Dodaj do ulubionych

Del-ta i inni ATC - pytanie!!!

02.09.03, 18:14
Dostalam wlasnie zaproszenie na egzamin na kurs ATC z Portow Lotniczych.
Napiszcie, czego moge sie po tym egzaminie spodziewac, czy mozna sie jakos
przygotowac, jak on wyglada itp. Wyglada na to, ze to egz. pisemny, bo kazali
wziac przybory do pisania.
Z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • ctr Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 03.09.03, 16:22
      Egzamin składa się przeważnie z czterech części.Dwie to:odsłuchowy i pisemny
      test z języka angielskiego na poziomie zbliżonym do FC.Drugi rodzaj testów to
      takie które określają rozwój intelektualny kandydata, jego umiejętności
      postrzegania szczegółów,orientacji w trójwymiarowej przestrzeni,odnajdywania
      logicznych ciągów(figury geometryczne,liczby,itp).Do tych ostatnich można
      przygotowywać się rozwiązując ogólnodostępne testy na inteligencje.Ostatni
      etap to rozmowa kwalifikacyjna(prowadzona przeważnie po angielsku)podczas
      której kandydat może być poproszony o zaprezentowanie swojej umiejętności w
      zakresie obsługi komputera(w stopniu b. podstawowym) ,opowiedzeniu o sobie,
      swoich motywacjach,oraz ew.wiedzy na temat przyszłej pracy.
      Zasada jest taka że wybiera się najlepszych z pośród kandydatówa więc o
      wysokości poprzeczki decyduje ilość chętnych.Z tego co się orientuje w tym
      roku spłynęło ponad 1000 podań na ok.25 miejsc.Ile osób zaproszono na egzamin
      nie wiem.

      Nie życzę aby nie zapeszyć.
      Pozdrawiam

      • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 03.09.03, 22:59
        Aha, czyli to pewnie bedzie angielski i ew. te testy na inteligencje itp.
        Zobaczymy. Dziekuje za info i pozdrawiam serdecznie! :)
    • Gość: M.M Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: SquidNT:* / 10.10.10.* 04.09.03, 00:07
      Dodając 3 grosze do listu CeTeeRa mogę zasugerować Ci,
      byś jak najwięcej słuchała tekstów angielskich. Najwięcej
      osób odpada właśnie po pierwszym etapie. Zdobądź kasety,
      filmy w "oryginale", oglądaj satelitarną TV, słuchaj
      radia. Postaraj się jak najbardziej "osłuchać" z
      językiem. Gramatyka to już mały pikuś.
      Co się tyczy testów psychologicznych, to mogę zasugerować
      wypoczynek przed, relaks psychiczny i podejście do
      całości na luzie. Reszta sama wyjdzie.
      Trzymam kciuki
      M..M
      • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 07:55
        Chlopie/kobieto! ;) Jestem po anglistyce. Angielski to dla mnie najmniejszy
        problem w tym przypadku.
        • Gość: X_ Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: 212.244.167.* 04.09.03, 08:22
          kasia.lomanczyk napisała:

          > Chlopie/kobieto! ;) Jestem po anglistyce. Angielski to dla mnie najmniejszy
          > problem w tym przypadku.

          Tylko, że dużo osób uwala testy psychotechniczne, a potem jeszcze badania -
          ale te juz prościej
          • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 09:47
            Dlatego tez pytam czy akurat do TYCH testow mozna sie jakos przygotowac, bo na
            angielskim nie powinnam odpasc, a na tym moge. Ale podejrzewam, ze za wiele na
            to nie poradze, bo to zalezy chyba bardziej od cech wrodzonych, niz od tego co
            umiem... No nic, zobaczymy, a sprobowac trzeba.
        • Gość: M..M Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: SquidNT:* / 10.10.10.* 04.09.03, 08:30
          kasia.lomanczyk napisała:

          > Chlopie/kobieto! ;)
          To pierwsze w moim przypadku
          > Jestem po anglistyce. Angielski to dla mnie najmniejszy
          > problem w tym przypadku.

          To ja przepraszam. Nie miałem "zielonego"
          Pozdrawaim
          M..M

          P.S.
          U Pani Bożenki, to Ci i tak nic nie pomoże ;-)
          • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 09:49
            Gość portalu: M..M napisał(a):

            > To ja przepraszam. Nie miałem "zielonego"
            > P.S.
            > U Pani Bożenki, to Ci i tak nic nie pomoże ;-)
            Nie ma za co. Dziekuje za wszystkie wskazowki. :)
            Kto to jest pani Bozenka? ;)
            • ctr Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 10:09
              Pani Bożenka to w pewnych kręgach tzw "Wielka Brytania" i chyba coś w tym
              jest.Zresztą sama zobaczysz.
        • remulak Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 10:25
          kasia.lomanczyk napisała:

          > Chlopie/kobieto! ;) Jestem po anglistyce. Angielski to
          dla mnie najmniejszy
          > problem w tym przypadku.


          kasia.lomanczyk napisała:

          > Chlopie/kobieto! ;) Jestem po anglistyce. Angielski to
          dla mnie najmniejszy
          > problem w tym przypadku.


          Bardzo się wszyscy cieszymy, że jesteś po anglistyce, ale
          testy z angielskiego nie sprawdzają tylko znajomości tego
          języka. Jeżeli test polega na tym, że szybką narracją
          masz opisane miasto ("hotel, do którego idziemy znajduje
          się po przeciwnej stronie ulicy niż okrągły budynek
          leżący na prawo od stożkowantej konstrukcji" itd itp) i
          na podstaie tych wskazówek masz pozaznaczaćwskazane
          obiekty na rysunku, to raczej chodzi tu nie o angielski a
          o orientację przestrzenną. Może Cię zatem, Pani Magister,
          spotkać gorzkie rozczarowanie, jeśli nie zdasz
          angielskiego. Jeśli go zdasz, to sugerowałbym przejście
          do trybu bardziej kooperatywnego, ponieważ z takim
          nastawieniem do własnych umiejętności możesz mieć kłopoty
          ze znalezieniem sobie miejsca w pracy, jeśli ją dostaniesz.
          • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 10:38
            Z JAKIM nastawieniem? Nie za bardzo rozumiem.
            Zwyczajnie mysle, ze samo ZROZUMIENIE angielskiego nie powinno mi sprawiac
            problemu, bo jestem calkiem osluchana z jezykiem - i TYLKO TO chcialam
            powiedziec. Podejrzewam, ze na samej znajomosci angielskiego nie powinnam
            odpasc (czy to jest zbytnie przechwalanie sie?). Dlatego pytam o inne rzeczy,
            poniewaz NIE WIEM czego moge spodziewac sie po tym egzaminie.
            Natomiast ciezko chyba wysnuc jakies wnioski odnosnie mojej kooperatywnosci
            itp? Nie wiem zreszta. Okaze sie na tescie i (daj Boze) na kursie. Naprawde nie
            wiem skad wysnules o mnie az tak daleko idace wnioski. Po prostu poinformowalam
            MM, ze akurat jesli chodzi o przygotowanie do testu z angielskiego, to nie mam
            az takich obaw jak co do innych testow. Przepraszam, jesli zabrzmialam jak
            zadufana w sobie, bo chyba nie jestem... Akurat tego testu sie nie obawiam az
            tak bardzo - ale innych owszem.
            • Gość: X_ Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: 212.244.167.* 04.09.03, 10:52
              Jakiś czas temu był eksperyment, i stworzono grupę tzw angielską - czyli super
              znajomośc anglika. I okazało się, że super angliści nie poradzili sobie zbyt
              dobrze na kursie, dlatego też teraz przykłada się nawet większą wagę do testów
              psycho...
              • pacio Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 12:22
                szybciej nauczysz się angielskiego, niż orientacji przestrzennej, plus psyche.

                zdry
                pacio
                • del-ta Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 13:30
                  pacio napisał:

                  > szybciej nauczysz się angielskiego, niż orientacji przestrzennej, plus
                  psyche.
                  >
                  > zdry
                  > pacio


