mówi Tomasz Lis i dodaje:
"My, Polacy, mimo wielkiego pomeczowego smutku wychodzimy ze stanu przygnębienia, ponuractwa i malkontenctwa - pisze Lis . Napisałem w tym miejscu jakiś czas temu, że największą stawką, o jaką Polacy grają na tym turnieju, jest to, jakich siebie zobaczymy w tych dniach.
Co zmieniło Euro? Według Lisa w Polsce widzimy "uśmiechnięte twarze, dumę i radość, uśmiech i optymizm. Takiej radości, takiego entuzjazmu nie było w Polsce od momentu obalenia komunizmu. W jakimś sensie to w tych dniach obalamy definitywnie komunizm - ten w naszych umysłach".
W jakimś sensie właśnie teraz kończy się u nas ustrojowa transformacja, właśnie teraz wchodzimy do Europy. Odkrywamy, że dobrze się czujemy w swojej skórze (schowanej pod koszulką w biało-czerwonych barwach), że od nikogo nie jesteśmy gorsi ani lepsi, że jesteśmy tacy jak goście z całej Europy, którzy nas teraz odwiedzają - pisze w "Newsweeku" naczelny tygodnika."
opinie.newsweek.pl/tomasz-lis--nasza-iv-rp,93078,1,1.html
Podpisuję się czterema kopytami

To są wartości za które jestem gotów zapłacić wyższe podatki
Bardzo, bardzo się cieszę, że Polska nareszcie zaczyna się zmieniać mentalnie.
Że zostaje przerwane zaklęte koło narodowego malkontenctwa, wiecznych kompleksów i narzekania, że odchodzimy od narodowego codziennego dialogu - Co słychać? Stara bieda!
Do przodu, Polsko!!!