Dodaj do ulubionych

Ksiądz zostanie w areszcie

IP: *.prenet.pl 29.09.06, 10:44
Nie róbcie tragedi z seksem niema żartów,powiedziała małpa do jeża,takie
rzeczy bywają w innych parafiach i to od dłuższego czasu ale po CICHU!
Obserwuj wątek
    • Gość: miki Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.prenet.pl 29.09.06, 10:46
      przyznał się do współżycia czyli do cudzołóstwa (grzech śmiertelny bez łaski
      uświęcającej)a parafianie wiedzą lepiej że jest niewinny..
      bo przecież to tylko człowiek..
      tak jest nasza wiara.. wszytskie grzechy (nawet z dekalogu) można
      zrelatywizować..
    • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 11:32
      Poniewaz znam księdza jako duchownego oraz zwykłego, ciepłego człowieka jest mi
      trudno przyjąc do wiadomości, że potrafił żyć w takim zakłamaniu. To niestety
      rzutuje na całe ich środowisko i uważam, że Watykan powinien coś z tym, zrobić.
      Po co celibat skoro najprawdopodobniej i tak w większości przypadków jest
      łamany ? Po co życie niezgodne z naturą ludzką ? Kiedy pomyślę, że żył w
      grzechu i pełnił mimo to posługę kapłańską, umoralniał innych to jakbym
      słyszała o innym człowieku. Zapewne był w tym palec Boży, ktory wreszcie
      przerwał ta chora sytuację. A co myśleć o tych kobietach, zwłaszcza jeżeli są
      tyle od niego młodsze jak słychać ? Przeciez chyba były świadome z kim grzeszą.
      Czuję niesmak, a jednoczesnie żal mi księdza. Bo on jesli świadomie poniesie
      karę za swoje grzechy wróci do Kościoła. Tylko nie wiem czy ja osobiście
      chciałabym aby pełnił taka posługę w 100%, aby spowiadał, podawał ciało
      Chrystusa, udzielał sakramentów świętych. Pomyślcie jak bardzo teraz on czuje
      się upokorzony ta całą sytuacją, faktem, że takie informacje stawiające go w
      jak najbardziej złym świetle trafiają do opinii publicznej, do jego wiernych,
      rodziny. Czy znajdzie w sobie tyle odwagi by przeprosić tych, których zawiódł ?
      Mam jednak nadzieję, że tak, w przeciwnym bowiem razie trudno byłoby mi uwerzyć
      w jego szczery żal. A teraz ksiądz ma duzo czasu na myslenie ...
      • Gość: olka Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.e-net.pl 29.09.06, 12:30
        Jestes strasznie zalosna piszac tekst: a teraz pomyslcie jak bardzo on musi
        czuc sie upokorzony. Chyba zdawal sobie sprawe z tego co robi... nawet nie chce
        mi sie tutaj pisac wiecej bo to wszytsko to jest smieszne to żalowanie ksiedza
        • Gość: GianCarlo Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 195.116.81.* 29.09.06, 12:41
          No i wszystko jasne ksiądz miał romansik, a tak był broniony zaciekle przez
          swoich parafianów. Ciekawe co teraz będą pisać. Popełnił grzech śmiertelny i to
          jest fakt.
          • Gość: p.p. do cianciarlo IP: 195.69.80.* 30.09.06, 20:21
            Zanim zaczniesz pisać bzdury przeczytaj w podręczniku religii co jest grzechem
            śmiertelnym.
      • Gość: Aligator Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 12:40
        Po co celibat??
        Sprawa jest bardzo prosta.
        Celibat został wprowadzony reformą kościoła katolickiego przez papieża
        Grzegorza VII. Oficjalnie, oczywiście, miał przyczynić się do pełnego oddania
        posłudze kapłańskiej, Bogu i wartościom wiary.
        Nieoficjalnie a zarazem głównym celem wprowadzenia celibatu jest ochrona dóbr
        materialnych kościoła katolickiego. W przypadku śmierci księdza, wszystkie
        zgormadzone przez niego dobra w chwili obecnej przechodzą na rzecz kościoła
        katolickiego. Jeżeli ksiądz byłby żonaty, sprawa nie była by już taka prosta.
        Kościół musiałby podzielić się majątkiem z prawowitą spadkobierczynią -
        spadkobiercami po zapewne małżonkowie mieliby również dzieci.
        Smutne jest to że wieczne dążenie kościoła do "posiadania" jak największych
        dóbr materialnych zmusza znaczną część księży do życia w zakłamaniu zarówno
        wobec siebie jak również wobec wiernych.
        Zakłamanie wobec siebie i tak pewnie nie ma dla duchowieństwia żadnego
        znaczenia. Gorzej, jak okłamuje się rzesze "ślepych i głuchych" owieczek.
        Ale wybór, czy chcemy do tych owieczek należec czy też nie, zależy tylko od nas.

        Dziwi mnie jednak fakt, że mimo iż ksiądz przyznał się do "cudzołóstwa" i tak
        spora część parafian niewieży w winę księdza i stara sie wybielić, zatuszować
        całą sytuację.
        Ale, patrząc na obecną sytuację w Polsce to chyba normalne zachowanie.
    • Gość: ddd Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.54.171.* 29.09.06, 13:33
      Przeważnie mocherowe berety zbierały podpisy.
      • Gość: qwe Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.net 29.09.06, 15:53
        Podobnie z aborcją,wypowiadaą sie te,którym ciąża już niegrozi.
    • tolek344 [...] 29.09.06, 13:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: LIna Re: Tolek idx do lekarza bo cos Ci dolega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 14:08
        Nie chce mis ię powtarzać. Rzucasz oskarzenia to daj dowody.
        • Gość: qwe [...] IP: *.net 29.09.06, 15:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: EuGene Re: Tolek idx do lekarza bo cos Ci dolega IP: *.inds.pl 29.09.06, 18:47
            Pierdzielicie bzdury o tych parafianach. Ze co, niby wszyscy parafianie to bezwolny ciemny motloch? Same staruszki? Sranie mazganie. To wielu zawiedzionych, mlodych ludzi, dla ktorych Krzysztof byl przewodnikiem. Mnie bardziej zal tych wlasnie oszukanych parfian, a nie jednego czlowieka, ktory okazal sie niegodny pelnionej funkcji.

            Jak czulibyscie sie, gdyby okazalo sie, ze Wasz ojciec ma na boku dzieci, ze spotyka sie z inna kobieta niz Wasza matka? Od reki byscie uwierzyli?? Nie mowilibyscie - znam go tak dobrze! to moj kochany ojciec!, dopoki ktos nie przedstawilby niepodwazalnych dowodow na jego wine.
            Tak samo jest z parafianami. Nie mieli oni mozliwosci poznania zeznan ani Krzysztofa, ani tej dziewczyny. Wiec dlaczego mieli wierzyc, ze ich proboszcz faktycznie to zrobil?
            • Gość: ola Re: Tolek idx do lekarza bo cos Ci dolega IP: *.dyn.optonline.net 06.10.06, 02:43
              zgadzam sie z TobA. znam tego ksiedza i tez mi trudno w to uwierzyc co teraz
              sie dzieje. czekam cierpliwie na wyjasnienie calej sprawy. nie mozna przeciez
              od razu oceniac i pzrekreslac kazdego podejrzanego. tymbardziej jesli sie go
              zna od paru ladnych lat
      • Gość: parafianka [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 14:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: aaa Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.54.171.* 29.09.06, 14:10
      Lina przypuszczam że ty też tam palce maczałaś. bo bardzo go bronisz.
      • Gość: mafioso [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 14:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gerard [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 14:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mar Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.51.57.* 29.09.06, 15:03
          Przyznał sie do współżycia z kobietami!!!!!!!Ciekawi mnie co na to parafianie
          (zwłaszcza moherowe berety:)) ktorzy tak bronili księdza??Spotkałam sie nawet z
          następującą opinia starszej kobiety w telewizyjnym programie:"Ksiądz to święty
          człowiek a ta dz..ka dobrze wiedziala poco tam idze"!!Poprostu ręce
          opadają!Teraz pewnie by powiedziala ze zmusili go do takich zeznan:)Ale
          niektórzy sa zaslepieni!!Też jestem parafianką tego kościoła i od poczatku
          wiedzialam ze cos tu nie gra skoro zdecydowali sie na areszt!Moze to nie byl
          gwalt tylko dobrowolny stosunek a ona pozniej to wykorzystala do swoich
          celów?Niewiem ale wiedzialam od poczatku jedno że ten ksiądz napewno z nia
          współżył bo za nic nie zamykaja!Musieli miec dowody!Zreszta juz wczesniej
          slyszalam opinie(sama nie widzialam)ze pod plebanie podjezdzaja kobietki lekkich
          obyczajow swiadczyc swoje uslugi!Wtedy ciezko mi bylo w to uwierzyc ale jak
          uslyszam o sprawie tej dziewczyny to bardziej bylam w stanie uwierzyc w to ze
          ksiądz jest winny a nie czysty!!!
          • Gość: radex Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.trustnet.pl 01.10.06, 14:49
            Może ks lubial SM i tak wyszło ale co tam gwałt to gwałt i nie bedzie miał w
            celi fajnych pewnie doznan hehe h mu w dupe
        • Gość: ktos wikary z tej parafi .....tez ma ponoc dziecko IP: 195.116.81.* 29.09.06, 15:50
          tak mi sie obilo o uszy jak sie rok temu wprowadzalem obok kosciola.......
    • Gość: qwe Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.net 29.09.06, 16:02
      Ksiądz przy składaniu ostatnich ślubów powinien być kastrowany,albo zniesiony
      celibat.Czy chodziłby ktoś niepotrzebnie z workiem cukru na plecach?Nie,więc
      księżą kastracja by ulżyła,poco nosić coś co jest zbędne.
    • Gość: Katolik II Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.54.171.* 29.09.06, 16:35
      Mocherowe berety mówią, że to było po bozemu.
    • wierna_rzeka0 Re: Ksiądz zostanie w areszcie 29.09.06, 16:59
      Okazuje się, że przez tyle lat kochałam człowieka, który nie był tego wart.
      Muszę przyjąc to z godnością. Łatwiej było mi zyc ze świadomościa, że wybrałam
      samotność w imię czystej miłości, życia bez grzechu. Kochałam człowieka,który
      mnie zranił, poniżył swoim niegodziwym zachowaniem. I nie boli to, że wolał
      młodą, pełna budzącej sie kobiecości dziewczynę. Boli to, że w ten sposób mnie
      zdradził, odrzucił. Pozostana nic nie warte w obliczy tego wspomnienia. Do
      konca łudziłam sie, że jest niewinny. Ale teraz obdarto mnie z tego. Teraz
      widzę jak bardzo byłam naiwna. Zniszczyłam sobie życie bo kochałam. Moi bliscy
      tyle razy tłumaczyli mi, że żyje złudzeniami, że stworzyłam sobie obraz
      człowieka idealnego, którym on nie jest. I teraz dopiero po dziestu latach
      musze przyznac im rację. A mogłam być szczęśliwa gdybym zrozumiała to
      wcześniej. Okazał się łajdakiem, człowiekiem bez kregosłupa moralnego, który
      oszukał tak wielu ludzi. Swoich bliskich, parafian, przyjaciół. Jak to możliwe,
      że żył tuz obok was i wy nic nie widzieliście. Jak bardzo pewnie sie musiał
      czuć, że robił to na waszych oczach, a wy byliście jak ślepcy. Ręczyłam za
      niego, za jego niewinnośc. I nie wypowiadam się na temat gwałtu, czy był, czy
      to zemsta. Faktem jest, że żył w grzechu, kazał zyc innym zgodnie z
      przykazaniami, a sam miał je za nic. Jesli ma dziecko a nie zrezygnował z
      kapłaństwa by je wychowac jak ojciec, byc przy nim, dać mu nazwisko jest nikim
      i nie powinien miec szansy na powrót do kościoła. Niech unieka jak szczur za
      granicę, niech pozna co to ciężka praca. gdybym stanowiła prtawo kazałabym mu
      stanąc oko w oko z ludźmi, których zawiódł, których ośmieszył. Jaka będzie
      reakcja kurii, czy dalej będa udawać, że jest OK. Współżył z kobietami mimo
      złozonych ślubów, spowiadał się i dalej grzeszył, klękał przed najświętszym
      sakramentem, zasiadał w konfesjonale. To zbrodnia dla mnie. O mało prze niego
      nie umarłam, bo go kochałam. A teraz umieram bo mam świadomośc swojej naiwności
      i głupoty.
      • Gość: amber do wierna_ rzeka0 i do smutnych katolikow IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 20:50
        Kochalas ksiedza? Kazalabys mu stanac oko w oko z ludzmi, zeby go
        ukamienowali? Typowe dla tego wyznania. A gdzie przebaczenie i wspolczucie?
        Znowu mozna tu poczytac wypowiedzi zmijowatych jezykow. Smutni jestescie
        katolicy. A ten celibat to rzeczywiscie powinien zostac zniesiony. Moze i
        jakas ogolna reformacja by sie przydala......
        • Gość: olka Re: do wierna_ rzeka0 i do smutnych katolikow IP: *.e-net.pl 29.09.06, 20:57
          przebaczenie i wspołczucie ??? zastanow sie co piszesz?? twoim mysleniem mozna
          dojsc do wniosku ze mozemy robic co chcemy , zabijac sie nawzajem bo i tak nam
          ktos przebaczy... co za paranoja ...
          • Gość: amber Re: Do Olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 21:26
            To Ty zastanow co piszesz, nikt nikogo przeciez nie zabil, a ja Waszego ksiedza
            nie usprawiedliwiam. Pytam tylko, czy jest Ci w ogole znane cos takiego jak
            przebaczenie i odpuszczenie grzechow? Jesli nie, to jestes najsmutniejsza
            katoliczka w historii kosciola katolickiego.
            • Gość: olka Re: Do amber IP: *.e-net.pl 29.09.06, 21:29
              no i wlansie twoim mysleniem kazdy moze robic co chce bo i tak mu zostanie
              wszytsko odpuszczone... a to o zabijaniu to byl tylko przyklad, ale widac
              niezbyt rozumna jestes
              • Gość: amber Re: Do olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 22:36
                Mam nadzieje, ze nie jestes katoliczka, bo jak jestes to chyba, plama dla
                kosciola, a uszy chyba masz guma do zucia zaklejone, bo niczego w kosciele sie
                nie nauczylas. Nic dziwnego moze, skoro interesujesz sie zyciem ksiezy i ich
                grzechami "smiertelnymi". Ale rozumna jestes, na swoj sposob.
          • Gość: amber Re: do Olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 21:27
            To Ty zastanow co piszesz, nikt nikogo przeciez nie zabil, a ja Waszego ksiedza
            nie usprawiedliwiam. Pytam tylko, czy jest Ci w ogole znane cos takiego jak
            przebaczenie i odpuszczenie grzechow? Jesli nie, to jestes najsmutniejsza
            katoliczka w historii kosciola katolickiego.
        • Gość: igunia Re: do wierna_ rzeka0 i do smutnych katolikow IP: *.inds.pl 29.09.06, 21:36
          Wiesz, przebaczenie i współczucie to jedno a ponoszenie konsekwencji własnych czynów to drugie. Wątpie żeby ktoś, kto tak naprawdę nie wie czym jest moralność chciał kogokolwiek przepraszać za własne czyny jednak faktem jest, że gdyby to zrobił to wszystkim którzy mu ufali byłoby łatwiej mu przebaczyć. Nikt nikogo na pewno nie chciałby ukamieniować, za to znam wielu którzy przez tą sprawę płakali z żalu w poduszkę i gdyby ten człowiek przyznał się przed nimi do błędu byłoby im po prostu lżej i pewnie wielu z nich odzyskałoby utraconą przez niego wiarę w człowieka.
      • Gość: do wierna_rzeko Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 19:01
        idź do psychiatry i to jak najszybciej bo bredzisz albo jestes toalnie głupia
        jak ci ni ewstyd wypisywac taki ebrednie na forum, jakbyś go naprawdę kochała
        to bys tego nie robiła, wiec po co ta twoja prowokacja czemu ma
        słuzyć???????????
    • Gość: p.p. Do pseudokatolików i innych oskarżycieli IP: 195.69.80.* 29.09.06, 22:04
      Jak czytam to forum to mi się niedobrze robi -każdy z was juz wydał wyrok -
      nawet nie patrząc na to o co ksiądz został oskarżony - Druga połowa to teolodzy
      z piaskownicy -od kiedy to cudzołustwo jest grzechem śmiertelnym no chyba że
      ostatni były aż takie zmiany w kościele bo mi sie całe życie wydaje że to
      grzech "ciężki"
      Wiekszość ludzi którzy poierają ksiedza nie odwrucili się od niego po
      tej "rewelacji" tak zabłądził - zranił tym mnie i wiele osób ale jednocześnie
      nie zaponem dobra które ten człowiek uczynił - po drugie znając kilka
      szczegółów z tej sprawy niewieże w oskarżenie jakie postawiono ksiedzu.
      Cała sprawa jest bolesna ale wasze chasła typu kastrowac czarnych - czy moze od
      razu na stos pokazują jakimi ignoranatmi i głabami jesteście bierzcie przykłąd
      z "moherowych beretów" oni działaja mają jakiś cel, a u was widze jedynym celem
      jest napisać cokolwiek na tym forum (najlepiej jak inni podobni do was wam
      przyklasną)

      Do liny i wiernejrzeki - jesli oceniacie człowieka po jednym czynie nie po jego
      całym życiu tym co osiągną lepiej nie oceniajcie -przynajmnej na tym forum jak
      widac odnosi to odwrotny skutek.

      A dla innych troche statystyk ilosć uznanych zażaleń na areszt w polsce wynosi
      około 1-3%. W przypadku gdy prokurator nie przesłuchał wszystkich świadków
      prawie automatycznie jest oddalane.
      • Gość: Tomek Re: Do pseudokatolików i innych oskarżycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 22:15
        Jak to wszystko czytam to mi sie plakac chce, ludzie czy wy macie pojecie o
        czyms takim jak biblia, najpierw zacznijcie czytac pozniej piscie glupoty :) A
        co do ksiedza takie jest juz zycie w celibacie, nie powinno byc tego ksieza
        powinni dawac nam przyklad ze maja rodzine to wtedy beda prawdziwimi
        autorytetami. Celibat z wyboru a nie z przymuszenia :)

        Pozdrawiam i zachecam do czytania pisma - jest wiele ciekawych rzeczy w nim :)
        Wkoncu mowi nam m.in. jak mamy zyc i co jest po smierci :)
      • Gość: olka Re: Do pseudokatolików i innych oskarżycieli IP: *.e-net.pl 29.09.06, 22:19
        "Do liny i wiernejrzeki - jesli oceniacie człowieka po jednym czynie nie po
        jego
        całym życiu tym co osiągną lepiej nie oceniajcie -przynajmnej na tym forum jak
        widac odnosi to odwrotny skutek." no niestety ale to nie byl jeden czyn a
        wiele, bo nie wspolzyl z jedna kobieta a wieloma kobietami !!! wiec to nie jest
        jeden czyn, poza tym jak ktos moze spowiadac z grzechow i decydowac czy dac
        rozgrzeszenie czy nie jak sam zyje w zaklamaniu??
        • p.pp Re: Do pseudokatolików i innych oskarżycieli 29.09.06, 22:32
          no niestety ale to nie byl jeden czyn a
          > wiele, bo nie wspolzyl z jedna kobieta a wieloma kobietami !!!

          Chyba ktoś przekęcił słowa - ksiadz przyznał się do tego jednego "romasu"
          którego przebieg i okres trwania obie strony inaczej opisały.

          Ciekawe czemu tylko ludzie wypowiadają sie co żle on uczynił, a zapominaja o
          tym co starał sie pokazać wszytkim (ukrył moze tę ciemna stronę i boli to ludzi
          którzy mu zaufali - ale ten człowiek nadal bedzie dla mnie autorytetem -
          inaczej na niego i jego słowa będe "patrzył" ale na pewno zaproszę go do
          swojego domu.

          A co do opisów dlaczego telewizja pokazała jakegoś barana co mówił o stawce 400
          zł za chrzest - a moze ten pan dodał co wymagał od księdza. Bo jak ja płace za
          tramwaj to nie zadam klimy i podwiezienia pod dom jak taksą, ale wiekszość
          ludzi uważa ze jak kosciól to mi sie wszystko gratis nalezy i najlepiej jak by
          ksiądz flaszke jeszcze postawił za to ze raczyłem sie pofatygowac.

          W całej sprawie odchodzicie coraz bardziej od tematu - oskarzony był o gwałt
          nie cudzołustwo - jak by był osoba o innej profesji 90% ludzi by sie tutaj nie
          wypowiedziało.
          • Gość: Aligator Re: Do pseudokatolików i innych oskarżycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 22:57
            Chyba faktycznie ktoś przekręcił słowa - cyctat z artykułu: "Duchowny twierdzi,
            że jest niewinny, ale przyznał się do współżycia z kobietami."

            A powiedz mi, co takiego starał siępokazac wszystkim?

            Zgadza się, oskarżony JEST o gwałt, ale również cudzołożył - to nie jest
            odbieganie od tematu.

            Osoba o innej profesji - zgadzam się z Tobą, lecz osoba o innej profesji
            dobrowolnie nie poddaje się celibatowi i nie mówi innym ludziom jak mają
            postępować aby żyć w zgodzie z naukami Chrystusa.
            A to jest chyba znacząca różnica - czyż nie?

            Pozdrawiam
        • Gość: p.p. do olka IP: 195.69.80.* 29.09.06, 23:08
          Przypomnij sobie lekcje religii z 3klasy liceum.
          Powinnaś wiedzieć coś o spowiedzi. Ogólnie jest tylko kilka
          grzechów "śmiertelnych" za które nie ma rozgrzeszenia jedynie co ksiądz moze
          dać to cieższą pokutę.
          Ksiądz moze nie dać ci rozgrzeszenia kidy spowiedz nic nie przynosi czyli nadal
          bedziesz "przebywał"w grzechu. Pamietaj warunkiem spowiedzi i rozgrzeszenia
          jest zal za grzech i chęć poprawy.
          A sam fakt uczestnictwa w spowiedzi jest twoim wyborem - ten ksiadz mnei
          spowiadł wielokrotnie i nie sadze by jego czyny wpłyneły na stan mohego
          sumienia rozgrzeszenia są wazne (i oile pamiętam nie był aż tak ostry) To co
          zorbil obciąza jego sumienie nie mohe.

          CO do kobiet - jest tu troche przekłamane niemienj przyznał sie do tej jednej i
          to bardzo boli. Ale jak ciebie ten fakt odepchnie od koscioła to zastanów się
          czy wierzyłaś naprawdę.
          • Gość: do p.p. Re: do olka IP: *.inds.pl 30.09.06, 09:40
            Gwoli ścisłości - przyznał się do współżycia z "kobietami" - nie z jedną, nikt się nie pomylił - ani dziennikarz ani tym bardziej rzecznik prokuratury.
        • Gość: CABER Re: Do Wszystkich Parafian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 22:12
          Jeden odejdzie, przyjdzie drugi i też będzie łoił parafianki.
      • Gość: Aligator Re: Do pseudokatolików i innych oskarżycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 22:35
        JAk czytam między innymy wipowiedzi takie jak Twoja, to - parafrazując
        wypowiedź - niedobrze mi się robi.
        Piszesz, że "po drugie znając kilka szczegółów z tej sprawy niewieże w
        oskarżenie", pewnie nie wiezysz również w to, że sam sięprzyznał iż współżyłz
        wieloma kobietami - czyli po wypowiedzi przypuszczam, iż masz
        mentalność "moherowego bereta".
        Nie możesz nazywać ludzi wierzących i krytykujących postępowanie duchowieństwa
        pseudokatolikami. Po porstu nie wszyscy mają mentalność stadnych nic
        niwidzących i nic niesłyszacych owieczek.
        Uwazam się za osobe wierzącą, lecz nie wierząca ślepo każdemu klerykowi, który
        grzmi z ambony o polityce, naucza jak żyć skromnie - samemu opływając w
        luksusach bądź też mówiącego o życiu w grzechu gdy niestety większośc z nich w
        tym grzechu żyje.
        Nie wierzę kościołowi katolickiemu, nie wierzę księżom, lecz wierzę w Boga. Czy
        jestem pseudokatolikiem?
        Czy - tak obecnie popularne okreslenie - moherowy beret biegający codziennie do
        kościoła, przyjmujący komunię i obgadujący z sąsiadkami wszystkich dookoła,
        oraz żyjący w skłóceniu z innymi sąsiadami i robiący im ciągle na złość jest
        lepszym katolikiem ode mnie? - krytykującego postępowanie kościła katolickiego
        ale postępującego zgodnie z przykazaniami?
        Rozumiem, że wiara jest wiarą, i o niej się nie dyskutuje.
        Ale co innego jest wiara, a co innego kościół i duchowieństwo.
        Niestety, wśród ksieży mamy gwałcicieli, pedofili, ludzi opływających w
        bogactwie i nie przejmujacycmi się losem swoich parafian.
        Jako katolicy, nie mozemy przymknąc na to oczu.
        Patologie, jakie by to nie były i gdzie by nie występowały musimy zwalczać.

        Piszesz o ocenie forumowiczów
        A czy sam nie oceniasz? Pisząc temat "Do pseudokatolików..."?
        Czy stawiasz się nie znając oskarzycieli ponad nimi? Jako prawdziwy katolik
        który ciemno wierzy w to, że ksiądz nie mógł tego zrobić?
        Nie oceniaj.... jesli nie znasz - czy to nie twoje słowa?
        A oceniasz innych w swoim poście. Czy to po chrześcijańsku?
        Chyba nie.
        Pozdrawiam
        • Gość: amber Re: Do Olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 22:37
          Mam nadzieje, ze nie jestes katoliczka, bo jak jestes to chyba, plama dla
          kosciola, a uszy chyba masz guma do zucia zaklejone, bo niczego w kosciele sie
          nie nauczylas. Nic dziwnego moze, skoro interesujesz sie zyciem ksiezy i ich
          grzechami "smiertelnymi". Ale rozumna jestes, na swoj sposob.
          • Gość: olka Re: Do amber IP: *.e-net.pl 29.09.06, 22:40
            tak oczywiscie jak zwykly czlowiek jest katolikiem i cos mu sie nie podoba i
            sie wypowiada to zaraz plama dla kosciola a jak ksiadz sie przyznaje do tego ze
            wspolzyl z wieloma kobietami to oczywiscie jemu trzeba przebaczyc...
            gratulacje...
            • Gość: amber Re: Do olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 22:56
              Nie wiem ile masz lat,ale widze,ze totalnie nie rozumiesz o co chodzi w byciu
              chrzescijaninem. Tak! jemu trzeba przebaczyc i kazdemu trzeba przebaczyc, i
              uwaga- nie mowie, ze mozesz bezkarnie zabijac. Zycze CI powodzenia w zyciu
              katolickim i tego, zeby spotkalo Cie wiele przebaczenia w zyciu ze strony
              innych, a nie osadow i oskarzen. I radze brac poprawke na media, bo to nie
              jest wyrocznia!
              • Gość: olka Re: Do amber IP: *.e-net.pl 29.09.06, 23:00
                najlepiej sie nie wypowiadac bo niektorzy ludzie czy tak czy siak maja pustke w
                glowie...
                • Gość: teoss Re: Do olki IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.09.06, 23:13
                  Chyba mowisz o swojej pustce dziewczyno, bo czytam i rzeczywiscie zawzieta z
                  ciebie katoliczka.Dobrze by bylo,zebys przestala sie wypowiadac.
                  • Gość: olka Re: IP: *.e-net.pl 29.09.06, 23:20
                    no wlansie przestalam sie wypowiadac, bo tu nie ma z kim dyskutowac...
        • Gość: p.p. do aligator IP: 195.69.80.* 29.09.06, 23:01
          NIe oceniam ludzi poroju twojego którzy coś wnosza sensownego
          niestety wiekszość katolików na tym forum wypowiada sie poniżej jakigo kolwiek
          pozimu (popatz ile postów na dzień dobry otrzymało statut - Wiadomość została
          usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. ) Jak ocenisz tych
          ludzi ?!
          - Skoro wypowidasz sie na tym forum to masz jakiś cel - moim jest obrona
          ksiedza - oceniasz mnie o mentalnośc "mohera" wierz mi że nim nie jestem po
          prostu znam Księdza i co cieco o sprawie - w całym artykule jest kilka
          niedomówień i niestey jedno przekłamani - przyznał sie do "romansu" z te
          kobietą nie kobietami.
          Co do ksiedza o ile pamiętam z ostatnich wyborów raczej unikał jakiejkolwiek
          polityki (w dniu wyborów jego politykowanie skończyło sie na tym że namawiał
          by iść głosować bo oddanie głosu jest naszym obowiazkiem nie wskazał na kogo i
          co wiecej kazał usunać Pisowskie plakaty z teranu parafi.
          Co do jednego masz racje moher to osoba slepo idąca jak baran ale wiesz mi
          Ksiądz "zawiódł" wiele osób ale mimo tego bulu nie odwrucilismy sie od nieg i
          nie jesteśmy baranami, każdy znas ma inne poglady polityczne inne podejście do
          życia ale znamy tego człowieka od jego najlepszej strony. Może jak bys go
          poznał blizej nie oceniał byś go tak surowo.


          > Nie wierzę kościołowi katolickiemu, nie wierzę księżom, lecz wierzę w Boga.
          Czy jestem pseudokatolikiem?

          A muzułamanie oni tez wierza w boga a nie są katolikami - Aby być katolikiem
          nie wystarczy wiara w Boga trzeba wierzyć też w fundamety tej formy religi -
          jej cele - jej główny przekaz - Bóg jest miłosierny -

          > Czy stawiasz się nie znając oskarzycieli ponad nimi? Jako prawdziwy katolik
          > który ciemno wierzy w to, że ksiądz nie mógł tego zrobić?

          NIe stawiam sie ponad nimi, kazdy ma prawo do swojego zdania, ale niech to
          bedzie zdanie a nie krzyk głupoty.
          Co do ksiedza po prostu znam osobe która oskarża Księdza i samgo Księdza -
          zranił mnei tym co zrobił ale jednocześńiej jak postawie słowa i "wiarygodnosć"
          tych dwóuch osób ta dziewczyna nie bedzie wiarygodna i w szczególnościpo tym w
          jaki sposób odnosi się ona do całej tej sprawy teraz na co dzień.
          Na razie wierze Ksiedzu i mam nadzieję że tutaj w tej sprawie nas nie oszukał.

          > Uwazam się za osobe wierzącą, lecz nie wierząca ślepo każdemu klerykowi,
          który
          > grzmi z ambony o polityce, naucza jak żyć skromnie - samemu opływając w
          > luksusach bądź
          Tutaj masz raczej racje niestety cześć Ksiezy wykorzustuje powierzoną im
          funkcje zbyt natarczliwie, ale po coś nam dął Bóg rozum byśmy go używali.

          Kończąc ten przydługi post dodam jedno - słowa z filmu CUBE
          -co jest za drzwiami - bezmiar ludzkiej głupoty.

          • Gość: slawa Re: do aligator IP: 195.116.125.* 29.09.06, 23:41
            wszyscy jesteśmy winni-wiedzieliśmy o Jego poczynaniach-o kobietach na
            plebanii,o wyjazdach na wczasy z nimi,o porannych wyjazdach z plebanii-wszystko
            to na naszych oczach,bo plebania jest wśród bloków i nikt nie miał odwagi pójść
            do Niego i powiedzieć DOŚĆ,widzimy to!!!Zrobiliśmy z tego tajemnicę Poliszynela-
            szeptaliśmy do ucha,ale nikt nie powiedział tego głośno-daliśmy Mu wolną rękę
            do tego działania,a ON CZUŁ SIĘ CORAZ PEWNIEJ!Boimy się naszych słów, naszych
            działań, bo może nie udzieli nam chrztu,ślubu,nie pójdzie na pogrzeb Jesteśmy
            zastraszeni władzą jaką posiada w rządach naszych dusz,w spojrzeniach naszych
            sąsiadów.Trzeba się opamiętać-to właśnie w kościele powinniśmy dostać
            wyjaśnienia od reszty księży,a Oni proszą nas abyśmy nie komentowali to co się
            stało.To pytam się gdzie mamy to robić? w barze przy piwie?Znowu niedomówienia-
            jedna pani drugiej pani...parafianie jak baranki potrafią podpisać listę-po co?
            Co tym chcieli pokazać-chyba znowu tą bezwolę,ciemnotę i strach...
            • Gość: Lina Re: do slawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 09:17
              Gdyby oceniać ludzi według plotek krążących o nich to większośc z nas byłaby
              skazana. Plotka niestety towarzyszy nam w zyciu, a juz zwłaszcza zyciu osób
              duchownych, a powołuja ja do życia ludzie, którzy najmniej wiedza o wierze.
              Wasza plebania jest tak specyficznie połozona wśród bloków, że tylko głupiec
              powoliłby sobie na dawanie powodów ludziom do pomówień. Gdyby ludzi pociągac do
              odpowiedzialności za plotki, to może świat wyglądałby inaczej , a ludzie
              zastanawiali by się nad tym co mówią. Kiedy ksiądz organizował wypady dla
              ludzi, zwłaszcza tych młodych, nawet nie podejrzewał, że pomagając innym zciąga
              na siebie plotki. Czy ktos pomyslła, że poranne wyjazdy z plebanii, o których
              piszesz moga np. wiązać się z pomoca innym ? Jesli juz pojawiły sie plotki to
              może i ksiądz o nich wiedział a nie komentował. Bo jak udowadniać, że nie jest
              się wielbładem. Teraz gdy znalazł odwage cywilna przy przyznać się, że zbłądził
              każdy z nas będzie dorabiał sobie teorie do wszytskiego. I akurat tutaj on sam
              sobie jest winien. Czuc się coraz pewniej może tylko głupiec, a on do takich
              ludzi nie należał. Wstydzic powinni się ci, którzy nie potwierdzili plotek u
              źródla, bo sie jakoby bali. Przeciez jest jeszcze kuria, przełożeni i
              oczywiście sam ksiądz. Gdybym czuła się w 100 % członkiem danej parafii
              zdecydowanie chciałabym odciąć się od plotek i porozmawiałabym, z księdzem np
              podczas kolędy. W sytuacji w jakiej się znaleźlismy w pierwszym momencie trudno
              się dziwić wikarym, iż dostawszy polecenie z góry powiadomili wiernych o
              aresztowaniu proboszcza i prosili o uszaniowaniu kościoła. Przecież oni na co
              dzień żyjący z księdzem byli równie zszokowani stawianymi zarzutami jak i
              pozostali ludzie znający księdza. Więc cóż mieli wyjaśniać, skoro nie znali
              żadnych faktów ?
          • Gość: igunia Re: do aligator IP: *.inds.pl 30.09.06, 10:03

            > po prostu znam Księdza i co cieco o sprawie - w całym artykule jest kilka
            > niedomówień i niestey jedno przekłamani - przyznał sie do "romansu" z te
            > kobietą nie kobietami.

            Nie kwestionuje tego, że znasz księdza, ale o sprawie wiesz bardzo mało. Artykuł jest jasny i klarowny i nie ma w nim żadnego przekłamania. Było wiele kobiet, a "wpadł" po prostu na tej jednej (bo jaki rozsądny 40 - letni mężczyzna zadaje się z 20 - latką ?!). Twoja wiedza o sprawie pochodzi zapewne z "podwórkowych" informacji i obserwacji własnych. Nie może być inaczej bo postępowanie w sprawie objęte jest tajemnicą ;-)
            Prokuratura zdecydowała się na ujawnienie tylko jednego niewielkiego faktu, który wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - tym faktem jest to, że ksiądz przyznał się do współżycia z KOBIETAMI, a nie tylko z tą jedną. No ale jak widać na tym forum dla niektórych nawet ten jeden, w gruncie rzeczy znowu nie tak istotny dla sprawy fakt budzi emocje i niechęć - nawet w to nie jesteście w stanie uwierzyć... Niesamowite jak wielkie oddziaływanie miał na was ten człowiek, skoro nawet w fakty które pochodzą wprost od niego trudno wam uwierzyć..
            • Gość: p.p. do iguana IP: 195.69.80.* 30.09.06, 20:20
              Prokuratura nie ujawniła żadnego faktu. Z tego co wiem nawet Obrona nie ma
              nawet dostepu do akt sprawy bo sa w fazie "rozwojowej lub jak wolisz
              przygotowawczej". Sprawy tego typu toczą się za zamniętymi drzwiami wiec łatwo
              z komentarzy jakie padają po "dorobić" przebieg sprawy - Tak samo z
              poręczeniami - są ale są to poręczenia majątkowe a nie osobowe bo nikt sie nie
              wstawia za ksiedzem bo to by było Alibi a on takowego nie posiada.

              NIe bronie ksiedza zrobił błąd (wielki) jesli sypiał nawet z tę jedną kobietą.

              Ale zanim kogoś skaże zastanowię się czy sam kiedyś nie popełniłem jakiegoś
              błedu -w tym przypadku to własnie ten Ksiądz mi pomógł i to on pomgł mi po
              wszystkim dojaść do siebie i dał szansę naprawić ten bład.

              W całej sprawie sa dwie zeczy jedna bolesną znamy sypiał z nią 2 poznamy czy
              zgwałcił (w te akurat niewieże jak pisałem wczesniej znam osobe oskarzającą dla
              mnie nie jest wiarygodna niezależnie kogo by oskarżyła -z ludzi których znam
              nawet przejściwo).



              • Gość: igunia do p.p. IP: *.inds.pl 01.10.06, 12:27
                > Prokuratura nie ujawniła żadnego faktu.

                Błąd nr 1 - ujawniła co jasno wynika z artykułu - informacji udzielił prasie Romuald Basiński - rzecznik prokuratury, który posiadał je od prokuratora prowadzącego sprawę.

                > Z tego co wiem nawet Obrona nie ma nawet dostepu do akt sprawy bo sa w fazie "rozwojowej lub jak wolisz przygotowawczej".

                Błąd nr 2 - faza rozwojowa to nie to samo co przygotowawcza. Faza przygotowawcza postępowania to po prostu faza przed skierowanie aktu oskarżenia do sądu. Co do dostępu do akt to na pewno obrońca księdza przynajmniej przeglądała akta, możliwe że na policji robią jej trudności (jednak szczerze w to wątpię), na prokuraturze odnoszą się do niej życzliwie i nikt jej sprzed nosa na pewno akt nie zabiera.

                Tak samo z
                > poręczeniami - są ale są to poręczenia majątkowe a nie osobowe bo nikt sie nie
                > wstawia za ksiedzem bo to by było Alibi a on takowego nie posiada.

                Wybacz ale tu to już bredzisz. Widać że kompletnie nie masz pojęcia o procedurze karnej. Pozwól że cię uświadomię - są dwa rodzaje poręczeń: majątkowe i poręczenie społeczne bądź osoby godnej zaufania. Na obydwa z nich musiałby wyrazić zgodę prokurator. Co do majątkowego takiej zgody nie ma a co do tego drugiego - coż jak na razie nikt za księdza poręczyć nie chciał, co osobiście uważam za smutny fakt.

                Rozumiem że bronisz księdza i właściwie ci się nie dziwie - też go znałam. Niestety ja trochę za dużo wiem o tej sprawie i choć staram się go nie osądzać to jednak fakt jest taki że straciłam do niego szacunek.

                • Gość: Lina Re: do igunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 13:08
                  Właściwie to dobrze, że wreszcie wyjaśniłaś niejasności jakie powstały od
                  strony prawnej sprawy. Dotychczas sądziłam, że wypowiedź pana Basińskiego
                  reprezentującego prokuraturę była oparta wyłącznie na słowach osoby wnoszącej
                  oskarżenie, tym bardziej, że był nagrywany podobnież tuz po zgłoszeniu gwałtu i
                  zastosowaniu aresztu. Dlatego tez uspokoilismy się i uznaliśmy, że wskazanie na
                  ciemną stronę charakteru księdza , o której nikt nie miał pojęcia i na dowody,
                  które potwierdzałyby oskarżenia poszkodowanej były przedwczesne. Teraz zaś
                  wczytując się w wymowę Twojego ostatniego akapitu, w połączeniu z docierającymi
                  do nas strzępami informacji, czasami wręcz szokującymi, których dotychczas nie
                  traktowaliśmy poważnie, też daje do myślenia i tym bardziej boję się, byśmy
                  równiez nie stracili dotychczasowego szacunku i sympatii jaką żywilismy w
                  naszej rodzinie do księdza Krzysztofa. Owszem czujemy się zdezorientowani,
                  zażenowani, rozczarowani tym do czego sie przyznał i co zostało podane do
                  wiadomości, ale teraz w podświadomości naszej jest i obawa, że jeszcze mimo
                  utajnienia sprawy cos co teraz wydaje się nam absurdalne może nabrać realnych
                  kształtów.
                  • Gość: igunia do: Lina IP: *.inds.pl 01.10.06, 13:29
                    Co do rzecznika prokuratury - to podaje on zawsze sprawdzone u źródła (czytaj - u osoby zajmującej się sprawą osobiście) informacje. Chociaż faktycznie na samym początku wkradł się błąd w informację opublikowaną przez prasę (dziennikarz musiał przekręcić słowa rzecznika) - błąd dotyczył kwalifikacji prawnej zarzucanego księdzu czynu - nie jest on podejrzewany o gwałt ze szczególnym okrucieństwem ale o zwykły gwałt. W tej ostatniej informacji (dotyczącej KOBIET a nie kobiety jak twierdzą uparcie niektrórzy) takiego błędu nie ma.

                    Widzisz, moim zdaniem, największym dramatem dla wszystkich parafian tj ludzi którzy obdarzali księdza pełnym zaufaniem, sympatią i szacunkiem jest to, że nie mają pełnej wiedzy o sprawie i niestety prawdopodobnie do końca tej wiedzy mieć nie będą. Postępowanie przed sądem również jak łatwo się domyślić będzie odbywać się z wyłączeniem jawności. Poznacie tylko wyrok, ale czym jest wyrok dla kogoś kto chce wierzyć JEMU? Wiem jak ciężko jest NIE WIEDZIEĆ i tylko się DOMYŚLAĆ. Próbować złożyć prawdę ze strzępków informacji. Ja wiem i ta prawda pozwoliła mi nabrać dystansu. Jestem wolna i nie muszę płakać tak jak wy. Nie muszę się zastanawiam. Nie muszę się domyślać.
                    Moim zdaniem ten człowiek nie zasługuje na szacunek gdyż żył w bardzo wielkim zakłamaniu i karmił kłamstwami innych. Zasługuje jednak na modlitwę i przebaczenie - jak każdy z nas.
                    • lina00 Re: do igunia 01.10.06, 14:16
                      Jesteśmy świadomi tego, że sprawa jest na tyle "delikatna", że prokuratura w
                      tym przypadku dołozy wszelkich staran, aby żadan ze stron nie mogła jej
                      zarzucić jakiś uchybien w tym zakresie. Tak jak powiedział rzecznik , z uwagi
                      na dobro pokrzywdzonej sprawa nie będzie jawna i tak jak piszesz poznamy tylko
                      wyrok. Mnie nie musisz tłumaczyć, że ostatnia informacja nt. współżycia
                      seksualnego przez księdza z kobietami jest prawdziwa, bo własnie dlatego na
                      długo przed płakałam z bezsilności widząc ludzi zbierających pod kościołem
                      podpisy. Bo miałam świadomośc, że przegrał walkę z samym sobą. Juz wczesniej
                      ktoś uświadomił mi, że powinnam do sprawy podchodzic z większym dystansem, bo
                      będę na tym cierpieć. To tak jakbym straciła ojca prowadzacego mnie za rękę w
                      trudnych momentach życia. Ale jedno jest pewne, nigdy mnie nie skrzywdził i
                      nigdy nie odmówił duchowego wsparcia i takiego będę chciała go również
                      pamiętać, a nie tylko jako człowieka, który prowadził podwójne życie i który
                      roczarował innych brakiem morlności. Czasami jest lepiej nie wiedzieć, bo
                      wówczas mniej boli. A ból największy jest własnie w tym, że mial podwójną
                      moralność. Że grzesząc udzielał sakramentów świętych. I dlatego nie wyobrażam
                      sobie na dzień dziesiejszy by odpokutowawszy mógł pełnić pełną posługe
                      kapłańską. I mówię to mimo, że wiele osób ma do mnie o to żal i mimo, że znałam
                      go kiedys jako księdza z prawdziwego powołania. Modlić zaś się trzeba nie tylko
                      za jego nawrócenie i próbe odpokutowania, naprawę błedów, ale równiez za
                      innych, którzy nieświadomie stali sie ofiarami tej chorej sytuacji. I myślę, że
                      to Pan przerwał wreszcie to co było chore.
                    • Gość: do Iguany Re: do: Lina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:21
                      Czytaj ze zrozumieniem - rzecznik Prokuratury powiedział tylko, że żaden apel z
                      podpisami nie dotarł do prokarury.Oto treść artykułu : "43-letni ks. Krzysztof
                      J. został zatrzymany i aresztowany na początku września. Do gwałtu miało dojść
                      na plebanii. Duchowny twierdzi, że jest niewinny, ale przyznał się do
                      współżycia z kobietami. Większość parafian nie wierzy w zarzuty wobec księdza
                      J., zebrano ponad 700 podpisów pod apelem o "ujawnienie prawdy". - Żaden apel z
                      podpisami nie dotarł do prokuratury. Nie wiemy, o jaką prawdę miałoby chodzić.
                      Nie otrzymaliśmy także poręczeń za księdza - ani od osób prywatnych, ani
                      instytucji - mówi Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury."

                      • Gość: Lina Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:30
                        Kto widział program ten wie w jakim celu ludzie zbierali podpisy. Przynajmniej
                        ze słów mężczyzny wypowiadającego się mozna było jasno wywnioskowac, że oni nie
                        przesądzaja o niewinności swojego propboszcza, ale jako ludzie z tej parafii,
                        która ma teraz tak zła sławę, chą poznac prawdę. Z tego co zrozumiałam tych
                        podpisów było około 700. Poznają zaś cio najwyżej wyrok, a nie materiały
                        dowodowe zebrane w trakcie.
                      • Gość: Igunia Re: do: Lina IP: *.inds.pl 01.10.06, 14:33
                        Właściwie na czyj post odpowiadasz?
                        Nie musisz cytować całego artykułu - wiem co jest w nim napisane. I najwyraźniej to jedak ty nie umiesz przeczytać ze zrozumieniem - ani tego artykułu ani postów na które odpowiadasz.
                        • Gość: Lina Re: To nie mój watek iguniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:39
                          Niech sie odezwie osoba pisząca do "liguany" , bo to nie ja pisałam. Mnie się
                          tylko wydawało, że ta osoba pomyliła poręczeniespoleczne z apele (?) o poznanie
                          prawdy. Tyle gwoli wyjaśnienia.
                          • Gość: Igunia do Liny IP: *.inds.pl 01.10.06, 14:41
                            Wiem że nie twój ;) Podejrzewam że to p.p., ale o co mu chodzi to pojęcia nie mam ;-)
                    • Gość: p.p. Do iguana IP: 195.69.80.* 02.10.06, 15:55
                      Co do pewnych faktów masz racje nie siedziałem na sali i moge sie mylić kobieta-
                      kobiety dla mnei nie ma znaczenia - 1 jest juz zanadto ale nie skreslam tego
                      człowieka swoimi innymi czynami zasłużył na mój szacunek i tak pozostanie. Może
                      bede weryfikować te słowa jak oskarzenie okaże sie prawdziwe ale osobiscie w je
                      niewieże
                      Co do zecznika prokuratury mam troche inne zdanie na nieszczescie 2 razy
                      komentował mnie raz zostałem gwałcicielem (sprawa wyjasniona po około tygoniu
                      strona oskarzajaca została skazana za składnie fałszywych zeznań) Za drugim
                      razem kiesy sprawa nijako wyszła już z mojego błedu ZOstałem przez niego
                      postawiony jako morderca - pijany kierowca.(Sprawa oddalona nieumysle
                      spowodowanie wypadku)
                      Co do komentarza za pierwszym razem dzienikaż nie przekręcił słow rzecznika -
                      była zmiana kwalifkiacji

                      i sprawa 3 Obrońca i dostep do akt są tutaj 2 końce jakby to można ujać - pani
                      obrończyni nie ma doświadczenia w sprawch karnych (dlatego tez o ile wiem jest
                      zatrudniony jakiś konsultatnt w tej sprawie) i po 2 naprawde jej odmawiają
                      argumentująć tym ze mogla by wpływać na swiadków których prokuratura nie
                      przesłuchała "matactwo" -czyli głowny powód zamkniecia ksiedza.

                      co do pkt 3 masz racje - moze nie dokońca wyraźnie napisałem. Za ksiedzm by
                      ktos poroęczył jak by ktoś przy nim był. Z kóri raczej nie otrzyma pomocy -
                      świadczy o tym chociażby fakt że nie kontaktował sie z nikt kto by miał
                      udzielać pomocy prawnej z ramienia tej instytucji zrzucając wszystko na barki
                      rodziny i ludzi którzy mimo tego błedu nadal chcą mu pomóc.
    • Gość: kulfon Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.prenet.pl 30.09.06, 16:36
    • Gość: kulfon Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.prenet.pl 30.09.06, 17:23
      Ksiadz to zawód zaufania społecznego taki sam jak zawód lekarza , sędziego czy
      nauczyciela . Każdy z nich ma obszar funkcjonowania , w którym musi być
      szczególnie ostro oceniany . Nie ma gorszej rzeczy niż skorumpowany sędzia ,
      nauczyciel pedofil , lekarz zabijajający swoich pacjentów czy ksiądz dziwkarz .
      Ci ludzie sami podejmują decyzję o ograniczeniach nakładanych na siebie z racji
      wykonywanych zawodów i nic nie stoi na przeszkodzie żeby w razie zmiany decyzji
      po prostu odejśc . Ksiądz to osoba która " żyje z etyki " i jej łamanie jest w
      jego wypadku szcególnie ochydne . Jest jeszcze jedna kwestia zauważyłem że
      własnie w tych grupach pojawiają się ludzie , uważajacy, że dekalog ich nie
      dotyczy , wspaniali ludzie bez kręgosłupa . Paradoks ? .
      Tego czy ksiądz był gwałcicielem czy uwodzicielem , chyba tu nie ustalimy na
      tym forum ale wyglada na to że sytuacji , w której się znalazł jest winny tylko
      on sam i nie ma co mieszać do tego problemu celibatu . Żona to dla niego tylko
      jeszcze jedna kobieta w kolejce cudzych żon .
    • Gość: pw Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 20:54
      Najlepsze jest to, że nadal wiele parafianek uważa, że to niemożliwe i że to wszystko nagonka i szukanie sensacji i w ogóle ksiądz
      z nikim nie sypiał, itd.
      To już jest chore - to wiara w księdza a nie w Boga - to robienie sobie krzywdy.
    • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 08:49
      Nie sądze by moje słowa przynosiły odwrotny skutek. Zdecydowanie wiem, że jest
      więcej osób znających księdza Krzysztofa od dobrej strony, które nie wierza, że
      mógłby zgwałcic brutalnie kobietę. Nawet jeśli prokurator wypowiada się, że ten
      człowiek miał swoja ciemna stronę charakteru. I czekam na nowy program, w
      którym prokuratura przyzna się do tego, że wcześniejsze przekonanie o dowodach
      jego winy, były przedwczesne. Teraz po przemysleniach myślę, że ksiądz i tak
      znalazł w sobie tyle odwagi cywilnej by wyznać, że współżył z kobietami. I tu
      zachował się fer, nie ukrywając, nie klucząc. Owszem zbłądził, zgrzeszył, czym
      mnie i mojego męża bardzo zranił, zawiódł, rozczarował. I tak jak ktoś napisał
      jest wiele osób które to przezywaja i płaczą nie mówiąc o tym. Nie znam faktów,
      czy i dziewczyna przyznaje się do wcześniejszego współzycia z księdzem. Wiem
      jedno, że jest ona bardzo młoda i juz na starcie zniszczyła w jakis sposób
      swoje życie, świadomie bądź tez i nie. Zakładając, że jej działanie jest
      celowe, nastawione na zniszczenie księdza, jestem i tak przekonana, że
      wcześniej czy później poniesie konsekwencje swoich czynów. Zastanawiam się jak
      teraz czuje się wiedząc, że jest wystawiona na krytykę, na opinie innych ludzi,
      sąsiadów. Co czuja jej bliscy. Bo z autopsji wiem, że problem dotyczy nie tylko
      stron, ale i ich rodzin. I to właśnie nikt inny , jak ksiądz Krzysztof
      tłumaczył mi, że jeśli ludzie oceniają innych po czynach ich bliskich, to
      czynia źle. Bo człowieka nalezy oceniach po jego własnych czynach i nie powinno
      się przy tym zapominać ile dobrego zrobił wcześniej. I w tym p.p. zgadzamy się
      na pewno. I nasza rodzina nie przekreśla ksiedza jako człowieka w obliczu
      informacji dotyczących skłądanych przez niego wyjasnień. I równiez przed nim
      się nie odwraca. Ale jest też spojrzenie obiektywne na sprawę. Każdy kto
      zgrzeszył i wewnętrznie tego żałuje ma prawo do pokuty i powrotu, do dalszego
      zycia wśród ludzi. Ale akurat w przypadku osoby duchownej mam watpliwości czy
      chciałabym aby tak było w 100 % ( chodzi mi o powrót do pełnej posługi
      kapłańskiej). Myślę, że dobrze by było aby własnie taki problem rozwiali sami
      duchowni, wyjasnili jak to wygląda od strony kościlenj itp. Sama wiem, że
      bardzo mi jest to własnie teraz potrzebne. Bo ucieczka w sama modlitwę nie
      zawsze skutkuje, jeśli zasiało się w sobie ziarno niepewności. Jeśli ksiądz
      zostanie uniewinniony ze stawianych mu zarzutów, a w to jednak wierzę, to i tak
      ma przed soba długie lata gdy będzie musiał swoimi czynami odbudowywać utracone
      zaufanie wiernych. Znałam dobrego ksiedza z prawdziwym powołaniem, człowieka
      który pomagał ludziom i mamy w naszej rodzinie wewnetrzna nadzieję, że o takim
      jeszcze usłyszymy. Bo przeciez człowiek nie może się z czasem aż tak bardzo
      zmienić. A z osoba, która twierdzi, że powinno się siłą zmusic księdza do
      przeprosin nie zgadzam się w zupełności. Żal ma być szczery, nie wymuszony.
      • Gość: kkap Skutki celibatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 09:35
        Ta cała sytuacja to skutek celibatu. Jeśli tylko z nią współżył (za jej zgodą)
        to robił dobrze, bo świadczy to o jego normalności. Jeśli są zgwałcił to nie ma
        na to usprawiedliwienia. Nie mi domniemać co się stało od tego są eksperci.
        Napewno jest możliwe, że ją zgwałcił. Ale cała ta sytuacja to wina chorych
        wymysłów kościoła katolickiego. Istnienie tej instytucji nie działa dobrze na
        tą planetę, oj nie :/
      • Gość: . Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 11:37
        > ... ksiądz i tak
        > znalazł w sobie tyle odwagi cywilnej by wyznać, że współżył z kobietami. I tu
        > zachował się fer, nie ukrywając, nie klucząc. Owszem zbłądził, zgrzeszył ...

        Ciekawy jestem tylko ile mszy odprawił świętokradczo w stanie grzechu, ile rozdał komunii i ile wyspowiadał mając na ustach "Szóste: Nie códzołóż!!"
        • Gość: ja Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 12:08
          uwolnic ksiedza ] dac mu normalna prace i kobiete XXI wiek
    • Gość: ja Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 13:03
      Artykuł jest "przedziwny" - ksiądz przyznał się do współzycia z kobietami. Jest
      więc tu ukryte założenie, że współżycie z kobietami jest przestępstwem i
      podlega pod jakiś paragraf. A może on współżył z tymi kobietami przed
      seminarium? Może to było 15 lat temu, po czym się nawrócił? Kto powiedział, że
      współżył z kobietami? Czy jest o tym mowa w artykule? Dla mnie to manipulowanie
      opinią publiczną, której efektem jest dyskusja na forum. Manipulacja!
      • Gość: olka Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.e-net.pl 01.10.06, 17:35
        tak dokladnie jest o tym mowa w artykule, a jak nie czytales/las to sie nie
        wypowiadaj!
        • Gość: ja Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 20:00
          Współżycie z kobietami nie jest przestępstwem, sensacyjne obwieszczenie gazety
          jest manipulacją. W dodatku brak żródła tej informacji. Rzecznik prokuratury,
          na którego powołuje się autor artykułu, wypowiedział się jedynie w kwestii
          rzekomych apeli i listów w tej sprawie.
          Po aresztowaniu Andrzeja S. pojawił się w mediach komunikat o tym, że przyznał
          się do zarzucanych mu czynów. Kilka dni póżniej już mniej sensacyjnie podano
          sprostowanie, że przyznał się, że znalezione na śmietniku fotografie były jego
          własnością. To zupełnie zmienia postać rzeczy.
          Nie ferujcie wyroków.
          • Gość: grzegorz_b Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.51.57.* 01.10.06, 21:30
            Zgadzam się z treścią wypowiedzi. W artykule żeczywiście nie ma żadbych faktów.
            Jest jedynie wypowiedź rzecznika prokuratury w sprawie apeli i listów
            wystosowanych przez osoby zainteresowane sprawą. Chciałbym jeszcze poruszyć
            jedna sprawę.
            To co jest wypisywane na tym forum to przechodzi ludzkie pojęcie. Ja od samego
            początku nie wierzę ,że ksiadz Krzysztof dopuścił sie zarzucanego mu czynu.
            Zastanawia mnie to że ludzie nieznajacy człowieka oczerniaja go. Nikt nie widzi
            ile dobrego ten człowiek zrobił dla wspólnoty, dla ludzi.. Nobo z kad maja
            wiedzieć skoro nieznaja człowieka. Już został skazany na śmierć moralna przez
            nieżyczliwych ludzi. Przykre jest to jak łatwo jest oczernić człowieka. Czy
            wspózył z kobietami ? Nie wiem. Że sie przyznał. Moze się przyznał pod presja.
            Nie mi jest to oceniać. Ja księdza Krzysztofa cenię jako człowieka. Wiele mi
            pomógł. Naprawdę pomógł wiele osobom. Teraz spotkała go taka kara od
            nieżyczliwych osób. Nie jestem żadnym MOCHEROWYM BERETEM. Proszę mnie nie
            obrażać tego typu wypowiedziami!! Ja bronię dobrego imienia człowieka który
            wiele dobrego zrobił dla ludzi, dla wspólnoty.
            • Gość: czystaw Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 21:34
              Człowiek ten miał niepewny dość wzrok.
              Prosił o żar, wpatrzony gdzieś w mrok.
              Wciągnął dym, i nim skryła go noc, tak powiedział:

              "Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam.
              Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam.
              Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok,
              bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd;
              ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie..."

              Dookoła miasto całe właśnie kładło się spać,
              tyle z tego zrozumiałem, że coś z nim jest nie tak.

              Światła wtedy było mało, i pewności mi brak,
              czy w dzienniku dziś widziałem jego, czy inną twarz...
            • Gość: ewa Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.51.57.* 14.10.06, 23:20
              W wielu postach pojawia się stwierdzenie jak wiele dobrego zrobił ksiądz
              Krzysztof dla ludzi, dla Wspólnoty. A ja sie zapytam co takiego On zrobił co by
              Go tak gloryfikowało? Zbudował kościół - dzięki parafianom, organizował zbiórki
              dla biednych - parafianie dawali, msze odprawiał, spowiadał - to oczywiste, no
              uśmiechy rozdawał na lewo i prawo - tego nie musiał robić. I lepiej było by
              gdyby sie tak nie uśmiechał , bo po to tym co zrobił ( robił) nie wiem czy
              śmiał się do ludzi czy z ludzi. Często piszecie, że wspierał duchowo, udzielał
              rad - gratuluję, bo mojej córce też radził z czego można się utrzymywać nie
              mając pracy, ale tego nie powtórzę. Nie będę Go pogrążać. Raczej wpółczuję
              zawiedzionym tak jak ja niż Jemu samemu, bo to nas oszukiwał przez 10 lat.
              • Gość: gosc Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 00:43
                Ewo brawo za odwage w wypowiedzi na tym forum. Dzieki odwadze jednej osoby
                ktora sie wreszcie odwazyla i zlozyla doniesienie zostal przerwany krag
                klamstwa, rozpusty i grzechu. Do tej pory wszytsko upewnialo go w przekonaniu
                ze tak sie da zyc, ze ludzie sa slepi i glusi. Szkoda, że i ty nie masz odwagi
                powiedziec wiecej. Boisz sie pogrązac kogos kto na to zasluguje jesli taki byl.
                • Gość: ewa Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 80.51.57.* 15.10.06, 18:15
                  Myślę, zarzuty jakie postawi prokurator będą wystarczające by pokazać prawdziwe
                  oblicze księdza. Ja nie brałam dotad udziału w tej dyskusji, a jedynie
                  śledziłam od czsu do czasu wypowiedzi forumowiczów i kojejna opinia jakim to
                  był wspaniałym człowiekiem w końcu nie zdenerwowała.
                  Życie pokazało, że my parafianie nie dopuszczaliśmy myśli, że może być inaczej.
                  Ja sama rady na życie o których wspomniałam w poprzednim poście potraktowałam
                  wtedy z przymrużeniem oka, nie wierząc, że ksiądz może tak myśleć i mówić.
                  Dzisiaj widzę że się myliłam.
              • Gość: Tadeusz Głomb Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.nso.pl 16.10.06, 16:48
                Pani Ewo !
                Jeżeli ksiądz radził Twojej córce Jak ma zarabiać to "w intencji prawdy"
                idż z córką do prokuratora Mirosława Chłąda prowadzące sprawę.
                Telefon do Prokuratury 0-34-322-14-07.
                Jeśli tego nie zrobisz, to znaczy że po prostru pleciesz i robisz ploty.
                Z poważaniem Tadeusz Głomb tel. 0-34-322-08-56, 0-602-241-853
      • Gość: ja Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 18:43
        tak, tak, wszystko ta Platforma..
    • Gość: Tadeusz Głomb Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.nso.pl 02.10.06, 14:46
      Dzisiaj 02.10.2006 złożony został do Prokuratury Rejonowej-Północ
      w Częstochowie,wniosek o udzielenie poręczenia społecznego
      dla ks. Krzysztofa Jacniackiego
      podjęty na zebraniu przedstawicieli parafian w dniu wczorajszym.
      Obowiązki poręczającego pełni (wskazany zgodnie z Art.271 par.3 KPK)
      piszący te słowa,świadom obowiązków wynikających z poręczenia i skutkach
      jego niedotrzymania (Art.273 KPK)
      Powyższa informacja została przekazana do Kurii Metropolitarnej, do
      Gazety Wyborczej oraz do Radia Fiat.

      Poprzednio zbierane podpisy, "w intencji zwycięstwa prawdy", jak dobrze
      zrozumieli niektórzy wypowiadający się, miały wykazać strukturom, że
      Parafianie są zaangażowani w prawy swojej Parafii, oraz spowodować,aby
      odpowiednie struktury podjęły decyzję o poręczeniu społecznym.
      Kiedyś Prezydent Lech Wałęsa powiedział że Kościół trwa już MM lat
      i czas dla niego biegnie inaczej niż dla zwykłego śmiertelnika.

      Po piątkowej informacjii w GW zebrali się przedstawiciele parafian i
      podjęto WNIOSEK O UDZIELENIU PORĘCZENIA SPOŁECZNEGO.

      Tadeusz Głomb tel.0-34-322-08-56; 0-602-241-853
      • Gość: slawa Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: 195.116.125.* 02.10.06, 20:02
        co wynika z poręczenia społecznego?Co daje takie poręczenie oskarżonemu o
        gwałt proboszczowi i co znaczy"w intencji zwycięstwa prawdy"?Zwyciężyła prawda-
        poręczamy,że jest niewinny?
        • Gość: p.p. do slawa IP: 195.69.80.* 02.10.06, 20:26
          NAucz sie czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz snuc terie spiskowe. "Intencja
          zwycięstwa Prawdy" - by prokuratura ewentualnie sąd oddajniła akta bo sprawa ma
          sie toczyć za zamknietymi drzwiami i jedynie o czym bys sie dowiedział to wyrok
          Poręczenie -to ze pewna grupa osób niewieży w jego oskarżenie lub dosłowniej że
          ręczą za tą osobe ze nie ucieknie , stawi sie na żadanie prokuratury i nie
          bedzie przeszkadzała w sledztwie - a w okresie trwania sledztwa mogla przebywać
          na wolonosci a nie w areszcie.
          Troche zastanowienia sie zanim cos napiszesz
          • Gość: slawa Re: do slawa IP: 195.116.125.* 02.10.06, 20:47
            umiem czytać ze zrozumieniem w przeciwieństwie do Ciebie,który nie umie pisać
            ze zrozumieniem...nie snuję teorii spiskowych,to jest tylko zadane pytanie bez
            żadnego ataku z mojej strony.Natomiast mam pytanie do Ciebie,który tak zna się
            na prawie:jeżeli poręczysz za kogoś i podżyrujesz mu pożyczkę,a ten nie spłaci
            czy musisz Ty spłacić?-no oczywiście.A jeżeli poręczysz za kogoś,kto dopuścił
            się czynu przestępczego i uciekł,czy nie bierzesz na swoje barki choć moralnej
            odpowiedzialności za jego winy... z poważaniem dla Osoby,która tak zastanawia
            się nad tym co pisze
            • Gość: tor Re: do slawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 21:31
              S y l w i a K o z i e ł -
              • Gość: slawa Re: do slawa IP: 195.116.125.* 02.10.06, 23:21
                ten "wspaniały" człowiek przyznał się,że sypiał z kobietami-czyli oszukiwał
                parafian,że żyje w czystości,jak nakazuje Kościół.Czy w takim razie można
                ręczyć za niego skoro już raz oszukał?Daleko mi do spekulowania:zgwałcił czy
                nie,ale swymi postępkami przyczynił się do tego,że można mu przypisać nawet
                ohydny gwałt ze szczególnym okrucieństwem.Zastanawiam się ile osób z tych 700-
                set podpisanych wpuści Go do domu po kolędzie,aby pobłogosławił ich rodziny i
                nie będzie zastanawiał się:winny czy niewinny?Niech pobłogosławi ich
                dorastające córki i życzy im udanego związku z mężczyzną wybranym sobie.Czy
                ktos zastanowił się,że ten ksiądz już nie ma możliwości zostania w parafii
                nawet jak oddalą wobec niego zarzuty...
                • Gość: LIna Re: do slawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:37
                  Sławo chyba każdy wie, że nie ma juz możliwości pozostania na tej parafii,
                  która praktycznie stworzył wraz z parafianami od podstaw.To część jego życia.
                  Myślę, że po to istnieje instytucja poręczenia społecznego aby każdy mógł z
                  niej skorzystać jesli znajdzie się w takiej sytuacji. Swoje poręczenie składaja
                  osoby dorosłe i myślę, że wiedzą co robią. To poręczenie to jakby wyraz
                  aprobaty dla jego dotychczasowej działalności na tej parafii. Fakt ujawnienia
                  złamania slubów nie przesądza w żadnej mierze o dokonaniu gwałtu. Ci ludzie
                  decydując się wczoraj na to mieli juz taka wiedzę, a jednak uznali, że jest
                  tego godzien. Ja sama bije się z myslami bo czuję się rozczarowana,
                  zawiedziona, ale z drugiej strony pamietam jaki był i ile dobrego zrobił. Nie
                  można przekreślać człowieka tylko w oparciu o domysły i strzępki informacji. A
                  to czy dalej okaże się czy będzie godzien naszego szacunku to pokaże czas.
        • Gość: Tadeusz Głomb Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.nso.pl 03.10.06, 13:52
          "w intencji prawdy" znaczyło między innymi, że wszyscy, którzy mają wiarygodne
          informacje dotyczace prowadzonego śledztwa piwinni je zgłosić do organów
          prowadzących postępowanie.
          Dlatego też na 3 tablicach poza ogrodzeniem kościoła ustawionych przed
          wejściami umieściliśmy napis"WIARYGODNE INFORMACJE PRZEKAŻ POLICJI" i podane
          były n-ry tellefonów prowadzacego bezpośrednio śledztwo, wydziału oraz centrali
          policji.
          Każdy zna swoją prawdę i z tych jednostkowych prawd "w intencji prawdy"
          ujawnionych śledczym ma wykluć się PRAWDA, w którą też nie wszyscy będziemy
          chcieli uwieżyć.
          A oskarżony Ks. Proboszcz spojrzy w oczy swoim PARAFIANOM i może nawet nic
          nie powie - wtedy każdy pozna SWOJĄ PRAWDĘ.
          NASZE PORĘCZENIE SPOŁECZNE ma doprowadzić do odpowiadania z tzw. wolnej
          stopy, gdyż wszystkie dowody już podobno zebrano i są przeprowadzane odpowienie
          badania o czy chyba jak powiedział Prokurator gawiedż, czyli my nigdy sie nie
          dowiemy dla dobra śledztwa.
          A TAK POMYŚLCIE SOBIE ŻE TO WY BYLIBYŚCIE OSKARŻENI, ALBO ŻE TO WASZA SIOSTRA
          LUB CÓRKA BYŁABY W TAKIEJ NIEJASNEJ SYTUACJI SYTUACJI - WYRAŻNIE PISZĘ BYŁABY W
          TAKIEJ SYTUACJI A NIE DOPROWADZILABY DO NIEJ - CZY NIE CHCIELIBYŚCIE ABY KTOŚ
          WAS PODTRZYMYWAŁ NA DUCHU W TYCH TRUDNYCH (DLA OBU STRON CHWILACH) ???!!!
          Tadeusz Głomb
          • Gość: Igunia Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.inds.pl 03.10.06, 16:12
            > "w intencji prawdy" znaczyło między innymi, że wszyscy, którzy mają wiarygodne
            >
            > informacje dotyczace prowadzonego śledztwa piwinni je zgłosić do organów
            > prowadzących postępowanie.

            Zastanawiam się jakie to by miały być informacje... Np., że ktoś podglądał przez okno i teraz może zeznać, że pokrzywdzona się nie szarpała tylko wiła z rozkoszy ? Wybaczcie jeśli kogoś zgorszyłam ;P Trudno naprawdę sobie wyobrazić, że ktoś może posiadać WIARYGODNE informacje na temat samego zdarzenia (ewentualnego gwałtu).

            > NASZE PORĘCZENIE SPOŁECZNE ma doprowadzić do odpowiadania z tzw. wolnej
            > stopy

            Szczerze życzę księdzu wyjścia z aresztu bo znam to miejsce (tylko zwiedzałam kilkakrotnie ;) i wiem że nie powinno go tam być ponieważ nie tylko jest narażony na niewybredne komentarze, ale również na fizyczną przemoc ze strony innych osadzonych. Zapewne jest izolowany (na ile się da oczywiście) ale takie "izolowanie" oznacza ni mniej ni więcej tylko osadzenie z ludzmi oskarżonymi o gwałty i pedofilię - najczęściej są to jednostki mocno zdemoralizowane mówiąc delikatnie. Obawiam się jednak że Wasz wniosek może zostać odrzucony - co innego gdyby poręczającym była osoba powszechnie znana i poważana np. profesor uczelni katolickiej, lub jakaś organizacja kościelna...
            • Gość: Tadeusz Głomb Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.nso.pl 03.10.06, 18:57
              Iguniu
              "wiarygodne informacje" tzn. że ktoś zgłasza się i opowiada o podobnych
              sytuacjach w których sam uczestniczył (jako strona bierna lub czynna) lub był
              świadkiem podobnych sytuacji.
              Tadeusz Głomb
              • Gość: Igunia Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.inds.pl 03.10.06, 19:24
                > "wiarygodne informacje" tzn. że ktoś zgłasza się i opowiada o podobnych
                > sytuacjach w których sam uczestniczył (jako strona bierna lub czynna) lub był
                > świadkiem podobnych sytuacji.

                Chyba nadal nie rozumiem ;-) Tzn. ma się zgłosić np. kobieta która sypiała z księdzem a on jej wcale ale to wcale nie zmuszał do tego? Jeżeli tak to to przecież nic nie wnosi do sprawy.
                To że ksiądz był taki czy inny tzn. miły, uczynny, życzliwy nie świadczy ani o jego winie ani o niewinności. Takich zeznań nikt nie będzie chciał wysłuchiwać...
            • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 22:18
              Dopiero teraz chyba do mnie dociera fakt, że ksiądz jest w areszcie narazony na
              różnego rodzaju ataki ze strony przebywających tam osadzonych. I tym bardziej
              zastanawiam się w co Krzysztof sie wpakował. Do tej pory byłam przekonana , że
              nie potrafiłby byc brutalny i skrzywdzić tak młodej zwłaszcza dziewczyny. Ale
              jak mi to ktoś uświadomił gwałt to równiez taka sytuacja gdy osoba dotychczas
              zgadzająca się na współzycie w danym momencie nie wyraża na niego zgody. Prawda
              jest taka, że nie wiemy czy byli kochankami. Czuje zażenowanie gdy dopuszczam
              to do mysli - po pierwsze on jest księdzem, po drugie ona jest tak młoda, że
              mogłaby byc jego córką. A jeśli on sam przyznaje, że współzył z kilkoma
              kobietami to fatalnie świadczy nie tylko o nim, ale tez i otych kochankach.
              Swoją droga ciekawe czy znalazły w sobie tyle odwagi by zgłosić się i złożyc
              zeznania. W kwestii poręczenia to rzeczywiście zastanawia dlaczego nie słyszymy
              aby wstawiła się za nim kuria czy koledzy księża. Przeciez kiedys ktoś przyznał
              mu nawet medal za jego postawę. I to jest smutne.
    • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:41
      Czegoś w końcu nie rozumiem. Czy aby na pewno akcja dot. poznania prawdy była
      związana z odtajnieniem postępowania ?


    • Gość: jolka Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:03
      Jak można poręczyć za kogoś, kto zgwałcił kobietę???
      Taka osoba zasługuje na karę i to wszystko. Poręczenie w takim wypadku jest
      aprobowaniem przestępstwa. Okrutnego przestępstwa.
      Parafianie, czy poręczylibyścieście za przestępcę, ktory zgwałcił Waszą
      siostrę, córkę, czy matkę??? I nieważne, kim jest gwałciciel: księdzem,
      lekarzem, nauczycielem - tak samo musi ponieść karę.
      • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:04
        Ksiądz do momentu udowodnienia mu winy jest niewinny, tak samo jak każdy inny
        człowiek.
        • Gość: jolka Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:48
          Tylko teoretycznie. Pozostaje w areszcie, jest podejrzany o ciężką zbrodnię i
          powinien tam pozostać aż do ostatecznego rozstrzygnięcia przez sąd.
          • Gość: p.p. do jolka IP: 195.69.80.* 03.10.06, 13:55
            Czyli jesli ktoś oskarzy cie o co kolwiek, odrazu na stałe do aresztu powinienś
            trafić - Dlaczego w takim razie jest coś takiego jak zwolnienie warunkowe
            przecież tym osobom udowodniono zbrodnie.
            Po za tym poreczenie społeczne nie oznacza automatycznego zwolnienia z aresztu.
            A co jesli jest niewinny a postepowanie bedzie długie (jak tu sie to szykuje).

            Pamietaj jest takie prawo w RP że jesteś niewinny dopuki nie udowodnią ci
            winy.
            • Gość: Igunia Re: do jolka IP: *.inds.pl 03.10.06, 19:27
              I tu się muszę z Tobą zgodzić drogi p.p. :-) Zbyt lekką ręką wsadza się ludzi do aresztu. Chociaż dla mnie najbardziej niezrozumiałe jest to, że nawet gdy to już nie jest konieczne nadal się tam człowieka trzyma ...
    • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:53
      W toku postępowania karnego wobec podejrzanego mogą być stosowane środki
      zapobiegawcze. Stosowanie środków zapobiegawczych ma na celu zapobieżenie
      uchylaniu się podejrzanego od wymiaru sprawiedliwości oraz utrudnianiu przez
      niego tego postępowania w sposób zabroniony przez prawo lub w celu zapobieżenia
      popełnienia przez podejrzanego nowego, ciężkiego przestępstwa (art. 249 kpk).

      Najsurowszym środkiem zapobiegawczym, jaki może zostać zastosowany wobec
      podejrzanego, to tymczasowe aresztowanie. Środek ten jest stosowany przez sąd
      na wniosek prokuratora.

      Pozostałe, nieizolacyjne środki zapobiegawcze, przewidziane przepisami Kodeksu
      postępowania karnego to:

      poręczenie majątkowe,

      poręczenie społeczne,

      oddanie pod dozór Policji,

      zawieszenie w czynnościach służbowych lub w wykonywaniu zawodu (albo nakazanie
      powstrzymania się od określonej działalności lub od prowadzenia określonego
      rodzaju pojazdów),

      zakaz opuszczania kraju, który może być połączony dodatkowo z zatrzymaniem
      paszportu lub innego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy.
    • Gość: ... Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 22:19
      Sylwia Kozieł
      • Gość: ~~ do ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 20:29
        a skad wiesz ze to rzekomo Sylwia Kozieł. Tak sie sklada ze znam ja i jej
        rodzine. I dziwi mnie ze akurat to ona jest w tej calej sprawie. Do tej pory
        nie moge uwierzyc ze taki czyn moglby wykonac nasz probosz i ona, poza tym
        jesli to naprawde ona to jednym slowem zmarnowala przylosc swojemu bratu, ktory
        rowniez na swoje barki wklada sułtanne(jest klerykiem;])
        • Gość: ja Re: do ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 20:44
          Ciekawe po czyjej stronie stoi teraz brat, swojej siostry, która rzekomo
          sypiała z księdzem, czy swojego przewodnika, który rzekomo ją zgwałcił
    • Gość: Lina Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:06
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3661202.html
      Szanse na zwolnienie księdza z aresztu sa znikome. Nie było rzadnych
      wątpliwości gdy odrzucano zażalenie na areszt. Boże, w co on się wpakował ?
      Logicznie myśląc prokuratura ma silne podstawy aby areszt zastosowac dalej.
      • Gość: Igunia Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.inds.pl 04.10.06, 13:44
        > Logicznie myśląc prokuratura ma silne podstawy aby areszt zastosowac dalej.

        Ano ma...
        Właściwie teraz tak sobie pomyślałam że to całkiem zrozumiałe że Kuria nie chce się do tego mieszać. Gdyby okazało się że jest winny to mogłoby to mieć opłakane skutki dla całego Kościoła - Kuria umywa ręce chyba dla dobra nas wszystkich...
        • Gość: Lina Re: do Igunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:13
          Ale wiesz Iguniu to troche smutne, że Kuria milczy. Chociaż słyszałam, że
          wykonała pierwsze ruchy. Jeśli zebrano juz wszystkie dowody, nie ma obaw
          mataczenia ( a jak mam nadzieję, to było podstawą aresztu), przesłuchano
          wszystkich świadków to Kuria mogałaby za niego poręczyć. Przeciez ręczy za to,
          że on nie ucieknie itp, a nie za jego morale. Jesli jest winny gwałtu to
          zostanie ukarany, jesli nie to ujawnienie innych faktów z jego życia prywatnego
          i tak dyskredytuje go jako osobe duchowną i jest kara za złe prowadzenie się.
          Teraz on,odznaczony medalem za swoją postawę, działalnośc jest z ich strony
          osamotniony. I to jest rzeczywiście smutne. Nie jestem z tej parafii ani nawet
          miasta a jednak oczekuje od Kurii jakiejś reakcji, zabrania stanowiska. Nie
          można udawac, że nic się nie stało i że jeśli winien to popełnił grzech
          śmiertelny. Fakt, że sam spowodował, iz znalazł się w takiej sytuacji.
          Skrzywdził tylu ludzi, którzy mu ufali i co najdziwniejsze sądził, że to może
          trwać bez przerwy, że ujdzie mu to płazem. I to pokazuje jak bardzo człowiek
          jednak może się zmienić z czasem, stanowiskiem. Juz nawet nie gwałt, ale sam
          fakt sypiania z młoda osobą powoduje, że ją krzywdzi, bo pozostawia to
          nieodwracalny ślad w jej psychice. Zreszta to juz ktos zauważył na forum.
          Ludzie ręcza za niego mimo znajomości pewnych faktów i to może tylko wskazywac,
          że docenili to co robił wczesniej jako człowiek i kapałan. To ich świadomy
          wybór, decyzja. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że tak wiele podobnych
          przypadków jest ukrywanych, tuszowanych niby dla dobra kościoła. Ale czy na
          pewno ?
          • Gość: Igunia Re: do Igunia IP: *.inds.pl 04.10.06, 16:08
            Chociaż słyszałam, że
            > wykonała pierwsze ruchy. Jeśli zebrano juz wszystkie dowody, nie ma obaw
            > mataczenia ( a jak mam nadzieję, to było podstawą aresztu), przesłuchano
            > wszystkich świadków to Kuria mogałaby za niego poręczyć. Przeciez ręczy za to,
            > że on nie ucieknie itp, a nie za jego morale.

            Niby masz racje, ale wiesz jaka jest prasa - już widze nagłówki w brukowcach typu superexpres "KURIA ZA NIEGO PORĘCZYLA A KSIADZ OKAZAL SIE WINNY" . Zresztą i wyborcza nie omieszkałaby tego skomentować. Umoczysz rękę w gó..e za przeproszeniem to smród będzie się za tobą ciągnąć i tyle.
            • Gość: Lina Re: do Igunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 17:09
              Z reakcja prasy masz rację, ale ona będzie zawsze "jakaś", niezaleznie od
              ruchu jaki zostanie wykonany. Zobacz Iguniu dotychczas jesli wsłuchasz sie w
              wypowidzi rzecznika prokuratury czy GW znajdziesz tylko podtekst, że ten
              człowiek jest zły, że nie wolno go wypuścic z aresztu itp. Pomijam to jak żył i
              co robił. Ale też dotychczas przynajmniej głośno nikt nie stawiał mu zadnych
              zarzutów, był proboszczem parafii, miał szacunek ludzi, reprezentował kościół
              katolicki, pełnił pewna misje. I nagle gdy postawiono mu zarzyty, ale w
              domniemaniu nadal jest niewinny, kuria odcina sie od jego osoby, tak jakby to
              nie stanowiło ich problemu. A stanowi, tak przynajmniej uważam. Ktos powinien
              pomóc ludziom tak zawiedzionym i zagubionym wobec tej scałej sytuacji. To, że
              nie zabierają głosu nie oznacza przeciez, że problem autoamtycznie zniknął. I
              ta atmosfera braku reakcji z ich strony tylko zniechęca do instytucji jaka jest
              kościół. Owszem wierzę, ale w Boga, nie w księży. Gdyby to zwykły człowiek
              znalazł sie w podobnej sytuacji zapewne sami mówiliby, że zakład pracy ...
              powinien człowiekowi pomóc, bo dopóki winy mu nie udowodniono, dopóty jest
              niewinny. Ale jak sprawa dotyczy jednego z nich, to mają juz inna moralnośc i
              próbuja uciekać aby nie zaszkodzic reszcie. Celibat jako sprzeczny z natura
              powinien zniknąć z kościoła. I wówczas sytuacja byłaby zdrowsza.
    • Gość: gość Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:28
      A może po prostu tych gwałtów było więcej tylko poszkodowane do tej pory
      milczały. Prokuratura nie byłaby tak stanowcza gdyby nie miała silnych dodowdów
      na jego winę. Trudno przyjąc do wiadomości, że proboszcz nie był taki święty i
      to od dawna.
      • Gość: desire Wszyscy ksiaeza tacy sami? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 04.10.06, 15:09
        Nie mozna teraz, po tej calej smutnej historii, brac wszystkich ksiezy pod
        jedna keske, bo napewno sa prawdziwi kaplani, z prawdziwym powolaniem i
        prawdziwie uswieceni. Niestety sa tez i tacy, ktorzy to zycie wybrali dla
        komfortu, bo praca, mieszkanie i zarobki zapewnione. A ci ludzie wywodza sie
        sposrod nas, podlegaja takim samym pokusom i popelniaja takie same grzechy.
        Szkoda tylko, ze tyle ludzi zranionych i zawiedzionych.
        • Gość: Lina Re: Wszyscy ksiaeza tacy sami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:27
          Akurat przez tyle lat za takiego księdza z prawdziwego powołania miałam ks.
          Krzysztofa. I teraz na skutek tej całej sytuacji nie jestem już chyba w stanie
          inaczej niż krytycznie spojrzec na żadnego księdza. Owszem mam wzór - ks.
          Ludwika Rocha Gietyngiera i do niego sie modle prosząc o siłe aby przez to
          przejśc i pogodzić się z wyrokiem jakikolwiek on będzie. Wierzę, ale nawet nie
          mam sił by iśc do spowiedzi i wyrzucić z siebie to co tak boli. Wiem, że ksiądz
          jest tylko pośrednikiem pomiędzy nami a Bogiem, ale wiem tez że musiałabym
          powiedzieć zbyt wiele ostrych słów. Za bardzo Krzysztof mnie zawiódł, sprawił,
          że juz nikomu nie ufam. Bo jeśli on okazał sie tak grzeszny to czego wymagać od
          zwykłych ludzi. Ten, który był dla mnie wzorem, który wskazywał drogę, sam
          zbłądził. I zapewniam Cie , że wielu jest takich co tak samo to odbiera i tak
          samo mysli. Jak przyjmowac ciało Pana Jazusa kiedy teraz musiałabym,
          zastanawiać się czy przyjmuje go z godnych rąk. To trudna sytuacja . I
          przynajmniej ja potrzebuje czasu aby wrócic do normalności. Gdybym chociaz
          wiedziała, że on zdaje sobie sprawe jak wielu ludzi zawiół, skrzywdził,
          doprowadził do stanu gdy zastanawiają się nad sensem posługi kapłanskiej byłoby
          mi chyba lżej.
        • Gość: Igunia Re: Wszyscy ksiaeza tacy sami? IP: *.inds.pl 04.10.06, 16:02
          A ci ludzie wywodza sie
          > sposrod nas, podlegaja takim samym pokusom i popelniaja takie same grzechy.
          > Szkoda tylko, ze tyle ludzi zranionych i zawiedzionych.

          Masz rację, tyle że TYM ludziom dano prawo do uczenia nas tego jak mamy żyć. Jakimi mamy być żonami, mężami, rodzicami. Pokusy pokusami ale co z ponoszeniem konsekwencji za własne czyny? Nie możesz opanować popędu seksualnego to nie pchaj się do kapłaństwa - można przecież zostać naprawdę dobrym katechetą, zresztą znam takiego - ma żonę i dwójkę dzieci i prawdę mówiąc chętniej słuchałabym rad na temat życia od kogoś takiego, bo jak o TYCH rzeczach mówi do mnie ksiądz z ambony to ciśnie mi się na usta ironiczny uśmiech.
          Ta sprawa uświadomiła mi jedną przykrą rzecz - zakłamanie które istnieje w Kościele - miejscu, gdzie jak dotąd uważałam, nie ma na to miejsca...

          > Szkoda tylko, ze tyle ludzi zranionych i zawiedzionych.

          No właśnie. To jest inteligentny człowiek i nie wierzę, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że jak te wszystie brudy z jego życia ujrzą światło dzienne to będzie miało to bardzo negatywny wpływ na całą rzeszę ludzi, którzy mu ufali.
          • Gość: andreas Re: Wszyscy ksieza tacy sami? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 04.10.06, 20:56
            Zaloze sie, ze zdaje sobie sprawe z konsekwencji swojego czynu i postepowania,
            no chyba, ze go szatan opetal i stracil rozum razem ze zdrowym rozsadkiem i
            wiara. Mam nadzieje, ze jednak opetanie nie ma tu miejsca. Teraz ma duzo
            czasu, zeby to przemyslec i zalowac za swoje grzechy. Zawsze ma jednak szanse
            poprawy i powrotu do wspolnoty kosciola jako syn marnotrawny, czyz nie? Zawsze
            trzeba zadac sobie pytanie- a jak postapil by Jezus? Wybaczyl mu, wypedzil
            go? nauka Jezusa to przeciez fundament naszej wiary. Modle sie o nawrocenie
            ksiedza Krzysztofa, choc go nie znam i o nawrocenia podobnie postepujacych
            ksiezy.
            • Gość: Igunia Re: Wszyscy ksieza tacy sami? IP: *.inds.pl 04.10.06, 22:34
              Widzisz jeżeli chodzi o nawrócenie tego konkretnego księdza to ta cała sprawa prawdopodobnie bardzo mu pomoże - przerwał ciąg kłamstw, kłamstw które kierowały jego życiem. Lepiej pomódl się o nawrócenie ludzi których wiara była wątła a po tym dziwnym, szokującym zdarzeniu całkowicie wygasła...
              Ja i ty możemy mu wybaczyć, oby tylko i Bóg mu wybaczył ten "efekt domina" - bo przecież dzięki jego lekkomyślności wielu ludzi oddaliło się od Kościoła.
              Szatan go raczej nie opętał w znaczeniu dosłownym, myślę jednak że miał w tym wszystkim swój znaczny udział. A swoją drogą im człowiek "lepszy" tym bardziej łakomym kąskiem staje się dla szatana. Szatan wygrał tą bitwę - nie dajmy mu wygrać następnej... Bądźmy rozsądni, brońmy się przed nienawiścią, nie ferujmy wyroków, nie napadajmy na siebie w komentarzach, nie bluzgajmy - nie bądźmy po prostu kolejnym narzędziem w rękach szatana!
              • Gość: Lina Re: Wszyscy ksieza tacy sami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 23:03
                Tak pieknie pisał Tuwim, choć w innych okolicznościach :

                Chrystusie
                Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
                Jeszcze do Ciebie powrócę,
                Chrystusie...

                Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
                Że przez łzy Ciebie zobaczę,
                Chrystusie...

                I taką wielką żałobą
                Będę się żalił przed Tobą,
                Chrystusie,

                Że duch mój przed Tobą klęknie
                I wtedy - serce mi pęknie,
                Chrystusie...

                I tylko żal, że niestety nieodwracalnie utraciło sie kogos bardzo bliskiego
                duchowo. Ksiądz Krzysztof był pierwsza osobą, która dodawała sił w
                najtrudniejszych momentach życia ale i pierwszą, z która dzieliło sie
                radościami. Zawsze wiedzieliśmy, że on nie wysmieje, nie skrytykuje, ale
                zrozumie i pocieszy, wesprze dobrym słowem i modlitwą. Kiedy było mi strasznie
                źle, bo los wystawiał mnie na kolejne próby, mój mąz wiedział, że najlepszym
                lekarstwem dla mnie jest rozmowa z nim. A teraz pozostanie pustka i świadomośc,
                że ktoś nas zdradził, wystawił nasze zaufanie na próbę. Jestem świadoma tego,
                że juz nigdy przynajmniej ja, nie znajdę takiego powiernika jakim był dla mnie
                Krzysztof przez te 18 lat znajomości. Nigdy nie przypuszczałam, że to ja będę
                myslami i modlitwą przy nim w takich okolicznościach, które sam swoja słaba
                wola wywołał.
    • Gość: obserwator Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 11:37
      Prawda jest taka, że tymczasowe aresztowanie jest środkiem zapobiegawczym
      stosowanym wtedy gdy są "mocne" przestępstwa. Zapewne na ciele poszkodowanej
      były jakieś slady, które mogą świadczyć o tym, iż do stosunku nie doszło
      dobrowolnie. Z drugiej stony wydaje się, że oświadczenie księdza, że współżył
      seksualnie ale nie zgwałcił może być prawdziwe. Moim zdaniem najprawdopodobniej
      stan faktyczny był taki, ze ksiądź i dziewczyna odbywali stosunki seksualne z
      elelmnetami sado-maso (stąd ślady na ciele, które mogły wskazywać na odbycie
      stosunku za pomocą przemocy). Zapewne ksiądz naobiecywał coś dziewczynie czego
      nie spełnił (może ją rzucił) ,a ta w akcie zemsty poszła do niego (zaproponowała
      mu może pożegnalny stosunek)i potem pobiegła na policję. Ksiądz był niestety tak
      zaślepiony swoją żądzą, że tego nie przewidział. A teraz ma owoce swojego dzieła....
      • Gość: wiara Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:03
        Nasz proboszcz i sado-maso ? Ale miny by mieli ci co podpisywali się za jego
        zwolnieniem z aresztu. A ja obserwuje i wiem, że prokuratura ma mocne dowody i
        haka, bo inaczej by juz dawno go zwolnili np z kaucją. Ciekawe czy znaleźli
        inne pokjrzywdzone, mieli przeciez badac czy wczesniej nie doszło do innych
        gwałtów. Może znaleźli cos w jego mieszkaniu co równiez świadczy przeciwko
        niemu, w takich sprawach sa oględziny miejsca zdarzenia i zbieranie dowodów.
        Ciekwae tylko dlaczego dziewczyna gwałt zgłosiła w innym dniu ?
        • Gość: p.p. do wiara IP: 195.69.80.* 05.10.06, 12:35
          POczytaj o zasadach aresztu i troche o tym przypadku. Ksiądz został aresztwany
          nie na podstawie "dowodów" ale by nie przeszkadzał w prowadzeniu dochodzeia
          chodziło o tzw "mataczenie"
          AKtualnie wiekszość świadków jest przesłuchana wiec dopiero teraz jest realna
          sznsa zwolnienia księdza.
          O ile nie popieram formy z jaką działa prokuratura i raczej nie wieżę w
          zażucany czyn ksiedza. O tyle jesli chodzi o fakt zwolnienia prokurator przy
          oddaleniu pierwszego "podania" o zwolnienie miał racje (z jego punktu widzenia)
          gdyz nie były przesłuchane wszystkie osoby bespośrednio zangarzowane w sprawe i
          miał prawo sadzić że ksiądż mógłby wpłynąć na nie by zminiły zdanie - aktualnie
          sytuacja uległa zmianie i w tej chwili zwolnienie za poręczeniem bądz kaucją
          wydaje sie realniejsze.
          • Gość: Igunia do zaiteresowanych sprawą od strony prawnej ;) IP: *.inds.pl 05.10.06, 14:23
            Gwoli ścisłości: tymczasowe aresztowanie może zostać zastosawane przez sąd jeżeli zgromadzono w sprawie przekonujące dowody co do winy podejrzanego czyli de facto wydaje się takie postanowienie na PODSTAWIE DOWODÓW, a przyczyną jego wydania jest jak słusznie zauważyłeś chęć uniemożliwienia mataczenia ze strony podejrzanego. Jeśli w sprawie nie zgromadzono dowodów które wstępnie nie przekonają sędziego że "coś jest na rzeczy" to sąd odrzuci prokuratorski wniosek o areszt... W tym wypadku zdecydował się na zastosowanie aresztu więc dowody go przekonały.
            Inna rzecz - prokurator nie skieruje wniosku o areszt jeżeli nie jest święcie przekonany, że postawił zarzut winnemu człowiekowi. W momencie zastosowania tymczasowego aresztowania taka sprawa jest zwana w żargonie tej firmy "aresztową" co oznacza m.in. to że obciachem byłoby ją np. umorzyć. Obciachem byłoby też dostać "gola" tzn uniewinnienie. Oczywiście wszystko jeszcze może się zdarzyć ale łatwo z tego co wyżej napisałam wywnioskować w którą stronę przechyli się szala sprawiedliwości ;-)
            • Gość: Lina Re: do zaiteresowanych sprawą od strony prawnej ; IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 14:42
              Nie ma to jak fachowe informacje, nie zaś spekulacje nt zagadnien, których się
              nie zna. Choc nie powiem aby było mi do smiechu po tym. Uznanie Krzysztofa za
              winnego gwałtu jeszcze nie tak dawno wydawało mi się absurdem. Jakos łatwiej
              przełknąc, że nas zawiódł wiodąc podwójne życie, anizeli, że okazać by się miał
              zwyrodnialcem i osobą skazana prawomocnym wyrokiem sądu za gwałt dokonany na
              tej młodej kobiecie. Bo to już zakrawałoby na chorobę psychiczna u niego jak
              ktoś się w materiale telewizyjnym wypowiadał. Przecież każdy normalny człowiek
              gdyby zgwałcił kogos kogo zna, liczyłby się z konsekwencjami prawnymi swego
              czynu. Do zapadnięcia wyroku cała ta sytuacja będzie budzić skrajne emocje.
              • Gość: Igunia Re: do zaiteresowanych sprawą od strony prawnej ; IP: *.inds.pl 05.10.06, 15:52
                Wiesz, ja na pewno nie chciałabym przesądzać o winie księdza jednak po analizie materiału dowodowego widzę, że większość faktów przemawia przeciwko niemu. Całe to poparcie parafian (choć wcale nie tak wielu jak się niektórym wydaje) nic tak naprawdę nie znaczy. Prokuratora i sąd interesuje samo zdarzenie. Niby się wydaje, że trzeba rozstrzygnąć mając jej słowa przeciwko jego słowom. Ktoś kłamie. Kto? Jeżeli ja miałabym oceniać zeznania pokrzywdzonej i wyjaśnienia księdza to, mimo życzliwości (choć wciąż słabnącej) do księdza, bardziej wiarygodna wydaje mi się ta biedna dziewczyna. Właściwie dziś odmalował mi się w głowie nowy obraz księdz-podejrzanego i zaczynam myśleć że życzliwość w tej sytuacji równa się słabości, podatności na manipulację którą niestety on stosował przez wiele lat - oczywiście nie wobec wszystkich, no ale przecież ta cała rzesza ludzi służyła mu za "podkładkę" - miała być dowodem na to jakim prawym jest człowiekiem, więc w gruncie rzeczy na swój sposób też użył ich do swoich celów.
                Brakuje w tej sprawie jeszcze kilku istotnych elementów układanki, ale i tak przy tym stanie materiału dowodowego uważam, że uzasadnionym byłoby skierowanie do sądu aktu oskarżenia...
    • Gość: gosc Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:55
      Kto z was wierzy, że on lubił z partnerkami ostry seks ? Ale przeciez nie
      wiadomo czy miała jakieś ślady pobicia i czy slady biologiczne pasują do niego.
      • Gość: Igunia Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.inds.pl 05.10.06, 16:05
        >Ale przeciez nie wiadomo czy miała jakieś ślady pobicia i czy slady biologiczne pasują do niego.

        A myślisz że zgwałcona kobieta musi być zawsze pobita? Presja psychiczna (szantaż emocjonalny) + przygniecenie własnym ciałem (kobiety zazwyczaj są słabsze od napastnika) również wystarczą do tego by zgwałcić. Tak więc brak śladów fizycznej przemocy jeszcze o niczym nie świadczy i na pewno nie przesądza sprawy.
        Co do śladów biologicznych to trudno wymagać żeby jakiekolwiek były skoro dziewczyna zanim poszła na policja zdążyła się conajmniej raz wykąpać ;-)
        • Gość: Sylweriusz Re: do pani iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:56
          1. Nie zgwałcona kobieta nie zawsze musi byc pobita, ale cos mi sie zdawało, że
          była mowa o gwałcie ze szczególnym okrucieństwem.
          2. Co rozumiesz pod pojęciem presji psychicznej czy szantażu emocjonalnego
          który mógł doprowadzic do gwałtu, bo ja tego nie rozumiem wogóle. Gwałt to
          przemoc.
          3. Brak śladów biologicznych dla mnie jednak osłabia jej wiarygodnośc. Uważam,
          że to jakaś gra z jej strony, zemsta, próba np. otrzymania odszkodowania.
          4. Gdyby dawano wiare każdej kobiecie, która zgłosi gwałt i wierzono tylko jej
          słowom to na ulicach nie widziałabyś mężczyzn.
          5. Kto kłamie wiedza tylko oni. Jej słowo przeciwko jego. Ona go juz
          zniszczyła. Zataja się sprawę a i tak wszyscy wiedza, która to osoba.
          6. Ksiądz twierdzi, że z nią sypiał juz wcześniej i dlaczego mu nie wierzyć
          tylko jej. gdyby ją zgwałcił to czy pozowliłby jej wyjść aby na niego doniosła ?
          5. Na plebanii sa jeszcze inni księża, czy niczego nie widzieli i nic nie
          słyszeli.
          6. Jesli z nim sypiała to jak to o niej świadczy i o jej morale . Facet jest
          księdzem i to w wieku jej ojca. Może ja finansował i teraz chciał to skończyć.
          Tym bardziej, że chciała jakieś dofinansowanie do wyjazdu.
          7.Cos mi się wydaje, że na siłe chce się z niego zrobic winnego, sugeruje sie
          ludziom, że go nie znali dotychczas i to idzie na kraj. Przeciez sa jakies
          procedury, konfrontacje i zapewne można ocenić kto lepiej wypada.
          8. Ksiądz miał podejście do ludzi, interesował sie dziećmi, młodzieżą,
          starszymi. Poświęcał temu swoje życie. Stąd liczne poparcie o zwolnienie z
          aresztu.
          9. To przykład na to, że każdy może każdego oskarzyć bez dowodów tylko słowami
          i prokurator da wiarę. to teraz jest droga otwarta aby zgłaszały sie inne panie
          np. dla rozgłosu, zabicia czasi i oskarżały go o gwałt w przeszłości. I co sąd
          uwierzy bo to juz drugie oskarżenie o ten sam czyn. Zaczynam bać się kobiet.
          • Gość: Igunia do Sylweriusza IP: *.inds.pl 05.10.06, 18:41
            > 1. Nie zgwałcona kobieta nie zawsze musi byc pobita, ale cos mi sie zdawało, że była mowa o gwałcie ze szczególnym okrucieństwem.

            Do materiałów prasowych wkradł się błąd - ksiądzu nigdy nie zarzucano gwałtu ze szczególnym okrucieństwem

            > 2. Co rozumiesz pod pojęciem presji psychicznej czy szantażu emocjonalnego
            > który mógł doprowadzic do gwałtu, bo ja tego nie rozumiem wogóle. Gwałt to
            > przemoc.

            "Tyle razy to ze mną robiłaś. Nikt ci nie uwierzy, bo to ja dla nich jestem KIMŚ a nie ty"

            > 3. Brak śladów biologicznych dla mnie jednak osłabia jej wiarygodnośc. Uważam, że to jakaś gra z jej strony, zemsta, próba np. otrzymania odszkodowania.

            Oczywiście ślady biologiczne stanowiłyby bardzo obciążający dowód, ale ja osobiście jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacje że dziewczyna w szoku biegnie do domu (bo nikt jej nie uwierzy, bo on ją zniszczy) a na drugi dzień stwierdza że ma już dość i że musi zgłosić fakt gwałtu na policji.

            > 4. Gdyby dawano wiare każdej kobiecie, która zgłosi gwałt i wierzono tylko jej słowom to na ulicach nie widziałabyś mężczyzn.

            Ja nigdy nie oskarżyłam nikogo o gwałt. Dochodzisz do błędnych wniosków.

            > 5. Na plebanii sa jeszcze inni księża, czy niczego nie widzieli i nic nie
            > słyszeli.

            Przecież nie przebywają całą dobę w jednym pomieszczeniu...

            > 6. Jesli z nim sypiała to jak to o niej świadczy i o jej morale . Facet jest
            > księdzem i to w wieku jej ojca. Może ja finansował i teraz chciał to skończyć. Tym bardziej, że chciała jakieś dofinansowanie do wyjazdu.

            No właśnie - facet jest księdzem i to w wieku jej ojca - więc po pierwsze miał nad nią przewagę, mógł nią łatwo manipulować (z racji swojego wieku i doświadczenia) a po drugie to on powinien być tym mądrzejszym a nie 20- letnia siksa za przeproszeniem.

            > 7.Cos mi się wydaje, że na siłe chce się z niego zrobic winnego, sugeruje sie
            > ludziom, że go nie znali dotychczas i to idzie na kraj. Przeciez sa jakies
            > procedury, konfrontacje i zapewne można ocenić kto lepiej wypada.

            Od oceniania jest sąd a na siłę to jest gwałt :P Co do procedur to można w różny sposób zweryfikować słowa tak jednej jak i drugiej strony co też jest czynione.

            > 8. Ksiądz miał podejście do ludzi, interesował sie dziećmi, młodzieżą,
            > starszymi. Poświęcał temu swoje życie. Stąd liczne poparcie o zwolnienie z
            > aresztu.

            Poświęcał temu życie czy próbował po prostu uchodzić za takiego jakiego go postrzegano? Tego nie wie nikt.

            > 9. To przykład na to, że każdy może każdego oskarzyć bez dowodów tylko słowami i prokurator da wiarę. to teraz jest droga otwarta aby zgłaszały sie inne panie

            Skąd przekonanie że nie ma innych dowodów? Znasz akta sprawy? A inne panie niech się zgłaszają - za zeznanie nieprawdy i fałszywe oskarżenie dorobią się tylko wyroku.

            >Zaczynam bać się kobiet.

            Niesłusznie :-)

            • Gość: Sylweriusz Re: do pani Iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 19:07
              1. Szkoda, że prasa nie sprostowała faktu o błędzie odnosnie gwałtu ze
              szczególnym okrucieństwem.
              2. teraz zaczynam rozumiec na czym mogłaby np. polegac presja psychiczna. Cos w
              tym jest, ale przeciez nie robiła tego z nim pierwszy raz jak rozumiem,
              wczesniej było to dobrowolnie. Jest dorosłą kobietą i sama decyduje o swoim
              życiu, sama tez wybiera sobie partnerów seksulanych. Oboje nie potrafili
              uszanowac świętego miejsca i to budzi odrazę nawet u mnie. Tym razem nie
              wyraziła chęci uprawiania miłości a on widocznie bardzo jej pragnął skoro nie
              pozowlił odejśc. Przyzwyczaiła go do tego, że nie odmawia. Wiesz zastanawia
              mnie jednak czy on myślał, że będzie tak zawsze, że ona nie ułoży sobie życia z
              kimś innym. A może ona myslała, że on dla niej "zrzuci" sutannę. Ale to takie
              rozmyslania na marginesie.
              3. OK. Co do póżniejszego zgłoszenia gwałtu po namyslę muszę ci przyznać troche
              racji. Nie znam kobiecej psychiki i nie będę nigdy w takiej sytuacji. Ale to by
              świadczyło o tym, że ona była pod olbrzymia presja psychiczna księdza, że miała
              juz tego dośc ( tylko dlaczego się na to zgadzała dotychczas a zwłaszcza na ten
              pierszy raz). Na filmach widziałem czasem, że tak to z kobietami bywa. Siły do
              walki nabieraja potem pod wpływem szoku.
              4. Ty nie oskarżałas nikogo o gwałt, ale teraz takie dziewczyny po zapoznaniu
              sie z tym moga wpaśc na taki głupi pomysł i zniszczyć np komus życie dla
              zabawy. Młodziez mamy nowoczesna wszak.
              5. On kierował sie nie rozumem ale albo uczuciem albo olbrzymim porządaniem i
              jako facet cos rozumiem na ten temat. Widocznie była pociągająca. Ale dlaczego
              młoda dziewczyna spędza duzo czasu u księdza. Czy mógł manipulować wątpię. Wiem
              z autopsji, że kobiety sa silne psychicznie i nie leca na miłe słówka. Jeszcze
              nigdy nie udało mi się zwrócić na siebie uwagi którejś tylko dlatego, że jestem
              dojrzalszy. Ale z toba to bym chętnie porozmawiał na ten temat przy kawie,
              jesli jestes wolna bo podoba mi sie twoja logika w rozumowaniu mi pojmowaniu
              świata :)) Choc nie ukrywam, że ten przypadek daje mi wiele do myślenia. My
              faceci rzeczywiście nie zdajemy sobie chyba sprawy jak potraficie być
              niebezpieczne, gdy chcecie. Trzeba miec instynkt samozachowawczy.
              • Gość: Igunia do Sylweriusza IP: *.inds.pl 05.10.06, 19:37
                > 1. Szkoda, że prasa nie sprostowała faktu o błędzie odnosnie gwałtu ze
                > szczególnym okrucieństwem.

                No szkoda, ale tak to już z prasą bywa - często coś przekręcają a do sprostowania może ich zmusić tylko sąd :>

                >Wiesz zastanawia mnie jednak czy on myślał, że będzie tak zawsze, że ona nie ułoży sobie życia z kimś innym. A może ona myslała, że on dla niej "zrzuci" sutannę.

                Ona to ma przez niego zrytą psychikę - tyle tylko ci powiem, a on raczej na nic nie liczył, bo tak naprawdę miał ją w nosie, zawsze mógł przecież przespać się z inną. Prowadził wygodne życie bez zobowiązań ot co.

                >Czy mógł manipulować wątpię. Wiem z autopsji, że kobiety sa silne psychicznie >i nie leca na miłe słówka. Jeszcze nigdy nie udało mi się zwrócić na siebie >uwagi którejś tylko dlatego, że jestem dojrzalszy.

                Albo masz pecha albo nie wykorzystujesz swoich atutów ;-) Ja poznałam w życiu jednego takiego manipulanta i wiem jak można zakręcić zauroczoną dziewczyną (stąd wziął się zapewne ten ich pierwszy raz a potem to już poleciało..)

                >My faceci rzeczywiście nie zdajemy sobie chyba sprawy jak potraficie być
                > niebezpieczne, gdy chcecie. Trzeba miec instynkt samozachowawczy.

                Nie, nie - to wy jesteście niebezpieczni kiedy przestajecie panować nad swoimi popędami. Niedługo dojdziesz do wniosku że kobiety to zdziry z natury bo wychodzą na ulicę w mini spódniczkach - błąd logiczny, nie sądzisz?
                • Gość: Sylweriusz Re: do pani Iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:53
                  1. Do sprostowania powinna ich zmusić etyka zawodowa, zwykła uczciwośc wobec
                  odbiorców ale też i bohatera artykułu.
                  2. Będe miał nad czym myśleć w najbliższym czasie. Bo to samo życie. Poznałem
                  kiedys tego księdza ale zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Mozna było z
                  nim logicznie roztrząsać pewne zagadnienia, ktore wówczas były dla mnie
                  widocznie na tyle istostne, że zapadło mi to w pamięci. Nie poznałaem go jednak
                  na tyle dobrze by upierać się , że nie mógł być kanalią. Gdyby nie fakt, że
                  sypiała z nim i to jak wieśc niesie od bardzo dawna, byłbym bardziej skłonny ją
                  zrozumieć. Ale nie będę tez oceniał zbyt negatywnie, bo nie jestem w jej
                  skórze. Może juz miała dośc tej chorej sytuacji, może w ten sposób chciała ja
                  przerwać. Jeśli ten człowiek jest tak egoistyczny, że kierował sie wyłącznie
                  swoim popędem, to jego ofiara mogła byc każda inna kobieta poddatna na jego
                  manipulację. I az strach pomysleć, że mógł ich w swoim życiu skrzywdzić więcej.
                  Ta "zryta psychika" bardzo do mnie przemawia. Zreszta chyba juz ktos z
                  forumowiczów, w którymś z wątków podjął ten temat. W tym momencie bardzo mi żal
                  osoby , kobiety, ktora uzywała loginu bodajże wierna rzeka. Bo jesli to nie
                  była prowokacja, a nie zakładam jej, to zniszczyła sobie życie obdarzając go
                  miłością. Nie mam psychiki kobiety, ale moge poróbowac się wczuć w jej rolę.
                  3. Może mam jedno i drugie tzn. pecha i niewykorzystane atuty Iguniu :). No i
                  nie nazywam kobiet, ktore nie sa tego warte zdzirami. To raczej nie mój styl. A
                  nie mam nic przeciwko minispódniczka, chyba, że w pracy. Może i współpracownicy
                  sa na mnie źli, lecz poprosiłem grzecznie naszą pania sekretarkę, aby zakrywała
                  nieco swoje wdzięki, bo mi panowie zbyt często chodza na sekretariat po kawę :)
                  A to rozprasza ich i staja się mniej zaangażowani w pracę.
                  4. Skład sędziowski będzie miał trudny orzech do zgryzienia wydając werdykt. No
                  chyba, że on zachowa się jak na księdza przystało i przyna do winy ( jesli jest
                  winny). Wówczas bardziej odzyskał by twarz w oczach niektórych. Inaczej może
                  się okazać, że będzie to proces oparty na samych poszlakach.
                  5. Jak przewidujesz, ile to jeszcze może potrwać do zakończenia i wydania
                  werdyktu. Bo chciałbym od dzis juz wiedzieć ile jeszcze moge liczyc na
                  spotkanie Cie na forum :)
                  • Gość: Igunia do Sylweriusza IP: *.inds.pl 05.10.06, 21:36
                    > 1. Do sprostowania powinna ich zmusić etyka zawodowa, zwykła uczciwośc wobec
                    > odbiorców ale też i bohatera artykułu.

