Dodaj do ulubionych

Samodzielnośc sześciolatka

30.07.13, 09:32
Tak się zastanawiam czy jestem nadopiekuńcza czy inna matka nieodpowiedzialna. Córka ma 6 lat i koleżankę z klasy kilka ulic dalej. Koleżanka (wbrew sprzeciwom wychowawczyni) sama chodzi do szkoły a także po szkole (w tym do nas). Okolica bardzo ruchliwa a kierowcy wolno nie jeżdżą. Pomijam już "kwiat" przesiadujący w parku. Ostatnio córka z koleżanką postanowiły nawiać bez mojej wiedzy, zorientowałam się i pobiegłam za nimi. Nakrzyczałam na nie, bo gdybym nie pobiegła, wpadły by pod samochód (wybiegły na ulicę). Matka koleżanki nie widzi problemu, twierdzi że jej córka jest już duża i nawet opiekuje się 2-letnim bratem. Moja obrażona bo zabroniłam koleżance przychodzić (po kolejnej tego typu akcji).

Paniom, które luzem puszczają 3-latki bo w tym czasie opiekują się kotem, tudzież kurami - dziękuję za dyskusję.
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:39
      Dziecko do 7 roku życia zdaje się nie może samo poruszać się po ulicy/drodze/mieście/chodniku więc wszystko w temacie.
    • lucerka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:43

      Moim zdaniem to zalezy od dziecka. Ja nie zabronilabym odwiedzin kolezance corki. Przeciez to nie ona jest winna zachowaniu twojej corki. Twoja corka powinna juz wiedziec co jej wolno a co nie i na tej bazie dogadac sie z kolezanka.
    • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:43
      Koleżanka Twojej córki ma nieodpowiedzialnych rodziców.
      • mvszka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:45
        no i co z tego, poradź konkretnie co z takimi zrobić?
        • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:47
          Nie wypuszczać córki z domu z taką koleżanką, ograniczyć kontakty.
          • bei Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:54
            Tlumacz corce zasady, ma uzywac rozumu, nie moze dac się namowic do lamania zasad.
            Nie zabraniaj odwiedzin tej kolezanki, przeciez nie zamkniesz dziecka pod kloszem.
            Moj najmlodszy tez wychodzi poza posesję pod opieką, mimo, ze jest starszy od Twojej latorośli i mieszkamy na wsi. Uzytkownicy jezdni szarzują, nie an wszystkich ulicach są chodniki, więc jesteśmy ostrożni.
          • mvszka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:58
            mnie interesuje co zrobić z takimi rodzicami, problem opisałam poniżej
            mój syn się nie obraża że go odcinam od takiego kolegi ale to mnie nie uspokaja
            • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 10:01
              Zgłosić na policję lub opiece społecznej.
    • gazeta_mi_placi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:51
      W takiej okolicy nie jesteś.
      • chipsi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 10:20
        ?
        • gazeta_mi_placi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 11:40
          Sądząc po opisie okolica niezbyt bezpieczna i w takiej okolicy lepiej pilnować dziecka.
    • run_away83 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:56
      Mój syn ma 6.5 i bardzo samodzielny z niego facet, ale samego do szkoły bym nie puściła, choć większość drogi przez podwórze po którym nie jeżdżą auta i tylko jedna, niezbyt ruchliwa ulica do przejścia.

      Samodzielność dziecka w tym wieku to jednak jeszcze nie ten etap żeby puszczać je samopas. I nie chodzi nawet o wypadki i czyhających za każdym rogiem pedofilów, tylko o to, że to jednak jeszcze dzieciaki i nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy.

      Matce tej dziewczynki z klasy twojej córki wychowawczyni powinna zakomunikować, że jeśli w dalszym ciągu będzie łamać prawo (dzieci do lat 7 nie mogą poruszać się bez opieki po drogach publicznych) to szkoła zawiadomi policję. A jeśli masz obawy że towarzystwo tej dziewczynki ma zły wpływ na twoją córkę, to jak najbardziej masz prawo zredukować ich kontakty do minimum.
    • mvszka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 09:56
      ja mam podobny problem, u mnie na osiedlu chodzi sobie samopas od rana do wieczora taki " dorosły" siedmiolatek, sąsiedzi widują go w sklepie jak kupuje picie ja go spotkałam na skateparku, mojego syna lubi z wzajemnością, babcia "opiekuje" się nim i opiekuje jego małym braciszkiem, a na owym skateparku zaczepiła mnie pytając czy długo tam zostaję, odpowiedziałam, że nie, babcia poszła sobie zostawiając wnuczka a gdy zawołałam synka to kolega powiedział, że babcia kazała mu wracać ze mną ( tymczasem ja nawet nie wiem gdzie on dokładnie mieszka jak się nazywa). Przedwczoraj po 20tej pukał do drzwi kolegi starszego w mojej klatce, po tym jak nikt mu nie otworzył przyszedł do nas- ja mu mówię, że dzieci w jego wieku o tej porze jedzą kolację i idą spać, a on na to, że mama mu pozwoliła iść do kolegi- mama pojęcia nie ma ani troski gdzie on łazi cały dzień, przez całe jego 7lat życia widziałam ją 1 raz jak bujała się na huśtawce razem z tatusiem - obydwoje bardzo szczęśliwi, że dzieci zostawili babci a ona jedno same sobie.
      Pytam się- nie ma na takich bata? policję czy kogo się zawiadamia zanim dzieciak zrobi sobie krzywdę?
      • run_away83 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 10:17
        Jeżeli dzieciak przebywa w miejscach i robi rzeczy które zagrażają jego życiu lub zdrowiu (np. gra w piłkę blisko ruchliwej ulicy, wspina się gdzieś gdzie nie powinien, etc) to możesz zadzwonić na policję. Jeżeli po prostu łazi bez opieki to policja może tego zgłoszenia nie przyjąć (bo to "już" siedmiolatek). Wtedy zostaje MOPS lub MOPR (zależy co tam jest w twoim miescie) - zgłaszasz że w twojej okolicy jest rodzina niewydolna pod względem opiekuńczym, która nie zapewnia dziecku należytej opieki. Zgłaszasz najlepiej na piśmie i podajesz dane kontaktowe bo oni będą chcieli zgloszenie zweryfikować przed podjęciem interwencji.

        Rok temu zgłosilam podobny przypadek w mojej okolicy - piątka dzieci łażących samopas po podwórku od świtu do nocy, w upale, bez jedzenia i picia, w tym na oko 7-8 letnia dziewczynka niańcząca półtorarocznego szkraba w wózku. Parę razy kupiłam tym dzieciom coś do picia i poczęstowałam kanapką. Zagadywane o rodziców odpowiadały że tata pracuje a mama jest w domu i "sprząta". Po konsultacji z dzielnicowym zgłosilam sprawę do MOPR - okazało się że żadna patologia czy alkoholizm, tylko rodzina, która z powodu problemów finansowych wpadła w długi i do kompletu matka chora na depresję (najprawdopodobniej poporodową). Dostali wolontariuszy do pomocy, jakąś pomoc finansową, a kobieta została zdiagnozowana i podjęła leczenie, teraz nieźle sobie radzą i dbają o dzieci (średnia dziewczynka chodziła z moim synem do szkoły przez ostatni rok).
    • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 11:45

      Praktycznie wszystkie znane mi 6latki chodza same do i z szkoly oraz wychodza same na dwor,ida do kolezanek.

      GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
      mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
      GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
      Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
      • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 11:59
        To musi być bardzo specyficzne środowisko.
        • czar_bajry Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:08
          Mój syn po skończeniu zerówki zaczął sam wychodzić na dwór,miał telefon ( warunek samodzielnych eskapad) a chodził/jeździł na inne podwórko nie przechodził przez jezdnię przejeżdżał przez park gdzie widziałam go z okna. W klasie pierwszej sam chodził do szkoły, w drugiej sam wracał a także "zdobył" ( to jego marzeniebig_grin) kluczetongue_out nadal wszystko pod kontrolą komórkowąsmile. Nie pozwalam mu jednak przechodzić przez ruchliwą ulicę, małe osiedlowe może przekraczać.
          • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:31
            Mój wychodził na dwór na zamknięty wewnątrzosiedlowy plac zabaw, który mam pod balkonem. Dziecko widziałam i słyszałam.
        • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:36

          Tak triss,bardzo specyficzne,zwyczajne rodziny niemieckie.
      • czar_bajry Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:35
        edel czasami ja cię czytam to poważnie się zastanawiam czy ty masz dziecitongue_out
        • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:39

          Nie,nie mam dzieci,mam dziecko,jedno.
          Ja wiem,ze w Pl po etapie klucza na szyi nastapil etap kwok,ale ja nie mieszkam w Polsce i widze 6latki wracajace same ze szkoly i chodzace po kolezankach.Mieszkalam juz w 4dzielnicach.
          • kanna Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:58
            Sześciolatek NIE MOŻE - zgodnie z prawem polskiem - poruszać się sam po ulicach. To tyle.
            W mojej szkole szesciolatki (czy to zerówkowe, czy szkolne) nie mogą być nawet odbierane przez rodzeństwo, wylacznie przez osoby pelnoletnie.

            Szesciolatek nie ma prawa wyjśc sam ze szkoły - jeśli się mu coś stanie po drodze (niezleznie od zgody rodzica na wyjście) szkola poniesie odpowiedzialność.
          • czar_bajry Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 13:04
            No tak pomiędzy dziećmi a dzieckiem jest szalona różnica...
            Wiem że nie mieszkasz w PL i dlatego mnie zastanawia to co napisałaś a mnie dość trudno zakwalifikować do nadopiekuńczych kwok.
            • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:18

              No,ale o co ci chodzi.?Mam klamac,ze prowadza je za raczke?Na osiedlu,na ktorym wczesniej mieszkalam,3latki biegaja z 6latkami po dworzu,rodzice w domu.Dla mnie 6latek,idacy sam do szkoly czy ze szkoly to nic szokujacego,sama jestem z pokolenia,ktore chodzilo samo,ba majac lat 8przyprowadzalam rodzenstwo z przedszkola.
              Jestem calkowitym przeciwienstwem,kwok,nie uwazam by dziecku w krotkiej drodze ze szkoly potrzebna byla asysta.Nie piszemy tu o jakichs przeprawach przez cale miasto.

              GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
              mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
              GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
              Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
              • run_away83 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:36
                Ja też jako dziecko chodziłam sama do szkoły bodajże już jako siedmiolatka, ale po pierwsze - natężenie ruchu było trochę inne, jeździły głównie maluchy i polonezy, a debili którzy gnają po miescie 100 km/h bo sobie kupili audi a8 raczej wtedy nie było, dziś jest ich na pęczki. Po drugie - jak zaczynałam albo kończyłam lekcje o takiej porze że było ciemno, to zawsze ktoś mnie zaprowadzał/odbierał.

                Co innego dzieci bawiące się na podwórkowym placu zabaw, gdzie rodzice widzą je z okien, poruszające się po spokojnych osiedlowych ulicach. Ale sześciolatek idący sam do szkoły przez ruchliwe centeum miasta, na 8 rano, kiedy jest największe natężenie ruchu, zwłaszcza jeśli po drodze musi pokonać przejście dla pieszych bez świateł, to jednak spore ryzyko.

                I jeszcze jedna sprawa - śmiem twierdzić że niemieccy kierowcy w porównaniu z polskimi są wzorem, jeśli chodzi o przestrzegania przepisów. W Niemczech pieszy na pasach to świętość - czy dziecko, czy dorosły. W Polsce w miejscach o dużym natężeniu ruchu na przejście przez ulicę po przejsciu bez świateł można czekać i kwadrans i nigdy nie masz pewnosci że jak ten z lewej się zatrzymał to ten z prawej też stanie i cię przepuści...
              • czar_bajry Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:57
                edel nie chodzi o kłamanie tylko o to że w każdym kraju 6 latki raczej same nie poruszają się po mieście.
                Ja też jestem z pokolenia "klucz na szyi " ale wszystko ma swoje granice. Owszem 6 latki same na podwórku -ok ale 6 -latki same na ulicy to raczej nie.
                Nie jestem nadopiekuńcza moje dziecko od dawna samo się porusza.
                • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 15:07
                  No,ale wlasnie podwazasz moje obserwacje.Na pewno nie wszystkie 6latki chodza same,ale sporo chodzi i wiem,ze sa w tym wieku,bo mieszkaly po sasiedzku.W przypadku tych spotykanych teraz to oceniam je na 6gora 7lat.
                  Moze to wynika tez z tego,ze w Niemczech ci ktorzy lubia szybka jazde moga sie wyszalec na autostradach,gdy nie ma znaku ograniczajacego,mozna jechac ile fsbryka dala i sa bardzo przyjazni pieszym i do bolu poprawni.Dlatego nie lubie jezdzic z mym facetem,ktory nigdy nie przekracza predkosci nawet o 5km.
                  Moje dziecko nie bedzie chodzic,bo szkola nie jest pod nosem gdyby byla to pewnie by szedl.

                  GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
                  mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
                  GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
                  Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!
                  • run_away83 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 15:15
                    Wszystko zależy od natężenia ruchu w okolicy. W obrębie osiedla może sobie taki dzieciak chodzić, jak rozsądny samodzielny i wyedukowany w zakresie poruszania się po ulicach.

