agako1
11.04.07, 19:23
Kotka ok.10letnia już 3 razy miała wycinany guz, który wyrasta z dna kanału
słuchowego.Miała przeprowadzony zabieg usunięcia zewnętrznej części kanału-
jednak gdy guz odrósł mogła go bez problemu podrapać, co kończyło się dość
nieciekawie.Guz został po raz kolejny wycięty-na oko rzecz jasna-tyle ile da
radę.Po ostatnim zabiegu na zwenątrz narosła jakaś tkanka( z moich obserwacji
stało się dlatego,że skórka tam po zabiegu był bardzo delkatna i drapanie
powodowało narastanie tego czegoś) , która prawie całkowicie zatkała wejscie
do kanału.Jakimś malutkim (niewidzialnym)otowrem na zewnątrz wydobywa się
wydzielina (prawie bez zapachu).Oklice ucha są po tej stronie trochę
spuchnięte.Jekiś czas po zabiegu, jeszcze zanim z zewątrz narosła ta tkanka
czyściłam kotce ucho i ku memu przerażeniu i zdziwnieu pojawiła się krew
(spora ilośc).Tak jakbym coś przebiła-na pewno nie był to guz. Czy jest
możliwość ,że tam w środku coś zaczeło zarastać i myjąc kanał przebijałam to?
Wiem,że ostatnim ratunkiem dla kotki jest całkowite usunięcie kanału.Sporo
wysiłku włożyłam w znalezienie doświadczonego weterynarza, który by się tego
zabiegu podjął-za kilka dni idziemy na wizytę (musiałam czekać kilka tygodni
bo wet bardzo zajęty). Wiem,że po wizycie na pewno będę wiedziała więcej,
jednak ważne sa dla mnie wszystkie sugestie i porady, dlatego piszę też tutaj.
Czy to możliwe,że w kanale zaczeło coś zarastać?Skąd mogła być ta krew
(ciepła, żywa krew :( ) ? Dodam,że kotka czuje się całkiem dobrze (badałam
niedawno krew-wyniki w normie), ma apetyt ale ucho wyraźnie ją irytuje-tak
jakby miała w nim wodę.