Dodaj do ulubionych

Kanuk, żyjesz jeszcze?

18.01.03, 11:20
Kanuk wypił jarzębiak z żubrówką, popił sokiem śliwkowym, zapalił Orienta
skręconego z białowieskiej trawy i przepadł. Podobno wypłynął na morza
południowe albo leży gdzieś pod stołem. Jak się nie znajdzie, trzeba będzie
organizować ekipę ratunkową. Może mu klin potrzebny, a może....
Obserwuj wątek
    • Gość: kanuk co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 18.01.03, 11:40
      Yo, tu jest tak zimno , ze rozgladam sie za jakas szuflada w pizzerii aby
      przeczekac...tymczasem eksperymentuje z kubanskim, oryginalnym rumem, w kolorze
      bursztynu. efekty marne. no, ale Niech mi wytlumaczyl, ze Zurbowka sie juz
      nie nadaje. chociaz....to wyrob eksportowy....zobaczmy jak pojdzie pod
      nalesniki z truskawkami na sniadanie.
      • miltonia Re: co to za zycie ? 18.01.03, 11:45
        Do truskawek najlepszy jest szampan. I nie mów, że nie rozgrzewa. Choć w
        ostateczności i rum obleci, tylko nie ta nieszczęsna żubrówka, co Ci tak
        zaszkodziła.
        • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:02
          Oj, a u nas cieplo sie zrobilo, slonce swieci, nic tylko piwa sie napic - co
          czynie zreszta. Znalazlem jakies pootwierane butelki z wczoraj, cieple i bez
          gazu, ale na bezflaszkowiu i piwo ryba.
          • miltonia Re: co to za zycie ? 18.01.03, 13:58
            Czyżbyś nie dopił czegoś (mało prawdopodobne), czy gościom nie smakowało i
            zostawili resztki?
            • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 14:28
              Wczoraj (a raczej dzisiaj) zwalilo mnie w trakcie konsumpcji. Dobrze ze sie nie
              wylalo. A teraz daje drapaka na wies pic z kumplami, strzelac ze strzelby i
              odpalac fajerwerki.
              • Gość: kanuk Re: co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 18.01.03, 18:27
                pomyslalem tylko zeby sie Niech nie wpakowal na jakas "plowa zwierzyne" w takim
                stanie , wskazujacym na s-pozycie, bo jeszcze mu ona krzywde zrobi i guzik
                bedzie z jego relacji z podrozy do Rosji w celach zubrowkowo-szampanskich i kto
                wie jakich jeszcze?
                • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 18:46
                  Spoko, nabralem doswiadczenia, stary wyga jestem. A zanim pojade do Rosji
                  wpierw Liban i Syria. A tam lysol i burbon za pol darmo, a przede wszystkim
                  ARAK!!!
                • miltonia Re: co to za zycie ? 18.01.03, 23:31
                  Gość portalu: kanuk napisał(a):

                  > pomyslalem tylko zeby sie Niech nie wpakowal na jakas "plowa zwierzyne" w
                  takim stanie , wskazujacym na s-pozycie, bo jeszcze mu ona krzywde zrobi i
                  guzik bedzie z jego relacji z podrozy do Rosji w celach zubrowkowo-szampanskich
                  i kto wie jakich jeszcze?

                  Co tam dla Niecha płowa zwierzyna, gdy szykuje się na niedźwiedzie. Korkami od
                  szampana będzie je głuszył.
                  Widzę Kanuku, że po dwóch dniach doszedłeś do siebie po tej żubrówce. A mówiły
                  Ci doświadczone koleżanki, żebyś nie tego nie pił.
                  • Gość: kanuk Re: co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 01:40
                    od tej pory bede Twoje rady bral serio. widzisz , nawet whisky do kawy nie
                    dolalem myslac, ze to czerwone winko nawet smakuje po hinduskim obiedzie. czy i
                    Wam sie zdarza? tylko ten mroz Niech mi los(zwierze) odpusci, jak ja jemu
                    odpuszczam.
                    • miltonia Re: co to za zycie ? 19.01.03, 01:51
                      Gość portalu: kanuk napisał(a):

                      > od tej pory bede Twoje rady bral serio. widzisz , nawet whisky do kawy nie
                      > dolalem myslac, ze to czerwone winko

                      Dotąd rozumiem.

                      nawet smakuje po hinduskim obiedzie. czy i Wam sie zdarza?

                      Co w tej chwili spozyłeś? Co smakuje po hinduskim obiedzie:
                      a) czerwone winko?,
                      b) kawa bez whisky?,
                      c) winko z whisky?.

                      I co nam się zdarza?
                      Mnie to zaazwyczaj same nieszczęscia.


                      tylko ten mroz Niech mi los(zwierze) odpusci, jak ja jemu odpuszczam.

                      Do Polski wracaj, po kiego grzyba siedzisz w tej Kanadzie? Tutaj prawie wiosna
                      i towarzycho swojskie.
                      • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 02:01
                        No tak, ale Milton tez jest w Polsce.
                      • Gość: kanuk Re: co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 16:11
                        rzeczywiscie, czegos tam brakuje w moim tekscie, co spowodowalo zdynamizowanie
                        napiecia miedzywyrazowego i podejrzenie o najgorsze. otoz byla i kawa bez
                        whisky i wino (czerwone wytrawne zreszta) i hinduski obiad tez byl. chcialem
                        chyba wiedziec czy lubisz takie ostre jedzenie miltonciu, jak Niech lubi
                        picie ? cos was chyba w koncu polaczylo w przeszlosci, skoro sie tak teraz
                        sobie wesolo przymilacie. jak wroce to zapraszam na sniadanko. :)
                        • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 16:18
                          Z ostrych rzeczy Milton najbardziej lubi noze i siekiery. Zwlaszcza jak tkwia w
                          moim ciele.
                          • Gość: kanuk Re: co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 17:06
                            to ona tak wiecej charakterna,jak widze...z Targowka czy z Powisla? ja tluklem
                            zycie na Muranowie....
                            • miltonia Re: co to za zycie ? 19.01.03, 18:45
                              To je kontynuję za Ciebie. Na Muranowie właśnie.
                              Jedzenie kubię niezbyt ostre, właściwie delikatne, tak jak ja.
                              Co do różnych metali w ciele Niecha, to wzorem młodzieży z subkultur powpinał
                              sobie różne kolczyki, ćwieki i cekiny w organizm i gada, że to niby ja go tak
                              załatwiłam przy pomocy noży i siekier.
                              • Gość: Niech Re: co to za zycie ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 19:26
                                Milton to mi raczej na Szmulki wyglada. A te cwieki to gwozdzie, ktore we mnie
                                gdym spal wbijal.
                                • Gość: kanuk Re: co to za zycie ? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.03, 02:08
                                  inaczej bys miltonowi wszystko spil przed zasnieciem i rano bylby klopot. we
                                  Wloszech mozna skoczyc do dziadka z pusta butelka dwulitrowa, dziadek napelni
                                  na poczekaniu i sniadanie gotowe za grosze. powiedz miltonia, ze tak. a przed
                                  obiadkiem obowiazkowo Punt-e mes.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka