azulella
13.12.08, 22:00
Witam
Proszę o rady bardziej doświadczonych kierowców (jeżdżę dopiero
rok). W mojej micrze gdy zaczyna sie zimno i przestaję jeżdzic z
uchyloną szybą zaczyna sie moj problem. Samochód jest jakby cały
zaparowany od środka, żeby cokolwiek widzieć muszę w pierwszych
minutach jazdy przecierać przednią szybę, puszczam max nawiew na
szybę i po paru minutach jest w miare dobrze. Ale na przykład szyby
w tylnych drzwiach i tylna pozostają cały czas zaparowane (w tylnej
szybie włączam ogrzewanie zeby zlikwidować zaparowanie). Rano jak
jest mróz to musze skrobac nie tylko na zewnątrz ale też w środku
mam na szybie niezłą warstewkę lodu. Być może robie coś żle np. ten
max nawiew powoduje, że jest za dużo wilgoci ale bez niego tez źle,
bo mam słaba widocznosc. Próbowałam też zmieniać "obieg" powietrza-
nie wiem jak to sie nazywa-taki przełącznik "powietrze z zewnątrz"
i "powietrze w środku" (kurcze, pewnie kogoś rozśmieszyłam swoim
opisem ;))))) ale wydaje mi się, że nie ma róznicy. Prosze o jakies
rady, może rozwiązanie jest banalne tylko ja go nie znam :))))).
Jeżdżę nissanem micrą k11 z 1997 roku. Poza tym problemem autko jest
super!!!!!!!!!. Dodam jeszcze, że przeważnie jeżdżę po mieście ok. 5
kilometrów na raz-tyle mam do pracy.