                    Powinna ale zazwyczaj nie zmusza.

                    > 2. Będe miał nad czym myśleć w najbliższym czasie. Bo to samo życie. Poznałem
                    > kiedys tego księdza ale zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

                    O, ja też o tym myślę już od miesiąca i wciąż zaskakują mnie nowe fakty. Na początku byłam zszokowana ale teraz to już jestem tylko ciekawa czym jeszcze ta sprawa mnie zaskoczy.

                    >Nie mam psychiki kobiety, ale moge poróbowac się wczuć w jej rolę.

                    Ćwicz to wczuwanie dalej bo coraz lepiej Ci idzie ;-)

                    > 3. Może mam jedno i drugie tzn. pecha i niewykorzystane atuty Iguniu :).

                    Czas wyciągnąć wnioski, życie ci ucieka ;-) ! Poza tym możliwe, że kierujesz swoją uwagę na nieodpowiednie kobiety - głupie nie docenią dojrzałości i innych tego typu atutów ;-)

                    >Może i współpracownicy sa na mnie źli, lecz poprosiłem grzecznie naszą pania >sekretarkę, aby zakrywała nieco swoje wdzięki, bo mi panowie zbyt często >chodza na sekretariat po kawę :)

                    Uuu a pani nie poczuła się urażona?

                    > 4. Skład sędziowski będzie miał trudny orzech do zgryzienia wydając werdykt. >No chyba, że on zachowa się jak na księdza przystało i przyna do winy ( jesli >jest winny)

                    Czy jest winny...? Na szczęście to nie ja będę o tym wyrokować, chociaż swoje zdanie juz na ten temat prawie mam (ostatnie wątpliwości prawdopodobnie rozwieją mi się po ostatnich opiniach biegłych).
                    Zakładając jednak że jest winny (tak sobie fantazjuję ;)) to nie liczyłabym na jego przyznanie się (confessio est regina probationum! ;-)) bo wygląda mi na to, że raz: w świecie jego zakłamań prawda nie przystaje do tego co on nazywa "rzeczywistością", dwa: tłumaczy fakty na swoją korzyść tzn. "chwyciła mnie za rękę więc mogłem jej pomóc się zdecydować na to co stało się później" etc. Jego prawda po prostu różni się od jej prawdy.

                    >Inaczej może się okazać, że będzie to proces oparty na samych poszlakach.

                    Nie byłoby w tym nic złego - proces poszlakowy jest tak samo dobry jak proces oparty na dowodach bezpośrednich. Rozmawiasz z wielbicielką kryminalistyki - poczytaj o poszlakach to dowiesz się, że jeśli na podstawie poszlak ustalimy wersję zdarzenia i wykluczymy jednocześnie możliwość innej wersji to jest to konkluzja stabilniejsza i mocniejsza niż ta oparta na dowodach bezpośrednich.

                    > 5. Jak przewidujesz, ile to jeszcze może potrwać do zakończenia i wydania
                    > werdyktu. Bo chciałbym od dzis juz wiedzieć ile jeszcze moge liczyc na
                    > spotkanie Cie na forum :)

                    Ile to potrwa? Myślę że nawet kilka miesięcy (może 2?). Tzn mówię o śledztwie no bo potem to jeszcze ze 2 miesiące w sądzie (conajmniej!) Nie jest to kwestia opieszałości - zależy to od wielu czynników, że tak się wyrażę - zewnętrznych. Na forum będę zaglądać bo stykam się z tą sprawą właściwien na codzień i ciekawią mnie opinie ludzi :)
                    • Gość: Sylweriusz Re: do pani Iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 00:08
                      Jeden z moich ulubionych pisarzy pisał, że jego bohaterka lubi mężczyzn, którzy
                      z dojrzałościa wieku męskiego niosą uniesienie i zapał młodego chłopca. I tego
                      sie trzymam by tak było do późnej starości :)Lubie gry myślowe i czesto wczuwam
                      sie w filmach w role policjanta. I najczęściej juz na początku dobrze typuje
                      winnego. Niestety tym razem nie mam takiej odwagi, bo to dotyczy osób realnych.
                      Ciekawi mnie jak zakończy sie ta sprawa, choc niekoniecznie chcę czytać
                      wypowiedzi wszystkich forumowiczów. Tragedia dwóch stron i dwóch rodzin stała
                      sie bowiem pretekstem do ataków na kościół katolicki i sam kler.
                      Co do pani sekretarki nie ma obaw, że poczuje sie urazona. To chyba dla niej
                      komplement, iz zwraca na siebie uwage męskiej części załogi :) A po godzinach
                      pracy i ja sam nie mam nic przeciwno pieknym nogom :)I cóz sie dziwić księdzu,
                      że młodośc zawróciła mu w głowie. Ale to juz inna historia.
                      A przed nami jak wszystko wskazuje kilka miesięcy jak mam nadzieję miłych
                      wieczorów.
                      • Gość: Igunia do Sylweriusza IP: *.inds.pl 06.10.06, 10:50
                        > Lubie gry myślowe i czesto wczuwam
                        > sie w filmach w role policjanta.

                        Pamiętaj że życie nierzadko bywa bardziej zaskakujące / brutalne / okrutne niż filmy. Gdybyś obejrzał film o księdzu gwałcicielu uznałbyś, że ktoś miał głupi pomysł na scenariusz - bardzo mało prawdopodobny, no chyba że tego księdza zagrałby de Niro ;-) A gdyby to był film o księdzu którego uwielbiała rzesza ludzi choć tak naprawdę prowadził podwójne życie pełne kłamstw ? Brzmi szmirowato.

                        >Tragedia dwóch stron i dwóch rodzin stała sie bowiem pretekstem do ataków na >kościół katolicki i sam kler.

                        No tego niestety należało się spodziewać i osobiście nie widzę w tym nic dziwnego. Sama mam teraz mocno ograniczone zaufanie do księży. Nie zamierzam się na pewno z żadnym spoufalać :P Każda osoba biegająca na zachrystie po mszy wydaje mi się conajmniej dziwna :P Na szczęście nigdy nie potrzebowałam żadnego duchowego przewodnika, swoje sprawy z Bogiem załatwiam bez pośredników (za wyjątkiem spowiedzi oczywiście)

                        >I cóz sie dziwić księdzu,
                        > że młodośc zawróciła mu w głowie.

                        Zawrócić mogła, ale człowiek myśli głową a nie innymi członkami ciała ;-) Nie jest bezrozumnym prostakiem i świetnie zdawał sobie sprawę z tego co robi. Sobie robił dobrze, jej niekoniecznie (mam na myśli psychikę tak młodej i niedoświadczonej osoby)

                        > A przed nami jak wszystko wskazuje kilka miesięcy jak mam nadzieję miłych
                        > wieczorów.

                        Dla podejrzanego (celowo używam tego słowa) nad którym się tu pastwimy te wieczory miłe na pewno nie będą.
                      • Gość: Igunia do Sylweriusza i Liny IP: *.inds.pl 06.10.06, 11:24
                        Mam coś dla was - jeśli chcielibyście coś poczytać, coś co może wydać wam się ciekawe to podajcie mi swoje adresy mailowe (bo na forum tego nie wrzuce ;-))
                        • Gość: Lina Re:do Iguni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 12:57
                          Czuję się jak w filmie sensacyjnym i podaje mój tajny e-mail :)
                          lina00@gazeta.pl
                          A wiesz nie zgodze sie z Tobą. Taki film mógłby byc poruszający. Ja lubie filmy
                          mające drugie dno, dające do myślenia. Oczywiście w roli głównej mimo wieku
                          osadziłabym aktora , który wciąż mnie zachwyca - sir Anthonego Hopkinsa. Kiedy
                          pomyślę o jego kreacji w Okruchcach dnia u boku Emmy Thompson to wciąz mam
                          niedosyt z pwoodu niewypowiedzianego uczucia. Ma nieodparty urok osobisty i
                          dojrzałośc wieku męskiego. To chyba Sylweriuszu Dickens. I wiesz teraz dopiero
                          się zastanawiam, że mimo jego wieku pewnie bym i dała ponieśc się uczuciom :)
                          Robert de Niro i Gene Hackman ich równiez widziałabym w tej roli. Cos mi się
                          wydaje, że nie gustuję w młodych aktorach, ale to nie znaczy, że jestem chora.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Igunia Re:do Iguni IP: *.inds.pl 06.10.06, 15:34
                            >Ja lubie filmy mające drugie dno, dające do myślenia.

                            Hmmm no w sumie ja też - może opchniemy jednak tą historie na scenariusz...? ;-)Byleby to nie był polski film. Chronicznie nie znoszę polskiego kina :>
                            Co do aktorów to też wole tych starszych no może poza Bradem Pittem - chociaż ma już na karku czterdziestke ja nadal uważam go za młodego ;-) Miałam kolegę wypisz wymaluj Brad P. - udało mi się go nie zgwałcić ;-))
                            • Gość: Ndn Re:do Iguni IP: 80.51.236.* 06.10.06, 15:37
                              Widzę że wam wszystkim juz te gwałty sie udzieliły. A moze by tak wg twardych
                              zasad, tylko w celu prokreacji
                              • Gość: Igunia Do Ndn IP: *.inds.pl 06.10.06, 16:20
                                > Widzę że wam wszystkim juz te gwałty sie udzieliły. A moze by tak wg twardych
                                > zasad, tylko w celu prokreacji

                                Nooo, widzisz jakie spustoszenie w naszej psychice poczyniła ta sprawa? ;-) W celu prokreacji powiadasz... eee to nie do mnie te słowa, ale można tę myśl zaszczepić już dzieciom w podstawówce, może przyrost naturalny mielibyśmy większy? ;-)
                            • Gość: Lina Re:do Iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 16:57
                              Iguniu czyżbys była już w wieku gdy o dzieciach sie nie myśli ? Nie zasmucaj
                              Sylweriusza :)Co do scenariusza to wcale nie takie głupie. A polskie filmy nie
                              wszystkie są takie złe. My z mężem do łez zaśmiewamy sie przy powtórkach np.
                              Misia, Rejsu no i u mnie w domu kultowym filmem jest Janosik. Brad Pit zupełnie
                              nie w moim stylu, chociaż dawniej w Wichrach namiętności ( i znów mój ukochany
                              Anthony)gdy byłam ciut młodsza może i podnosił ciśnienie :) Dobrze, że nie
                              napastowałaś kolegi, bo być może na forum roztrząsane byłoby wówczas Twoje
                              życie osobiste. A swoją drogą to kiedy byłam piekna i młoda zalewałam się
                              łazami czytając Ptaki ciernistych krzewów. Myślę, że nie ja jedna.
                              Nie wiem jak się odnieśc do dzisiejszego artykułu w GW nt przelanych przez
                              siostrę ks. Krzysztofa pieniędzy. Z jednej strony rozumiem, że łączą ich więży
                              krwi, że chciała aby mógł opuścić areszt, z drugiej zaś to mozna przez to
                              wyczytać, ajkby nie wierzyła, iz bez poparcia to sie uda. Pamiętam jednak, że
                              bodajże na zajęciach z prawoznawstwa u dr Zająca, usłyszałam, iż każdy
                              człowiek, który znajdzie się w trudnej sytuacji, a już zwłaszcza gdy będzie to
                              dotyczyło jego dziecka, jest skłonny podejmować niezrozumiałe decyzje.
                              • Gość: Igunia do Liny IP: *.inds.pl 06.10.06, 18:54
                                >My z mężem do łez zaśmiewamy sie przy powtórkach np.
                                > Misia, Rejsu no i u mnie w domu kultowym filmem jest Janosik.

                                No u mnie w domu też Miś i Rejs i jeszcze kilka polskich komedii jest hitami chociaż Janosika jakoś nie trawię ;-) Pisząc, że nie lubię polskiego kina miałam raczej na myśli tych paskudztw które teraz kręcą - źle wpływają na moją psychikę i samopoczucie więc ich nie oglądam. Ostatnim polskim filmem jaki widziałam był "Komornik" - kiedy się skończył klnęłam jak szewc i poprzysięgłam sobie że JUZ NIGDY WIĘCEJ NIE OBEJRZE POLSKIEGO FILMU ! heheh

                                >Pamiętam jednak, że bodajże na zajęciach z prawoznawstwa (...)

                                U mnie na prawoznawstwie nikt nie wygłaszał takich "złotych myśli" - zawsze miałam je za bardzo nudny przedmiot ;-)
                    • Gość: gość Re: do Iguni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 18:18
                      Czy jest winny...? Na szczęście to nie ja będę o tym wyrokować, chociaż swoje z
                      > danie juz na ten temat prawie mam (ostatnie wątpliwości prawdopodobnie rozwieją
                      > mi się po ostatnich opiniach biegłych).
                      > Zakładając jednak że jest winny (tak sobie fantazjuję ;)) to nie liczyłabym na
                      > jego przyznanie się (confessio est regina probationum! ;-)) bo wygląda mi na to
                      > , że raz: w świecie jego zakłamań prawda nie przystaje do tego co on nazywa "rz
                      > eczywistością", dwa: tłumaczy fakty na swoją korzyść tzn. "chwyciła mnie za ręk
                      > ę więc mogłem jej pomóc się zdecydować na to co stało się później" etc. Jego pr
                      > awda po prostu różni się od jej prawdy.
                      >


                      Witam.

                      gratuluje trafności ocen i wyważonego tonu wypowiedzi, jak równiez znajomości
                      prawa jednak jedna uwaga i ostrzeżenie zarazem. Podajesz za dużo szczegółów, a
                      to już wprost może Ciebie samą narazić na kłopoty. Sama możesz domyślić sie
                      jakie i z jakiego powodu.
                      • Gość: Igunia Re: do Iguni IP: *.inds.pl 08.10.06, 09:26
                        Witam,

                        bardzo dokładnie przemyślałam to co napisałeś. Chyba rzeczywiście z racji tego że dość emocjonalnie podchodzę do sprawy (jestem katoliczką i "w przelocie poznałam tego księdza") za bardzo wciągnęłam się w tą dyskusję. Dlatego też, chociaż nie wydaje mi się bym napisała w którymś ze swoich postów coś niestosownego, to uznałam że lepiej już nie będę wypowiadać się na ten temat.
                        Poza tym chciałabym przeprosić wszystkich, którym moje wypowiedzi wydały się niestosowne.
    • Gość: Kaja1990 Re: Ksiądz zostanie w areszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:54
      I kto tu robi tragedię??? Nie wiem, co z wami, ale nie nalezy oceniać ludzi po
      pozorach. Takich ocen o sobie byście nie chcieli...
      • Gość: Arlin Amishe dobrym przykladem dla katolikow IP: *.hsd1.nj.comcast.net 05.10.06, 21:36
        Jakakolwiek nie jest prawda obojgu nalezy sie tez przebaczenie i wspolczucie i
        dziewczynie i ksiedzu,czyz nie tym jest nauka Chrystusa? Po co ich oceniac i
        rzuczac kamieniami? Godni podziwu sa Amishe i ich wiara w Boga. Po
        strzelaninie w szkole, w Pennsylvanii,usa, ktora mial miejsce w ostatnich
        dniach, Amishe od razu przebaczyli szalencowi, ktory zastrzelil ich dzieci i
        ktory zreszta sam zaraz po tym popelnil samobojstwo, a teraz pomagaja rodzinie
        szalenca/zabojcy i ja wspieraja. A my co? Bierzmy z nich przyklad, bo wiele
        wypowiedzi na forum dotyczacym sprawy ksiedza K. pokazuje, ze bardzo nam do
        nich daleko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka