Dodaj do ulubionych

o hamowaniu

05.06.08, 07:55
Jestem początkującym kierowcą i w związku z tym ma kilka wątpliwości:

1.Co to jest hamowanie silnikiem?

2.Jeżeli jadę z prędkością np. 60 km/h i dojezdżam do miejsca, gdzie
się zatrzymam, to czy aby oszczędzać na benzynie i prawidłowo
eksploatować samochód powinnam:
a) stopniowo redukować biegi na coraz niższy 5, 4 itd. bez użycia
hamulca
b)pozostac na biegu na którym jestem jadąc z prędkościa 60 km/h i
stopniowo zdejmowac nogę z gazu - po czym zahamować.

3. Podobne pytanie - do poprzedniego: Jadę z prędkością 60 km/h
zbliżam się do zakrętu i wiadomo - muszę zmniejszyć prędkość, jak tu
postąpić?

Jeżeli nie tu, to na którym forum mogę uzyskać odpowiedzi na te
pytania?



Obserwuj wątek
    • crannmer Re: o hamowaniu 05.06.08, 08:23
      helga22 napisała:

      > 1.Co to jest hamowanie silnikiem?

      Uzywanie momentu hamujacego silnika do zmniejszania predkosci samochodu:

      1. poprzez zdjecie nogi z pedalu gazu

      2. poprzz wlozenie biegu nizszego, niz konieczny do jazdy z aktualna predkoscia.
      Ten tryb zwieksza sile hamowania silnikiem, ale wymaga dodatkowych manipulacji,
      nieumiejetnie stosowany zwieksza zuzycie niektorych elementow itd.

      > 2.Jeżeli jadę z prędkością np. 60 km/h i dojezdżam do miejsca, gdzie
      > się zatrzymam, to czy aby oszczędzać na benzynie i prawidłowo
      > eksploatować samochód powinnam:
      > a) stopniowo redukować biegi na coraz niższy 5, 4 itd. bez użycia
      > hamulca

      Nie ma takiej koniecznosci. Niektorzy wyznawcy co prawda cos takiego zalecaja,
      ale nie ma to uzasadnienia praktycznego.

      > b)pozostac na biegu na którym jestem jadąc z prędkościa 60 km/h i
      > stopniowo zdejmowac nogę z gazu - po czym zahamować.

      We wlasciwym miejscu po prostu calkiem (nie stopniowo) zdjac noge z gazu i
      pozowlic samochodowi dotoczyc sie do miejsca zatrzymania. W chwili, kiedy obroty
      opadna w okolice mniej wiecej 1000 1/min, nalezy wyjac bieg, a przynajmniej
      wcisnac sprzeglo.

      > 3. Podobne pytanie - do poprzedniego: Jadę z prędkością 60 km/h
      > zbliżam się do zakrętu i wiadomo - muszę zmniejszyć prędkość, jak tu
      > postąpić?

      Tak samo - odpowiednio wczesniej zdjac noge z gazu.
      • rafallski83 Re: o hamowaniu 05.06.08, 13:51
        Pytania helgi22 obrazują nam w jaki sposób obecnie szkoleni są kierowcy...
        Gratuluję wyboru szkoły nauki jazdy :)
      • malepiffko Re: o hamowaniu 06.06.08, 10:22
        > We wlasciwym miejscu po prostu calkiem (nie stopniowo) zdjac noge z gazu i
        > pozowlic samochodowi dotoczyc sie do miejsca zatrzymania. W chwili, kiedy obrot
        > y
        > opadna w okolice mniej wiecej 1000 1/min, nalezy wyjac bieg, a przynajmniej
        > wcisnac sprzeglo.

        a czy nie mozna od razu wrzucic na luz? nie jest to mniej "meczace" dla samochodu?
        • crannmer Re: o hamowaniu 06.06.08, 10:47
          malepiffko napisał:

          > a czy nie mozna od razu wrzucic na luz? nie jest to mniej
          > "meczace" dla samochodu?

          Meczace w sensie zwiekszajace zuzycie czy wrecz psujace nie jest ani jedno, ani
          drugie rozwiazanie.

          Pytanie jest, co sie chce osiagnac. Czy chce sie mozliwie dlugo i z bardzo
          powolna redukcja predkosci toczyc (wtedy luz jest srodkiem wyboru).

          Albo zamierzony punkt zatrzymania nie jest daleko i wtedy wrzucanie luzu nie ma
          sensu. Zarwono z racji zuzycia paliwa, jak i z racji oszczedzania klockow
          hamulcowych.

          Poza tym za luz podczas dotaczania sie do czerwonego swiatla zaraz zostaniesz
          obskoczony przez wyznawcow
          Potwornych Zagrozen Czychajacych
          Na Samochod Toczacy Sie Na Luzie (PZCnSTsnL).
    • naprawdetrzezwy AD 1: zdjęcie nogi z pedału gazu. 05.06.08, 20:49
      AD 2. A co będzie, jeśli pojedziesz 56 lub 49 km/h i będziesz
      chciała się zatrzymać? Zmienisz metodę?
      (ale tak, pierwszy sposób zmniejszy zużycie paliwa we współczesnych
      nowoczesnych samochodach)

      AD 3. Który debil wmówił ci, że przed zakrętem trzeba zwalniać?
      Bo do tej pory zwalnianie, przyspieszanie lub niezmienianie
      prędkości zależało do zakrętu i wybranego, dopasowanego do potrzeb i
      możliwości, sposobu jazdy...

      A właściwe forum to raczej będzie nauka jazdy.
    • fredoo Re: o hamowaniu 11.06.08, 17:51
      Pomyśleć, że 8 litrowy przedwojenny Cadilac miał 3 biegi i na trójce
      można było jechać od 20- 150 km/h.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka