mam problem z religią w szkole. Córka chodzi do I klasy, chodzi na religię. Niestety siostra, z którą dzieci mają lekcje, ma niekonwencjonalne metody nauczania. Jak np mówi o św Stanisławie Kostce - puszcza dzieciom filmy o Oświęcimu i opowiada o zagazowywaniu małych dzieci. Albo mówi że jak rodzice nie chodzą do kościoła to trafi w nich piorun i zginą na miejscu i tym podobne kwiatki. Interwencje u dyrekcji były - skuteczność ich zerowa. I pytanie - czy można gdzieś zapisać dziecko na religię poza szkołą? Bo chce żeby uczęszczała na takie zajęcia, poszła do komuni itd. I nie pytam tu o radę z cyklu jak mam się awanturować z dyrekcją - pytam czy słyszałyście o czymś takim jak nie wiem...hmmmm... prywatna religia

wiem, brzmi absurdalnie