Gość: koczownik IP: 217.153.26.* 20.11.02, 15:31 czy piliście państwo ten szlachetny trunek, w procentach zbliżony do czystego spirytusu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Niech Re: Śliwowica Łącka IP: 217.197.165.* 20.11.02, 16:32 Domyslam sie, ze nie jest to wyrob monopolowy? Odpowiedz Link Zgłoś
georghe Re: Śliwowica Łącka 21.11.02, 13:59 He he he... Krzepi serca, krasi lica - nasza łącka śliwowica !! Okowitka ta mieć powinna min. 70 vol. i obecnie kosztuje 35-40 zł za pół literka. Pyszotka ! Kiedyś w Łącku znajomy pytał miejscowego gdzie tu można "śliwkę" kupić. Góral się popatrzył i wskazał na wierzę kościoła i powiedział: tam nie idźcie, a tak poza tym to wszędzie :) Od siebie dodam, że teraz żeby kupić tę gorzołeckę trzeba wiedzieć do kogo się zwrócić bo górale boją się sprzedawać nieznajomym. Na zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koczownik Re: Śliwowica Łącka IP: 217.153.26.* 21.11.02, 15:01 georghe napisał: > He he he... > Krzepi serca, krasi lica - nasza łącka śliwowica !! > > Okowitka ta mieć powinna min. 70 vol. i obecnie kosztuje 35-40 zł za pół > literka. Pyszotka ! > > Kiedyś w Łącku znajomy pytał miejscowego gdzie tu można "śliwkę" kupić. Góral > się popatrzył i wskazał na wierzę kościoła i powiedział: tam nie idźcie, a tak > poza tym to wszędzie :) > Od siebie dodam, że teraz żeby kupić tę gorzołeckę trzeba wiedzieć do kogo się > zwrócić bo górale boją się sprzedawać nieznajomym. > > Na zdrowie :) no właśnie, ja też dopiero ją skosztowałem bo koleżanka góralka przywiozła pół literka, nowotarżanka notabene. chlapnęliśmy we czterech flaszeczkę i było nam tak błogo, że hohoho. a potem wódeczkę zwykła to sie piło jak wodę. po takim "przetarciu":))) możnaśliwowickę też smakować a nie tak jak czysta, bo ona ma i smak i zapach który nie odrzuca pozdrawiam no to siup Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verte Re: Śliwowica Łącka IP: 62.233.163.* 21.11.02, 22:01 Cholera ja tego pić nie mogę.Dostałem w prezencie 15 flach od gościa z Tarnowa. Jedno jest pewne musi mieć niezle procentów.Jak przykładam do niej zapalniczkę to za czyna się palić.Taki numer z normalną wódą nigdy nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
georghe Re: Śliwowica Łącka 22.11.02, 07:49 Gość portalu: verte napisał(a): > Cholera ja tego pić nie mogę.Dostałem w prezencie 15 flach od gościa z Tarnowa. > Jedno jest pewne musi mieć niezle procentów.Jak przykładam do niej zapalniczkę > to za czyna się palić.Taki numer z normalną wódą nigdy nie przejdzie. To normalne. Każdy "szanujący się" bimber powinien się palić, no a "łącka" to juz mus. Niestety pojawiło się ostatnio mnóstwo podróbek (nawet w Łącku) dlatego niekoniecznie po pierwszym spróbowaniu tego znamienitego trunku należy mieć o nim złe zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
georghe Re: Śliwowica Łącka 22.11.02, 07:51 To normalne. Każdy "szanujący się" bimber powinien się palić, no a "łącka" to juz mus. Niestety pojawiło się ostatnio mnóstwo podróbek (nawet w Łącku) dlatego niekoniecznie po pierwszym spróbowaniu tego znamienitego trunku należy mieć o nim złe zdanie. Najczęściej dolewana jest woda przez co trunek traci swoją moc, ale dla laika i tak jest nie do odróżnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frank Re: Śliwowica Łącka IP: *.lodz.gazeta.pl 03.12.02, 16:36 Kiedyś znajomy (Jugol) przywiózł Rakiję.... wyrób własny, tzn. rodzinny. Zachwalał, że ma ok. 10 latek - zgrywaliśmy się, że pewnie Tito śliwki do niej deptał. Śmichy się skończyły po pierwszym łyczku. Miało toto ok. 80 volt., nie mniej było doskonałe! Sposób na "odetkanie" był prosty: na wdechu trzeba było jak najszybciej zagryźć czuszką - na zasadzie: boli Cię głowa p.... się w nogę. Tak powstał "Klub Czuszki" :o))))) Do dziś jestem fanem tego zacnego truneczku i czuszki, ale śliwowiczkę też by się chętnie skosztowało, oj tak... Niestety nie ma możliwości i trza się delektować Rakiją - od czasu do czasu. :o)))) Odpowiedz Link Zgłoś