Dodaj do ulubionych

Co wolno najemcy

03.01.16, 14:53
Umowa spisana tak, że jasne jest rozliczenie z mediów, przeróbki w mieszkaniu jedynie za moją zgodą. Umowa podpisana z jedną osobą (rozwodnik). Teraz najemca przyprowadził sobie do mieszkania panią z dzieckiem. Ja traktuję ich jako jego gości, ale słyszę, że planują wspólną przyszłość i szybkie dziecko. Czy najemca może mi bez mojego pozwolenia wprowadzić lokatorów do mieszkania ? Czy jeśli nie, to ich ewentualny szybki ślub da mu prawo do zamieszkania w moim lokalu razem z dzieckiem pani i ewentualnym brzuchem tej pani ? Najemca nie jest zameldowany.
Obserwuj wątek
    • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 14:59
      Tak po ludzku, to on placi ci za lokal, wiec obojetne czy mieszka tam sam czy ze swoj partnerka.
      Dziwi mnie to ze najemca nie jest zameldowany.
      • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:04
        a czym niby jesteś zdziwiona? mało to problemów było z pozbyciem się zameldowanego niechcianego lokatora?

        nie jest obojętne ile osób mieszka - przy większej ilości lokal bardziej się zużywa, więc właściciel wynajmując większej ilości osób może sobie zażyczyć wyższy czynsz najmu.
        do tego należy do administracji zgłosić ilośc przebywających osób bo część mediów wspólnych w bloku rozliczana bywa na osoby-ryczałtowo.
        więc pan powinien ci zgłosić że za chwilę będzie ich 4 osoby i płacić opłaty od 4 osób a nie jednej
        • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:09
          lokator u figruta moze tylko oddychac wink...W jaki sposob lokal sie szybciej zuzywa?

          Bogu dzieki nigdy nie mialam takich cyrkow z wynajmujacym...

          P.S. Wynajmujacych widzialam raz przy wynajmie i drugi raz przy oddawaniu kluczy...
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:12
            moni692 napisała:

            > lokator u figruta moze tylko oddychac wink...W jaki sposob lokal sie szybciej zuz
            > ywa?

            No wiesz, więcej *rania szybciej spłuczka w kiblu się zużyje wink

            Ksiadz Anatool
      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:09
        Popatrz sobie na mieszkania wynajmowane "wakacyjnie". Cena najczęściej zależy od ilości osób wynajmujących. Im więcej osób, tym bardziej zużywa się mieszkanie/większa szansa na zniszczenia ( zwłaszcza jak są małe dzieci ). Ja rodzinom z dziećmi nie wynajmuję z zasady.
        • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:12
          Wakacyjnie to chyba co innego anizeli wynajmowanie mieszkania na stale...

          O jakie zniszczenia ci chodzi?
          Typu pomazane sciany?

          Na koniec sie mieszkanie remontuje, a jak jest cos zniszczone to sie naprawia, inaczej wynajmujacy naprawia i pobiera za to oplate z kaucji.
          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:19
            To chyba nie czytałaś wątków na tym forum. Najemca ma pomalować? No skandal, zabrać kaucje bo niuniuś zrobił kilka kresek na ścianie - złodziejstwo.

            Zdecydowanie lepiej się wcześniej zabezpieczyć. Również mając na uwadze sąsiadów. Jak mieszkałam w poprzednim mieszkaniu, to sąsiedzi poniżej wynajęli swoje chińczykom. Tyle że wynajęli je rodzinie 2+2, a po 2 miesiącach mieszkało ich na 70 metrach ze 20 osób. Na szczęście miał w umowie odpowiednie zapisy i szybko sie wyprowadzili.
            Jak mieszkali to było ciężko - smród na klatce od ich żarcia, wózkarnia ( przeznaczona na 6 mieszkań normalnie użytkowana zawalona dodatkowymi 6 czy 7 wózkami, rowerami itd )
            • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:23
              Ja jako najemczyni na koniec malowalam mieszkanie, zamiatalam i mylam, tak ze wygladalo jak nowe smile.

              A czasem to malowalam przed przeprowadzka, wtedy nie musialam na koniec remontowac smile...
      • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:19
        > Tak po ludzku, to on placi ci za lokal, wiec obojetne czy mieszka tam sam czy z
        > e swoj partnerka.
        Tak po ludzku, to partnerka po tygodniu pomieszkiwania na zwrócenie uwagi, że segregujemy śmieci i prosimy, żeby też to robiła odpowiedziała, że przesadzamy, oni też nie segregowali (mieszkała na wsi) i nikt się nie przyczepił. Później próbowała wynegocjować późniejszy termin zapłaty za wynajem, a na koniec dorzuciła, że planują dziecko i kto wie, czy już nie jest w ciąży, a kobieta z dzieckiem ma większe prawa mieszkaniowe.
        Ja się zwyczajnie boję,. że jak już się z dziećmi ulokują, to żadną siłą się ich nie pozbędę. Lokator sam zarabia tyle, że stać go na opłatę mieszkania. Pani jest z samymi alimentami na pierwsze dziecko i planuje kolejne, bo ma dzięki temu dostać 1000 zł. co miesiąc przez rok. Samo takie podejście już powoduje, że włos się jeży na głowie. Z czego oni będą płacić za mieszkanie jak urodzi się kolejne dziecko i jak się ich pozbędę, jeśli zaczną się problemy z płaceniem i nie tylko ?
        • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:22
          No to problemem nie jest tyle partnerka i jej dziecko, co jej podejscie do zycia we wspolnocie.

          Moze ty nie rozmawiaj z ta kobieta, a tylko z lokatorem, oczywiscie grzecznie ale tez z naciskiem na to, ze pewne reguly obowiazuja kazdego i ze ty bys chetnie z nimi zyla w zgodzie i masz nadzieje ze beda sie tych regul trzymac.
        • jola-kotka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:58
          Narazie sie nie zaczely,panikujesz na zapas a co do smieci,zmieniasz deklaracje czy jak to sie tam nazywa ze nie segreguja i najemca wnosi odpowiednia za to oplate po problemie. Nikogo nie zmusisz do segregacji jesli nie chce. Ma chyba prawo wyboru nawet jesli mieszka w wynajetym mieszkaniu.
          • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:19
            > Narazie sie nie zaczely,panikujesz na zapas
            Mam taką nadzieję, ale wszystko wskazuje na to, że jednak jest się czego obawiać.
            a co do smieci,zmieniasz deklaracje
            > czy jak to sie tam nazywa ze nie segreguja i najemca wnosi odpowiednia za to o
            > plate po problemie. Nikogo nie zmusisz do segregacji jesli nie chce. Ma chyba p
            > rawo wyboru nawet jesli mieszka w wynajetym mieszkaniu.
            Ze śmieciami nie jest już tak prosto. To jest dom wolno stojący w którym są w sumie cztery mieszkania pod dwoma numerami. Moje ( a właściwie moich dzieci) dwa pod jednym, dwa ciotki (właścicielki drugiej połowy budynku) pod drugim. Teoretycznie dwa mieszkania urzędowo traktowane są jako jedno dwu poziomowe, mimo, że mają osobne wejścia. W dolnym mieszka najemca i to ja za niego i za siebie składam deklarację dotyczącą śmieci jako lokatorów urzędowo jednego mieszkania. Najemca sam wyraził zgodę na segregowanie śmieci. Przez prawie trzy lata nie było problemów z dogadywaniem się w jakiejkolwiek kwestii.
        • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:59
          Dobrze Ci radzę, pozbądź się ich jak najszybciej.
          Co do kobiety - nie ma prawa mieszkać w Twoim mieszkaniu, nie podpisywała z Tobą umowy, nie jest żoną lokatora. Zażądaj (na piśmie) natychmiastowego opuszczenia lokalu przez osoby nielegalnie w nim przebywające, pod groźbą wymówienia umowy najmu.
          • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:23
            o, a od kiedy umowe podpisują wszyscy, którzy mieszkają w mieszkaniu? big_grin
            • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:24
              ale w umowę możesz wpisać dokładnie kto będzie mieszkał
            • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:59
              A od kiedy najemcy wolno sprowadzac do cudzego mieszkania dowolną ilość ludzi, byc może odpłatnie? nie bądź śmieszna, to juz kolejny watek, w ktorym wydurniasz się na ten sam temat. Probujesz wmowic nam, że wynajmując od kogoś lokal,, masz takie same prawa, jak właściciel. Rozumiem, że chciałabyś się tak czuć, ale to bzdura wierutna - najem to nie jest przeniesienie własności, ani praw.
              • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:12
                to że Ty jesteś na tyle nieogarnięta, że nie łapiesz podstaw, to ja już nic nie poradzę.

                nigdy i nigdzie nie twierdziłam, że mam bądź chcę mieć takie same prawa jak właściciel - toż to bzdura totalna i mi takich rzeczy nie wmawiaj. acz rozumiem, że bajki wymyślasz z bezsilności i braku argumentów - wybaczam.

                czytaj ze zrozumieniem - nie mówimy o DOWOLNEJ ilości ludzi. mówimy o chłopaku/dziewczynie/partnerze. nikomu się z takich rzeczy spowiadać nie musiałam i nie będę. tak samo jak nigdy nie były pobierane pesele czy inne dane WSZYSTKICH wynajmujących. wystarczyły dane osoby, która podpisywała umowę i wsio.

                kolejny wątek? jeden tylko pamiętam, w którym jedna gwiazda nie mając o niczym pojęcia próbowała mi wmówić, że nie mogę licznika na siebie przepisać big_grin i to wszystkie wątki w temacie mieszkań w jakich się udzielałam.
                • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:20
                  > jeden tylko pamiętam, w którym jedna gwiazda nie mając o niczym pojęcia próbowała mi wmówić, że nie mogę licznika na siebie przepisać big_grin i to wszystkie wątki w temacie mieszkań w jakich się udzielałam.

                  a pamiętam doskonale smile sama podawałas linki, z ktorych jasno wynikało, że przepisy mówią co innego, niz Tysmile przerwałam tę dyskusję, bo nie lubię kopac się z koniem, i szkoda mi czasu
                  • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:23
                    a to Ty, wybacz, nie skojarzyłam nicka.

                    ciekawostka - zaraz po świętach podpisałam nową umowę na najem.
                    liczniki przepisałam sama, bez obecności właściciela.

                    ale spoko - wierz sobie w swoje smile
                    • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:37
                      nigdy nie pisałam (ani pozostałe forumki, ktore tam się wypowiadały), że potrzebny właściciel
                      potrzebna jest umowa najmu smile Ty twierdzisz inaczej - ze każdy może sobie wejść bez tytułu własności i podpisac umowę z dostawcą prądu na dowolnie wybrany lokal.
                      Ja w to nie wierzę, wolno mi? smile podpisywałam umowę we własnym mieszkaniu, wczesniej była na męża - i musiał najpierw on rozwiązać, żeby podpisali nową ze mną. Oczywiście po okazaniu aktu notarialnego.
                      • buuenos Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:43
                        No to sie wypowiemsmile Nie potrzebowalam umowy najmu,zeby podpisac umowe na dostawe internetu,telewizji kablowej .Dostawca pradu pozostal tem sam co u poprzednika.Po prostu zadzwonilam, podalam aktualny stan licznika i moje nazwisko,zeby rachunki przychodzily na mnie.Moze dodam,ze mieszkanie nie bylo wynajmowane w PL.
                        • szpil1 Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 05:52
                          Ale tu jest mowa o wynajmie PL.
                • muszyn.ianka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:22
                  Wynajmujemy mieszkanie z mężem, umowa jest na mnie, mąż jest wymieniony w umowie z imienia i nazwiska i numeru dowodu, jako osoba, która oprócz mnie może w mieszkaniu na stałe przebywać. Jest zapis, że inne osoby nie mogą. W poprzednich mieszkaniach tez były takie zapisy i uważam, że właściciel ma pełne prawo wiedzieć kto i ile osób mieszka w jego mieszkaniu. Autorka dała ciała, że nie zawarła tego w umowie, a powinna.
          • pade Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 12:54
            Podpisuję się pod Lady.
            Ta partnerka wygląda na niezłą cwaniarę, nie pozbędziesz się ich później.
        • rosapulchra-0 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:47
          Naprawdę masz taki dokładny wgląd w finanse wynajmującego od ciebie mieszkanie?
        • milka_milka Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:35
          No niestety, znajomy Słowak - prawnik - tak stracił mieszkanie. Co prawda nie w Polsce a na Słowacji, ale nic mu nie pomogły sądy, rodzina miała czworo dzieci i w żaden legalny sposób nie udało się ich usunąć.
    • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:02
      Tak, mysle ze najemca ma prawo zalozyc rodzine bez twojej zgody.
      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:10
        Ależ oczywiście, że może sobie zakładać, ale u siebie. Niech weźmie kredyt i wtedy niech robi co chce.
        Na 90% gdyby powiedział, że zamieszka z kobietą i dzieckiem nie miałby wynajętego tego mieszkania
        • moni692 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:12
          No i pewnie dlatego nic nie mowil tongue_out
          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:01
            czyli skłamał, a więc umowa sama w sobie nie ważna
            • ira_08 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:53
              big_grin big_grin big_grin Jasne. Poproszę o paragraf.
        • jola-kotka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:29
    • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:03
      Ja mam w umowie wpisane dokładnie ( z nr pesel adresami itd ) kto może mieszkać w sensie ze strony najemcy. Na każdą inną osobę muszę wyrazić zgodę. Wprowadzenie kogoś nie wpisanego w umowę - to naruszenie warunków umowy i skutkuje wypowiedzeniem natychmiastowym.
      • edelstein Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:39
        OJP,wiezienie
        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:41
          wybacz edel ale mając tak chore prawo - które chroni nie właściciela tylko lokatora wolę się zabezpieczyć. Nie będę użerała się potem z niepłacącymi lokatorami. Jeszcze nie zdarzyło się żeby ktoś nie chciał umowy podpisać.
        • muszyn.ianka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:27
          A chciałabyś, żeby student, któremu wynajmujesz mieszkanie sprowadził bez Twojej wiedzy jeszcze pięciu, żeby więcej kaski na imprezy zostawało? Normalne dbanie o swoją własność wg mnie. Przy okazji- nie mam mieszkania, ja wynajmuje od kogoś
      • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:43
        Z ciekawosci, co sie dzieje jesli samotna lokatorka urodzi dziecko? tez uwazacie je za dzikiego lokatora i wymawiacie umowe? Jak ja sie ciesze ze nie wynajmuje w Polsce smile
        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:46
          tak, bo nie wynajęłabym nigdy rodzinie z dziećmi a już tym bardziej samotnej matce. No niestety jak mi zmienią prawo na takie chroniące moją własność - nie płacisz wylatujesz, to się będę zastanawiać. W obecnej sytuacji, kiedy prawo chroni nieuczciwych lokatorów a mnie naraża na koszty - opcja po moim trupie.
          • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:48
            OJP. Czyli jak wynajmujesz, to tylko samotnym mezczyznom, najlepiej po wazekotomii?
            Musze to koniecznie opowiedziec mojemu wlascicielowi jak przyjdzie porozmawiac o zmianie czynszu smile
            • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:49
              o ile się nie mylę nie mieszkasz w Polsce? To może nie odnoś sie do naszych realiów. A jako właściciel mam prawo wyboru lokatorów.
              • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:56
                Dlatego sie ciesze ze nie wynajmuje w Polsce mieszkania w zadna strone, ani jako wlasciciel, ani lokator, to jakas dzika amerykanka z kazdego punktu widzenia.
                • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:00
                  To lepiej się w takich wątkach nie wypowiadaj. U nas właściciel musi na wszystkie możliwe sposoby się zabezpieczyć. Jak czegoś nie ujmie w umowie - to może mieć duże kłopoty
                  • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:08
                    Ale co ujac, poza uzytkowaniem lokalu zgodnie z przeznaczniem i koniecznoscia zaplaty do X dnia kazdego miesiaca? We Francji prawo chroni i lokatorow i wlascicieli, a umowy najmu sa naprawe proste i nikt nie podpisze oswiadczenia ze nie urodzi dziecka mieszkajac w twoim lokalu, nawet zapis o nieposiadaniu zwierzat jest niezgodny z prawem smile
                    • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:22
                      i nikt nie podpisze oswiadczenia ze nie
                      > urodzi dziecka mieszkajac w twoim lokalu,
                      Tu nie o samo urodzenie dziecka chodzi, tylko o polskie prawo, które uniemożliwia nawet w przypadku dużych problemów eksmisję lokatorów z dziećmi, a także kobiet w ciąży. Nie miałabym obaw, gdyby pani miała swoje dochody i nie myślała o pomnożeniu rodziny pod kątem otrzymania zasiłku rodzicielskiego przez rok. Najemca nie zarabia kokosów, ale na najem mu starcza. Jeśli teraz mieszka u niego jego pani z dzieckiem, która nie ma własnych dochodów po za alimentami, chce zajść w ciążę i do tej pory jak sama mówiła, miała pomoc z opieki społecznej (i dalej chce się o nią starać), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że za parę miesięcy będę na głowie z lokatorów którzy nie płacą, nie stosują się do wcześniej ustalonych zasad (na początek te głupie śmieci) i z dziećmi, a więc w Polsce nie do ruszenia z zajmowanego lokalu.
                      • pade Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 12:57
                        Nie dziwię się, ża masz wątpliwości. Posłuchaj własnego głosu rozsądku.
                    • asia-loi Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:46
                      melmire napisała:

                      > Ale co ujac, poza uzytkowaniem lokalu zgodnie z przeznaczniem i koniecznoscia z
                      > aplaty do X dnia kazdego miesiaca? We Francji prawo chroni i lokatorow i wlascicieli, a umowy najmu sa naprawe proste ...


                      Czy we Francji, jak lokator nie płaci za mieszkanie, to może sobie dalej spokojnie mieszkać, a wyprowadzi się dopiero, jak właściciel mieszkania, stoczy długą batalię sądową o wyprowadzkę niepłacącego? Czy może jest tak, że jak ktoś nie płaci to można go raz, dwa, trzy eksmitować na bruk?
                      • melmire Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:52
                        Pare miesiecy batalii sadowej bedzie.
                        Mozna prosic o gwarantow, mozna miec ubezpiecznie od nieplacenia - ubezpiecznie pokrywa 18-24 czynsze, wiec wlasciciel ma za co przezyc do eksmisji.
                        Z drugiej strony wlasciciel nie ma prawe bez powodu wymowic albo nie odnowic najmu (ktorego dlugosc to trzy lata jesli wynajmuje sie od osoby prywatnej). Ma prawo praktycznie tylko wtedy jesli w mieszkaniu na zamieszkac on sam albo ktos z jego najblizszej rodziny(partner, rodzice, dzieci). Lokator ma tez prawo pierwokupu, jesli wlasciciel chce mieszkanie sprzedac. O zmianie warunkow, wypowiedzeniu i tak dalej lokator musi byc informowany na pol roku przed wprowadzeniem w zycie.
                        I mimo wszystko ludzie kupuja mieszkania na wynajem i sobie chwala smile
                        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:25
                          u nas parę lat - aż gmina dostarczy lokal zastępczy
                        • valtho Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 22:23
                          Kiedyś byłam świadkiem jak znajomi robili casting na lokatorów do swojego mieszkania w Paryżu, gwarancje, zaświadczenia o zarobkach były na porządku dziennym. Tłumaczyli, to tym, że ciężko pozbyć się kogoś niepłacącego, więc wybierając najemcę bardzo dokładnie sprawdza się jego sytuację finansową. A ii mieszkanie nie było eleganckim apartamentem w okolicy Ogrodu Luksemburskiego tylko mikroskopijną kawalerką w dobrym miejscu.
                          • burina Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 23:23
                            W Australii trzeba chyba 100 czy 150 punktów osiągnąć w systemie (jest ogólnokrajowy fundusz, na który wpłacana jest kaucja), jeśli się chce legalnie wynająć mieszkanie: kontrakt z pracy to 25 punktów (ewentualnie wyciąg z konta: muszą sobie ocenić, czy człowieka na dane mieszkanie stać), rachunki za prąd z poprzedniego roku to 10 itd, itp. Do tego trzeba podać kontakt do dwóch osób, które wystawią osobiste referencje i namiary do trzech poprzednio wynajmowanych miejsc. Niektórzy, to już z własnej woli, do aplikacji dołączają listy motywacyjne.

                            System działa, jak komuś zależy to nie wynajmie swojego mieszkania komuś, po kim spodziewa się kłopotów (oprócz takich oczywistych, np. też chirurgowi, który będzie chciał spokoju, żeby odsypiać o różnych porach dnia i nocy, podczas gdy wiadomo, że w reszcie budynku balangujący studenci).
                    • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:50
                      We Francji prawo chroni i lokatorow i wlasci
                      > cieli, a umowy najmu sa naprawe proste i nikt nie podpisze oswiadczenia ze nie
                      > urodzi dziecka mieszkajac w twoim lokalu, nawet zapis o nieposiadaniu zwierzat
                      > jest niezgodny z prawem smile

                      tu nie Francja, jakbys nie zauwazyła ...wink
                • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:31
                  melmire napisała:

                  > Dlatego sie ciesze ze nie wynajmuje w Polsce mieszkania w zadna strone,


                  spokojnie. tylko arwena taka szurnięta. wynajmuje mieszkania od 15 lat i nigdy nie trafiłam na taką wariatkę. a jakbym trafiła to śmiechem bym za jej warunki zabiła.
                  z tego co poczytałam jej wpisy - jedynie wynajmować może totalnym desperatom w meliniarskiej dzielnicy.
                  nikt normalny na takie naruszenie godności i prywatności jakie ona oferuje (niezapowiedziane wizyty, posiadanie kompletu kluczy, zakaz wymiany zamków, nieudostepnianie skrzynki na listy, wieźniaskie praktyki w stosunku do innych ludzi - długo by wymieniac) w zyciu by się nie zgodził.
                  • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:41
                    Rozczaruję Cię. Posiadanie zapasowego, awaryjnego kompletu kluczy do własnego mieszkania, to norma wśród włascicieli. Co nie znaczy, że właściciel ma prawo wejść pod nieobecność lokatorów, o ile dotrzymują oni warunków umowy w kwestii dbania o lokal i jego bezpieczeństwo.

                    wynajmuje mieszkania od 15 lat i nigdy
                    > nie trafiłam na taką wariatkę. a jakbym trafiła to śmiechem bym za jej warunki
                    > zabiła.

                    Mnie poglądy Arweny tez śmieszą, ale na tym polega ten biznes, że nikt nikomu łaski nie robi. Ty nie musisz mieszkać u niej, ona nie musi wynajmowac Tobie. Kazdy szuka, aż znajdzie pasujące mu warunki.
                    • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:56
                      w każdym mieszkaniu, do którego się wprowadzam, zmieniam zamki.
                      właściciel nie dostaje kompletu.

                      zmieniam dlatego, że to ja decyduje, kto może wejść do mieszkania, nie bedzie mi sie wlasciciel szwędał po chacie. druga sprawa - nie wiem, kto przede mna wynajmował i czy nie ma extra kompletu.
                      • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:04
                        Mało mnie to interesuje, co Ty robisz smile to jest problem właścicieli, ktorzy pozwalają Ci się panoszyć - i ich ryzyko. Ja na to nie pozwalałam, nikt ze znajomych, kto wynajmował mieszanie ( całkiem liczne grono) tak samo. Na tym forum też wypowiada się pokaźna ilość włascicieli mieszkań - wszyscy piszą z grubsza to samo. Ciebie to nie przekonuje, ale na szczęście nie musimy się zgadzać.
                        • heca7 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 09:02
                          Zawsze mamy swoje klucze. Nie pozwalamy zmieniać zamków. Zresztą nikt się nie pytał. Dodatkowo drzwi posiadają zamek ,do którego tylko my mamy klucz. Raz w całym wynajmie 3 mieszkań zaszła potrzeba ratowania się tym kluczem. Pan nie płacił zwodzil kłamał. Twierdził że podrzuci kasę na stgdzieś ę paliw potem nie przyjedzal. Dużo tego było. Aż mąż się wkurzył. Wszedł do mieszkania i odkrył , że nie ma części wyposażenia m in tv nowego. Pan najemca wywiozl wszwszystko do kochanki jak potem się przyznał mówiąc jej że to jego.
                          Mąż zabral więc jego rzeczy i zamknął mieszkanie. Po dwóch latach pan ścigany przez komornika nie mogacy założyć konta oddał grzecznie kasę z odsetkami i komornikiem. Wcześniej jak się okazało oszukiwal tak innych wynajmujących. I oni nic nie dostali. A tym razem trafiła kosa na kamień. I gdzieś mamy jak to należało zrobić. On miał nas w doopie i my jego tongue_out
                          Dzieciaki 2002
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
                      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:19
                        w życiu nie wynajęłabym tobie czy tobie podobnym mieszkania. Wynajem zamków? Jaka sobie robisz? Jak sobie kupisz mieszkanie to rób co chcesz, ale nie w cudzym
                        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:19
                          wymiana zamków miało być
                        • asmarabis Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:03

                          arwena_11 napisała:

                          > w życiu nie wynajęłabym tobie czy tobie podobnym mieszkania. Wynajem zamków? Ja
                          > ka sobie robisz? Jak sobie kupisz mieszkanie to rób co chcesz, ale nie w cudzym

                          Arwena a komu ty w koncu swoje wynajelas- z jakiego kraju sa ci egzotyczni studenci?
                      • kajak.aja Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:25
                        Zmieniasz zamki w nieswoim mieszkaniu i nie dajesz właścicielowi kluczy? OJP. Ze tez się ludzie na to godzą.
                        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:27
                          dokładnie, ciekawe co za desperaci jej wynajmują. Żadne pieniądze mnie by nie skusiły. Wolałabym żeby mieszkanie stało puste
                          • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:29
                            hehehe, zabawna jestes big_grin
                            • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:41
                              wiesz ja nie mam noża na gardle i nie musze wynajmować. Mogę na moich warunkach. Nie mam parcia. Może stać puste, czynsz będzie niewielki, bo wszystkie zaliczki zjadą do zera, za śmieci płacić nie będęsmile
                              • a1ma Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 01:37
                                arwena, Ty umiesz liczyć? Jak mieszkanie stoi puste, to nie tracisz tylko tego niewielkiego czynszu, ale wszystko to, co mogłabyś dostać od najemcy, czyli kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Nie trzeba mieć noża na gardle, żeby się po taką kasę schylić.
                            • milka_milka Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:43
                              Nie, Ty jesteś zabawna. Nie znam wynajmujących, którzy zgodziliby się na zmianę zamków przez najemcę.
                        • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:27
                          oczywiście.
                          Ty zgodziłabyś się, żeby ktokolwiek miał klucze do mieszkania, w którym trzymasz Twoje rzeczy?
                          skoro Tobie to nie przeszkadza - spoko...
                          • asia_i_p Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:49
                            Dla mnie byłoby oczywiste, że właściciel, który ma prawny obowiązek udostępnienia mieszkania w razie awarii, musi mieć też możliwość zrobienia tego, a nie rozwalać drzwi, bo lokator wyjechał z kluczem.
                          • kajak.aja Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:49
                            A ty byś się zgodziła, żeby nie mieć żadnej mozliwosci wejścia do swojego mieszkania? Ja wynajmuję od niedawna, ale zanim znalazłam lokatora, kilku zainteresowanych było na oględzinach i nikt nie zgłaszał chęci wymiany zamków. Szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi to do głowy, po Twoim wpisie zaliczyłam opad szczęki.
                            A co do pytania: "Ty zgodziłabyś się, żeby ktokolwiek miał klucze do mieszkania, w którym trzymasz Twoje rzeczy?". Tak, oczywiście. Oczywiście z pewnymi obwarowaniami w umowie na temat zasad korzystania z tych kluczy. Jak wprowadzam się do hotelu, też nie zmieniam zamków. Podobnie w akademiku na studiach.
                      • 71tosia Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:03
                        i masz na to zgode wlasciciela? No bardzo sie dziwie. Jakie ja masz szczescie z normalnymi lokatorami, zaden mi zamkow nie wymienial, scian nie rozwalal a mieszkanie zwracal posprzatane a po dluzszym wynajmowaniu nawet odmalowane.
                      • valtho Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 22:36
                        Żartujesz? Właściciel wie o tym? W życiu nie słyszałam, żeby ktoś tak robił. Dla mnie to normalne, że właściciel zachowuje klucze do swojej własności, co nie oznacza, że może przyjść w odwiedziny kiedy chce. Dla mnie sytuacja jest jasna - użyczam mieszkanie, więc nie mam prawa nikogo nachodzić. Raz jedyny weszlam podczas nieobecności lokatora - z policją, po tym jak lokator dobre kilka miesięcy nie płacił i nie było z nim kontaktu. Swoją drogą nawet w takiej sytuacji właściciel jest w trudnej sytuacji - sporo czasu zajęło mi przekonanie policji, że musi ode mnie przyjąć zgłoszenie o zaginieciu i wejść do mieszkania. "Dobre rady" jakie dostałam to "niech Pani go spakuje i wyrzuci rzeczy na śmietnik".
                      • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 13:47
                        Właściciel musi mieć komplet kluczy, bo to on odpowiada za ewentualne szkody dotyczące innych mieszkańców, on figuruje w dokumentach etc. Jak się np. woda leje na niższe piętra, albo jak się pali i zadzwonią do właściciela, to on musi mieć możliwość wejśc do lokalu.
                        Z tyłka argumentem jest, że ktoś "nie wie kto wynajmował wcześniej"- przekazując mieszkanie i klucze do niego przychodzimy z fabrycznie zapakowanym kompletem nowych wkładek do zamków, na miejscu wymieniamy przy zainteresowanych i wręczamy klucze zachowując po 1 egz dla siebie. Dziwiłabym się, że ktoś bierze mieszkanie, gdzie tego nie zrobiono. Co do wymienienia "sobie" kluczy, to nie ma takiej opcji, bo w umowie jest zapis, że właściciel ma prawo wejść do lokalu we wspomnianych wyżej przypadkach losowych. Jak ma- to ma, i ma mieć taką mozliwość.
                  • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:14
                    > spokojnie. tylko arwena taka szurnięta. wynajmuje mieszkania od 15 lat i nigdy
                    > nie trafiłam na taką wariatkę. a jakbym trafiła to śmiechem bym za jej warunki
                    > zabiła.
                    Ja natomiast Arwenie się nie dziwię, nie w Polsce, gdzie prawo nie chroni właściciela, tylko najemcę. Trzeba się tu zabezpieczyć na wszelkie możliwe sposoby, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku. Prawo powinno chronić najemcę i wynajmującego. Jako właściciel to ja jestem odpowiedzialna i finansowo obciążona utrzymaniem domu, naprawą cieknącego dachu, podłączeniem ścieków do miejskiego odpływu, wymianą pieca gazowego do ciepłej wody itp. To są naprawdę duże koszty, a w zamian otrzymuję niepewność, czy najemca mi zapłaci za kolejny miesiąc i pewność, że jeśli lokatorem będzie rodzic/rodzice z dzieckiem, to ich zaleganie z opłatami nie skutkuje pozbyciem się ich z lokalu. Miałam już tu rodzinę z dziećmi. Naciągnęli mnie na ogromne koszty które są nieściągalne, bo ojciec rodziny na papierku ma najniższą krajową, a rodzina za coś musi żyć. Byli prawie nie do ruszenia. Dlatego właśnie jako najemcę kolejnego wybrałam rozwodnika, bo w razie problemów da się go eksmitować z mieszkania.
                    • asmarabis Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:28
                      Ja natomiast Arwenie się nie dziwię, nie w Polsce, gdzie prawo nie chroni właśc
                      > iciela, tylko najemcę.

                      A ja sie Arwenie dziwie, od kiedy przyznala ze wynajmuje mieszkanie egzotycznym studentom. Polskiego najemce narobi problemow mozna jakos tam scigac i probowac dochodzic swoich praw ale kolorowych mlodziencow, jak?
                      • valtho Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 22:56
                        Ścigać nie da rady, ale wyprowadzic szybko w razie problemów już tak. A to jest kluczowe.
                      • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:57
                        Studenci raczej się nie rozmnożą między sobą.
                      • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 13:50
                        Egzotycznego studenta dość łatwo jest eksmitowac na bruk w razie takiej potrzeby w 5 minut, polskiej rozpłodowej matki kilkorga dzieci i w 5 lat nie usuniesz.
                        • asmarabis Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 16:24
                          norektycznazdzira napisała:

                          > Egzotycznego studenta dość łatwo jest eksmitowac na bruk w razie takiej potrzeb
                          > y w 5 minut, polskiej rozpłodowej matki kilkorga dzieci i w 5 lat nie usuniesz.
                          >

                          Gorzej jak egzotyczny student sam sie eksmituje przed eksmisja czyniac jakies duze szkody. Zastanawiam sie jak Arwena ma zamiar ich ewentualnie scigac i dochodzic odszkodowania jak beda spowrotem w tym swoim egzotycznym kraju , ale juz pytam w trzecim watku i nie moge sie dowiedziec.
                          • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:18
                            Jakie szkody maksymalnie można zrobić w mieszkaniu? Jak tanio umeblowane?
                            • asmarabis Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:59
                              Mieszkania nie umeblujesz za kwote kaucji z podrzednej dzielnicy, raczej nie starczy chocbys nie wiem jak sie staral wink
                            • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:59
                              Niszcząc w stylu "nie sznując"- bez problemu kilka tysięcy, niszcząc bardziej efektywnie np. na dzikich imprezach spokojnie dychę, kradnąc- kilkanaście tysięcy, jadąc po bandzie- dowolna kwota, bo można wywołać pożar i zalać sąsiadówsmile
                              Typowe i najbardziej wku...ające zniszczenia: wydarte panele, obite ściany, popękane płytki podłogowe i ścienne, połamane i podarte łóżka, rozbite umywalki i pęknięte wanny, urwane kaloryfery, urwane baterie umywalkowe i kuchenne, uszkodzone okna, pęknięta płyta do gotowania, rozwalony/ukradziony TV, lodówka, zmywarka.

                              Zawsze mnie fascynuje, że ludzie o to pytają: co właściwie można zniszczyć. Co można? WSZYSTKO można moi drodzy, WSZYSTKO można.
                          • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:51
                            Każdy się może eksmitować czyniąc szkody- u nas zrobiła to zupełnie bezdzietna i samodzielnie mieszkająca pani. Powiem, że pani imprezowa była, jaki miała zawód prosze sobie dopowiedzieć.
                            Ta pani mniej mnie kosztowała, niż kosztowałaby nieusuwalna ciężarna z przychówkiem, której bym miała fundować mieszkanie przez parę lat. Dzieci zresztą dość efektywnie niszczą, wiem po swoich własnychsmile
                            • asmarabis Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:57

                              anorektycznazdzira napisała:

                              > Każdy się może eksmitować czyniąc szkody- u nas zrobiła to zupełnie bezdzietna
                              > i samodzielnie mieszkająca pani. Powiem, że pani imprezowa była, jaki miała zaw
                              > ód prosze sobie dopowiedzieć.

                              Ale co ci uszkodzila ta pani?
                              Jakos szkody umeczonej imprezami pani nie wydaja mi sie potejcjalnie takie dotkliwe jak szkody poczynione przez pelnych energii i wigoru 'studentow' afrykanskich....
                              • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:06
                                > Ale co ci uszkodzila ta pani?
                                Służę listą:
                                ściany całe zachlapane krwią- nie wiem czyją, trzeba było wzywać firmę od profesjonalnej dezynfekcji zanim mogła wejść ekipa w celu wyremontowania ścian (taka ekipa to ok. 2 koła, ja mam znajomości w "branży" więc załatwiłam sobie za 1500)
                                połamane meble
                                powyrywane elementy w łazience
                                rozbite płytki ścienne w dwóch pomieszczeniach

                                Nie wiem na jakich imprezach bywasz, ale fakt, że pytasz a nie wiesz dobrze o Tobie świadczysmile
                                • asmarabis Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:10
                                  I tak sobie zdewastowala i wasze drogi sie po prostu rozeszly i nie robilas jej zadnych problemow?
                                  • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:11
                                    Nie no, co Ty
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,160010054,160041280,Re_Co_wolno_najemcy.html
                            • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:06
                              Przynajmniej wypłacalna była wink
                              • anorektycznazdzira Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:09
                                Byłabig_grin
                                Dasz wiarę, że postawiona pod ścianą (trochę sie musiałam wysilić) wypłaciła się za zniszczenia, których listę masz po sąsiedzku i nawet za czynsz, który musiałam stracić, bo mieszkanie trzeba było remontować i nie mogłam go wynająć po jej wywaleniu.
                                Tak więc miałam więcej szczęścia niż właściciele trafiający na matki "znające swoje prawa"...
                                big_grin
                                • asmarabis Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:11
                                  Ok, czyli zaplacila, bo wiedziala ze nie moze sobie po prostu uciec do Afryki tak jak studenci Arweny.
                    • sol_13 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 12:46
                      Ja również sie w ogóle nie dziwie. Wynajmuję od kilku lat mieszkanie, mam obecnie trzeciego najemcę. Na najemców szukam samotnych osób pracujących. Raz wynajęłam parze ale oni mieli już kupione mieszkanie czekali tylko na odbiór i remont wiec nie bylo strachu. Obecnie mam umowe z firmą ktorej pracownik u mnie mieszka-b. dobra opcja.
                      Niezapowiedzianych wizyt nie robie, w ogole żadnych zreszta nie robie bo i po co. Komplet swoich kluczy oczywiście mam sprawdzam również skrzynke gdyz moze czasem cos przyjsc tez do mnie. Najemca ma dwa komplety kluczy i nie moze ich dorobic wiecej gdyz nie ma immobilizera. Na wymianę zamkow w życiu bym sie nie zgodzila.
                • jola-kotka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:25
                  Ale wez przestan sluchac kogos kto ma bardzo skrajne poglady,prawda jrest taka,ze na polskim rynku jest tych mieszkan,masa i kazdy jak ma lokatora to sie z tego cieszy i trzyma go. Idac na ustepstwa.
                  • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:53
                    Na polskim rynku mieszkań może i masa do wynajęcia, ale nie tu gdzie mieszkam, choć dziwi mnie ogromnie ten popyt na mieszkania w miasteczku, gdzie o pracę bardzo trudno. To trzeci najemca od ponad 5 lat. Ten mieszka prawie trzy i problemów większych nigdy nie było. Ja jestem bardzo ugodowa. Na tyle ugodowa, że pozwalam korzystać najemcy nie tylko z tego, co wynajmuje, ale też z ogrodu, podwórka na którym urządza grilla z gośćmi i korzystanie z byłego warsztatu w razie potrzeby. Na tyle ugodowa, że zgodziłam się na założenie czegoś na kształt kartonów na suficie które po jego wyprowadzce trzeba będzie zdemontować. Ja boję się nie samego wprowadzenia się jego nowej partnerki z dzieckiem, a wiszących w powietrzu kłopotów z tym związanych. Jeśli partnerka najemcy ma takie, a nie inne podejście do życia jak już pisałam w tym wątku, to zaczynam się bać, że w pewnym momencie zabraknie im na płacenie najmu i być może zaczną się też problemy z terminowym opłacaniem rachunków. Liczniki są na mnie i rozliczam się z sąsiadem procentowo. Połowa domu w którym mieszkamy należy do moich nieletnich dzieci, więc dużo spraw i pozwoleń muszę załatwiać przez sąd, a nie wszystko tak się da. Np. mogę wynająć mieszkanie jako część tego, w którym mieszkam (czyli niższy poziom), ale nie mogę już bez zgody sądu rozdzielić tych mieszkań, a co za tym idzie również liczników. Gdyby partnerka najemcy miała inne podejście do życia, pracowałaby zawodowo, a zajście w ciążę łączyłoby się jedynie z przerwą w pracy do której wróci po macierzyńskim i wychowawczym, nie miałabym oporów, bo to by dla mnie znaczyło, że kobieta myśląca. Pani jednak ma inne podejście. Teraz zrobimy sobie dzidziusia i dostaniemy co miesiąc po tysiaku, a później jakoś to będzie. Najemca nie ma na Wasze standardy wysokich dochodów mimo wielu nadgodzin i dodatkowych fuch, żeby bezproblemowo starczyło mu na utrzymanie rodziny i opłacanie najmu.
            • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:52
              www.gry-online.pl/S043.asp?ID=12359348
              przeczytaj jakie uczciwi ludzie mają problemy jeśli zgodnie z polskimi realiami prawnymi wynajmują i chcą to uczciwie robić..
        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:48
          a i w umowie mam zapisane, że jak nie płacą to mogę mieszkanie wynająć komuś innemu ( jak minie okres wypowiedzenia ). Z doświadczenia znajomych wiem, że niepłacący lokatorzy wytrzymali max miesiąc po pojawieniu się nowych rozrywkowych najemców
          • a1ma Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:30
            W umowie możesz sobie zapisać nawet, ze ich na księżyc wyślesz. W prawie natomiast jest pojęcie miru domowego i jego ochrona.
            • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:35
              Mylisz się. Właściciel ma prawo podpisac umowę na najem częsci mieszkania, nie całości. A to znaczy, że pozostałą częscią dysponuje wg uznania - może stac pusta, może pozwolić lokatorom czasowo z niej korzystać, może sam zamieszkać, może też wynająć. Jesli lokator , podpisując umowę, zgadza się na taki układ, to znaczy, że z miru domowego rezygnuje na rzecz posiadania dachu nad głową za dobrą cenęsmile
        • maugorzata2008 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 13:48
          Zgodnie z polskim prawem właściciel nie ma prawa zabronić mieszkać w mieszkaniu osobom wobec których na lokatorze spoczywa obowiązek alimentacyjny. To się tyczy rodziców i współmałżonka. Nie tyczy się partnerki nieślubnej, nawet w ciąży. Dopiero po urodzeniu dziecka i uznaniu przez pana.
          Niestety, jak ci lokatorka urodzi dziecko, albo nawet jest w ciąży, to jesteś w czarnej dupie, jeżeli kiedykolwiek chcesz to mieszkanie odzyskać sad
          • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:55
            Umowa kończy się za dwa miesiące, a Pani chyba dopiero ma się starać o dziecko.
      • murwa.kac Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:25
        arwena_11 napisała:

        > Ja mam w umowie wpisane dokładnie ( z nr pesel adresami itd ) kto może mieszkać
        > w sensie ze strony najemcy.


        chyba kpisz?! big_grin
        boże chroń mnie przed takim szurniętym właścicielem!
        • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:53
          To normalne, właściciel powinien wiedzieć (kwestia opłat za śmieci) ile osób mieszka w jego mieszkaniu.
          • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:54
            Chyba, że jesteś emigrantką z Wysp i wspominasz jak w 12 osób gnieździliście się w Londynie na łóżku piętrowym, a właściciela to guzik obchodziło bo dom i tak był ruderą do remontu.
      • muszyn.ianka Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 20:24
        My mamy dokładnie tak samo i uważam, ze to najrozsądniejsze rozwiązanie.
    • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:07
      Takie rzeczy powinny być ustalone przy podpisywaniu umowy. Gdy przed laty wynajmowałam, właściciel powiedział od razu, że może tu mieszkać dowolna ilośc osób.
      Znajomi wynajmując- mają uzgodnione kto mieszka na stałe, i każdą zmianę zgłaszają właścicielowi.
    • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 15:48
      www.gry-online.pl/S043.asp?ID=12359348
      tu ciekawie napisane co wg prawa wolno najemcy... tongue_out
      jak pani zostanie ŻONĄ to wyrazy współczucia...
    • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:10
      Masz z tym gościem umowę na czas określony czy nieokreślony? Jesli na czas okreslony, to umowa kiedyś wygaśnie. Jesli na czas nieokreślony, to przepisy mowią, co następuje:

      "Po pierwsze należy podkreślić, że można wypowiedzieć tylko umowę najmu zawartą na czas nieoznaczony. Pod drugie wypowiedzeniem umowy najmu na czas nieoznaczony jest możliwe, jeżeli zostaną spełnione przesłanki określone w ustawie o ochronie prawa lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. I tak, na przykład, wynajmujący może wypowiedzieć umowę najmu, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

      • pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
      • jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
      • wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
      • używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku."

      • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:33
        > Masz z tym gościem umowę na czas określony czy nieokreślony? Jesli na czas okre
        > slony, to umowa kiedyś wygaśnie. Jesli na czas nieokreślony, to przepisy mowią,
        > co następuje:
        Na czas określony, do końca lutego tego roku. Nie znam się jednak aż tak bardzo na przepisach i obawiam się, że jak pani zamieszka (a raczej zamieszkała już) z dzieckiem i do tego będzie w ciąży, to żadną siłą w razie problemów ich nie wyrzucę mimo tego, że najemca ma umowę na czas określony.
        • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:38
          a co masz w umowie na temat tego kto moze mieszkać? Jak tylko pan. To wypowiadasz w trybie natychmiastowym - możesz dać 2 dni na wyprowadzkę. To pan złamał warunki umowy
        • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:20
          Sama widzisz, że niedługo będzie to rodzina z dziećmi, ktora nie ma dokąd pójść. Łatwo ich się później nie pozbędziesz. Na tę chwilę to sprawa między Tobą i Twoim lokatorem, kobieta jest tam nielegalnie. Uprzedź, że umowy nie przedłużasz i tyle. Z chwilą wygaśnięcia umowy lokator staje się nielegalnym lokatorem i w razie odmowy opuszczenia lokalu -podlega prawu o eksmisji.
          Jak kobieta będzie w widocznej ciąży albo z niemowlakiem, to niełatwo znajdą kogoś, kto im wynajmie mieszkanie i będą Ci siedziec na głowie. Dlatego teraz jest dobry moment na pożegnanie.
    • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:10
      Skąd wiesz, że nie jest zameldowany? Sprawdź to w urzędzie, bo przecież mógł się zameldować nic Ci nie mówiąc. Jak byłam najemcą to miałam w umowie wpisane ile osob poza mną może mieszkać w mieszkaniu. Teraz jako osoba wynajmująca w ogóle nie interesuję się gośćmi moich lokatorów czy ewentualnymi kolejnymi mieszkańcami. Dopóki nie ma żadnych problemów, głośnych imprez itp. to w ogóle się ich życiem nie zajmuję.
      • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:15
        jeśli w bloku część kosztów wspólnych rozliczana jest wg ilości lokatorów (u nas tak są np rozliczane opłaty za śmieci) to nie interesując się ile osób faktycznie mieszka i nie zgłaszając tego administracji - okradasz pozostałych uczciwych mieszkańców.
        • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:25
          Administracja zbiera oświadczenia raz w oku. Lokatorzy znajdują je w skrzynce, wypełniają i zanoszą do administracji sami.
          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:29
            tylko masz obowiązek sama zgłaszać zmiany. Inaczej okradasz innych, bo płacą za ciebie
            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:10
              Najemcy sami załatwiają takie sprawy z administracją. Mają to wpisane w umowę.
          • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:37
            nikt poza właścicielem mieszkania nie ma prawa na takie zmiany. oświadczenia się składa nie raz do roku ale wtedy, gdy się zmienia ilość mieszkańców w mieszkaniu.
            ty, udając, że mają się tym zająć lokatorzy - jawnie łamiesz prawo wspólnoty godząc się na fałszowanie danych. I najwyraźniej dlatego administracja (znowu kosztem uczciwych) dlatego drukuje co roku kolejne tony niepotrzebnego papieru, bo tacy jak ty mają w d... zgłoszenie faktycznej ilości lokatorów w mieszkaniu, podpisujesz umowę w z jednym i resztę obowiązków zlewasz, dobrze wiedząc, że mieszka troje lub więcej.
            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:13
              A te wioski są wyciągnięte z jakich przesłanek? Skąd wiesz, z iloma osobami mam podpisaną umowę? Skąd wniosek, że ktokolwiek fałszuje dane?
              Akurat oświadczenie o liczbie osób w lokalu mogą jak najbardziej zanieść lokatorzy. Administracja nie robi żadnych problemów - okazują umowę najmu i załatwiają tego typu sprawy. I to jest logiczne i rozsądne. W końcu to oni wiedzą, ile osób tam mieszka, a nie ja. Skąd ja miałabym to wiedzieć?
              • 71tosia Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:58
                wlsciciel mieszkania ma obowiazek zlozyc takie oswiadczenie 'niezwlocznie' tak mam w regulaminie wspolnoty.
      • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 16:18
        Nie ma żadnego znaczenia, czy facet jest zameldowany. Meldunek tez nie daje mu prawa do dysponowania wynajętym mieszkaniem i sprowadzania dzikich lokatorow.
        • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:23
          To prawda. Odniosłam się tylko do tego, że lokator może być zameldowany bez wiedzy właściciela.
      • szpil1 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:18
        Dobrochna, a to nie jest tak, że może sie zameldować tylko do momentu jak umowa wygaśnie? Czyli w przypadku Figruta pan mógłby się zameldować do końca lutego.
    • ginger.ale Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:07
      Skoro masz umowę na czas określony to nie ma problemu, Panu umowy nie przedłużasz, Pani stroną umowy nie jest, więc sobie może...
      Jakby Ci do chaty weszła to też jej nie wyrzucisz, bo może w ciąży? wink
    • kotradykcja Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:26
      W umowie, która powinna być umową najmu okazjonalnego (!!!) powinny być wyszczególnione osoby, które mają prawo mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu. Te osoby powinny być wymienione z imienia i nazwiska wraz z numerami dokumentów tożsamości, jeśli dzieci to z datą urodzenia i imionami rodziców. Dane tych osób powinny być zawarte na dokumencie notarialnym dotyczącym dobrowolnego poddania się eksmisji w przypadku nie uiszczania opłat wraz z wskazanym adresem, pod który lokatorzy (wszyscy) mogą być w takim przypadku wyeksmitowani.
      Jeśli jest taka sytuacja jak piszesz, a nie masz umowy najmu okazjonalnego, możesz wykorzystać sytuację do zmiany umowy.
      W przeciwnym wypadku możesz mieć nieliche problemy. O meldunku lokatorów była mowa - mają prawo zameldować się na podstawie umowy najmu bez wiedzy i zgody właściciela.
      • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:29
        Dla ścisłości - zameldować się może jedynie strona umowy najmu, a więc ten pan. Obca baba i jej dziecko nie mają takiego prawa. W ich przypadku nie ma też mowy o eksmisji, bo w ogóle nie są lokatorami tego mieszkania.
        • kotradykcja Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:36
          Pisałam o lokatora, więc oczywiście, jest tak, jak piszesz smile
          Natomiast jeśli państwo wezmą ślub, sytuacja się skomplikuje.
          • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:37
            Wspólność majątkowa nie rozszerza zdaje się umowy najmu smile
            • kotradykcja Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:04
              Oczywiście masz rację, jednak w obliczu bezczelności lokatora droga do pozbycia się go jest długa i wyboista, a pieniędzy nie odzyska się nigdy.
              Po co stwarzać takie sytuacje?
            • thank_you Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:37
              Nie, ale małżonkowie mają prawo przebywać pod jednym adresem. wink
              • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 12:10
                Niekoniecznie. Np. fakt, że mąż zapłacił za pokój hotelowy nie oznacza, że żonie wolno się tam ot tak po prostu dokwaterować.
      • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:44
        >Jeśli jest taka sytuacja jak piszesz, a nie masz umowy najmu okazjonalnego, możesz wykorzystać sytuację do zmiany umowy.

        O, i to jest bardzo dobra rada. Zaproponuj nową umowę, taką, o jakiej pisze Kontradykcja, albo wypad.
        • tiszantul Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 17:40
          > O, i to jest bardzo dobra rada. Zaproponuj nową umowę, taką, o jakiej pisze Kon
          > tradykcja, albo wypad.

          w obecnej sytuacji rynkowej to właściciel proponujący umowę najmu okazjonalnego zalicza natychmiastowy wypad. Owszem nic się nie stanie, jak mieszkanie postoi puste, ale niektórzy zdaje się mają kredyciki.
      • a1ma Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:34
        I serio, jak w trakcie wynajmowania mieszkania urodzi sie lokatorom nowe dziecko, to ono będzie dzikim lokatorem i będzie stanowić naruszenie warunków umowy? Dziki kraj.
        • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:39
          Dziecko ma prawo mieszkac przy matce - tak jest w naszym dzikim kraju.
          Kochanki, pociotki, kumple z wojska nie są objęte takimi przywilejami. Tzn można każdego wprowadzić do mieszkania, pod warunkiem, że to jest mieszkanie własne.
      • tiszantul Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 17:35
        > W umowie, która powinna być umową najmu okazjonalnego (!!!) powinny być wyszcz
        > ególnione osoby, które mają prawo mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu. Te osob
        > y powinny być wymienione z imienia i nazwiska wraz z numerami dokumentów tożsam
        > ości, jeśli dzieci to z datą urodzenia i imionami rodziców. Dane tych osób pow
        > inny być zawarte na dokumencie notarialnym dotyczącym dobrowolnego poddania się
        > eksmisji w przypadku nie uiszczania opłat wraz z wskazanym adresem, pod który
        > lokatorzy (wszyscy) mogą być w takim przypadku wyeksmitowani.

        i jeszcze koniecznie pozwolenie od rodziców na piśmie. Jest masa ofert z normalnymi umowami i trzeba byc bardzo zdesperowanym najemcą, żeby latac po notariuszach, a wcześniej jeszcze szukac chętnych, którzy zgodzą się na ewentualne przyjęcie eksmitowanych.
    • babcia.stefa Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 17:49
      Zameldowanie nie ma żadnego znaczenia.

      Informujesz pana, że wprowadzenie osób trzecich bez Twojej zgody uważasz za podnajęcie lub oddanie do bezpłatnego użytkowania, co stanowi podstawę do wypowiedzenia umowy.

      Wszystkich lokatorów próbujących robić takie numery pozbywamy się w trybie przyspieszonym, dowolnymi metodami. Naprawdę nie wymagam, żeby pisali prośbę na papierze czerpanym o pozwolenie na zamieszkanie tam kolejnej osoby, ale to jest moje mieszkanie i nie życzę sobie, żeby ktoś dysponował moją własnością w taki sposób, mam prawo wiedzieć, kto tam mieszka - minimum przyzwoitości to zapytanie o zgodę, więc wszystkich kolesi, u których najpierw zagnieżdżała się jakoby na weekendy narzeczona, a potem zamieszkiwała na stałe bez mojej zgody, po prostu się pozbywam.
      • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:37
        Tak z ciekawości - skąd wiesz, od kiedy narzeczona się wprowadza?
        • babcia.stefa Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:23
          Moi rodzice mieszkają obok, więc zauważenie, że ktoś nowy się wprowadził, nie jest specjalnie trudne.
    • valtho Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:04
      Lepiej szybko pozbądź się najemcy, z tego co piszesz Pani jest roszczeniowa i zaraz będziesz miała większe problemy. Nigdy nie wynajmowałam kobiecie w ciązy, ale nigdy nie wnikałam kto dokładnie mieszka o ile najemca płacił w terminie. Z doświadczenia wiem, że z góry należy odrzucać najemców z jakimikolwiek potencjalnymi problemami. Moja największa porażka to singiel około 30 - nawet miał problem, żeby na koniec się spakowac. MImo że nie płacił, jedyne co chciałam, żeby zabrał rzeczy (bez spłacania zaległości). Na początku wydawał się zabawny i uroczy i płacił w terminie, chociaż żartował (teraz wiem, że nie), że pożycza od znajomych na czynsz. W pewnym momencie zniknął, ale zostawił rzeczy. Zgłosiłam zaginięcie na policji - momentami było naprawdę zabawnie, szkoda, że tyle na tym straciłam. Od tamtej pory uważam bardzo komu wynajmuję.
    • kota_marcowa Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:22
      Wywaliłabym na zbity pysk, od razu jak pani zaczęła pomieszkiwać. Jak swego czasu wynajmowałam, to wolałam mieć mieszkanie, do niewielkiego w sumie remontu po studentach, niz tego typu problemy.
    • kropkaa Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 18:43
      Warto w umowie zastrzec ile osób może mieszać w lokalu. W tej konkretnej sytuacji nie przedłużyłabym umowy, bo już od początku widać tu kombinacje i niepokojące sygnały zapowiadające kłopoty w przyszłości.
    • koronka2012 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:11
      Mając na uwadze taką osobowość i podejście do życia - jak najszybciej zakończyłabym najem z tą parą, bo pozostawienie ich na dłużej to proszenie się o kłopoty.
    • 71tosia Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:49
      oczywiscie ze powinien cie poinformowac, bo i zaliczke na media i smieci placi sie od ilosci osob. No i jako wlsciciel masz prawo wiedziec kto przebywa w twoim mieszkaniu. Jedna z moich lokatorek po jakim czasie zaczela mieszkac z partnerem, ale natychmiast poinformowala mnie o tym a ja administracje (zwiekszono zaliczki).
      ps nie masz w umowie punktu o zgodzie na podwynjamowanie, bo jezeli lokator mieszka tam z kims to mozesz uznac ze podnajmuje mieszkanie innej osobie.
    • stokrota113 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 19:55
      A jak Pani się za miesiąc wyprowadzi, bo się pokłócą? Może mieć to znaczenie, z racji rozliczania śmieci, jeśli płacone jest za osobę i ktoś z sąsiadów doniesie spółdzielni/zarządcy - w innych przypadkach, to chyba nie problem.
    • fomica Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:04
      A mogę zapytać, dlaczego umowa jest tylko do lutego? Czy to znaczy że od początku miałaś jakieś inne plany w stosunku do tego mieszkania, i faktycznie chcesz je teraz odzyskać, sprzedać, oddac dziecku? Bo jeśli nie, i jeśli najemca płaci i nie masz do niego zastrzeżeń, to chcesz go wyrzucic tylko dlatego, że ma zamiar założyc rodzinę?
      Zakładanie że kobieta w ciąży, czy tam z dzieckiem, juz do końca życia nie opuści tego mieszkania, naprawdę zakrawa na paranoję.
      Moje dziecko urodziło się własnie podczas wynajmu i gdyby mi ktoś zarzucał, że teraz to juz osiadłam na dobre i w ogóle koniec, to wysłałabym go do psychiatry. Na rynku jest sporo mieszkań pod wynajem i to jedno to nie jest jakiś cud świata, co niby miałoby tych lokatorów tak kurczowo u ciebie trzymać?
      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:10
        Spróbuj jako rodzina z dzieckiem/kobieta w ciąży/samotna matka wynająć w Polsce mieszkanie.
        Ja jako właściciel nie wynajęłabym nikomu takiemu - nasze prawo nie stoi po stronie właściciela, więc ryzyko trzeba minimalizować
        • klamkas Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:15
          Naprawdę myślisz, że się nie da? Wiadomo, każdy sądzi po sobie, ale zapewniam - jest spora grupa właścicieli mieszkań, którzy nie widzą w każdym człowieku potencjalnego złodzieja, naciągacza i wszelakiej patologii. Nawet w rodzicach z dziećmi tego nie widzą i wynajmują, ba wynajmują bezterminowo i pozwalają przestawiać komodę. Serio, serio.
          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:18
            widocznie jeszcze się nie nacięli. Ja wynajmując pierwszy raz też wierzyłam w wiele rzeczy. Szybko mi minęło
            • fomica Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:22
              > też wierzyłam w wiele rzeczy
              Tzn. w jakie rzeczy? Że nie każdy jest naciągaczem, kłamca i złodziejem? A teraz po tych dramatycznych doświadczeniach wierzysz że każdy jest? I ty też jesteś, i twoja rodzina, i twoi znajomi? big_grin
              • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:32
                że najemca będzie dbał o mieszkanie, że nic nie zniszczy, że będzie płacił dokładnie w terminie jaki jest w umowie. Wszystko zweryfikowało życie.
                • klamkas Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:43
                  A ty nic nie niszczysz w swoim mieszkaniu? Tak zupełnie nic? Nie zdarzyło ci się przytrzeć jasnej ściany wielką walizką? Nie upuściłaś nic na podłogę, tak, że powstał odprysk? Nie zdarzyło ci się zarysować blatu, paneli/parkietu w jakikolwiek sposób?
                  • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:51
                    a widzisz różnicę - w swoim mieszkaniu- w cudzym mieszkaniu. Nie wiem jak ciebie, ale mnie uczono, że o cudze mam dbać bardziej niż o swoje.
                    I na pewno nigdy nie dopuściłabym, aby blat w kuchni spuchł od wody, bo nie wytarto go i pozwolono aby woda wsiąkła - blat będzie do wymiany.
                    • klamkas Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:58
                      Nie, nie widzę różnicy. Każdemu może się zdarzyć, ludzka rzecz. I nie piszę o jawnych zaniedbaniach o WYPADKACH, które każdemu się zdarzają. Ja wynajmując miałam teorię, że dbam jak o swoje - czyli dbam, staram się, ale normalnie żyję, a nie chodzę w wacianych kapciach i nie używam kuchni, żeby przypadkiem nie upuścić na kafelki talerza.

                      Najgorszy sort właścicieli to właśnie ci, którzy uważają, że najemcy nic się nie może przytrafić, a jak się przytrafiło, to świnia, drań, flejtuch i dodatkowo złodziej i naciągacz (bo na pewno myślał, że mu się upiecze).
                      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:04
                        nie patrzę z lupą na kafelki, ale jeżeli zlew ( porządny ) ma wyżartą tą śliską warstwę i bród się wżarł w kamień ( nie ma szansy domycia ) a blat popękał i spuchł od wody i zrobił się czarny - czyli to nie było zalanie przy zmywaniu ( co w ogóle jest abstrakcją, bo nowiutka zmywarka jest do użytku ), tylko ta woda tam stała non stop
                        • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:50
                          Z blatem kuchennym coś jest nie tak, to miejsce gdzie zawsze może się zdarzyć trochę wody, często myte, więc powinno być odporne na wodę.
                          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:55
                            U moich rodziców - blat ma 15 lat i wygląda jak nowy. Ja używałam tamten blat 12 lat i też wyglądał jak nowy.
                            Obecnie 3 lata - blat jak nowy.

                            Wodę się WYCIERA a nie pozwala WSIĄKNĄĆ w blat.

                            Jak ktoś jest fleją i brudasem, który zostawia na drewnianym blacie stojącą wodę, to powinien wiedzieć, że blat się zniszczy. W kuchni jest nowa zmywarka - jaki sens zmywać w zlewie? Ani to oszczędność wody ani czasu, a i zniszczeń dużo jak widać.
                    • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:42
                      A podobno właściciele oczekują, że "o mieszkanie się dba jak o własne". A niektórzy we własnym nie szorują fug szczoteczką i wielu innych rzeczy nie robią, więc nawet by im do głowy nie przyszło, że można. Ja np. nigdy nie wycierałam szczegolnie starannie wody i żaden blat mi nie spuchł. Widocznie są różne materiały. A jak blat do wymiany to od tego jest kaucja.
                      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:57
                        Blat drewniany, pasujący do kuchni. Sama go używałam 12 lat i nie było śladu. Oni po prostu pozwalali żeby woda wsiąkła w blat, zamiast ją wytrzeć. Mieli zmywarkę - nowiutką, dlaczego nie zmywali w niej?
                        • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 16:29
                          A tego to już nie wiem, ja jestem leń i wszystko wrzucam do zmywarki. Ale są ludzie, którzy nie lubią czekać, aż się zmywarka napełni i dwa talerze i kubki po śniadaniu zmywają od razu ręcznie. A drewniany blat w kuchni to pewnie też bym szybko wykończyła, wolę jakiś wodoodporny materiał.
                    • baltycki Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:51
                      > blat w kuchni spuchł od wody, bo nie warto go i pozwolono aby woda wsiąkła

                      Bzdura,
                      spuchl, bo go partacz montowal..
                      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:58
                        Tylko dlaczego nie spuchł przez 12 lat używania przeze mnie? Wyglądał jak nowy. Oni po prostu nie wycierali wody jak im się od zmywania nachlapała ( swoją drogą ile jej musiało być? ). A mają nową zmywarkę.
                        • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:09
                          Zmywarka nowiutka, ale blat ma kilkanaście lat, więc ma prawo do swoich wad.
                          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:16
                            Nie ma. Bo był jak nowy. Oni przy zlewie tak zniszczyli, że jest czarny. Ile tam wody musiało stać i jak długo? Naprawdę trzeba się było postarać. U moich rodziców identyczny blat - wygląda jak nowy. Trzeba po prostu dbać.
                            • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 11:03
                              > Oni przy zlewie tak zniszczyli, że jest czarny.
                              Nie oni zniszczyli, tylko zlew montowal partacz!

                              1. Nie umiescil uszczelki miedzy zlewem a blatem, albo zrobil to zle.
                              2. Nie uszczelnil dodatkowo silikonem.
                              3. Nie "zaszpachlowal" silikonem brzegu blatu w miejscu wyrzniecia otworu na zlew

                              > U moich rodziców identyczny blat - wygląda jak nowy.
                              Montowal fachowiec?
                              • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 22:41
                                ten sam.

                                Bałtycki, ale ta woda stała 15 cm od zlewu ( tam spuchło ). Jaką uszczelkę położysz?
                            • vi_san Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 12:05
                              Tak sobie pomyślałam, zupełnie OT, że oni nie tyle tam nie wycierali nachlapanego, co np. postawili plastikową suszarkę do naczyń - ociekacz, bez podstawki na wodę? Jeśli drewno poczerniało i napuchło to prawdopodobne. Bo zakładam, że te zmiany są na jakimś konkretnym "kawałku" blatu, blisko zlewozmywaka? Jakby ogólnie byli brudasy, to byłby chyba zniszczony cały blat, a nie tylko w tym konkretnym miejscu, poza tym byłyby tez inne ślady ich "porządków"...
                              • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:06
                                Montaz zlewozmywaka granitowego.
                                Tak zabezpieczony blat nie ma prawa spuchnac.
                                www.youtube.com/results?search_query=montaz+zlewozmywaka
                                Tu od 3 min. wyraznie mowi o zabezpieczeniu przed puchnieciem.
                                www.youtube.com/watch?v=aqFYnjGqb5E
                                Partacze nie smaruja silikonem miejsca "po przejsciu pily" (lub robia to niestarannie) mysla, ze sama uszczelka wystarczy.
                        • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 11:09
                          > Tylko dlaczego nie spuchł przez 12 lat używania przeze mnie?
                          Po 12 latach uszczelka ma prawo przestac uszczelniac.
                  • koronka2012 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 13:01
                    klamkas napisała:

                    > A ty nic nie niszczysz w swoim mieszkaniu? Tak zupełnie nic? Nie zdarzyło ci si
                    > ę przytrzeć jasnej ściany wielką walizką? Nie upuściłaś nic na podłogę, tak, że
                    > powstał odprysk? Nie zdarzyło ci się zarysować blatu, paneli/parkietu w jakiko
                    > lwiek sposób?

                    A wiesz, że nic takiego mi się nie zdarzyło przez 20+ lat mieszkania na swoim? i zapewniam, że żyję normalnie, bez schizy. Nie wymaga to żadnej szczególnej atencji - po prostu myślę jak coś robię.
                    • klamkas Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 13:12
                      No tak, o tym nie pomyślałam, że wystarczy pomyśleć, żeby ci się śliski talerz nie wymsknął z ręki, albo żeby kot nie zrzucił kubka ze stołu. Ale ze mnie gapa.
                      • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:49
                        Nie wiem jakiej jakości jest podłoga która pęka pod wpływem rozbitego kubka. Chyba chińska.
        • fomica Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:18
          No właśnie o tym piszę - paranoja.
          Na szczęście jest też trochę normalnych właścicieli, którzy z wynajmu chcę po prostu mieć kasę bez tego całego emocjonalnego balastu.
          Wynajęliśmy mieszkanie ( nie jedno, po kolei pięć różnych) jako młode małżeństwo, czyli brrr... ryzykownie, w każdej chwili mogło pojawić się dziecko! No i dramat, pojawiło się. Obecny własciciel pewnie nie schodzi z gorącej linii ze swoim prawnikiem.
          • klamkas Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:23
            E tam. Naprawdę istnieją normalni wynajmujący, nie same arweny wink (wynajmowałam już w stanie małżeńskim przez trochę ponad 6 lat, w tym 3 z dzieckiem, nikt włosów z głowy z tego powodu nie rwał, rozstaliśmy w przyjaźni i do dziś utrzymujemy kontakt w panem właścicielem).
            • alsk9 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:10
              przecież autorka sama napisała, że nie byłoby problemu, gdyby pani była normalnie pracująca osoba.
              a tu jakaś pani co na mopsie jedzie i alimenty na dziecko przejada, oraz radośnie chce sobie zrobić szybko kolejne dziecko żeby dostać tysiaka który państwo ma dawać.... sorry, ale taka pani wręcz obiecuje problemy.
              • fomica Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 08:54
                > przecież autorka sama napisała, że nie byłoby problemu, gdyby pani była normalnie pracująca osoba
                Taa, jasne. Już pare osób w tym wątku wprost napisało, że problemem właścicieli jest sam fakt, że lokatorzy maja jakiekolwiek dzieci, a nie ich źródło utrzymania.
                • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:54
                  Już pare osób w tym wątku wprost napisało, że problemem właścicieli
                  > jest sam fakt, że lokatorzy maja jakiekolwiek dzieci, a nie ich źródło utrzyma
                  > nia.

                  Uściślijmy: rodziny z małymi dziećmi mogą być potencjalnym problemem, jesli stracą źródło dochodów i nie będą miały dokąd pojść (albo nie będą miały ochoty wrocić np do rodzicow i siedziec im na głowie, za to bez skrupułow posiedzą na głowie obcym ludziom, za darmo)
                  Problem ten istnieje tylko w przypadku podpisania standardowej umowy najmu.
                  Umowa najmu okazjonalnego sporządzona ściśle wg reguł takie zagrożenie likwiduje.

        • andziulec Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 12:21
          Jestem samodzielną mamą i wynajmuję mieszkanie od trzech lat wink
        • agni71 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:26
          Mam w rodzinie dwie osoby, samotnych rodziców z dzieckiem, żadna z nich nie miała problemu ze znalezieniem mieszkania na wynajem. Już nie fantazjuj arweno. To, ze ty takim osobom nie wynajmujesz, nie znaczy, że nikt tego nie robi.

          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:28
            popatrz chociaż w tym wątku, ile osób nie wynajmie takim lokatorom. Znam wiele osób wynajmujących mieszkania i rodzina z dzieckiem jest na końcu listy lokatorów - jedna osoba wynajmuje - ale bierze 6 miesięczną kaucje
            • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:43
              Bo prawo jest chore, już wiele razy pisałem, że nadmierne przywileje dla ciężarnych, młodych matek w efekcie obrócą się przeciwko nim. I tak jest, przez chore prawo mało kto chce wynajmować rodzinom z dziećmi czy chce zatrudniać na stałe młode kobiety.
      • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:23
        Nie bierz tego do siebie, ale ja wynajmowałam mieszkanie rodzinie - przypłaciłam to prawie zawałem i w efekcie ( mimo, że odzyskałam mieszkanie z odłączonym prądem, zdjętym licznikiem gazowym i zadłużeniem, mimo, że wybuliłam na koniec ponad tysiąc zł, po tym, jak pieniędzy za najem nie widziałam od pół roku), to i tak byłam szczęsliwa, że obyło się bez sądu, komornika i bez konieczności załatwiania lokum zastępczego dla moich lokatorow. BO ONI MIELI DZIECI i gdyby się uparli, żeby siedziec tam dłużej i nie płacić, to długo musiałabym czekać na sprawiedliwość. Dlatego wszystkim odradzam, chociaż wiem, że gdzieś te rodziny bez własnego mieszkania muszą mieszkać. I nawet mi ich szkoda, bo nie tylko ja się boję takich najemcow, czyli mają przechlapane. Przywileje rodzin z dziećmi obrócilły się przeciwko nim.
        • szpil1 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:05
          Lady-z-gaga, to jak gadanie do ściany. Bo ktoś kto takich kłopotów nie miał, nie zrozumie. Ja też miałam niepłacącego najemcę, a po nim mieszkanie zapuszczone na maksa. Na szczęście najemca się szybciutko się wyprowadził jak usłyszał, ze przyjeżdżam z nim porozmawiać. Przy okazji zabrał dwuletnią lodówkę, nie zapłacił rachunków za światło i czynszu, ale pewnie wg niektórych ematek to drobiazgi niewarte wzmianki.
          • a1ma Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 02:10
            Wynajmuję kilka mieszkań, różne miałam przygody z najemcami, naprawdę. Ale to nie powód, żeby traktować ich jak podludzi.
            • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 08:56
              Przeciwnie, ja traktuję takich najemców jak nadludzi. Ponieważ są ponad prawem.
              Przekonałam się o tym, kiedy zaczęłam studiować internet w poszukiwaniu legalnych metod pozbycia się niepłacących lokatorow. Dowiedziałam się wtedy, że nawet z wyrokiem eksmisji w ręku trudno jest znaleźć komornika, ktory zdecyduje się taki wyrok wyegzekwowac wobec rodziny z małymi dziećmi. Chyba, że ja sama znajdę, załatwię i opłacę z góry jakieś mieszkanie dla nich.
              • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:44
                10/10

                A to prawda, że nawet jeśli nie płacą Ty masz obowiązek opłacać im wodę i gaz, bo rodzina z dziećmi nie może zostać bez mediów i nawet jeśli przez pół roku nie dostałaś od nich ani złotówki nie możesz odciąć im wody ani prądu, więc w efekcie musisz płacić za to co zużyją?
          • fomica Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 08:56
            No ok, opisałas przypadek lokatora który ukradł lodówkę. Współczuję. Ale jak to się ma do głównego wątku? I jaki z tego płynie morał dla ciebie? Że każdy jest potencjalnym złodziejem i najlepiej nikomu nie wynajmować?
            • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:48
              Minimalizować ryzyko, mieszkanie nie wyposażone lub wyposażone w tani sprzęt, poza tym kradzież jest u nas karalna,w przypadku rodzin z dziećmi sprawa się komplikuje bo jak okażą się nieuczciwi i nie zechcą się wyprowadzić prawo stoi po ich stronie i przez miesiące legalnie mogą żyć na Twój koszt.
      • figrut Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:01
        > A mogę zapytać, dlaczego umowa jest tylko do lutego?
        Nacięłam się na poprzednich lokatorów i przestałam wierzyć w zapewnienia, że wszystko będzie ok. , więc podpisałam umowę z najemcą na trzy lata z możliwością przedłużenia do 2020 roku jeśli wszystko będzie w porządku, kiedy to starszy syn będzie już pełnoletni. W tej sytuacji mam jednak ogromne obawy. Do pełnoletniości syna, ponieważ połowa domu jest zapisana przez babcię na dzieci, a nie wiem czy one wtedy będą chciały nadal wynajmować.
        • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 22:16
          I trudno się dziwić, że masz obawy - jakas baba, ktora przebywa - póki co - nielegalnie w mieszkaniu, juz pyskuje i gada o swoich przyszłych prawach, bo planuje rozmnozyc się na koszt państwa. Idealny i świetnie rokujący współnajemca wink
        • fomica Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 08:57
          Jeśli masz obawy to zwyczajnie nie przedłużaj i szukaj nowych bardziej rokujących lokatorów. Po co się szarpać.
    • inguszetia_2006 Re: Co wolno najemcy 03.01.16, 21:52
      Witam
      Figrut, pisałam już kilka razy w tym wątku i za każdym razem mnie wywalało z sieci;-P Tylko w tym wątku, o dziwo! I jak naciskałam wyślij, po napisaniu elaboratubig_grin A zatem, od nowa...
      Nie przedłużaj im umowy od 1 marca. I 1 marca miej kogoś z walizkami na wszelki wypadek.
      Szybko wysyłam!
      Pzdr.
      Ing
      • cersei8 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:13
        Popieram, nie przedluzaj im w zadnym wypadku umowy. Pani troche za dobrze zna swoje "prawa" i chyba lubi zyc na cudzy koszt.
        Mam tylko nadzieje, ze w takim wypadku bedziesz mogla sie ich pozbyc nawet jesli pani udaloby sie wczescniej zajsc w ciaze. Mozesz udac sie do prawnika aby sie upewnic w razie czego byc przygotowana na wszystko.

        My wynajmujemy od dwoch lat, ale zgodnie z porada prawnika, nie mieszkanie ale pokoje, studentom, podpisujemy z nimi umowe co roku, tylko na jeden rok. Czynsz i inne oplaty uiszczam ja, po prostu wyzsza jest oplata za wynajem.
        Klucze oczywiscie mamy, odwiedzamy wynajmujacych raz w roku, aby podpisac umowe. Zniszczen zadnych wiekszych nie ma na razie, choc meble i inne sprzety sa glownie z IKEA, aby w razie czego straty duze nie byly.
        mieszkanie nalezy do corki 6,5 roku, wiec i tak zanim je przejmie trzeba bedzie zrobic remont generalny..
    • ashraf Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 20:16
      Nie przedłużałabym umowy z takim najemcą. Na ew. podnajem musisz wyrazić zgodę. Poza tym na przyszłość radzę ci bardzo dokładnie przygotować umowę najmu, zaoszczędzisz sobie wiele stresu. U nas kluczowy punkt to minimalny okres najmu - rok, potem wypowiedzenie trzymiesięczne. Już się przydało, kiedy pannie studentce odwidziało się w połowie roku studiowanie i chciała się wyprowadzić "bo już nie potrzebuje mieszkania, a u koleżanki będzie taniej". Okazało się, że nie przeczytała nawet tego, co podpisała, ale płacić do końca musiała tak czy inaczej. Poza tym szkody i zniszczenia - my stosujemy taką praktykę, jaka jest przyjęta w kraju, w którym sami wynajmujemy mieszkanie - wszystkie szkody, zmiany, rysy, malowanie pomazanych przez dziecka ścian itd. pokrywa najemca. Wyjątkiem są normalne ślady użytkowanie - codzienne zużycie, pod warunkiem, że mieszkanie było odpowiednio sprzątane, zabezpieczane itd. W jakim stanie dostałeś - w takim oddajesz i nie ma dyskusji. Na najemcy ciąży też obowiązek gruntownego sprzątania mieszkania - łącznie z czyszczeniem piekarnika, okapu, myciem okien, framug itd. Jeżeli coś nie zostało wysprzątane, to informuję najemcę i ma dwa wyjścia - albo sam sprząta, albo pokrywa rachunek za panią sprzątającą. Klucze do mieszkania posiadam i najemcom nie wolno zmieniać zamków - to moja własność i byłoby szczytem głupoty oczekiwać czegoś innego. Nie robię niezapowiedzianych nalotów, bo szanuję prywatność najemców. W Szwajcarii ogromna większość ludzi wynajmuje mieszkania na takich lub bardziej restrykcyjnych warunkach i jakoś nikt się nie oburza.
      • baltycki Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 20:57
        > Klucze do mieszkania posiadam i najemcom nie wolno zmieniać zamków - to moja własność i > byłoby szczytem głupoty oczekiwać czegoś innego.

        Oczywiscie, klucze posiadasz w zaklejonej przez najemce koprcie i otwierasz koperte wylacznie w razie "wyzszej koniecznosci" wejscia do mieszkania pod nieobecnosc najemcy, sporzadzajac notatke na temat okolicznosci.
        • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:33
          co kto lubi. Ja klucze do mojego mieszkania, które wynajmuję mam powieszone na kołku obok innych kluczy domowych.
          • baltycki Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:54
            Za zgoda najemcy mozesz i na gwozdziu.
            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 08:46
              Nie pytałam się najemcy o zgodę, bo po cholerę? Jakieś prawo mi nakazuje to zrobić?
            • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:23
              Bałtycki, nie ośmieszaj się. Jesli juz piszesz takie bzdety, to podawaj podstawę prawną - z polskiego prawa. A jak nie masz nic mądrego do powiedzenia, to daruj sobie dyskusję.
              • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:57
                Racz zauwazyc, ze komentowalem post ashraf, ktora stosuje szwajcarskie prawo (rzekomo).
                • babcia.stefa Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:25
                  Proponuję jeszcze poroztrząsać coś na temat zwyczajów i przepisów prawa panujących na Vanuatu i Wyspach Marshalla.
      • baltycki Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:12
        A prawo mow tak smile


        www.beobachter.ch/wohnen/miete/artikel/wohnen_wenn-der-vermieter-sich-nicht-auskennt/
        10. Wohnungsschlüssel

        Gerade private Vermieter behalten oft einen Schlüssel zur vermieteten Wohnung. Das dürfen sie nicht, ausser der Mieter erlaubt es. Verschafft sich der Vermieter gar heimlich Zutritt zur Wohnung, macht er sich des Hausfriedensbruchs strafbar.

        Tipp für Mieter: Gibt Ihnen der Vermieter trotz Ihrer Aufforderung die Wohnungsschlüssel nicht heraus, so dürfen Sie das Schloss an der Wohnungstür von sich aus auswechseln lassen.
        • ashraf Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 22:06
          Pisałam o prawie w kontekście szkód i sprzątania, a nie kluczy. Nie zmienia to faktu, że część wynajmujących i agencji klucze posiada, nie ma natomiast prawa do "nalotów" i ja również nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Jeśli już muszę - ja lub agent - odwiedzić mieszkanie najemcy, np. w celu zrobienia zdjęć w okresie wypowiedzenia, to uzgadniam termin i cel wizyty. W Polsce klucz do własnego mieszkania raczej wypadałoby mieć, szczególnie, że dzikie prawo nie chroni wynajmujących - w przeciwieństwie do szwajcarskiego.
          • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:21
            Nie zmienia to
            > faktu, że część wynajmujących i agencji klucze posiada

            Bo to jest absolutnie oczywiste (prawie dla wszystkich, z wyjątkiem Murwy, ktora "zabija smiechem" podobne pomysływink )
            W mieszkaniach zamieszkałych przez włascicieli rownież jest to praktykowane, żeby jeden komplet kluczy był u kogoś z rodziny albo znajomych, na wypadek szczególnych okoliczności.
            Czasami jedyną alternatywą jest wyważanie drzwi (przy obecnych antywłamaniowych zabezpieczeniach ewentualnie ze ścianą wink )
            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 09:31
              Bo to jest rozsądne. Ja nie tylko mam klucze do mojego mieszkania, które wynajmuję, ale też jak wyjeżdżam to zostawiam te klucze u przyjaciółki mieszkającej na tym samym osiedlu. Moja lokatorka to bardzo doceniła w wakacje. Pojechała z chłopakiem nad morze, on potem ruszył gdzieś dalej, ona wróciła. zostawiając swoje klucze w jego plecaku. On na wybrzeżu, ona w Warszawie bez kluczy, a rano musi iść do pracy, ja na wakacjach. A tak to podeszła do mojej przyjaciółki, wzięła klucze i mogła się dostać do mieszkania. Odniosła je o trzech dniach jak chłopak wrócił.
            • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:18
              ady-z-gaga napisała:

              > Nie zmienia to
              > > faktu, że część wynajmujących i agencji klucze posiada
              >
              > Bo to jest absolutnie oczywiste (prawie dla wszystkich, z wyjątkiem Murwy,

              i samych Szwajcarow, ktorych prawo uzaleznia to od zgody najemcy smile.

              > W mieszkaniach zamieszkałych przez włascicieli rownież jest to praktykowane,
              W wynajmowanych tez, klucze do mojego mieszkania w zaklejonej kopercie (sama tak chciala) ma moja zaufana sasiadka (o czym jest poinformowany gospodarz domu).

              • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:42
                W kopercie, czy na gwoździu w przedpokoju - mnie wszystko jedno, niech każdy przechowuje zgodnie z obowiązującym go prawem. Tak, czy inaczej, wyklucza to możliwość samowolnej zmiany zamków przez lokatora. Ja ze swoich kluczy nie korzystałam, a nawet nie składałam wizyt bez uprzedzenia, ale jak juz od czasu do czasu bywałam w mieszkaniu, to dyskretnie zerkałam, czy zamki nie zmienione - byłoby to dla mnie ewidentnie podejrzane, jako dowód nieuczciwych intencji.
                • baltycki Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 11:21
                  W kopercie dla wlasnego spokoju, np. zeby nie byc ciagana przez policje, gdy mieszkanie zostanie okradzione, a sladow wlamania brak.
                  Sam nie przyjalbym kluczy bez koperty, cos zginie (np. bizuteria) i bylbym podejrzanym.
                  • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 16:35
                    A policja to tak na wiarę przyjmie, że klucze w kopercie były jedynym kompletem w posiadaniu właściciela? wink
      • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:36
        Byłam najemca, teraz jestem osobą wynajmującą mieszkanie. W obu tych rolach standardowo przyjmowaliśmy, że umowa ma obustronny miesięczny okres wypowiedzenia (pełny miesiąc kalendarzowy, nie od połowy marca do połowy kwietnia). Nie wyobrażam sobie trzymania kogoś na siłę w moim mieszkaniu. Przecież to normalne, że w życiu coś może się zmienić. I co - człowiek dostanie ofertę pracy w innym mieście i albo z niej rezygnuje, albo płaci mi za dwa mieszkania? Uważam, że to byłoby świństwo. Przez miesiąc to ja sobie spokojnie kogoś nowego znajdę.
        • ashraf Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 22:08
          Owszem, jest wyjście. Najemca może na własną rękę i koszt znaleźć kolejnego najemcę, który przejmie mieszkanie wcześniej, nie ma problemu. Byle spełniał podstawowe warunki - wypłacany, niekarany itd. Takie samo rozwiązanie funkcjonuje w CH.
          • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 08:50
            W życiu nie zgodziłabym się być najemcą na takich warunkach. Najem tym ma się różnić od zakupu mieszkania, że zapewnia elastyczność. Przecież może się zdarzyć, że człowiek traci pracę i na dotychczasowe lokum go nie stać. Że choruje i ląduje na wiele miesięcy w szpitalu. Dostaje pracę w innym mieście a nawet kraju. A nawet na drugim końcu miasta - w Warszawie to może oznaczać, że dojazd do roboty trwa dwie godziny. Po co komuś coś takiego fundować?
            Nie chciałabym też, żeby najemca sam szukał kolejnej osoby. Chyba, że sam zaproponuje: znajomy szuka mieszkania, może by się wprowadził na moje miejsce. To ok. Ale normalnie to najemców sobie wolę poszukać sama. Miesiąc wypowiedzenia mi całkowicie wystarcza.
            • ashraf Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:03
              Nikt nie zmusza moich najemcow do podpisywania umowy na tych warunkach. Jest wystarczajaco duzo mieszkan na rynku. A tak ja mam spokoj na ponad rok z szukaniem najemcy, a najemca pewnosc, ze nikt go nie wyrzuci, bo np. chce w mieszkaniu umiescic kuzyna. Sama tez wynajmuje na tych warunkach i pretensji nie mam.
              • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 10:35
                widocznie im pasuje. Ja bym takiej umowy nie podpisała.
                • ashraf Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 12:14
                  Najwyrazniej im pasuje smile Cene maja dobra, mieszkania sa tez w odpowiednim stanie, dbamy o regularne remonty, w umeblowanym bez problemu wymieniamy meble, po uzgodnieniu z nami najemcy kupuja czasem szafy czy stoly pod swoj gust i odliczamy im to od czynszu. Kwestia dogadania sie jak czlowiek z czlowiekiem. Nie robilabym tez problemu gdyby ktos faktycznie stracil prace, zachorowal itp. sytuacja losowa.
                  • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 12:43
                    a jak gust najemcy diametralnie różni się od twojego? Też zwracasz za szafę? Kupić może ale potem niech sobie zabierze ze sobą.
                    • klamkas Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:09
                      A dlaczego nie? Daj kobiecie rozporządzać jej mieszkaniem i meblami tak jak chce wink (też sama meblowałam zupełnie puste mieszkanie, bo dewizą właściciela było "to wy będziecie mieszkać, mnie tam wszystko jedno"; wyznaczył na budżet w jakim mamy się zmieścić i poprosił o rozsądek w kwestii jakości mebli; podobnie potem kupowaliśmy sami nową pralkę i lodówkę, gdy te się zepsuły, bo znowu "to wy będziecie korzystać").
                      • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:35
                        Ja jej przecież daję prawosmile
                        Zastanawiam się tylko co ona z tymi meblami robi potem. Wynajmujesz komuś na rok, po roku nowy lokator itd. I każdy kupuje sobie nowe meble na twój koszt. Po 3 latach masz 3 komplety mebli?
                        Jak komuś nie pasują meble jakie są w mieszkaniu ( a widzi co jest przy podpisywaniu umowy i jest to bardzo dokładnie spisane), to mogę swoje meble zabrać do piwnicy a on niech sobie wstawi swoje, a potem je zabierze.
                        Z pralką i zmywarką jest tak, że ja kupuję. Kupuję do mieszkania na wynajem więc nie ze średniej półki, jak najprostsze w obsłudze. Jak zepsują a nie będzie gwarancji już- nie będzie żalu wyrzucić
                        • klamkas Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:48
                          U nas było tak - mieszkanie było puste, bo poprzedni lokatorzy mieli swoje meble. Spytaliśmy, czy jest opcja umeblowania, pan powiedział, że tak, ale jemu się nie chce, więc jeśli weźmiemy zakupy na siebie, to mamy sobie umeblować, on może przeznaczyć na to kwotę X. Meble w mieszkaniu zostały, kolejni lokatorzy też nie mieli mebli, więc problemu nie było żadnego.

                          I weź pod uwagę to, że nie zawsze chodzi o "nie podoba się szafa". Może być kwestia tego, że potrzeba im dodatkowej szafy, że łóżko, na którym spali poprzedni lokatorzy jest dla nich nie do spania, bo coś tam. Ty byś powiedziała "widziały gały co brały", a inny właściciel mówi ok, kupcie/kupię. I odżałuje te 2000, bo wie, że w każdy biznes trzeba czasami coś zainwestować.
                          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:58
                            Gdybym wiedziała, że to lokatorzy na kilka lat. A ja nie mogę na tak długo wynająć, bo być może mieszkanie będzie potrzebne nagle dla osoby z rodziny, tylko nie wiem dokładnie kiedy. Dlatego mam roczne umowy. Inna rzecz, że tak krótkie umowy się przydają, bo lokatorzy nie są idealni i umów nie przedłużam.
                            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 16:34
                              Ideały nie istnieją wink A czym Ci tak podpadali, że nie przedłużałaś umów?
                              • kaz_nodzieja Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 16:55
                                Skargi od sąsiadów.
                            • asmarabis Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 20:05
                              Inna rzecz, że tak krótkie
                              > umowy się przydają, bo lokatorzy nie są idealni i umów nie przedłużam.

                              Widze ze egzotyczni studenci ci podpadli, a ja myslalam ze nie moga oddychac z powodu twoich nieustannych kontroli
                        • ashraf Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 13:53
                          Jest tak, jak pisze klamkas - prosze o rozsadek i uniwersalny wybor. Poza tym nie napisalam, ze pozwalam na to wszystkim najemcom, mialam akurat na mysli rozsadna pare, ktora od poczatku mowila, ze planuja dluzszy pobyt. Jezeli sie wyprowadza, moga oczywiscie zabrac meble (ale wtedy musza je odkupic), albo zostawic dla nowych lokatorow. Nowi lokatorzy biora to, co jest, albo znajduja inne mieszkanie.
                          • arwena_11 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 14:00
                            No takty masz inne warunki - w Polsce jednak długie umowy są mało opłacalne ( jakby prawo sie zmieniło to byłoby łatwiej )
                            • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 16:33
                              Ja mam podpisaną umowę na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem po obu stronach. Najwygodniejsza forma umowy.
                              • 71tosia Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 17:07
                                tez mam taka umowe, nie wiem co w umowie rocznej mialoby byc korzystniejsze?
                                • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 17:17
                                  To że zgodnie z prawem nie można jej wypowiedzieć wcześniej. W wersji korzystnej dla właściciela: choćby najemca nie miał pracy, został okradziony i zachorował to ma kasę w ząbkach przynosić do końca umowy i już. W wersji mniej korzystnej: właściciel potrzebuje kasy, chce sprzedać mieszkanie, a lokator mówi: a tu się zgina dziób pingwina, nie ruszę się do końca umowy.
                                  • 71tosia Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 19:30
                                    ja mam bezterminowa z miesiecznym wypowiedzeniem (dla obu stron) wiec jezeli najemca nie moze placic lub ja zechce sprzedac mieszkanie to umowe wypowiemy i tyle.
                                    • dobrochna00 Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 19:35
                                      Ale zgodnie z prawem wypowiedzieć można właśnie tylko umowę bezterminową. Dlatego ja też mam taką. Zresztą nie widze powodu, żeby na siłę kogoś w moim mieszkaniu trzymać, przecież ludziom też się może sytuacja życiowa zmienić
                                      • ashraf Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 22:02
                                        Ty nie widzisz, a ja mam prosty powód - nie mam ochoty na szukanie co i rusz nowych lokatorów, bo mieszkam za daleko. Usługi na miejscu kosztują. Wybieram więc niższą cenę i bardziej restrykcyjną umowę.
                            • ashraf Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 17:04
                              Ale my mamy nieruchomosci w Polsce...
                          • asmarabis Re: Co wolno najemcy 05.01.16, 20:03
                            mialam akurat na mysli rozs
                            > adna pare, ktora od poczatku mowila, ze planuja dluzszy pobyt. Jezeli sie wypro
                            > wadza, moga oczywiscie zabrac meble (ale wtedy musza je odkupic), albo zostawic
                            > dla nowych lokatoro

                            ahahhahahahhaa,
                            boskie
                            to w koncu ty wynajmujesz mieszkanie czy prowadzisz komis meblowy?
    • trzy_szczurki Re: Co wolno najemcy 04.01.16, 21:53
      Oczywiście bez twojej wiedzy nikt nie powinien w mieszkaniu przebywać. wynajmuje się zwykle.obcym ludziom, nie znanym, mogą być różni, mogą nawzajem nawet pozabijac.
      Oczywiście mieszkanie zużywa się szybciej jak.zamieszkuje rodzina z dziećmi, walenie wózkami o ściany itp. Ja w swoim mieszkaniu mieszkałam 5 lat, przed urodzeniem dziecka je odświeżylam. Przy wyprowadzce (dziecko 3 lata) już nie było tak.łatwo.
      Ja swoje mieszkanie wynajmuje samotnej dziewczynie, nie mam nic przeciwko że śpi czasem.u niej chłopak, że robią imprezę (dopóki sąsiedzi nie zadzwonił.na.skargę), że nocuja koleżanki. Nie wynajmę rodzinie z dziećmi. Nie, bo nie
    • figrut Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 14:14
      Dziękuję za Wasze różnorakie spojrzenie na problem. Po wczorajszym wieczorze decyzja podjęta. Dziś będzie rozmowa z najemcą. Wczoraj zamroził piec gazowy do ciepłej wody. Taka specyfika mieszkania, że albo pali w kominku i otwiera drzwi aby wszędzie się wygrzało, albo ubiegłoroczna opcja w tym roku już nierealna, ogrzewane choćby samej łazienki z pieca gazowego dwu funkcyjnego, który już nie istnieje. W ubiegłym roku nie chciał ogrzewać gazem choćby tej niewielkiej łazienki, ale też zamiast otworzyć drzwi od pokoju aby ciepło szło na całe mieszkanie (łazienka nad drzwiami ma nie zamkniętą ścianę, aby była cyrkulacja powietrza) , to drzwi miał zamknięte, bo "on na opał nie zarobi" i vaillanta zamroził tak, że pękła nagrzewnica z rurkami i nie nadawał się nawet do naprawy. Powinien odkupić piec za swoje, ale nie poczuwał się do odpowiedzialności. W tym roku kupiłam termę na samą ciepłą wodę bez co. Piec miał 3 miesiące i właśnie wczoraj go załatwił. Powtórzył sytuację z ubiegłego roku, bo pani zamykała drzwi od pokoju na noc. Pękła zamrożona nagrzewnica w trzymiesięcznej termie. Najemca po godzinie przemyśleń poprosił nas na rozmowę i powiedział, że trudno, zapożyczy się, ale za termę pieniądze zwróci na co pani podniosła głos, że z jakiej racji on chce za piec płacić, to nie jego problem tylko wynajmującego jak się coś zepsuje. Pani zaczyna się rządzić jak by była u siebie, a to już jest bardzo alarmujące, że szykują się problemy. Nie brałam kaucji za mieszkanie. Najemca to bardzo dobry znajomy, więc poszliśmy mu na rękę, kiedy znalazł się w bardzo ciężkiej sytuacji bez pracy. Musiał wyprowadzić się z bloku w którym wynajmował mieszkanie, bo nie było go stać na wynajem + czynsz. U nas płaci 400 zł., choć ogrzewanie musi zapewnić sobie sam. Dziś będzie rozmowa, że albo zwraca za termę i mieszka nadal SAM, albo do końca zimy musi poszukać sobie mieszkania, bo ja się na mieszkanie pani nie zgadzam.
      • koronka2012 Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 14:22
        Figurt, PO CO w ogóle rozważasz opcję dalszego zamieszkiwania idioty? mało ci jeszcze kosztów i problemów?

        400 zł???? bez kaucji???? litości, moze bezdomnych przygarnij, choć wdzięczność okażą, a nie będą jeszcze japę wydzierać??? każ im szukać nowego mieszkania zanim naprawdę narobią tam bydła.
        • kaz_nodzieja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 15:32
          Wynajmuje norę w jakimś Pierdziszewie Dolnym więc to 400 zł jest adekwatną ceną do jakości i miejsca.
          • figrut Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 16:36
            > Wynajmuje norę w jakimś Pierdziszewie Dolnym więc to 400 zł jest adekwatną ceną
            > do jakości i miejsca.
            Błąd. Wynajmuję 40 metrowe mieszkanie po kapitalnym remoncie z nowymi gładziami, teraz już 6 letnimi oknami (jak najemca się wprowadzał, miały trzy lata), ogrzewaniem podłogowym, wyremontowaną łazienką i ładnym kominkiem (niestety ostatnio zdjął górę z kominka, bo chciał jakieś przeróbki robić i chwilowo nad kominkiem jest sam stelaż). Cena za wynajem nie została zmieniona od 5 lat, czyli od kiedy wynajmowałam pierwszemu lokatorowi. Fakt, miasteczko żadną atrakcją nie jest, choć mieszkania na wynajem są tu na wagę złota (nie wiadomo dlaczego, mnie samą to dziwi). To nie Warszawa ani Poznań, gdzie ceny mieszkań są dużo większe, choć za to moje w porównaniu z zawilgoconymi mieszkaniami pod wynajem i metrażem 27 m2 które ostatnio miałam okazję oglądać, to biorę śmiesznie mało.
      • vi_san Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 15:08
        Przy takim stawianiu sprawy - spokojnie i bezdyskusyjnie powiedziałabym, że dalszej umowy nie będzie więc z końcem tej [pisałaś, że do lutego] mają się wynosić i nie interesuje cię dokąd. Pani może zaś się wynosić natychmiast, jako że w mieszkaniu przebywa na "kwit z pralni". Zasadniczo za awarie ponosi odpowiedzialność właściciel mieszkania, jednak nie, gdy powstają one NA SKUTEK DZIAŁAŃ wynajmującego! Podziękowałabym państwu za współpracę jak najszybciej - zwłaszcza, że pani już się czuje "na swoim". Nie możesz natomiast "żądać" by pan się z panią rozstał - jest dorosły zapewne, a więc i sam odpowiada za swoje sprawy osobiste.
        Za 400,- to powinien wiedzieć, że innego lokalu nie znajdzie. I liczyć się z wynajmującym. No, ale jak się pani mu na mózg rzuciła...
        • figrut Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 16:43
          Nie możesz natomiast "żądać" by pan się z pan
          > ią rozstał - jest dorosły zapewne, a więc i sam odpowiada za swoje sprawy osobi
          > ste.
          Ja to wiem i wiem jaka będzie decyzja. Rozmowa nie będzie przyjemna nie tylko dla niego, ale i dla mnie, bo łączą ( a może łączyły) nas przyjazne, a nawet rodzinne stosunki i to był błąd, bo łatwiej takie sprawy urzędowe załatwia się z osobami zupełnie obcymi.
          > Za 400,- to powinien wiedzieć, że innego lokalu nie znajdzie. I liczyć się z wy
          > najmującym. No, ale jak się pani mu na mózg rzuciła...
          Ja wiem, że nie znajdzie. Mieszkanie o mniejszym metrażu (34m2), tylko z dwoma pokojami nad rzeką, w kamienicy i podwórkiem typu studnia stoi za 500 zł. Wszystko tam jest do wymiany, śmierdzi stęchlizną, podłogi to zawilgocone deski przykryte gumolitem, tylko łazienka wyremontowana. On wie, że jak będzie chciał coś w podobnym standardzie który ma, to będzie musiał długo szukać i o wiele więcej zapłacić.
          • vi_san Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 17:59
            Ano. Więc krótko i na temat - niezależnie od deklaracji pana - z końcem umowy byłby koniec mieszkania. Z jednej przyczyny. JEŚLI pan z panią ślub weźmie i radośnie "zrobią sobie" dziecko i [nie daj boże] przestaną płacić nawet te 400,- - to już ich nie ruszysz. Rodzina z dwójką dzieci? Będziesz się bujała miesiące w sądzie, a nawet i jak będziesz miała wyrok, to nie znajdziesz komornika, który by ich wywalił. Tym większe ryzyko, że pani już teraz pokazuje, że ona ma prawa, a ty masz wobec nich pełnić rolę służebną.
            Rozmowa na pewno nie będzie łatwa ani przyjemna, ale [moim zdaniem] jest niezbędna. Radziłabym ci porozmawiać z nim sam na sam, bez obecności jego pyskatej paniusi - co jest zresztą o tyle zrozumiałe, że to on jest najemcą a nie ona. I, podkreślę, JA nie bawiłabym się w żadne "do końca zimy możecie mieszkać", czy tam "inne dywagacje". Nie. Krótko i na temat: "Ponieważ związałeś się z panią Iksińską i planujecie dziecko, plus ona ma już jedno w pakiecie - nie jestem zainteresowana dalszym wynajmowaniem ci mieszkania. Umowa opiewa do końca lutego - i z tą datą oczekuję, że zdasz mi klucze i zabierzesz wszystkie swoje rzeczy." - w miarę możliwości przedłożyłabym wspomniane wypowiedzenie umowy na piśmie, z kopią, za potwierdzeniem. Pismo na zasadzie "Ja Anna Nowak, pesel XXX, informuję iż zgodnie z upływem terminu najmu z dniem 01.03.2016 roku umowa na wynajem mieszkania adres XXX pomiędzy mną a panem Janem Kowalskim, pesel XXX nie ulega przedłużeniu." - jedna kopia dla niego, druga [podpisana przez niego!] dla ciebie - żeby w razie czego ci nie zaczął skomleć, że "on nie wiedział" i "nagle ci się odwidziało". Wzór tego typu pisma na pewno bez problemu znajdziesz w necie.
          • kaz_nodzieja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 18:25
            To dlaczego nie wynajmujesz za wyższą kwotę? Niska kwota - dziadowscy najemcy, zwykle bardziej problemowi.
            • figrut Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 18:43
              > To dlaczego nie wynajmujesz za wyższą kwotę? Niska kwota - dziadowscy najemcy,
              > zwykle bardziej problemowi.
              Bo po perypetiach z poprzednimi najemcami (rodzina z dziećmi) wolałam nie podwyższać kwoty, ale mieć kogoś, kogo znam w nadziei na to, że ten nie zostawi mnie z ogromnymi rachunkami do zapłacenia. Po poprzednich miałam spadek w gazowni na około 2,5 tysiąca złotych za ogrzewanie gazowe, za które nie zapłacili i nie rozliczony rachunek za prąd. Na chwilę obecną wolałabym, żeby mieszkanie stało puste. Jak policzyłam zyski i straty, to mi ten zysk naprawdę mikro wyszedł, a nerwówka taka, że mnie dusi. Sam załatwiony ubiegłej zimy vaillant kosztował mnie kiedyś majątek. Fakt, piec był już kilkuletni, ale nadal całkowicie sprawny i mógłby służyć do dziś, gdyby nie był zamrożony. W tym roku nowiutka terma przelała czarę goryczy i choć najemca chciał zwrócić za podgrzewacz, to jego pani dopełniła wielkiej niechęci i strachu przed nią na przyszłość.
              • koronka2012 Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 19:07
                Błąd. Jak Kaznodzieja prawi - niska kasa oznacza najczęściej dziadowskiego najemcę. Cena rynkowa zresztą też nie przekłada się specjalnie na jakość najemców, ale przynajmniej daje szansę odsiać plewy. Kwestię rachunków rozwiąż w najmniej ryzykowny sposób - czynsz płatny do twoich rąk, wodę rozliczaj osobno, umowy typu kablówka, internet - na nich bezpośrednio.

                Na podobnej zasadzie wynajmowałam za pół ceny przypadkowo poznanej pannie, bo wydawała mi się super najemczynią, błyszczała elegancją i idealnym manicurem, wydawało mi się oczywiste, że zadba o otoczenie i nie będę mieć problemów. Owszem, płaciła w terminie, ale stopień, do jakiego zapuściła mieszkanie bił wszelkie rekordy.

                Niestety poniewczasie uświadomiłam sobie, że w ten sposób podarowałam obcemu flejtuchowi ponad 10 tys, a sama zostałam z zapyziałym mieszkaniem.

                Bierz kasę za uszkodzoną termę i każ im się wyprowadzić.
              • kaz_nodzieja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 19:27
                Nie przedłużaj mu umowy pod żadnym pozorem. Mieszkanie wynajmij drożej.
              • anorektycznazdzira Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 07.01.16, 21:43
                Wynajmuję ludziom od paru lat i powiem Ci jedno: KAUCJA. Duża kaucja i nie jakieś "a może mi pani rozłoży na raty tę kaucję". Albo ktoś ma pieniądze na kaucję, albo nie ma ani na kaucję ani na wynajem. Kaucja to Twoje zabezpieczenie i na wypadek niewypłacalności w czyszu i na zniszczenia. Jak na prawdę źle trafisz, to i tak nie wystarczy, ale przynajmniej wiesz, czy to gołodupiec, który Ci zaraz powie, że 300 miesięcznie to za dużo a Ty przecież masz lepiej niż on, czy może normalnie zarobkujący osobnik.

                A, i czasem mu nie naprawiaj tej termy dopóki on tam jest!!! Naprawisz sobie jak się gośc wyniesie.
      • lady-z-gaga Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 19:10
        >Dziś będzie rozmowa, że albo zwraca za termę i mieszka nadal SAM, albo do końca zimy musi poszukać sobie mieszkania, bo ja się na mieszkanie pani nie zgadzam.

        Kobieto, oczadziałas chyba, żeby takie opcje rozważać. Pozwolisz mu mieszkać, za 3 miesiące facet może wziąć ślub, kobieta zajść w ciążę, i będziesz miała - tym razem całkiem legalnie - czteroosobową rodzinę, ktorą stać co najwyżej na podłą kawalerkę bez wygód- więc nie wyprowadzą się od Ciebie do usr.... śmierci. Zbliża się koniec umowy, masz przed soba szanśę pt "teraz albo nigdy" a Ty się zastanawiasz? uważaj, jeszcze Ci Twoje dobre serce bokiem wyjdzie i będziesz dokładać do tego interesu.
      • kotradykcja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 06.01.16, 21:02
        Dziś będzie rozmowa, że albo zwraca za termę i m
        > ieszka nadal SAM, albo do końca zimy musi poszukać sobie mieszkania, bo ja się
        > na mieszkanie pani nie zgadzam.

        Mam nadzieję że wpisy dziewczyn wybiły Ci z głowy ten kretynski pomysł!
        Za moje dobre serce trzeci rok z rzędu spłacam zadłużenie za lokatorów, których pożałowałam, bo dzieci biedne i zima. Jeszcze mi kilka tysięcy do spłaty zostało.
        Pamiętaj że kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę.
        Na zachowanie pana masz wpływ ZEROWY i żadne Twoje ultimatum nie sprawi, że on będzie zachowywał się w sposób jaki sobie wymyślisz. To dorosły człowiek. Ty też. On się Tobą nie będzie przejmować. Nie bądź głupia!!!!!
      • anorektycznazdzira Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 07.01.16, 21:31
        > wanie musi zapewnić sobie sam. Dziś będzie rozmowa, że albo zwraca za termę i m
        > ieszka nadal SAM, albo do końca zimy musi poszukać sobie mieszkania, bo ja się
        > na mieszkanie pani nie zgadzam.

        Niby mądrze, ale strasznie głupio.
        Przepraszam, ale po prostu prosisz się o guza. Na prawde myślisz, że z szacunku do swojego gospodarza najmu pan zrezygnuje z pani? Albo ona z ciąży? Bo NA PEWNO pani nie pójdzie grzecznie mieszkac sama, żeby on sobie mógł sprawy z Wami ułożyć. A właściwie, to może i nawet pójdzie, ale któregoś pieknego dnia po prostu się dowiesz, że znowu jest, ale tym razem będzie już żona i będzie w ciąży i z paroletnim dzieckiem.
        WYWAL GO!!!!!
        • figrut Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 07.01.16, 22:52
          Anorektyczna, już po rozmowie. Nawet przez chwilę nie myślałam, że pan zrezygnuje z pani więc wcześniej napisałam, że ja to wiem i wiem jaka będzie decyzja. To jest jak najbardziej oczywiste. Chodziło mi jednak o to, aby wyraźnie powiedzieć najemcy, że on sam nie był dla mnie problemem, tylko roszczeniowa już na starcie pani jest dla mnie problemem. Najemca wie, że może mieszkać do końca zimy i ma sporo czasu na poszukanie nowego lokum.
          • anorektycznazdzira Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 07.01.16, 23:02
            No to trzymam kciuki, żeby już Ci więcej obory nie robił i zniknął kiedy ma zniknąć!
          • kotradykcja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 08.01.16, 07:40
            > Najemca wie, że może mieszkać do końca zimy
            > i ma sporo czasu na poszukanie nowego lokum.

            Koniec zimy to koniec marca. Dostali dodatkowy miesiąc, a w przypadku niektórych osób to bardzo dużo czasu na działanie.
            No cóż, pozostaje mi mieć nadzieję, że najemca (a raczej jego ukochana) nie wpadnie na pomysł żeby w tym czasie wziąć ślub i zrobić sobie dzidzię. Bo jeśli, to jesteś ugotowana. A sądzę, że panienka doskonale sobie zdaje sprawę, zarówno z tego, że będzie ciężko znaleźć odpowiednie mieszkanie za psie pieniądze, jak i z tego, że ma o miesiąc więcej na wyrolowanie Cię.
            Powodzenia.
            • kaz_nodzieja Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 08.01.16, 07:55
              Pozostaje mieć nadzieję, że pani nie zajdzie w ciążę w najbliższym cyklu miesiączkowym. A następnym razem niech Figrut da wyższą cenę za wynajem i pobierze kaucję w wysokości co najmniej dwóch czynszów.
          • cersei8 Re: Dziś rozmowa z najemcą w sprawie wyprowadzki 08.01.16, 11:44
            Ale czemu do konca zimy, a nie do konca lutego? Bo chyba taka mielisci spisana umowe?
            Dalas im dodatkowy miesiac, czyli mocno prosisz sie o guza.
            Na pewno nie mozesz zmienic ustalen i na pismie poinformowac pana, ze z koncem lutego umowa wygasa i do tego czasu ma sie wyprowadzic?
            Nie lituj sie, ze zima, dziecko pani, malo czasu, bo mozesz byc pewna ze nad Toba ani Twoimi dziecmi oni nie beda sie litowac gdyby pojawila sie szansa mieszkania za darmo.
    • moniakociara Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 18:09
      Przy podpisywaniu nastepnej umowy, jeżeli sie zdecydujesz, podmisz umowe na najem okazjonalny u notariusza. Pewnie już ktos o tym pisał. Sama wynajmuje mieszkanie i mam wlasnie podpisana umowe na najem okazjonalny u notariusza, byloby dla mnie wrecz dziwne, gdyby wlasciciele nie mieli takich wymagan. Z taka umowa zawsze bedzie zabezpieczona!
      • lady-z-gaga Re: Co wolno najemcy 06.01.16, 19:12
        To też jest jakieś wyjście, bo na taką umowę (czyli notarialną i z zastrzeżeniem, że pan mieszka sam) na pewno się nie zgodzą. smile
      • szpil1 Re: Co wolno najemcy 07.01.16, 19:27
        Tu jest o tym trochę biznes.onet.pl/wiadomosci/nieruchomosci/wynajmuja-a-nie-placa/0gl769

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka