Dodaj do ulubionych

fenomen sprzataczek ...

28.01.12, 19:05
prowadze mała firme sprzedajaca profesjonalne srodki czystosci, do instytucji i firm , oraz sprzet do sprzatania, sporzadzam mnóstwo ofert, zapytan ofertowych i przetargów..wyobrazcie sobie ze oczywiscie wsrod specyfikacji króluje ludwik, cif i domestos...na zapytanie pan od zamówien publicznych pani deklaruje ze panie sprzatajace nie bveda sprzatac takim mopem, innym mleczkiem niz cif...i takie tam...panie sprzatajace ida do wójta i mówia ze recznik im sie nie podoba i trzeba zmienic..no i wój słucha..nie liczy sie oszczednosc srodka, zastosowanie koncentratu który pozwoliły na ekonomiczniejsze, i tansze sprzatanie środlkami lepszymi no ale nie z reklamy telewizyjnej..mało kto sie orientuje ze kazde mleczko to substancje scierne + rózne zapachy..cif od innych rózni sie opakowaniem i zapachem..zadnej kontroli nad wydatkami publicznymi boi panie sprzatajace sprzataja tylko tym i tym...robimy pokazy naszech srodków, próby, i nierzadko przekonujemy do naszych srodków..ale dla mnie niezrozumiałe jedno - w dobie kryzysu i bezrobocia pani sprzatająca nie płacaca za srodki stawia warunki czym bedzie sprzatac?? ja osobiscie powiedziałabym albo sprzatasz tym albo przyjdzie inna i bedzie sprzatac czym jej karza..powiem wam ze zastanawiam sie dlaczego tak jest...
panie sprzatajace musza wyrazic zgode na zmiane srodków, o tym ze nie umieja sprzatac czesto gesto mopem, nałozyc pasty do podłogi nie wspominam...szkolenie robimy...ale nie bardzo jest komu słuchac...
Wojtuś
Domusia
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 19:22
      ale bełkot
      • superslaw Re nie bełkot 28.01.12, 19:38
        tylko chciałam sie wygadac...a ty pewnie jestes jedna za pan sprzatajacych tylko cifem i domestosem
        • thorgalla Re: Re nie bełkot 28.01.12, 19:53
          Nie trafiłaś.
          Nigdy domestosa nie używałam,cifa bardzo dawno temu.

          A co do bełkotu to chodziło mi o formę a nie o treść.
    • gazeta_mi_placi Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 19:41
      Akurat Cif średnio doczyszcza.
    • totorotot Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 19:46
      A bo widzisz, jak robisz produkty dla sprzątaczek i chcesz je sprzedać, to powinnaś przekonać do nich sprzątaczki, a nie wójta.
      • gazeta_mi_placi Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 19:53
        Dla niej sprzątaczki to głupie baby wierzące w reklamy i nie mające prawa głosu "bo przecież jak coś się nie podoba to won, zatrudni się inne którym się będzie podobało"...
        • superslaw Re: gazeto mało rozumiesz... 28.01.12, 19:59
          bardzo mało...czesto w pracy musiałam sie dostosowac i dopasowac i ngdy nie robiłam z tego problemu..ale sprawa jest tego typu ze te sprzataczki po prostu "biora" sobie te srodki do domu, odlewaja cify, domestosy.które potem znikaja z instytucji w zastraszajacym tempie "bo zuzycie wzrasta" a my wszyscy za to płacimy...mówie tu oczywiscie o instytucjach budzetowych...
          • gazeta_mi_placi Re: gazeto mało rozumiesz... 28.01.12, 20:10
            Ale to problem bezpośrednich przełożonych tychże osoby, a nie Pani handlującej tanimi środkami czyszczącymi. Bo przecież złodziej jak już kradnie bezkarnie to nadal będzie kradł, tylko zamiast Cifu środek z Twojej firmy, ale problem (niezależnie od marki produktu) zostanie, prawda?
            • spicy_orange Re: gazeto mało rozumiesz... 28.01.12, 21:06
              o nieee, wtedy nie będzie problemu - im więcej będą kradły sprzątaczki, tym więcej będzie zamówień na jej środki wink
          • babicka_pl Re: gazeto mało rozumiesz... 29.01.12, 11:21
            superslaw napisał:

            > sprawa jest tego typu ze te sprzataczki po prostu "bi
            > ora" sobie te srodki do domu, odlewaja cify, domestosy.które potem znikaja z in
            > stytucji w zastraszajacym tempie "bo zuzycie wzrasta" a my wszyscy za to płacim
            > y...mówie tu oczywiscie o instytucjach budzetowych...

            Skoro dostarczasz im środki firmy krzak to z jakiej paki pani sprzątająca wynosi cifa i domestosa, chyba jak sama sobie kupi. Gdybyście uczciwie płacili pani za jej prace, nie musiałaby, wynieść sobie płynu do mycia szyb na który przy tych śmiesznych zarobkach poprostu może, a napewno ją nie stać.
      • superslaw Re: wiesz... 28.01.12, 19:55
        generalnie robimy szkolenia, pokazy i udaje sie przekonac...potem wozimy dla nich na paragony nasze srodki...ale wkurza mnie ze w kazdej pracy trzeba sier dostosowac , dopasowac, a sprzataczka moze sobie wydziwiac..i jakos jest to akceptowane...
        • totorotot Re: wiesz... 28.01.12, 20:17
          superslaw napisał:

          > generalnie robimy szkolenia, pokazy i udaje sie przekonac...potem wozimy dla ni
          > ch na paragony nasze srodki...ale wkurza mnie ze w kazdej pracy trzeba sier dos
          > tosowac , dopasowac, a sprzataczka moze sobie wydziwiac..i jakos jest to akcept
          > owane...

          Nie wiem, gdzie pracowałaś, ale nawet prostytutka ma prawo do wyboru prezerwatyw, w których się ją...
          W każdej pracy jakiej byłam wybierało się np. w formularzu zamówień zszywacze czy papier do ksero. Jeśli by nam zmienili z herlitza np.na jakieś gó...uszko, które trzeba by było mocniej przyciskac, czy też tusz do pieczątek by się rozmazywał czy ch wie co, to też byśmy wnioskowały o zmianę na produkty, które nie utrudniają nam pracy.
          A skąd pomysł, że ktoś sobie odlewa cifa z butelki za 6 zł to już padłam i leżę. Bardziej stawiam na to, że robisz te swoje prezentacje i zadzierasz nosa, pokazując, jakie to sprzątaczki są głupie a jaka Ty mundra. W związku z tym nawet jakbyś im płynne złoto proponowała, one pójdą do wójta po cif zamiast czegokolwiek od takiej suczy. I nie jest to domena jedynie sprzątaczek, a każdej osoby, której próbujesz coś sprzedać,a nie okazujesz należnego szacunku.
          Skoro robisz detergenty do sprzątaczek, to im musisz włazić w dupę. Ale najpierw przyjąć do wiadomości, że to one niejako Cię utrzymują smile Ergo: zmień swój stosunek do nich na pozytywny, zobaczysz, jak Ci sprzedaż skoczy. Na kawę się umów z jedną, daj darmowe próbki do wypróbowania w domu itp. Proste smile
          • gazeta_mi_placi Re: wiesz... 28.01.12, 20:20
            Dobre Totorotot big_grin
            Prawie jakbym sama pisała big_grin
          • delecta Re: wiesz... 29.01.12, 01:56
            superslaw napisał:

            Nie wiem, gdzie pracowałaś, ale nawet prostytutka ma prawo do wyboru prezerwaty
            > w, w których się ją...

            Zamiast się wyspać idę się wyśmiaćsmile smile smile
          • babicka_pl Re: wiesz... 29.01.12, 11:30
            totorotot napisała:


            > Nie wiem, gdzie pracowałaś, ale nawet prostytutka ma prawo do wyboru prezerwaty
            > w, w których się ją...


            świetnie napisanebig_grin

            > Skoro robisz detergenty do sprzątaczek, to im musisz włazić w dupę. Ale najpier
            > w przyjąć do wiadomości, że to one niejako Cię utrzymują smile Ergo: zmień swój s
            > tosunek do nich na pozytywny, zobaczysz, jak Ci sprzedaż skoczy.


            Właśnie o to chodzi, więcej szacunku do swoich pracownic i innych osób sprzątających.
        • czarnaalineczka Re: wiesz... 29.01.12, 05:47
          >...ale wkurza mnie ze w kazdej pracy trzeba sier dos
          > tosowac , dopasowac,

          to sie dostosuj i handluj cifem
        • babicka_pl Re: wiesz... 29.01.12, 11:26
          superslaw napisał:

          > generalnie robimy szkolenia, pokazy i udaje sie przekonac...potem wozimy dla ni
          > ch na paragony nasze srodki...ale wkurza mnie ze w kazdej pracy trzeba sier dos
          > tosowac , dopasowac, a sprzataczka moze sobie wydziwiac..i jakos jest to akcept
          > owane...

          pani sprzątająca najlepiej wie do czego nadają się wasze środki, w końcu nimi sprząta.
          Akceptowalne jest dlatego, ponieważ pani sprzątaczka w kwestii sprzątania ma więcej do powiedzenia niż kierownicy i koordynatorzy tych firm, którzy o sprzątaniu zielonego pojęcia nie mają, potrafią tylko narzucać listy obowiązków i przekonywać do profesjonalności swoich firm.
    • kura28 Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 19:56
      Ale co dziwnego w tym, że panie sprzątaczki chcą sprzątać tym co znają i lubią?
      Jeśli biznes słabo idzie musisz się bardziej przyłożyć do pokazów, zmienić ofertę albo grupę docelową. Z tego co wiem z koncentratów korzystają głównie hotele i tam sprzątaczka faktycznie nie ma do gadania czym sprząta.
      Proponuję również potrenować pisanie po polsku -pomoże w przygotowaniu ofert. Na początek postaraj się zapamiętać, że zdania zaczynamy wielką literą, a kończymy (na ogół) kropką.
      • gazeta_mi_placi Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 20:00
        big_grin big_grin big_grin
        A może już kiedyś owe Panie sprzątające (np. w poprzedniej swojej pracy) korzystały ze środków czystości forumowiczki stąd wiedzą, że to syf gorszy od Cifa?
      • superslaw Re:kuro 28.01.12, 20:03
        czepiasz sie...mojej pisowni. Niestety mało masz do gadania jesli dostajesz specyfikacje produktowa a tam tylko nazwy srodków, pytasz, chcesz zmienic a tu zonk...wiesz pierwsze słysze zeby w pracy stawiac warunki pracodwacy no chyba ze się jest niebywałym specjalistą..
        • superslaw Re:generalnie 28.01.12, 20:08
          chodzi mi o to ze w pracy trzeba sie dostosowac a nie stawiac warunki..
          i chyba powinno tu chodzic o oszczednosc, i lepsze wykorzystanie pieniedzy a nie preferencje sprzataczek które biora srodki do domu i jest na to ciche przyzwolenie..a my wszyscy za to płacimy(mówie o budzetówce)
          • superslaw Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:10
            sobie na pytanie czy gdybyscie prowadziły firme sprzatającą i ze swoich srodków kupowałybyscie preparaty pozwoliłybyscie by ktos decydował za was co macie kupic i jeszcze zachrzaniał czesc tego co kupicie do domu???
            • totorotot Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:22
              > sobie na pytanie czy gdybyscie prowadziły firme sprzatającą i ze swoich srodkó
              > w kupowałybyscie preparaty pozwoliłybyscie by ktos decydował za was co macie ku
              > pic i jeszcze zachrzaniał czesc tego co kupicie do domu???

              -ona pracuje danym środkiem, to ma prawo do dyskusji ze mną na temat tych środków.
              -za rękę złapałaś wszystkie sprzątaczki, że sobie odlewają cif? No proszę Cię...
              • superslaw Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:35
                słuchaj moim zdaniem prawo do decyzji ma ktos kto to finansuje, ja nie sprzedaje amwaya czy innych...generalnie chodzi mi o to ze w pracy nie powinno sie stawiac warunków..
                • kali_pso Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:45

                  Powinno, nie powinno- co Ci da roztrząsanie tego?
                  Szef, na którym zakupy wymusza sprzataczka jest dodooopnym szefem i generuje koszta funkcjonowania instytucji samorządowej, na którą składamy się wszyscy, jakby nie byłowink

                  Masz dwie drogi- przekonać wójta albo przekonać sprzątaczki. Wybrałabym wójta- skoro udowodnisz, że innym płynem- tańszym- można postrzatać tak samo dobrze, jak tym droższym, byłby ostatnim kretynem gdyby na to nie poszedł. To w końcu on rządzi finansami, jak mu przyjdzie na drugi raz sprzataczka i powie-, że to i to, to będzie mógł powiedzieć,- widziałem, że jest inaczej. Musi jednak chcieć to powiedzieć, musi go to interesować...jak to zrobić? Wójt robi przecież przetargi na zamówienia publiczne, w którym bierzesz zapewne udział...widocznie cena nie jest jedynym kryterium, którym się kieruje...chodzi też o samo działanie specyfiku a wieksze daje perspektywa uzytku środka znanego z reklamywink
                  • superslaw Re:kali_pso 28.01.12, 20:50
                    dziękuje za konstruktywną odpowiedz, problem jest taki że cena jest jedynym kryterium...w przypadku zapytan ofertowych procedura jest prostsza, natomiast w przetargach nie wolno uzywac nazw produktów a jedynie ich opisy..
                    • kali_pso Re:kali_pso 28.01.12, 20:53
                      > dziękuje za konstruktywną odpowiedz, problem jest taki że cena jest jedynym kry
                      > terium...


                      To jakim cudem on wybiera te cify i domestosy? I jakim cudem przechodzi kontrole NIKU?
                      • superslaw Re:kali_pso 28.01.12, 21:00
                        no pisze na przykład (mam na mysli zapytanie ofertowe - nie przetarg) wiec procedura prostsza jednak cena jedyne kryterium- pisze mleczko cif . domestos 750 ml, - ja dzwonie pytam czy można podac cene innego mleczka tańszego i równie dobrego( ale bez reklamy w tv) - słysze odpowiedz nie bo panie sprzatające sie nie zgadzają..chce zastosowac proszki profesjonalne przeznaczone do prania przemysłowego - od producenta bezposrednio- co słysze- nie bo musi byc vizir...to mnie własnie wkurza..nie ma żadnej możliwosci przekonania, zaproponowania wytestowania czegos innego- bo nie ma dyskusji...a panie sprzatajace nie próbowały ale już wiedza ze co inne jest beee
                        • kali_pso Re:kali_pso 28.01.12, 21:09

                          Słuchaj, tzn., że oni te cify i domestosy u Ciebie kupują czy nie, bo za drogo i kupują w innej hurtowni( czy sklepie czy w czym tam pracujesz?), czyli problemem jest cena za ten cif...jakbys miała tańszy to wybieraliby Ciebie? Im nie zależy na innym środku, tylko na najtańszym cifie....to rzeczywiście jest problem, bo oni chcą kupić najtańszy produkt, ale w ramach takiego cifu....czyli wszystkie kontrole go usprawiedliwiąwinkp
                          Pokaz może w urzędzie jakis zorganizuj?smile
                          • superslaw Re:kali_pso 28.01.12, 21:28
                            no oni własnie chca kupic najtanszy cif...a gdybys poczytała skład kilku mleczek to jest baaardzo podobny..tyle ze cif opachniony i reklamowany, nie sprzadaje chemii gosporadczej tylko profesjonalną i mimo ze przegrywam własnie z powodu głupiego cifa bo tamci wezma 3 palety i mają taniej, a ja tyle nie kupie bo nie potrzebuje ale dowozimy srodki na miejsce i w razie czego słuzmy pomocą , szkoleniem ..takze własciwie bardzo dbamy o klienta..mało kto wie ze na przykład kupujac recznik kuchenny dwurolkowy w markecie masz 13 m recznika na roli za powiedzmy 2,0 zł dwie sztuki czyli 26 m, a ja mam recznik za 3.20 na którym jest 55 m długosci...ale ludzie tego nie czytają niestety...
                            • kali_pso Re:kali_pso 28.01.12, 21:32
                              a ja tyle nie kupie bo nie
                              > potrzebuje ale dowozimy srodki na miejsce i w razie czego słuzmy pomocą , szko
                              > leniem ..takze własciwie bardzo dbamy o klienta.


                              Hmmm...no to może zaproponuj takie szkolenie w urzędzie?
                              Może Twoje specyfiki sa bardziej ekologiczne? Może Rada Gminy na to pójdzie? Może oni jakis program ochrony środowiska wprowadzają?winkp Może masz jakieś dojście do kogoś z Rady i pomógłby Ci takie wejście do urzędu zorganizować? Popytaj...
                              • kali_pso Re:kali_pso 28.01.12, 21:32

                                ...i jesli możesz- dorzuc jakis bonuswinkP
                • totorotot Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:47
                  No to myśl tak dalej i oczywiście manifestuj swe poglądy, a sama zobaczysz, jak zajebiście sprzedaż Ci wzrośnie. Powodzenia.

                  Sądzę, że powinnaś powiedzieć sprzątaczką: macie brać tępe krowy te płyny, które chcę wam sprzedać, bo nie macie nic do gadania. Ja jako podatnik finansuję te wasze kradzieże cifu, więc morda w kubeł i bulgotać. Jak wam dadzą szczotkę do zębów to marsz do kibla i jechane, kafle szczotkować!
                  Sądzę, że powinnaś też pójść krok dalej i swe mądrości objawiać paniom w urzędzie, że Ty jako podatnik płacisz i wymagasz, że mają od dzisiaj używać flamastra zielonego zamiast czerwonego i składać papiery pod kątem 30stopni. Bo Ty tak każesz i basta! Komu się nie podoba, niech wypie..., a na jego miejsce jest 30-tu innych wink
                  • totorotot Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:49
                    > Sądzę, że powinnaś powiedzieć sprzątaczką:

                    miało być SPRZĄTACZKOM
                    • superslaw Re:wiesz co totorot 28.01.12, 20:54
                      zatrudnij sobie stawiającą warunki sprzątającą w domu..na pewno chetnie bedziesz finansowac jej zachcianki bo przeciez ma prawo głosu i zna sie na sprzataniu....no wiec powinnas jej oczywiscie ulec...ja mam w sobie duuuużo pokory moja droga, i tez sprzatam po godzinach zeby dorobic , jak mus to mus..tyle ze nie stawiam warunków pracodawcom...
                      • kura28 Re:wiesz co totorot 28.01.12, 21:30
                        Zawsze kupuję pani sprzątającej u mnie produkty o które poprosi. Jeśli zależy jej na konkretnej marce to taką kupuję, jeśli stwierdzi ogólnie że potrzebuje np. płynu do mycia podłóg to kupuję jakikolwiek. Chyba że akurat nie ma ich w sklepie, to kupuję odpowiednik, nie chce mi się biegać po sklepach i szukać.
                        Owszem, zakładam, że sprzątaczka zna się na sprzątaniu i wie jakie środki są dla niej najlepsze. Tak samo jak zatrudniam np. glazurnika to nie dyskutuję z nim jakiej zaprawy i jakich narzędzi ma użyć do przyklejenia płytek.
                      • totorotot Re:wiesz co totorot 28.01.12, 22:37
                        Mam pania, ktora u mnie sprzata. A ze lubie miec ladnie, doklanie i pachnaco, to pani ustala wiekszosc srodkow i narzedzi. Niewolnik najgorszym pracownikiem.
                        • gazeta_mi_placi Re:wiesz co totorot 28.01.12, 23:43
                          Otóż to.
                • kosher_ninja Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:51
                  Jak to nie powinno się stawiać warunków?
                  Praca to nie obóz pracy! W obozach to się warunków nie stawiało. A jakby pani sprzątającej dać środek silnie żrący i kazać jej bez rękawiczek zasuwać, to też niby warunków stawiać nie powinna?
                  Jak człowiek nie stawia żadnych warunków, to się staje popychadłem, któremu można kazać robić wszystko. No bo przecież praca to świętość, a pracodawca jeszcze większa świętość. A już w budżetówce to powinno się np. kible w urzędach pozamykać, bo przecież co - nie będą urzędasy za nasze podatki sobie sr... w miejscu pracy!

                • babicka_pl Re:trzeba tez odpowiedziec 29.01.12, 11:47
                  superslaw napisał:

                  > ..generalnie chodzi mi o to ze w pracy nie powinno sie staw
                  > iac warunków..

                  Generalnie to trzeba, zawsze trzeba wtedy obie strony wiedzą czego mogą po sobie oczekiwać.
            • dziennik-niecodziennik Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 20:56
              wiesz, u nas w pracy pani sprzątaczka mówi co chce żeby jej kupic. i mówi własnie konkretnie merkami, a nawet konkretnymi rodzajami w obrębie tych marek - a że ten lepiej doczyszcza, ten na dłużej starcza, ten ładniej pachnie, po tym sie płytki nie kleją, a nawet - sic! - po tym jej ręce nie pierzchną i skóra nie pęka!... i kupujemy jej co chce. ona sie na tym zna lepiej niż ja i nie zamierzam jej robic pod górkę, skoro chcę miec ładnie i porządnie posprzątane.
              doceń sprzątaczki. to ciezka praca. mają prawo chciec ją sobie ułatwic.
              • kali_pso Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 21:04

                Proszę cię...nie znasz się na sprzataniu na tyle, aby wiedzieć to samo, co sprzątaczka?
                Dziewczyny, nie popadajcie w przesadę- jak sie ma swoję firmę to człowiek i zakombinowac potrafi i umyć tańszym środkiem- dziwne, że najczęściej taka niefrasobliwośc jeśli chodzi o środki myjące dotyczy firm państwowych, gdzie" przecież nie sa to nasze pieniądze, więc co mnie to obchodzi co kupimy"...

                Ale żeby nie było...w mojej instytucji sprzatczki zatrudniane sa przez firmę...szefostwo kaze im rozcięńczać specyfiki do poziomu popłyczyn po herbacie...też niedobrze- niemniej- po gospodarzu włości poznacie, a w takim urzędzie jest to wójt a nie sprzątaczka. I może czasem jednak warto wychylic się zza biurka i sprawdzic w czym rzecz...
                • dziennik-niecodziennik Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 23:14
                  ja pisze o mojej sprzataczce. w aptece jednak sa trochę inne wymogi higieniczne niz w urzedzie na przykład wink
              • superslaw Re:dziennik 28.01.12, 21:06
                jesli twoja firma ma pieniądze, i nie zależy jej na oszczednosciach to rozumiem ale ja mam na mysli urzedy, domy pomocy, które deklaruja cene jako jedyne kryterium po czym nie chcą wypróbowac tanszych w eksplatacji srodków ...dla porównania podam Ci przykład - sławetny domestos to preparat stricte na bazie chloru., gotowy do użycia u nas chlorofresh - firmy cid lines - tez na bazie chloru ale pracuje już w 5 % roztworze co pozwala z 5 l. otrzymac dużo wiecej preparatu ..cena porównywalna...
                • dziennik-niecodziennik Re:dziennik 28.01.12, 23:15
                  moze bardziej smierdzi niz domestos? smile
            • spicy_orange Re:trzeba tez odpowiedziec 28.01.12, 21:13
              > sobie na pytanie czy gdybyscie prowadziły firme sprzatającą i ze swoich srodkó
              > w kupowałybyscie preparaty pozwoliłybyscie by ktos decydował za was co macie ku
              > pic

              no, nasza firma sprzątająca tak robi. Daje nam listę produktów a my robimy zakupy. Tak mamy w umowie bo tak jest nam wygodnie wink Wychodzimy z założenia, ze pani sprzątająca wie co najlepiej czyści tu a co tam i nie ingerujemy w jej pracę dopóki jest czysto.
              • superslaw Re:spicy 28.01.12, 21:18
                mozna tak robic gdy nie liczy sie kosztów u mnie w miescie stawka do wygrania dla firmy sprzatajacej za 1m2 wynosi 1 zł ...inaczej nie wygra sie żadnego przetargu...to już w ogóle horror bo za te pieniadze nie da sie kupic srodków i opłacic ludzi..cos i to obchodza..tworza zakłady pracy chronionej do kazdego dopłaca pefron a oni myją biurka tanim płynem do szyb...o taka rzeczywistośc szara..
                • spicy_orange Re:spicy 28.01.12, 21:36
                  u nas wygrała firma oferująca sprzątanie za 2.100,00 zł netto miesięcznie, bez własnych środków czystości (my kupujemy), w baraku o pow około 600m2 (parter, piętro i okropne metalowe schody). Praca od pn do pt. Biurek nie wolno im dotykać (dużo b. ważnych papierów w nieładzie), na podłogach jest linoleum, bo to biuro budowy i co dzień nosi się kilogramy błota i piachu (mają pozamiatać ten syf i umyć na mokro), do tego wyrzucanie śmieci z koszy. Mycie okien raz w miesiącu plus codzienne sprzątanie 3 łazienek i umycie naczyń w kuchni (zwykle kubki i filiżanki). Jak wyceniasz: płacimy dużo czy mało?
                  • superslaw Re:spicy 28.01.12, 21:46
                    jesli patrzec na realia w naszym miescie płacicie sporo firmie sprzątającej, ale ja mysle że płacicie normalnie, w porzadku..musza jednak kupic specjalne srodki do tego typu zabrudzen , pewnie jezeli to budowa to i cement, beton tez zdarza sie przyniesc. Uważam ze to dobra cena i frma sprzątająca nie ma co narzekacsmile)
                    • superslaw Re: powiem wam ze to kryterium 28.01.12, 21:51
                      cena powoduje naprawde chore obniżki, zmiany cen.Ktos kto chce zachowac zdowy rozsadek gubi sie, firmy proponuja bardzo niskie ceny w przetargach , tym samym psujac rynek a efekt taki ze pół roku zarabiają , pół roku dopłacają...albo modlą sie by nie było podwyżki...specyfikacje pisane pod konkretne produkty - na przykład 175 listów w składchach a tak pakuje tylko tork, wobec czego szpital szuka najtanszeho szarego recznika zz do łazienki a za to że chce torka płaca po 90 zł za katron zamiast za przyzwoitej jakosci celuloze płacic 49.00 na przykład...zresztą te przykłady można mnożyc w nieskonczonośc
          • kropkacom Re:generalnie 28.01.12, 20:13
            > chodzi mi o to ze w pracy trzeba sie dostosowac a nie stawiac warunki..

            Widać sprzątaczki MOGĄ stawiać warunki. Albo jesteście zbywani gadką szmatką.
          • babicka_pl Re:generalnie 29.01.12, 11:41
            superslaw napisał:

            > chodzi mi o to ze w pracy trzeba sie dostosowac a nie stawiac warunki..
            > i chyba powinno tu chodzic o oszczednosc, i lepsze wykorzystanie pieniedzy a ni
            > e preferencje sprzataczek które biora srodki do domu i jest na to ciche przyzwo
            > lenie..a my wszyscy za to płacimy(mówie o budzetówce)

            wierze, że ty nie korzystasz (w domu) ze środków które proponujecie firmie i sprzątaczcebig_grin
            zaznaczam, że generalnie wszyscy za to płacimy (mówie o budżetówce)
        • kropkacom Re:kuro 28.01.12, 20:11
          Rozumiem gdzie cię boli, ale widać rynek czyszczących środków jest wąski i zdominowany przez znane marki. Może się po prostu okazać, ze tam nie ma dl a was szans na biznes. Niestety.
        • babicka_pl Re:kuro 29.01.12, 11:37
          superslaw napisał:

          > czepiasz sie...mojej pisowni.

          czepia się pisown,i bo chcesz uchodzić za kogoś bardziej wykształconego niż pani sprzątaczka, a jakoś marnie ci to wychodzi

          >..wiesz pierwsze słysze zeby w pracy stawiac warunki pracodwacy no chyba ze s
          > ię jest niebywałym specjalistą..

          nagminnym jest brak szacunku pracodawcy do pracownika, a najgorszym robienie idioty z pracownika, który bywa niekiedy bardziej wykształcony i kulturalny od swojego pracodawcy
    • atojaxxl Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 20:11
      Ale sprzedajesz im ten cif i domestos czy nie ? Jeśli sprzedajesz, to chyba sprawa instytucji zamawiającej co kupuje a nie Twoja. Ty masz sprzedać i zarobić, a pracodawca sprzątających jest od tego, żeby je rozliczać zarówno z pracy jak i ze zużycia środków. Widziałaś, że odlewają i zabierają do domu? Czy to tylko takie przywiązanie do stereotypu, że sprzątaczka to na pewno biedna kobiecina, która dorabia sobie do pensji kradnąc środki czystości?
      • superslaw Re: no niestety 28.01.12, 20:16
        wiem o tym...panie owe rozdzielaja cifami nawet rodzine....
        ja sprzedaje tez i cif i domestos,generalnie bardzo dbam o klienta ale czesto w urzedach gmin panie od zamówien mówia ze im wszystko jedno ale sprzataczki to i tamto..
        w jednym urzedzie robia na przykład mieszanke z 3 ajaxów...bo wtedy wychodzi fajny preparat..
        • gazeta_mi_placi Re: no niestety 28.01.12, 20:19
          Skąd to wiesz? Masz w owej rodzinie panią sprzątającą która kradnie?
          • mamaemmy Re: no niestety 28.01.12, 21:04
            Hmm,może każdy zna sie na tym na czym pracuje?
            Pracowałam w kilku gabinetach i zawsze chciałam pracowac na DOBRYCH kosmetykach,nie lubie oszukiwac ludzi...dlatego czesto nie przyjmowałam oferty pracy gdzie kazano mi robic na XX kosmetykach smile
            Dlatego jak czasami piszą na forum,czy krem XXXX jest super to mi się az słabo robi..krem kupiony w kiosku RUCH na pewno nie będzie "super"
            Poznałam ostanio jedna z krakowskich "chętnie zatrudnianych" sprzataczek- i dowiedzialam sie od niej dwa "sekrety"
            Jednym jest spryskiwanie konców narzuty na łózka/zaslony zapachowym olejkiem,najlepiej olejkiem bzu/frezji (pachnie potem cały dom)oraz polecenie dla najwiekszych zabrudzen piekarnika
            CILLIT BANG normalnie cuda działa,spryskasz i po 30 minutach wystarczy zetrzec smile
            • konwalka Re: no niestety 28.01.12, 21:11
              nie mówi sie sprzataczki tylko Panie Sprzatające, pisane boldem, kursywą, wielkimi literami i na kolanach
              oczywiście mówimy o Polskich Paniach Sprzatających
              jak wyjadą na saksy to staja sie automatycznie tylko najppodlejsza siła roboczą, bez honoru wykonujacą nikczemną, paskudną robotę za groszę, której miejscowi brzydza sie wymawiac, a co dopiero wykonywać
              cos gorszego od ku...
              • gazeta_mi_placi Re: no niestety 28.01.12, 23:37
                Zluzuj poślady. Panie sprzątające w Polsce nie uważają się za Bóg wiec co, w odróżnieniu od Pań emigrantek, które opluwają nasz kraj.
            • superslaw Re: mamoemmy 28.01.12, 21:13
              ja rozumiem że specjalistyczne preparaty, kremy które mogą uczulac ..to ważna rzecz ale na przykład jesli kiedys miałabys okazjie wypróbuj produkty firmy nanochem- teraz grupa amtra..ja własnie jestem ich dystrybutorem mają bardzo dobre i tanie środki ...
              www.nanochem.com.pl/index.php?page=chemia-sprzatajaca
              • mamaemmy Re: mamoemmy 28.01.12, 21:55
                ale to nie jest kwestia uczulania.
                Sa kosmetyki,które o protu nie działają i statystyczna Polka kupuje je po X zlotych,kosmetyk z X firmy..i to h...a działa.Rownie dobry skutek osiagnełyby stosujac NIVEA zwykły krem .
                Od razu mówie-nie uwazam nivea za zła fiRME-najlepsze jest to ze jest to jedyny antyperspirant w cenie d0 25 zł ktory polecam moim klientkom iklientom,dziala nawet w ekstremalnych warunkach smile
                • mamaemmy superslaw 28.01.12, 21:59
                  daj linka do tych srodków-generalnie ja nie lubie przepłacac ,mam w domu demestos do kibla ale W5 do reszty.
                  Z Lidla..tanio
              • nabakier Re: mamoemmy 29.01.12, 11:54
                czyli chodzi jednak o reklamę?
    • stukostrach-jeden Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 21:17
      Sprzątaczka sprząta, ma bezpośredni kontakt z chemikaliami i to ona jest narażona, panie z reguły sa to osoby z niskim wykształceniem i chca sprzątac dobrymi srodkami, czyli dla nich markowymi z reklamy. Bo te specjalistyczne środki do sprzatania czesto smierdzą lub nie czyszcza jak trzeba.
      A jak panie zlewaja środki i zabieraja je do domu to nazywa się do kradzież i powoduje zwolnienie z pracy.
    • nutka07 Re: fenomen sprzataczek ... 28.01.12, 22:20
      Jak bedziesz robila pokaz dla pan sprzatajacych, to mimochodem rzuc ze Twoja chemia nadaje sie takze doskonale do domu, bo Ty z racji tego ze masz dostep korzystasz.
      Ciocia stryjeczna tez sprzata ale do domu wziela probki od Ciebie, bo te 'cify sryfy' nie byly tak dobre i wydajne i mogla jeszcze synowej dac wink
    • babicka_pl Re: fenomen sprzataczek ... 29.01.12, 11:14
      A ja ci coś powiem, coś co cię pewnie urazi, ale co tam. W naszym biurze mamy dwie PANIE SPRZĄTAJĄCE uważnie czytaj PANIE. Gdyby nie te kobiety w biurze panowałby nieład. Odwalają kawał roboty, mimo że firma sprzątająca płaci im jakieś grosze, chyba 500zł za 4godz ciężkiej pracy w tym jedna sobota. Przychodzi raz na dwa tygodnie wypicowana pani koordynator z tej firmy, bierze białą tetrę i jeździ w żeberkach grzejnikowych nie kryjąc oburzenia, że kurz czy pajęczyna. Moczy szmatę w wodzie i trze płytki na podłodze w najbardziej uwalonym miejscu ofuczona i zdziwiona podnosi głos, widzę że nie myjecie codziennie (myją, sama widzę). Środki czystości to jakaś masakra, papier toaletowy rwie się w rękach, ręczniki papierowe to papier ścierny, mydło się nie pieni, a wszystkie środki to firma krzak. Firmy sprzątające oszukują biura, zdzierają z nich kasę idąc po najniższej linni oporu. Pracownicy sprzątający dostają jakiś pieniężny ochłap, a wymagania stawiają im takie że głowa boli. Ci biedni ludzie zaciskają zęby i robią swoje, wielokrotnie są to starsze kobiety które nie utrzymują się z renty czy emerytury i dorabiają na życie. Są też młode matki, którym praca odpowiada ze względu na to, że nie mają z kim zostawić swoich dzieci i gdy małżonek wróci z pracy biegną na kilka godzin dorobić, bo życie nie rozpieszcza ich dobrobytem. Firmy sprzątające zgarniają ful kasy, oszczędzając na wszystkim, gdy pani sprzątaczce nie odpowiada środek czystości to atakują, znajdując haka w postaci kurzu pod doniczką. A jakie umowy dają pracownikowi sprzątającemu: o dzieło w lepszym przypadku zlecenie, odprowadzając składki do zus w wysokości 4-8zeta, bo według tych poplątanych umów pracownik zarobi 50zł a nie 500. To wszystko śmiechu warte, a brak szacunku i traktowanie sprzątaczy jak niewykształconych imbecyli to w tych firmach jest na porządku dziennym. Mieliśmy 3firmy sprzątające, dosyć znane i każda była gorsza od poprzedniej. Nasze Panie sprzątające to skarb, wolimy wyrzucić firmę niż panie sprzątaczki. Znamy specyfikację pracy firm sprzątających, dno.
    • peggy_su Re: fenomen sprzataczek ... 29.01.12, 12:03
      Moja teściowa sprząta w urzędzie miejskim. U niej to wygląda mniej więcej tak, że mają jakiś tam budżet miesięcznie przeznaczony na środki czystości i ona musi za tą kwotę coś zamówić u szefowej. No więc zamawia te środki, które wydają jej się dobre, nie zważając na ceny. Oczywiście jest to za dużo nawet jak na cały duży budynek, więc teściowa zabiera do domu i obdarowuje środkami pół rodziny.
      Oczywiście gdyby w urzędzie ktoś widział że produkty leżą bo jest ich za dużo, to by ten budżet zmniejszyli. Ale po co, skoro panie sprzątające mają dodatkową premię....
      • superslaw Re: babicko 29.01.12, 12:29
        tak sie składa że nie chce uchodzic za kogoś bardziej wykształconego , a dzieci zalały mi klawiature i niektóre klawisze nie działają
        To co mówisz dowodzi że nie znasz specyfiki branży..niestety, ja nie mowie o wielkiech korporacyjnych firmach sprzatajacych a o małych kilku osobowych, i takie firmy płaciłyby może wiecej paniom sprzatającym, dawałyby lepsze środki ale jeśli stajesz do przetargu a kryterium to cena 100 procent to czemu sie dziwic?? Płace pracowników marne a środki równiez.Jeden mój klient który ma taką firme przyznał mi prze razem z żoną sprzatają i na sprzataniu maja 150 zł ( z tego jeszcze trzeba kupic środki) a rzecz dotyczyła baru na stacji benzynowej z salą, kuchnią i toaletami.Tak wiec specyfika rynku jest taka jaka jest.
        • superslaw Re: wiecie co 29.01.12, 12:36
          ja liczyłam tutaj na rzeczowa dyskusje.
          Jak ktos pobiera niesłusznie zasiłek rodzinny to obraza że ukrywa dochody, okrada panstwo i w ogóle korzysta z tego co mu sie nie należy...
          Ale jak już ktos zauwazy że równiez w urzedach zamiast liczyc koszty sprzatania, srodków , trwoni sie pieniądze bo na przykład wydaje sie 12000 zł by prac w wizirze a nie innym dobrym proszku , od producenta stricte proszków specjalistycznych a nie jakiegos procter gambla to już nie przeszkadza to nikomu...uderz w stój a nożyce sie odezwa...
          Niedaleko mnie jest na przykład jeden urzad( fenomen) gdzie pan mi powiedział- wójd szuka oszczednosci,ja wypróbowałem pani środek, jest dobry i wystarczy litra na miesiąc do czyszczenia mebli- nie ma ajaxów i sidoluxów- tym moga sprzatac w domu..jesli chca...
    • rutkam Re: fenomen sprzataczek ... 29.01.12, 21:44
      Ja powiem tak, różnie bywa i nie należy mierzyć wszystkich jedną miarą. Sama prowadzę małą firmę sprzątającą i jestem jej pracownikiem (fizycznie). Zaopatruję się w hurtowni sprzedającej profesjonalną chemię średnio raz w miesiącu, jeśli okazuje się że w międzyczasie czegoś zabraknie to kupuję w hipermarkecie, ale są to raczej jakieś worki, gąbki, typowej chemii unikam bo sprawdziłam że ta profesjonalna jest dużo lepsza i przede wszystkim wydajniejsza.
      Jeśli chodzi o firmy z którymi współpracuję to są to typowe biura, akurat ja mam taki układ że firmy w środki czystości czyli papiery toaletowe, ręczniki papierowe i mydła do dozowników zaopatrują się same i ja nie mam wpływu na to jakiej one są jakości, ale z tym też bywa różnie w jednej ręcznik papierowy biały z super miękkiej celulozy ,a w drugiej zwykły szary papierowy, ale to wybór już zupełnie nie mój.
      Natomiast środki czystości kupuję dobrej jakości, bo sama na nich pracuję i wiem że byle czym nie da się dobrze posprzątać.

      Pozdrawiam
    • mysia-mysia Re: fenomen sprzataczek ... 29.01.12, 23:45
      A mi się nie wydaje, żeby sprzątaczki rządziły wójtem, jeśli ktoś ci mówi że tak jest to chodzi raczej o to, że chcą się cię spławić, bo mają inne sprawy na głowie (mogą to być sprawy ważne albo i nie)

      Ludzie lubią upraszczać sobie życie, zamawianie tych samych środków czyszczących w tych samych firmach jest dla nich takim właśnie uproszczeniem i mogą twoje próby przekonywania widzieć jako "zawracanie głowy".

      I taka pani siedząca w dziale zamówień (czy jak tam on się nazywa) myśli sobie tak: a taki środek jakiejś tam firmy co się nawet nie reklamuje w telewizji to nie wiadomo co to jest. A co będzie jak wójt dostanie jakiejś alergii i będzie myślał że to przez ten środek? Jeszcze się na mnie wkurzy, że się za bardzo rządzę... to niech już lepiej będzie tak, jak jest.

      Dopóki nie będą mieli dobrej motywacji do zmiany nawyków to palcem nie kiwną a ty będziesz słyszała wymówki że pani sprzątaczka powiedziała...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka