Dodaj do ulubionych

DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA

26.03.09, 21:17
Czy możecie napisać jak wyglądały dzisiejsze rozmowy z
naszymi "centralnymi" i " regionalnymi" dyrektorami ,/prezesami/ w
oddziałach? Czy wytypowani i zatwierdzeni /przez dyrektora oddziału/
pracownicy do rozmów z "górą" odważyli się powiedzieć jak naprawdę
wygląda nasza praca?
Obserwuj wątek
    • kingkong2.0 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 26.03.09, 22:54
      Ano było tak (w skrócie)- Dialog 2005 nie pozwolił na to, aby na
      spotkanie przyszli ludzie z listy, więc przyszli wszyscy, którzy
      chcieli i mogli przyjść. Wcześniej zdecydowaliśmy, że będziemy mówić
      o wszystkim co nas wkurza. Lokalna Kadra nie uczestniczyła w
      spotkaniu, a my jechaliśmy na ten toporny Rocket, na CMI, tabelki i
      inne duperelki, na procedury, a nawet mobbing w pracy był poruszony.
      Wrażenie - pozytywne, byliśmy wysłuchani. Realia - nie spodziewamy
      się szybkich zmian, ale przynajmniej niech wiedzą jak faktycznie
      jest. Gdyby wszędzie ludzie mówili otwarcie, pwenie by Ich ruszyło.
      • ec24 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 26.03.09, 23:44
        masz rację, "bo Ci w centrali są cacy, tylko w Regionach Regionalni sa bee i w oddziałach Dyrektorzy są bee, Święta Racją" zejdź na ziemię człowieku, chcesz zmian w banku, namów aby Włosi Nas sprzedali najlepiej komuś z Irlandii
        • ludekbph Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 27.03.09, 23:38
          Problem leży nie tylko po stronie inwestorów, ale i nadgorliwych
          menadżerów,którzy za wszelką cenę pokazują, że mają rację. Przez
          całe lata pracowali nad zamordziem w Banku, nad praniem mózgów
          pracowników. Ludzie milczą, boją się, więc nadal czują się
          bezpieczni. Moim zdaniem te "robocze wizyty" to też pozerstwo, jak
          ta Karta Zasad - jest a jakby jej nie było.
    • geniusnet17 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 28.03.09, 18:16
      A ja zacznę nietypowo a mainowicie od:
      Dziękuję Panu Prezesowi że, wreszcie powołał Departament który, nie
      będzie tylko laboratorium w którym, okopani na swoich pozycjach
      pracownicy Centrali w warunkach sterylnych (nawet nie mają dostępu
      do Roceta - odesłali mnie do Regionu albo kazali mi wydrukować
      ekrany i przesłać do Centrali) tworzą coś co nijak ma się z praktyką.
      Ten nowy Departament musi siłą rzeczy wyjść w teren na pierwszą
      linię frontu. Osoba która, odwiedziła Oddział w celu zebrania uwag
      na temat relacji Bank - Klient usłyszała uwagi dotyczące programu
      informatycznego który, robi "niespodzianki" których, czasami nieda
      się wytumaczyć czy też o pogarszających się relacjach już
      pozyskanego Klienta z Bankiem (wsparcie, kasjerzy i dysponenci -
      traktuje się ich jak kosztowy balast - tych Pracowników straszy się
      zwolnieniami a natępnie obłoży się ich nadmiarem pracy aby mieć
      pretekst (o tym że, nie daję sobie rady z uwagi na nadmiar
      obowiązków napisałem pismo do Dyrektora i Menedżera Operacyjnego i
      nic a wręcz jeszcze gorzej) do krytykowania że, niedaje sobie rady a
      w innych Oddziałach robią 2X więcej (kłamstwo) - cytat Dyrektora
      Oddziału ze spotkania z Pracownikami "bez sprzedawców nie
      mielibyście co robić, ba obowiązkowo jeżeli chcecie otrzymać premię
      to musicie wykazać się inicjatywą tz. przyprowadzić do sprzedawcy
      określoną ilość Klientów lub wolumen PEXa" Tak zestresowani
      Pracownicy mają poprawiać relacje Klient - Bank. Przecież tylko
      sprzedawca ma mieć wszystko sprzęt, podwyżki (o dziwo jeszcze nie
      spotkałem się z faktem żeby najgorszego sprzedawce wymieniono na
      pracownika wsparcia (nowy sprzedawca). Tak to prawda że, sprzedawca
      ma ciężko - stres, tabelki, co 5 min pytanie co sprzedałem czy nie
      zmarnowałem czasu i jak nie bezpośrednio obsługiwałem Klienta to czy
      dzwoniłem i umówiłem się z następnym, jaki mam pomysł na jakąkolwiek
      sprzedaż co zaraportowałem, ile wykonałem telefonów a czy alert itd.
      itd. itd.
      W zamian bardzo dobre pobory nieraz po kilku latach pracy, pewność
      zatrudnienia, darmowe szkolenia które, mogą przydać się i u innego
      pracodawcy, "opieka samego Dyrektora Oddziału" - w sprawach spornych
      z pracownikiem wsparcia sprzedawca ma zawsze rację a przynajmniej
      Dyrektora za sobą.
      Jak poprawić relacje Klient - Bank prosto za dużo stawia się na
      pozyskanie nowego ryzykownego Klienta (sprzedaż) z za mało dba się o
      już pozyskanego.
      Pamiętamy Wszyscy - Klient naszym pracodawcą - Oddział jest
      pierwszym kontaktem z Klientem - Centrala jest wsparciem dla
      Oddziału. I tak też powinny iść pieniądze - czyli Klient płaci
      najpierw Pracownikowi Oddziału a Pracownik Oddziału dzieli się z
      Centralą. i to bybyło na tym koniec.
      • kalafior56 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 29.03.09, 09:43
        Zgadzam się w zupełności z moim przedmówcą. Również jestem pracownikiem wsparcia i moje spostrzeżenia są podobne. Najgorszy sprzedawca jest lepszy niż specjalista w zespole wsparcia.Siły i środki skierowane wyłącznie na sprzedaż. Zastanawiam się po co jeszcze trzyma się wsparcie skoro jest takie niepotrzebne. Co na to audyt? Czy dla naszych wysoko postawionych Prezesów nie jest ważna opinia Klienta o jakości obsługi, nie jest ważna cała poza sprzedażowa jakość pracy na rzecz klienta? Przecież za prowadzenie rachunków, zlecenia stałe, przelewy itd. Bank otrzymuje wynagrodzenie od Klienta. Czy fikcją były szkolenia z zakresu obsługi Klienta w których kładziono wyraźny nacisk na jakość obsługi. Zadowolony Klient jest naszym najlepszym sprzedawcą. Czy ta prawda się już zdezaktualizowała. Trzymanie pracowników zaplecza bez podwyżek , nie mówiąc o przeszeregowaniach, powoduje niesamowitą frustrację czego efektem jest bylejakośc obsługi, bałagan w dokumentacji, który jest efektem min. złego traktowania pracowników zaplecza. Kto wreszcie przerwie ten pean na cześć sprzedawców i spojrzy na ludzi z obsługi jak na równorzędnych pracowników naszego banku.
        • gramofon20 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 29.03.09, 12:23
          Pracodawca jest bardzo zadowolony z takich wypowiedzi, gdyż jest to
          mu na rękę gdy załoga jest skłócona. Wsparcie najeżdża na
          sprzedawców za „duże „ zarobki a sprzedawcy najeżdżają na wsparcie,
          że im się niby nic nie należy bo nie mają kontaktu z klientem i mają
          święty spokój. Wniosek dla pracodawcy jest taki, że nikomu nie dać
          podwyżek bo wszystko jest ok.
          Ja jestem sprzedawcą a mam pensje kasjera, premia 1000 zł za 4
          kw/2008 przy sprzedaży 1,2 mln PLN PEX-a- wiodący oddział. Wiem, że
          w różnych oddziałach jest różnie. Po prostu pracodawca nie
          ujednolicił wynagrodzeń i zakresów czynności – każdy region i każdy
          oddział to państewka i kto się tam dorwie do władzy to robi co chce
          z pracownikami.
          • kalafior56 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 29.03.09, 13:04
            Ja nie "najeżdżam" na sprzedawców, chodzi mi tylko o jednakowe traktowanie zarówno jednych jak i drugich. Nie może być podziału w firmie na lepszą i gorszą kategorię pracowników. Jesteśmy wszyscy potrzebni. Ocena naszej przydatności dla pracodawcy winna być odbiciem naszych umiejętności i wkładu pracy a nie miejsca obsługi klienta. Przy dobrej współpracy całej załogi można dużo zrobić, natomiast przy takim podziale, jaki trwa już od dłuższego czasu w naszej firmie wszyscy patrzymy na siebie wilkiem co jest złym rozwiązaniem dla całej załogi i dla pracodawcy również.
            • ablaites5 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 29.03.09, 21:34
              DO kalafiora . Wiele złego się narobiło przez ostatnie 5-3 lat. Sprzedaż ponad
              wszystko i wszytkich takie hasło lansowali niektózy dyrektorzy, atak naprawdę
              siła Banku jest wolumen oszczędności i kredytów które zależy także od obsługi i
              nawet tych lekceważonych kasjertów. W czasie kryzysunie liczy się "króttkie
              rolowanie" a kredyty i pożyczki dobrze udzielone i obsługiwane - z tego są
              dochody i nic więcej się nie liczy.
              • toncio7 Re: DZIEŃ OTWRTY W BANKU PEKAO SA 30.03.09, 19:13
                Oni mogą napuszczać jednych na drugich ,ale to jaka jest atmosfera w
                oddziale zalezy także od nas wszystkich.Ja tez jestem sprzedawca -
                ale kiedy widze że moja kolezanka nie sprzedała kredytu przez
                tydzień -to oddaje jej swój,bo miałem wiecej.Ja nie musze być na
                początku rankinów-nie jestem chartem biegnacym na oslep za byle
                ochłapem11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka