Gość: ann1919 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 12:50 Słyszałam straszne rzeczy na temat spowiedzi na Jasnej Górze.Jak to naprawdę jest ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: olka Re: spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 12:56 Zależy do którego ucha się przystawisz;_) nie jest tak źle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: spowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 13:16 Słyszałam ze wyciągają wszystkie szczegóły z człowieka, pytaja o intymne sprawy i wogóle?Strach pomyslec a co dopiero isc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mara Bzdura... IP: *.prenet.pl / 82.160.21.* 14.03.06, 13:37 czy nie masz na tyle odwagi i sprytu w buzi, żeby podjąć dyskusję z księdzem i nie pozwolić sobie na zbyt daleko idące pytania ? Przecież to człowiek - możesz argumentować i sprzeciwić się formie w jakiej z Tobą rozmawia. Ludzie... czemu poddajecie się wszystkiemu bez słowa sprzeciwu - masz prawo dyskutować i nie zgodzić się z takim czy innym traktowaniem, nawet, jeśli rozmawiasz z księdzem. Czemu być bezwolnym i uległym... Nie ma żadnego przymusu poddawania się czemuś co Ci nie odpowiada. Z drugiej strony dużo słyszałam o spowiedziach - nie tylko na Jasnej Górze, ale jakoś nie przekłada się to na moje i moich domowników doświadczenia. Ale są sensaci, którzy koloryzują, żeby ukryć swój wstyd i może złość, że usłyszeli coś, czego nie chcieli słyszeć - i nie chodzi mi o karcenie za grzechy, ale o to, że nie dali sobie rady z kimś bardziej wygadanym [inteligentniejszym]. A jeśli ksiądz rzeczywiście przekroczy swoje kompetencje, to można wstać, przeprosić i powiedzieć, że ta forma spowiedzi mi nie odpowiada, nie tego oczekiwałam... Tak Cię traktują jak pozwolisz by Cię traktowano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: Bzdura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 22:43 jeśli chcesz się przekanac jak jest na Jasnej Gorze to po prostu tam idź i się wyspowiadaj. ja nie miałam takiej ochoty i poszłam do innedo kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mara Ja ? Czy autorka wątku ? :) IP: *.prenet.pl / 82.160.21.* 14.03.06, 22:54 Mnie nie jest straszny żaden ksiądz... :) Mam już swoje lata i ugruntowany światopogląd :) [Do nawiedzonych i pokornych nie należę] Odpowiedz Link Zgłoś
piescywil Re: spowiedź 15.03.06, 03:05 A dla mnie ksiadz jest zwyklym czlowiekiem, a to ze ma za soba "swiete" szkoly o niczym nie swiadczy. Ze swoich grzechow spowiadam sie Bogu, i nie potrzebuje do tego medium w postaci wscibskiego ksiedza. Ze swoich grzesznych czynow bede odpowiadac sam przed Bogiem. Spowiedz, to nic innego, jak tylko inwigilacja spoleczenstwa po to, aby wiedziec wiecej i sprawniej nim manipulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmopoli Re: spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 06:56 spowiedź na Górce może byc ciekawa. Przekonał się o tym mój syn licealista. Poszedł do spowiedzi do starszego zakonnika, który uparcie wypytywal o pożycie z żoną, jakby nie widział, ze spowiada się młody uczeń. Syn był zbulwersowany, zażenowany, itd. Oczywiście od tego czasu już się nie spowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 15:49 Ja osobiście jestem za spowiedzią ogólną, jak można sie spowiadać do drugiego człowieka, a może on ma gorsze grzechy niż ja i będzie mnie jeszcze pouczał. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: spowiedź 18.03.06, 18:08 My to mamy dobrze. Mieszkamy daleko stad i do spowiedzi wchodzi sie tu do kapliczki ( twarza w twarz ), lub do zacisznego pokoiku. Ksiadz przeprowadza tu rozmowe z celem - autentycznej poprawy, a nie napietnowania. Nasz syn byl swoja pierwsza spowiedzia bardzo wzruszony , jak rowniez pokuta - sam ja sobie mogl wymyslic i to tak , zeby rownoczesnie rozwiazac problem jaki mial z kolega. I najwazniejsze - nie mial zadnych oporow z porozmawianiem o tym z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 18:13 Z tego co sie orientuje spowiedź jest sprawą prywatną spowiadajacej się osoby więc się o niej chyba nie rozmawia jakie grzechy, pokuta itp. nawet z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: spowiedź 18.03.06, 18:54 Mysle , ze rozmawia sie jak najbardziej , o wszystkim, o czym syn z nami porozmawiac , bo czuje taka potrzebe, chce. I tutejszy ksiadz nie ma nic przeciwko zakiemu wychowaniu. Oczywiscie samy nie pytalismy pierwsi. Dzis jest niemal doroslym czlowiekiem, ma cale swoje prywatne zycie dla siebie, ale porownujac sytuacje w rodzinie, jestesmy zadziwiajaco dokladnie przez niego samego w ta prywatnosc zinttegrowani. O grzechu oczywiscie w ramach zasiagniecia porady zostalismy przez niego wtedy poinformowani dlugo przed spowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arni Re: spowiedź IP: *.du.simnet.is 18.03.06, 19:06 i znowu temat o J.G. jest to naprawde zenujace - nie pasuje nie isc, nie spowiadac sie wcale, do jasnej cholery nikt nikogo do niczego nie zmusza Odpowiedz Link Zgłoś