Dodaj do ulubionych

samotny a szczęśliwy

IP: 195.189.55.* 25.02.07, 17:22
samotni powiedzcie mi jesteście szczęśliwi czy do szczęścia koniecznie jest
wam potrzebna druga osoba i związek z nią.ja jestem samotny i szczęśliwy
zastanawiam się czy jest więcej takich osób na tym ziemskim padole.
Obserwuj wątek
    • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 17:44
      :)a witam,witam.tez jestem,,samotna,,a raczej sama a nie samotna:)czy jest mi
      zle?niee,chyba nie jest.ale jak sie ktos odpowieni pojawi to nie bede sie
      zapierac nogami i rekami:)pozdrawiam
    • Gość: marcin_czwa Re: samotny a szczęśliwy IP: *.21.pl 25.02.07, 18:08
      Też jakoś specjalnie nie rozpaczam, że jestem sam i jest mi z tym dobrze.
      Zresztą bardzo się przyzwyczaiłem do tego, cenię sobie wolność :)
      • Gość: do marcina Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 22:47
        nie jestem pewien, że jesteś tak szczęśliwy jak piszesz, a jeżeli zawsze
        podpisujesz się tak samo na forum, to ty nie jesteś samotny :)
        Tyle tylko że twoim partnerem jest komputer podłączony do sieci. (Dużo postów
        napisałeś). Wydaje mi się że jakbyś spotkał kogoś na żywo - to nie umiałbyś z
        taką osobą rozmawiać - współczuję. i pozdrawiam.
    • Gość: do samotnego Re: samotny a szczęśliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:10
      Może ty jesteś tym MERDE z forum,co jest szczęśliwe,jak dokopuje ludziom? W
      takim razie moje kondolencje,oraz życzenia abyleczenie+elektowstrząsy dały
      jakieś efekty.
    • igor05 Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 18:57
      Ja tez jestem sam ale to wszystko przez prace bo ona pochlania mnie calkowicie i
      jestem szczesliwy
    • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 19:13
      Samotni i szczęśliwi!!! A tymczasem post autora dowodzi czegoś wręcz
      przeciwnego! Hipotetycznie nazwijmy to... nierozbudzoną świadomością potrzeby
      bliskości.

      Klarav! Życzę rozważnej przyczepności!
      • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 19:45
        :)jestem bardzo rozważna,dlatego powsciągliwa w działaniach wszelakich:)
        hihihih.Ładnie sobie to tłumacze,prawda Oz?
        • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 20:03
          To interesujące, ale średnio!
          Bardziej ciekawi mnie, jakie jeszcze drzemią w Tobie żywioły?!
          • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 20:11
            ogień,woda,ziemia,powietrze-całłłłłły Kapitan Planeta:)
            • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 20:28
              Przyznaję, że będąc pochodną tylu żywiołów - robisz niemałe wrażenie. Ale, ale
              czy jejmość planeta będąc odosobnioną w naszej zatłoczonej galaktyce nie czuję
              pewnego dyskomfortu związanego z brakiem dotyku przyjaźnie usposobionego sąsiada?
              • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 20:36
                Oj Ozie:)powiem Ci,że jesteś bardzo pozytywną duszyczka:)czemu sie nie logujesz?
                wtedy moglabym nadać Ci,,zielony kolor''.A na ta chwile tylko 2 osoby takowy
                posiadaja:)
                • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 20:46
                  Czy nie wystarczy, że Oz ma zielono w głowie?! :)
                  Myślę jednak, że nie zasłużyłem sobie na tak zaszczytne wyróżnienie.
                  Oz bowiem ma ambicję być nie docenianym !
                  • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 20:49
                    ojć,a to czemu?syndrom,,męczennika,,?
                    • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:30
                      Syndrom męczennika?! :)
                      plus
                      Kompleks sybarytańskiego tułacza

                      Krótko mówiąc - przekora i wrodzona nieśmiałość( oj, czy aby nie przesadziłem z
                      tą nieśmiałością?!)
                      • klarav Re: samotny a szczęśliwy 25.02.07, 21:36
                        hiihih...nieśmiałosc....oczywiscie:):)a jesli mogę zapytać...na wątku pojawiłeś
                        się z powodu,,szcześliwej samotnośc''?
                        • Gość: Oz Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:52
                          Z reguły bawią mnie absurdy same w sobie, jednocześnie jednak smuci ich zdolność
                          rozrodcza. " Szczęśliwa samotność", to kolejny z absurdów, obok którego trudno
                          przejść obojętnie, choćby z uwagi na jego rangę i obszar występowania. Odczytuję
                          go, jako wyraz bezradności, apel o pomoc, wreszcie atawistyczną potrzebę
                          ukierunkowania emocji.
                          Odpowiadając więc na Twoje pytanie: Tak, jestem tutaj z powodu " szczęśliwej
                          samotności".
                        • Gość: samotny do klaryv IP: 195.189.55.* 26.02.07, 07:48
                          pytam tak z ciekawości ile masz lat bo bardzo mądrze piszesz
                          • klarav Re: do klaryv 26.02.07, 08:18
                            aż 24:)i jestem w niewiarygodny,dla mnie niezrozumiały wręcz sposób uzależniona
                            od tego forum.ehhh.miłego dnia wszystkim(włosy wysuszone,więc pora do
                            pracki.narrrrreszcie poniedziałek!)
    • Gość: j. Re: samotny a szczęśliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 19:30
      Samotny powiedz mi jak to zrobić, bo bardzo tak chcę.
      • Gość: samotny do j IP: 195.189.55.* 25.02.07, 21:36
        jak to zrobić,patrzeć z optymizmem w przyszłość,problemami przejmować się
        dopiero jak już one faktycznie są,ale także rozwiązywać je,żaden problem nie
        jest wstanie nas zniszczyć dopóki nie będziemy o nim myśleć cały czas i tylko
        jemu poświęcać całą uwagę,można być samotnym i szczęśliwym tylko najpierw trzeba
        tego chcieć,nie można się nad sobą użalać,wiadomo że wolałbym być szczęśliwy
        kochając kogoś i być kochanym,może kiedyś nadejdzie taki czas,że tak będzie,ale
        póki co trzeba się cieszyć tym co mamy i nie dać się zasmucić życiu.pozdrawiam
        samotnych i tych związanych.
    • Gość: Barbi Re: samotny a szczęśliwy IP: 212.87.244.* 25.02.07, 22:03
      Ogólnie też jestem szczęśliwa nie będąc z nikim w stałym związku. Mam wiele
      obowiązków w pracy i staram się pomagać ludziom więc i czasu na myślenie o
      samotności bywa mało. Raczej patrzę z optymizmem na świat i pogodą ducha dzielę
      się z innymi. Czasem jednak gdy spotykam kogoś o kim zaczynam myśleć, że
      pasowalibyśmy do siebie i że może coś z naszej znajomości będzie i nic z tego
      nie wychodzi - to przyznam, że samotność zaczyna doskwierać. Ale cóż zawsze
      wtedy staram się komuś poprawić samopoczucie (choćby dobrym słowem czy drobnym
      czynem) i handra mija :-)
      • Gość: samotny do barbi IP: 195.189.55.* 25.02.07, 22:07
        też często tak mam że poznaję jakąś kobietę i jestem nią zauroczony ale
        przeważnie nie jest to jeszcze ta osoba,nie można być z kimś tylko dla samego
        związku.
    • klarav Re: samotny a szczęśliwy 26.02.07, 00:01
      "kobieta jest najsłabsza gdy kocha,a najsilniejsza gdy jest kochana"
    • klarav Re: samotny a szczęśliwy 26.02.07, 00:02
      dobranoc wszystkim:)
    • Gość: inline Re: samotny a szczęśliwy IP: *.lutn.cable.ntl.com 26.02.07, 01:58
      Ja powiem tak, jestem samotny, ale do szczescia to mi jeszcze duzo brakuje, moze
      wy jestes szczesliwi bo macie przyjaciul i wiele, wiele znajomych, ale ja
      niedawno wyjechalem do angli i musze powiedziec ze jeszcze nie zdazylem zawzec
      jakis powarzniejszych znajomosci i powiem wam, ze jak bylem w polsce, to bylo
      wszystko oki, a teraz dopiero poczulem co to znaczy prawdziwa samotnosc, malo
      tego ze nie macie tej drugiej polowki, ale tez nie znajomych w poblizu:(((((
      Wiec moze ta wasza samotnosc nie jest do konca w pelni taka samotnoscia, bo
      macie wkoncu cala rzesze przyjaciul i znajomych, ktorzy w "pewnym" sensie moga
      na jakis nie okreslony czas zastapic ta druga polowe i moze dla tego jest wam w
      tej "samotnosci" dobrze. Ja sam czuje sie z tym okropnie i najgorsze jest to ze
      niewiem jak sobie z tym poradzic, a nikogo kto moglbymi mi pomoc niemam w
      poblizu. Wiec cala nadzieja we mnie!!! Pozdrawiam i prosze wyrazcie swoja opinie
      na temat samotnosci za granica. Papa
    • Gość: samotny Re: samotny a szczęśliwy IP: 195.189.55.* 26.02.07, 16:47
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka