Dodaj do ulubionych

Ja tu w sprawie pianki

07.08.02, 14:16
Otóż jest tak. Pianka być musi.

Normalnie - np. w Pradze u Kocoura - po każdym łyku zostają na ściankach
takie obręcze. Wytrawny pijący robi je w takiej samej odległości i to nie
celowo. Pianka się kończy gdy kończy się piwo.

W dowolnym miejscu po naszej stronie granicy: pianka raz jest, raz jej nie
ma. Czasem z dwóch równolegle nalanych szklanek/kufli jeden ma, a drugi nie
bardzo. I co gorsza, w żadnym wypadku ta pianka nie urzyma się do samego dna.
Kończy się gdzieś, gdy zostaje 1/3 kufla. Potem zostaje coś, czego bez pianki
nie można nazwać resztą piwa.

Ale dlaczego czasem wogóle nie ma? A jak jest, to dlaczego?

Podobnie, jak nalewam sobie w domu. Raz jest a raz nie ma. W domu oczywiście
nie mam kegu i nalewaka (zwanego też kijem), ale gdyby wogóle nie było, to
bym nie pytał. Ale czasem jest!

Bo nie ma to jak wąsa w piance zamoczyć. Ech!
Obserwuj wątek
    • Gość: xamel Re: Ja tu w sprawie pianki IP: *.nowy-targ.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 15:06
      nie mam wasa do moczenia ale podejrzewam ze to kwestia
      sposobu nalewania
      jak sie leje z wyskoku (tzn z pewnej wysokosci) to kazdy
      napoj babelkowy sie chwilowo spieni (vide cola we
      wszystkich odmianach od czerwonej do niebieskiej)
      co nie znaczy ze piene sie utrzyma !!!
      zwlaszcza w polskich piwach jest ona rzecza chilowa zeby
      nie powiedziec ulotna lub wrecz urojona

      do konca zycia bede wspominal pewnego ciemnego guinessa
      ktorego piana stala na sztywno jak ... bezaprzy laniu po
      sciance i po - woli podejrzewam ze najlepsze piwo czeskie
      pozostanie niewzruszone (nie testowalem, ale chetnie to
      zrobie)

      natomiast polskie piwo faktycznie jest robione jakby bez
      pianki - moze trzeba dokupic pianke w specjalnym opakowaniu ?

    • Gość: Niech Z pianka czy bez IP: 217.197.165.* 07.08.02, 15:07
      - to wspaniale pytanie zadawane przez panie kelnerki nalewajace piwo.
      Profesjonalnie nalane piwo powinno miec odpowiedniej grubosci piane, a dobre
      piwo powinno ja przez jakis czas trzymac - tyle wiem, ale reszta jest dla mnie
      sztuka magiczna w rekach barmana.
      • rafik4 Re: Z pianka czy bez 07.08.02, 15:56
        Gość portalu: Niech napisał(a):

        > - to wspaniale pytanie zadawane przez panie kelnerki nalewajace piwo.
        > Profesjonalnie nalane piwo powinno miec odpowiedniej grubosci piane, a dobre
        > piwo powinno ja przez jakis czas trzymac - tyle wiem, ale reszta jest dla
        mnie
        > sztuka magiczna w rekach barmana.

        "A pianka na dwa palce"

        Rafik
      • pippin Re: Z pianka czy bez 07.08.02, 16:22
        To ja się posunę do teorii.
        Jakość piwa - jasne (tj, oczywiście).
        Sposób nalewania - także, ale - no właśnie.
        Standardowo leje się tak:
        leje się, leje leje leje leje a potem stop i tym badziewiem w drugą stronę,
        żeby się lała pianka. Wiem, bo kiedyś się do takiego czegoś dorwałem i se
        nalałem i kolego nalałem i pianka była. W plastiku ale zawsze.

        Co do szkła. Z tych dwóch polskich szlanek obie mają to samo piwo i tak samo
        nalane i jedno się trzyma inne nie. Poza tym Żywiec i Tyskie (bo ja południowe
        preferuję) nie są dramatycznie gorsze pod względem "zawartości piwa w piwie" od
        np. Prazdroja, który się trzyma na ściankach.

        Co więcej, ja te barmańską technikę se nieraz z butelki symulowałem. I raz
        wychodzi a raz nie. Więc co? Temperatura szklanki, płyn do naczyń. No co?

        Co gorsza - mnie się Carslberg trzyma częściej a Heineken tylko czasami!
        Pierwszy z butelki, drugi z puszki i z butelki i nic.


        Ja chcę z pianką zawsze a nie jak wyjdzie !
    • pippin Re: Ja tu w sprawie pianki 11.08.02, 17:09
      Co jest, nikt nie ma teorii? Przecież to istotny problem...
      • Gość: lutek Re: Ja tu w sprawie pianki IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 11.08.02, 20:48

        Witam kolegów smakoszy
        Otóż pianka raz jest, a raz jej nie ma a powód tego jest prosty-szkło a
        własciwie sposób jego mycia. Jesli szkło jest myte przy pomocy jekis
        tajemniczych chemikaliów, i jest po tym myciu źle wypłukane to choćbys nie wiem
        co robił piany nie uzyskasz.Chemia gasi piane i na to nic nie poradzisz kolego.
        Rada prosta mys szkło tylko we wodzie czystej bez żadnych świństw, a pianka
        bedzie zawsze:)
        pozdr.
        • pippin Re: Ja tu w sprawie pianki 12.08.02, 15:58
          Jakieś sugestie co do temperatury wody?
          Bo ja wiem, że chemia zabija. Dlatego płuczę jak najęty ale nie zawsze odnoszę
          sukces (w postaci pianki)
          Niemniej dziękuję za radę. Będę zmywał jeszcze dokładniej...
          • Gość: maciek Re: Ja tu w sprawie pianki IP: 217.11.134.* 12.08.02, 17:53
            Wg.mojego doświadczenia na piankę wpływa wiele czynników. Jest też pianka gęsta
            i rzadka, taka co tylko spływa po szklance. Wymieniłbym następujące (kolejność
            przypadkowa:

            1. Czystość szklanki
            2. Czystość butelki - kupuję tylko butelki jednorazowe 0,33 bo nie można ich
            myciem zanieczyszcic jak to ma miejsce przy zwrotnych.
            3. Sposób nalewania
            4. Jakość piwa - z tym jest wbrew pozorom różnie. Np. piwo tranportowane i
            rozlewane gdzieś tam (np. Pilzner z Poznania) ma tendencję do gorszej pianki o
            ile w ogóle ją ma.
            5. Tranport piwa - piwo transportowane przy upale 30 stopni przez pare dni a
            nestępnie schładzane - gwarantowany brak pianki. Podobnie w zimie, transport na
            zimno a potem ocieplenie.
            • pippin Re: Ja tu w sprawie pianki 12.08.02, 18:06
              A butelka vs puszka?
              • Gość: maciek Re: Ja tu w sprawie pianki IP: 217.11.134.* 13.08.02, 11:20
                pippin napisał:

                > A butelka vs puszka?
                >
                >
    • Gość: Barman Porady barmana IP: *.proxy.aol.com 12.08.02, 22:12
      1.Dobrze nalewane beczkowe piwo jasne (zwlaszcza typu pisener) potrzebuje 7
      minut. Nie przyspieszac i powoli dopelniac.
      2. Piwo z butelki NIGDY do kufla - wylacznie do cienkosciennych szklanek -
      Kufle sa zarezerwowane dla beczkowego.
      3. Piwo MUSI BYC ZIMNE.
      4. drozdzowe piwa "biale" zawsze wlewamy JEDNYM ciegiem (do duzych szklanek)
      bez odrywania butelki od szklanki (na koniec osad z butelki tez wlac).
      5.Kazde naczynie do piwa (kufel czy szklanka) bezposrednio przed napelnieniem
      musi byc przeplukane bardzo zimna woda.
      6.Piwo z puszki to PROFANACJA.

      Trzymajac sie tych kilku podstawowych zasad, piwo sprawi Panstwu wiele
      przyjemnosci, a znane Panstwu Marki piw, stana sie jeszcze lepsze. Trwala PIANA
      GWARANTOWANA.

      Na zdrowie !
      • Gość: Barman Re: Porady barmana IP: *.proxy.aol.com 12.08.02, 22:22
        Przepraszam, zapomnialem o najwazniejszym: piwem nalezy sie DELEKTOWAC, a nie
        je CHLAC (do chlania sa inne napoje).
        Ale delektowac nie znaczy sie nad piwem modlic ! Po 0,5 godzinie nawet
        najlepsze piwo staje sie w naczyniu cieplymi pomyjami.
        POZDRAWIAM wsystkich smakoszy.
        • Gość: maciek Re: Porady barmana IP: 217.11.134.* 13.08.02, 11:28
          Gość portalu: Barman napisał(a):

          > Przepraszam, zapomnialem o najwazniejszym: piwem nalezy sie DELEKTOWAC, a nie
          > je CHLAC (do chlania sa inne napoje).
          > Ale delektowac nie znaczy sie nad piwem modlic ! Po 0,5 godzinie nawet
          > najlepsze piwo staje sie w naczyniu cieplymi pomyjami.

          Całkowicie się z tym poglądem zgadzam. Na delektowanie się wpływa też widok
          szkalnki, kielicha czy kufla i picie piwa bezpośrednio z puszki jest absolutnie
          nedopuszczalne. To jest właśnie chlanie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka