Dodaj do ulubionych

Auto nie startuje...

02.12.10, 14:15
Ide dzis do auta. Stalo na mrozie kilka dni. Samochod nie byl odpalany przez 4 dni. Pierwsza rzecz, ktora mnie zaskoczyla, jak wlozylem probowalem otworzyc swojego opla corsa, to ze zamek elektryczny nie dziala. Otworzylem tylko drzwi od strony kierowcy. Wkladam klucz do stacyjki przkrecam... i nic. kompletna cisza, kontrolki sie nie pala. Nic sie nie dzieje. Pierwszy raz tak mam, zadnych wczesniejszych symptomow. Poza tym akumulator kupiony rok temu, sprawowal sie dobrze i jestem pewien, ze nic w aucie nie zostawilem wlaczonego. Co to moze byc?
Obserwuj wątek
    • novationen Re: Auto nie startuje... 02.12.10, 14:37
      a jesteś pewien?

      może aku trefny i po prostu nie wytrzymał. No bo skoro nic się niedzieje to problem leży w źródle zasilania. A może Ci alternator padł i nawet nie wiedziałeś? Serio!

      trzeba by sprawdzić stan jego naładowania, bo może gdzieś na przewodach leży problem. Spróbuj na początek pożyczyć aku np. od sąsiada na chwilę. jak zapali na jego aku, to sprawa prosta.

      u mnie w Astrze II ostatnio tak było, że alternator wykorkował i niestety, ale kontrolka braku ładowania się nie zapalała. Dopiero po tym jak aku padł kompletnie i naładowałem go prostownikiem, ponownie włożyłem kontrolka ładowania paliła się stale... ale u mnie to działy się też dziwne rzeczy - potrafił wiatrak chłodnicy chodzić pomimo zimnego silnika, niedziałało wspomaganie...
    • fredoo Re: Auto nie startuje... 03.12.10, 14:01
      Coś obciąża akumulator na postoju tylko do rozładowania akumulatora trzeba 4 dni a któtszy postój nie. Trzeba poszukać. Najczęściej rozładowują:auto alarm, radio, żarówka w skrytce lub bagazniku elektryczne szyby.
      • lupota Re: Auto nie startuje... 04.12.10, 20:17
        Absolutnie nie odpalaj z kabli. W ten sposób zabijesz swój akumulator który po dopaleniu samochodu dostanie od razu olbrzymią dawkę ładowania a nie jest w stanie jej przyjąć . A i sąsiadowi może paść alternator od odpalania kablami . Musisz go wyjąć i ładować bardzo małym prądem . Po tym podjedź do porządnego elektryka który ma cęgi i on sprawdzi pobór prądu na postoju oraz ładowanie. I czy masz akumulator bezobsługowy czy normalny z korkami ?
        • crannmer Obywatelu... 04.12.10, 21:36
          lupota napisał:
          > Absolutnie nie odpalaj z kabli. W ten sposób zabijesz swój akumulator który po
          > dopaleniu samochodu dostanie od razu olbrzymią dawkę ładowania a nie jest w sta
          > nie jej przyjąć . A i sąsiadowi może paść alternator od odpalania kablami .

          Obywatelu, nie chedoz bez sensu.

          Jak sie nie ma pojecia w temacie, to niemowienie nic jest bardzo dobra opcja.
          • lupota Re: Obywatelu... 05.12.10, 07:52
            25 lat praktyki zawodowej przy różnych markach samochodów. Kilka certyfikatów i licencji .
            Ale widzę że tu rządzi jeszcze czas przeszły . Ale dla mnie to lepiej bo mam więcej klientów ;-)
            • crannmer Re: Obywatelu... 05.12.10, 10:37
              lupota napisał:

              > 25 lat praktyki zawodowej przy różnych markach samochodów. Kilka certyfikatów i
              > licencji .

              Interfejs forum jest cierpliwy, a pisac kazdy moze.

              Niezaleznie od rzekomej praktyki i deklarowanych certyfikatow walnales brednie. Rozruch kablami startowymi od innego samochodu jest normalna praktyka. Przeprowadzony poprawnie nie niesie zagrozenia. A rzekome zabijanie akumulatora (ktory jesli po tym padnie, to juz wczesniej byl martwy), czy spalanie alternatora to bajki wynikajace z nieznajomosci podstaw tematu.
              • lupota Re: Obywatelu... 05.12.10, 11:17
                Dobra spadam. Szkoda mojego czasu. Wiecie najlepiej co i jak . Powodzenia !
                • crannmer Zegnam ozieble n/t 05.12.10, 11:44

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka