Dodaj do ulubionych

Stan Wojenny

13.12.07, 11:19
tak dla przypomnienia: czestochowa.ws/stan_wojenny.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: xxl Re: Stan Wojenny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 12:40
      Ostatnia fota na Twojej stronie pochodzi z maja 1988 r. To już nie jest stan
      wojenny.
    • Gość: depreściak Re: Stan Wojenny IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.07, 12:51
      Zastanawiam się jak można było w tamtych czasach być milicyjną świnią - czy Ci
      ludzie nie mieli odrobiny godności, sumienia i przyzwoitości żeby zmienić pracę?
      • Gość: ironia historii UBeki cały czas górą, piękne emerytury IP: 213.76.167.* 13.12.07, 13:25
        UBeki cały czas górą, piękne emerytury, 3000 lub 4000 tys.
        miesięcznie na rączkę ( a niektórzy nawet więcej), ich dzieci sie w
        PRLu na prawników, lekarzy i dziennikarzy wykształciły.
        I nikt im tych emeryturek nie ruszy, ponieważ Polska to "piękny i
        praworządny" kraj i szanje swoich "bohaterów"......
        A opozycjoniści, jak to opozycjoniści. Niektórych UBeki zatłukli w
        piwnicach,utopili w rzekach, niektórych usnięto z zakładów pracy i z
        uczelni.Pozbawiono życia, albo złamano karierę. Teraz cwanaczki,
        często wnuki tych ubeków, palą swieczki i udają, wielkich
        opozycjonistów wobec systemu.
        Ludzie nie dajcie sie nabrać. Od 1989 roku władza robi sobie żarty z
        byłych opozycjonistów stanu wojennego. O emerytury UBeków umiała
        zadbać o ludzi walki i o ofiary NIE.
        Dlatego przestroga dla młodych, nigdy nie walczcie ani sie nie
        poświęcajcie, nie w tym kraju....
        • Gość: Wietnamski kucharz Re: UBeki cały czas górą, piękne emerytury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:48
          Czy Twoim zdaniem ci którzy walczyli to walczyli dla kraju czy dla
          wątpliwego uznania po latach? Uważasz że gdyby wiedzieli to nie
          walczyliby? I wtedy niby co? - Wstąpiliby do MO?
          A walczyli Twoim zdaniem o Coś, czy może bardziej przeciw czemuś?

          Bardzo specyficzne podejście do tematu...
          • Gość: Eryk do kucharza Re: Kto przeputał Solidarność ? IP: *.profiline.pl 14.12.07, 23:42
            Gość portalu: Wietnamski kucharz napisał(a):

            > Czy Twoim zdaniem ci którzy walczyli to walczyli dla kraju czy dla
            > wątpliwego uznania po latach? Uważasz że gdyby wiedzieli to nie
            > walczyliby? I wtedy niby co? - Wstąpiliby do MO?
            > A walczyli Twoim zdaniem o Coś, czy może bardziej przeciw czemuś?
            >
            > Bardzo specyficzne podejście do tematu...


            Jak myślisz, czy część osób, które walczyły o wolną Polskę i
            idee "SOLIDARNOŚCI" wkładałyby własne ręce w to gó.., gdyby
            wiedzieli, że na początek stracą ponownie pracę, a jak nie stracą to
            i tak później będą zapierd...ć w "wolne" soboty, a w hipermarketach
            to nawet w niedziele oraz większość dni świątecznych ?
            Nie myś sobie, że potępiam ten okres, bo tak wcale nie jest, ale
            trzeba umieć przyznać się do błędów, choć to przykre .
            Gdzie ten "loluś" Krzaklewski, kto mu teraz czyści buty, jaki
            związkowiec podciera mu teraz du..ę ?
            Może należałoby powołać do życia nowy związek "SOLIDARNOŚĆ 2007 " ?
        • Gość: anty-Angrusz Re: UBeki cały czas górą, piękne emerytury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 13:51
          człowieku... a tak trochę bezinteresowności... myślisz, że ci co
          walczyli myśleli tak jak Ty?? że niby co?? chłodna kalkulacja co mi
          się opłaci a co nie?? ależ głupol jesteś, może to pretensjonalne co
          powiem ale oni poświęcali się dla Ojczyzny bez względu na to czy im
          Ojczyzna odpłaci czy nie... jeśli takich mamy mieć patriotów jak Ty
          to przyszłość kraju w momencie najwyższej konieczności stoi pod
          znakiem zapytania... żal mi ciebie człowieku...
          • Gość: ironia historii Nie odwracajcie "kota ogonem" IP: 213.76.167.* 13.12.07, 14:15
            Porozmawiajmy o faktach:
            1)Czy byłe UBeki wysokie emeryturki dostają? - dostają
            2)Czy jakaolwiek włądza po 1989 roku odebrała im przywileje? - nie
            odebrała
            3)Czy wyblakłe zdjęcia ze stanu wojennego, manifestacje pod domem
            Jaruzelskiego mają sens, skoro była nomenklatura żyje w luksusie?
            Niech sobie każdy odpowie.
            Anty agrusz Ciebie mi jest też żal, że próbujesz mówić o
            patriotyźmie, w kraju o takim morale społecznym, gdzie ubek i ofiara
            często żyją obok siebie.I ofiara musi patrzec czasami codziennie na
            cynicznie uśmiechającego sie do niej ubeka, który w stanie wojennym
            ją gonił po zakładzie, szykanował i zwalniał z pracy.
            Zamiast palić swieczki i drzeć sie pod domem Jaruzelskiego,trzeba
            naprawde rozliczyć stan wojenny.
            • Gość: Wietnamski kucharz Re: Nie odwracajcie "kota ogonem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 14:54
              Zgoda co d pkt. 1 i 2. z pkt. 3 kwestia jest bardziej
              problematyczna...
              Ale Ty odpowiedz sobie na pytanie, tylko jedno (o które nam właśnie
              chodzi): Czy ówczesna "ofiara ubeka" wiedząc że za kilkanaście lat
              będzie musiała "patrzec czasami codziennie na cynicznie
              uśmiechającego sie do niej ubeka, który w stanie wojennym
              ją gonił po zakładzie, szykanował i zwalniał z pracy" nie robiłaby
              tego co robiła?
              I może na jeszcze jedno: czy patriotyzm to walka jedynie w swym
              własnym interesie czy bardziej pro publico bono?
            • Gość: angrusz Re: Nie odwracajcie "kota ogonem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 16:47

              Do ironii :

              A czemu ci jest żal mnie ?
        • Gość: angrusz Re: UBeki cały czas górą, piękne emerytury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 16:45

          Do ironii :

          No cóz PiS chciał im poodbierac te przywileje ale też się
          wystraszyli Trybunału Konstytucyjnego i RPO.
          Taka to ironia
      • Gość: angrusz Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 16:43

        Do depreściaka :

        Ci co łapali zlodziei dlaczego mieli zmieniać pracę . Zapewniam ,że
        złodzieje byli .
        A ci co gnębili opozycję mieli się nieźle i to nie ten typ ludzi ,
        który ma wyrzuty sumienia . To ci co chcą wygodnie żyć . Teraz też
        są tacy .
        • Gość: W Re: Stan Wojenny IP: *.st.vc.shawcable.net 13.12.07, 18:58
          Gość portalu: angrusz napisał(a):

          > A ci co gnębili opozycję mieli się nieźle i to nie ten typ ludzi ,
          > który ma wyrzuty sumienia . To ci co chcą wygodnie żyć .

          ANgruszu! Trza bylo na zebraniu partyjnym o tym rzec.
          W koncu Kryze, Wasserman, czy Karski, albo inny Jasinski z TWOJEJ
          partii powinni miec jakies wyrzuty sumienia, bo i zyja wygodnie i
          zyli wygodnie.
          Nie pisz banialukow ze PiS chcial cos zrobic z ubolami.
          Widziales takie bialko?
          W gebie to kazdy mocny, ale jak przyszlo napisac ustawe i ja
          przeglosowac, to jakos i Don Kaczore x2 i Ziobro i reszta PiSuarow
          dziwnie wymiekli.
          TWOJA partia dwa lata rzadzila i mogla zrobic cos, ale kwakanie bez
          ladu i skladu jest latwiejsze:))))

          Teraz też
          > są tacy .
          W PiSie?
          • Gość: ali Re: Stan Wojenny IP: *.web.vodafone.de 13.12.07, 19:22
            Tych ludzi przed i z"stanu wojednego"ktyrzy pracowali jako policja czy UB nie można wrzucać do jednego worka. przeciesz każdy policjat nie pałował albo każdy tajnisk nie przesłuchiwał całe noce i bił POczas przesłuchiwania Ustawy PiS-u takie były traktowały wszystkich tak samo.
            • storima Re: Stan Wojenny 13.12.07, 19:37
              Zal rezerwiakow. ROMO formowali na sile pod grozba kary smierci w razie
              odmowienia wykonania rozkazu udzialu w walkach ulicznych.
          • angrusz1 Re: Stan Wojenny 13.12.07, 22:36

            Do W ;

            Masz rację
    • Gość: Janosik Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 22:42
      1. Polecam przeczytać książkę Generała "Pod prąd". Skoro tak zajadle atakujecie
      tego polskiego bohatera to może wysłuchajcie co ma do powiedzienia.
      2. Stan wojenny był mniejszym złem to prawda, większym złem było by gdyby go nie
      wprowadzono. SW zapobiegł interwencji wojsk UW oraz zmniejszył do minimum ryzyko
      zniszczenia Polski przez "S".
      3. Jak zwykle w rocznice SW antypolskie i antyludzkie stacje TV (chodzi o dwie
      wiodące komercyjne stacje, z litości nie wymienie ich nazw) pokazały na co je
      stać. Tylko te stacje mogą zakłamywać z niezwykłą ohydnością "wydarzenia" z
      sprzed 26 lat, tylko te stacje z największą dozą jadu nienawiści mogą wypaczać
      "fakty" z sprzed 26 laty. Oczywiscie nie moglo zabraknąć filmu na którym
      samochód ciężarowy przejezdza manifestanta, szkoda tylko ze nie mowi sie o tym
      ze wyszedl on z tej kolizji bez szwanku, wydźwiek tej sceny dla widza jest taki
      ze tam zabito człowieka. I oczywiscie demonstracje przeciwnikow Generała przed
      jego domem skandujący "morderca". Jak bardzo trzeba być pod wpływem sił
      ciemności by tak krzyczeć?
      Oczywisscie ow stacje oni słowa nie wspominaja ze pod Jego domem manifestowali
      takze zwolennicy.
      A co na temat SW sądzą Polacy?
      Niedawno widziałem gdzieś sondaż że okolo polowa Polakow popiera wprowadzenie
      SW, jezeli sie myle to poprawcie, dlaczego dzisiaj sie o tym nie mowi? Na to
      pytanie odpowiedźcie sobie sami.
      • storima Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! 13.12.07, 23:22
        Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego Polaka.

        _______________________________________________

        Jak wól pisze w zamieszczonym na przez Robsona zdjęciu.
        • Gość: Janosik Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 23:34
          >>Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego Polaka.

          To zdanie jest kłamstwem!
          • storima Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! 13.12.07, 23:58
            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > >>Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego Polaka.
            >
            > To zdanie jest kłamstwem!


            Nadzwyczaj nuzy mnie czytanie bzdur.


            Facet!!!

            Nie wspominajac, tam bylem.

            Jesteś jednym z najodporniejszych na wiedzę forumowiczem.

            "Odmowa wykonania poleceń równoznaczna była dezercji i mogła być karana przez
            sądy wojskowe do kary śmierci włącznie."
          • Gość: Wlodek Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.st.vc.shawcable.net 14.12.07, 00:58
            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > >>Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego
            Polaka.
            >
            > To zdanie jest kłamstwem!

            Janosiku.
            Sikales zdaje sie w majtki wtedy, albo nawet i to nie, wiec moze sie
            uspokoj z zarzucaniem komukolwiek starszemu klamstwa.
            Jak juz taki czytaciel jestes, to wez sie za lektury dokumentow
            wyprodukowanych przez jazruzelbande w okolicach 13 grudnia roku
            pamietnego.
            Sam Jaruzel zeznal, ze gdyby wiedzial ile skor..twa sprawi
            obywatelom Polski wprowadzeniem stanu wojennego, to by tego nie
            robil.
            Musiales miec chyba w familii ormowca, zomowca, sbka, albo
            partyjnego aktywiste skoro tak wiernie od lat puszczasz te same
            baki..
            Jaruzelski to jedna z najbardziej szmatlawych postaci w calej
            historii PRl-u
            Wiernie sluzyl i lizal transzeje moskiewskim zleceniodawcom. Robil
            za scierke bolszewikom od zarania do samego konca.
            Wladze stracil, bo go bolszewicy ustawili w bambuko.
            Wierny pacholek i spadkobierca stalinowcow.
            juz dawno powinni byli go zdegradowac.
            I eto wsjo!
      • Gość: Jacek Do Janosika IP: *.apus-net.pl 14.12.07, 00:21
        Minął Kolejny rok a Ty Janosik stoisz w miejscu.
        Ten sam tekst, czy nic nowego przez rok nie przeczytałeś, nic nowego?
        I wystarcza Ci to.
        Wstyd
        • Gość: Janosik Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 11:09
          Prawda jest ponadczasowa, za rok też ją głosić będę!
          Musisz sie z tym niestety pogodzić.
          • Gość: storima Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.d4.club-internet.fr 16.12.07, 16:46
            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > Prawda jest ponadczasowa, za rok też ją głosić będę!
            > Musisz sie z tym niestety pogodzić.

            Janosiku godze sie z tym, ze nalezysz do tych 60% Polakow, ktorzy nie rozumieja
            tego co czytaja. Zachowujesz sie rowniez bezczelnie oskarzajac kogos o klamstwo,
            kogos kto te czasy zna od poszewki, nie jak Ty z mglistego dziecinstwa.
            • Gość: Janosik Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 20:46
              >>Janosiku godze sie z tym, ze nalezysz do tych 60% Polakow, ktorzy nie rozumieja
              >>tego co czytaja.

              Dlaczego kogos kto ma odmienne zdanie musisz opluc jadem, dobrze wiesz ze nie
              naleze do tej grupy ludzi, wiec po co napisales tę nieprawde? To ze brak Ci
              merytorycznych argumentow nie oznacza ze masz być złym człowiekiem, ale ja Ci to
              wybaczam, pamietaj o tym!


              >>Zachowujesz sie rowniez bezczelnie oskarzajac kogos o klamstwo,
              >>kogos kto te czasy zna od poszewki, nie jak Ty z mglistego dziecinstwa.

              Zaraz, zaraz Ty napisales:
              "Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego
              Polaka."
              Przeceniesz zdolnosci tego polskiego bohatera narodowego, On nie mial az takich
              mozliwosci zeby terroryzowac KAZDEGO Polaka wyrokiem smierci; pomińmy juz tych
              ktorzy wtedy byli poza granicami suwerennego państwa polskiego... to i tak
              mozemy z cala stanowczoscia zalozyc ze nie terroryzowal on siebie tymże wyrokiem
              a jako że Generał jest, był i bedzie Polakiem zdanie:
              "Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego
              Polaka."
              jest kłamstwem. I nie jest to zadna bezczelnosc z mojej strony, mam nadzieje ze
              zdajesz sobie z tego sprawe!
              • Gość: storima Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.d4.club-internet.fr 16.12.07, 21:27
                Janosiku, dalej twierdze, ze nie rozumiesz tego co czytasz napisalem Ci i zaden
                to jad, lecz fakt:
                "Odmowa wykonania poleceń równoznaczna była dezercji i mogła być karana przez
                sądy wojskowe do kary śmierci włącznie."

                Jeszcze raz Ci napisze, dziecieciem wtedy byles, a obecnie nie rozumiesz co sie
                na ten temat pisze.
                • Gość: Janosik Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 21:38
                  >>Janosiku, dalej twierdze, ze nie rozumiesz tego co czytasz napisalem Ci i zaden
                  >>to jad, lecz fakt:
                  >>"Odmowa wykonania poleceń równoznaczna była dezercji i mogła być karana przez
                  >>sądy wojskowe do kary śmierci włącznie."

                  Hola hola, kilka postow wyzej napisale:

                  "Dziekujem generale za terroryzowanie wyrokiem śmierci każdego Polaka."

                  a teraz piszesz juz "tylko" o zolnierzach (odmowa wykonania rozkazow).
                  Czy mi sie wydaje ze nie potrafisz sie przyznac do bledu??
                  Napisales klamstwo to fakt, dowod przedstawilem kilka postow wyzej, ale w
                  porzadku, uznaje Twoj bląd za nieumyślny. Nie było sprawy. Koniec dyskusji :-)

                  • Gość: storima Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.d4.club-internet.fr 16.12.07, 21:48
                    Janosiku. Slyszales o tym, ze zaklady pracy zostaly zmilitaryzowane????
                    Czytales obwieszczenie stanu wojennego?????
                    To tak na poczatek drogi ku rzetelnej wiedzy o tym okresie.

                    Odnosilo sie to do kazdego doroslego obywatela, nie wyjatkowo do zolnierzy!!!

                    _________________________

                    O zastraszaniu smiercia, zabojstwach, katorgach rozpisywal sie tu nie bede. Jest
                    wazne, abys to tez przyjal do wiadomosci.

          • Gość: Wlodek Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.st.vc.shawcable.net 16.12.07, 20:25

            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > Prawda jest ponadczasowa, za rok też ją głosić będę!

            - Janosiku1 Czyzbys NARESZCIE uwierzyl, ze twoj idol to rzadka
            bolszewicka pluskwa dzialajaca od 16 roku zycia na rzecz Sowieckiego
            Sojuza?

            > Musisz sie z tym niestety pogodzić.

            Z czym? Ze bedziesz glosic? Toz nikt ci tego nie wzbrania i dzis.
            I czemu "niestety'?
            Mnie tam klopotow nie sprawia przypominanie po raz kolejny wyczynow
            jednego z wiekszych bolszewickich sprzedawczykow.
            Mateusz wspominal o Targowicy...
            Takich wlasnie wieszano za zaslugi dla Rosji.
            Ja nie mam takich krwiozerczych zyczen, bo co to za przyjemnosc
            ogladac strupialego Jaruzela dyndajacego na sznurze?
            Wystarczylo, ze od ludu zarobil cegle wdziecznosci, a jedyne co
            mozna mu zafundowac, zeby go zabolalo, to degradacja do zera.
            Taka jest prawda.
            gdybys mial skleroze, to ja ci to przypomne przy kolejnej okazji.
            twoj jaruzel na meczennika sie zupelnie nie nadaje.
            Ani ideowiec, ani z niego cienkie popluczyny po Che:))))
            • Gość: Janosik Re: Prawda nigdy sie nie zmienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 20:47
              Pan Jezus nigdy nie potepil ani nie potepi Generała, zobacz wiec jak duzo Ci
              brakuje by być dobrym człowiekem, by w ogole byc człowiekem! Przemysl to...
      • Gość: angrusz Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 06:20

        Do janosika :
        No właśnie , tyle ludzi ma takie zdanie tylu inne ale stacje TV już
        tylko w jeden sposób oceniają stan wojenny .
        Oczywiście , że stan wojenny umocnił władzę komunistów no ale kto
        chciałby władzę tracić .
        Nie mówi się o tych co już czuli , że tę władzę przechwycą nawet
        jeśli ma dojść do " targania po szczękach " - tak na wzór
        jugosławiański ???
        Nie mówi się , że elementarne powiązania godpodarcze rwały się bo
        tyle było strajków - inicjowanych przez lokalnych ambicjonerów .
        A moja żona ot chciała jechać autobusem do pracy będąć w ciąży i
        mało ją obchodziły te racje strajków solidaryzujących się i z
        pielęgniarkami ale i leworęcznymi pracownikami biura .

        Ja - krótko po ogłoszeniu - musiałem iść do wojska - taki miałem
        termin już od wielu miesięcy , bo sam sobie na studiach wybrałem ,
        nie wiedząc co mnie czeka .
        Ale tragedii nie było .
        Chrakterystyczne dla kadry zawodowej : w czasie patroli - nocnych ,
        oficer kazał wyjąć magazynek z ostrą amunicją a włożyć pusty do
        kałacha by nie kusić złego . No i patrolowaliśmy okolice mieszkań
        kadry by jakiś oszołom nie powybijał okien w domu .
        Kadra zawodowa miała zaufanie do Jaruzela no i w wojski rozkaz to
        rozkaz . Nie myślano dużo o "umacnianiu socjalizmu " .
        Nie narzekałem na atmosferę w wojsku wtedy .
        Latem była ładna pogoda i po 15.00 spędzałem czas nad rzeką Pasłęką -
        jako podchorąży mogłem wychodzić w " cywilkach " , zwiedziłem i
        Frombork , Pieniężno i Lidzbark Warmiński a nawet kąpałem się w
        Bałtyku w Krynicy Morskiej i wróciłem do domu na Wigilię .
        No ale ja na miejscu Jaruzela bym nie wprowadzał stanu wojennego
        nawet by
        wprowadzić elementarny porządek w kraju .
        • storima Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! 14.12.07, 21:41
          No tak. Jak podchrazynapisal:
          zaufanie do generala to bylo,
          ale
          na wszelki wypadek
          > oficer kazał wyjąć magazynek z ostrą amunicją a włożyć pusty do
          > kałacha by nie kusić złego .

          ______________________________


          To jeden z pięknem dokumentu słowa stanu wojennego.

          Tym razem autorem unikalnego, pamiętnikarskiego wpisu jest Pan: Angrusz.

          Pozdrawiam,

          Storima
        • Gość: W Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.st.vc.shawcable.net 15.12.07, 01:10
          Gość portalu: angrusz napisał(a):

          > Oczywiście , że stan wojenny umocnił władzę komunistów no ale kto
          > chciałby władzę tracić .

          _ No wlasnie! Jaruzel byl madrzejszy od Don Kaczore i sie nie
          pomylil z wyborami:)))) Przewidzial co go czeka po wyborach do sejmu
          w lutym 82.

          > Nie mówi się o tych co już czuli , że tę władzę przechwycą nawet
          > jeśli ma dojść do " targania po szczękach " - tak na wzór
          > jugosławiański ???

          Angrusz! Ty jednak jestes wybitna sierota po komunie:))))) Toz to
          wypisz-wymaluj Urban jak zywy!!!!! Doluz jeszcze ubola Jurczyka z
          wieszaniem komunistow. Zrobilbys kariere zeby sie komuna nie
          rozwalila. Jak nie w zomo, to w propagandzie.

          > Nie mówi się , że elementarne powiązania godpodarcze rwały się bo
          > tyle było strajków - inicjowanych przez lokalnych ambicjonerów .

          - I nie politruk??? No ile strajkow miales w Cz-wie?
          Skad to wiesz? Z pogadanek na szkoleniu politycznym? Z Zolnierza
          ludu, Wolnosci, czy Trybuny Ludu????


          > A moja żona ot chciała jechać autobusem do pracy będąć w ciąży i
          > mało ją obchodziły te racje strajków solidaryzujących się i z
          > pielęgniarkami ale i leworęcznymi pracownikami biura .

          Tak??? To ona byla praworeczna biurwa?
          Malo ja obchodzily? To ona czerwona byla, czy nierasowa, bo tych w
          Kambodzy tez to co sie dzialo w Polsce nie obchodzilo.
          >
          > Ja - krótko po ogłoszeniu - musiałem iść do wojska - taki miałem
          > termin już od wielu miesięcy , bo sam sobie na studiach wybrałem ,
          > nie wiedząc co mnie czeka .
          > Ale tragedii nie było .

          - Pewnie ze nie. Potrzebowali takich co wiedza co to lad i porzadek.
          Dbali o molojcow. Wikt byl i opierunek tez.

          > Chrakterystyczne dla kadry zawodowej : w czasie patroli -
          nocnych , oficer kazał wyjąć magazynek z ostrą amunicją a włożyć
          pusty do kałacha by nie kusić złego . No i patrolowaliśmy okolice
          mieszkań kadry by jakiś oszołom nie powybijał okien w domu .

          - Znaczy za ciecia robiles. magazynki kazal wyjac? Wiedzial pewnie,
          ze taki idiota moze zaczac "dla porzadku" strzelac do staruszkow i i
          kobit w ciazy", bo chyba wroga - imperialisty w okolicy nie bylo?

          > Kadra zawodowa miała zaufanie do Jaruzela no i w wojski rozkaz to
          > rozkaz . Nie myślano dużo o "umacnianiu socjalizmu " .

          Nie? Rozkaz to rozkaz? A myslenie to gdzie? Wlasnie z takich
          rekrutowali sie zomole, ubole i ormowcy oraz reszta podobnej
          bezmozgiej holoty.

          > Nie narzekałem na atmosferę w wojsku wtedy .

          - Zryc dali pochlac tez bylo z kim. Fajnie bylo, bo mozna bylo za
          Rambo dorabiac i dyscypline wprowadzac wsrod malomiasteczkowej
          swoloczy.

          > Latem była ładna pogoda i po 15.00 spędzałem czas nad rzeką
          Pasłęką - jako podchorąży mogłem wychodzić w " cywilkach " ,
          zwiedziłem i Frombork , Pieniężno i Lidzbark Warmiński a nawet
          kąpałem się w Bałtyku w Krynicy Morskiej i wróciłem do domu na
          Wigilię .

          - Z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku.


          > No ale ja na miejscu Jaruzela bym nie wprowadzał stanu wojennego
          > nawet by wprowadzić elementarny porządek w kraju .

          Uff! Jakie to szczescie dla NARODU, ze Jaruzel nie poluchal angrusza
          i spuscil ze smyczy cala swolocz zeby jednak zaprowadzic elementarny
          porzadek!

          To dobrze, ze istnieje PiS! Gdzie indziej takie okazy moglyby
          funkcjonowac?
          To jak tasiemiec, czy inny pasozyt trzymany w formalinie jako
          eksponat na lekcje biologii. Przechowalnia reliktowych okazow. Dla
          potomnych, zeby kazdy mlody mogl sobie popatrzyc jak z bliska
          wygladaly te co to ich walilo serdecznie jak ludzie zyja i za ile i
          co za to co zarobia moga miec. A poza tym jak sie zylo za policji
          politycznej. I skad Ziobro czerpal wzory do biezacej dzialalnosci. W
          koncu SB, czy reszta za nieprawomyslnosc robily to samo, Za morde w
          srodku nocy, na glebe w kajdany i do pierdla, albo kilka X po 48,
          zeby nieprawomyslny nie zglupial i nie zaczal sie zastanawiac nad
          tym co mogloby byc lepsze od realkomuny. Angruszom czerwony
          zamordyzm nie przeszkadzal, bo byl "lad i porzadek". Na studiach
          mial koryto bo ZMS dal mu za wiernosc mozliwosc przemytu [ w koncu
          nie kazdy byl pilotem zagranicznych wycieczek i posiadaczem
          paszportu do KK] potem byl patrolowym i w koncu dostal fuche w hucie
          na miejcu kogos wywalonego na zbity pysk.
          Takie typy wlasnie ciagnely za spust w Wujku, Lubinie i oprawialy
          ludzi w katowniach sb. Straszyly starych ludzi po tej samej
          Warszawskiej skad anrusz pochodzi. Takie angrusze wlasnie jechaly
          po Warszawskiej w gaziku i strzelaly za starym astmatykiem portierem
          w naszej firmie. Truchtal stary grzyb od Trzech Krzyzy do Cmentarnej
          a oni tak se dla jaj z kalachow strzelali.. Inne takie angrusze
          stare kobity co w kolejke prze 6-ta za chlebem sie ustawialy
          spisywaly na kolegium, bo nieporzadne byly i godzine policyjna
          lamaly.
          Rozkaz to rozkaz. Tylko, ze identyczne angrusze nap...laly tych co z
          kosciola wychodzily, albo swieczki zapalaly w nieporzadnych
          miejscach. "Tragedii nie bylo", ale kto po mordzie dostal to dostal.
          Dla elementarnego porzadku -oczywiscie.
          Dobrze ze jest PiS, bo gdzie takie odpadki moglyby sie zbierac?
          Nawet SLD takiej swoloczy sie pozbyl, zeby im powietrza nie
          zanieczyszczali:))))

          I widzisz Storimo co zes stracil:))))))
          Nie trza to bylo jak angrusz?
          A Tobie furt ino zbytki, strajki i nieporzadki po czaszce lataly.
          Trza bylo narodowokatolickim patriotem zostac:))))
          Wybor w koncu miales.
          No! Powiedz, ze nie!
          • Gość: angrusz Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 07:41

            Do W :

            poniewaz uzyłeś wiele obraźliwych słów pod moim adresem to i ja
            użyję mojego częstego okreslenia :

            dureń
            • Gość: W Re: Dzieki Panie Generale Jaruzelski! IP: *.st.vc.shawcable.net 15.12.07, 11:51
              Gość portalu: angrusz napisał(a):

              >
              > Do W :
              >
              > poniewaz uzyłeś wiele obraźliwych słów pod moim adresem to i ja
              > użyję mojego częstego okreslenia :
              >
              > dureń

              moze.
              ALE spojrz w lusterko i zobacz jak ...... wyglada "patriota" z
              PiSuaru. I NIESTETY - nauczyciel.
    • storima Re: Stan Wojenny w/g J.Kaczynskiego 13.12.07, 23:12
      Stan wojenny?
      Prezes swego czasu rzekł: stan wojenny to ZOMO, które atakuje PiS i jego
      zwolennikow.
    • Gość: kali Re: Stan Wojenny IP: *.goszczynskiego.trustnet.pl 14.12.07, 00:01
      ile wy dzieci macie lat żeby oceniać i dyskutować na ten temat, czy
      jest ktoś kto pamięta tamten czas?????
      • storima Re: Stan Wojenny 14.12.07, 00:10
        Gość portalu: kali napisał(a):

        > ile wy dzieci macie lat żeby oceniać i dyskutować na ten temat, czy
        > jest ktoś kto pamięta tamten czas?????


        ______________

        Tyle co i czasem Maciarewiczowi wypadlo od czasu do czasu dzielic niestety i ze
        mna, wiezienna cele.
        • Gość: driver Re: Stan Wojenny IP: *.pools.arcor-ip.net 14.12.07, 12:52
          A czy Wy nie potraficie nawet adwentu znosic bez klotni?
          Stan Wojenny zostal juz przez historie potepiony.Zreszta jego
          powolanie i rozwiazanie parlamentu bylo nielegalne.Cos o zlamanie
          konstytucji chodzi.
          Warto tez przypomniec ze Solidarnosc byla demokratyczna i gromadzila
          komunistow,socjalistow,narodowcow,itd,czyli wszystkie grupy
          spoleczne i wyznaniowe.
          A dodaje tez,ze Solidarnosc,nie byla przeciwko socjalizmowi.Byla za
          socjalizmem demokratycznym i nie chciala dominacji rosyjskiej.

          Oprocz normalnego wojska o ktorym pisze Angrusz i ktore bylo
          lagodne,byla tez policja,zmo i szwadrony smierci MSW(mordowaly
          ksiedzow i dzialaczy spolecznych).Dlatego Angruszu o nich,mordercach
          trzeba tez napisac a nie tylko o wojsku.
          Zdanie Janosika co do socjalizmu i pozytywnych stron PRL akceptuje i
          je w wielu sprawach podzielam,ale wyrazam dystans i dezaprobate co
          do chwalenia Jaruzelskiego.Polemizowalismy juz chyba na ten temat.No
          coz zdania Janosika nie podzielam,ale je respektuje,gdyz ma do tego
          prawo.
          Janosiku pogogluj sobie troche i zaczerpnij wiedzy,tez z wikipedii a
          moze zmienisz zdanie.Jaruzelski nie byl zwolennikiem socjalizmu
          demokratycznego tylko byl czlowiekiem Moskwy i chcial tzw sojalizm
          realny(Janosiku poczytaj w wikipedii-masz iles x odmian socjalizmu i
          nie wszystkie sa oki)
          pozdrawiam

        • Gość: dr Q Re: Stan Wojenny IP: *.tktelekom.pl 15.12.07, 18:15
          Storimo drogi, stęskniłem się bardzo za Tobą. Już Cię wypuścili ze szpitala?
          Cieszę się bardzo, bo schizofrenia to ciężka choroba i marnie rokuje. Ale widzę,
          że jesteś znów w pełni sił ;-) Mój Ty Wspaniały Działaczu Solidarności i innych
          tego typu dziwnych organizacji. Widzę, że obecnie są dobre wyniki leczenia, bo
          wypowiadasz się dość składnie na tym forum. Mam nadzieję, że nawrotów choroby
          już nie będzie, choć już widać symptomy lekkiego nawrotu. Życzę dużo zdrowia i
          rozsądku.
          • storima Re: Stan Wojenny 15.12.07, 18:43
            Tak Włodku, również założona przeze mnie w Częstochowie ROTA i niezależny
            miesięcznik kulturalny o tej samej nazwie:
            Regionalny Ośrodek Teatru Alternatywnego. Na jednym z przesłuchań ubek
            proponował mi pozycje dyrektora artystycznego w teatrze Mickiewicza.
            Najlepszego!
    • Gość: mateusz Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 09:25
      SW to było wielkie zło także z punktu widzenia ekonomii. To co mogło być rozpoczęte dekadę wcześniej opóźniło się znacznie.Jest tajemnicą poliszynela,że musieliśmy jako "przyjaciele" płacić ogromny haracz Sowietom co rujnowało i tak niewydolną naszą gospodarkę.
      SW można porównać z konfederacją targowicką.Różnica jest taka ,że w tamtych czasach Rosja była w dużo lepszej sytuacji ,jej armia skoncentrowana na granicy czekała tylko na interwencję w Polsce.
      W 1981 armia sowiecka nie była zdolna do interwencji ponieważ uwikłana była w konflikt w Afganistanie ,gdzie upadał właśnie mit o jej potędze i niezwyciężoności.Niewydolne gospodarczo imperium pogrążało się właśnie w kryzysie gospodarczym,pociągając za sobą na dno także "bratnie" kraje demokracji ludowej. Po otrzymywaniu tęgich batów w Afganistanie morale wojsk sowieckich osiągało poziom "piwnic". Z tego powodu w 1981 roku tym większe zło popełniono zamykając nam drogę do wolnej Europy na lat prawie dziesięć.
      • Gość: Wlodek Re: Stan Wojenny IP: *.st.vc.shawcable.net 15.12.07, 14:31
        Gość portalu: mateusz napisał(a):

        > SW to było wielkie zło także z punktu widzenia ekonomii. To co
        mogło być rozpoczęte dekadę wcześniej opóźniło się znacznie.

        - To tylko jeden z punktow widzenia. Moim zdaniem to byl
        nieunikniony skutek gospodarki planowej, ktora splajtowala juz w 76.
        Stan wojenny tylko to wszystko dobil.


        > W 1981 armia sowiecka nie była zdolna do interwencji ponieważ
        uwikłana była w konflikt w Afganistanie ,gdzie upadał właśnie mit o
        jej potędze i niezwyciężoności.


        - Mateuszu! Afganistan to byl dla Moskwy pozasystemowy epizod. I w
        sumie znacznie mniej wazacy na ich reputacji. Polska to byl zywotny
        ogran wewnetrzny bez ktorego imperium nie moglo istniec. Co sie
        potem okazalo.
        Brezniew i reszta politbiura nie mogla sobie pozwolic na utrate
        centralnie polozenego elementu ukladu.
        A ze nie uzyli armii? Bo nie musieli. Dali prikaz swojemu wiernemu
        wyznawcy i ....wykonal zadanie. Inaczej mieli do dyspozycji ok
        400tys wojska w srodku PRL-u. Plus wiernych sojusznikow.

        >Z tego powodu w 1981 roku tym większe zło popełniono zamykając nam
        drogę do wolnej Europy na lat prawie dziesięć.

        - Zgoda. z tym, ze istnieje cos takiego jak geopolityka. W tamtym
        czasie i tamtej sytuacji politycznej inne rozwiazania nie byly
        mozliwe. Ani Zachod nie byl na nie przygotowany, ani w Rosji nie
        bylo Gorbaczowa.
        Ekipa starych bolszewikow jeszcze przez kilka lat miala trzasc
        imperium.
        Jaruzel wykonal tylko to co kazda scierka moze zrobic.
        Angrusz twierdzi, ze to ...porzadek i dyscyplina.
        • Gość: angrusz Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 15:15
          Do Włodka :

          Lepszy taki porządek i dyscyplina anizeli wariant jugosłowiański !!.
          Ale komus brakło cierpliwości i powiedział : " może dojść do
          targania po szczękach "
          Chwała mu , że chociaż wcześniej po tych szczękach dostawał walcząc
          z komuną ale to było nic w porównaniu z wariantem jugosłowiańskim.

          JPII zapewne , nie zwolennik komuny , jednak wiedzial co to
          geopolityka i podczas pierwszej swojej wizyty w Polsce mówił
          oględnie i musiał się witać z komuchami a jakże nie walił każdemu po
          ryju . Bo to nie wypada .
          Trzeba wyczuć czas i miejsce .
          Ale niektórzy na tym forum nie potrafią .
          Bo mleko im scieka po brodzie ale bardzo zdecydowanie wyrażają się o
          czasach gdy byli w zamyśle tylko albo jako prawdopodobieństwo (
          urodzenia się )
          • Gość: Wlodek Do angrusza IP: *.st.vc.shawcable.net 15.12.07, 23:44
            angruszu!
            Napisz to co chciales mi powiedziec jeszcze raz i na trzezwo, bo nie
            rozumiem.
            I czemu mleko scieka ci po brodzie.
            Wez moze serwtke i wytrzej.
            Skad ci przyszedl do glowy JPII walacy kogos po ryju?
            I co ty z tymi Jugolami?
            Problemy ze szczekami powinien rozwiazac twoj dentysta.

            Ja sadze, ze nie powinienes wiecej pic, bo ci nie sluza procenty, a
            poza tym, to jesli juz zabierasz glos na powazne tematy historyczne,
            to sprobuj napisac choc ze dwa zdania z sensem. I na trzezwo. I na
            temat.

            Zycze zdrowia
            W.
            • Gość: storima Re: Do Angrusza IP: *.d4.club-internet.fr 15.12.07, 23:56
              Gosciu pisze, Wlodku.
              Nie widzial, jedynie (konstrukcja zdania--francuski___podstawy Laciny))
              Jedynie, jak szlo. I teraz wlasnie do TYCH jak szlo, tak idzie. Niektorzy
              szalency wracaja z Ameryki,chocby innych kontynentow do
              UE______________________________

              Tak mnie sie to śniło na długo przed 13 grudnia.
        • Gość: mateusz Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 17:43
          Gość portalu: Wlodek napisał

          > - Mateuszu! Afganistan to byl dla Moskwy pozasystemowy epizod. I w
          > sumie znacznie mniej wazacy na ich reputacji. Polska to byl zywotny
          > ogran wewnetrzny bez ktorego imperium nie moglo istniec. Co sie
          > potem okazalo.
          > Brezniew i reszta politbiura nie mogla sobie pozwolic na utrate
          > centralnie polozenego elementu ukladu.
          > A ze nie uzyli armii? Bo nie musieli. Dali prikaz swojemu wiernemu
          > wyznawcy i ....wykonal zadanie. Inaczej mieli do dyspozycji ok
          > 400tys wojska w srodku PRL-u. Plus wiernych sojusznikow.

          Z tym małym epizodem nie przesadzaj.Wojna w Afganistanie kosztowała chylące się
          ku upadkowi imperium ok.3mld dolarów rocznie biorąc pod uwagę ceny z tamtego
          okresu,a więc w cenach obecnych byłoby to dużo więcej.Poza tym weź pod uwagę ,że
          budżet ZSRR zależał w stopniu istotnym od koniunktury i ceny surowców na rynku
          światowym(na tym opierała się gospodarka),a więc był jeżeli to można tak nazwać
          bardzo wahliwy.Dodatkowo dochodziło coraz większe przeświadczenie o braku
          perspektyw na odniesienie końcowego sukcesu oraz narastające protesty społeczne
          ,o których oczywiście dowiedzieliśmy się dopiero w wolnej Polsce.Wyobraź sobie
          więc,że po takiej traumie wojska sowieckie wybierają się na następną wojenkę w
          Polsce.Znamienny jest cytat za Władimirem Bukowskim:
          "Jaruzelski wciąż powtarza, ze musiał wprowadzić stan wojenny pod groźbą
          sowieckiej interwencji. Jest to kompletny nonsens i kłamstwo. Przejrzałem
          wszystkie transkrypty z posiedzeń Politbiura. Nigdy nawet nie dyskutowali nad
          możliwością sowieckiej inwazji w Polsce!”

          „Sowiecka interwencja zbrojna w Polsce nie była przygotowywana. Jaruzelski
          doskonale o tym wiedział. Na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego
          zwątpił w Wojsko Polskie i prosił o interwencję Związek Sowiecki i inne państwa
          bloku. Wszyscy odmówili. Moskwa odpowiedziała, że musi on liczyć na własne
          siły”.Nie wiem czy Bukowski jest wiarygodny ,lecz analizując układ geopolityczny
          z z tamtych lat skłonny byłbym mu uwierzyć.
          Z liczbą wojsk także znacznie przesadziłeś.Różne źródła różnie podają ,ale
          szacuje się ,że w latach 50-tych stacjonowało w Polsce ok.300 tys,żołnierzy
          sowieckich i liczba ta systematycznie spadała co szacuje się na podstawie
          przekazywanych Polsce sukcesywnie budynków i terenów po bazach. Jednocześnie
          należy dodać ,że wielu żołnierzy radzieckich przebywało tu także wraz ze swoimi
          rodzinami.:))

          > - Zgoda. z tym, ze istnieje cos takiego jak geopolityka. W tamtym
          > czasie i tamtej sytuacji politycznej inne rozwiazania nie byly
          > mozliwe. Ani Zachod nie byl na nie przygotowany, ani w Rosji nie
          > bylo Gorbaczowa.
          > Ekipa starych bolszewikow jeszcze przez kilka lat miala trzasc
          > imperium.
          > Jaruzel wykonal tylko to co kazda scierka moze zrobic.
          > Angrusz twierdzi, ze to ...porzadek i dyscyplina.

          Zachód nie był także przygotowany na tak błyskawiczny upadek bloku sowieckiego w
          roku 1989.:))
          Nie ma co gdybać,gdyż do końca nie wiemy jak sprawy potoczyłyby się.
          Jednak zgadzam się,że Jaruzelski potraktował naród polski jak obcy sobie.
          • driver1a Re: Stan Wojenny 15.12.07, 23:14
            A nie zastanawia Was,dlaczego Jaruzelskiego nie pozbawiono stopnia
            oficerskiego?Jak to jest z oficerami komunistycznego wojska-tzw. LWP.
            Czy przysiega na sojusz z Rosja nie jest prawnie zdrada stanu?
            Czy mozna przeczytac ksiazki Jaruzelskiego teraz w internecie.Ma
            ktos namiary?
          • Gość: Wlodek Re: Stan Wojenny IP: *.st.vc.shawcable.net 15.12.07, 23:32
            Gość portalu: mateusz napisał(a):

            > > Z tym małym epizodem nie przesadzaj.Wojna w Afganistanie
            kosztowała chylące sięku upadkowi imperium ok.3mld dolarów rocznie
            biorąc pod uwagę ceny z tamtego okresu,a więc w cenach obecnych
            byłoby to dużo więcej.

            - Mateuszu1 Z prestizowego punktu widzenia nie ma sporu. Ruscy do
            dzis uwazaja sie za wielikij narod ktory poswiecil sie dla
            ludzkosci..
            Tym niemniej Afganistan z praktycznego punktu widzenia nie stanowil
            dla nich zagrozenia . Nawet w przypadku kleski imperium trwalo.
            Malkontentow zawsze mozna bylo wzorem Stalina zneutralizowac.
            Inaczej w przypadku Polski. jak pisalem wczesniej tego kawalka
            imperium wtedy nie mogli sobie odpuscic.


            Poza tym weź pod uwagę ,że budżet ZSRR zależał w stopniu istotnym od
            koniunktury i ceny surowców na rynku

            W politbiurze rzadzili wtedy jeszcze starzy bolszewicy wiec dla nich
            takie drobiazgi jak ceny surowcow sie nie liczyly. Wazne byly cele
            ideolo i walka z imperializmem, a takze utrzymanie imperium.

            .Wyobraź sobie
            > więc,że po takiej traumie wojska sowieckie wybierają się na
            następną wojenkę w Polsce.

            Nie byloby zadnej wojenki polsko ruskiej. Zrobiliby to tak jak stan
            wojenny. Nagle i znienacka. O swicie zobaczylbys ruskie czolgi i
            transportery w bratnim sojuszu z innymi wspolbracmi ze ukladu. A w
            mieszanych patrolach mialbys Sasze i angrusza z driverem i Waszkiem.
            Zrobiliby to lepiej niz u Pepikow. Czesi i Wegrzy chociaz mieli
            gdzie wiac przed SArmy. My chyba wplaw przez Baltyk.
            Ale nie bylo takiej potrzeby tow. Wojciech jak dobrze wyszkolony
            owczarek zagonil cala owczarnie we wlasciwe miejsce. On z ust
            Brezniewa spijal swiezyj wozduch i robil poslusznie co kazano.

            Znamienny jest cytat za Władimirem Bukowskim:

            - Nikt zadnego papieru nie znajdzie. Papier nie byl potrzebny.
            Wystarczylo, ze od Sierpnia caly czas dzialala propaganda, ze Ruskie
            wejda. Byli tacy co wiedzieli soldatow przebranych w nasze mundury.
            kiedy w 81 r jechalismy w gory, to jeden lektor partyjny radzil
            nam, zeby w razie ruskiej interwencji zglosic sie do takiej firmy
            jak nasza w Zakopanem, to jakos dojedziemy do Cz-wy.
            I jeszcze cus" do lata 81 wojsko ..to nie bylo wojsko, tylko fabryka
            kapeluszy [jak mawial nasz szef kompanii -dawno temu] Od sierpnia 81
            kadra dostala kopa i zaczely sie manewry. Powolano rezerwistow na
            miesieczne szkolenia, a te glownie wygladaly tak jak potem dzialania
            zomo. Marsze w szyku zwartym z tarczami na lotnisku w Rudnikach. i
            tak chyba trzy pelne sklady rezerwy w 6 pp. Ostatnia zmiana -
            grudniowa- skonczyla zabawe chyba w kwietniu 82, Nie mowiac o
            wydluzonej sluzbie tych z czynnej. I to sa obrazki nie wikipedii i z
            opowiesci roznych bajkopisarzy, tylko z natury. Mnie sie udalo
            zwiac po trzech dniach z koszar, ale rezta zostala, Ludzie z naszej
            firmy dawali sobie potem zmiany w lotniskowych marszach w szyku
            zwartym. Kilku mialo "urlop" ciut dluzszy.
            >
            > „Sowiecka interwencja zbrojna w Polsce nie była przygotowywana.

            - Mateuszu! Czy baca majac dobrego owczarka sam musi uganiac sie za
            owcami na hali? Po co Ruskie mialy robic to co bez zastrzezen mogl
            zrobic jaruzelski. Nie po to go szkolili przez kilkadziesiat lat,
            zeby sie samemu paprac. A w koncu mieli smycz w postaci tych co byli
            wzdluz calej zachodniej granicy. A mieli i czolgi i samoloty i
            rakiety i wszystko co chciales...

            Nie wiem czy Bukowski jest wiarygodny ,lecz analizując układ geopol
            > ityczny z z tamtych lat skłonny byłbym mu uwierzyć.

            - Nie ma podstaw, zeby mu nie wierzyc, ale warto tez pamietac, ze on
            tez w jakims sensie jest ....politykiem. A w kazdym razie ma swoje
            racje, ktore niekoniecznie musza sie zgadzac na 100% z owczesna
            rzeczywistoscia. W pewnych sytuacjach mogl wystarczyc telefon
            z ...uprzejma prosba i delikatne ostrzezenie.

            > Z liczbą wojsk także znacznie przesadziłeś.>

            - Moze, ale i tak bylo tego od groma. Wokol jednostki gdzie
            odwalalem zasadnicza sluzbe bylo w lesie i bez rodzin min. cztery
            jednostki roznych rodzajow broni. Jesli nawet bylo tych
            soldatow "tylko" 200 tys. to i tak to byla sama tresc ich armii. Z
            calym sprzetem i ideologicznym wsparciem. I ze wszystkimi sztabowymi
            rozpiskami.

            > Nie ma co gdybać,gdyż do końca nie wiemy jak sprawy potoczyłyby
            się.

            - Powiem inaczej. teraz to mozemy gdybac. Bez zadnych konsekwencji i
            teoretyzowac "na temat".
            Natomiast ciekawa jest literatura z tej drugiej strony. tzn to co
            mowili przywodcy Solidarnosci w latach 83-86 na temat calego
            Sierpnia, prob dyskusji z wladza itd. To warto poczytac, chcoby
            dlatego, zeby sprawdzic co sie dzialo w tzw miedzyczasie pod wladza
            jaruzela i jak ta rzeczywistosc widzieli pozniejsi uczestnicy
            okraglego stolu.

            > Jednak zgadzam się,że Jaruzelski potraktował naród polski jak obcy
            sobie.

            A jak bolszewik mogl traktowac narod polski, skoro trzymany byl na
            krotkiej smyczy i robil to co mu kazali. Wiedzial co mu grozi i nie
            wierzgal. Dzis juz niczego ciekawego nie powie, bo nie sadze, zeby
            wyznal dlaczego az tak zeswinil sie.
    • Gość: storima Re: Stan Wojenny IP: *.d4.club-internet.fr 16.12.07, 00:11
      I to piękny tytuł wątku. Ze zdjęciami z archiwum Robsona.
      _______________________________

      13 grudnia podpisano Unie.
      W tym Polska maczała pióro w atramencie.
      Grudzień 2007 rok.
    • storima Stan Wojenny general zaluje 16.12.07, 00:57
      Zmarnował generacje, jednak Polaków.

      Na dziś o tym wie. Sam o tym mówi:
      Zalka.
    • Gość: storima Stan Wojenny Pr2 PR IP: *.d4.club-internet.fr 16.12.07, 17:08
      Godzina 17, trwa program wspomnien ze stanu wojennego.
      • storima Re: Stan Wojenny Pr2 PR 17.12.07, 00:40
        Kto pamieta Jasia Narozniaka? Nie dowiesz sie o Jasiu zpirwszych stron gazet.
        Zachowal sie w piosence. Jak to ranny pod ochrona UB w szpitalu,
        uciekl dzieki Podziemiu przy okazji transportu: szpital, On wiezien, w drodze do
        wieziennej karetki, do celi.

        Kto pamieta Jasia?

        Kto pamieta noca kryty desant na Stocznie w wykonaniu Jaruzelskiego?

        Pamieta dywizja czolgow.
        Nad ranem ktos zapukal w wizyczke. Uchylilo sie okienko. Wyjrzal czlowiek
        mowiacy po polsku. Ten co zapukal wspinajac sie na czolg zapytal: Co wy tu
        robicie?
        Czekamy na rozkaz zwalczenia niemieckiego desantu na stocznie.....



        zostawiam bez komentarza


        dalej:


        Od 3 dni nic nie jedlismy
        mowi dalej czlowiek z polskiego czolgu po polsku



        _______________


        a ja tylko odpowiem:

        trzy dni bez owsa to i kon ma halucynacje. I kopnie nawet swego przyjaciela, za
        namowa tego co go terroryzuje.

        -----------

        Takie słowo Człowieka.

        Sapienomot.
        • storima Re: Stan Wojenny Pr2 PR 17.12.07, 01:07
          I Ty Janosiku Jeden śmiesz wmawiać Tobie, ze to są dzieła bohatera?
    • donamadona Re: Stan Wojenny 17.12.07, 02:10
      Rodzilam sie w trakcie tego wojennego. Nic z tego nie pamietam. Jako uczennica
      nie zachowywalam sie jak Janosik. Nie wiem ile masz lat.
      Na tyle wiem, dla mama klocki lego i jakies kontenery sokow. Do picia dla
      dzieci. I ty Janosiku te soki piles jako dziecko. To wlasnie moja mama. Ona te
      soki dla dzieci. Na dzis Janosiku. Kliknij w pajacyka.
      Ile rzy klikales chwalac generala?
      Bo ja nie chwale Jaruzela, ale daje te grosze na Pajacyka.
      Ile razy kliknales Janosik/Wlodek/Storima/Andrusz/inni/?
      Licho stan wojenny. Nikt nie wie o co chodzi.
      Pajacyk czeka, na boku kliknij Andrusz.
      • Gość: driver Re: Stan Wojenny IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.07, 08:20
        Ostatni post super fajny w czasie adwentu.Ludzie litosci,to super
        czas,nie klocmy sie.Janosik broni Jaruzela-szkoda.Ale dajmy mu prawo
        do tego,bo na tym polega kultura i demokracja.
        Najwazniejsze zebysmy wszyscy byli zadowoleni.
        Tak samo nie mozna od razu wyzywac wszystkich co byli wtedy w
        tzw.LWP-kazdy kto byl w tzw,lwp skladal przysiege na sojusz z
        Rosja.Ale nie stosujmy odpowiedzialnosci zbiorowej.Byli w wojsku PRL
        tez spoko zolnierze i oficerowie.Ja tam bym na ten przyklad w czolgu
        nie chcial pracowac-bardzo malo miejsca i niewygodnie.Ale sa tacy co
        chca i to ich sprawa.
        Pozdrawiam
        i nie denerwujcie sie i nie obrazajcie
        • andriuszaa Re: Stan Wojenny 17.12.07, 15:50
          najbardziej to zal Jaruzelskiego, ze wdepnąl w to ...kupe,
    • Gość: matka_kurka Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 18:29
      13 XII - wiadomo jaki to dzień? Kto zapomniał, może być spokojnym, wszystko mu
      się przypomni. W TVP będziemy mieli odtworzony repertuar serwowany przez 18 lat.
      Rano kilka informacji i "występ" Jaruzelskiego obwieszczającego, że dla dobra
      Polaków trzeba Polaków potraktować czołgami. Po południu okratowany star
      przejedzie demonstrującego, późnym popołudniem wąsaty gitarzysta zaśpiewa o
      Janku który padł, a wieczorem już nieco luźniej, będziemy mogli obejrzeć "300
      mil do nieba" (dobry film), albo bardziej spięci "Przesłuchanie" (bardzo dobry
      film), w zależności od tego, co się w tym roku wylosowało. Chyba jest już jasne,
      że będę się narażał, nie jest jeszcze jasne, że będę się narażał wszystkim.
      Demaskowanie mitologii jest moim ulubionym zajęciem, lubię to robić, ponieważ
      nic tak narodów nie usypia i nie zabija motywacji, jak tania narodowa mitologia.
      Po nadmiernie dawkowanej mitologii, kiedy w narodzie zaczyna się dziać źle, to
      naród, zamiast podkasać rękawy, oczekuje Piłsudskiego, kłusującego na pomoc,
      naród wzdycha: "ech żeby tak wróciła przedwojenna inteligencja". Naród do
      niedawna czekał na Wałęsę z Matką Boską w klapie i półmetrowym długopisem z
      papieżem, ale odkąd spora część narodu Wałęsę za życia próbuje pogrzebać, już
      naród na Wałęsę nie czeka tak ochoczo i tak bardzo.

      Przy okazji 13 grudnia, w moim odczuciu, powstało wiele mitów i postaram się te
      mity zdemaskować chronologicznie. Pierwszy mit jaki doprowadził do stanu
      wojennego, to nie strajk w stoczni, to upadek Gomułki i wstąpienie na trybunę
      towarzysza Gierka. Towarzysz Gierek wstąpił na trybunę po tym, jak towarzysz
      Gomułka postanowił strzelać do robotników Wybrzeża, bo ci z kolei postanowili
      krzyczeć "chleba". O wolności w 70 roku naprawdę niewiele było słychać, jak na
      tak dużą akcję protestacyjną. KC PZPR zagotował się wewnętrznie i ugotował
      Gierka. Gierek w porównaniu z Gomułką to był gość, nie zaciągał plebejską gwarą,
      nie miał dzikiego wzroku wyzierającego spod cudacznych okularków, Gierek był
      postawny i jakiś taki ludzki, jak na komunistę. Nie oznaczało to w żadnym
      wypadku, że był mądry, dobry, czy też chciał cokolwiek zmienić. On niczego nie
      chciał zmieniać, on chciał socjalizmu, jak jego poprzednicy.

      Gierek był komunistą, ale na komunizm miał nieco inny pomysł. Gierek wymyślił
      sobie, że polski socjalizm skredytuje zgniły zachodni kapitalizm i tak powstał
      mit socjalizmu z ludzką twarzą, socjalizmu jako ustroju wydolnego ekonomicznie i
      społecznie. Polacy w ten mit uwierzyli, niektórzy wierzą do dziś. Kto pamięta
      czasy Gierka (ja trochę pamiętam), to wie, że za Gierka jak za Sassa. Szczęśliwy
      kredytobiorca, szczęśliwy budowniczy, ci za grosze dorobili się majątków. Gierek
      pokazał nowy wizerunek socjalizmu, domy z wielkiej płyty, Fiat 126p, Boney M w
      Sopocie, amerykańskie filmy sensacyjne w kinie nocnym, Coca Cola, pomarańcze i
      ruskie szampany na święta. Nie jestem w stanie wytłumaczyć młodzieży, co to dla
      ówczesnej młodzieży znaczyło, musicie uwierzyć mi na słowo, że znaczyło
      wszystko. Napić się płynnych emulgatorów z USA, to jak pierwszy łyk alkoholu,
      przejechać się Fiatem 126p, to już zupełny odlot, z dzisiejszym odlotem
      nieporównywalny, no może karnięcie się z Kubicą da się porównać z wycieczką za
      miasto na kołach fiata 126p, która była dana nielicznym.

      Za Gierka Polska rosła w siłę propagandy, ale i też nie dało się kolorowych
      czasów Gierka zestawić z szarzyzną Gomułki. Dlaczego kolorowych? Dlatego, ze
      Gierek oprócz samochodów i mieszkań, wymyślił ruskie Rubiny 714, to były
      odbiorniki jakich świat nie widział. Telewizor Rubin miał pokrętła, którymi
      regulowało się tonacje, można było ustawić Rubina tak, że był albo cały
      czerwony, albo zielony, tudzież niebieski. Życie zmarnował ten, kto próbował
      ustawić Rubina na "polikolorowo", czasami życiem ryzykował, gdyż Rubin tę miał
      właściwość, że zdenerwowany płonął jak stara opona. Wstęp gierkowski do stanu
      wojennego jest konieczny, ponieważ pokazuje, że wbrew powszechnej opinii, nie
      było w Polsce wielkiego parcia na wolność. Za Gierka wprawdzie zdarzały się
      protesty robotnicze, w tym najsłynniejsze w Radomiu i Ursusie, ale kto ciekawy,
      niech poczyta w najnowszej historii, że w tych protestach zdecydowanie chodziło
      o ceny chleba i masła, nie było tam postulatów "precz z komuną", w każdym razie
      nie było silnej artykulacji tych postulatów. W czasach Gierka powstał również
      KOR, który też się przyda do Stanu Wojennego.

      Był za Gierka chleb i były igrzyska, nie było protestów ideologicznych, nie
      liczę oczywiście pojedynczych aktów bohaterstwa, mówię o protestach zbiorowych.
      Dopóki szły pomarańcze i Rubiny, talony na Fiata, Polakom nie spieszyło się do
      wolności. O wolność walczyło może 1,5% opozycji, reszta walczyła o deputaty i
      trzynaste pensje. Pierwszy poważny i od razu mitologiczny protest wybuchł, kiedy
      naturalną koleją rzeczy skończyła się Gierkowi zachodnia kasa i zaczęły się
      problemy. Problemy, podobnie jak za Gomułki, pojawiły się na Wybrzeżu i miały
      już nieco inny charakter, bardziej ideowy, jednak ta ideowość w dużym stopniu
      jest dziełem szczęśliwego zbiegu okoliczności. Z iskry powstał pożar, z pracy
      wyrzucono suwnicową Walentynowicz i ruszył lud pracujący w stoczni na barykady.
      Pewności nie mam, ale śmiem podejrzewać, że gdyby suwnicową wyrzucono z pracy w
      apogeum złotego gierkowskiego wieku, nikt by tej krzywdy nie zauważył, no może
      kilku najbliższych kolegów suwnicowej, którzy też by wylecieli.

      Stało się na szczęście inaczej, Gierek nie miał już co rozdawać, a na dodatek
      wyrzucał ludzi z pracy, no i stało się, wybuchł strajk, jak zwykle strajk
      robotniczy, bo i jaki w czasach władzy ludowej miał wybuchnąć? Na początku
      strajk chciał kilku rzeczy, przywrócić suwnicową do pracy, parę złotych
      podwyżki, plus postulat polityczny, umożliwienie działalności stoczniowemu
      związkowi zawodowemu i przyzwolenie władzy na wybudowanie pomnika ofiar z lat
      70. Stoczniowcy na tym etapie nie domagali się wolnej prasy, swobody wypowiedzi,
      a już o obaleniu socjalizmu nikt nie śmiał wspominać. Moment przełomowy nastąpił
      wówczas, gdy do stoczni dotarł Wałęsa, jak twierdzą słuchacze RM i działacze
      PiS, SB przywiozła go motorówką, niestety działacze PiS i RM nie wspominają już,
      czy w tej samej motorówce siedział brat Lech, doradca Wałęsy i współautor 21
      postulatów, czy Matka Boska przyniosła go na rękach.

      Sam Wałęsa strajk chciał skończyć po wywalczeniu pierwotnych żądań i trzeba
      oddać pani Annie Suwnicowej, że to za jej sprawą strajk poszedł dalej. To ona
      nawoływała, aby w Stoczni pozostać i domagać się nadal. W miarę rozwoju wypadków
      do stoczni dołączali kolejni, tym razem już spoza stoczni, dołączył KOR,
      dołączył "salon redaktora GW", Mazowiecki, Kuroń, Geremek, Borusewicz był od
      samego początku. Dopiero w tym składzie plus Staniszkis, Strzelecki i paru
      innych, zrodził się pomysł walki z ustrojem jako takim, ale nawet ten skład nie
      domagał się likwidacji socjalizmu, strajkujący domagali się socjalizmu z ludzką
      twarzą. Nie będę wklejał treści 21 postulatów, odsyłam do źródła i w źródle
      można stwierdzić rzecz niebywałą. Te 21 punktów zawiera bodaj 5 żądań z gatunku
      "dajcie nam wolność", w tym najważniejszy, dotyczący wolnych związków
      zawodowych. Reszta, to czysty socjalny spis potrzeb i jednym ze współautorów
      tego socjalnego manifestu, był doktor marksistowskiego prawa pracy Lech K. To on
      "prawdziwy bojownik o wolność", postulował, żeby chleb był tańszy, dodatki i
      zapomogi powszechne, 13 pensja gwarantowana i tak dalej.

      Postulaty ideologiczne, wolnej prasy, wolnych związków, są dziełem tych, których
      dziś nazywa się "różowym salonem". Kiedy "endecy" krzyczeli chleba i trzynastek,
      "kryptokomuna" domagała się wolności od komuny prawdziwej, paradoks niebywały.
      Tak czy siak powstał NSZZ Solidarność, związek zrzeszający miliony członków (w
      szczycie około 10 milionów), część z nich masowo oddawała legitymacje PZPR,
      część łączyła członkowstwo w NSZ
    • Gość: matka_kurka Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 18:45
      Tak czy siak powstał NSZZ Solidarność, związek zrzeszający miliony członków (w
      szczycie około 10 milionów), część z nich masowo oddawała legitymacje PZPR,
      część łączyła członkowstwo w NSZZ i PZPR. Co to ma wspólnego z mitologią? Ano
      to, że dziś tamte miliony krzyczą: "myśmy walczyli o wolność i dajcie nam teraz
      zapłatę za walkę, dajcie nam wyższe emerytury i dajcie nam sławę". Tamte miliony
      nadal postrzegają demokrację jako socjalistyczny podział dóbr. Drogie miliony,
      większość z was walczyła o salceson bez kartek i powrót starych dobrych
      gierkowskich czasów, garstka walczyła o wolność, narażała życie i zdrowie, a w
      nagrodę nazywana jest zdrajcami, złodziejami co się dorobili. Rzecz jasna są
      tysiące ludzi walczących i do dziś nieznanych, to jest brutalny kaprys historii,
      ich nie słychać głównie dlatego, że im przez usta nie przeszłoby domaganie się
      renty za marzenia o wolności.

      Nie wierzę w mit milionów walczących o wolność. Gdzie były te miliony, kiedy do
      walki z generałem stanęło kilka tysięcy? Być może to brutalna walka z mitami,
      ale niech mnie ktoś przekona, że było inaczej. Z końcem hojności i z
      niewielkiego protestu w sprawie suwnicowej powstał gigantyczny ruch robotniczy,
      którego rozmiary były cudownym zbiegiem okoliczności i zaskoczyły samych
      działaczy, a już na pewno zaskoczyły władzę. Kiedy Solidarność zobaczyła, że
      udało się jej zrobić rzecz wielką, zaczęto domagać się coraz więcej, już na
      drzewach mieli wisieć komuniści, była odwaga w gębie, wszak miliony stoją po
      naszej stronie. Takie gadanie nie podobało się Jaruzelskiemu i w tym momencie
      obalam kolejny mit, mit narodowego zbawiciela - generała Wojciecha. Ów mit
      głosi, że towarzysz Jaruzelski, pseudonim Wolski, w dobroci swojej, postanowił
      ratować Polskę, wyprowadzając czołgi na ulicę. Tłumaczył się sam generał i
      tłumaczono generała sowieckimi wojskami czekającymi na sygnał.

      Wbito Polakom do głowy, że lepszym było strzelanie do Polaków z polskich
      czołgów, niż strzelanie z ruskich czołgów. Może zabrzmię cudacznie, ale to jest
      wielka postkomunistyczna manipulacja. Jeśli można mówić o największym oszustwie
      stanu wojennego, to tym oszustwem była propaganda, robiąca z moskiewskiego
      namiestnika, narodowego bohatera, obrońcę polskiej suwerenności. Jest to teza
      tak absurdalna, że krew się burzy. Nie wiem jakiej suwerenności miałby bronić
      Jaruzelski, który był do bólu posłusznym i nadgorliwym kamerdynerem sowietów.
      Sporu nie rozstrzygniemy, chciałbym jednak zwrócić uwagę na parę do niedawna
      ukrywanych faktów. Z kilku źródeł, w tym źródła sowieckiego wiadomo, że sam
      Jaruzelski po pomoc do ZSRR się zgłaszał i ZSRR pomocy generałowi odmówił. W
      zasadzie ZSRR nigdy bratniej pomocy nie odmawiał, ale pamiętajmy jaki to był
      ZSRR, to był ZSRR u progu upadku, parę lat przed Gorbaczowem. ZSRR
      skompromitowany w Afganistanie i ZSRR ze zbojkotowaną olimpiadą w Moskwie. Gdyby
      wówczas ZSRR poszedł na wojnę z Polską, na parę miesięcy przed olimpiadą w
      Moskwie, mając na głowie ogólnoświatowy protest w sprawie Afganistanu, ZSRR nie
      miałby już wielu argumentów w walce ze zgnilizną Zachodu. Nie ma dowodów
      jednoznacznych, ale jest mnóstwo przesłanek wręcz krzyczących, że to nie ZSRR
      rwał się do interwencji, ale Jaruzelski o interwencję błagał i mimo błagań
      pomocy nie uzyskał.

      Mit Jaruzelskiego jest jednym z najbardziej irytujących mitów, gadanie o
      zapobieganiu rozlewowi krwi przez człowieka, który do rozlewu krwi doprowadził,
      jest wielkim oszustwem współczesnych interpretacji historycznych i właśnie
      między innymi to fałszerstwo zrodziło takie demony jak PiS i RM. Nie był, nie
      jest i nigdy nie będzie, przynajmniej dla mnie, bohaterem generał zdrajca,
      generał na ruskich usługach i generał, który strzelał do Polaków. Wszystkim
      zbulwersowanym tą opinią chciałbym przekazać tylko jedną rzecz, gdyby parę
      miesięcy wcześniej PiS wyprowadził czołgi na ulicę, tłumacząc to ratowaniem
      Ojczyzny, ratowaniem przed rozlewem krwi i awanturnictwem, oceny byłby
      jednoznaczne. Moim zdaniem nie da się przyłożyć innej miary do Jaruzelskiego,
      nawet przy sporej poprawce na okoliczności i trudny czas.

      Jaruzelski bez Moskwy i przeciw Moskwie nie zrobił nigdy i niczego, nawet
      okrągły stół to nie efekt spolegliwości Jaruzelskiego, ale jego rezygnacji, po
      przemianach w ZSRR.

      Upadło eldorado Jaruzelskiego i wówczas upadł sam generał. Problem z
      "bohaterstwem" Jaruzelskiego polega na tym, że ci co go atakują, z reguły są
      fanatykami, radykałami i po prostu głupkami, dzięki czemu Jaruzelski urasta do
      miana męczennika. Coroczne nachodzenie domu 80-cio paro letniego staruszka,
      przez wygolonych wszechpolaków i wykrzykiwanie idiotyzmów, ataki Macierewicza
      widzącego wszędzie namiestników Moskwy, idiotyzmy szamana z Torunia przekazywane
      w formie bogoojczyźnianej modlitwy oraz popisy innych "autorytetów" godnych
      politowania, budują mitologię godnego generała, generała z klasą. Niestety to
      tylko mit, generał nigdy nie był człowiekiem, który na szacunek Polaków
      zasługuje, był moskiewskim wasalem i nic na to nie poradzę, że tą terminologią
      posługują się również głupcy. W żaden sposób chwały Jaruzelskiemu nie przysparza
      fakt, że najgłośniej atakują go ludzie niezrównoważeni. Atakują go głupcy i z
      tym nie polemizuję, bo sam tych samych głupców poniewieram, ale kitu wciskanego
      przez towarzyszy i samego generała łykać nie zamierzam, jest mi obojętne kto
      próbuje robić ze mnie idiotę, prawicowa, lewicowa, czy klerykalna propaganda.
      Mit generała bohatera jest tak samo prawdziwy, jak mit Jarosława, bojownika o
      wolność i demokrację.

      Bohaterami są zabici górnicy, internowani działacze, opozycjoniści, którzy mieli
      odwagę walczyć z komunizmem, systemem totalnie patologicznym i podległym
      kołchozowi ZSRR. Generał jest tchórzem, który dla utrzymania władzy, wyjechał
      czołgami na bezbronnych ludzi i nie ma wytłumaczenia dla tego tchórzostwa, ja
      nie znajduję żadnego. Generał popełniał zbrodnie na marzeniach Polaków, ale i po
      drugiej stronie barykady mamy jeszcze jeden mit, obwieszczający, że naród polski
      i wielomilionowy związek zawodowy, ruszyłby do boju z ruską armią i rozniósłby w
      proch sowietów. Tak powstał mit zbrojnej walki z komunizmem. Tak to już w Polsce
      jest, że czego jak czego, ale głupich mitów nie brakuje nigdzie i nikomu. Ten
      mit, jeśli nie najgłupszy, to jeden z głupszych. Po pierwsze naród polski był
      pod okupacją armii czerwonej od kilkudziesięciu lat, w samej Legnicy stało 100
      tys. sołdatów i nigdy na armię ręki nie podniósł, gdyż potrafił odróżnić
      bohaterstwo od samobójstwa. Po drugie, kiedy generał wyprowadził czołgi na
      odwagę, pośród 10 milionów związkowców, zebrało się kilku tysiącom, po strzałach
      w Wujku i Lubinie, masowe protesty w ogóle ucichły. Mit krzyczący o gotowości do
      zbrojnej walki z komuną, jest mitem głupim, jest fałszowaniem historii i jest
      nieodpowiedzialnym bełkotem, którego na szczęście nikt nie posłuchał i dzięki
      temu udało się uniknąć wielu tragedii. Z tego mitu powstał ostatni mit, z którym
      chciałbym się zmierzyć - mit okrągłego stołu.

      Od samego początku mit okrągłego stołu nie był żadnym mitem, był wielkim faktem
      historycznym, do którego mitologię doklejono. Był faktem innym od wszystkich
      mitów, po raz pierwszy zakładał zmianę ustrojową, jako postulat numer jeden.
      Przy okrągłym stole nie chodziło o ceny dżemu, podwyżki dla górników, chodziło o
      "precz z komuną". Dziś mit okrągłego stołu stał się głównym wątkiem całej
      żebraczej mitologii polskiej skrajnej prawicy, notabene uczestniczącej w
      obradach okrągłostołowych i to po obu "stronach" stołu. Okrągły stół był aktem
      zdrowego rozsądku, optymalnym rozwiązaniem, rzecz jasna zawierał głębokie
      kompromisy, łącznie z uwłaszczeniem nomenklatury i zapewnieniem bezpieczeństwa
      komunie, ale pytam wszystkich rewolucjonistów, w jakich innych okolicznościach
      komuna zgodziłaby się oddać władzę? Wówczas liczyło się jedno, obalić komunę za
      wszelką cenę, co ważne bez jednej ofiary, i to się
    • Gość: matka_kurka Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 18:49
      Wówczas liczyło się jedno, obalić komunę za wszelką cenę, co ważne bez jednej
      ofiary, i to się udało. Dzisiejsze bamboszowe interpretacje radykałów prawicy są
      funta kłaków nie warte, wystarczy popatrzeć na zachowanie i polityczne zadymy
      Macierewicza, Kaczyńskich (uczestników obrad), Giertycha, aby nie mieć
      wątpliwości, gdzie ci ludzie mogli Polskę zaprowadzić i jak trudno byłoby
      stamtąd wrócić.

      Okrągły stół to wielki moment w historii Polski, to jedno z najważniejszych
      wydarzeń w dziejach Polski, warto ten historyczny przełom hołubić i stawiać za
      wzór rozwiązywania rzeczy nierozwiązywalnych. 13 XII to bardzo ważna dla
      współczesnych data, tylko data 1989 r. może być ważniejsza. W związku z powagą
      tych obu dat mam gorący apel do wszelkich opiniotwórczych ośrodków, publicznych
      i komercyjnych. Dajcie sobie spokój ze starem przejeżdżającym demonstranta, ta
      scena chyba nawet nie ilustruje stanu wojennego, a wypadki na Wybrzeżu. Dajcie
      sobie spokój z "Przesłuchaniem" i "300 milami do nieba", z Jankiem Wiśniewskim
      co padł i z panem wąsatym "śpiewającym" na gitarze "opowiemy ci o tamtych
      wypadkach". Sprawy są ważne i poważne, zamęczenie konia tą samą coroczną kalką
      repertuarową odbiera, zwłaszcza młodzieży, szansę na zrozumienie własnej historii.

      Pokażcie chociaż raz pokolenie tamtego okresu, jak opowiada swoim dzieciom, czym
      ten czas był dla nich i jak ten czas oceniają. Pokażcie ojca hip-hopowca, matkę
      wokalistki "Oazy", wujka harcerza, ciotkę lewicowego działacza młodzieżówki,
      dziadka młodzieńca wszechpolskiego. Niech te relacje wesprze kilku historyków,
      działaczy ze wszystkich opcji politycznych i ludzie ze świata kultury. Z takich
      relacji młodzi ludzie mogą ułożyć coś dla siebie i tylko nowe formy
      przekazywania starych dziejów dają jakąś szansę, że współcześni będą chcieli ten
      przekaz zrozumieć. Daje pewną gwarancje, że po pierwszym szarpnięciu struny
      brzdąkającej "o tamtych wypadkach", po pierwszym kadrze "Przesłuchania", młodzi
      odpalą ulubiona strategię i będą mieli rację, bo szkoda czasu na Polską Kronikę
      Filmową, odtwarzaną z uporem maniaka kombatanta. Epatowanie młodych, nudnymi
      opowieściami starych i toporną edukacją, zawsze przynosi jeden efekt - wagary. I
      w końcu rzecz najważniejsza, skończymy z mitami po obu stronach, mitem generała
      bohatera i mitem wielkiej Solidarności, milionów domagających się wolności,
      milionów gotowych zbrojnie obalić komunizm, tylko zdrajcy uniemożliwili
      bohaterstwo, przystępując do okrągłostołowej targowicy. Jeśli ktoś do tej pory
      walczył z polską mitologią, to zawsze walczył na jedno kopyto, albo w obronie
      generała deprecjonował Solidarność, albo deprecjonując generała beatyfikował
      Solidarność, która była ruchem związkowym, walczącym o chleb i tylko nieliczni z
      tego związku walczyli o wolność od komuny. Pora by walczyć z mitologia
      obiektywnie, historycznie i wyciąganiem wniosków na przyszłość.



      Matka_Kurka 2007-12-13 19:24
    • Gość: up Re: Stan Wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 06:35
      up
      • Gość: Wlodek Re: Stan Wojenny IP: *.st.vc.shawcable.net 18.12.07, 18:32
        Tu nie ma co "up" -ac.
        Proponuje zostawic temat do przyszlego roku.
        Gwarantuje ze nic nowego sie nie pojawi.
        Moze ewentualnie zbraknac sprawcow, bo ...leciwi.
        • Gość: stary wiarus Re: Stan Wojenny IP: 212.87.241.* 19.12.07, 01:20
          Aby było sprawiedliwie, teraz trzeba wychwalić wspaniałości tego systemu.Bo teraz jest cudownie,dobrobyt,pełne sklepy,ludzie zadowoleni powinni dziekowac, wychwalac,kupowac,budowac itd.Ciekawe czy wszyscy bedą zadowoleni? I dlaczego?
    • storima Re: Stan Wojenny 19.12.07, 02:30
      Nie zgodzę sie. sprawozdania:
      "Ufalismy generalowi, ale oficer rozdawal nam slepe naboje 'aby nie kusic zlego'
      jak nam rozkazal."

      "Od 3 dni nic nie jedlismy--mowi czolgista dywizji pancernej. To na zaupe
      zapraszam, odpowiedzial stoczniwiec wpiety na wiezyczce czolgu wojska polskiego.
      Nie mozemy, stanowczo krotkim glosem zakonczyl: Rozkaz. Dlaczego tu jestescie?
      Przeciez desant RFN spadl na stocznie. Bronimy stocznie przed Niemcami
      odpowiedzi la halucynujacy z głodu, odwodnienia, stresu, choćby przebywania w
      czołgu Jaś czolgista. Tlum sie wzebral wkładając kwiaty w lufy czołgów,
      oklejając je plakatami SOLIDARNOŚCI,
      gdzieniegdzie pojawiły sie kanapki... dla dywizji ( o tym nie pisano)

      13 grudnia. Stocznia Gdańska po desancie sil specjalnych generała. Kilkoro
      wyłapano. Sporo przchytrzylo: ukrywając sie, niedostępni, zniknęli im tajnymi
      wówczas przejściami Stoczni. Logistyka sukcesu owczesnego Podziemia?

      _______________________

      co nowe dla mnie? a i to z tym sluchaniem generala, z pustym magazynkiem, nocny
      desant na stocznie sily spec gen, halucynujaca dywizja czolgow Generala.
      Przyznaje i Generala chwale: SWIETNA TAKTYKA.,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka