Dodaj do ulubionych

samotność

14.11.08, 20:28
jak sobie z nia radzić- prosze o poważne odpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • Gość: em Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 20:43
      Ten temat pojawia się na forum ponownie -szczególnie jesienią.Trudny
      i poważny problem wielu osób.
    • shedetermined Re: samotność 14.11.08, 20:44
      gg 12241848
      • ele_gancki Re: samotność 14.11.08, 23:26
        samotność to brak pieniędzy. poszukaj nowych przychodów.
        • Gość: ten sam problem Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.08, 11:19
          Nie traktuj życia zbyt poważnie.I tak gó... z niego masz...
          • Gość: do ele-gancki Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 19:19
            Czy są piszący forumowicze co piszą logicznie,sensownie a nie
            kompletne bzdury.
    • Gość: ... Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 19:27
      widzę ze nie tylko ja niepotrafienie poradzić sobie z samotnością... jest więcej
      takich osób...
      • fredzia1962 Re: samotność 15.11.08, 19:32
        Proponuję zarejestrować się na www.sympatia.onet.pl i znalesć sobie
        ta drugą połówkę. Pozdrawiam
        • ramira_magiczna Re: samotność 15.11.08, 20:53
          Druga połówka niczego nie zmieni. Samotność to takie a nie inne podejście do
          siebie i swojego życia. Możemy je zapełnić rzeczami i ludźmi, a nadal czuć się
          samotnie. Nie mylcie pojęć "sama" a "samotna". To kolosalna różnica.
          Wyjściem z samotności jest zastosowanie się do metody: żeby sobie pomóc, trzeba
          o sobie zapomnieć.
          Samotność to zbytnie koncentrowanie się na sobie i czasami wynika z nudy lub...
          lenistwa. Jest tyle rzeczy do zrobienia. Jak można czuć się samotnie na świecie,
          gdzie jest tyle miliardów ludzi? Ja mam problem odwrotny. Czasami chciałabym
          mieć czas tylko dla siebie, a właściwie swój czas dzielę na pracę i dom, a dla
          mnie zostają tylko wieczory i to nie wszystkie.
          W pracy - ludzie, na ulicy - ludzie, w sklepach - ludzie, a do tego full house.
          Znajome singielki czasami mi zazdroszczą, zwłaszcza fajnych dzieci, a ja czasami
          im. Chociaż... hm... prawdę mówiąc nie zamieniłabym się.

          Dobra rada? Wyjdźcie do ludzi. Jeśli będziecie siedzieć w domu, przed monitorem,
          nie liczcie, że wasza sytuacja ulegnie zmianie. Chyba że na gorsze...
          • Gość: do ramiry Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 22:15
            Dość ciekawa i konkretna wypowiedż.
          • Gość: ten sam problem Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.08, 22:19
            A ja stwierdzam zupełnie na odwrót że imprezy i wychodzenie do ludzi nie za
            wiele daje to jest takie udawanie ze wszystko jest fajnie i ok, kiedy tak w
            rzeczywistości nie jest, ale zamykać się na ludzi też nie można dobrze kiedy
            mamy jakiegoś przyjaciela bliskiego z którym możemy pogadać
            • ramira_magiczna Re: samotność 15.11.08, 23:54
              Wyjście do ludzie nie oznacza od razu imprezowania. Przynajmniej dla mnie. Poza
              tym nie pisałam o udawaniu. Wręcz odwrotnie. To często samotnicy są dobrymi
              aktorami, bo nie przyznają się, że ich sytuacja nie za bardzo im odpowiada, i
              robią dobrą minę do złej gry. Udają, że jest im dobrze (a w rzeczywistości nie
              jest), że nie potrzebują nikogo do szczęścia, wyrzucając jednocześnie z siebie
              nieme wołanie: "niech mi ktoś pomoże! nie chcę być sam/sama!".
              Każdy jest zajęty swoimi sprawami. Czasami trudno jest przystanąć, rozejrzeć
              się, zainteresować się czymś/kimś głębiej, zwłaszcza jeśli nie chcą być
              posądzeni o wścibstwo. Czasami niektórzy po prostu tak nie potrafią, nie mają
              zdolności empatii. Ci, którzy są samotni nie z wyboru, często też udają
              nieodstępnych, zatwardziałych. Może tak mniej udawania, że wszystko jest OK,
              skoro Cię cholera bierze, bo kroi się znowu nie bal sylwestrowy na sali, ale
              kolejny Sylwester w Dwójce?
              Nie chodzi mi o to, żeby samotnicy, ludzie nieszczęśliwi, niespełnieni mieli
              nosić usta wygięte w podkowę zamiast w banana. Ale żeby poprawić swoją sytuację,
              czasami wystarczy o tym komuś powiedzieć.
              Jak jeden z drugim zacznie cię pocieszać, że wcale nie jest tak źle, że jesteś
              atrakcyjną kobietą/atrakcyjnym facetem, a ci wszyscy faceci/te baby to
              durnie/durne i tak dalej - wtedy naprawdę weźmie Cię cholera i prawdopodobnie
              szybko znajdziesz sobie kogoś albo po prostu frapujące zajęcie, aż przestaniesz
              uważać się za samotną osobę. Ile to potrwa? Nie wiem. Wszystko zależy do Twojej
              odporności na takie "urabianie". U mnie zazwyczaj szybko, bo litość działa
              zwykle jak płachta na byka. :)
              Do dzieła! I powodzenia.
              • Gość: z Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 20:23
                up
                • Gość: nie samotny Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:48
                  Pomimo tego,że nie jestem samotny czuję się utrącany w domu.I co mam
                  zrobić.
              • Gość: ten sam problem Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.08, 22:43
                No właśnie oto mi też chodziło co do wyjść, że to sami samotni stwarzają pozory
                że jest ok niestety pozniej trzeba wrócić do szarego życia i popieram również
                opcje pocieszania dobrze jest mieć jakiegoś/jakąś kumpla/kumpele, z którą możemy
                porozmawiać o swoich problemach bez np. zahamowań że zostaniemy wyśmiani czy coś
                w tym stylu. Co do brania na litość to może i działa ale jeszcze musimy mieć
                przed kim ją odgrywać...a tu się chyba faktycznie sylwester z 2 kłania.
                Nawzajem powodzenia
              • Gość: xxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 05:23
                inteligent z "bukowna" sama kiedyś ryczałaś i pragnelaś miłości a
                teraz jak już nibyy masz to się mądrzysz - masz to masz i nie dawaj
                rad innym bo oni wkońcu znajdą! trzeba czasu tylko!!!!!! a na tym
                pojeb..... forum i tak i tak będzie wiele innych zdań na dany temat
                i tak!!! każdy każdemu kontre postawi i zdanie będzie miał inne -
                bezsens!!!!! piszcie sobie ja już nie będę- pozdrawiam wszystkich -
                anonim! choć znany w czewie!
              • Gość: lll Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 19:55
                to może w przypadku kobiet to działa, bo jak facet pokazuje ze cos
                jest nie tak.... to lepiej się z ponurakiem nie zadawac, no bo co to
                za gosc co sam tyle jest...
                ...a ze nie zawsze ze swojej winy :(((
          • Gość: lila Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 11:40
            jestem zamężna no..powiedzmu od 35 lat.Dlaczego użyłam takiego
            sformuowania.ano już tłumaczę.Mając 50 lat mój mąż odkrył,że "odm
            łodnieje" znajdując kochankę która jak mi tłumaczył kiedy ..."mleko
            się rozlało" (to jego ulubione powiedzenie)jest rozpaczliwie
            samotna i tak bardzo jej współczuł,ż zamienił jej samoitność w
            moją.Dlaczego taki przydługi wstęp.? bo każdemu po takich traumach
            prawie niemożliwe staje się zostać rozbawioną,wesoła towarzyską
            istota.Dokucza samotnośc Jak bardzo? trzeba samemu doświadczyć .Bo
            udzielać rad nie będąc dotknietym samotnośćia jest niemożliwe,tak
            jak ciężko po kilkudziesięciu zostawać samemu na swięta kapiąc
            łzami na pusty talerz.
            • Gość: Aarle Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 01:14
              To jest prawdziwa samotność !!!
            • Gość: Dziwny Re: samotność IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.12.08, 23:25
              a zastanowiłaś się dlaczego????
    • dopamin Re: samotność 17.11.08, 19:54
      samotni.mojeforum.net/index.php
      • Gość: starszy Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 12:04
        Samotność dotyka nie tylko młodych,ale nieco starszych i starych też.
        Jal sobie poradzić w różnych okolicznościach to problem dla wielu
        kobietek i mężczyzn.
    • Gość: Emil Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 12:29
      Wygnaj ludzi z twych myśli, niech nic zewnętrznego nie kala twej
      samotności, błaznom pozostaw troskę o szukanie podobnych im. Inny
      cię umniejsza, bo zmusza cię do odgrywania jakiejś roli; ze swego
      życia usuń gest, ogranicz się do tego, co istotne.
      • Gość: do emila Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 14:39
        Każda wypowiedż jesr dobra jeśli ma swój sens.Z samotnością nieraz
        trzeba umieć żyć.
        • Gość: deko Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 20:00
          Rady i porady są mile widziane dla każdego samotnego.
          • Gość: eliza Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 09:20
            Siedzę za oknem i wydlądam,nadchodzi chyba prawdziwa zima.Martwię
            się jak pokonać ten okres-minęła mi dopiero60.
            • dyziek_0 Re: samotność 20.11.08, 10:20
              Do Elizy: / ale za tytułowałem /- czyż byś była też samotną??? i co,
              przerażona jesteś nadchodzącą porą??? Bo ja znam paru/ parę takich osobników którzy są również samotni i równie przerażeni nadchodzącą
              zimą. Mało z tego, nie mają najmniejszych szans by to zmienić bez
              Twojej pomocy!
              Za to gwarantuję Ci, że jeśli Ty im pomożesz, zapewnisz sobie
              ich dozgonną /i w przenośni i w rzeczywistości/ miłość oraz przyjażń
              o jakiej Ci się nawet nie śniło.
              Tymi osobnikami są zwierzaki ze schroniska dla bezdomnych zwierząt. Ja raz tam poszedłem i do dziś nie wiem co to samotność. Już trzeci ogon chce się urwać na mój widok, i nie ważne w jakim wracam humorze do domu, zawsze się cieszy. A wszystko za miskę czegoś do jedzenia i podrapanie za uchem.
              Polecam
              Dyzio/walnięty/
              ale juz nie samotny.
              • dyziek_0 Re: samotność 20.11.08, 10:40
                Do wszystkich samotnych oraz do przeciwników trzymania zwierząt w domach:
                Przypomniała mi się historia jaką wyczytałem w jakimś czasopiśmie a która wydarzyła się w Kanadzie lub w Stanach.
                Pewien bezdomny przygarnął bezdomną sukę i przez parę lat
                zapewniał jej jaki taki byt oraz swoje towarzystwo.
                Kiedyś, pijany zasnął i zaprószył ogień. Pomieszczenie w którym przebywał zarówno on jak i pies spłonęło doszczętnie wraz z nimi.
                Po przeprowadzonym śledztwie ustalono, że pies mógł bez problemu
                pomieszczenie opuścić i życie /swoje/ uratować.
                Bez komentarza.
                Dyzio.
                • Gość: shedetermined Re: samotność- do Dyziek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 23:52
                  To na prawdę bardzo piękne co napisałes-gratuluje Ci z calego serca-
                  duży buziak:)
                  • Gość: Życzliwy Re: samotność- do Dyziek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 12:04
                    Dziś Dzień Życzliwośći-bądż życzliwy dla starszych zawsze.
            • Gość: ImmortalAngel Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 09:10
              Gdy minęła ta chwila
              gdy odeszły te dni
              gdy nadzije umarła
              kazaliście mi żyć
              mówiliście "...będzie dobrze,
              wkrótce zniknie z myśli Twych..."
              teraz wiem- to nie prawda
              nie zmieniło sie nic
              ciagle czekam, kocham, tęsknię
              w sercu wciąż nadzieję mam
              choć starałam się zapomnieć
              o tym co łączyło Nas
              to pamietam każde słowo
              mój Aniele, wybacz dziś
              oddam wszystki by czas cofnąć
              by naprawic błędy te
              bys raz jeszcze mnie pokochał
              i zapomniał chwile złe
    • antyszpilkamolii Re: samotność 22.11.08, 14:48
      Chyba wielu ludzi ogarnia samotność, czasem czują się opuszczeni nawet gdy mają przyjaciół. Np. ja czasem właśnie tak się czuje bo przyjaciół mam ale nie zawsze mają czas na spotkanie bo każdy ma jakies obowiązki i to rozumiem ale i tak jest mi przykro. Mam za mało znajomych z którymi mogłabym wypełniać łuki wolnego czasu- niestety. Po przeczytaniu wszystkich postów ogarnęło mnie przygnębienie.Proponuję wszystkich uczestników zgarnąć w jedno miejsce i zrobić sobie jakąś terapie antydepresyjną i przemówić JA Samotny...
      • Gość: też czujący się sa Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 20:39
        Temat samotności pojawia się jak w zeszłym roku póżną jesienią.Jest
        to oczywiście trudny problem ponieważ coraz więcej ludzi jest
        starszych ze skromnymi emeryturami .Coraz trudniej jest możliwość
        liczyć na dzieci z różnych względów,nie będę pisał jakich bo mogę
        wywołać burze dlatego że z forum głownie korzystają ludzie
        młodsi.Starszi niejednokrotnie nie wiedzą co to jest.Faktem jest
        oczywiście,że młodzi też czują się samotni,ale to już innego rodzaju
        temat i problem.Jak pokonać ten trudny dla nie jednego temat zimy-
        pomagajmy sobie nawzajem aby ten problem jakoś zminimalizować do
        minimum-a wiosną może słoneczko ładniej zaświeci dla wiwlu samotnych.
    • Gość: SPK Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 15:47
      www.adopcje.kroliki.net/
      • Gość: aaaa Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 18:12
        Stop dziwnym wypowiedziom.
        • Gość: bbbb Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 14:40
          Samotność jest trudna dla każdego.
          • Gość: bajarka Re: samotność IP: 193.138.241.* 27.11.08, 17:47
            Uważam, że samotnym jest ten , kto nie kocha ludzi i zwierzat.
            Anonimowe wypłakiwanie się na forum na samotność nikomu nie pomoże,
            jeżeli nie mamy określonego modelu na życie. Samotny chce by inni mu
            współczuli a on i tak nic nie zrobi by coś zmienić. Jest typową
            ofiarą ale tylko swojego scenariusza życiowego. Znam kilka takich
            osób, które samotnie przeżyły wiele lat nie przygarniając nawet psa,
            nie mówiąc o chęci zjednania sobie przjaciół. To są ludzie o
            postawach roszczeniowych, czekający aż ktoś za nich odmieni ich los.
            Jesień? Zima? A cóż ma do tego pora roku!!! Jesteśmy jacy jesteśmy!
            Tacy sami niezależnie od pogody. Albo chcemy sobie pomóc nie
            czekając na innych - albo nie. I tu jest cała filozofia.
    • Gość: Dusia Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 20:08
      Dokucza Ci samotność ? Poświęć swój czas i okaż serce bezdomnym zwierzętom - psom i kotom !! Jeśli tylko możesz -adoptuj psa czy kota .Na pewno zyskasz najwierniejszego przyjaciela i serce zwierzaka -porzuconego ,odtrąconego .Czasem osieroconego ... Pies czy kot z ogromnej gromady bezdomnych ,tęskniących odwdzięczy się na pewno swoja miłością i oddaniem za okazane serce. Jeśli nie możesz zabrać bezdomnego psa czy kota do swego domu /mieszkania - pomóż mu choc w inny sposób: rzeczowo ,finansowow wspomagając wolontariuszy z naszego schroniska !!! A może dołącz do nich ....
      • Gość: sssamotna Re: Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 00:24
        no juz lece zaadoptuje kota, albo psa.
        Naszykuje mu legowisko obok na lozku, zrobie mu miejsce w szafie, bede z nim
        spozywac posilki, wieczorami pojdziemy na spacer, do kina, lub na tance.
        cZASAMI POOGLADAMY tv, POCZYTAMY WSPOLNIE, rozwiazemy jakas krzyzowke.
        Odwiedzimy nasze rodziny, dzieci,
        Jak ktores z nas zachoruje, drugie /pies lub kot/ pojdzie po lekarza, wykupi
        leki z apteki, zrobi zakupy, posprzata, ugotuje.

        SUPERRR
        OD RAZU MI LEPIEJ
        I NA SAMA MYSL JUZ NIE MOGE SPAC
        MYSLAC JAK TO BEDZIE NAM WE DWOJE

        I NIKT JUZ NIE BEDZIE SAMOTNY

        RE-WE-LA-CJA!!!!!
        super pomysł na samotnosc!!!!

        • Gość: bajarka Re: Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: 193.138.241.* 29.11.08, 06:01
          Najlepiej jest narzekać na swój los i nieszczęśliwe życie nie robiąc
          nic i czekając az nam ktoś pomoże. Nasze życie należy tylko do nas i
          jak będzie wyglądało zależy tylko co z nim zrobimy. Rusz się do
          ludzi, zrób coś dla nich to i oni coś zrobią dla ciebie. My jesteśmy
          odpowiedzialni za nasze życie!!!!
        • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 09:39
          Do "sssammotnej" - żal mi Cię ponieważ nikt jeszcze pigułek na głupotę nie wynalazł. Jednak nie trać nadziei, postęp medycyna robi
          potężny. Na razie jednak zajrzyj do psychiatry, może ci złagodzi twoją
          dolegliwość.
          Przynajmniej w stopniu umożliwiającym egzystencję pośród normalnych ludzi. Napisz czy ci pomogło.
          Dyzio.
          • Gość: do dyzia walnięteg Rspróbujmy komuś pomóc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 11:43
            Już sama twoja nazwa wskazuje o ironicznym podejśćiu do
            innych.Uszczypliwości w wielu twoich wypowiedziach nie brakuje.Ale
            jak tak jesteś wychowany to trudno-pamiętaj ,że nie zawsze będziesz
            młodym i siejącym zamęt.Pomoc ludziom czującym się samotnie to nie
            łatwa rzecz.Nie tylko młodzi do 26 lat czują się samotnie ,ale
            samotność doskwiera wraz z wiekiem.Niejednokrotnie widać to np gdy
            młodzi mają w nosie rodziców np 55 letnich ,i nie potrafią już
            wyciągnąć żadnej <kasy> od starych.Ironizowanie na forum to głupota
            wielu ludzi.Forum winno buć pomocne w wypowiadaniu się logicznie i
            swobodne,ale bez bzdurnych głupot .Nie czyń złego nikomu co tobie
            nie miłe-pamiętaj,że każdemu i tobie też w życiu mogą się przytrafić
            nie przyjemne rzeczy,czego ci nie życzę,ale przestrzegam.Swiat jest
            tak piękny ,tylko trzeba umież z niego w logiczny sposób korzystać.
            Zyczę dalszych swobodnych wypowiedzi na różnych stronach forum,aby
            były one bardziej logiczne i miały swój sensowny charakter.
        • Gość: Dusia Re: Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 20:19
          Do sssamotnej : No i już teraz sama wiesz -dlaczego jesteś samotna. A przcież
          jedno drugiemu nie przeszkadza i nie zaprzecza : możesz mieć męża /przyjaciela
          czy partnera swoja drogą -a zwierzaka -swoja drogą.Możesz dbać o jednego i
          drugiego -a w odwiedzinki do rodzinka nie zapomnij zabrac psa czy kota na smyczy
          lub w kontenerku :).Zobaczysz ,że warto żyć i świat będzie piękniejszy a Ty
          -mnie zgorzkniała i rozżalona:).Pozdrawiam.Z dobrego serca :).Dobra kobieto.
          Aha - zarówno psy jak i koty -także lubią dobrą ,domową kuchnię ....
        • Gość: Dusia Re: Daj serce i czas bezdomnym psom czy kotom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 20:23
          Aha ,jeszcze jedno : spacerki z psem to takze świetna okazja do poznania innych
          ludzi -np. samotnego,miłego pana ,który również wyprowadza psa lub sam wychodzi
          na spacery albo biega dla zdrowia ...Kto wie ,kto wie.....Powodzenia .:)
        • Gość: zet Adotpuj psa/kota oraz pana samotnego też:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:47
          Przecież jedno drugiemu nie przeszkadza: związek z partnerem/lub małżeństwo nie
          wyklucza przecież przygarnięcia bezdomnego psa czy kota -wręcz przeciwnie :
          zwierzę w domu świetnie działa na domowników/rodzinę i jakby cementują je :
          poprawiają atmosferę oraz nastrój w domku.. ..pomyslcie o tym -samotni /ci mnie
          lub bardziej /!!To dopiero -re-we-la-cja !!!:)
        • Gość: Cheetah Do sssamotnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:00
          Jesteś nienormalna.
          Jeszcze nie spróbowałaś, a już narzekasz. I negujesz dobre rady.
          Czujesz się samotna? I dobrze. Masz to na własne życzenie. Nawet Ci nie
          współczuję, bo każdy ma takie słońce na niebie, na jakie zasługuje.
          Myślisz, że drugi człowiek, gdy się pojawi, to jak za kiwnięciem różdżką odmieni
          Twoje życie? Sam z siebie? Bez Twojej pomocy? Hahaha!
          Najłatwiej jest nic nie robić, żeby swoje życie odmienić. Tylko narzekać. Biedna
          jesteś z takim podejściem.
          Mam rodzinę i kilka zwierząt i gdybym tylko mogła, przygarnęłabym więcej. One są
          nierozerwalną częścią mojej rodziny. Przez to moi bliscy są sobie jeszcze
          bliżsi, bo łączy nas troska o słabszych i mniejszych.
          Wryj sobie w pustą główkę: miłość to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją
          dzieli. Ale najpierw trzeba tę miłość mieć w sobie i okazywać ją innym. Mieć
          serce przepełnione życzliwością, a nie pretensjami.
          Dodam jeszcze, że nie cenię ludzi, którzy nie lubią zwierząt. To bardzo źle o
          nich świadczy. Tacy ludzie nie mogą liczyć na moje współczucie. Mają to, na co
          zasłużyli.
          Okrutne? Możliwe. Opowiedz o tym kotom i psom ze schroniska.
    • Gość: Beatrix Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 12:00
      Hmm, proponuję przeczytać ksiązkę W. Kruczyńskiego, pt. "Wirus
      samotności" - to trochę smutna książka opowiadająca o bólu
      samotności, a zarazem bardzo mądra, w której autor tłumaczy co
      stanowi podłoże poczucia samotności i jak z niej wyjść.
      A osobiscie wydaje mi się, aby nie być samotnym należy otworzyć się
      na ludzi.
      • Gość: lll Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 19:50
        mówisz?
        ok jestem "otwarty" i ... niestety nic, nadal tak samo a jak to
        zmienic nie mam zupełnie pojęcia
        najgorsze jest to że człowiek chce wyjść, ale ... nie ma z kim :/
    • Gość: s Re: samotność IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.11.08, 18:15
      ja jestem sama/samotna i fakt czasem wyję do księżyca - ale u mnie to jest w
      miarę proste: znikam w necie; tutaj mogę sobie wybrać z kim o czym i jak
      rozmawiam - może mi ktoś wciskać, że to nie tak powinno być itp. ale co kogo to
      obchodzi, na mnie dziala dobrze. na tę chwilę zaspokaja mój głód człowieka, bo
      tak, i już.
      bo nie mam ochoty gadac o ciotkach, szwagierkach, gotowaniu i wyszywaniu - tyle.
      mogłabym iść na piwko i pociskać bzdety, które nie mają nic wspólnego z nudną
      codziennością - bo tego mi nie brak - mogłabym poudawać niegrzeczną dziewczynkę
      i takie tam - iść na sanki, do kina na komedię, itp.
      • Gość: s Re: samotność IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 29.11.08, 18:16
        ale mam dosyc zmeczonych zyciem starych i nudnych kolezanek
        • Gość: do s Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 19:38
          Czy znajdzie się kogoś kto nie będzie stary?//???
          • Gość: mtv Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 22:00
            Tak znajdzie się.Rzeczywiscie po przeczytaniu powyższych postów
            stwierdzam jest sporo logiki ,ale i głupich docinek nie
            brakuje.Niekiedy bywa że potrzeba mam tej samotności,ale w
            większosci gdy czujemy samotnośc to trudno dać sobie radę i
            musimy 'wyjśc' ,bo innaczej to dopadną nas "doły"a to krok do
            depresji.Musimy korzystac z życia ,zanim Ono ciebie wykorzysta.
          • Gość: takaona Re: samotność IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 23:40
            JA.
          • Gość: s Re: samotność IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 30.11.08, 00:06
            trzeba by tu zwerbować Dorotę Wellman - rozkręciłaby pewnie towarzycho;
            • Gość: Też samotny Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 20:21
              Trudny temat w tym okresia gdy zima nadchodzi.
              • Gość: sssamotna Re: samotność IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.08, 12:10
                odpowiadam wszystkim

                To, ze jestem sama nie znaczy ze SAMOTNA.
                Dyziowi wspolczuje, ale on kiedys wyrosnie z krotkich spodenek i
                moze tez bedzie sam...otyny
                Mam wielu sprawdzonych przyjaciol,rodzine, ale za zwierzeta
                dziekuje.
                Biorac je do domu trzeba sie liczyc z odpowiedzialnoscia, a ja nie
                chce miec psa ani kota w domu
                WOLNO MI??
                w-o-l-n-o
                zdecydowanie wole kogos z kim moge porozmawiac i kto mi ODPOWIE a
                nie bedzie krecil ogonem albo lebkiem.
                A co gdy trzeba wyjechac?
                Trzeba wtedy "uszczesliwic" tym balastem kogos, a nie kazdy chce i
                lubi.
                Jestem przeciwniczka trzymania zwierzat w blokowiskach i obsrywania
                trawnikow i chodnikow

                WOLNO MI??
                w-o-l-n-o
                • Gość: Dyzio / walnięty/ Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 16:43
                  Do "sssamotnej"
                  Przez moment miałem poczucie, że może zbyt obcesowo odpowiedziałem na Twój post.
                  Jednak ostatni Twój post utwierdził mnie, że jednak się nie pomyliłem. Ty po prostu nic z tego nie zrozumiałaś.
                  Z linku wynika, że interesuje Cię jedynie Twoja wygoda i wszyscy w okół
                  Ciebie powinni się starać by Ci niczego nie brakowało.
                  To sie nazywa postawą roszczeniową w stosunku do życia.
                  Gratuluję!
                  Miałem jeszcze coś coś napisać lecz i tak nie wiele byś z tego zrozumiała więc była by to syzyfowa praca.
                  Mimo wszystko szkoda mi takich jak Ty. A właściwie to mi Ciebie żal. Chociaż, masz jedną zaletę: żaden pies czy kot nie będzie musiał z Tobą mieszkać.
                  To też jakaś tam pociecha dla tych zwierzaków.
                  Dlatego nie cofam swojej wcześniejszej o Tobie opini.
                  WOLNO MI!
                  Dyzio.
                  • Gość: do sssamotnej Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:36
                    Brawo za odważną wypowiedż na forum o szkodliwości trzymania psów i
                    kotów w różnych blokach.Każdy wprowadzając się do bloku nie ma
                    odwagi powiedzieć sąsiadowi,że będzie trzymał u siebie psa czy kota.
                    Robi to znienacka i niespodziewanie nie pytając sąsiadów o zdanie-p0
                    prostu ma sąsiadów w d...e i robi im na złość.Mieszkanie w blokach
                    jest dla ludzi a nie dla zwierząt-to jest właśnie kultura i
                    wychowanie.Nie czyń złego nikomu co tobie nie miłe.Nie rób na złośc
                    sąsiadowi on też pragnie spokoju-płaci za mieszkanie i nie musi
                    słuchać szczekania i wąchać smrodów od różnych zwierząt.Ale wielu
                    sąsiadów tego wogóle nie chce zrozumieć i robi na złóść drugiemu.Jak
                    takiemu złośliwemu zjawisku zapobiec.Dzisiaj każdy ma rację i nie
                    liczy się ze zdaniem innego człowieka.
                    • Gość: ssamotna Re: samotność IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.08, 12:59
                      Oj Dyziu Dyziu...widac, ze malo znasz sie na ludziach a, a MNIE juz znasz najmniej.
                      Nie mam zadnej postwy roszczeniowej, i sama wiele pomagam, ale NIKT nie zmusi
                      mnie, zebym mieszkala z psem lub kotem w bloku.
                      Wystarczy, ze mamy w bloku jedna zwariowana /samotna/sasiadke, ktora UWIELBIA
                      swoje dwa wrzeszczace kundle.
                      Nie ma dzieci, rodziny wiec UWIELBIA SWOJE PIESKI, ktore wrzeszcza na klatce
                      przez caly czas schodzac z III pietra na spacer, nie wspomne juz, ze sasiadow
                      idacych do mieszkan obszczekuje dokladnie.
                      Czy uwazasz, ze to jest OK? A przeciez tam mieszkaja ludzie pracujacy w nocy i
                      maja prawo do CISZY I SPOKOJU,
                      Sa male dzieci, ktore musza spac.
                      Mamy byc ofiarami czyjegos wariactwa?
                      Bloki sa dla ludzi a psy powinny mieszkac w budach.
                      W przeciwnynm wypadku to ludzie sie czuja goscmi w budach.
                      Ktos ma 38 m2 i w tym wielki pies z kudlami do ziemi FE.
                      Powinien byc zakaz trzymania psow w blokach, albo nie wiekszych jak 30 cm w kłębie.
                      Bloki to nie ZOO ani schronisko.

                      takie jest MOJE ZDANIE

                      wolno mi ?
                      w-o-l-n-o
                    • Gość: x Re: samotność IP: 217.17.44.* 05.12.08, 14:53
                      jak będziesz chcała pierdnąć to pobiegaj po sąsiadach i zapytaj czy się
                      zgadzają ! mam pytać sąsiadów czy mogę trzymać psa ? jak można w ogóle taką
                      bzdurę palnąć.
          • Gość: Klaudia Re: samotność IP: 94.251.136.* 15.12.08, 17:34
            no chyba nie jestem stara - 31 lat - to stara czy nie? :)
            Chyba nie:), też dokucza mi samotność ostatnio i to bardzo.
            Pozdrawiam wszystkich.
            • Gość: shedetermined Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:27
              pozdrawiam rowniez
              • Gość: Hela Re: samotność wciąż taka sama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 10:25
                Święta jakoś przeżyłam.
    • Gość: samotnik Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.08, 10:35
      Zeby nie być samotnym trzeba kogoś poznać, a zeby kogos poznać trzeba umieć mówić.
      • Gość: Ziutek Re: samotność sylwestrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 17:42
        Kto zostaje samotnym na sylwestra.
        • Gość: Marysia Re: samotność sylwestrowa IP: *.centertel.pl 29.12.08, 20:04
          ja.
        • chee.tah Re: samotność sylwestrowa 29.12.08, 20:18
          Samotnym czy sam? Bo to różnica.
          • Gość: Zosia Samosia Re: samotność sylwestrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:40
            A co samotna ma robić po Nowym Roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka