minnie_su 10.02.11, 18:27 ... ze to wy: wlasnie wygralyscie 35 milionow funtow w totolotka. co robicie jutro? ja lece do japoni zjesc sushi na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
b.bujak Re: zalozmy, 10.02.11, 18:53 kupiłabym jakiś zabytkowy dworek albo nawet i zamek lub pałacyk Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: zalozmy, 10.02.11, 18:54 1. jadę na wakacje. O reszcie pomyslę po powrocie Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: zalozmy, 10.02.11, 19:27 Biorę urlop na żądanie i myślę, gdzie ulokować kasę Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: zalozmy, 10.02.11, 19:31 Rezerwuje sobie pokój w hotelu w Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: zalozmy, 10.02.11, 19:35 Za dużo pomysłów Na pewno - mieszkanie. Domek dla mamy. Jakieś fajne wycieczki. Parę ciuchów. Pół empiku. A potem... Się zobaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: zalozmy, 10.02.11, 22:07 angazetka napisała: > Za dużo pomysłów Na pewno - mieszkanie. Domek dla mamy. Jakieś fajne wyciecz > ki. Parę ciuchów. Pół empiku. A potem... Się zobaczy. No ja baaardzo podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
schere Re: zalozmy, 10.02.11, 19:39 Wszystkie powyższe potem.... ale wcześniej wiele pań powie wreszcie szefowi/szefowej co naprawdę o nim/niej myśli . (poza tymi, które ich lubią ) Odpowiedz Link Zgłoś
minnie_su Re: zalozmy, 10.02.11, 20:16 ima, ty musialabys powiedziec sobie samej, co o sobie myslisz Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: zalozmy, 10.02.11, 19:47 Kupuje dom sobie i rodzicom. Potem jadę w cholerę gdzieś gdzie jest ciepło O reszcie myślę jak wracam A jutro zdecydowanie leczę kaca Pozostaje tylko wygrać... Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: zalozmy, 10.02.11, 19:52 dostalabym paranoji, ze moze mi sie przydazyc jakis wypadek i nie zdaze ich wydac Odpowiedz Link Zgłoś
kawad Re: zalozmy, 10.02.11, 19:53 Kupuję dom rzucam pracę i zajmuję się tym co mnie pochłania teraz poza pracą czyli pomaganiem zwierzakom - założyłabym przytulisko dla królików i gryzoni. Rozkręciłabym swoją działalność społeczną, na która teraz nie mam tyle czasu ile bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: zalozmy, 10.02.11, 19:54 Wiem na pewno, czego nie zrobiłabym, bo niedawno dyskutowaliśmy o tym z chłopem: - Gdybyś wygrała w totka, kupiłabyś inny samochód? - A w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
vivibon Re: zalozmy, 10.02.11, 22:35 crises napisała: > Wiem na pewno, czego nie zrobiłabym, bo niedawno dyskutowaliśmy o tym z chłopem > : > - Gdybyś wygrała w totka, kupiłabyś inny samochód? > - A w życiu! Dokładnie to samo stwierdziliśmy z moim dwa dni temu. Ewentualnie kupilibyśmy jeszcze jeden, identyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
blekitny.zamek Re: zalozmy, 10.02.11, 20:04 To polecimy razem. Uwielbiam sushi i chciałabym zobaczyć Japonię. Potem lokuję pieniądze tak,żeby się pomnażały i zwiedzam całą resztę świata. Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: zalozmy, 10.02.11, 20:16 kupiłbym dom na Mokotowie, który mi się podoba, oraz jakiś zabytkowy pałacyk do remontu z parkiam, za miastem z kawałkiem ziemi do upraw eko Urządziłabym tam pensjonat ze slowfoodowym, ekologicznym jedzweniem z własnej produkcji Aha i kupiłabym jeszcze nieruchomosć na hostal w Warszawie i Krakowie i urzadziłabym go w odlotowym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: zalozmy, 10.02.11, 20:18 idę normalnie do pracy. Przypadkiem naprawdę lubię to, czym się zawodowo zajmuję i za żadną wygraną nie zamierzam porzucać dotychczasowej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
minnie_su Re: zalozmy, 10.02.11, 20:23 lusitania2 napisał: > idę normalnie do pracy. > > Przypadkiem naprawdę lubię to, czym się zawodowo zajmuję i za żadną wygraną n > ie zamierzam porzucać dotychczasowej pracy. no to jest najbardziej cool Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: zalozmy, 10.02.11, 20:25 Kupiłabym jakiś przyjemny, mały domek na Barbadosie i całymi dniami bujałabym się na hamaku w cieniu palm aż by mi się znudziło Kupiłabym rodzinie i przyjaciołom wszystko czego zapragną i wspomogłabym wszystkie schroniska dla zwierząt o jakich słyszałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tomojnowynick Re: zalozmy, 10.02.11, 20:32 kupiłabym wszystkim dzieciakom z rodziny po mieszkaniu,dokończyłabym dom,dokupiłabym sobie ziemi,zrobiła cycki (po odchudzaniu na pewno zrobią się wory) założyłabym pizzerię,o której od lat marzę,zostawiła sumkę na "czarną godzinę" a za resztę wspomogłabym fundacje Ewy Błaszczyk i Anny Dymnej Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: zalozmy, 10.02.11, 20:30 Wyjeżdzam na Malediwy i tam leżąc na plazy pokrytej drobnym piaskiem, kiedy morska bryza pieści moje włosy i słońce opala moje blade ciało- myślę- na co wydam te pieniądzep Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: zalozmy, 10.02.11, 20:50 Spłaciłabym długi, a potem wzięła miesiąc bezpłatnego urlopu, żeby pozałatwiać zaległe sprawy i zastanowić się, co dalej. A, młodym bym kupiła jakieś lokum, żeby je powolutku wyprowadzić z domu i wziąć więcej kotów na tymczas Pracy za 1800 złotych bym nie rzuciła, bo lubię Odpowiedz Link Zgłoś
bombastycznie Re: zalozmy, 10.02.11, 20:59 stawiam piękną willę gdzieś w nadmorskiej miejscowości np nad Morzem Śródziemnym, może Włochy i kupuję do tego wielki jacht. Odpowiedz Link Zgłoś
niamn Re: zalozmy, 10.02.11, 21:04 ide do pracy jak gdyby nigdy nic i rozmyslam jak strategicznie to rozgrac, zeby mi sie poziom zycia poprawil, a zeby zbyt duzo o tym osob nie wiedzialo Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: zalozmy, 10.02.11, 22:00 Jutro to bym kupiła nowy wózek dla dziecka bo mnie x lander wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: zalozmy, 10.02.11, 22:12 spłaciłam bym kredyt,kupiła bym mieszkania rodzeństwu i mamie piękny domek,założyła bym jej lokatę,żeby mogła sobie siedzieć w domku,wyjechałybyśmy gdzieś tylko we dwie do ciepłych krajów,wykupiłam bym jej bliety na każdy koncert Dżemu i Animalsów na cały ten rok.Dzieciom mieszkania i może jakby mi coś zostało to na lokatę Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: zalozmy, 10.02.11, 22:23 nie pozwoliłabym sobie zrobić takiego zdjęcia a potem robiłabym to, co bym chciała Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: zalozmy, 10.02.11, 23:23 Spłaciłabym kredyt, kupiła dwa jakieś fajne auta, zainwestowałbym z coś co pozwoliłby mi żyć na takim poziome jak teraz przez najbliższe 50lat, zabezpieczyłabym finansowo dzieci a reszty bym sie pozbyła- anonimowo. Moje życie jest na tyle fajne że nie mam potrzeby wprowadzania w nim zmian. No załozyłabym konto do opłacenia sobie do końca życia pani sprzątającej. Odpowiedz Link Zgłoś
afrikana Re: zalozmy, 11.02.11, 00:13 nawet nie chcę o tym myśleć istne szaleństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
zefirek1612 Re: zalozmy, 11.02.11, 03:11 na pewno bym się tym nie afiszowała, bo mi jutro dziecko porwą dla okupu;-P Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: zalozmy, 11.02.11, 04:04 a myslalam o tym dzisiaj, ze nie dam ani grosze nikomu i nikomu nie powiem Odpowiedz Link Zgłoś