demodee
07.09.16, 13:16
Ja się nie znam ani na magii miłosnej ani na manipulowaniu ludźmi, ale ematki są biegłe w każdej dziedzinie.
Jest sobie dziewczyna dość dojrzała wiekowo, singielka (bez kota!). Dziewczyna z racji swego wieku oraz zawodu nie ma pracy, żyje z oszczędności i robót na czarno, które są nieregularne i nisko płatne. Miła, fajna, ciepła osoba.
Ma ona kumpla, także niemłodego, singla (zwierząt domowych na stanie brak), prowadzącego JDG nieźle prosperującą, który ma problemy zdrowotne. W tych problemach pomaga mu bezinteresownie i chętnie ta dziewczyna (lata do apteki, rezerwuje wizyty do lekarzy itd.).
Oni kiedyś, za młodych lat, byli parą, ale po roku się rozstali bez złości, teraz, jakiś czas temu, znów się spotykać zaczęli, ale jako przyjaciele.
Ja bym chciała, żeby ta moja znajoma wyszła za tego chłopa. Wczoraj jej wspomniałam o tym pomyśle, oczy jej się roześmiały, ale powiedziała, że Marek na to nie pójdzie, bo jemu jest dobrze, jak jest. Czyli ma firmę i jakieś tam pieniądze, jej pomoc w okolicznościach życiowych i dobrą duszę, która zawsze wysłucha. A ona nie ma pieniędzy ani pewności jutra, ma za to osobę, którą chętnie się opiekuje i którą lubi.
Ja uważam, że powinni się pobrać, ale nie wiem, jak ona może skłonić tego chłopa do ożenku. Jakiś wyciąg z lubczyku ma mu do herbaty wlać? Czy może jakiś komunikat do podświadomości przesłać? Jaki i jak?