Dodaj do ulubionych

wlamanie i co dalej

16.09.02, 07:24
wlasnie mi sie probowali wlamac do samochodu. Mam urwana klamke kierowcy i
nawiercony zamek. Ale nie weszli do srodka i nawet szyby nie stlukli.
Poniewaz to "moj pierwszy raz" mam kilka pytan.
1.czy jest sens isc z tym na policje?
2.czy od razu zmieniac zamek? (chociaz nie weszli)
3.czy zmienic miejsce parkowania - przeniesc sie na strzezony
4.jak wyglada cala sprawa z naprawa? jaki kwitek ew. policja musi mi dac, co
z ubezpieczeniem itd.

prosze o pomoc, zgory dzieki >>pozdrawiam




Obserwuj wątek
    • adam.grabalowski Re: wlamanie i co dalej 16.09.02, 09:38
      lesotho napisała:

      > wlasnie mi sie probowali wlamac do samochodu. Mam urwana klamke kierowcy i
      > nawiercony zamek. Ale nie weszli do srodka i nawet szyby nie stlukli.
      > Poniewaz to "moj pierwszy raz" mam kilka pytan.
      > 1.czy jest sens isc z tym na policje?
      > 2.czy od razu zmieniac zamek? (chociaz nie weszli)
      > 3.czy zmienic miejsce parkowania - przeniesc sie na strzezony
      > 4.jak wyglada cala sprawa z naprawa? jaki kwitek ew. policja musi mi dac, co
      > z ubezpieczeniem itd.
      >
      > prosze o pomoc, zgory dzieki >>pozdrawiam
      >
      ad1. Na policję należy iść choć od razu należy wyzbyć się nadziei, że złapią
      sprawcę. Jeśli jednak wszyscy poszkodowani nagle przestaliby zgłaszać tego typu
      zdarzenia ?! ...... lepiej nie myśleć. Poza tym zgłoszenie na policję jest
      argumentem w rozmowie z ubezpieczalnią;
      ad2. Jak wynika z listu, zamek jest nawiercony więc już z tego powodu warto go
      zmienić.
      ad3. To już zależy od właściciela samochodu. Następne włamanie może być
      skuteczne.
      ad4. Szkody można pokryć z autocasco. Wszystko zależy od ubezpieczyciela. Może
      zapytać czy włamanie było zgłoszone na policję, względnie domagać się
      potwierdzenia.
      pozdr

      >
      >
      >
      • Gość: els Re: wlamanie i co dalej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 14:37
        lesotho napisała:

        > wlasnie mi sie probowali wlamac do samochodu. Mam urwana klamke kierowcy i

        > nawiercony zamek. Ale nie weszli do srodka i nawet szyby nie stlukli.

        > Poniewaz to "moj pierwszy raz" mam kilka pytan.
        > 1.czy jest sens isc z tym na policje?
        > 2.czy od razu zmieniac zamek? (chociaz nie weszli)
        > 3.czy zmienic miejsce parkowania - przeniesc sie na strzezony
        > 4.jak wyglada cala sprawa z naprawa? jaki kwitek ew. policja musi mi dac, co
        > z ubezpieczeniem itd.
        >
        > prosze o pomoc, zgory dzieki >>pozdrawiam


        Wszystko zależy od wartości poniesionych szkód, jeśli sa niewielkie trzeba się
        zastanowić nad rezygnacją z ubezpieczenia, po prostu nieraz nie warto. Jeśli
        masz zniżki za bezszkodowość stracisz je częsciowo lub w całości (zależy od
        firmy i warunków umowy ubezpieczenia, oraz posiadanego stażu bezszkodowości,
        mozliwa nawet dopłata na przyszły rok do stawki podstawowej).
        Zgłoszenie na Policje jest wskazane ale wiedz że to parę straconych godzin a
        efekt żaden. Ale jeśli z AC to wizyta na policji konieczna, bez tego nie chcą
        rozmawiać za bardzo. Kwitek z Policji nie jest wymagany, wystarczy że powiesz
        gdzie zostało zgłoszone (data, który komisariat.....itp), oni sobie sami to
        ściągną. sprawdź tylko od jakiej kwoty Twój ubezpieczyciel likwiduje szkody,
        jeśli nie przekraczaja one tej kwoty z odszkodowania nici. Po za tym sprawdź
        też jaki jest w Twoim przypadku tzw. "udział własny" w szkodzie, może się
        okazać że nie warto bo wyjdziesz jak Zabłocki na mydle, utrata zniżek, a kasy
        prawie zadnej.
        Zamek koniecznie wymienić, chyba razem z klamką, nie ma co naprawiać bo efekt
        żaden będzie.
        Co do parkowania na strzeżonym , ja zmęczony drobnymi uszkodzeniami (porysowany
        lakier, urwane znaczki firmowe, wkłady lusterek pokradzione, kołpaki, itp.) za
        które nie opłaca się tracić zniżek, a mam maksymalne, od 5 lat stoję na
        strzeżonym i za 130 zł brutto/m-c mam święty spokój, jak jaki alarm wyje w nocy
        to na drugi bok i śpimy dalej ;)). Warto rozważyc taka opcję.

        Pozdrawiam, els
        • Gość: tim Re: wlamanie i co dalej IP: 194.204.129.* 17.09.02, 17:04
          zostawiłem stare szufladowe radio na10 min 12 godz Koszykowa .Wmiana wkładki w
          zamku 100zł w servisie.Zamek nie trzeba wymieniać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka