Dodaj do ulubionych

SWISSAIR lot 111

03.09.05, 16:37
Wczoraj minelo 7 lat, od katastrofy SWISSAIR lot 111. Niestety podczas rejsu z
Nowego Jorku do Genewy zapily sie przewody w kokpicie. Samolot probowal
wyladowac awaryjnie Halifax, ale tam nie dolecial. Runal do wody w Nowej
Szkocji. Na pokladzie znajdowalo sie 229 osob, nikt nie przezyl.
Obserwuj wątek
    • mike_wwa Re: SWISSAIR lot 111 06.09.05, 16:16
      Tak, pamietam, ale chyba nie ma sensu obchodzic kazdej rocznicy. Wystarczy ze
      rodziny ofiar sa zmuszone do tego. Nam wypada zamyslic sie chwile nad
      ulotnoscia ludzkich nadziei.

      A tak konkretnie, to przewody nie "zapily sie" ;) Bylo to jedno z
      najtrudniejszych i najciekawszych dochodzen i w koncu bez 100% pewnosci uznano,
      ze winna byla instalacja systemu audio-wizualnego, ktory zostal nieprawidlowo
      podlaczony bez zgody producenta samolotu do glownej szyny zasilania MD-11 i
      rzeczywiscie spowodowal pozar w suficie kokpitu. Piloci nie zostali
      poinformowani o mozliwosci awarii w tym systemie i sposobach jego odseparowania
      od reszty ukladow. Niestety, nie mieli szans na uratowanie samolotu. Jesli
      kiedys bedziesz pod Halifaxem, mozesz odwiedzic pomnik ofiar SR111.
    • nocnylot Re: SWISSAIR lot 111 06.09.05, 20:07
      Tak. I okazalo sie tez, ze izolator uzywany do wygluszenia kabiny, podgrzany do
      pewnej temperatury, staje sie latwopalny. Ta izolacje wymieniono pozniej we
      wszystkich MD-11.
      nl
      • anuskasz Re: SWISSAIR lot 111 07.09.05, 19:17
        niestety przelozylo sie to na bankructwo Swissair... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka