Dodaj do ulubionych

Dlaczego wcale się nie zdziwiłam?

09.06.11, 11:12
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34905,9751436,Szokuja_cie_te_zdjecia__Za_ostre__zeby_trafic_do_metra.html


Przecież karmienie piersią jest uważane ostatnio za "obrzydliwe", więc chyba byłabym w szoku, gdyby ta wystawa przeszła bez protestów.
Ciało kobiety jako obiekt seksualny, nawet na reklamie dachówek, jest oswojony i zwyczajny, nawet zabawny, ta sama kobieta karmiąca dziecko wzbudza agresję. Niech mi to ktoś wytłumaczy, mnie, bezdzietnej, bez żadnego parcia na dziecko, nawet lekko się małymi dziećmi brzydzącej, bo ja tego k... zwyczajnie nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:20
      sądzę, że problem tkwi nie tyle w samym akcie karmienia dziecka, co w nagości mleczarni wink nagość w pornolach ma inny wymiar jednak.

      nagość jest jednak wciąz tabu u nas, nie rozstrzygam, czy to dobrze, czy źle. sama karmiłam piersią w miejscach publicznych, ale nie wyciągając cycka na środku ulicy, bo akurat dzieciątko miało fazę na jedzenie. co to za problem trochę sie odwrócić, nakarmić bardziej intymnie? dla mnie żaden - to kwestia chęci wink drażnią mnie kobiety, które na środku ulicy bezceremonialnie rozpinają bluzki obrażając się do pasa, wyciągają pierś i karmią. oczywiście, niekoniecznie taka mama musi się od razu chować w bramie, ale nieco intymności przy karmieniu nie zaszkodzi.

      a co do wystawy - obejrzałabym ją w galerii, ale czy w metrze? nie wiem wink na szczęscie ja nie z Wawy, u mnie nie ma metra big_grin
      • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:51
        solaris31 napisała:


        > drażnią mnie kobiety, które na środku ulicy bezceremonialnie rozpinają bluzki
        > obrażając się do pasa, wyciągają pierś i karmią.

        naprawdę widziałaś kiedyś coś takiego? Bo ja nie, jak żyję.
        • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:52
          Ja też nie smile zastanawiające, że widują to tylko ci brzydzący się smile
          • ichi51e Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:34
            Mnie tam naga piers wcale nie brzydzi i nie to mi przeszkadza - sama mam dwie. Przeszkadza mi ze sie mnie przymusza do wlazenia z butami w cos co jest wyrazem czystej milosci matki do dziecka. Owszem mozna powiedziec nie patrz sie. Ale dlaczego JA mam sie nie patrzec - nie mozna znalezc ustronnego miejsca? Tak samo nie chce mi sie patrzec na calujace sie pary plci obojetnej. Moze to zazdrosc prze ze mnie przemawia? ;p
            • paskudek1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:42
              " Przeszkadza mi ze sie mnie przymusza do wlazenia z butami w cos co jest wyrazem czystej milosci matki do dziecka."
              czy równie mocno przeszkadza Ci widok matki tulącej i całującej dziecko??? BO wiesz to też jest wyraz miłości matki do dziecka. Czego to ludzie nie wymyślą, żeby usprawiedliwić swoją niechęć do widoku tak naturalnej i tak dobrej dla dziecka rzeczy jaką jest karminie piersią.
              Ja tego tez nie rozumiem.
              A na marginesie - przy karmieniu na prawdę piersi kobiecej raczej NIE widać
              • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 23:19
                > A na marginesie - przy karmieniu na prawdę piersi kobiecej raczej NIE widać

                Otóż niekoniecznie. Przedwczoraj, zdaje się, widziałam na pasażu w hipermarkecie mamę karmiącą - pani po prostu zsunęła z jednej strony bluzkę na ramiączkach, podała dziecku pierś i karmiła. Widać było sporo. Mnie osobiście to lotto.
                Fakt, że takich widoków nie spotyka się masowo, ale zdarza się, jak widać na powyższym przykładzie.
      • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:05
        no ale dlaczego Cię drażnią? masz problem z widokiem nagiej piersi? jest dla Ciebie obrzydliwa? wywołuje niezdrową ekscytację i się skupić nie możesz? czy może to widok dziecka, które je mleko matki jest obrzydliwe?

        o co chodzi w tym waszym "zadrażnieniu" - to jakies tabu, ta pierś? czy to karmienie?
        nie akceptujecie własnego ciała, biologii czy co?
        • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:06
          rozumiem, że gazeta jako stary kawaler moze tak pisać, ale kobieta???
        • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:29
          z uwagi na to, ze ktos bezczelnie wychrzanil moja wypowiedz (pewnie za slowo cyc - mam racje?) napisze wiec jeszcze raz.

          Uwazam, ze to ohydne i wsrtetne kiedy kobieta wywala c.. publicznie. Razi mnie ta wyciamkana, cieknaca brodawka i nabrzmialy c....
          Dla mnie to obrzydliwe i nic nie poradze.

          Od razu odpowiem TAK - widzialam takie sytuacje. Stoje w urzedzie kominikacji w kolejce, kobieta z dzieckiem na reku na stojaco (byly krzesla mogla usiasc) bezceremonilanie wyciagnela c... i zaczela karmic. Dziecko nie plakalo - tak sobie ta pani wymyslila nagle.
          Widzialam tez akcje jak dziecko w wieku 4 lat (samobiezne i mowiace) otrzymalo c... do buzi na zawolanie... masakra.
          Moja szawgierka wyciagala c.. przy stole podczas obiadu i nawet nie byla uprzeja sie odrobine odwrocic.

          Wole kiedy piersi maja jednak wymiar seksualny, kiedy sa ladnie wyeksponowane w dobrym biustonoszu i z w glebokim dekolcie. Ba! wole nawet nagie i ladne piersi na plazy nudystow (bo takich obwislych i leciwych tez nie mam przyjemnosci ogladac). Mleczarnia mnie brzydzi - mnie matke.

          Mozecie teraz wylac na mnie pomyje...
          Jak ktos nie lubi miesa i robi mu sie niedobrze - nie przekonacie go, ze jesc mieso jest fajnie.


          Ps. Czy mozna juz nie wyrzucac tej wypowiedzi? Nie chce mi sie pisac tego samego kilka razy
          • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:31
            o wypowiedz sie odnalazla a wiec - wszystko w temacie juz powiedzialam smile
            • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:42
              dulcymea11 napisała:

              > o wypowiedz sie odnalazla a wiec - wszystko w temacie juz powiedzialam smile

              szkoda, że chcesz być tylko obiektem seksualnym. Współczuję Ci..
              a co do tych sytuacji to jak juz pisalam wyżej ja nie spotkałam matki karmiącej tak ostentacyjnie się zachowującej. sama dlugo karmilam i nie widziałam potrzeby pokazywania tego w szczególe całemu swiatu, tu się zgodzę, ale żeby aż taką nienawiścią pałać?
              • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:56
                iin-ess napisała:
                > szkoda, że chcesz być tylko obiektem seksualnym. Współczuję Ci..
                > a co do tych sytuacji to jak juz pisalam wyżej ja nie spotkałam matki karmiącej
                > tak ostentacyjnie się zachowującej. sama dlugo karmilam i nie widziałam potrze
                > by pokazywania tego w szczególe całemu swiatu, tu się zgodzę, ale żeby aż ta
                > ką nienawiścią pałać?

                A widzisz a ja spotkalam wiele takich sytuacji i spotykam nadal. To nie jest nienawisc - to jest obrzydzenie.

                Moze zeby ulatwic Ci rozroznienie nienawisci od obrzydzenia podam taki troche obrzydliwy przyklad:
                nie nienawidze psich kup na trawie jednoczesnie niedobrze mi sie robi gdy w jakas wdepne....
                • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:06
                  dulcymea11 napisała:

                  > A widzisz a ja spotkalam wiele takich sytuacji i spotykam nadal. To nie jest ni
                  > enawisc - to jest obrzydzenie.
                  siebie tez sie przydziłaś?
                  • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:06
                    brzydziłaś?
                  • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:25
                    iin-ess napisała:
                    > siebie tez sie brzydziłaś?

                    Po co zadajesz pytanie, na ktore znasz odpowiedz. To, ze cie kupa Twojego dziecka (w jakims stopniu) nie brzydzi nie znaczy, ze moglabys pracowac w hospicjum i przewijac staruszki...
                    Masz tez inny stosunek do wlasnego ciala i intymnosci niz do innego ciala - to chyba naturalne.

                    Mogalbym do tego dorobic ideologie, ze akt karmienia to akt wyjatkowej bliskosci z dzieckiem i oddalam sie aby ograniczyc bodzdce i skupic sie na malenstwu... Takie pierdoly pod publiczke.
                    NIE - po prostu - nie jest to dla mnie fajny widok w zwiazku z tym sama takze usuwalam sie z oczu innych. Poza tym dla mnie to krepujace.

                    Ostatnio mialam sposobnosc spotkac mloda studentke medycyny, ktora pragnie zostac chirurgiem. Studentka bywala juz na salach operacyjnych, miala kontakt z roznymi chorymi, z roznymi zapachami no i z zabiegami takze.
                    Otoz ta mloda studentka na widok sliny zabkujacego dziecka krzywila sie i cofala rece, zeby przypadkiem na nia nie kapnelo. Nie bylo mowy aby wytarla dziecku buzie chusteczka. Pytam wiec: wytlumacz mi - krew i trzewia cie nie brzydza a slina niemowlaka tak?
                    Odpowiedziala, ze TAK - tak wlasnie.

                    No i co? Widac taki typ. Nie oburza mnie to choc moze troche dziwi ale ludzie sa rozni i nie istnieje pojecie wspolnego mianownika bo wiekszosc tak uwaza.
                • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:09
                  Ja widuje tylko matki dyskretnie karmiace. Jednak widoku kawalka golej piersi podczas tej czynnosci nie da sie uniknac chyba ze sie przywali glowe dziecka pielucha. A to chyba juz przesada. mam nadzieje, ze nie o taka dyskrecje tobie chodzi.
                  • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:30
                    franczii napisała:
                    > Ja widuje tylko matki dyskretnie karmiace. Jednak widoku kawalka golej piersi
                    > podczas tej czynnosci nie da sie uniknac chyba ze sie przywali glowe dziecka pi
                    > elucha. A to chyba juz przesada. mam nadzieje, ze nie o taka dyskrecje tobie ch
                    > odzi.


                    Sama karmilam - jest milion sposobow na dyskrecje. Nigdy tez nie bylo sytuacji, w ktorej dziecko darlo mi sie w nieboglosy a ja panicznie szukalam ukrycia - NIE.
                    Wszystko sie da - jesli ktos zechce o tym pomyslec.

                    Rownie dobrze mozna wywalic dziecko na stol w restauracji i przewijac - bo to przeciez taki maluszek i tylko taka mala kupka. A przeciez przewinac tez sie da tak, zeby nikomu nie przeszkadzalo.
                    • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:42
                      Ja tez karmilam, dyskretnie jak tylko potrafilam bo jestem wstydliwa i stad wiem, ze odrobine cycka widac zawsze, chocby w momencie kiedy sie ten cycek wyciaga. Ja wybieralam jesli sie dalo miejsca odosobnione lub malo uczeszczane ale nie zawsze sie dalo, karmilam tez w samolocie a obok siedzieli ludzie.
                      Rzuc paroma przykladami na dyskrecje oprocz zarzucania worka na glowe.
                      • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:02
                        franczii napisała:
                        > Rzuc paroma przykladami na dyskrecje oprocz zarzucania worka na glowe.

                        - oddalasz sie
                        - odwracasz sie plecami/ bokiem (to bym zrobila w samolocie - tyle ze potrzebne miejsce przy oknie smile )
                        - zaslaniasz sie plecami meza/ znajomej
                        - zaslaniasz sie wozkiem, oparciem krzesla
                        - pieluche kladziesz na ramieniu, tworzac baldachim i nie odbierajac tlenu dziecku

                        no sa sposoby - trzeba sie rozejrzec chwile i da sie cos wymyslic. Najlepiej jest oddalic sie i sobie i dziecku zagwarantowac swiety spokoj. Nie wiem jak ale moja znajoma potrafila prowadzic zywa dyskusje, gestykulujac jedna reka i majac dziecko uwieszone u cyca...
                        • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:18
                          He he odwroc sie plecami w samolocie podczas ladowania i startu.
                          Gratuluje wyobrazni.

                          > - pieluche kladziesz na ramieniu, tworzac baldachim i nie odbierajac tlenu dzie
                          > cku

                          Tak myslalam. Przywalic glowe dziecku. Najlepiej od razu worek sobie uszyc, wygodniej bedzie.
                          • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:41
                            franczii napisała:
                            > He he odwroc sie plecami w samolocie podczas ladowania i startu.
                            > Gratuluje wyobrazni.


                            A karmisz podczas ladowania i startu? Takze gratuluje tongue_out

                            > > - pieluche kladziesz na ramieniu, tworzac baldachim i nie odbierajac tlen
                            > u dziecku
                            >

                            > Tak myslalam. Przywalic glowe dziecku. Najlepiej od razu worek sobie uszyc, wyg
                            > odniej bedzie.

                            smile interpretujesz na swoja modle i celowo podalam ten przyklad, zeby to sprawdzic smile

                            Tak czy siak nie ma specjalnie co dyskutowac. Kazdemu podoba sie/ nie podoba sie co innego.
                            Nie lubie tez kiedy ktos przykuca w spodniach a spodnie opuszczaja mu sie do polowy roweczka na pupie a juz zwlaszcza, gdy jest to kraglutki pan z wlosami w tych okolicach - no i co? zrobimy teraz batalie, ze takiemu trudno pewnie spodnie dostac w jego rozmiarze a ja wredna rura sie czepiam i nasmiewam? Przeciez to ludzka rzecz, ze jak przykucasz to sie spodnie opuszczaja na pupie.
                            Ani sie czepiam ani nasmiewam - NIE LUBIE i NIE PODOBA MI SIE. Moze. Nic z tym nie zrobisz
                            • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:27
                              > A karmisz podczas ladowania i startu? Takze gratuluje tongue_out
                              >

                              Owszem. Zawsze w czasie startu i ladowania przystawialam dziecko, zeby ograniczyc dyskomfort.
                              Kazda matka wie ze tak sie robi.
                              Tobie sie moze nie podobac a mnie wszystko jedno co obcy pan nosi na tylku i ile ma na nim wlosow. I nie musze zadnej batalii urzadzac na jego usprawiedliwienie, to jego sprawa jakie portki wciaga na tylek. Tak samo to sprawa kobiet czy beda karmic przykryte workiem w krzakach czy w glownej alejce parkowej.
                              • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:45
                                franczii napisała:

                                > Owszem. Zawsze w czasie startu i ladowania przystawialam dziecko, zeby ograni
                                > czyc dyskomfort.

                                > Kazda matka wie ze tak sie robi.

                                Powinnaś dodać: każda PRAWDZIWA matka, wie że tak się robi
                                • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 18:14
                                  Dlaczego powinnam?
                              • truscaveczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 11:02
                                franczii napisała:

                                > > A karmisz podczas ladowania i startu? Takze gratuluje tongue_out
                                > >
                                >
                                > Owszem. Zawsze w czasie startu i ladowania przystawialam dziecko, zeby ograni
                                > czyc dyskomfort.

                                Komooooon - naprawdę ludzie nie wiedzą, że gdy dziecko ssie, nie odczuwa tych wszystkich nieprzyjemnych konsekwencji startu i lądowania?
                                Trzeba się kurcza uczyć w szkole, a nie na fizyce i biologii paznokcie piłować uncertain
                                • gaja78 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 17:28
                                  truscaveczka napisała:


                                  > Komooooon - naprawdę ludzie nie wiedzą, że gdy dziecko ssie, nie odczuwa tych w
                                  > szystkich nieprzyjemnych konsekwencji startu i lądowania?
                                  > Trzeba się kurcza uczyć w szkole, a nie na fizyce i biologii paznokcie piłować
                                  > uncertain

                                  A dlaczego tak jest, że nie odczuwa ? Bo ja - przyznaję bez bicia - ze szkoły takiej wiedzy nie wyniosłam.
                                  • truscaveczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 17:49
                                    Zmiany ciśnienia są niwelowane przez czynność ssania.
                                    • gaja78 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 17:59
                                      truscaveczka napisała:

                                      > Zmiany ciśnienia są niwelowane przez czynność ssania.

                                      Ale dlaczego ? Jak to działa ( pisałaś że wystarczy do tego wiedza z biologii i fizyki) ?
                        • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:04
                          ale po co kobieta ma to robic?
                          powtarzam - to jest TWÓJ problem, ze czujes obrzydzenie na widok normalnej czynności. tak jak problemem jakiegoś typa moze byc to, ze czuje obrzydzenie na widok kalekich osob. rozwiązaniem nie jest usuniecie kalekich osób z widoku publicznego tylko leczenie typa z obrzydzenia.
                      • kiniox Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:01
                        Ja mam tak jak Ty. Dla mnie karmienie piersią to czynność intymna, zarówno moje karmienie, jak i karmienie przez inne kobiety. Dlatego ani sama nie lubiłam tego robić publicznie, ani nie lubiłam patrzeć na inne kobiety to robiące. I u mnie akurat często bywało, że dziecko darło się z głodu, a ja w panice szukałam ustronnego miejsca do karmienia, ale jak dziecko je co godzinę, to raczej nie da się tego uniknąć. Przestrzeń publiczna w wygodne i ustronne miejsca do karmienia wcale nie obfituje. I musiałam wyrobić sobie skórę nosorożca i udawać, że mnie to mniej rusza, niż ruszało naprawdę. Jestem feministką (nieaktywną, czyli z punktu widzenia ruchu dość bezużyteczną), ale zupełnie jestem przeciwna feminizmowi, który mi próbuje wmówić, że to naturalne i nie mam się czego wstydzić. Ale się wstydzę, podobnie jak wielu innych czynności, które uważam za intymne i nie chcę robić ich na oczach tłumu, ani obserwować, jak inni robią je na moich oczach. Ja bym wolała, żeby moja wstydliwość została uszanowana, a przestrzeń publiczna lepiej dostosowana do kobiet, które wolałyby karmić tak, jak ja, czyli w ustronnym miejscu.
                        Reklama sama w sobie jest dobra, bo spełnia swoją funkcję, czyli łamie jakieś tabu i przyciąga uwagę ergo skuteczniej zwraca uwagę na dany problem. Kwestia urody zdjęć jest dla mnie drugorzędna, bo to nie jest pokaz mody, tylko kampania społeczna.
                        • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:04
                          co na odyna jest intymnego w jedzeniu ?
                          • kiniox Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:12
                            Nie widzisz różnicy pomiędzy podawaniem komuś wydzieliny ze swojego ciała za pomocą fragmentu swojego ciała, który zwykle nosisz pod ubraniem i którego jednak wszystkim nie pokazujesz, a podawaniem komuś lub sobie przygotowanego jedzenia za pomocą sztućców?
                            Seks, defekacja, czynności higieniczne, karmienie piersią, nawet smarkanie nosa, to są czynności, które staram się robić na osobności i doceniam, jeśli inni też robią je w raczej dyskretny sposób.
                            • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 19:23
                              dla jednych kobiet jest to intymne, dla innych nie. jedne kobiety maja tak wdrukowane, ze pierś to jest część ciała wbudzająca wyłącznie erotyczne emocje, że się wstydzą karmić. ale nie wszystkie tak mają, dla niektórych to TYLKO karmienie dziecka.

                              tak nas natura zbudowała, ze piers nie jest wyłącznie organem erotycznym. powiedziałabym, że to jej wtórne zastosowanie, pierwotne - wyjkarmienie potomka.
                            • malila To już wiem, dlaczego 09.06.11, 22:04
                              płakać publicznie tez nie można.
                              kiniox napisała:
                              > Seks, defekacja, czynności higieniczne, karmienie piersią, nawet smarkanie nosa
                              > , to są czynności, które staram się robić na osobności i doceniam, jeśli inni t
                              > eż robią je w raczej dyskretny sposób.
                        • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:48
                          kiniox napisała:
                          > Ja mam tak jak Ty


                          O wlasnie! I nie dosc, ze masz podobnie to jeszcze tak ladnie to wszystko ujelas (przy czym ja feministka nie jestem wcale smile )
          • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:44
            dulcymea11 napisała:

            Mleczarnia mnie brzydzi - mnie matke.

            a byłas matka karmiącą piersią?
            • dulcymea11 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:50
              iin-ess napisała:
              > dulcymea11 napisała: >
              > Mleczarnia mnie brzydzi - mnie matke.>
              > a byłas matka karmiącą piersią?

              Oczywiscie, ze tak i nigdy nie wywalalam biustu przy ludziach - nawet przy znajomych i rodzinie.
          • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:01
            ale to jest Twoj problem, nie tej kobiety. imho odczuwanie obrzydzenia na widok karmiącej kobiety nadaje się do leczenia. to nie jest kwestia gustu czy preferencji tylko zaburzen.
          • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 23:41
            Dziecko nie plakalo - tak sobi
            > e ta pani wymyslila nagle.

            Wiesz, choć też nie pałam entuzjazmem na widok jedzącego z piersi niemowlaka, to jednak uważam, że przegięłaś - nie Tobie decydować, kiedy matka ma karmić dziecko i co sobie wymyśliła. Zdaje się, że jak dziecko płacze, to jest już zajebiście głodne, a matka może umieć rozpoznać wczesne objawy, że maluch chce jeść.
            • aneta-skarpeta Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 00:30
              ja juz nie pamietam jak bylo u mojego, ale sporo opiekuje sie bratanica, ona jak jest glodna robi specjany dziubek- szukasmile

              wiadomo wtedy ze szybko trzeba sie zbierac, bo zaraz bedzie taka syrena ze masakra
              • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 01:28
                Dziubek i takie cmokanie i wywijanie językiem wink Tak mieli moi siostrzeńcy i tak ma córka przyjaciół, wtedy żreć natychmiast, bo jak nie, to alarm big_grin
    • bonamibo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:24
      Chyba dość jasno napisano, że chodzi o to, że pierś jest goła, a nie o kontekst (przyssane dziecko). Akurat nie wiem, czy w reklamie dachówek też występują gołe piersi, więc się nie odniosę.
    • kub-ma Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:24
      Też czytałam i też nie potrafię zrozumieć.
      Zastanawiam się komu mają przeszkadzać te zdjęcia. Rodzicom, bo dzieci patrzą? Kobietom? Mężczyznom? Karmiąca matka to jakiś obiekt seksualny?
      A gdzieś mi przedtem przemknęła reklama kosiarki na której leży pani w stroju mocno plażowym. Tutaj nikt nie będzie zdegustowany?
      Nie należę do osób zbyt odważnych, ale są sytuacje kiedy wstyd być tchórzem.
      • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:40
        >Mężczyznom? Karmiąca matka to jakiś obiekt seksualny?
        a moze oto chodzi
        faceci maja kobieca piers w "pudelku " sex
        a tu nagle piers polaczona z karmieniem
        mozg faceta nie jest w stanie tego ogarnac i sie zawiesza wink

        www.youtube.com/watch?v=cl3Igpu0x0Y
        • nanuk24 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:23
          big_grinbig_grinbig_grin
        • attiya Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 12.06.11, 11:27
          czarnaalineczka napisała:

          > >Mężczyznom? Karmiąca matka to jakiś obiekt seksualny?
          > a moze oto chodzi
          > faceci maja kobieca piers w "pudelku " sex
          > a tu nagle piers polaczona z karmieniem
          > mozg faceta nie jest w stanie tego ogarnac i sie zawiesza wink
          >
          ot i całe wyjaśnienie tematu big_grin
          pierś może być - ale wyłącznie w kontekście seksu, w kontekście karmienia już nie big_grin
      • mondovi Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:41
        > Nie należę do osób zbyt odważnych, ale są sytuacje kiedy wstyd być tchórzem.
        Kub-ma - świetne, prawdziwe.
      • bri Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:44
        Raczej chodzi właśnie o to, że pierś używana do karmienia burzy obraz piersi jako fajnej zabawki. Skoro kobiece ciało może być wykorzystane także do tak zbożnych celów jak karmienie niemowląt to ciężej je potem uprzedmiotowić dla celów własnej rozrywki.

        Na tej samej zasadzie dziewczyna, o której nic nie wiemy jest podniecająca, bo można sobie na nią "nałożyć" dowolne fantazja i wyobrażenia. Ta sama dziewczyna przestaje być takim wygodnym obiektem fantazji w momencie, kiedy dowiemy się, że właśnie np. ma dwoje dzieci, problemy w pracy, rozstępy na brzuchu i przy pomocy Activii próbuje pozbyć się wzdęć.
      • a.nancy Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:46
        > Karmiąca matka to jakiś obiekt seksualny?

        ja mysle, ze prawdziwym problemem jest wlasnie to, ze NIE JEST obiektem seksualnym
        czyli jest nie-wiadomo-czym smile
        kultura masowa przyzwyczaila ludzi do traktowania piersi jako obiektu seksualnego. do tego, jako taki musi byc oczywiscie pelna, jedrna i w odpowiednim rozmiarze smile
        karmiaca piers jest "ma czelnosc" sluzyc do czegos innego, niz podniecanie facetow, wiec jest czyms, co nie ma prawa bytu wg wspomnianych kanonow. w dodatku nie zawsze wpisuje sie w kategorie atrakcyjnosci seksualnej, wiec automatycznie staje sie "obrzydliwa".
        • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:51
          Powoli zaczynam rozumieć, ale nie akceptuję tego toku myślenia smile
        • hellulah Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:07
          O właśnie, o właśnie!
        • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:08
          oczywiście, ze tak. więc rozumiem "obrzydzenie" facetów (znaczy nie rozumiem, ale wiem, skad sie bierze). ale obrzydzenie kobiet? /jest tu kilka dyżurnych takich co im matka karmiąca przeszkadza/
          • a.nancy Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:36
            claudel6 napisała:

            > oczywiście, ze tak. więc rozumiem "obrzydzenie" facetów (znaczy nie rozumiem, a
            > le wiem, skad sie bierze). ale obrzydzenie kobiet?

            slyszalas o zjawisku "strazniczek patriarchatu"? kobiety potrafia byc najwiekszymi obronczyniami meskiego punktu widzenia. w sumie trudno sie dziwic, bo meski punkt widzenia jest obowiazujacy w naszej kulturze. to, co kobiece jest gorsze, albo niepowazne. nikt nie chce (kobiety tez nie) uslyszec, ze "zachowuje sie/gada jak baba".

            kobiety doprowadzaja "meski punkt widzenia" do skrajnosci, np. w kwestii wygladu - zazwyczaj bardziej przejmuja sie wlasnym celulitem czy dodatkowymi kg, niz ich faceci. w zwiazku z tym wcale bym sie nie zdziwila, gdyby statystycznie wiecej kobiet niz mezczyzn brzydzilo sie karmieniem piersia. bo im to zaburza wyidealizowany obraz superlaski.
      • ma_dre Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:12
        Ja! ja bede zdegustowana! Wk... wiaja mnie na maksa reklamy gdzie na sile sie wciska "gola babe" i bez znaczenia jest czy tematycznie jest to logiczne czy nie. A juz najbardziej to mnie wk...wiala reklama produktow mlecznych gdzie pani mleko wyciekalo wymownie z ust uncertain
        No ale reklamowcy znaja stara prade "gola baba wszystko sprzeda".
    • moofka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:24
      nie mam pojecia
      cudny jest usmiech spod cycka smile

    • lelija05 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:25
      Niedawno był wątek o "reklamie" hospicjum puszczanej na stacji metra.
      I to nie było szokujące.
      Wylewające się cycory z dekoltów też nie są szokujące.
      Prawie gołe baby na mobilnych reklamach nocnych klubów też upiększają nasz kraj.
      Plakaty ze szczątkami usuwanych dzieci też są wystawiane na widok publiczny, często w okolicach szkół podstawowych.
      Nigdy nie miałam parcia do publicznego karmienia (wstydliwa jestem strasznie), ale zdjęcia mnie nie szokują i nie widzę w nich nic zdrożnego, czy dziwnego.
      Niektórym się już naprawdę w głowach poprzewracało.
      • chomiczkami Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 11.06.11, 15:49
        Mnie większość takich porozbieranych zdjęć bardzo krępuje - a zdjęcia kampanii przeciwaborcyjnych, gdzie pokazuje się szczątki ludzkiego ciała, uważam, za bardzo niesmaczne. Przecież to nieżywy człowiek, jakieś resztki szacunku należałoby zachować, a nie wystawiać na widok publiczny. Nie chciałabym, żeby moje dziecko było wystawione na takie widoki. Niech ma nieco niewinności w tym strasznym świecie.

        Zresztą, na żywo głębokie dekolty też nie są moim ulubionym widokiem. Noszę różne bluzki, ale jakoś nie ciągnie mnie obnażanie swoich piersi ani oglądanie cudzych wink. Pod wyciętymi sweterkami zazwyczaj mam ciemny podkoszulek. Może więc po prostu jestem "przewrażliwiona".
        • kropkacom Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 11.06.11, 15:57
          Nie, przewrażliwiona. Raczej przenosisz fobie i problemy z własnym biustem na innych smile Ale spoko, to częste jak widać po wątku.
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:29
      A nie szokowały i nie obrażały uczuć oglądających plakaty, na których pary homoseksualne trzymały się za ręce lub całowały? Pamiętam, że całe Centrum w Warszawie było oblepione tymi plakatami i jakoś nikt ich nie zrywał w świętym oburzeniu suspicious Tym bardziej nie rozumiem oburzenia na widok dziecka ssącego pierś matki. Chyba komuś się coś zdrowo pokopało suspicious
      • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:37
        > A nie szokowały i nie obrażały uczuć oglądających plakaty, na których pary homo
        > seksualne trzymały się za ręce lub całowały?
        a dlaczego mialyby szokowac ?
        >Tym bardziej nie rozumiem oburzenia na widok dziecka ssącego pierś ma
        > tki.
        moze sie producenci mm oburzaja tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:55
          No przeca dla wielu osób homoseksualizm jest obrzydliwy i szokujący. W tym kontekście to napisałam, czepialska suspicious
          O preferencjach się ciemny naród polski uświadamia akcją plakatową i nie tylko, a o karmieniu piersią to już nie, bo to obraża czyjeś uczucia? Nie rozumiem tego.
          • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:00
            a bo to dziki kraj big_grin
          • a.nancy Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:47
            rosapulchra-0 napisała:

            > No przeca dla wielu osób homoseksualizm jest obrzydliwy i szokujący. W tym kont
            > ekście to napisałam, czepialska suspicious
            > O preferencjach się ciemny naród polski uświadamia akcją plakatową i nie tylko,
            > a o karmieniu piersią to już nie, bo to obraża czyjeś uczucia? Nie rozumiem te
            > go.

            porownanie nietrafione, bo akurat akcja z homoseksualistami byla przez wiele osob krytykowana, i w wielu miejscach te plakaty nie zawisly, albo byly niszczone. to, ze akurat w wawie sie uchowaly, to zaden argument.
            gdyby akcja "z cyckami" byla zaplanowana na rownie szeroka skale jak tamta, pewnie byloby tak samo: jedne miasta by sie zgodzily, inne nie.
            • rosapulchra-0 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:36
              Przykład jak najbardziej trafiony. Sprawy, choć różne, dotyczą jednego miasta. I tylko na tej podstawie się wypowiedziałam. Poza tym plakaty z homoseksualistami zawisły na mieście i dopiero wtedy zaczęły wzbudzać emocje, a plakaty z karmiącymi matkami są zakazane odgórnie. Społeczeństwo nie ma szans oburzyć się lub nie na ich widok, bo ich nie zobaczy.
    • dorry Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:30
      Hmmm, a może raczej chodzi o to, że te zdjęcia zwyczajnie są słabe? Napisali, że na konkurs wpłynęło 30 prac - to mało, nie było z czego wybierać. Wg mnie nadają się może do powieszania w gminnym domu kultury, ale w metrze - nie.
      • kub-ma Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:32
        To pewnie trzeba jasno określić, że nie powiesimy bo słabe. A nie twierdzić, że nie chce się szokować.
    • swiecaca Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:34
      mnie nie szokują te zdjęcia, ale jednak na każdym widać brodawkę i wiekszosc gołej piersi - jak sama karmiłam i musiałam zrobić to przy ludziach to robiłam to znacznie dyskretniej
      • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:38
        OBOŻE BRODAWKA PIERŚ
        big_grin
        • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:41
          osleplam big_grin
          • ciociacesia jestescie straszne!! 09.06.11, 14:13
            zakrztusilam sie przez was. a jak wykituje to ktora mojego przedszkolaka piersia nakarmi?
            • czarnaalineczka Re: jestescie straszne!! 09.06.11, 14:15
              mleka w moich brak
              ale pare stekow sie z nich usmazy tongue_out
              • aneta-skarpeta Re: jestescie straszne!! 09.06.11, 16:18
                z twoich steki, inna da towar na nalesnikibig_grin
              • madzioreck Re: jestescie straszne!! 09.06.11, 23:52
                > mleka w moich brak
                > ale pare stekow sie z nich usmazy tongue_out

                big_grinbig_grinbig_grin
      • tiuia Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:47
        Mam podobne przemyślenia, gdy tak patrzę na te fotki. A już to zdjęcie, na którym mleko się leje i ochlapuje dzieciaka, to przegięcie.
        • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:50
          OBOŻE MLEKO SIĘ LEJE
          big_grin big_grin
          • tiuia Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:07

            No kurde, naprawdę Wam się podoba ta fota?
            Niektóre są fajne, np. to z tym śmiejącym się zza cycka maluchem. Ale to z bryzganiem jakieś takie jest... no fuj no;P
        • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:51
          straszne
          nie dosc ze brodawka to jeszcze mleko leci big_grin
          swiat sie konczy big_grin
          • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:16
            no zaraz się porzygam smile
          • tiuia Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:12
            Och nie ekscytuj się tak...

            Wyobraź sobie, że nie każdy lubi oglądać brodawki i lecące z nich mleko;P
            • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:14
              ale gorsze mleko czy brodawki ? tongue_out
            • lacitadelle Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:28
              > Wyobraź sobie, że nie każdy lubi oglądać brodawki i lecące z nich mleko;P > Wyobraź sobie, że nie każdy lubi oglądać brodawki i lecące z nich mleko;P

              A butelka ze smoczkiem i lejącym się z niego mlekiem Cię nie obrzydza? Nie przeszkadza?

              Kobiety i mężczyźni, może warto sobie przypomnieć, że piersi to naturalny zbiornik na naturalny i najzdrowszy POKARM dla niemowlęcia, czyli mleko. Normalne białe mleko, inaczej jak przez pierś się z kobiety do buzi dziecka nie wydostanie.

              • tiuia Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 21:53
                > Kobiety i mężczyźni, może warto sobie przypomnieć, że piersi to naturalny zbior
                > nik na naturalny i najzdrowszy POKARM dla niemowlęcia, czyli mleko. Normalne bi
                > ałe mleko, inaczej jak przez pierś się z kobiety do buzi dziecka nie wydostanie

                Wiem, bo wykarmiłam dwójkę dzieci.

                Nie zmienia to jakoś mojego stosunku do obrazkow z serii 'mleko kapiące z cycka'. Uważam, że dyskretnie karmić piersią da się niemal wszędzie, a juz na pewno można się obejść bez pokazywania jak mleko wycieka z cycka. Więc wybacz, ale pozostanę przy swoim zdaniu.

    • bez_seller Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:43
      morgen_stern napisała:

      n
      > awet lekko się małymi dziećmi brzydzącej, bo ja tego k... zwyczajnie nie rozumi
      > em.

      Dla faceta, takie male przy piersi, to konkurent. Faceci sa po prostu o cycki, nieswiadomie byc moze, zazdrosni.
      • moofka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:23
        >
        > Dla faceta, takie male przy piersi, to konkurent. Faceci sa po prostu o cycki,
        > nieswiadomie byc moze, zazdrosni.

        pojechalas big_grin
        ja generalnie tez o nich nie mam za wysokiego mniemania, ale AZ tak glupi chyba jednak nie sa, co? big_grin
        • imasumak Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:22
          Morgen, a jednak są smile.
          Z 7-8 lat temu był taki wątek na ematce, gdzie dziewczyna miała dylemat, czy skończyć już karmienie, czy nie, bo jej mąż się o to rzucał wink
          • imasumak Zaćmienie miałam :) 09.06.11, 14:23
            Nie Morgen tylko Moofko big_grin
        • attiya Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 12.06.11, 11:30
          Moofka big_grin
          czas przestać być naiwnąbig_grin
    • aneta-skarpeta Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:44
      o matko
      takie łądne zdjecia i szokujace?!
      • dzoaann Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:51
        zdjecia fajne, moze nie super artystyczne, ale ladne i cieple. Taki chyba mial byc przekaz. Wyraz twarzy tego bobasa z pierwszego zdjecia boskismile

        ale czemu nie trafily do metra, to az szkoda gadac... sie cos robi czlowiekowi, jak pomysli, ze tak naturalna i piekna czynnosc budzi w ludziach negatywne emocje...
        • aneta-skarpeta Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 11:52
          ten usmiech jest powalający
          jakby mi ktos uchwycil taka mine dziecka przy moim cycu- gdybym tyle karmiłatongue_out, to bym sobie na scianie powiesiła w saloniewink
    • lilly_about Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:01
      No co? Jak ktoś zamyka się w domu na 5 spustów, nie ma kontaktu z otoczeniem, boi się domokrążców, to potem jak wychodzi na ulicę i trafia na nagą pierś na bilbordzie, to go kole w oczy jak nic.
      • 18_lipcowa1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:45
        lilly_about napisała:

        > No co? Jak ktoś zamyka się w domu na 5 spustów, nie ma kontaktu z otoczeniem, b
        > oi się domokrążców, to potem jak wychodzi na ulicę i trafia na nagą pierś na bi
        > lbordzie, to go kole w oczy jak nic.



        aaaaaaaaaaaaaaa i
        love you!!!!
    • koralik12 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:16
      Słodkie to pierwsze zdiecie. Ale komentarze okropne sad Piszą ze piersi sflaczałe, wymietoszone, a dziecko brzydkie... Przeciez to nieprawda.
      • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:00
        Dziecko akurat ładne, ale co do komentarzy wyglądu piersi się zgodzę, są sflaczałe i oklapnięte, zresztą to zrozumiałe i naturalne, tylko kobiety bezdzietne i to też tylko maksymalnie do 25 roku życia mają jędrne...
        • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:19
          No skoro ostatni raz na żywo widziana przez ciebie naga kobieta to własna matka w kąpieli, to nie dziwię się, że twoja wiedza na temat kobiet i kobiecej anatomii jest zerowa.
    • kropkaa Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:18
      To jest po prostu straszne i okropne, pokazać publicznie, że dziecko ssie pierś.
      Oczywiście pokazywanie dziecka karmionego butelką jest piękne i nowoczesne. Bo to naukowe, a nie jakieś takie pierwotne, plemienne, zwierzęce i niesmaczne.
      • 18_lipcowa1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:46
        kropkaa napisała:

        > To jest po prostu straszne i okropne, pokazać publicznie, że dziecko ssie pierś
        > .
        > Oczywiście pokazywanie dziecka karmionego butelką jest piękne i nowoczesne. Bo
        > to naukowe, a nie jakieś takie pierwotne, plemienne, zwierzęce i niesmaczne.


        tak tak
        i to mleko butlowe jakby ładnejsze, bardziej białe takie
    • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:46
      Jak dla mnie te zdjęcia sa mało intymne, nie mam ochoty ogldądac cyców w metrze ani nigdzie indziej.
      • attiya Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 12.06.11, 11:32
        klubgogo napisała:

        > Jak dla mnie te zdjęcia sa mało intymne, nie mam ochoty ogldądac cyców w metrze
        > ani nigdzie indziej.

        jesteś homoseksualistą?
        bo inaczej nie mogę sobie wytłumaczyć twojej niechęci wobec piersi szczególnie "ani nigdzie indziej"
        big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:54
      Zdjęcie jest mało apetyczne, duża ilość osób brzydzi się widokiem kobiety karmiącej piersią stąd uczucie niesmaku.
      Może pójdźmy dalej i zróbmy zdjęcia podczas porodu z zakrwawioną waginą.
      Dlaczego nie? Przecież to naturalne, a nawet zdaniem tutejszych Pań piękne....
      • morgen_stern Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:55
        Więc pierwszą wypowiedź faceta już mamy, jakby co smile
      • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:59
        Dla ciebie nieapetyczne, dla mnie całkiem fajne.
        Dlaczego Twój punkt widzenia ma być jedynie słusznym?
        • gazeta_mi_placi Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:01
          Nie tylko dla mnie nieapetyczne, wystarczy poczytać komentarze pod zdjęciem smile
          Akurat tutaj jestem w większości smile
          • iwles Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:04

            mi też się podobają i ani trochę nie zniesmaczają.
            Czyli zdania sa podzielone.
            A społeczność forum, to nie całe społeczeństwo, więc nie wiadomo, czy jesteś w większości czy w mniejszości tongue_out
          • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:11
            Hmm ... nie od dziś wiadomo, że internet roi się od złośliwych trolli ... jakoś w realu nie spotykam się z taka zjadliwością ... a karmiłam piersią, zdarzyło mi się publicznie
      • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:01
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Zdjęcie jest mało apetyczne, duża ilość osób brzydzi się widokiem kobiety karmi
        > ącej piersią stąd uczucie niesmaku.


        jednak jesteś popie***one stworzenie, gazeta
      • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:17
        ci co się brzydzą mają problem i powinni sie leczyć. oni, anie matki karmiące.
      • kropkaa Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:48
        Po czystości wody wnioskuję, że podczas porodu wagina nie musi być zakrwawiona. Ale wagina sama w sobie jest oczywiście be, fuj i łeee. Podobnie jak sam poród. I karmienie piersią. Generalnie dzieci i ich matki powinny siedzieć w zamknięciu i w domu, po kryjomu sobie jeść i brudzić pieluchy, a nie w wielkim świecie się pojawiać, np. nie daj panie na weselach.
    • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 12:55
      Wiecie co, odkąd znalazłam to forum (czyli prawie od 7 lat), baczniej przyglądam się ludziom ... ot, tak z czystej ciekawości ... i jakoś nie widzę tych tabunów matek wywalających bezczelnie cycki na publiczny widok ... a w komunikacji miejskiej (z której korzystam codziennie) spotkałam się z widokiem karmiącej RAZ!!! I starała się robić to dyskretnie.

      Jest tyle rzeczy, które mogą drażnić, irytować ... jakim trzeba być frustratem, by czepiać się akurat tego? I z przykrością stwierdzam, że kobieta kobiecie wilkiem ... nie spotkałam dotychczas mężczyzny, który prezentowałby podobne zdanie.
      • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:00
        > !!! I starała się robić to dyskretnie.

        i w tym jest sedno sprawy, w tych zdjęciach brakuje dyskrecji, cyc jest na wierzchu, brodawka też.
        • iwles Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:02

          po Luwrze też chodziłas z zamkniętymi oczami ?
          • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:10
            Tylko dla odmiany tam są dzieła sztuki. Cyc z odstającą brodawką dziełem sztuki nie jest.
            • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:13
              A kto o tym decyduje? Ty?
              Dla mnie te zdjęcia mają wartość artystyczną.
            • iwles Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:01

              fotografia to też sztuka.
            • nangaparbat3 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:03
              w akcie karmienia cyc z brodawką jest nieistotny - wobec tego, co się rozgrywa między matką a dzieckiem.
          • nangaparbat3 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:01
            iwles napisała:

            >
            > po Luwrze też chodziłas z zamkniętymi oczami ?
            >
            >
            Z plasterkiem - i szybciutko zaklejała. Tę ohydę.
            • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:04
              big_grin
        • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:03
          powinna sie razem z dzieckiem namiotem zakryc big_grin

          straszne no cycka w zyciu nie widzieli
          • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:11
            Nie trzeba namiotu, chyba że ktoś jest wyjątkowo obdarzony, wystarczy pieluszka przerzucona przez ramię i odrobina wyobraźni.
            • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:16
              jak jesz publicznie co sobie na glowe zarzucasz?
              • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:23
                Tak, worek na kartofle.
            • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:26
              odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia o czym piszesz ... znam mnóstwo mam karmiących ... żadna nie karmi na zasadzie "epatuję gołym cycem i możecie mi naskoczyć"
              • klubgogo Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:53
                Ja akurat często spotykam mamy z wywaloną na wierzch mleczarnią, spotykam też mamy, które potrafią się dyskretnie zasłonic, i te drugie rozumiem. Ja nie twierdzę, ze jestem przeciwna kp, bo sama karmiłam i zdarzało się, że musiałam publicznie, ale nawołuję do zachowania dyskrecji, intymności, a nie epatowania sterczącym sutkiem. A ak, niestety wyglądają te zdjęcia.
                • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:08
                  Po raz kolejny powtórzę- zdjęcia są zakrojone na pewien cel - nie osiągnęłyby go, gdyby cyce były zasłoniete pieluchą smile
            • attiya Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 12.06.11, 11:41
              jak teraz się zastanowię to tylko raz chyba widziałam matkę karmiącą publicznie - tzn ona nawet nie karmiła, dziecko podeszło sobie do niej, podciągnęło koszulkę, wyjęło pierś i zaczęło sobie ją ssać
              ale poza tym też jak widywałam matki karmiące dzieci, to dyskretnie, na boku, przysłonięte kocykiem czy pieluszką
              mi też zdarzyło się w pierwszym miesiącu, że musiałam nakarmić dziecko - ale jeszcze nie wpadłam w rytm macierzyństwa, uczyłam się nasłuchiwania i odbierania komunikatów noworodka
              znalazłam ławkę w bocznej alei parku, usiadłam tyłem do alejki, z jednej strony zasłaniał mnie mąż, z drugiej słupek, więc naprawdę trudno było się domyślić, że akurat karmię
        • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:08
          Te zdjęcia są rodzajem głosu w dyskusji ... mają na celu przykuć uwagę ... zresztą nie ma w nich nic szokującego ... ot, cycek, jakich wiele w naszej rzeczywistości ... i bobas ... rzeczywiście jest się czym oburzać ...
      • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:18
        ja nigdy w PL nie widziałam. i żaluje, bo jak bym zobaczyła, to bym pomyślała, ze fajnie, że ktos nie robi z tego ceregieli.
      • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 00:15
        Ale jakie tabuny, kto mówi o tabunach? Na wiele matek karmiących piersią, które widywałam w różnych miejscach, "wywalały cyca", że użyję tego popularnego tu określenia, dwie...
        Nie rozumiem tego sporu, że jedne nie widziały żadnej, a inne widzą całe tabuny...
    • jeza_bell Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:04
      Parafrazując Ferdka Kiepskiego-
      - w du.pach się ludziom poprzewracało!
    • burza4 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:05
      Ale czego nie rozumiesz? że kogoś może brzydzić mało apetyczny widok czyjegoś mlecznego cyca? nie o seksualność widoku tu chodzi, a estetykę. Pupcia niemowlaka na zdjęciach jest urocza, pupcia staruszka - niekoniecznie. Podobnie z biustem, "karmiący" akurat urodą nie grzeszy.

      Koniecznie trzeba epatować sutkami żeby zachęcić do karmienia?
      • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:11
        jeśli chodzi o kobiety, którym się nie podoba to może tym, które swojemu dziecku nie dały takiego karmienia, z wygody, a teraz z zawiści..
        • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 00:25
          iin-ess napisała:

          > jeśli chodzi o kobiety, którym się nie podoba to może tym, które swojemu dzieck
          > u nie dały takiego karmienia, z wygody, a teraz z zawiści..

          Ile jadu smile Jak byś nie zauważyła, to w temacie wpisało się wiele mam, które karmiły/karmią piersią... i też nie wszystkie są zachwycone, więc trochę obiektywizmu poproszę.
          Żeby nie było, nie przeszkadzają mi ani nie obrzydzają mnie matki karmiące, piersi karmiące ani dzieci jedzące.

      • asia_i_p Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:15
        Nie zachęcić. Pokazać kawałek świata.
        I co to znaczy - apetyczna pierś?
        Każdemu się coś może się nie podobać. Świat jest różny i piękno to nie tylko kobiety w rozmiarze 36 (bo 34 to już szkielet, a 38 grubaska), ubrane według najnowszej mody. Rozumiem, że twórcy reklam się zachowują tak, jakby nie mieli mózgu, im za to płacą, ale my nie mamy obowiązku.
      • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:11
        biust na tych zdjęciach nie służy do tego, by podniecac panów (czy panie), tylko słuzy maluchom jako źródło pokarmu.
        btw, zadaniem sztuki nie jest pokazywanie idealnych sfotoszopowanych ciał (od tego jest pornografia), tylko pewnej wizji artystycznej, która czasem polega na pokazywaniu ciał bardzo naturalistycznie, albo ciał bardzo niedoskonałych, albo starych, albo zdeformowanych. aż dziw, że takie oczywistości trzeba tlumaczyć.
    • dulcymea11 ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 13:13
      od kilku dni nosze sie z zamiarem zalozenia watku w temacie:
      czy jak karmilyscie piersia to miejsce nie mialo zadnego znaczenia?

      Ja matka - nie wiem czemu - uwazam, ze to widok obrzydliwy.... zwyczajnie mnie odrzuca, przyprawia o mdlosci. Nie dziecko - ta wyciamkana i cieknaca brodawka i ten cyc nabrzmialy i wymietolony....
      Akurat to zdjecie co przeslalas jest tak z boku i w sumie nie razi ale klasyczne karmienie - ohyda!!!

      Nie znosze gdy kobiety karmia w miejscach publicznych i nawet nie probuja przeslonic czy odwrocic sie odrobine. Nienawidzilam jak szawgierka na spotkaniu rodzinnym czy towarzyskim wyciagala cyca jak gdyby nigdy nic i karmila nie odchodzac od stolu.

      Moze wlasnie wole aby te piersi pozostaly obiektem seksualnym a nie mleczarnia... Wole ladne biusty i glebokie dekolty - przyjemnie popatrzec i nawet czasem mozna pozazdroscic. Eksponowanym cycom mlecznym mowie NIE.


      Trudno - wylejcie na mnie pomyje teraz... Niech sie dzieje co chce.
      Jak ktos nie je miesa i zbiera mu sie na wymioty - tez go nie przekonacie tongue_out
      • morgen_stern Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 13:22
        No właśnie, potwierdzasz to, co dziewczyny wyżej pisały - cycek ma pozostać ładnym, estetycznym wabikiem seksualnym, niczym więcej. To dokładnie o to tu chodzi.
        • aneta-skarpeta Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 16:20
          i dlatego kobiety przezywaja wewnetrzny dramat gdy piersi nie sa idealne

          ja mam na odwrót

          sama niecierpialam karmic, ale widok karmiacej mnie rozczula i absolutnie nie przeszkadza
      • czarnaalineczka Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 13:23
        tu nie pomyj trzeba tylko pomocy specjalisty tongue_out
        • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 13:33
          czarnaalineczka napisała:
          > tu nie pomyj trzeba tylko pomocy specjalisty tongue_out

          Jeden lubi ogorki - drugi ogrodnika corki smile
        • claudel6 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 16:13
          dokładnie. mi by było wstyd takie cos napisać, ale to trzeba mieć świadomosć, ze ma się problem.
      • a.nancy Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 14:51
        dulcymea11 napisała:

        > od kilku dni nosze sie z zamiarem zalozenia watku w temacie:
        > czy jak karmilyscie piersia to miejsce nie mialo zadnego znaczenia?

        mialo, i staralam sie karmic dyskretnie. ale nie dlatego, ze to obrzydliwe, tylko dlatego, ze czulam, ze karmienie jest czyms bardzo intymnym, i nie chcialam, zeby sie wszyscy gapili.
        to, ze ktos kolo mnie karmi, kompletnie mi nie przeszkadza.

        > Nie dziecko - ta wyciamkana i cieknaca brodawka
        > i ten cyc nabrzmialy i wymietolony....

        moze tobie cieklo i nabrzmiewalo, mi nie smile
        przy ustabilizowanej laktacji nic nie cieknie i nie nabrzmiewa.
        • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 15:33
          a.nancy napisała:
          > mialo, i staralam sie karmic dyskretnie. ale nie dlatego, ze to obrzydliwe, tyl
          > ko dlatego, ze czulam, ze karmienie jest czyms bardzo intymnym, i nie chcialam,
          > zeby sie wszyscy gapili.
          > to, ze ktos kolo mnie karmi, kompletnie mi nie przeszkadza.


          Ludzie sa rozni. Mi przeszkadza to, Tobie co innego - co na mnie nie zrobi wiekszego wrazenia.
          Dziwi mnie, ze inne dziewczyny nazywaja to 'kalaniem wlasnego gniazda' - kiedy moje motywy nie maja nic wspolnego z kobieta jako taka, atakiem na matki, oczekiwaniami seksualnymi wobec kobiet, itp. Ot - tak mam.
          Napisalam wyzej, ze wole biust w kontekscie seksualnym - bo po prostu tak wole a nie dlatego, ze kobieta ma byc tylko demonem seksu. Zreszta jakie jeszcze inne konteksty moze miec biust....

          Nie znosze tez dymu papierosowego a takze jest jeden meski zapach, ktory autentycznie cofa mi zoladek do gardla. Malo tego - mam ciezka awersje do koloru zielonego na przedmiotach (za wyjatkiem przyrody) no i co z tego?. NIC. Dziwaczne? Mozliwe. Kazdy ma cos, czego nie lubi lub mu nie odpowiada.
          Jedne kobiety wyciagaja cyce do karmienia bez ceregieli, inne sie kamufluja - moge miec preferencje co to tego, ktory typ mi bardziej odpowiada.


          > Nie dziecko - ta wyciamkana i cieknaca brodawka
          > > i ten cyc nabrzmialy i wymietolony....
          >
          > moze tobie cieklo i nabrzmiewalo, mi nie smile
          > przy ustabilizowanej laktacji nic nie cieknie i nie nabrzmiewa.


          Nie pamietam - wkladek laktacyjnych nie uzywalam (tyle pamietam). Jednak jak gdzies widze takie c.. to... no zreszta juz pisalam.
          • claudel6 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 16:18
            Nieznoszenie koloru zielonego, to jest coś innego niz odczuwanie obrzydzenia na widok jakichś ludzi. Chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
            Gdyby Hitler ograniczył sie do nielubienia jakiegos koloru albo potrawy albo muzyki, a nie czuł organicznego obrzydzenia do kilku grup etnicznych, to by nam sie inaczej historia świata potoczyła.
            Twoja postawa to nie jest kwestia gustu czy światopoglądu tylko bardzo szkodliwa, dyskryminacyjna awersja, która w żadnym stopniu nie zasługuje na tolerancję, ale wymaga zwalczania w zarodku i leczenia jako wynik jakichś podświadomych zaburzeń.

            • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 19:18
              claudel6 napisała:
              Gdyby Hitler ograniczył sie do nielubienia jakiegos koloru albo potrawy albo mu
              > zyki, a nie czuł organicznego obrzydzenia do kilku grup etnicznych, to by nam s
              > ie inaczej historia świata potoczyła.


              Gdyby Hitler ograniczyl sie tylko do osobistego obrzydzenia a nie probowal wszystkich innych zmusic do swojego swiatopogladu w imie 'odchylen od normy' to tak - wtedy historia wygladalaby inaczej.
              Wybacz - nie ty wyznaczasz granice tolerancji i sam fakt, ze kampania nie weszla jednak na afisz oznacza, ze nie jestem odosobniona w swoich odczuciach. Inni moga czuc skrepowanie, zaklopotanie, niesmak - ja czuje obrzydzenie i nic z tym nie zamierzam robic - ani ty takze z tym nic nie zrobisz.

              Podswiadome zaburzenia smile no i juz mamy diagnoze (bo zwyczajnie nie podoba ci sie moj punkt widzenia). Idac tym tropem - psychiatra to moze byc calkiem lukratywne zajecie. Kazdy kto ma inne zdanie - bach - na leczenie go smile
              • claudel6 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 19:34
                piszesz bzdury bez zastanowienia. Hitler nikogo nie zmuszał do swojego światopoglądu. samo zgodzenie sie z Hitlerem, ze Zydzi to karaluchy nie uchroniłoby żadnego Żyda od zaglady.

                z tym zmuszaniem przekonaniem, ze każdy ma parwo do dowolnego światopogladu to nie do końca tak jest. pewne światopoglądy są chronione prawem i mają status zasad ogólnospołecznych, a pewne są uważane za niedopuszczalne i wręcz nielegalne. więc nie jest tak, ze wszyscy mogą sobie głosić i postepowac tak jak chcą, zgodnie ze swoim światopoglądem.

                co do tolerancji - nie ja wyznaczam granice tolerancji, ale prawo. prawo zabrania dyskryminacji ze względu na płeć. utrudnianie kobietom życia, gdy karmią publicznie, dawanie im odczuc, ze jest to obrzydliwe i oczekiwanie, ze się usuną z widoku - to jest dyskryminacja ze względu na płeć. z naszej konstrukcji biologicznej wynika, ze nasze dzieci karmimy piersią. i kropka, tu nie ma dyskusji.
                • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:44
                  Wiesz co - mamy inne poczucie estetyki.
                  Ty wprawdzie przypisujesz mi jakis defekt ale wolno ci tak sadzic, odczuwac - podobnie jak mi wolno odczuwac odraze na widok wywalonej na widok publiczny mleczarni.

                  Ja to okreslam pejoratywnie - co w sumie oddaje moj stan odczuwania ale Kiniox (wczesniej) to wszystko ladnie opisala.

                  Moj kolega - ojciec 3 dzieci - brzydzi sie kupa w takim stopniu, ze juz przy pierwszej ciazy zony zadeklarowal, ze kupy nie tknie chocby nie wiadomo co sie dzialo. Nie tknal nigdy.
                  Jak ona gdzies wychodzila na dluzej - trzeba bylo angazowac babcie - nawet jesli byl w domu.
                  Juz widze emamy w akcji jakby tu zapodac watek w temacie smile

                  Wezcie dziewczyny szanujcie poglady innych - nawet jesli sa totalnie sprzeczne z Waszymi.
                  Czemu tu sie uprawia wylacznie krucjaty i przypisuje sie 'innowiercom' chorobe psychiczna lub opetanie? czemu dyskusja nie moze byc bez wycieczek personalnych i zawsze zamiast argumentowac w temacie - pada argument: jestes nienormalna, lecz sie, walnij sie w glowe, masz schizofrenie lub zaburzenia - czy to jest waga do argumentu? dodaje mu mocy?

                  Takie mam zdanie i juz. Pisze o sobie - nie skanduje, nie wysmiewam innego stanowiska, nie umniejszam jego wartosci. To jak juz pojedziecie po calosci, puscicie wodze fantazji w temacie zaburzen osobowosci to ja to zdanie niby mam zmienic? Pisze o tym co ja czuje a nie co inni powinni czuc majac taki widok przed oczami.
                  • claudel6 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 22:03
                    ale napisałaś to w taki sposób, zacytuję:
                    "ta wyciamkana i cieknaca brodawka i ten cyc nabrzmialy i wymietolony.... " "Eksponowanym cycom mlecznym mowie NIE."
                    że każdej kobiecie, ktora jest wyczulona na tego typu dyskryminację włącza się światło alarmowe.
                    nie napisałaś: "nie lubię widoku karmiących", tylko bue, obrzydliwe, nie chcę na to patrzeć. no to ja Ci odpisuję równiez osobiście - tak, imho tak mocno awersyjna postawa wobec najzwyklejszej dla kobiety rzeczy świadczy o nieuświadomionym problemie z własną płcią i cielesnością. to jest opinia, nie diagnoza. też mam prawo do jej wyrażenia, tak?
                    • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 08:57
                      claudel6 napisała:

                      > ale napisałaś to w taki sposób, zacytuję:
                      > "ta wyciamkana i cieknaca brodawka i ten cyc nabrzmialy i wymietolony.... " "Ek
                      > sponowanym cycom mlecznym mowie NIE."
                      > że każdej kobiecie, ktora jest wyczulona na tego typu dyskryminację włącza się
                      > światło alarmowe.
                      > nie napisałaś: "nie lubię widoku karmiących", tylko bue, obrzydliwe, nie chcę n
                      > a to patrzeć.


                      Do tego fragmentu - nie sposob sie z tobia nie zgodzic. Nie przebieralam w slowach - tyle, ze celowo bo odraza to odraza a nie lekkie zniesmaczenie. Wyrazilam sie dosadnie i swiatelko sie wlaczylo. OK.
                  • claudel6 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 22:06
                    jeszcze do "innego poczucia estetyki" - dla mnie ludzie otaczający mnie nie muszą być estetyczni wg jakichś tam kanonów. mogą byc grubi, źle ubrani, mieć wady postawy, byc inwalidami, być starzy i brzydcy - zasługują na szacunek i obecność w przestrzeni publicznej dokladnie tak samo jak piękna wymuskana modelka.
                    • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 09:07
                      claudel6 napisała:
                      > jeszcze do "innego poczucia estetyki" - dla mnie ludzie otaczający mnie nie mus
                      > zą być estetyczni wg jakichś tam kanonów. mogą byc grubi, źle ubrani, mieć wady
                      > postawy, byc inwalidami, być starzy i brzydcy - zasługują na szacunek i obecno
                      > ść w przestrzeni publicznej dokladnie tak samo jak piękna wymuskana modelka.


                      Nie przypisuj mi dodatkowych cech bo szacunek nie ma tu nic do rzeczy.
                      Mozliwe, ze tobie glosne mlaskanie, siorpanie i rozwalanie jedzenia po stole w restauracji nie bedzie przeszkadzac - dla mnie to widok nieestetyczny przy czym nie oznacza to braku szacunku dla takiego konsumenta. Watpie abym zdobyla sie na odwage aby zwrocic komus takiemu uwage, tak samo jak nie zwracam uwagi kobietom karmiacym.
                      Co do wygladu - takze cie zmartwie i tez mam granice tolerancji. No nie usiade obok zapijaczonego, zarzyganego i smierdzacego kolesia - to takze jest dla mnie niesympatyczny widok.
                      Jak napisalas i ten konsument i ten pijaczyna maja prawo do przebywania w przestrzeni spolecznej i zasluguja na szacunek - ale nie musi mnie ich widok zachwycac i nie mam przyjemnosci na nich patrzec.
                      • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:20
                        Patologia jest stawianie w jednym szeregu matki karmiacej zzarzyganym pijaczyna lub chocby mlaskaniem przy stole.
                        • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:30
                          franczii napisała:
                          > Patologia jest stawianie w jednym szeregu matki karmiacej zzarzyganym pijaczyna
                          > lub chocby mlaskaniem przy stole


                          Ojojojojojoj smile A co? Pijak to nie czlowiek? Brak miejsca w 'szeregu'?
                          Nieladnie - oj nieladnie.
                          I to pisze taka przykladna i praworzadna mama!

                          Obrazek jak kazdy inny - nie ma rownych i rowniejszych tylko nie wszystko musi sie podobac wszystkim. Proste.
                          • iwles Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:36

                            tiaaaaaaaaa, bo bycie zarzyganym pijaczyną to taki naturalny etap w życiu każdego czlowieka, jak bycie niemowlakiem uncertain
                            • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:43
                              iwles napisała:
                              > tiaaaaaaaaa, bo bycie zarzyganym pijaczyną to taki naturalny etap w życiu każd
                              > ego czlowieka, jak bycie niemowlakiem uncertain


                              Skoro nie mozna inaczej do wyrobrazni niektorych forumek przemowic jak przez wizualizacje - uzylam przykladu, ktory jest wspomnianym forumkom blizszy do poczucia odrazy.
                              Oczywista oczywistoscia jest to, ze nie spodziewalam sie, ze to przelozenie poskutkuje zrozumieniem mojego stanowiska - to byloby sprzeczne z linia obrony argumentow jakie przyjely forumki.

                              Zreszta - myslisz, ze nie spodziwalam sie takch reakcji? Nie przewidzialam, ze nastapi zalew krytyki? Wszak o zadnej matce krytycznego slowa powiedziec nie mozna bo wszystko co czyni wzgledem dziecka w szeroko rozumianej trosce o potomstwo zasluguje na pomnik 'ku chwale' tongue_out

                              • hellulah Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:54
                                > wszystko co czyni wzgledem dziecka w szeroko rozumianej trosce o potomst
                                > wo zasluguje na pomnik 'ku chwale' tongue_out

                                Ale właściwie co w tym takiego dziwnego?

                                Co dziwnego w tym, że zdrowie fizyczne i psychiczne, ogóle pojęty rozwój (z konsekwencjami na lata) całkowicie zależnej i nieporadnej istoty stawia się wyżej od subiektywnego komfortu psychicznego dorosłego człowieka?
                                • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:01
                                  hellulah napisała:
                                  > Ale właściwie co w tym takiego dziwnego?
                                  >
                                  > Co dziwnego w tym, że zdrowie fizyczne i psychiczne, ogóle pojęty rozwój (z kon
                                  > sekwencjami na lata) całkowicie zależnej i nieporadnej istoty stawia się wyżej
                                  > od subiektywnego komfortu psychicznego dorosłego człowieka?


                                  Nic. Kladziemy dziecko na stole w restauracji bo trzeba kupke przewinac, zeby sie pupeczka nie odparzyla. Nic to, ze pozostali dorosli nie maja komfortu psychicznego - dobra i prawdziwa matka nie bedzie sie przejmowac jakimis subiektywnymi odczuciami.

                                  Przejaskrawilam ale i tak nie licze, ze odnajdziesz analogie i zrozumiesz.
                                  • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:26
                                    No i znowu te twoje chore analogie.
                                    Obsrana pielucha obok talerza ze schabowym to to samo co karmiaca matkasuspicious
                                    A co do zmieniania pieluch. Jesli w restauracji jest wc w ktorym sie da przewinac to sie tam przewija ale jesli w wc nie ma warunkow ani nikt stosownego miejsca nie wskazal to co niby matka ma zrobic? Chyba wszyscy wiedza czym moze grozic wyciek z niezmienionej na czas pieluchy.
                                  • hellulah Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:26
                                    Wiesz teraz trochę się spieszę, może więc dlatego nie rozumiem smile

                                    To znaczy rozumiem, że cały czas (to chyba Ty?) podpierasz się analogią, która nie jest, jak wiemy z retoryki, argumentem.

                                    KARMIENIE TAK OHYDNE (dla niektórych) jak KUPA więc co słuszne w kwestii KUPY ma być prawdziwe także w kwestii KARMIENIA

                                    Ja tego nie kupuję (heh kupuję). I tyle.

                                    Jak mowa o kapuście, to nie gadaj o grochu. Jedno i drugie ma jakiś związek (warzywa, jadalne, możne zrobić z nich groch z kapustą), ale jednak są całkiem inne. To że groch jest warzywem strączkowym nie znaczy że kapusta jest warzywem strączkowym.

                                    Owszem, dzieci robią kupy i w normalnych warunkach dzieci przewija się na zapleczu, w ubikacji. Bo to jest wykonalne. A kupa obrzydliwa dla 99.9% populacji. Owszem, dzieci muszą coś pić i jeść, i dzieci się karmi wtedy, gdy są spragnione bądź głodne. Nie na zapleczu i nie w ubikacji, żeby zaspokoić gusta wybranych ultra-wrażliwych ach-człowiek-to-nie-krowa-cyc-jest-do-seksu-i-jak-można-pić-wydzieliny!!! osób.

                                    Ale jakby nie wiem, siedzieć w schronie przeciwlotniczym w czasie nalotu dywanowego, i mieć dzieciaka który właśnie zdefekował, raczej nie będziemy z uszanowaniem dla wrażliwości dorosłych kisić go w odchodach.

                                    • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:46
                                      hellulah napisała:
                                      > Wiesz teraz trochę się spieszę, może więc dlatego nie rozumiem smile>
                                      > Ja tego nie kupuję (heh kupuję). I tyle.

                                      Ok - pewnie dlatego, ze sie spieszysz przeczytalas jedna czy dwie moje wypowiedzi i taki tego efekt. Nie namawiam do zapoznania sie z caloscia (zwlaszcza, ze sie spieszysz). Jednoczesnie wyargumentowanie odczuwania somatycznego - w opozycji do braku tego odczuwania na ten sam bodziec u innych nie jest raczej mozliwe. Nie spodziewam sie wiec, ze nawet jesli jednak poswiecialbys temu czas - to bys to 'kupila' smile
                                      • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:55
                                        Wiesz co powiem ci tak, gdybym miala objawy jak to mowisz somatyczne na widok karmionego niemowlaka to zaczelabym sie leczyc. Serio serio. Bo chyba nie postulujesz, zeby matki przestaly karmic publicznie ? Albo zeby robily to pod workiem dla twojej wygody?
                                        • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:58
                                          franczii napisała:
                                          > Wiesz co powiem ci tak, gdybym miala objawy jak to mowisz somatyczne na widok k
                                          > armionego niemowlaka to zaczelabym sie leczyc. Serio serio. Bo chyba nie postul
                                          > ujesz, zeby matki przestaly karmic publicznie ? Albo zeby robily to pod workiem
                                          > dla twojej wygody?


                                          Autor: dulcymea11 10.06.11, 11:33
                                          I tym milym akcentem zakonczmy dyskusje. Nie musze miec ostatniego slowa i nie musze zabiegac o uznanie swoich pogladow a wiec nie odniose sie do powyzszego. Wszystko co mialam do powiedzienia w temacie powiedzialam i zgodnie z przewidywaniami poruszylam pewne struny co poskutkowalo (takze latwa do przewidzenia) nerwowa reakcja.
                                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:08
                                            Nie musisz mi przeklejac postowbig_grin Mozesz zwyczajnie nie odpowiedziec.
                                            Wpisalam sie pod twoja odpowiedzia skierowana do innej osoby nie po to zeby sie pastwic a tylko dlatego ze wzbudzilas moje autentyczne wspolczucie tymi reakcjami somatycznymi.
                                        • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 17:48
                                          franczii napisała:

                                          > Wiesz co powiem ci tak, gdybym miala objawy jak to mowisz somatyczne na widok k
                                          > armionego niemowlaka to zaczelabym sie leczyc. Serio serio. Bo chyba nie postul
                                          > ujesz, zeby matki przestaly karmic publicznie ? Albo zeby robily to pod workiem
                                          > dla twojej wygody?


                                          Jak juz zostało to kilkakrotnie powiedziane w tym wątku, mało kiedy widzi się dokładnie proces karmienia niemowlaka. Matka zwykle jest na tyle ogarnięta, że nie świeci sutkiem z wyciekającym mlekiem przed resztą świata. Ogarnięte matki przeszkadzają grupie ludzi, która liczebnie - mam wrażenie -cały czas maleje.
                                          Natomiast dyskomfort powodują u mnie takie akcje jak ta omawiana. Jest okropna. Nie dość że organizatorzy poszli na kompletną łatwiznę i poprosili innych ludzi o odwalenie roboty za nich (stary dobry sposób pt. zorganizujmy konkurs ) , nie dość że nie przeliczyli zysków i strat takiej akcji dla swojej idei , to jeszcze chcieli zmusić mnie i sporą rzeszę innych ludzi do wspomnianego dyskomfortu. Dobrze że zdjęcia nie zawisły w przestrzeni publicznej, bo jak babcię kocham - tak jak do tej pory ogarnięta karmiąca matka nie przeszkadzała mi w miejscu publicznym, tak ilekroć teraz spojrzę na taką scenę, przypomną mi się nieapetyczne dla mnie zdjęcia. I to tyle jeśli chodzi o zyski z takiej akcji. Emocje emocjami, ale uważam że sądząc chociażby po tym wątku - rachunek jest prosty. Organizatorzy zaszkodziliby sobie, gdyby zdjęcia zawisły tam gdzie miały zawisnąć. Pewnych szczytnych celów nie powinno się próbować osiągać za pomocą kontrowersji.
                                          • truscaveczka Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 17:52
                                            Nnno wiesz, gdyby walka z rakiem szyjki macicy miała być prowadzona za pomocą plakatów z rozdziawionym damskim kroczem, to może dałoby się jakoś obronić te ryzykowną tezę. Ale zasadniczo clou kampanii społecznych to kontrowersja i szok. Popatrz na spoty kampanii o godnej śmierci, kampanii "Nie zasuwam" z workiem na zwłoki i tak dalej. To właśnie tak się robi.
                                            • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 18:04
                                              truscaveczka napisała:

                                              >Ale zasadniczo clou kampanii społecznych to kontrowersja i szok.
                                              > Popatrz na spoty kampanii o godnej śmierci, kampanii "Nie zasuwam" z workiem na
                                              > zwłoki i tak dalej. To właśnie tak się robi.

                                              Nie, clou kamapnii społecznych to edukacja. Kontrowersja i szok jest przydatna jako dodatek, straszak tam gdzie chodzi o życie albo cudzą krzywdę. Wykorzystanie kontrowersji do kampanii propagującej karmienie piersi to debilizm jak dla mnie. Mam takie przeczucie że w istocie chodzi o pieniądze. Zwłaszcza że organizatorzy przerzucili robotę na odbiorców kampanii (konkurs).
                                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 18:54
                                            Ja akurat o estetyce zamieszczonych zdjec sie nie wypowiadam. A z pania dulcynea doszlo do wymiany zdan poniewaz napisala, ze ja brzydzi widok karmiacej o ile nie ma namiotu z tetry nad glowa dziecka. Ja tez widuje matki karmiace dyskretnie, nie pod tetra ale dyskretne na tyle ile jest to mozliwe w sytuacji kiedy piers trzeba obnazyc. Widac pojecie dyskretnego karmienia tez jest indywidualne.
                              • iwles Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:10

                                bo użyłaś złego porównania.
                                Wiesz, kiedy Górniakowa opublikowała zdjęcie zasr.... pupy swojego Alanka, sama była zniesmaczona i oburzona.
                                No ale porównywać ekstrementy z jedzeniem, błeeeeeeeeeeeee.....


                                bo ja już nie rozumiem, o co chodzi tongue_out
                                o sam fakt publicznego jedzenia ? (czy tak samo obrzydliwe byłyby np. zdjęcia jedzenie lodów czy frytek?)
                                o pokazanie gołego cycka ? (przypomina mi się sprawa dziewczyn, które dostaly mandat za opalanie się topless)
                                czy o to, że na zdjęciu mleko z piersi zostawiło kilka kropel na policzku dziecka ? (to tak, jakby kilka kropel ketchupu umazało buzię kilkulatka).

                                Która z tych opcji jest aż tak obrzydliwa, że wzbudza odruch wymiotny ?
                                • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:24
                                  iwles napisała: >
                                  > bo użyłaś złego porównania.
                                  > No ale porównywać ekstrementy z jedzeniem, błeeeeeeeeeeeee.....


                                  Nie ma innego porownania, dla kogos kto kompletnie nie widzi w karmieniu nic odrazajacego. Trzeba wtedy pokazac cos co z duzym prawdopodobienstwem wszyscy uznajemy za odrazajace, zeby sam odruch komus uzmyslowic. MOTYWY natomiast to kwestia subiektywna i nie musza byc czytelne ani nawet logiczne - zwlaszcza gdy mowa o odruchu.

                                  > bo ja już nie rozumiem, o co chodzi tongue_out
                                  > o sam fakt publicznego jedzenia ? (czy tak samo obrzydliwe byłyby np. zdjęcia
                                  > jedzenie lodów czy frytek?)
                                  > o pokazanie gołego cycka ? (przypomina mi się sprawa dziewczyn, które dostaly m
                                  > andat za opalanie się topless)
                                  > czy o to, że na zdjęciu mleko z piersi zostawiło kilka kropel na policzku dziec
                                  > ka ? (to tak, jakby kilka kropel ketchupu umazało buzię kilkulatka).
                                  >
                                  > Która z tych opcji jest aż tak obrzydliwa, że wzbudza odruch wymiotny ?


                                  Uwaga - co do zdjecia (Nataniela) napisalam, ze jest w miare ok a wiec nie oponowalam przeciw kampanii z uzyciem tego zdjecia. Te 3 mniejsze po lewej juz mnie mdla - a juz napewno gdyby je powiekszyc i walnac mi przed twarza.
                                  Te zdjecia nie sa gorszace (jak to bylo ujete w artykule w kontekscie golizny) - dla mnie sa niesmaczne.

                                  Nie umiem ci wyjasnic na czym to polega - nie przystanelam nad matka karmiaca i nie zastanawialam sie: czy mi sie to wlasciwie podoba, czy moze nie hmmm. NIE - po prostu to dla mnie niefajny widok. Mysle, ze gdybym widziala przezute jedzenie na wywalonym jezyku w otwartej buzi - reakcja bylaby podobna.

                                  • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 17:39
                                    dulcymea11 napisała:

                                    > Nie umiem ci wyjasnic na czym to polega - nie przystanelam nad matka karmiaca i
                                    > nie zastanawialam sie: czy mi sie to wlasciwie podoba, czy moze nie hmmm. NIE
                                    > - po prostu to dla mnie niefajny widok. Mysle, ze gdybym widziala przezute jedz
                                    > enie na wywalonym jezyku w otwartej buzi - reakcja bylaby podobna.
                                    >

                                    O właśnie. Mam dokładnie tak samo. I nie wiem czemu ale od pierwszego spojrzenia na linkowane zdjęcia karmienia piersią miałam skojarzenie z wielkim plakatem człowieka obżerającego się jakimś obfitym posiłkiem, najlepiej z naładowanym widelcem w otwartej buzi. Gdyby ktoś powiesił taki plakat na przystanku autobusowym, na którym bywam, to bym miała obiad z głowy - odechciałoby mi się jeść. I nic na to nie poradzę, ale odechciewa mi się jeść również na widok niektórych zdjęć niemowlaków przy piersi. Można uznać, że mam nierówno pod sufitem - to już czyjaś wolna wola interpretacji. A można też uznać, że ludzie tak po prostu miewają, więc może lepiej zrobić inną kampanię promującą karmienie piersią, taką traktującą człowieka jak istotę myślącą, jakąś akcję edukacyjną zrobić. Dla dobra idei karmienia piersią. Bo - zdaje się w przeciwieństwie do organizatorów akcji - naprawdę wierzę w ludzi i jestem przekonana, że jak im się powie że "coś jest zdrowe, bo ... ", to szybciej zaakceptują widok tego czegoś w miejscach publicznych, niż jak im się będzie wieszało nieapetyczne plakaty przed nosami.
                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:47
                            A kto pisze ze nie czlowiek? Kto pisze o braku miejsca?
                            Ale na pewno rzyganie po pijaku nie stoi na rowni z karmieniem piersia. A jak tego nie jestes w stanie pojac to masz problem czy ci sie podoba czy nie.
                            • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:57
                              franczii napisała:
                              > A kto pisze ze nie czlowiek? Kto pisze o braku miejsca?
                              > Ale na pewno rzyganie po pijaku nie stoi na rowni z karmieniem piersia. A jak
                              > tego nie jestes w stanie pojac to masz problem czy ci sie podoba czy nie.


                              Tak jest pani psycholog! Dziekuje - ile sie nalezy? smile
                              Tak wlasnie wyglada wymiana pogladow na forum - ja o pogladach a niektore forumki O MNIE - wszak ciezko znalezc kontrargument w temacie co sie komu podoba a co nie smile
                              I tu tkwi problem normalnej dyskusji.
                              NIGDZIE nie napisalam nic zlego o samej matce karmiacej publicznie (pejoratywnie okreslilam sam akt karmienia) - za kazdym razem podkreslam swoje stanowisko.
                              Potrafisz tak? Czy moze to za trudne?
                              • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:18
                                Alez ja tez tylko moj poglad wyrazam. Moj poglad brzmi, ze jesli kogos brzydzi widok karmiacej dziecko matki (nie tlumacz sie ze o sam akt karmienia ci chodzi bo to to samo ) to ma nie tak pod kopula i pilnie potrzebuje leczenia. Bez zlosliwosci.
                                • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:33
                                  franczii napisała:
                                  > Alez ja tez tylko moj poglad wyrazam. Moj poglad brzmi, ze jesli kogos brzydzi
                                  > widok karmiacej dziecko matki (nie tlumacz sie ze o sam akt karmienia ci chodz
                                  > i bo to to samo ) to ma nie tak pod kopula i pilnie potrzebuje leczenia. Bez z
                                  > losliwosci.


                                  I tym milym akcentem zakonczmy dyskusje. Nie musze miec ostatniego slowa i nie musze zabiegac o uznanie swoich pogladow a wiec nie odniose sie do powyzszego. Wszystko co mialam do powiedzienia w temacie powiedzialam i zgodnie z przewidywaniami poruszylam pewne struny co poskutkowalo (takze latwa do przewidzenia) nerwowa reakcja.
                                  • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:43
                                    Moja reakcja wcale nie jest nerwowa. Czemu mialaby nia byc? Mnie wcale nie denerwuje ani nie obraza (ani nie obrzydzatongue_out) istnienie osob wymagajacych pomocy psychiatry. Rozne problemy ludzie maja.
                                    • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 11:51
                                      franczii napisała:
                                      > Moja reakcja wcale nie jest nerwowa. Czemu mialaby nia byc? Mnie wcale nie dene
                                      > rwuje ani nie obraza (ani nie obrzydzatongue_out) istnienie osob wymagajacych pomocy ps
                                      > ychiatry. Rozne problemy ludzie maja.


                                      Autor: dulcymea11 10.06.11, 10:57
                                      Tak jest pani psycholog! Dziekuje - ile sie nalezy?
                                      Tak wlasnie wyglada wymiana pogladow na forum - ja o pogladach a niektore forumki O MNIE - wszak ciezko znalezc kontrargument w temacie co sie komu podoba a co nie
                                      I tu tkwi problem normalnej dyskusji.
                                      NIGDZIE nie napisalam nic zlego o samej matce karmiacej publicznie (pejoratywnie okreslilam sam akt karmienia) - za kazdym razem podkreslam swoje stanowisko.
                                      Potrafisz tak? Czy moze to za trudne?

                                      A jednak za trudne smile
                                      • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:04
                                        Nie wiem o co ci chodzi naprawde bo juz ci na ten post odpisywalam.
                                        Zakladasz widocznie, ze piszac iz twoje obrzydzenie wymaga interwencji lekarza chcialam cie obrazic. Otoz blednie zakladasz. Nie mam w tym zadnego interesu. Niekontrolowane odruchy wymiotne na widok dopuszczanych w spoleczenstwie zachowan nie sa niczym normalnym i pewnie utrudniaja zycie ale zapewne mozna to leczyc.
                                        • nenia1 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:20
                                          franczii napisała:

                                          > Zakladasz widocznie, ze piszac iz twoje obrzydzenie wymaga interwencji lekarza
                                          > chcialam cie obrazic. Otoz blednie zakladasz. Nie mam w tym zadnego interesu.
                                          > Niekontrolowane odruchy wymiotne na widok dopuszczanych w spoleczenstwie zach
                                          > owan nie sa niczym normalnym i pewnie utrudniaja zycie ale zapewne mozna to lec
                                          > zyc.

                                          Odruchy wymiotne i obrzydzenie sa sygnałami ze strony organizmu. To, że czasem ich nie rozumiemy, albo czujemy się urażeni (bo to my właśnie jestesmy powodem odruchu wymiotnego) nie oznacza, że należy je leczyc.
                                          Leczyć należałoby raczej osoby, które nie potrafią ogarnać różnorodności świata i domagaja się stanowczo by wszyscy się zachywycali i ronili łzy wzruszenia nad tym co ich samym zachwyca.
                                          Obawiam się jednak, że byłoby to leczenie nieskuteczne, bo skoro ktoś nie łapie tak prostych rzeczy jak to, ze ludzie się różnią, to raczej nie używa mózgu.
                                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:36
                                            Odruchy wymiotne i obrzydzenie sa sygnałami ze strony organizmu. To, że czasem
                                            > ich nie rozumiemy, albo czujemy się urażeni (bo to my właśnie jestesmy powodem
                                            > odruchu wymiotnego) nie oznacza, że należy je leczyc.

                                            Nigdzie nie pisalam ze czuje sie urazona ze ktos ma odruch wymiotny na moj widok. Wrecz przeciwnie napisalam, ze mnie to ani obraza, ani obrzydza bo nie robie niczego co byloby niezgodne z obyczajowoscia, normami spolecznymi, i prawnymi.
                                            Kolezance zasugerowalam leczenie ze wzgledu na upierdliwosc w zyciu codziennym takiej przypadlosci. No ale jesli ktos nie czuje potrzeby zeby probowac to zlagodzic to widac nie jest to problem az tak uciazliwy jak stara sie wmowic.

                                            > Leczyć należałoby raczej osoby, które nie potrafią ogarnać różnorodności świata
                                            > i domagaja się stanowczo by wszyscy się zachywycali i ronili łzy wzruszenia na
                                            > d tym co ich samym zachwyca.

                                            A czy ja kaze sie komus zachwycac karmieniem? Nie trzeba sie zachwycac i ronic lez zeby uznac za oczywiste i naturalne wystepowanie tego zjawiska w przestrzeni publicznej.
                                        • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:39
                                          franczii napisała:
                                          > Nie wiem o co ci chodzi naprawde bo juz ci na ten post odpisywalam.
                                          > Zakladasz widocznie, ze piszac iz twoje obrzydzenie wymaga interwencji lekarza
                                          > chcialam cie obrazic. Otoz blednie zakladasz. Nie mam w tym zadnego interesu.
                                          > Niekontrolowane odruchy wymiotne na widok dopuszczanych w spoleczenstwie zach
                                          > owan nie sa niczym normalnym i pewnie utrudniaja zycie ale zapewne mozna to lec
                                          > zyc.


                                          Dziekuje Ci za uprzejmosc z twojej strony. Koniecznie przekaze to znajomej, ktora ma identyczny odruch na gole stopy obcych ludzi (jesli stopy sa eksponowane bez butow i na wysokosci jej wzroku) - innymi slowy ona ma gorzej bo reklamy kremu do stop sa powszechne (w przeciwienstwie do kampanii spolecznych z udzialem matek karmiacych).
                                          Przekaze temat tez koledze, ktory majac 3 dzieci przenigdy nie przewinal kupy - w koncu to ojciec i powinien na ten czas sie wyzbyc swoich chorych odruchow.
                                          I sama predziutko pobiegne w te pedy do specjalisty - wszak odczuwanie moje kloci sie z tym co (pewnie wieksza) czesc spoleczenstwa uznaje za naturalne.

                                          A no i jestem za tym aby w imie promocji porodow naturalnych: wywalic wielkie bannery z aktu porodu (klatka po klatce - nawet z boczku - nie centralnie) - jakze cudnego momentu objawienia sie nowego czlonka naszej spolecznosci. Powitajmy go wsrod nas. To taki maly, bezbronny maluszek....
                                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 12:51
                                            Wiesz, na tej zasadzie to mnie obrzydza widok talerza z flaczkami ale nigdy by mi nie przyszlo do glowy, zeby to moje obrzydzenie stalo sie tematem dlugasnych debat. Uznaje ze niechec do flaczkow to moja przypadlosc a nie przypadlosc kolegi, ktory wlasnie te flaczki ze s,makiem konsumuje.
                                          • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 21:39
                                            > Przekaze temat tez koledze, ktory majac 3 dzieci przenigdy nie przewinal kupy -
                                            > w koncu to ojciec i powinien na ten czas sie wyzbyc swoich chorych odruchow.

                                            A naprawdę uważasz, że przypadłość uniemożliwiajaca podstawową opiekę nad własnym niemowlęciem to jedynie taka "uroda"?
                                            To naprawdę odruch chory i szkodliwy i nie ma powodu udawać, że jest inaczej.
                                            • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:49
                                              nangaparbat3 napisała:

                                              > A naprawdę uważasz, że przypadłość uniemożliwiajaca podstawową opiekę nad własn
                                              > ym niemowlęciem to jedynie taka "uroda"?
                                              > To naprawdę odruch chory i szkodliwy i nie ma powodu udawać, że jest inaczej.

                                              Jest inaczej. Tatuś, który ma odruch wymiotny na widok niemowlęcej kupy bywa rewelacyjnym opiekunem, nauczycielem, mentorem i powiernikiem przez kolejne następne 17 lat. Tatuś, który sumiennie zmienia pieluchy z kupą bywa ojcem do dupy przez kolejne 17 lat.
                                              • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:51
                                                Moze byc jeszcze inaczej. Tatus majacy odruch wymiotny na widok kupy bierze sie w garsc i robi co do niego nalezy.
                                                • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:58
                                                  franczii napisała:

                                                  > Moze byc jeszcze inaczej. Tatus majacy odruch wymiotny na widok kupy bierze sie
                                                  > w garsc i robi co do niego nalezy.

                                                  Może tak być. Ale odruch ma. Ja też mam odruch jak patrzę na zdjęcia. Gdyby wisiały w metrze, też miałabym odruch i chodziłabym koło nich mimo wszystko. Ale nie czułabym, że ta akcja ma sens, wręcz przeciwnie.
                                              • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 23:51
                                                To nie ma nic do rzeczy. Dziecko skazane na opiekę tego taty po prostu nie przeżyłoby. Tatuś nie miałby okazji ujawnić się jako wspaniały mentor.
                  • paskudek1 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 21:44
                    wiesz co dulcymea ciekawe co by było gdyby to kupa brzydziła się programowo mamusia maleństwa. Czy też byś ja tak ochoczo usprawiedliwiała i kogo by trzeba było zatrudniać do przewinięcia dziecka przy organicznym obrzydzeniu matki do kupy dziecka. Ojciec który tak bardzo brzydzi się kupy dziecka, że pod nieobecność matki nie przewinie zasranego malucha bo sie brzydzi jest ostatnim dupkiem świata.
                    Brzydzę się wymiotów. Po prostu na sam widok że ktoś wymiotuje sama mam odruch wymiotny. I wyobraź sobie że musiałam posprzątać kiedy moja matka się zatruła i zwracała. Kurcze co przeżyłam to moje ale nie powiedziałam "sorry mamunia, brzydzę się, radź sobie sama". Całe to zamieszanie z karmieniem piersią, to obrzydzenie kobiet do karmiących piersią to właśnie wynik takiego wpajania kobietom że to czynność intymna. intymna= wstydliwa, jak okres, jak seks, jak wydalanie. Dlatego porównuje się karmiącą matkę do srającego psa, do seksu oralnego. Wmawia się kobietom że to brzydkie, albo przeciwnie wmawiając że to takie wzniosłe że aż należy to pielęgnować w ukryciu, usiłuje się zepchnąć karmiące matki do podziemia. Żeby nikogo nie raziły.
                    Jeżeli ktoś ma problem z postrzeganiem matki karmiącej piersią jako czegoś ABSOLUTNIE NATURALNEGO i uprawnionego w przestrzeni publicznej to niech zacznie swoje fobie leczyć.
                    Żonie faceta, który tak bardzo brzydził się kupy że nie był w stanie przewinąć dziecka po prostu współczuję. Co będzie kiedy nie daj Boże ONA będzie potrzebowała takiej obsługi? Pan pójdzie w długą bo się "brzydzi". Za to gdyby ON potrzebował takiej obsługi oczekiwałby tego od żony.
                    • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:08
                      A ja wiem co może być. Mam koleżankę, która nie znosila zapachu kupy swojego dziecka, i okazywała to - widziałam ją niosącą nocnik, zatykającą nos i krzyczącą: nie mogę znieść tego smrodu!
                      Jej corka, jako nastolatka, miała zwyczaj mówienia chłopcom, na których jej zależało: śmierdzisz!
                      Być może to przypadkowa zbieżność faktów. Ale jakoś trudno mi w czysty zbieg okoliczności uwierzyć.
                      • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:25
                        Ja tez kupa swoich dzieci sie nie zachwycalam. Kiedy zaczely jesc stale pokarmy i robic kupy smierdzace po doroslemu tez nie raz mnie pociagnelo kiedy nocnik mylam. Ale to tylko i wylacznie moja przypadlosc, opanowalam odpowiednia technike oddychania i nocnik oraz obsrane tylki szorowalam. Ale to wylacznie moja przypadlosc i moj problem a nie wina kupy czy robiacego kupe dziecka.
                        • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:33
                          Pewnie - od kiedy zaczęła dostawać mięcho, smród. No i zdarzyło jej się w zyciu wymiotować - wyjątkowo źle znosze zapach. Ale żeby epatować swoim obrzydzeniem, pielęgnować je, rozwijać - rety.
                        • paskudek1 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:36
                          ok, brzydziłyście się czy tylko nie było w was zachwytu ale ROBIŁYŚCIE to co należało czyli przewijałyście, wywalałyście kupę do sedesu z nocnika, myłyście nocnik, myłyście obesrana du...kę. MIMO dyskomfortu czy obrzydzenia. A dulcymea pisze o tatusiu który tak sie brzydził kupy że pod nieobecność mamusi dziecka wzywał do pomocy babcię bo sam NIE przewinął bo sie brzydził. I dulcymea takie obrzydzenie dopuszcza i usprawiedliwia. Bo przecież tatuś się brzydził. I mnie właśnie o takie usprawiedliwianie chodzi. już abstrahując od tego nieszczęsnego karmienia piersią, które wiele,kobiet ma wdrukowane jako obrzydliwe czy wstydliwe. Sa czynności które zachwytu w nas nie wzbudzają, których nie wykonamy przy obcej osobie ale wobec najbliższych tak, nawet zatykając nos i cierpiąc katusze. No ale tatuś się brzydził to można go usprawiedliwić
                          • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 22:46
                            >ale ROBIŁYŚCIE

                            Tak, robilam. Dokladnie to wyrazila Nangaparbat nie pielegnowalam swojego obrzydzenia.
                            A Dulcymea pielegnuje swoje obrzydzenie wobec naturalnej i dopuszczalnej w miejscach publicznych czynnosci jaka jest karmienie. I to uwazam za chore.
                          • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 23:48
                            Ależ skąd - absolutnie nie usprawiedliwiam tatusia. Co więcej, obrzydzenie na moment przewijania, mycia, a nawet prania - jakoś wyłączałam, robiłam co trzeba nie skupiając się na woniach, tylko na dziecku.
                          • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 23:59
                            paskudek1 napisała:
                            A dulcymea p
                            > isze o tatusiu który tak sie brzydził kupy że pod nieobecność mamusi dziecka wz
                            > ywał do pomocy babcię bo sam NIE przewinął bo sie brzydził. I dulcymea takie ob
                            > rzydzenie dopuszcza i usprawiedliwia. Bo przecież tatuś się brzydził. I mnie wł
                            > aśnie o takie usprawiedliwianie chodzi
                            .

                            Ja tylko wtrace - bo juz dalej tkwic w watku i mielic w kolko nie mam checi - ze znow wklada mi sie w usta cos, czego nie powiedzialam. Podalam przyklad kolegi - tak. Bez subiektywnej czy nawet obiektywnej oceny. Nie pochwalam ale, ze to moj kolega a nie maz to wybacz - malo mnie obchodzi jak sobie zycie z zona uklada.
                            Zdaje sie jak maja 3 dzieci i przy 1-szym wiedziala, ze w tym zakresie pomocy nie uswiadczy to jednak musial jej (lub dziecku) czyms kompensowac, ze zdecydowali sie na kolejna dwojke. Nie wnikam. Przedstawilam fakt a jak zwykle dla niektorych to woda na mlyn - traci plotkarstwem... uncertain
      • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:06
        Pomyje to nie - raczej łzy mozna lać nad kimś, kto tak postrzega karmienie i pierwsi karmiących.
        • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:16
          nangaparbat3 napisała:

          > Pomyje to nie - raczej łzy mozna lać nad kimś, kto tak postrzega karmienie i pi
          > erwsi karmiących.

          Uważasz, że człowiek ma świadomy wpływ na to, jakie odczucia wzbudza w nim widok kobiecego sutka, z którego niemowlę pije mleko ?
          • 18_lipcowa1 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:28

            > Uważasz, że człowiek ma świadomy wpływ na to, jakie odczucia wzbudza w nim wido
            > k kobiecego sutka, z którego niemowlę pije mleko ?
            >

            Na całe szczęscie, większosc karmiących ma w d...odczucia osób patrzących na ich karmiące piersi. I o to chodzi.
            • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 09:43
              a ja bym sie mimo wszystko zastanowila, gdybym dowiedziala sie, ze jakies moje publiczne zachowanie (dla mnie normalne) przyprawia kogos o mdlosci. Nawet gdyby wydawalo mi sie to absurdalne czy chore. Tobie i tobie podobnym jest to obojetne i jak napisalas macie to w d... - a ja wolalabym, zeby nikt nie czul odrazy na moj widok. Byc moze lubisz wzbudzac niepozytywne emocje u innych - masz do tego prawo oczywiscie i nie sposob ci tego prawa odmowic.

              Uprzedzajac:
              - mowa o zachowaniu a nie o pogladach
              - mowa o zachowaniu, dotyczacym kwestii spoelcznie dyskusyjnych jak ta o karmieniu lub podobna o publiczym namietnym calowaniu sie i obmacywaniu (a nie o joggingu).
              • franczii Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:25
                U kogos tzn. u tych 2-3 osob?
                Jedyne nad czym sie tu mozna zastanowic to ze ktos ma tak zrypane pod czaszka ze go oburza czy tam obrzydza widok karmiacej.
                • dulcymea11 Re: ale sie wstrzelilas :) 10.06.11, 10:31
                  franczii napisała:
                  > U kogos tzn. u tych 2-3 osob?
                  > Jedyne nad czym sie tu mozna zastanowic to ze ktos ma tak zrypane pod czaszka z
                  > e go oburza czy tam obrzydza widok karmiacej.


                  Nie dosc, ze mamy tu zaawansowana psychologie to jeszcze profesjonalne statystyki smile
          • nangaparbat3 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:48
            Absolutnie nie. I dlatego właśnie uważam, że ktoś o takich poglądach ma jakiś bardzo powazny problem z akceptacją własnego ciała chociażby.
            • gaja78 Re: ale sie wstrzelilas :) 09.06.11, 20:50
              nangaparbat3 napisała:

              > Absolutnie nie. I dlatego właśnie uważam, że ktoś o takich poglądach ma jakiś b
              > ardzo powazny problem z akceptacją własnego ciała chociażby.

              To fałszywy trop smile
    • kobieta_z_polnocy Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:20
      Facetem nie jestem, ale zdjęcia też mi się średnio podobają. I nie chodzi tu o żadne dogłębne analizy wzorów kultury, lecz o to co jest ładne a co nie. Te zdjęcia są takie sobie, ani piękne ani estetyczne. Tak naprawdę kobiety dyskretnie karmiące na ławce w parku wyglądają znacznie lepiej i wywołują lepsze skojarzenia, niż takie realistyczne obrazki rzucane prosto w twarz.

      Czemu z góry zakładamy, że biologia (zwłaszcza ta kobieca) jest czymś automatycznie estetycznym i każdy powinien docenić jej "piękno"? Z reguły nie jest. Czasem lepiej zasłonić ten nieszczęsny sutek - odbiór byłby z pewnością zupełnie inny.
      • czarnaalineczka Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:26
        a skad porabane przekonanie ze wszystko ma byc piekne i estetyczne ?
        • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:55
          Nie wszystko musi być piękne i estetyczne, ale z jakichś powodów ludzie
          pragną właśnie rzeczy pięknych i estetycznych.
          Oczywiście nie chodzi tu o postulat, żeby nie pokazywać rzeczy trudnych,
          kontrowersyjnych, brzydkich,a świat sztucznie osładzać, zawsze należy jednak
          zastanowić się po co chcę coś pokazać i czy faktycznie wszyscy muszą się tym czymś
          zachywycać.
          Zgadzam się ze zdaniem, że te zdjęcia są słabe. Mają niski poziom artystyczny
          i porównywanie ich do dzieł z Luwru jest groteskowe.
          Podobnie tryskające cudze mleko, dla niektórych, w tym dla mnie jest to mało apetyczne.
          No coż zrobić, tak reaguje mój organizm.
          I wysłuchiwanie jaka to jestem chora, jak to powinna się leczyć, jakie to zaburzone i skrzywione spojrzenie na seksualność, szczerze mówić, irytują mnie nieco i nie zachęcają do konwersacji.

          Podobnie nie biorą mnie w większości ciążowe brzuszki wklejane przez matki na forach.
          Jak i zdjęcia z porodów.
          Estetyka większości porażająca. Choć bywają piękne zdjęcia, na które z przyjemnością się patrzy.
          Rozumiem szczytny cel akcji, ale przecież można pokazać mamy karmiące, w ładny, dyskretny sposób. I w ten sposób propagować ideę publicznego karmienia. Zachecając również mamy do poszanowanie odczuć innych.

          Bo chyba o to chodzi mamom, żeby dziecko i one miały stworzone dobre warunki do karmienia, żeby atmosfera była życzliwa, a nie żeby ich mleko tryskało publicznie z sutka na twarz dziecka.
          • iwles Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:38

            a czym różni się cycek dzisiejszej kobiety od cycka Nike w Luwrze ? smile
          • lacitadelle Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:38
            > Podobnie tryskające cudze mleko, dla niektórych, w tym dla mnie jest to mało ap
            > etyczne.

            ten widok też Cię obrzydza:

            mamdziecko.interia.pl/pierwsze-miesiace/karmienie-butelka/news/pozegnanie-z-nocnymi-karmieniami/zdjecie/dzieci-karmione-butelka-z-reguly-sa-w-stanie-szybciej,4592788

            > Rozumiem szczytny cel akcji, ale przecież można pokazać mamy karmiące, w ładny,
            > dyskretny sposób.

            nie no jasne, grunt to propagować ideę karmienia zdjęciami, na których nie widać karmienia.
            • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:08
              Nie nie obrzydza mnie, podobnie jak nie obrzydza mnie cudza krew, ale już widok
              cudzej pobrudzonej krwią podpaski mnie obrzydza.


              > nie no jasne, grunt to propagować ideę karmienia zdjęciami, na których nie wida
              > ć karmienia.

              A tych zdjęciach co widać, bu chyba karmienie da się zauważyć?

              www.carriwell.pl/img/jpg/home_mum_03.jpg
              www.twojeniemowle.pl/photos/artykuly/579_m.jpg





              • lacitadelle Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:42
                > A tych zdjęciach co widać, bu chyba karmienie da się zauważyć?
                >
                > rel="nofollow">www.carriwell.pl/img/jpg/home_mum_03.jpg
                > rel="nofollow">www.twojeniemowle.pl/photos/artykuly/579_m.jpg

                na tych zdjęciach nie widać karmienia, można domniemywać, że się odbywa.
          • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:32
            Ale dlaczego pokazywac mamy karmiace w ladny dyskretny sposob, a nie PRAWDZIWIE? Sztuka jest czasem od pokazywania prawdy. I na tym polega jej rola – wytrącić z tego bezpiecznego światka ładności i poprawności. Ładen i poprawne to sa reklamy. Mało ich masz wokól siebie? Chcesz zeby sztuka je naśladowała?

            Co do Luwru – dla mnie np. dzieła w Luwrze maja wartość wyłącznie historyczną. Większośc – prawie żadną - estetyczną.
            Luwr nie jest obecnie żadnym punktem odniesienia do oceny sztuki współczesnej. Jak się mają dziela Kozyry czy Libery do jakiejs Mona Lisy?
            Jakos nikomu nie przychodzi do głowy stawiania za wzór prawa z wieku XVII czy XV w stosunku do współczesnych rozwiązań prawnych. Ze sztuką jest podobnie – było, minęło.
            Ma wartośc jako dziedzictwo, ale nie jako wzór.
            • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:39
              Owszem sztuka jest również od pokazywania prawdy, ale to nie działa w ten sposób, ze skoro coś pokazuje prawdę to od razu jest sztuką.
              Te zdjęcia miały za cel propagowanie karmienia piersią, rozumiem, ze skoro miały wisieć na stacjach metra, to rowniez karmienie nie tylko w zaciszu domowym, ale w miejscach publicznych.
              Czy faktycznie pierś tryskająca mlekiem najlepiej spełni to zadanie?
              Wszyscy powinni zalać się łzami wzruszenia na tak cudowny widok matki tryskającej z piersi mlekiem na twarz dziecka?

              > Co do Luwru – dla mnie np. dzieła w Luwrze maja wartość wyłącznie history
              > czną. Większośc – prawie żadną - estetyczną.
              > Luwr nie jest obecnie żadnym punktem odniesienia do oceny sztuki współczesnej.
              > Jak się mają dziela Kozyry czy Libery do jakiejs Mona Lisy?

              Chyba nie załapałaś. To nie ja porównuję zdjęcia do dzieł z Luwru, tylko zwolenniczki
              tych zdjęć. Odwoływanie się do "jakiejś" (?) Mona Lizy czy jak wolisz do Kozyry, Libery czy Sasnala to jakiś kosmos, to są zwykłe zdjęcia z rodzinnych albumów, jakie może zrobić pierwszy lepszy amator, a nie sztuka - czy to obecna czy dawna.

              To że się zrobi zdjęcia obwisłego cycka z przyklejonym dzieckiem, albo sutka z ktorego tryska mleko i wyśle na adres galerii, nie nadaje zdjęciu z miejsca rangi wybitnego dzieła sztuki.
              • iwles Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 18:11

                no to się zaplątalaś.

                wy przeciwniczki piszecie, że ohydne jest publiczne pokazywanie zdjęć, na których widać kobiece piersi. Ale jednocześnie nie przeszkadza wam (a nawet zachwyca) oglądanie takich samych piersi, pod płaszczykiem dziela sztuki.
                i to pierś, i to pierś, i nawet w antycznych rzeźbach są sterczące sutki i to nie wiadomo z jakiej przyczyny sterczą. Ot, większe pole do popisu wyobraźni z podtekstem seksualnym tongue_out
                • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 19:16
                  Ależ mnie nie oburza naga pierś, gdzie to wyczytałaś?

                  Po prostu mam odruch obrzydzenia, na widok piersi ociekającej mlekiem.
                  No nie podobają mi się zdjęcie, na którym widać dziecko obryzgane mlekiem.
                  To zdjęcie też mnie nie zachwyca i wolałbym nie siedzieć na przeciw takiej pani w restauracji.

                  fakty.interia.pl/galerie/styl-zycia/dobre-cycy/zdjecie/duze,585113,1,274
                  I szczerze mówiąc wkurza mnie takie wieszanie psów, na osobach, które nie mają potrzeby być ekshibicjonistą w każdej ze sfer swojego życia czy asystować w życiu innych. Nie rajcuje mnie widok tryskającego mlekiem sutka, czy zdjęcia sinawego ciążowego brzuszka trzymającego się na rachitycznych nóżkach na tle meblościanki z kurzem.

                  Oczywiście, że matki powinny mieć prawo do karmienia publicznego, powinny być tworzone
                  również dla nich komfortowe miejsca, ale na litość, czy u nas wszystko musi się odbywać na zasadzie przegięcia w drugą stronę?

                  Przykład z tego wątku - pokazuję zdjęcia, na którym jest obnażona pierś kobieca, z głowką dziecka, wyraźnie wszystko wskazuje na karmienie, ale nie widać jak dziecko miętoli sutek
                  w ustach i mleko się nie leje - okazuje się, ze to za mało, bo NIE WIADOMO czy dziecko je, bo NIE WIDAĆ, wszystkiego dokładnie.

                  Sorry, ale mam wrażenie, ze dla wielu kobiet nie do zniesienia jest myśl, ze skoro u nich jakaś czynność fizjologiczna wywołuje łzy wzruszenia, to cały świat powinien piać z zachwytu.
                  Rozumiem, ze komuś może być przykro, że jego pierś memlana przez dzieciaka nie budzi ochów i achów i nie wszyscy się rozpuszczają się z zachwytu.

                  Ale to jeszcze nie powód, dla którego inaczej myślących trzeba wysyłać do lekarza,
                  i okazywać taką agresję.

                  • chomiczkami Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 11.06.11, 16:23
                    Większość z tych zdjęć nie jest wg mnie estetyczna.
                    No przepraszam.
                    Kobiece ciało jest piękne, ale piękniejsze we właściwym oświetleniu i pewnym ujęciu.

                    Ładne zdjęcie: c50.grono.net/110/179/gallery-55278050-500x500.jpg
                    Brzydkie zdjęcie: nasza-klasa-foto.pl/wp-content/uploads/2010/01/seksi-focia-na-pralce.jpg

                    Na jednym i drugim goła baba.

                    Dla niektórych wydłubywanie partnerowi resztek jedzenia z zębów za pomocą języka jest wspaniałe, słodkie i och! Mnie krępuje oglądanie tego, chociaż całowanie to zupełnie naturalna sprawa, tak?

                    Tak i ładne zdjęcie karmiącej jest estetyczne, a brzydkie - nieestetyczne.
                • mdro Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 11.06.11, 12:54
                  Ba, w takim Luwrze i innych muzeach oraz w kościołach, a nawet - o zgrozo - w przestrzeni publicznej są obrazy i rzeźby pokazujące, nieraz bardzo naturalistycznie, karmienie piersią. Np. taka gotycka rzeźba. A ta chińska to już w ogóle skrajne obrzydlistwo, prawda? Albo takie coś?
              • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 19:46
                nenia, ale ja nie dyskutuję z artystyczną wartością tych zdjęc. dyskutuję tylko z postulatem, ze ma byc pięknie i estetycznie. powtarzam - pięknie i estetycznie masz w reklamach. idealne ciała, idealne kobiety, żadnych wydzielin, wszystko sterylne i jak w Truman Show. wystarczy.

                problem w tym, ze pani, która te zdjęcia odrzuciła - nie uzasadniła tego marną jakością artystyczną fotografii. uzasadniła to kuriozalnym stwierdzeniem, ze taki widok może obrazić czyjeś uczucia albo - nie daj boże - zszokować.
                o to uzasadnienie jest cala awantura.
                • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 19:47
                  inaczej mówiąc - stanęła na straży dulskiej moralności, która pokutuje jeszcze w wielu głowach, ale jest nie do obronienia w nowoczesnym spoełczeństwie.
                • nenia1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 20:27
                  Przyznam, że niewiele znam reklam pięknych i estetycznych, bo najczęsciej są
                  o katarze, wzdeciach, podpaskach, zaparciach, biegunkach, grypach, nietrzymaniu moczu i łupieżu.

                  > uzasadniła to kuriozalnym stwierdzeniem, ze ta
                  > ki widok może obrazić czyjeś uczucia albo - nie daj boże - zszokować.
                  > o to uzasadnienie jest cala awantura.

                  Dobra fotografia sama się broni.
                  Stwierdzenie nie jest kuriozialne, bo wiele osób tu wypowiadających się uznało te zdjęcia za mało smaczne.
                  I trudno uznać, że inaczej byłyby odbierana gdyby wisiały na stacjach metra.
                  Czy faktycznie najlepszym symbolem propagowania karmienia w sferze publicznej jest tryptyk z piersią tryskającą mlekiem i twarzą dziecka oblaną tym mlekiem?
                  • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 22:09
                    Czy faktycznie najlepszym symbolem propagowania karmienia w sferze publicznej j
                    > est tryptyk z piersią tryskającą mlekiem i twarzą dziecka oblaną tym mlekiem?"
                    nie wiem. ale odrzucając te zdjęcia staje po dulskiej stronie mocy, a działa w programie, który podobno - cytuję - ma edukowac społeczeństwo i promowac współczesną sztukę.

                    poza tym why not? moze czas przełamac pewne tabu. tak, sztuka jest również od tego.
      • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:21
        Rozmumiem, że według Ciebie akcja karmienia ma być propagowana przez zdjęcia, na których nic nie widać oprócz tetrowej pieluszki smile))

        I nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba smile
      • claudel6 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:22
        nikt nie broni tych zdjęć jako super pięknych. sztuka to nie jest pokazywanie wyłącznie piękna i bezpiecznej estetyki - tak było w starozytnej Grecji, ale od tego czasu "trochę" sie zmieniło. od piękna teraz masz reklamę i kobiece pisma.
    • 18_lipcowa1 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:25
      Ludzie to jednak chorzy są. Ale czemu się dziwic jak baby same takie rzeczy sieją. Forum emama, Niemowle, Małe dziecko. Ze KP to poświęcenie, ze matka pewnie wymiętoszona, że pewnie ma zwisłe cyce, ze mąz zaniedbany. To juz sam fakt ze kogos to oburza bo widac dziecko jedzące z piersi to mnie wcale nie dziwi.
      Moje dziecko jest piękne, moje piers tez- razem stanowią a raczej stanowili cudną parę,- szkoda ze juz nie karmię bo bym sama sie obcykała aparatem i zaczeła gorszyc w metrze.

      • jul-kaa Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:32
        Lipcowa, Ty się dziewczyno zdecyduj.
        Przed chwilą pisalaś:

        18_lipcowa1:
        ivaz napisała:
        > tak samo dzidziusiowato wygląda 20-miesięczniak przy cycu.
        zgadzam się
        choc ta butla ze smokiem obrzydliwiej wygląda


        A teraz szkoda ze juz nie karmię bo bym sama sie obcykała aparatem i zaczeła
        > gorszyc w metrze.
    • el_jot Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:44
      Ja nie karmiłam długo piersią, bo jakieś 2,5 miesiąca a do zdjęć nic nie mam, nawet mi się podobają i nie widzę w nich nic zdrożnego. Co w tych zdjęciach jest obrzydliwego? Kawałek cycka i dziecka? Acc, no tak, cycka, brodawki, sutka i dzieckabig_grin Ale skoro widok dziewczynki na plaży z odsłobniętymi sutkami gorszy co niektóre, to nie powinno mnie dziwic, że gorszy was też cyc karmiący na zdjęciu w metrze. Zgroza.

      Jak może być inaczej w tym naszym społeczeństwie, jeżeli same kobiety tak się wyrażają o karmieniu piersią.
      Dla mnie gorsze jest traktowanie ciała kobiety jako obiektu seksualnego, tylko i wyłączenie. Ot, chociażby reklama w moim wiejskim sklepie budowlanym, z kobietą z gołymi cyckami w pełnej krasie i gołą du...ą, też w pełnej krasie.To was oczywiście nie gorszy, mimo, że ta ngość nie ma nic wspólnego z przedmiotem, który reklamuje.
      • iin-ess Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:47
        el_jot napisała:

        > Jak może być inaczej w tym naszym społeczeństwie, jeżeli same kobiety tak się w
        > yrażają o karmieniu piersią.

        dokładnie, tylko z jednego powodu czasami" żałuję", że nie jestem facetem... bo oni nie sra*ją we własne gniazdo, a kobiety notorycznie i na każdym kroku.
      • el_jot Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 13:52
        I jeszcze jedno. Nie wkurza was to, że w reklamie śrubek czy dachówek czy czegoś innego budowlanego, nie występuje goły, umięśniony facet, bo ten by bardziej pasował, tylko goła kobieta? Mogę zrozumieć, że goła kobieta występuje w reklamie balsamu do ciała, ale nijak nie rozumiem, z jakiej swoimi cyckami ona reklamuje rury do kanalizacji.
        • kolpik124 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:17
          Z sektora budowlanego, kojarzę reklamy z inż. Karwowskim i Pudzianem. To kobieta były?

          A słynny polski hydraulik z nagim torsem i długim włosem? Faceci powinni się zatrząść z oburzenia, że to nie była hydrauliczka.
        • kosheen4 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:26
          el_jot napisała:

          > I jeszcze jedno. Nie wkurza was to, że w reklamie śrubek czy dachówek czy czego
          > ś innego budowlanego, nie występuje goły, umięśniony facet, bo ten by bardziej
          > pasował, tylko goła kobieta? Mogę zrozumieć, że goła kobieta występuje w reklam
          > ie balsamu do ciała, ale nijak nie rozumiem, z jakiej swoimi cyckami ona reklam
          > uje rury do kanalizacji.

          bo są to reklamy skierowane do określonego targetu i mają być atrakcyjne dla tego targetu, a chyba oczywiste jest że target w większej części stanowią mężczyźni hetero, a nie kobiety czy geje? big_grin

          a karmiące cycki na wierzchu? tak, przepiękny widok, nabrzmiałe wymię, najlepiej jeszcze z fioletowymi żyłkami i ogromną brodawką na wierzchu. odruchu wymiotnego nie wywołuje, ale jest _dla mnie_ tak samo atrakcyjne jak publiczna wymiana podpaski czy zmiana pieluchy. to ja już wolę gołe dupy na kalendarzu firmy produkującej dachówki tongue_out chociaż zamieszania z wystawą fotografii też nie rozumiem - swego czasu po kościołach pałętała się mocna wystawa antyaborcyjna w porównaniu z którą te mleczne fotki są dobranocką suspicious
          • lila1974 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 15:30
            I właśnie o to biega ... nie o to, czy się komuś podoba, czy nie, bo to rzecz względna, ale o to, że przechodzi bezkarnie tysiąc innych gorszych rzeczy a tu nagle karmiący cyc okazał się siać zgorszenie ... dobre sobie tongue_out
          • el_jot Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 16:46
            tak, przepiękny widok, nabrzmiałe wymię, najlepie
            > j jeszcze z fioletowymi żyłkami i ogromną brodawką na wierzchu. odruchu wymiotn
            > ego nie wywołuje, ale jest _dla mnie_ tak samo atrakcyjne jak publiczna wymiana
            > podpaski czy zmiana pieluchy.

            No trochę się zagolopowałaś, musisz mieć jakiś straszny problem. Ja nie karmiłam długo, teraz gdybym miała drugie pewnie świadomie bym nie zdecydowała się na karmienie, ale nie podchodzę do karmiącego cycka w ten sposób. No i mówimy o tych zdjęciach, a nie o wymyślonym przez siebie najbrzydszym karmiącym cycju na świecie.

            bo są to reklamy skierowane do określonego targetu i mają być atrakcyjne dla te
            > go targetu, a chyba oczywiste jest że target w większej części stanowią mężczyź
            > ni hetero, a nie kobiety czy geje? big_grin
            Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. To tówj problem. SZkoda tylko, ze kobieta w ten sposób to postrzega.
            • kosheen4 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:01
              el_jot napisała:

              > No trochę się zagolopowałaś, musisz mieć jakiś straszny problem.

              uwielbiam domorosłe psychoanalizy wink

              > Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. To tówj problem. SZkoda tylko, ze kobieta
              > w ten sposób to postrzega.

              hm. odnoszę wrażenie, że to bardziej twój problem suspicious
              jedno czego nie rozumiem to zarzutu o moje niezrozumienie. padło pytanie - dlaczego w reklamach takich a takich pokazywane jest kobiece a nie męskie ciało - no i dostałaś odpowiedź dotyczącą mechanizmu doboru atrakcyjnych treści, czyli wyjaśnienie całkiem proste.
              • el_jot Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:06
                kosheen4 napisała:

                > el_jot napisała:
                >
                > > No trochę się zagolopowałaś, musisz mieć jakiś straszny problem.
                >
                > uwielbiam domorosłe psychoanalizy wink

                Skoro tak to odebrałaśtongue_out
                >
                > > Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. To tówj problem. SZkoda tylko, ze k
                > obieta
                > > w ten sposób to postrzega.
                >
                > hm. odnoszę wrażenie, że to bardziej twój problem suspicious
                Jaki? Nie lubię uprzedmiotowaienie kobiety i seksismu. Goła d..a paninki nijak się ma do rury kanalizacyjnej, którą niby reklamuje.
                > jedno czego nie rozumiem to zarzutu o moje niezrozumienie. padło pytanie - dlac
                > zego w reklamach takich a takich pokazywane jest kobiece a nie męskie ciało - n
                > o i dostałaś odpowiedź dotyczącą mechanizmu doboru atrakcyjnych treści,

                czyli w
                > yjaśnienie całkiem proste.
                >
                No to się faktycznie wysiliłaśtongue_out
                • kosheen4 Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 17:19
                  el_jot napisała:

                  > kosheen4 napisała:
                  >
                  > > el_jot napisała:
                  > >
                  > > > No trochę się zagolopowałaś, musisz mieć jakiś straszny problem.
                  > > uwielbiam domorosłe psychoanalizy wink
                  > Skoro tak to odebrałaśtongue_out

                  a co, jakieś sugestie jak należało to zrobić?

                  > No to się faktycznie wysiliłaśtongue_out

                  mistrz ciętej riposty zaplątał się we własne sznurówki?
                  • el_jot Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 18:19
                    kosheen4 napisała:

                    > el_jot napisała:
                    >
                    > > kosheen4 napisała:
                    > >
                    > > > el_jot napisała:
                    > > >
                    > > > > No trochę się zagolopowałaś, musisz mieć jakiś straszny probl
                    > em.
                    > > > uwielbiam domorosłe psychoanalizy wink
                    > > Skoro tak to odebrałaśtongue_out
                    >
                    > a co, jakieś sugestie jak należało to zrobić?
                    >
                    > > No to się faktycznie wysiliłaśtongue_out
                    >
                    > mistrz ciętej riposty zaplątał się we własne sznurówki?
                    >
                    Coś jeszcze?
          • szymama Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 16:34
            nie wypowiem sie na temat kampanii, bo mnie to nie interesuje zupelnie. Sama bylam matka karmiaca starsze dziecko 2 lata, mlodsze tez kolo tego. Mlodsze jak bylo w wieku niemowlecym jadlo co- UWAGA- 45 minut. Czy to znaczyly, ze nie mialam z nim nigdzie isc. Dawalam piers na zadanie, nawet jak zadalo na najruchliwszej ulicy w jednym z najwiekszych miast na swiecie tongue_out Nigdy mi piersi nie bylo widac. Zawsze mialam ze soba flanelowe pieluch, robilam cos w stylu parawanu na glowe berbecia. I bylo bez proble,u. Zdarzalo mi sie karmic w metrze, samolocie, na tadionie pilkarskim, i w pubie. Nikt nigdy mi problemu z tego powodu nie zrobil a i ja uwazalam to za najzupelniej normalna czynnosc na swiecie. Bo jak sobie kupowalam frytki z budy na ulicy to nie szlam z arog jesc ich tak, zeby nikt nie widzial, tylko jadlam normalnie ulica owa kroczac. Ot co.
        • wioskowy_glupek Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:44
          Mnie to nie obrzydza cycki jak cycki na plakacie mogą być. Natomiast w realu uważam, że kobieta karmiąca w miejscu publicznym mam coś z deklem... Można odejść kawałek w ustronne miejsce a nie wywalać cycki przy wszystkich. Przecież to się niczym nie rózni od wyjścia bez biustonosza, bo często taka karmiąca matka wcale się nie zasłania... tongue_out
        • madzioreck Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 10.06.11, 00:53
          Ty mnie pokaz, gdzie są te reklamy materiałów budowlanych z gołymi cyckami i tyłkami, bo jak żyję, nie widziałam...
    • franczii Re: Dlaczego wcale się nie zdziwiłam? 09.06.11, 14:05
      To pierwsze zdjecie przypomina mi usmiechy moich dzieci. Pierwsze ich usmiechy byly wlasnie kiedy wisialy na cyckusmile Zaluje ze ja tez nie uwiecznilam aparatem tych momentow.
      Wydaje mi sie, ze moim synom cycek nie bedzie sie kojarzyl wylacznie erotycznie. Wykarmieni przeze mnie na razie rosna w blogim przekonaniu ze cyc sluzy wylacznie do karmienia dzieci.
    • malila Ja również 09.06.11, 14:40
      Normą w przestrzeni publicznej są przecież takie foty:
      https://motoryzacja.superportale.pl/obrazki/20110317/1300389841_2988.jpg
      https://backseatcuddler.com/wp-content/uploads/2009/01/calvin-klein-jeans-banned-ad.jpg
      https://perfumum.blox.pl/resource/tomford.jpg
      https://www.zychalska.com/wp-content/gallery/seksistowskie-reklamy/seksistowska-reklama-podlogi-ruckzuck.jpg
      https://4.bp.blogspot.com/_iIQwcp2t2Ho/TPEYbqUD0CI/AAAAAAAAAC8/h1HwoDi_qlk/s1600/chamlety+zrobimy+ci+dobrze.jpg
      https://bi.gazeta.pl/im/4/6213/z6213714X.jpg
      https://bi.gazeta.pl/im/7/8700/z8700567X,Kalendarz-Pirelli-2010.jpg
      I w tym przypadku obwisłe cycki ani odkryte sutki nie przeszkadzają.
      Ale pierś karmiąca jest fuj i be, bo suteczek widać. Ten okropny demoralizujący sutek z mlekiem.
      • iin-ess Re: Ja również 09.06.11, 14:55
        malila napisała:

        > I w tym przypadku obwisłe cycki ani odkryte sutki nie przeszkadzają.

        no ciekawe. I młode i szczupłe i niekarmiące a obwisłe cycki mają. i wystawiają je na widok publiczny, a fe..
        • aneta-skarpeta Re: Ja również 09.06.11, 16:24
          no i dochodzimy do sedna
          naturalny biust nie smyra sutkami wlascicielki po nosie

          wink

          o czym niektorzy zapomnieli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka