Gość: Majka
IP: *.sasiedzi.pl
19.04.04, 21:59
To jest jakieś wariactwo!!! Moja szkoła jednego dnia graniczy ze strefą 1 lub
strefą zero. Została zamknieta na wszystkie cztery dni nauki. A szkoła po
drugiej stronie ulicy funkcjonuje normalnie. Są lekcje itp, itd.kuratorium
zorganizowało wyjazd na mierzeję wiślaną, ale co z tego skoro jedzie bardzo
niewielki ułamek uczniów??? Większość osób będzie pod opieką rodziców. A to
oznacza, że co odważniejśi mogą wziąść udział w protestach.Przecież większość
rodziców pracuje i nie będą się nimi opiekować. Wzięcie dzieci pod swoją
opiekę miało zapobiec "Ochronie zdrowia i niewłączaniu się dzieci w żadne
manifestacji, mające się odbyć w tych dniach"(tak napisała moja pani dyrektor)
A ty,czasem naprawdę bezpieczni będą tylko ci, co będą sobie gdzieś daleeeko,
daleko za Warszawą...