aadministrator 29.03.05, 13:05 na poteżnej dziurze wyrwałem sobie górny wahacz i rozwaliłem dolny (przednie zawieszenie, prawa strona). Czy mogę z tym przejechać przez całe miasto (jakieś 12 km) czy muszę brać lawetę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kierowiec1 Re: uszkodzone wahacze - można jechać 29.03.05, 14:11 aadministrator napisał: > na poteżnej dziurze wyrwałem sobie górny wahacz i rozwaliłem dolny (przednie > zawieszenie, prawa strona). Czy mogę z tym przejechać przez całe miasto > (jakieś 12 km) czy muszę brać lawetę? Zamawiaj. Koszta transportu wyniosa ulamek kosztow uszkodzen powodowanych taka jazda. Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.klonowski Re: uszkodzone wahacze - można jechać 30.03.05, 10:07 Jeżeli auto się jakkolwiek prowadzi to może ciemną nocą tak, ale to trzeba na wyczucie Odpowiedz Link Zgłoś
takietam1 zalezy 31.03.05, 00:26 U mnie pod domem kolega uszkodzil kiedys lade starego typu. Te podobna do duzego fiata. Tez urwal wachacz, kolo poszlo w bok i nie dalo sie jechac. Naprostowalismy to kolo,(lyzka do opon), potem zwiazalem mu ten wachacz lina holownicza i z takim powiazanym sznurkiem wahaczem pojechalismy okolo 2km do mechanika. To wszystko zalezy od wahacza, uszkodzenia, odleglosci i predkosci jazdy. I oczywiscie od tego, czy lezy snieg na ulicy i czy droga jest rowna! Tego sie nie da zdalnie ocenic. Jedz wolno, to moze dojedziesz. Ale wez komorke, bo moze bedziesz musial dzwonic po lawete. Odpowiedz Link Zgłoś
lunier Re: uszkodzone wahacze - można jechać 31.03.05, 13:49 A moze lepiej skontaktowac sie z ubezpieczycielem (nawet jezeli masz tylko OC) (znajomym prawnikiem itp.) i dowiedziec czy nie powinienes starac sie o odszkodowanie od ZDiK, bo to nie jest "normalna" sytuacja nawet w Polsce, zeby samochody urywaly zawieszenie na dziurach. Dowiedz sie moze zaoszczedzisz nerwow i pieniedzy. No chyba ze urwales ten wachacz w wyniku przekroczenie przepisow i wina jest ewidentnie po twojej stronie :). Odpowiedz Link Zgłoś