                    W moim miescie kilka lat temu wracający samodzielnie ze szkoły ośmioletni dzieciak wpadł pod tramwaj. To był podobno grzeczny rozsądny chłopczyk, wracali ze szkoły we dwóch z kolegą, kolega coś zobaczył po drugiej stronie ulicy i przebiegł przez torowisko na czerwonym świetle, ten drugi też próbował przebiec ale już nie zdążył sad Stracił jedną nogę i część stopy sad
    • agniesia1973 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:18
      Ja jestem również z tych "nadopiekuńczych"matek. Mój syn ma 6 lat i nie wychodzi sam ale z jego grupy przedszkolnej spora grupa dzieci gania już bez opieki. Ostatnio widziałam dwuletnią dziewczynkę pod opieką swej sześcioletniej siostry. To nie jest odosobniony przypadek, niestety. Sąsiadka puszczała swojego syna samodzielnie na plac zabaw jak był w najmłodszej grupie przedszkolnej czyli w trzylatkach... W zasadzie nie powiedziałabym, że to patologiczna rodzina...
      • maria220 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:46
        mój syn w lipcu skończył 7 lat i od tego czasu sam wychodzi na plac zabaw będący pod naszym blokiem, razem z nim biegają rówieśnicy i dzieciaki o rok młodsze
    • larysa-1 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 12:46
      Jakiś rok temu widziałam zmywając naczynia przedziwną sytuację, otóż 3 dziewczyny w wieku zdecydowanie powyżej lat 15 położyły się przed moim domem na ulicy. Zabawa polegała na tym że należało leżeć jak najdłużej zanim się ucieknie przed nadjeżdżającym samochodem. Było to w biały dzień, ulica średnio ruchliwa. Wyszłam więc przed dom i powiedziałam że mają zaprzestać tej zabawy, na to poleciały w moją stronę bluzgi i pytanie czy to moja ulica. Powiedziałam swoje, zamknęłam drzwi, wróciłam do zmywania naczyń a owe pannice do swojej zabawy. Poskutkowało dopiero jak zapowiedziałam że dzwonię na policję. Dodam że widzę je nieomalże codziennie bo są z mojej okolicy. Tak sobie później pomyślałam, oby moja dzisiaj właśnie 6 letnia córka nigdy nie była tak wyjątkowo głupia. Na prawdę nie wiem co z tymi dzieciakami. Dodam tylko że wymienione dziewuchy nie pochodzą ani z biednych ani z patologicznych rodzin.
      Ale to tak z innej beczki.
      Co do opisanej sytuacji dziwię się że szkoła nie reaguje, ty możesz jedynie zadzwonić na policję czy do straży miejskiej, bo wątpię żeby matka ciebie posłuchała, co nie znaczy że nie warto spróbować.
      Swoją drogą ja borykam się z przypadkiem 10 latki, która za zgodą rodziców całymi dniami wędruje po mieście szukając chętnych , którzy by się nią zaopiekowali przez cały dzień (łącznie z nakarmieniem). Oboje rodziców pracuje, dziewczynka nie jest zaniedbana pod względem ubioru czy higieny, wprost przeciwnie, zawsze czysta, w ładnych ciuchach, nie posiada komórki, rano wychodzi z domu i wraca wieczorem. Rodzice akceptują jej "wycieczki", absolutnie nie interesują się dzieckiem, nigdy ich nawet nie poznałam. Mimo że ona ma 10 lat ogarnia mnie trwoga jak trzeba być niefrasobliwym, żeby puścić dziecko na cały dzień i nawet się nie zainteresować co , gdzie i z kim robi, nigdy tego nie sprawdzić i nie martwić się czy dziecko cokolwiek zjadło. Pomijam już kwestię tego że te "odwiedziny" są zawsze z partyzanta i często kolidują z naszymi rodzinnymi planami, co również nie interesuje rodziców, a dziewczyna idzie po prostu do innej koleżanki.
      • teliszon Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 13:04
        Jesli dobrze zrozumialam zalozycielke watku,to dziecko samo chodzi i WRACA ze szkoly?
        Wychowawczyni pozwala na to?Przeciez jesli cos sie dziecku stanie w drodze ze szkoly do domu,to wlasnie Ona bedzie za to prawnie odpowiedzialna.
        Czy nie jest tak,ze dziecko jest przekazywane opiekunowi przez nauczyciela.Gdy opiekun nie pojawia sie,uczen nie zostaje wypuszczony ze szkoly (odstawienie do swietlicy)
        Za czasow gdy corki chodzily do szkoly,tak to sie odbywalo.Po skonczeniu 7 lat,pisalo sie oswiadczenie,ze wyrazamy zgode na samodzielny powrot do domu.I tak do ukonczenia trzeciej klasy.
        • chipsi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:05
          Nie wiem jak sprawa była rozwiązana z wychowawczynią. Na pierwszym zebraniu, gdy była mowa o obowiązku odbierania dzieci, matka dziewczynki wstała i dosadnie oznajmiła że jej dzieci dawno wszędzie same chodzą i ona się wygłupiać nie będzie. Czasem ją widziałam jak odbierała córkę, czasem rodzeństwo dziewczynki. Do szkoły widziałam że chodziła sama.
          • run_away83 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:13
            No to szkoła dała tyłka niestety... Jeszcze jakby dziecko było naprawdę samodzielne i rozsądne, to byłabym w stanie zrozumieć że wychowawczyni na tę sprawę przymyka oko. Ale z twojego opisu wynika że dziewczynka to narwany trzpiot, a wychowawczyni przecież ponosi odpowiedzialność karną jeśli dziecku coś się stanie w godzinach kiedy powinno być w szkole...
    • jematkajakichmalo Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:13
      Ja bym nie puscila 6-latki samej i to nie tylko ze wzgledu na ruchliwa ulice.

      U nas bedzie chyba odwrotny problem, bo mamy do szkoly 1,5 km (mozliwosc dojscia tylko na piechote) i postanowilam, ze na bank bede mloda codziennie wozic i odbierac, ale... w szkole podobno jest informacja (oraz nauczyciele przypominaja rodzicom) zeby przyprowadzali dziecko do szkoly tylko przez kilka dni na poczatku i potem juz nie... nawet pytaja dzieci jaka droga szly do szkoly i z kim!!
      • chipsi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:15
        Żartujesz? uncertain
        • jematkajakichmalo Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:22
          Niestety nie i jak do przyszlego roku nie wyjedziemy to mloda pojdzie wlasnie do tej szkoly. Tak czy tak ja bede walczyc o swoje (zawsze sie dziwilam, ze syn sasiadow pogina codziennie sam do szkoly obojetnie czy snieg pokolana czy nie sad )
          • chipsi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:24
            No ale że co, jak będziecie odprowadzać dzieci to dostana naganę czy jak? W jakim wieku córka jest?
            • jematkajakichmalo Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:29
              No ona ma dopiero 5 lat, a do szkoly idzie w przyszlym roku.
              Zapytalam po prostu kolezanke bo widzialam tez jej corke jak sama idzie i sie dziwilam, ze ja puszcza. Ona mi wlasnie z takim haslem wyskoczyla, ze w szkole "zalecaja". Zapewne nic nie zrobia no bo co moga zrobic, ale sam fakt... Dla mnie to glupie.
              • edelstein Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 15:10

                Poki co mimo tego,ze dzieci chodza same prawie 80milionow mieszkancow,na serio jeszcze nie slyszalam,by w okolicy ktos przejechal ,potracil,porwal dziecko.
                • chipsi Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 15:25
                  Moje miasto niestety nie może pochwalić się taką statystyką. Dzieci giną i to często.
          • triss_merigold6 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 14:27
            Sorry, ale mogą Ci nagwizdać. Jeśli masz życzenie, to możesz odwozić dziecko do matury. Szkoła nie ma prawa narzucać rodzicom, że dziecko ma być odprowadzane/odwożone albo że musi koniecznie przychodzić samodzielnie. Drugoklasistę odprowadzaliśmy i odbieraliśmy ze świetlicy, sam nie chodził.
    • xxe-lka Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 15:39
      Moją sześciolatkę uważam za bardzo samodzielną ale nie wpadłabym na pomysł samodzielnego jej posyłania do szkoły. Co więcej mam bardzo rozsądnego i przytomnego ośmiolatka i też sam jeszcze do szkoły nie chodzi.
      Rodzice tej małej chyba lubią mieć święty spokój - stąd takie samodzielne dziecko uncertain
      • yvi1 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 16:04
        Edel,z tego co piszesz wynika ,ze Niemcy w ktorych ty mieszkasz i ja to dwie rozne planety ....
    • naomi19 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 16:17
      Mam podobny problem. Wokół mojego bloku biegają pieciolatki- bliźniaki bez opieki. Matka siedzi w mieszkaniu w tym czasie... Dodatkowo wchodzą na zamkniety teren przedszkola i tam psoca. Niestety to dzieci z grupy przedszkolnej corki i dlatego nie reaguje- podejrzewam, ze mialabym problemy- to niby nie patole, niby nie ma alkoholu, ale dla mnie to jest wlasnie patologia...
    • joanna29 Re: Samodzielnośc sześciolatka 30.07.13, 16:28
      Dziecko poniżej 7 roku życie nie może samodzielnie poruszać się bez opieki. A czy nie wydaje się Wam, że ten przepis jest tak skonstruowany z uwagi na fakt, że kiedyś do szkoły szły 7 latki? dzieci które kończyły lat po 1 września przymykało się oko. Obserwując 6 latki z syna klasy to po 2 miesiącach szkoły 90 % z nich mogło by samodzielnie chodzić i wracać ze szkoły, zresztą tak samo jak 90 % 7 latków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka