claudel6 08.05.16, 16:40 Dziewczyny czy któras leczyła sie z tej bakterii? chodzi mi o tę skojarzoną kurację antybiotykową. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hipinka Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 16:54 moja mama leczyła, nic nie pomogło pozbyła się tej bakterii dopiero dzięki diecie Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 21:08 już o tym pisałam dieta ułożona przez dietetyka, generalnie polegająca na wyeliminowaniu cukrów, węglowodanów przede wszystkim glutenu) oraz mięsa prawie w całości efekty wprawiły w osłupienie wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Helicobacter pyroli 10.05.16, 09:34 Eliminacja węglowodanów i mięsa oraz glutenu... Znaczy, piła tylko oliwę z oliwek i zagryzała błonnikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Helicobacter pyroli 10.05.16, 10:40 Dzięki za odpowiedź; poszukam twojej poprzedniej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 18:08 Ja leczyłam 3 lata temu. Do dziś mam spokój ale badań po leczeniu nie robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 19:15 a jak zaczęlas terapię dwoma antybiotykami jak się czułaś? bo ja się czuję b. słabo, mam mdłości. czy to sie ustabilizuje? jakie miałas doświadczenia, pamietasz? Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 22:29 claudel6 napisała: > a jak zaczęlas terapię dwoma antybiotykami jak się czułaś? bo ja się czuję b. s > łabo, mam mdłości. czy to sie ustabilizuje? jakie miałas doświadczenia, pamieta > sz? No coś tam było nie tak z moim samopoczuciem. Najbardziej zapadło mi w pamięć, że miałam koszmarne wzdęcia i gazy. Reszty nie pamiętam niestety. Kurację przełożyłam wtedy o 2 tygodnie bo wyjeżdżaliśmy na wakacje i nie chciałam sobie fundować takich atrakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 14:43 Przełożyłaś sobie kurację leczenia helicobacter z powodu wakacji? To jak wytrzymałaś z bólem? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 21:03 Przecież Helicobacter możesz mieć latami, zapalenie żołądka i dwunastnicy możesz mieć latami... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 14:42 Dokładnie. Mdłości do obrzydzenia. Brak apetytu, jakieś dziwne odbijanie ogólna słabość, stany czasem przedomdleniowe wręcz. Przeszłam przez kurację, ale od mojej lekarki dowiedziałam się, że jeszcze z rok minie, jak wszystko tak naprawdę przejdzie. Z tym że u mnie trochę inny przypadek - doszły zrosty na spojeniu przełyku z żołądkiem (pooperacyjny efekt) i bardzo niewielkie światło niedające normalnie jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 20:49 o pyroli nie, ale juz o pylori moj tata mial przez ładnych kilka lat (własciwie to nawet brzydkich) lekrze leczyli gona wrzody, srody, jakies cuda mial badania, w tym te najbardziej okropne nic dopiero na jednej z budów, której kierowniczył, poznał wiejskiego felczera felczer pobadał po swojemu, powiedział magiczne słowo: helicobacter i załatwił jakieś antybiotyki kazał ojcu brac je po kolei, dość długo a potem wszytskie objawy zniknely, by sie juz nigdy nie pojawić chwała felczerowi Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 21:40 Tak. Wyleczyłam skutecznie. Dwa razy miałam robione testy (po leczeniu, drugi test po długim czasie) i wyszedł negatywny. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Helicobacter pyroli 08.05.16, 21:45 Antybiotyki antybiotykami, ale cholerstwo nie znosi marchewki - chrup więc na zdrowie! I dobij antybiotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 07:59 ja leczyłam, objawy znikły z dnia na dzień i rok był spokój, po roku zdarzyły mi się bóle brzucha, ale załatwiłam je samym inhibitorem pompy protonowej. z moich doświadczeń na żołądek i ogólnie przewód pokarmowy zdecydowanie pomaga radykalne ograniczenie cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 08:18 Ja po wielu latach roznych srodkow, po kolejnej jesieni kiedy zginałam sie w pół z bolów brzucha, postanowilam zabić dziadostwo raz na zawsze- i tak: najpierw dwa antybiotyki, potem 10 dni jagód- mialam w sloiczku, jak zabraklo, kupilam w aptece i jadlam( leczą błone sluzowa i zabijają bakterie, działaja tez sciagająco na podrażniony zołądek i dwunastnicte), potem 7 dni olejku tymiankowego doustnie i potem ziola 2 miesiące codziennie do picia( mieszanka ziół uspokoająjacych, antyseptycznych, neutralizujących kwasy zołądkowe)To bylo leczenie zalecone a przez lekarke zielarke. Od 3 lat mam swiety spokoj- rok temu robilam wyniki, zero Helicobacter. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 10:35 jakich jagód? jakiś środek z jagód? Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 10:57 No przecież napisała ze miała jagody w słoiczku Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 14:35 Dokladnie. Zwykle jagody.A ze mialam 4 sloiczki, to potem kupilam zasuszoną w aptece i zalewalam ciepla woda, na oc i potem jadlam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 14:46 A tę mieszankę ziół to gdzie można kupić? I jak to się nazywa? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Helicobacter pyroli 09.05.16, 16:09 Leczyła. Dwa antybiotyki plus ortanol (inhibitor pompy protonowej). Najpierw było gorzej, a potem wreszcie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś