Witam Wszystkich!!!!! Jestem z mężczyzną już rok który ma dwie córki z byłego małżeństwa. Dzieci Jego są u Nas co weekend, na
początku mi to nie przeszkadzało a nawet cieszyłam się bo dziewczyny wypełniały Nasze weekendy

) Problem się zaczął kiedy była żona dawała nam chora młodsza córkę. Noce nie przesłane bo płakała dusila się aż od kaszlu i tak prawie co 2 weekend mała chorowała nie ważne że dziecko chore z temperaturą aby się pozbyć dziewczyn z domu!!!! i mieć wolny weekend !!!!Na dodatek Matka dziewczyn nie pracuje siedzi w domu! Ten okres chorób małej zmienił moje nastawienie do byłej !!żony i do dzieci. Jak mają przyjechać to ja się wycofuje a wręcz jestem niezadowolona!! Kocham swojego narzeczonego ale Matka dzieci
mnie doprowadza do szału Jej podejściem do życia dorabia sobie na allegro wróżac!!!! Zawsze stara NAm pokrzyzowac plany jak już mamy wolny weekend to nie daje o sobie zapomnieć dzwoni bo córka chcę rozmawiać albo inne sprawy !!!Czy Wy też macie takie dylematy??? Tym bardziej że mamy zamiar mieć niebawem swoje dziecko i mój strach jest duży ze będąc w ciąży będzie Nam dawała chore dzieci!!