pomylkaonline
04.06.15, 15:45
Dałam juz ten wątek na jednym forum ponieważ nie wiedziałam, ze jest oddzielne miejsce dotyczące psow. Powtórzę tu to samo:
Mam psa. Dużej rasy. Waży 42 kg. Jest to rasa, u której występuja dysplazje stawów. Pies ma 4 lata i czasem kuleje. Nieraz w domu. jak wstanie, przy pierwszych krokach. Nieraz na spacerze przez 30 sekund. Miał robione prześwietlenie po ukończeniu roku. Wszystko było dobrze. I w lutym, kiedy zauważyliśmy, że utyka nasz wet sprawdził ponownie wszystkie jego stawy. Są idealne. Byliśmy u psiego ortopedy, który badał go przeszło godzinę, ogladał zdj. Nic nie znalazł. W jednym miejscu coś wyglądało jak ślad po dawnym urazie. Podczas badania żadnych oznak wskazujących na ból.
Dla spokoju zrobiliśmy badanie w kierunku boreliozy. Jest zdrowiutki.
Ale utyka. Pomyślałam juz, ze pies czując, ze mało na niego kasy wydaliśmy w któryms miesiący symuluje abyśmy ten brak wyrównali podczas wizyt u lekarza.
Ja martwię się, skaczę nad nim jak nad chorym. I nie wiwm. Zdrowy? chory?
Czy ktos miał takie przejścia?