                  Zgadza się. Wiele "orłów" ze świetną znajomością angielskiego odpadło. A
                  orientacji przestrzennej, podzielności uwagi i odporności psychicznej raczej
                  się nie nauczysz...
                  No i zgadzam się również ze zdaniem Remulaka. Ale my z jednego kursu, więc się
                  rozumiemy... ;-)))
                  • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 13:38
                    Ale przeciez ja sie z Wami zgadzam, ze to sa rzeczy ktorych sie nie naucze.
                    Tyle ze sie po prostu ucieszylam, ze przynajmniej kwestie znajomosci
                    angielskiego mam z glowy, i ze problemy czysto jezykowe mi odpadly. Nie
                    rozumiem tylko, dlaczego ma to byc objawem jakiejs zarozumialosci czy cos, jak
                    sugerowal remulak.
    • Gość: A.W. Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: *.exide.pl 04.09.03, 14:45
      Hej Kasia, a na jakie lotnisko sie wybierasz docelowo?
      • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 15:01
        Docelowo to Rebiechowo... ale pewnie i tak mnie nawet na kurs nie przyjma ;)
        Kurdebele, 1000 podan... ;)
        • Gość: tomek Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: *.era.pl 04.09.03, 15:46
          wiesz co Kasia
          nie przejmuj się tymi różnymi wypowiedziami róznych kontrolerów naszych - oby
          nam długi i miłościwie panowali.
          jakąś taką dziwną zależność i pewną złośliwość zauważam u Was ludzie.
          Koleżanka Kasia zadała proste pytania na które oczekiwała prostej odpowiedzi.
          A tu z róznych stron naleciały na nią stare wygi co to już szczęśliwie
          pozdawały wszystkie egzaminy i jak nie zaczną ją dołować że ma złe podejście
          itp.
          Kochani trochę więcej optymizmu. Jezeli Ty jeden z drugim zdałeś/zdałaś to
          znaczy że to jest dla ludzi i każdy (no może nie każdy) moze spróbować. zamiast
          ją zachęcać i podtrzymywać na duchu to generalnie zjebka totalna.

          jakoś tak się utarło w Polsce że kazdy kto się może (bo ma) czymś pochwalić (a
          wcale nie uważam że Kasia się chwaliła że skończyła anglistykę - kierunek jak
          kierunek) to zaraz sie znajdą wszelkiej maści specjaliści co to za zadanie
          sobie biorą priorytetowe zgnoic takiego delikwenta i obedrzeć go ze wszystkich
          marzeń bo tylko oni przecież mają patent na tzw. jedynie słuszną madrość.

          Kasia trzymaj się. powodzenia na egzaminie. i mów sobie że jak oni zdali to Ty
          tez sobie poradzisz. trzymam kciuki. tez bym chciał. :-)
          • remulak Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 16:27
            To nie zjebka totalna tylko próba sprowadzenia na ziemię.
            Inna rzecz, że osoby, które podchodzą do tej pracy z
            nadmierną wiarą we własne możliwości szybko zderzają się
            z umiarkowanie przychylnym przyjęciem. Tak po prostu
            jest, że jest to praca zespołowa i środowisko odrzuca
            osoby, których chemia nie pasuje do grupy.
            Jak sądzę wszyscy życzymy powodzenia (nikt przecież nie
            napisał: "skuś baba na dziada" ;) ), a mając na względzie
            ewentualną przyszłą współpracę chcemy sobie po prostu pod
            nią przygotować grunt. Każdy z nas widział już takich
            młodych adeptów (zauważ, jaka zgodna była reakcja!) i po
            prostu wie, że im prędzej się dopasują, tym lepiej dla
            całego zespołu. Specyfika tej pracy jest taka, że wymaga
            stuprocentowego zaufania do koleżanki na sąsiednim
            stanowisku.
          • del-ta Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 17:03
            Tomku, lepiej, żeby Kasia była umiarkowaną optymistką. Oczywiście dobrze jest
            wierzyć we własne umiejętności, bez tego w ogóle się nie da. Ale bez przesady.
            Mieliśmy już takich "ważniaków" (sorry, Kasia, przecież to nie o Tobie),
            którzy zostali odrzuceni przez grupę już na kursie. Nikt nie lubi, kiedy ktoś
            daje do zrozumienia, że jest najlepszy, a cała reszta to chołota. A w pracy
            okazało się, że nie bardzo da się z nimi pracować, bo przekonani o swojej
            świetności i nieomylności zupełnie nie radzili sobie na stanowisku. Nie
            wspomnę już o nastawieniu instruktorów do takich jednostek... Lepiej okazać
            trochę pokory.
            I nie jest to ślepa napaść na Kasię, a raczej dobra rada. Myśmy już przez to
            przeszli i po prostu wiemy, czego się można spodziewać...
            No i jeszcze to, o czym napisał Remulak. My faktycznie chcemy pracować z
            odpowiednimi ludźmi, i jesteśmy często pytani przez instruktorów na temat
            młodszych kolegów. Bo liczy się nie tylko praca na stanowisku, ale też relacje
            między ludźmi, umiejętność współpracy itd.
            No, niestety, droga do licencji jest długa i zawiła. Krew, pot i łzy... ;-)
            • kasia.lomanczyk Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! 04.09.03, 17:16
              Domyslam sie, Delta, ze o to chodzi. Zdziwila mnie tylko ta niezbyt uzasadniona
              napasc remulaka na mnie tylko dlatego, ze powiedzialam, ze angielski znam, bo
              skonczylam anglistyke. Nie napisalam przeciez, ze skonczona anglistyka czyni
              mnie najlepsza kandydatka do tej pracy - nie jestem tak naiwna! (Ale szkoda ze
              tak nie jest ;)) I tak sie sklada, ze z powodu rodzinnych tradycji lotniczych
              mniej wiecej orientuje sie, na czym polega praca ATC i mniej wiecej wiem, jakie
              sa wymagania. Pytam o szczegoly egzaminow, bo dostalam tylko suche info gdzie i
              kiedy mam sie stawic i ze mam wziac przybory do pisania i jakis dokument. To
              dopiero pierwsza selekcja, jeszcze bedzie milion okazji zeby odpasc.
              Jeszcze raz powtarzam: nie przewiduje specjalnych trudnosci spowodowanych
              akurat brakiem znajomosci jezyka... Tyle i tylko tyle. Natomiast moze sie
              okazac, ze sie z innych wzgledow do tej pracy nie nadaje, ale to juz trudno,
              sila wyzsza - czlowiek sie albo rodzi z pewnymi cechami, albo nie. Ja mam cicha
              nadzieje, ze sa one dziedziczne hihi ;) Tylko please, Del-to, nie pisz mi ze ta
              praca to nie tylko kawa i paczki - bo to byl niewinny zart ;) Swoja droga, w
              amerykanskich filmach czesto pokazuja atc jak siedza i pija kawe. Inna wersja:
              koles w koszuli z podwinietymi rekawami i potem na czole ;)
              Tomek, dziekuje za cieple slowa :) (nie, zebym zwatpila - w koncu jako przyszly
              atc musze miec nieco wiary w siebie i slusznosc podejmowanych decyzji ;)) A
              wszystko i tak wyjdzie w praniu.
              A jak ktos jeszcze cos wie, to piszcie prosze, za kazda informacje bede
              wdzieczna. Pozdrawiam wszystkich ATC i nie-ATC. :)
            • Gość: tomek Re: Del-ta i inni ATC - pytanie!!! IP: *.era.pl 04.09.03, 17:24
              zgadzam się z Wami
              ale nie chodziło mi o ślepą radość i optymizm ponad siły, którymi miałaby się
              kierować koleżanka Kasia.
              na każdym kroku w normalnym życiu spotykamy się z tym że rzeczywistość nie jest
              taka jak sobie wyobrażamy i odpornosć na to spotkanie jest rózna u róznych
              ludzi ale to jest zupełnie inna sprawa.
              też nie lubię cwaniaków, know-it-all i nie lubię z takimi pracować.
              chodziło mi o to że nie odczułem że koleżanka Kasia sie starała pochwalić albo
              wywyższyć tym że skończyła anglistykę i zdobyć tym dodatkowe na Krzysia punkty
              na egzaminie a została sprowadzona na ziemię bardzo szybko przez Was.
              nie podcinajmy ludziom skrzydeł. jak sami spadną to bedzie boleśniejsze i
              więcej nauki z tego wyniosą. jak się nie bedzie nadawała to napewno jej dalej
              nie przepuszczą a Wy jej nigdy nie zobaczycie.

              kurde ale poważnie napisałem aż się nie poznaję :-)

              dla rozluźnienia uśmieszki :-))))
              pa pa
    • default_user I jak było ??? (n/t) 10.09.03, 15:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka