reni_78
24.09.04, 10:52
co to właściwie jest?
gdyby się okazało, że to nazwa bardziej lokalna niż popularna, to mówię, że
chodzi mi o silnik...
usłyszałam kiedyś, że "samochód kupiony na giełdzie wysiadł, bo był zalany
motodoktorem, a tego przecież nie da się sprawdzić"...
czysto rozsądkowo można przypuszczać, że to substancja chemiczna opóźniająca
lub maskująca pewnego rodzaju degradację silnika...
no, właśnie... tylko jaka... jak działa... i na jakie usterki...
POZDRAWIAM
i przy udzielaniu odpowiedzi proszę pamiętać, że jestem kobietą o nikłej
znajomości fachowych terminów używanych w motoryzacji, więc proszę jak do
dziecka... może być nawet w analogii do zabawy klockami ;)))