ewasiema
31.05.09, 20:46
Mojego znajomego oszukał "fachowiec" od płytek, zgarnął 4.000 tysiące i
powiedział, że nie dokończy położenia płytek, a te , które położył odpadają.
Na szczęście znamy jego nazwisko i adres zamieszkania. Niestety mój znajomy
nie spisał z nim żadnej umowy i nie ma żadnych papierkowych dokumentów na to,
że wziął kasę. Jedynie są świadkowie, którzy widzieli, że tam pracował. to
"fachowiec" z ogłoszenia na drzwiach klatki schodowej.
Ku przestrodze wszystkim uważajcie kogo bierzecie do remontów!!!
Jeśli będę mogła opublikuję jego nazwisko i imię. Mieszka na Tysiącleciu,
narazie tylko tyle mogę napisać!!!!!