Dodaj do ulubionych

zmiana pracy

25.02.15, 13:02
mam pytanie, czy rzuciłybyście pracę w biurze ( nie w korpo, ale w miarę stabilna pozycja) na rzecz pracy w szkole z młodzieżą , przedmiot zawodowy ? Dodam że zaczynanie w sumie od zera, do tego mało godzin i niepewnośc kolejnych lat ( czy będą chętni na ten profil). Nie ukrywam, że plusem jest dla mnie ilość wolnego ( mam małe dziecko).
Obserwuj wątek
    • siebiatynska_m Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:09
      jeśli masz zabezpieczenie w postaci zarabiającego(dobrze) męża to tak, ale jeśli jesteś sama -nie ryzykowałabym.
      mam koleżankę, germanistkę. pracowała w zawodzie 8 lat (uczyła w gimnazjum i liceum), po czym 3 lata siedziała na wychowawczym. gdy dziecko poszło do przedszkola, chciała znów pracować. niestety jako nauczycielka już nie mogła (duże bezrobocie wśród nauczycieli-wiadomo), więc zaczepiła się w urzędzie na 3/4 etatu. Pracuje tam od ponad pół roku, ale w maju chce odejść. Powiada, że 6 godz. dziennie w biurze i chyba 26 (raczej 20) dni urlopu to za mało. Chce wrócić do zawodu nauczyciela, bo tam mówi, że nawet w połowie nie była tak zmęczona pracą, jak teraz w biurze. No, ale ona ma świetnie zarabiającego męża,więc nie boi się braku pracysmile
    • gaskama Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:17
      ja rzuciłam przed laty pracę na uniwerku. Godzin niewiele, ale te 20 lat temu zarobki były śmieszne. W mojej pracy na starcie, na okres próby otrzymałam 4 razy pensję z uczelni. Minęło prawie 20 lat i nie żałuję. Mimo że bardzo lubiłam uczyć.
      Kasa była dla mnie ważna. Nieakceptowalny było dla mnie zarabianie groszy. Cierpiałam psychicznie. Miałam najlepszą średnią w indeksie w historii mojego wydziału i zostając na uczelni miałam zarabiać mniej więcej tyle, ile bym bez problemu zarobiła na korkach dając 4 godziny tygodniowo lekcji prywatnych. Wiem, wiem, mogłam dawać lekcje prywatne, ale ja nie lubiłam uczyć prywatnie.
      A młodzież w jakim wieku?
      • isa_bella1 Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:33
        Młodzież z technikum, mąż obecnie dobrze zarabia, ale nie ukrywam że boję się własnie tej młodzieży, tych zajęć pozalekcyjnych, wycieczek szkolnych czy wychowawstwa, ect.... Kiedyś uczyłam w szkole , wiele lat temu i najgorzej wspominam uczenie15latków a najmilej młodsze klasy. Dzis dla mnie to trudna decyzja choć jestem wykończona pracą w biurze i wydawało mi się że tego chcę, tej zmiany. Obecnie dużo siedzę na zwolnieniach bo dzieć choruje i nie wiem czy nowa dyrekcja zniosłaby taką absencję smile
        • gaskama Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:47
          Technikum to trudny orzech do zgryzienia. Nie wiem, jakim typem kobiety jesteś. Ja jestem raczej wysoka, mam donośny głos, raczej pewna siebie (przynajmniej na zewnątrz). Poszłam na rozmowę kwalifikacyjną do technikum. I mimo że mnie chcieli, to po wyjściu ze szkoły wiedziałam, ja tu pracować nie będę. Ale miałam wtedy 24 lata, technikum z ogromną przewagą chłopców. Tacy 19 latkowie by mnie roznieśli.
          • isa_bella1 Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:51
            ale to nie technikum męskie typowo, powiedzmy mieszane smile
            • lilly_about Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:52
              A czemu jesteś wykończona pracą w biurze?
              • isa_bella1 Re: zmiana pracy 25.02.15, 15:02
                standardowo, coraz więcej pracy, do tego moje częste chorobowe i nie wyrabiam się, brak wszelkich perspektyw na podwyżkę, ale tez nie jest to i najgorsza praca świata smile
                • isa_bella1 Re: zmiana pracy 25.02.15, 15:05
                  Nie ukrywam że ja po prostu jestem zmęczona zajmowaniem sie pracą i domem więc fajnie byłoby mieć długi urlop i mniej godzin w pracy w tygodniu. Na emeryturę i tak juz nie zarobię za bardzo, byle bym na swój chleb zarobiłasmile. Poza tym jak wiadomo po L4 na dziecko nie wraca się wypoczętym do pracy...
                  • gaskama Ale to niby w szkole odpoczniesz? 25.02.15, 15:30
                    Nie, no weź, nie wygłupiaj się. Tu jest wiele nauczycielek i zazwyczaj twierdzą, że jest to najcięższa praca świata, że etat go 18 godzin + 18 godzin przygotowań + 18 godzin wypełniania papierów + 18 godzin to wywiadówki, rozmowy z rodzicami itd. Nie wiem, skąd pomysł, że w szkole sobie odpoczniesz wink
                    • siebiatynska_m Re: Ale to niby w szkole odpoczniesz? 25.02.15, 17:41
                      No wlasnie-n-le maja malo godz i duuuzo wolnego.Z tego powodu kol,o której pidalam wyżej nie chce innej pracy poza nauczaniem j.niem w szkole,mimo,XE teraz pracuje tylko po 6 godz. dziennie. Po 8 latach uczenia w gimnazjum ,gdzie przyzwyczaila się do krótkiego dnia pracy,częstych przerw miedzy lekcjami i wolnymi dniami co rusz- teraz niepełny etat to dla niej mordega. Autentycznie dziwi mi się jak ja wytrzymuje 49 godz tyg. w pracy....
    • dziennik-niecodziennik Re: zmiana pracy 25.02.15, 14:35
      ja nie, ale ja nie lubie dzieci ;P
    • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 25.02.15, 17:54
      Jeśli plusy dodatnie przeważają nad plusami ujemnymi i lubiłabym pracę z młodzieżą to pewnie, że tak.
      • siebiatynska_m Re: zmiana pracy 25.02.15, 18:01
        Plusy ujemne.....Matko,co za walesizm !!
        • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 25.02.15, 19:43
          Nie posikaj się.
          • chocolate_cake Re: zmiana pracy 25.02.15, 20:26
            Sama wiesz że to ryzyko bo za 3 lata może nie być chętnych na ten profil.
            Ale jeśli lubisz młodzież, dobrze radzisz sobie w 25-30 osobowej klasie, nie masz nic przeciwko jednej wycieczce na rok z 16-18 latkami to czemu nie? Tylko niestety zaczniesz od pensji nauczyciela stażysty a ta jest marna.
            • chocolate_cake Re: zmiana pracy 25.02.15, 20:28
              Chyba że masz mianowanie
    • fomica Re: zmiana pracy 25.02.15, 20:37
      Nauczyciel to wymarzony zawód do wychowywania dzieci (cytat z mojej tesciowej, nauczycielki). Jak dziecko podrośnie za kilka lat to zawsze możesz wrócić na stare tory.
      • isa_bella1 Re: zmiana pracy 26.02.15, 08:04
        Dzieki za opinie ...Niestety za pare lat to ja już bedę za stara na rynku pracy smile więc może byc różnie. Gdybym mogła pozostać w starej pracy i spróbować tego innego miodu to moze, ale za bardzo jednak nie mam pola do manewru.
    • malwa51 Re: zmiana pracy 26.02.15, 09:39
      A w zyciu. Ja z ulga porzucilam niesienie kagankow oswiatytongue_out na rzecz zupelnie nieprestizowej i czasem fizycznie ciezkiej roboty.
      Ale to zalezy od ciebie. Ja nie jestem typem nauczyciela, ale znam osoby z charyzma, ktore sie swietnie do tego nadaja. Nawet jesli nie maja wyksztalcenia w tym kierunku.
    • forumologin Re: zmiana pracy 26.02.15, 10:37
      A czy pracowalas juz w szkole? co jesli Ci sie nie spodoba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka