mswet 09.08.07, 09:37 Wszystkim miłośnikom soji polecam do przeczytania www.dieta-metaboliczna.com/01soja.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olamazur Re: Soja 09.08.07, 10:25 Ja nie wiem, czy ten pan ma rację. I nie wiem, kto zacz. Mam sobie guglać? Imieniem i nazwiskiem się podpisał, ani tytułu ani uczelni nie podał. Wiem, tylko to, co czytam. Żenujący styl – zupełnie nienaukowy, nie w sensie trudnego słownictwa, ale stylu – używanie jako argumentu pejoratywnie brzmiących haseł-wytrychów („agresywnej kampanii reklamowej amerykańskiego przemysłu” jest żenujące. > ... niższy wskaźnik występowania osteoporosy osteoporozy > Nasza wiedza o soi pochodzi głównie z niezwykle agresywnej > kampanii reklamowej amerykańskiego przemysłu sojowego Spisek, układ znaczy się. > Na początek zacznijmy od historii, prawdą jest, że soja uprawiana > jest w Chinach od ponad trzech tysięcy lat z tym, że (...) Dopiero > około tysiąca lat temu w okresie dynastii Chan odkryto > najprawdopodobniej przez przypadek, że sfermentowana soja może > znaleźć zastosowanie jako żywność Co za różnica 3 tysiące czy tysiąc? Dla tych, dla których liczy się, że to dawno było, jest to tak samo bardzo dawno temu. A może to, że przez przypadek, jest deprecjonujące? Przecież wszystkie rośliny zdatne do spożycia odkryto przez przypadek lub metodą prób i błędów, inaczej nasi praprzodkowie nie umieli. > w 1998 średnia konsumpcja przetworów sojowych w Japonii wynosi > ok. 7-8 gram, czyli mniej niż dwie łyżeczki od herbaty ???! Ile wynosi(ła)? 7-8 gram w roku 1998 ale na co? Na całą Japonię na rok? To by było rzeczywiście malutko!... A może na jednego mieszkańca na rok? A może na jednego mieszkańca na dzień? Wszystko jedno panu autorowi? I tak dalej, i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
mswet Re: Soja 09.08.07, 12:08 Moja córka ma 3 lata, 1,5 roku temu zaczeły powiększać jej się piersi. Radykalnie zmieniłam jej dietę, wyrzucająć wszystko co zawiera soję. Objawy zaczeły się cofać. Dla mnie to jest ważne. Potem w jednym z zakładów produkujących wędliny zobaczyłam jak nastrzykują wędliny mieszanką z zawartością soji. Teraz czytam dokładnie etykiete produktu zanim go kupię. Wiele z nich zawieraz tzw. lecytynę sojową, która to odziwo jest również skadnikiem prepartatów dla kulturystów i kobiet w okresie menopauzy. Nie chodzi to o wskazywanie na spisek czy układ ale na zwrócenie uwagi na fakt, który ma miejsce. Spożycie soji wzrosło i to dość znacząco w ostatnich latach. Czy to dobrze czy źle zobaczymy..... Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Soja 09.08.07, 12:50 moim zdaniem te badania powinny być przeprowadzane na weganach i wegetarianach i odnosić się również do naszego trybu życia i naszej kuchni - azjatycka jest chyba nieco inna od europejskiej czy polskiej/ fakt soja zawiera fitohormony i z niej są robione preparaty dla kobiet w okresie menopauzy - alternatywne dla hormonalnej terapii zastępczej/ tak czy siak zobaczmy że mięsa, wędliny a nawet ryby są obecnie faszerowane antybiotykami i hormonami więc soja to jedno ale czy zamiast soi mięsko będzie dobrym rozwiązaniem? czytałam żeby kobiety w ciąży nie objadały się drobiem mimo że to przecież takie "dobre" mięsko bo dzieci również mogą się rodzić nafaszerowane tym czym ów drób faszerowano/ tak czy owak żywność obecnie produkowana jest byle szybciej i taniej i trudno przypisać soi wszelkie zło skoro produkty odzwierzęce też zdrowe nie są. Cóż począć? chyba zachować zdrowy rozsądek i umiar we wszystkim - widać jednym służy innym nie - dla osób nie spożywających mięsa jest cennym źródłem wielu ważnych substancji - być może dla osób które jedzą i soję i nafaszerowane hormonami kurczaki i ryby to już przesyt "dobrego" Odpowiedz Link Zgłoś