opony zimowe w lecie

25.01.06, 00:25
czy uzywanie opon zimowych w pozostalych porach roku ma jakies znaczenie?
    • gig2 Re: opony zimowe w lecie 25.01.06, 01:32

      Masz lepsza przyczepnosc, ale tez teoretycznie szybciej sie zuzywaja.
      Teoretycznie, bo jesli jezdzisz b. delikatnie to nie zauwazysz szybszego
      zuzycia. W szczegolnosci na osi nienapedzanej.
    • jacek.legiewicz Re: opony zimowe w lecie 25.01.06, 12:37
      Opony zimowe, wykonane z innej mieszanki gumowej niż letnie, będą
      prawdopodobnie od nich głośniejsze. Moga miec też niższy indeks maksymalnej
      dopuszczalnej prędkości.
      • karburatorek Re: opony zimowe w lecie 25.01.06, 19:50
        Skład opon zimowych to bardzo miękka guma, która w wyższych (letnich)
        temperaturach ulega stwardnieniu (wulkanizacji) - opony tracą przez to
        nieodwracalnie najważniejszy ze swoich zimowych atutów.
        • prasinos Re: opony zimowe w lecie 26.01.06, 18:27
          A przepraszam , to gdzie mam trzymać te opony w lato by mi nie stwardniały ?
          Garaż pewnie odpada, bo latem to całkiem gorąco czasami,może jakaś chłodnia czy
          co ?
          • karburatorek Re: opony zimowe w lecie 26.01.06, 22:05
            Hi, hi. śmieszne....
            Nie chodzi o samą temperaturę powietrza. Temperatura opony w czasie jazdy jest
            wypadkową temperatury powietrza oraz temperatury wynikającej ze współpracy koła
            z nawierzchnią. Temperatura opony używanej w lecie może więc dojść do
            kilkudziesięciu stopni i przekroczyć temperaturę wulkanizacji mieszanki gumy
            użytej do produkcji opony zimowej, co spowoduje jej nieodwracalne stwardnienie.
            Opony letnie są poddawane wulkanizacji w wysokiej temperaturze już w procesie
            produkcji - powoduje to zwiększenie ich twardości (a przez to trwałości) co w
            warunkach letnich nie ma jednak decydującego wpływu na pogorszenie przyczepności
            • crannmer Re: opony zimowe w lecie 26.01.06, 22:47
              karburatorek napisał:

              > z nawierzchnią. Temperatura opony używanej w lecie może więc dojść do
              > kilkudziesięciu stopni i przekroczyć temperaturę wulkanizacji mieszanki gumy
              > użytej do produkcji opony zimowej, co spowoduje jej nieodwracalne
              > stwardnienie.

              Jazda zima na oponach zimowych z predkoscia bliska dopuszczalnej (dla opony) tez
              rozgrzewa opone do kilkudziesieciu stopni. Jednakze nawet w kraju, w ktorym
              legalnie mozna jezdzic z predkoscia maksymalna dla opony, fenomen rzekomej ww.
              "wulkanizacji" nie jest znany.

              > Opony letnie są poddawane wulkanizacji w wysokiej temperaturze już w procesie
              > produkcji - powoduje to zwiększenie ich twardości (a przez to trwałości) co w
              > warunkach letnich nie ma jednak decydującego wpływu na pogorszenie
              > przyczepnośc
              > i

              Cos pomyliles. Kazda opona jest poddawana procesowi wulkanizacji.

              MfG

              C.
              • uki145 Re: opony zimowe w lecie 26.01.06, 23:47
                Witam! latem na zimówkach jazda bedzie niebezpieczna(auto bedzie pływało po
                drodze,szczególnie oprzy wysokich temp. druga sprawa ,to fakt ze przy =25
                stopni zetrzesz zimówke w 2 miesiace. Pozdrawiam Łukasz
                • crannmer Re: opony zimowe w lecie 27.01.06, 13:57
                  uki145 napisał:

                  > Witam! latem na zimówkach jazda bedzie niebezpieczna(auto bedzie pływało po
                  > drodze,szczególnie oprzy wysokich temp. druga sprawa ,to fakt ze przy =25
                  > stopni zetrzesz zimówke w 2 miesiace. Pozdrawiam Łukasz

                  Nie powtarzaj bez sprawdzenia zaslyszanych na forum rewelacji.

                  MfG

                  C.
                  • uki145 Re: opony zimowe w lecie 27.01.06, 14:19
                    powtarzanych na forum i nie sprawdzonych !!!!??? niezły z Ciebie dowcipnis :-
                    ). proponuje zrobic 1000 km na zimówkach w temperaturze 30 stopni ,pewnie bedą
                    jak nowe !!!!! Gorąco Pozdrawiam :-) :-) :-)
                    • crannmer Re: opony zimowe w lecie 27.01.06, 15:24
                      uki145 napisał:

                      > powtarzanych na forum i nie sprawdzonych !!!!???

                      Tak. Niesprawdzonych.

                      > niezły z Ciebie dowcipnis :-
                      > ). proponuje zrobic 1000 km na zimówkach w temperaturze 30 stopni ,pewnie bedą
                      > jak nowe !!!!! Gorąco Pozdrawiam :-) :-) :-)

                      Jednym samochodem przejechalem dwa lata bez zdejmowania opon zimowych. Po akcji
                      byly jeszcze powyzej granicy zuzycia. A przed rozpoczeciem testu mialy juz swoje
                      lata. Dramatycznych fenomenow nie zanotowalem.

                      Aktualnym samochodem zmienilem opony na letnie dopiero w czerwcu, bo poprzednie
                      zimowe byly juz w stanie uniemozliwiajacym eksploatacje przez nastepna zime i
                      szly na dorzniecie. Dramatycznych fenomenow nie zanotowalem.

                      Tak wiec nie powtarzaj tekstow zaslyszanych na forach bez uprzedniego ich
                      sprawdzenia.

                      MfG

                      C.
                      • uki145 Re: opony zimowe w lecie 27.01.06, 15:38
                        Witam! stara zimówka nieprzyzwoicie twardnieje ,byc moze to powód ,ze Twoje
                        zachowały sie w dobrym stanie. ja zjechałem w miesiac 3 milimetry w dwuletnich
                        Kleberach Krisalp 3,bo nie mogłem sie zdecydowac jakie letnie opony kupie,wiec
                        równiez kieruje sie własnym doswiadczeniem. byc moze to tylko Kleber robi tak
                        nietrwała ,w temperaturze + 25 stopni ,zimowa gume!!!! Pozdrawiam
    • mmarko2 Re: opony zimowe w lecie 27.01.06, 13:44
      Na pewno szybsze zużycie, szczególnie osi napędzanej i "pływanie" samochodu
      odczuwalne przy większych prędkościach. Jechałem latem kiedyś samochodem na
      zimowych oponach autostradą, utrzymanie prostego kierunku jazdy było niemożliwe,
      cały czas trzeba było kontrować kierownicą, ma też wpływ na hamowanie. Pamiętam
      że cały czas miałem wrażenie że jest coś nie tak z hamulcami, dopiero jak
      powiedziałem o tym właścicielowi auta to oświecił mnie że jeździ na zimówkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja