Dodaj do ulubionych

Mazda RX 8 serwis w Polsce

01.08.05, 20:55
Czy naprawdę RX8 nie jest serwisowana w Polsce? Czy silnik Wankla wymaga
szczególnej opieki( wyższa cena eksploatacji)poza bardzo uważnym
kontrolowaniem poziomu oleju (sporo oleju ulega spaleniu bo uszczelnienie
cylindrów jest w zasadzie żadne).

Czy ktoś z Was ma w tym zakresie własne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • takietam1 Re: Mazda RX 8 serwis w Polsce 02.08.05, 01:27
      dopisze sie. Moje doswiadczenie w zakresie wankla w Mazdzie ogranicza sie do
      kilkukrotnych przekladek tego silnika na 2 litrowa jednostke z Granady.
      Pamietam, ze to najlepiej pasowalo.

      O ile pamietam, jak wankiel zaczynal brac olej, to koniec. Trup.
      Bardzo mi przykro.


    • 1adarek Re: Mazda RX 8 serwis w Polsce 03.08.05, 13:25
      Z tego co wiem to najtanszy silnik do Tuningu, a w normalnych warunkach to 100tys. km i huta
    • rapid130 Re: Mazda RX 8 serwis w Polsce 03.08.05, 15:16
      Wankel jest od lat demonicznie "przereklamowany", jeżeli chodzi o swoją
      awaryjność.

      W normalnych warunkach, już w połowie lat 80., wankel Mazdy wykręcał 300-400
      tys. km bez remontu, nawet w wersji Turbo, niekiedy w połowie przebiegu
      wymagając wymiany turbosprężarki.

      A jeżeli zapominało się sprawdzać olej i często kręciło na czerwonym polu - o
      co w tym silniku łatwo - no to trudno...

      Kompletny remont silnika Wankla RX-7 pierwszej generacji w jednym z serwisów w
      Berlinie kosztował 2-3 lata temu 18 tys. zł (po przeliczeniu z euro); NSU Ro80 -
      11 tys. zł. W efekcie dostawało się silnik z 2-letnią gwarancją, o trwałości
      wyższej niż fabryczna, gdyż wiele części użytych w remoncie jest wykonana z
      lepszych niż dawniej materiałów (niektóre nawet ceramiczne).

      Najbliżsi specjaliści od wankli są w Berlinie, ale popytałbym polskich
      właścicieli RX-7, czy nie znają złotych rączek (nieważne czy "wolnych
      strzelców", czy pracowników ASO Mazdy) którzy już kiedyś z powodzeniem radzili
      sobie z wanklami.

      Wielu właścicieli dłubie przy silnikach samodzielnie i też im wychodzi.
      Podstawą sukcesu jest dobry "manual repair", np. Haynesa i dostęp do znośnie
      wycenionych części zamiennych. Niestety, zamienników nie ma.

      Często wankle milkną z błahych powodów (defekty osprzętu), tylko nikt nie chce
      ich tykać. Jeżeli silnik zdechł bez efektów dźwiękowych, jest spora szansa, że
      da się gładko naprawić, bez wygrywania w Lotto.

      Jeżeli zamilkł po "strzale", ostrym zgrzycie, itp. dźwiękach, to ewidentnie
      któryś z wirujących elementów oddzielił się od reszty i narobił wewnątrz
      bałaganu nieopłacalnego do sprzątania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka