PILNA PORADA ...

26.06.10, 14:17
Witajcie pisze do was bo mam bardzo ciężką decyzje do podjęcia i kompletnie
niewiem co mam robić... Mam na Imię Mateusz i pochodze z Zielonej Góry, mam
20lat i moja partnerka jest w tym samym wieku, około tygodnia temu
dowiedziałem sie że moja partnerka jest w ciąży i od tego czasu zaczeły się
różne przemyślenia... Co zrobić... Rozważaliśmy decyzje o usunięciu dziecka
ale po dłuższych przemyśleniach po jakimś czasie zapewne żałowałbym tej
decyzji, jedno co mnie boli to myśl gdy dziecko przyjdzie na świat, co dalej
robić... Partnerka nie pracuje więc z jej strony nie będzie finansów a jeżeli
chodzi o mnie to niemam stałej pracy, oprócz tego niemamy gdzie się podziać,
ani u narzeczonej ani u mnie niema warónków więc i jednocześnie zostałoby
wynajęcie kawalerki ale gdy tylko ja zacznę prace niezdołam zarobić
wystarczającej ilości pieniędzy by wyżywić naszą trójkę i wynajmować
kawalerke. Jeżeli chodzi o rodzine to również niemamy co liczyc na jakąkolwiek
pomoc finansową bo obydwu rodzinom niewiedzie sie za dobrze... Niejesteśmy
małżeństwem kolejna sprawa... Proszę was drodzy czytelnicy o Porady z moją
Sprawą!!!
Pozdrawiam Mateusz
    • claire1983 Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 14:24
      Myślę, że na chwilę obecną Cię to przerasta, ale jak emocje opadną i
      przyzwyczaisz się do myśli o ojcostwie to inaczej na to spojżysz. Na
      szczęście ciąża trwa prawie rok a to dużo czasu aby sobie pewne
      sprawy poukładać. Może warto abyś poszukał pracy w jakimś dużym
      mieście? Teraz jest na to doskonały czas bo są wakacje.. Np. my
      mieszkamy w wwie i moj narzeczony nie moze się opędzić od pracy, czy
      to w firmach przeprowadzkowych, kurierskich itp. Nawet jak nie masz
      prawka ani wykształcenia to powinieneś coś znaleźć. Jeśli twoja
      partnerka nie ma pracy to pewnie ma możliwość postarania się o
      zasiłek. Myślę, że i rodzina troszkę wam pomoże jak pojawi się
      dziecko, jeśli nie materialnie to może zajmą się maleństwem kiedy
      partnerka pójdzie to pracy. Wszystko da się zrobić i dla chcącego
      nic trudnego. Po prostu nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,
      dziecko jest już w drodze i tego nie zmienisz, teraz weź się w garść
      i zacznij działać bo czas ucieka, a nie przesiadywać na forach i
      użalać się nad sobą. Może tak lepsze byłoby forum pracuj.pl, gazeta
      oferta itd....
    • ognista998 Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 14:28
      chcieliście usunąć dziecko ze wzgl na kiepską sytuację materialną?? noo nie mnie
      was oceniać jako ludzi, ale w takiej sytuacji skorzystajcie z pomocy opieki
      społecznej. nie powinny was zostawić bez niczego. bywa, że ludzie są w kiepskiej
      sytuacji nawet jeszcze gorsze a i tak się decydują i dają radywink czasem dziecko
      motywuje do działania i wykombinowania jakiegoś dobrego rozwaiązania. a rodzicom
      waszym powiedzieliście o ciąży?? na pewno będą skłonni zorganizować jaką pomoc.
      małżeństwo nie jest teraz obowiązkiem i masa par żyje z dziećmi bez papierka i
      jest im dobrze, tylko poźniej jest problem z chrzcinami dziecka ale to już inna
      sprawa nie na ten wątek. najlepiej by było gdybyś zaczął jakąkolwiek pracę, bo
      jakakolwiek kasa by była choćby na podst. potrzeby. dacie sobie radę ino musicie
      kombinować starać się o jakąś pomoc finansową. szkoda by było usuwać a
      konsekwencje aborcji ponosi się całe życie;/ pzdr i mam nadzieje że wszystko się
      ułoży
    • agus2616 Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 14:54
      witaj,widzisz piszesz ze nie macie kasy,a na usuniecie tez jest ona
      potrzebna,poza tym skutki tego zabiegu nie sa obojetne.macie po 20
      lat i co z tego? znam mlodszych rodzicow,ktorzy swietnie daja sobie
      rade z dzieckiem.dowiedziales sie o dziecku i jestes przerazony,ale
      zobaczysz z biegiem czasu wszystko sie ulozy.moja siostra tez chciala
      usuwac,bo kredyt,bo 1 dziecko juz ma,bo skad kasa,ale teraz jakos
      daje rade. troche czasu zostalo zanim dziecko sie urodzi,wiec w tym
      czasie szukaj jakiejs pracy.poza tym jak juz pisaly panie
      wyzej,zasilki sa dla ludzi w takiej sytuacji.zobaczysz wszystko
      bedzie dobrze!!!ja z moim facetem tez nie jestesmy malzenstwem i
      jakos zyjem z ukochana 1,5roczna coreczka.i ja tez nie pracuje,tylko
      on,nie mamy milionow ale dajemy jakos rade.glowa do gory
    • kotkowa Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 15:17
      na pewno dacie rade, wszystko zawsze wyglada gorzej niz jest. nawet nie myslcie
      o usuwaniu, naprawde to mala bezbronna istotka od samego poczatku. sama bylam
      zaskoczona zdjeciem usg z 8 tyg, gdzie widac juz miniaturke dzidziusia - raczki,
      glowke, bije serduszko, to dziecko juz czuje. sa organizacje, ktore na pewno was
      wespra! znajdz prace jakakolwiek, wynajmijcie cos najtanszego, moze byc nawet
      pokoj w mieszkaniu z innymi mlodymi ludzmi. zgloscie sie do Caritasu i do
      Osrodka pomocy spolecznej. jesli bedziecie mieli niskie dochody to bedzie wam
      przyslugiwal zasilek rodzinny. na pewno tez podpowiedza wam co jeszcze mozecie
      zrobic. i pomyslcie sobie, ze to jest tylko przejsciowa sytuacja, da sie
      wytrzymac, choc bedzie skromnie. za jakis czas bedziecie mogli dac malenstwo do
      zlobka, a partnerka znajdzie prace i bedziecie mogli normalnie zyc. dzieciatko
      jest na cale zycie, wiec warto przeczekac trudny moment, bo to tylko chwila w zyciu.
    • blanka_1982 Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 15:27
      Myśl o usunięciu jest całkowicie naturalna w waszej sytuacji. Ale masz rację-
      baardzo żałowalibyście później takiej decyzji. Co teraz? teraz trzeba być kolego
      mężczyzną i wziąć odpowiedzialność za to wszystko. Nie bedzie łatwo, ale znam
      ludzi w gorszej sytuacji. Macie po 20 lat, więc już nie jestescie małymi
      dzieciakami. Dla pocieszenia mogę ci powiedzieć tyle, że ja ojca swojego dziecka
      znałam niespełna 3 miesiące, jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży- ja miałam
      wtedy 21 lat on 24. Wierz mi, nie było łatwo-ja bez pracy i na dwóch kierunkach
      studiów, on wprawdzie miał pracę, ale nie mieliśmy gdzie mieszkać. Związek bez
      najmniejszych szans. I co? I dzisiaj jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy
      6-letniego syna i oczekujemy przyjścia na swiat córeczki. Patrząc z perspektywy
      czasu- warto było, chociaż mieliśmy dobre i złe chwile, a początki były trudne.
    • bolsz Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 18:12
      Spróbujcie w ośrodku pomocy społecznej.Jako samotna matka chyba dostanie jakiś zasiłek (nie wiem jak to jest teraz,ale moja kuzynka wzięła ślub dopiero jak dziecko miało 8 lat,właśnie ze względu na tę kasę...)Zapytajcie w urzędzie o mieszkanie komunalne.Postaraj się o lepiej płatną pracę.Dziecko się urodzi i po kilku miesiącach Twoja dziewczyna będzie mogła poszukać pracy.Dodam,że praca na zmiany wyczerpuje,ale można wtedy zrezygnować z niani i żłobka i na zmianę opiekować się dzieckiem.
      Są fora internetowe,na których można poprosić o pomoc materialną (ciuszki,mleko w proszku itp.)Sama kiedyś korzystałam,a teraz pomagam w ten sam sposób.
      Na pewno sobie poradzicie!Pierwszą dojrzałą decyzję właśnie podjęliście,teraz już będzie tylko lepiej!
      • 2barb Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 18:51
        Jeżeli się okaże w momencie rozwiązania, że problem Was przerósł, to
        wolałabym oddać dziecko do adopcji, niż teraz decydować się na
        aborcję.

        To jest bardzo trudna decyzja, ale mam nadzieję, że się jakoś Wam
        ułoży wink
        Zyczę powodzenia !
        • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 21:59
          przyjdź do nas postaramy się pomóc forum.gazeta.pl/forum/f,20823,ABORCJA.html
    • yagnik Re: PILNA PORADA ... 26.06.10, 23:01
      Po pierwsze weź się w garść smile po drugie "nie od razu Rzym zbudowano" możecie
      wynająć na początek pokój przecież.

      Twoja dziewczyna może poszukać teraz jakiejś pracy żeby później mieć
      jakiekolwiek pieniądze będąc na macierzyńskim.

      A narazie skup się na Twojej pracy i na poukładaniu sobie w głowie wspólnie ze
      swoją dziewczyną co i jak...

      • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 11:31
        Przede wszystkim zastanówcie się, czy naprawdę chcecie być razem. Czy chcecie
        wspólnego życia, wspólnego dziecka. Być ze sobą tylko ze względu na dziecko to
        nie jest najlepszy pomysł. Łatwo powiedzieć, będzie dobrze, ułoży się.. Może
        tak, może nie. Na razie jak widać przed Wami same trudności. Kiedy pojawi się
        dziecko, tych trudności przybędzie. Nikt nie będzie Wam pomagał przez całe
        życie, od tej czy od tamtej osoby dostaniecie może trochę słów wsparcia, trochę
        ciuszków dla dziecka i na tym się skończy. Czy jesteście gotowi do tego, żeby
        samodzielnie zmierzyć się z trudnościami? Czy będziecie dla siebie wsparciem? A
        dla dziecka? Nikt nie ma prawa podejmować decyzji za Was,a próby wpływania na tę
        decyzję nie są przejawem troski o bliźniego, ale wyznawanej ideologii,
        zarozumiałości i przerośniętego ego. Nie szukaj pomocy na forum, szukajcie jej w
        sobie.
        • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 11:47
          Nikt nie ma prawa podejmować decyzji za Was,a próby wpływania na tę
          decyzję nie są przejawem troski o bliźniego, ale wyznawanej ideologii,
          zarozumiałości i przerośniętego ego.

          bzdura można pomagać bez ideologii, da się to zrobić , do tego nie
          potrzebna żadna ideologia
          • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 17:52
            Nikt nie ma prawa podejmować decyzji za Was,a próby wpływania na tę
            > decyzję nie są przejawem troski o bliźniego, ale wyznawanej ideologii,
            > zarozumiałości i przerośniętego ego.
            >
            > bzdura można pomagać bez ideologii, da się to zrobić , do tego nie
            > potrzebna żadna ideologia

            Czytaj uważnie - to nie pomaganie jest przejawem ideologii, tylko próba
            przekonania ludzi do jedynej słusznej decyzji czyli urodzenia dziecka.
            • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 19:53
              przecież nikt go nie będzie do niczego zmuszał

              "jedynej słusznej decyzji czyli urodzenia dziecka", ani do jedynej słusznej
              decyzji aborcji zapomniałaś dodać.

              " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
              pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
              • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 20:03
                przepraszam zamiast ani miało być i
              • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 20:51
                jedynej słusznej decyzji czyli urodzenia dziecka", ani do jedynej
                słusznej
                > decyzji aborcji zapomniałaś dodać.

                Nie,nie zapomniałam. Nikt nie wie -Ty też nie- i nie może wiedzieć
                za kogoś, jaka decyzja w danym momencie jest słuszna. To właśnie
                miałam na myśli pisząc to, co napisałam, nie przypisuj mi proszę
                więcej.

                • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 21:26


                  Bez względu jaką podejmą decyzje będą musieli z tym żyć, nikt się za nich ,
                  ani nie urodzi , ani nie podda aborcji, poza tym na razie znamy tylko relacje
                  jednej strony, nie wiemy co sądzi partnerka na ten temat. Decyzję muszą podjąć
                  sami ,i o ile dobrze zrozumiałam to autor pisze ,że rozważali decyzję o
                  aborcji i przynajmniej on zrezygnowal (piszę tak , bo nie wiem co sądzi jego
                  partnerka , mogę jedynie domniemywać ,że skoro zwrócił się o pomoc to się w
                  tej kwestii dogadali,że spróbują innego rozwiązania). Tu o tym pisze:
                  Rozważaliśmy decyzje o usunięciu dziecka
                  ale po dłuższych przemyśleniach po jakimś czasie zapewne żałowałbym tej
                  decyzji, jedno co mnie boli to myśl gdy dziecko przyjdzie na świat, co dalej
                  robić...

                  To właśnie
                  > miałam na myśli pisząc to, co napisałam, nie przypisuj mi proszę
                  > więcej.

                  Nie mam intencji , chciałam potwierdzenia ,ze to działa w dwie strony i je dostałam
                  • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 21:48
                    No właśnie, też myślę, że to powinno działać w dwie strony.
                    Jeśli już ktoś szuka pomocy na forum i koniecznie potrzebuje
                    czyjegoś zdania, niech to przynajmniej nie będzie jednostronne-i-
                    jednynie-słuszne zdanie.
                    • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 21:55
                      i z reguły działa
                    • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 21:59
                      Tylko jaka to odpowiedzialność.. udzielać porad...przekonywać,
                      wpływać na czyjeś życie.... chyba bym się na to nie odważyła..
                      Dlatego rzadko piszę, a jeśli już piszę, to jedyną sensowną radą
                      wydaje mi się "pomyśl sam, tylko Ty masz wszystkie dane. To Twoje
                      życie, tu i teraz".
                      • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 22:08
                        Tylko jaka to odpowiedzialność.. udzielać porad...przekonywać,
                        wpływać na czyjeś życie....


                        duża zawsze pozostaje własne sumienie , a ono lubi się odezwać, wiem coś o
                        tym, aczkolwiek jest rzeczą przydatną
                        • daere Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 22:32
                          Może..tylko niestety to widać po czasie, a i to nie zawsze. Sumienie
                          działa zgodnie z ideologią, która je ukształtowała, a one bywają
                          różne. Przy tym trzeba uważać, żeby reguły i zasady nie przesłoniły
                          nam człowieka. Inaczej, posłużę się cytatem, "wiara w przyszłe niebo
                          może stworzyć teraźniejsze piekło".
                          Działać można, ale dopiero wtedy, kiedy jesteśmy pewni, że kieruje
                          nami miłość do drugiego człowieka, bezstronność, akceptacja, a nie
                          czyjeś poglądy uznane za swoje i własne ego oraz pycha. Rzadko mam
                          taką pewność. Może nigdy?
                          • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 22:57
                            nie da się być bezstronnym , tak to już jest skonstruowane ,że nie
                            zajmując żadnego stanowiska , zajmujesz swoje własne , więc o całkowitej
                            bezstronności nie ma mowy. Każdy człowiek powinien kochać drugiego miłością
                            bezwarunkową, za to ,ze jest , niestety to trudne do wykonania (vide
                            przestępcy, szczególnie bardzo brutalni). Poglądy nie sąsiadują z pychą,
                            można mieć poglądy i starać nie być pysznym. Pycha to pułapka , niestety
                            dotyka każdego, choć w inny sposób.

                            Sumienie
                            > działa zgodnie z ideologią, która je ukształtowała, a one bywają
                            > różne.

                            Czy ja wiem , według mnie jest uniwersalne, przecież są osoby , które nie
                            wierzą w żadne religie , a mają ukształtowane tak w wymiarze
                            ogólnoludzkim. Ja jestem chrześcijanką , bo jest mi z tym po drodze, czuję
                            się z tym na właściwym miejscu , podobnie jak ty z buddyzmem ( to co
                            piszesz tracą o buddyzm, więc wnioskuję ,ze te klimaty są ci bliskie)
                            • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 22:59
                              przyjemnie się z tobą dyskutuje
                              • wiesia140 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 23:15
                                dobranoc
    • titerlitury Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 11:38
      Dziecko można oddać do adopcji zaraz po urodzeniu. Nie słyszeliście
      o antyykoncepcji????
      • gosia_123456 Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 14:24
        titerlitury napisała:

        > Dziecko można oddać do adopcji zaraz po urodzeniu. Nie słyszeliście
        > o antyykoncepcji????

        A ty nie słyszałaś o tym, że nie ma 100% metod antykocepcyjnych ? (:
        • titerlitury Re: PILNA PORADA ... 27.06.10, 21:40
          Szczerze mówiąc to nie znam nikogo, kogo antykoncepcja by zawiodła,
          ale mówię o tabletkach, spiralach, lub prezerwatywie, nie stosunku
          przerywanym, czy modlitwie po. Ci co opowiadają o braku 100%
          skuteczności najczęsciej "idą na całość" a potem maja pretensje nie
          wiadomo do kogo.
          • gosia_123456 titerlitury ... 27.06.10, 22:47
            Szczerze mówiąc można założyć, że masz stosunkowo wąskie grono znajomych i
            liczba ta nie pozwalałaby na generalizowanie w takich akurat sytuacjach.
            Sama prezerwatywa, o której wspominasz, może po prostu pęknąć i jest po
            przysłowiowych "ptokach". Nie znam ginekologa, który potwierdzi, ze
            tabletki antykoncepcyjne dają 100% pewności (pomijając ryzyko ich
            nieprawidłowego zastosowania przez pacjentkę), zresztą tą samą informację
            znajdziesz na ich ulotkach. Niejedna kobieta przejechała się też na
            spirali, które są zakładane bądź co bądź przez lekarzy, czyli specjalistów.
            Chyba ze wymieniając te metody masz je w domyśle w komplecie z "tabletką
            po", wtedy rozumiem .... Bez postinoru itp. antykoncepcji 100% pewnej w
            moim mniemaniu nie ma. I nie ma to związku ze światopoglądem,
            kalendarzykami i stosunkami przerywanymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja