie jak my Polacy wytworzymy mu dogodne > waruni i tak, czy sie to Schroederowi podoba czy nie. O doplaty > z UE to jest czysto polityczna gra. I tym wiecej mozna w niej > ugrac im wieksza sile POLITYCZNA sie ma. Zatem Nicea musi > zostac. A tacy wiernopoddancy jak Pawlicki, czy tez tacy > volksdojcze jak ty niech lepiej dbaja o interesy niemieckie na > niemieckim forum. Jak bede chcial gadac z przyglupami z rynsztoka takimi jak ty, to sie tam przejde. Ale nie mam ochoty, mierzi mnie takie towarzystwo i nie pojde. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spoky Moj komentarz IP: 157.130.4.* 13.10.03, 23:10 Witam Pana Panie Pawlicki No to zaczynamy od poczatku : Twarda walka o nasza pozycje jest mniej wazniesza od dobrych stosunkow z Francja i Niemcami ( dobrze jest wiedziec co jest dla niektorych wazne ) Niemcy to nasz strategiczny partner ( Ach ta wiara w partnerstwo z Niemcami ) Z Francja juz chyba byc gorzej nie moze. Ale to marne pocieszenie ( Lacze sie w placzu z toba, oni nas tak przeciez kochaja i szanuja ) Twardosc trzeba zamienic w sukces negocjacyjny. A z tym na razie nie jest dobrze. ( Jezeli powiemy nie to oznacza ze nie bedzie nowej konstytucji, wiec inni maja problem negocjacyjny, no ale co niektorzy widza to inaczej ) No wiec proponujesz bycie uleglym ( jak powszechnie wiadomo w negocjacjach z niemcami i francja najlepsza metoda to bycie uleglym ) Krytykujesz zwolennikow twardej linni przedstawiajac ich jako oszolomow i na dodatek dziwi cie ze polskie elity zgodnie sie ze soba zgadzaja pod tym wzgledem ( Czy to oznacza ze jak by sie nie zgadzali to by bylo lepiej, No ja tez jak ty mysle ze dla niektorych lepiej jak sie polacy ciagle wasnia ) Alians z Hiszpania glaszce polska dusze ma cos w sobie z obrony rzeczy niemozliwych ( Ach ci zalosni polacy z ich dusza, dlaczego nie chca robic co im i tak sie nie moze udac ) Alians z Niemcami wymaga dalekowzrocznosci, wysilku i zaufania do chlodnego, skapego i grajacego z jak z ogniem sprawa centrum przeciw wypedzeniom - partnera ( Jak ja sie ciesze ze niektorzy sa tacy dalekowzroczni, Jestem jak najbardziej gotowy do ponoszenia wysilkow dla twojej dalekowzrocznosci. No i wlasciwie dlaczego nie wierzysz w nasze zaufanie do niemcow, przeciez nie ma zadnego powodu zeby im nie ufac. Wprawdzie widzisz pewne drobne wady naszego "partnera") Slowem jest malo sexy ( jak to dobrze wiedziec ze nie bedziesz od nas wymagal okrzykow zadowolenia jak juz dojdzie do nocy poslubnej ) Obrona Nicei - nawet jezeli skonczy sie kleska - przejsc moze jako kolejny narodowy zryw. ( Nie musisz sugerowac ze skonczy sie kleska, my ci i tak juz wierzymy , No i te wstretne narodowe zrywy polakow, tak to juz dawno by byl porzadek ) Wpisuje sie w silny w naszej swiadomosci stereotyp Polski skrzywdzonej przez mocarzy, oszukiwanej, zrywajacej sie do powstan, nie majacej szansy na zwyciestwo, a jednak podziwianych ( Ach te stereotypy, przeciez zadne mocarstwa nas nigdy nie krzywdzily, a o oszukiwaniu to juz wogole nie moze byc mowy, No i do tych powstan to my sie zrywamy tylko dla podziwu innych, a ze nie mamy szansy na zwycienstwo to juz kilka razy mowiles ) Piszesz ze nie mozemy zdecydowac sie na pozycje hamulcowego bo nie mamy mocarstwowej pozycji ( Czyli tylko mocarstwa moga byc hamulcami, a pozatym ty masz calkowita racje ci polacy to straszne chamulce, te zrywy, te powstania, ta solidarnosc, to wszystko nawet rosjanie przyznaja - hamulce i juz ) No i nawet ci mocarstwowi Brytyjczycy wracaja na lono europy, to co sobie wyobrazaja ci Polacy. No i przeciez odczujemy to na wlasnej skorze nie odrazu to o co ten caly krzyk. Tak wiec wierzyc Niemcom czy Hiszpana jest w zasadzie sztucznym dylematem ( wiadomo wiadomo, ci polacy to nie pomysla tylko innym wierza, no i wlasciwie Niemca nie wierza, a widza jakas wspolnote z Hiszpanami - to z emocji pewnie ) Nie ma watpliwosci, ze Polsce trudno byloby zaistniec w stanie wojny psychologicznej z Niemcami, glownym platnikiem netto, geograficznym sojusznikiem i politycznym mentorem ( to fakt nie powinnismy podskakiwac tacie niemcowi, bo on nas tak kocha, pieniadze do domu przynosi, no i te geograficzne sojusze, musze niesmialo wtracic ze bialorus to tez nasz potencjalny sojusznik "geograficzny", Przeciez tata niemiec tak sie stara mentorowac nas politycznie, zaraz obok jest mama francja- ona tez sie stara. ) czy tego chcemy czy nie ( ja tez mysle ze nie mamy nic do gadania ) wiadomo ze zawetowanie eurokonstytucji skonczy sie czyms wiecej niz ochlodzeniem stosunkow z Niemcami. ( oj pewnie tata lanie spusci ) co wiecej doprowadzi do zblizenia miedzy niemcami i francja co doprowadzi do zwiekszenia ich prymatu w europie ( no wlasnie ja tez sie boje ze nas wezma za twarz, lepiej oddac im wiecej wladzy teraz - to moze jej nie uzyja. ) No co tez nam sie wydaje, przeciez to niemcy sa glownym inzynierem finansowym w unii i jak bedziemy poskakiwac to na autostrade nie dostaniemy ( sniadania tata nie da , a mama nie bedzie plakac z tego powodu ) No i co sie uparlismy na ta hiszpanie, zdradzic ja i juz ( tak jak ty widze horyzonty szerokie, ci wstretni sojusznicy - Hiszpanie - na pewno nas zawetuja ci zdrajcy i zjedza nasze sniadanie ) Ach no i nasz byly ambasador w niemczech jaki, to wielki autorytet, centrum miendzynarodowe ma , jak sie jego spytac to juz po nim nikogo o zdanie nie trzeba pytac ( on wie ze jak bedziemy dlugo prosili niemcow to oni zrobia z nas trzecie mocarstwo europejskie, no i tylko oni przeblagaja mame francje, ktora sie na nas obrazila ) Bez tego wszystkiego to juz po nas To naprawde byla przyjemnosc poznac Pana Panie Pawlicki Ps. do osoby ktora zaakceptowala artykul w gazecie wyborczej: Wasze okrucienstwo wobec Pana Pawlickiego nie ma granic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Moj komentarz IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 14.10.03, 08:33 Nie szkoda ci tej pisaniny bez ani jednego, merytorycznego argumentu przeciwko art. red. Pawlickiego? Przesmiewaniem niczego nie zalatwisz. Pawlicki ma racje. W 100 % tach! Ryszard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmat Targowiczanie tez mieli racje-wygrali IP: 64.7.158.* 21.10.03, 23:46 Gość portalu: Ryszard napisał(a): > Nie szkoda ci tej pisaniny bez ani jednego, merytorycznego > argumentu przeciwko art. red. Pawlickiego? Przesmiewaniem > niczego nie zalatwisz. Pawlicki ma racje. W 100 % tach! Ryszard Z idiotow to tylko sie smiac. Dopuki nie beda nami rzadzic - wtedy to tylko plakac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leo W naszym społeczeństwie prawie zawsze można spotkać IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 13.10.03, 23:35 opinie, które nie wyrażają żadnej istotnej myśli, natomiast są wyrazem frustracji i agresji piszacego. Tak to zwykle bywa, gdy nie ma argumentów. Nikt rozsadny takich głosów nie bierze pod uwagę i nie wpływają one na ostateczny wniosek z dyskusji. Wydaje mi się, że artykuł Pawlickiego jest w chwili obecnej potrzebny i dobrze, że przedstawia jakaś alternatywę do poglądu wyrażonego w haśle "Nicea albo śmierć". Gość forum Hugues de Terlon wyraziście argumentację Pawlickiego podpiera dodatkowymi racjami i dzięki mu za to. Jest całkowicie pewne, że rozmiar szkód politycznych, jakie ponieślibyśmy upierając sie do końca przy Nicei byłby znacznie wiekszy od tych jakie wynikną dla nas z przyjęcia europejskiej konstytucji bez jakichkolwiek jej zmian. Dlatego moim zdanie należy sie przeciwstawiać powszechnej obecnie propagandzie klęski w razie nie osiagniecia pełnego sukcesu w przeforsowaniu naszego stanowiska z nicejska opcją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spoky Moj komentarz IP: 157.130.4.* 21.10.03, 00:44 Witaj Leo Kiedy przeczytalem twoja wypowiedz, przez krotka chwile nie potrafilem zlokalizowac w moim umysle z czym mi sie tak mocno skoja zyla. Ale.... juz wiem. Leo czy ty ogladales "REJS" :) Jestes wielki LEO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmat Nicea albo wolnosc IP: 64.7.158.* 21.10.03, 23:55 Gość portalu: Leo napisał(a): > opinie, które nie wyrażają żadnej istotnej myśli, natomiast są > wyrazem frustracji i agresji piszacego. Tak to zwykle bywa, gdy > nie ma argumentów. Nikt rozsadny takich głosów nie bierze pod > uwagę i nie wpływają one na ostateczny wniosek z dyskusji. > Wydaje mi się, że artykuł Pawlickiego jest w chwili obecnej > potrzebny i dobrze, że przedstawia jakaś alternatywę do poglądu > wyrażonego w haśle "Nicea albo śmierć". Mirmat: Nicea albo smierc jest idiotycznym haslem eutofanatyka, ktorego oszukano. Niech nas wyrzuca z tego Zwiazku Socjalistycznych Republik Europejskich i moga sobie zabrac caly Okragly Stol co nas wrobil w tem burdel. > Gość forum Hugues de > Terlon wyraziście argumentację Pawlickiego podpiera dodatkowymi > racjami i dzięki mu za to. Jest całkowicie pewne, że rozmiar > szkód politycznych, jakie ponieślibyśmy upierając sie do końca > przy Nicei byłby znacznie wiekszy od tych jakie wynikną dla nas > z przyjęcia europejskiej konstytucji bez jakichkolwiek jej > zmian. Mirmat: Ach jak ci p[ilno na ta poisadke w Brukseli > Dlatego moim zdanie należy sie przeciwstawiać powszechnej > obecnie propagandzie klęski w razie nie osiagniecia pełnego > sukcesu w przeforsowaniu naszego stanowiska z nicejska opcją. Mirmat: Nicea to zgnily kompromis ktory jest minimum. Ale dwa tygodnie po referendowym przekrecie poszedl do smietnika. Dzis Brukselskie pieski szczekaja o nastepnym "komnpromisie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terefere Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po IP: *.air.net.pl / 192.168.35.* 14.10.03, 00:17 nie tylko głupi ale i szkodliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyniemiec Brednie niedoksztalconego redaktorka IP: *.telia.com 14.10.03, 00:43 Stek bzdur, bez ladu i skladu. Pisane jakby w upojeniu alkoholowym, zadna analiza. Poza tym cytowanie Reitera - piatej kolumny RFN w Polsce ! Skandal ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gc Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po IP: *.cinci.rr.com 14.10.03, 02:58 Jestem za zdecydowanym stanowiskiem Polski, nigydy nie umocnimy swojej pozycji przymykajac oko na to co robia nasi sasiedzi, moze nie powinnismy ich ciagle ze wszystko przepraszac , moze nie powinnismy padac"na twarz" przed kazdym czlowiekiem mowiacym innym niz jezyk polski jezykiem, sami po czesci doprowadzilismy do sytuacji ze nacje zachodnie wiedza ze niezaleznie od tego co nam zrobia to my bedziemy ich uwielbiac, cmokac, przepraszac, w ten sposb bedziemy dla nich tylko tania sila robocza i kims kogo mozna kupic za przyslowiowe ciastko, moze czas przestac udowadniac tez jestesmy Homo sapiens bo prawdopodobnie nie o to chodzi, chodzi o to abysmy za duzo nie chcieli i o to aby calemu swiatu ze jestesmy nikim, niezaleznie od naszego poparcia dla USA - a przepraszanie Francji??? - przepraszam jest chyba nieporozumieniem, wielu Polakow pracowalo w roznych czasach w krajach polnocnej Afryki i dobrze wie co tam sie dzieje czy dziac moze z udzalem roznych innych mocarstw wiec karmienie ludzi artykulami tego typu jest chyba tylko uspokajaniem swojego sumienia wobec obraznoj Francji. Dobrze wiadomo jakie intersy maja i Francuzi i Niemcy i dlaczego mamy udawac ze o tym nie wiemy .Wstyd. Teraz moze jeszcze powinnismy przeprosic reszte swiata za to ze jestemy Polakami i za to ze nie wytluczono nas kilkadziesiat lat temu do konca. Stanowczosc i upor jest jedyna droga - jezeli ktos jeszcze tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Takie opinie można wytrzepywać z rękawa IP: *.magusz.net / 192.168.17.* 14.10.03, 10:00 gdy się żyje za granicą. Zawsze też autora można zapytać: czyj interes reprezentuje? Niech sie autor zastanowi co sie stanie, gdy staniemy w totalnej opozycji wobec wszystkich największych, najbogatszych i najsilniejszych państw UE. Myślę, że tylko brak wyobraźni, nieżyczliwość lub reprezentowanie cudzego interesu może autora skłonić do podpowiadania nam twardego obstawania za ustaleniami nicejskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
woyytek Re: Pozycji Polski w Europie nie można umocnić po 14.10.03, 10:24 Nie nalezy przesadzac z rola Francji w UE. Wielka Brytania ma dwa razy mniejszy wkaznik bezrobocia, okolo 5% a nie prawie 10% jak Francja i dochod narodowy okolo 10% wiekszy. Jest jedynym krajem w Europie zdolnym wystawic sily szybkiego reagowania w ilosci kilkudzisieciu tysiecy. Wbrew pozorom Francja jest tez jednym z najbardziej konserwatywnych krajow UE - to miedzy innymi polityka rolna Unii cierpi przez stanowisko Francji. Takze nieustanne tworzenie uni w Uni przez dogadywanie sie a to z Niemcami a to z Belgami niczemu nie sluzy .. oprocz wprowadzania zamieszania. Francja juz z 10 lat sobie gada o europejskich silach szybkiego reagowania i co ... nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO Każda strategia wiodąca do rozpieprzenia UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.03, 19:41 Każda strategia wiodąca do rozpieprzenia UE jest znakomita dla mnie czyli dla eurofoba. Ale dla eurotomanów w rodzaju Cimoszewicza czy Rokity? Dlatego nie za bardzo wierzę w tę obronę Nicei skoro tak drżymy z niecierpliwości aby wejść do UE. Nicea albo śmierć to żałosny spektakl organizowany przez pajaców dla durniów. Jest to taki sam teatr jak Kopenhaga tylko bardziej rozciągniety w czasie. W sumie chodzi o kolejny sukces naszej dyplomacji czyli jak przyjąc warunki Unii udając że to ona przyjęła nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Wytłumaczcie sesn... 16.10.03, 08:17 zdania ;) >Polska utrzyma swą mocną pozycję w Unii, jeśli przekona Niemcy i Francję, że >leży to w interesie ich i Unii jako całości. Polska nie jest jeszcze w Unii... Mocna pozycja wynikaz z mocnego złotego, bardzo silnej gospodarki, stabilnego budżetu czy dobrego prawa jaki mamy ???? W jaki sposób siła polskiej gospodarki leży w interesie Niemiec ?? Co to jest to "TO" co lezy w interesie obcych mocarstw ??? Odpowiedz Link Zgłoś