Dodaj do ulubionych

bójka dzieci-policja

04.11.16, 20:59
moj syn zostal dzis zaatakowany po szkole przez dwójkę "kolegów". Poszło o wczesniejsze zatargi w jakiejś grze ....nie znam szczególow, albo raczej mało je rozumiem, bo nie pojmuję jak mozna pobic kogos, bo cos zrobił nie tak w grze.
Efekt był taki, że po skonczonych zajeciach syn poszedł do pobliskiego sklepiku, a kiedy wyszedł podeszli do niego i zaczęli popychac, a potem, kiedy już leżał na ziemi to się wzieli za kopanie gdzie popadnie. Wszystko zauważyła sprzedawczyni i to ona zadzwonila na policje. Panowie przyjechali kiedy tamci juz uciekli, synem zajela sie sprzedawczyni. Kiedy przyjechalam z pracy, to sprawcy juz zostali odnalezieni (u nas to nie jest trudne bo to niewielka dzielnica-wszyscy sie znaja) i siedzieli wraz z rodzicami u dzielnicowego, probujac za wszelka cene zbagatelizowac to co sie stalo.
Chłopcy maja po 11 lat, znam ich i znam ich rodzicow, powiedzialabym że sa z dobrych domów, nie uwierzyłabym, że potrafia cos takiego zrobic koledze..a jednak!
Mam sie zastanowiec i dac znac, czy zglaszam oficjalnie napasc czy odpuszczam chłopakom. Rodzice obojga caly czas usprawiedliwiali swoje dzieci i zwalali na ich mlody wiek i glupote, a ja mam mieszane uczucia. Z jeden strony faktycznie, to niby zwykła bójka dzieciaków, ale z drugiej jakos nie mieli oporów zeby go kopac, kiedy juz leżał, a gdyby ich sprzedawczyni nie pogonila?
Syn ma stłuczoną głowę i siniaki na rekach i plecach, zniszczoną kurtkę (juz mi wręcz rodzice wpychali do kieszeni kase za nią i za zniszczony plecak).
On sam mówi zeby im odpuscic, że sie dogadają. Co wy byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:03
      Ty się jeszcze zastanawiasz???
    • mynia_pynia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:04
      Policja powinna się tą sprawą zająć. Co innego popchnąć i nabluzgać koledze, co innego skopać leżącego. Czy u ciebie w szkole ktoś coś takiego zrobił? Za moich szkolnych czasów nawet największe rozrabiaki dały sobie conajwyżej pięścią w "ryj".
      • bu-zia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:09
        byłoby mi łatwiej, gdybym ich nie znała, a tak to jestem skazana na nich bo widujemy sie dosc czesto (nie towarzysko, na zasadzie "dzien dobry", ale mam wrazenie ze bede sie czula winna, że to zrobiłam....glupie to wieeeem).
        • pade Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:12
          eee, co ludzie powiedzą?
        • szarsz Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:15
          A nie będziesz się czuła winna, że nie zapewniasz bezpieczeństwa WŁASNEMU dziecku? Serio?
        • wuika Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:39
          To im powinno być głupio, nie Tobie.
          Może nie zaogniać specjalnie sprawy, nie ciągnąć jej za wszelką cenę, ale procedury zacząć, żeby dzieciarnia wiedziała, z czym to się wiąże i czym grozi?
        • agniesia331 Re: bójka dzieci-policja 06.11.16, 12:02
          Chcesz,zeby powtórzyła się sytuacja z pobitym gimnazjalista przez kolegów? Teraz dla zdepraeowanych 12 gowniarzy kontakt z sądem i policja może tylko pomóc,moze ich wystraszyć i ostrzec,niech idą do sądu,na policję,niech mają nauczkę. Chroń swoje dziecjo
    • szarsz Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:05
      > Rodzice obojga caly czas usprawiedliwiali swoje dzieci i zwalali na ich mlody wiek i glupote,

      A co mają zamiar zrobić, żeby Twój syn był bezpieczny?
      Zadaj to jedno jedyne pytanie i w zależności od odpowiedzi, będziesz wiedzieć co robić.
      Kasę za kurtkę i plecak wzięłabym bez najmniejszego oporu.
    • heca7 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:06
      Nie odpuściłabym. Nie w sytuacji kiedy rodzice mówią- oj nic się nie stało.
      • szarsz Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:20
        No właśnie. U mojego syna w przedszkolu był jeden taki, co wszystkich zaczepiał. Mojego się bał, bo oddawał, mocno i szybko. Ale raz zepchnął go ze schodów. I co mamusia agresora na to? "oj, kochanie, niuniu, nie wolno wygłupiać się na schodach" Ależ wtedy musiałam się powstrzymywać, żeby jej nie pokazać, jak ja mam ochotę się powygłupiać. Powiedziałam jej tylko najgorszym z najgorszych tonem: "OCZEKUJĘ, że mój syn będzie w przedszkolu bezpieczny. OCZEKUJĘ, że pani to załatwi". I więcej mojego nie tknął.
    • pade Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:09
      Zwykła bójka to jest chyba wtedy, gdy biorący w niej udział okładają się wzajemnie. Tu opisujesz pastwienie się nad Twoim synem. Bardzo Ci współczuję, bardzo.
      Nie wiem, czy byłabym w stanie wysłuchiwać tłumaczenia rodziców. A pieniądze za straty materialne należą Ci się jak psu buda.
      Może prześpij się z tym wszystkim?
      • iwoniaw Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:18
        Zwykła bójka to jest chyba wtedy, gdy biorący w niej udział okładają się wzajem
        > nie. Tu opisujesz pastwienie się nad Twoim synem. Bardzo Ci współczuję, bardzo.
        > Nie wiem, czy byłabym w stanie wysłuchiwać tłumaczenia rodziców. A pieniądze za
        > straty materialne należą Ci się jak psu buda.


        Dokładnie tak. A skargę bym owszem, złożyła. Gdy to zrobisz, małoletni chuligani nie trafią do kazamatów ani nikt im nawet d... nie skopie w majestacie prawa, tylko co najwyżej będą mieć nieprzyjemności urzędowe (kurator? - nic większego kalibru, to 11-latki), po których być może następnym razem się zastanowią, co robią. Jeśli odpuścisz, dostaną sygnał, że są bezkarni i że mamusia z tatusiem mają rację, że nic się nie stało. Robisz to nie tylko dla swojego syna, ale i dla potencjalnych kolejnych ofiar, które mogą się z jakiegoś powodu młodziankom nie spodobać, a także dla samych młodzianków, którym najwyraźniej brakuje kogoś, kto by ich wychowywał i jeśli jest szansa, że tę lukę choć w promilu wypełni kurator, to doskonale.
        • isanek Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:52
          Nie sądzę, że nawet kuratora dostaną. Co najwyżej nadzór rodzicielski.
          • triss_merigold6 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 10:02
            Kuratora może dostać cała rodzina, bo rodzice ponoszą odpowiedzialność za dzieci, sąd rodzinny może ocenić, że rodzice są mało wydoli, zaniedbują dzieci wychowawczo etc.
      • bu-zia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:19
        jak jechałam z pracy, to byłam tak wsciekła, tyle argumentów w głowie, że miało im w pięty pójść. Zmiękłam, bo raz: znam ich od małego i nigdy sie tak nie zachowywali, dwa: syn mnie prosi, żebym tego nie rozdmuchiwała, trzy: dzielnicowy tez mowil w tonie "ojtam ojtam, nic sie nie stalo, to tylko dzieci". Ale wkurzona dalej jestem i uwazam, że powinni nauczke dostac.
        • nickbezznaczenia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:21
          Fajny dzielnicowy. Nie ma co!
        • black.emma Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:24
          Poczytaj sobie dwa wątki obok - o karetce, pobity chłopak walczy o życie i wątek Asi-i-p. Stworzone jakby dla Ciebie. To nie była bójka tylko brutalne pobicie.
        • pade Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:28
          To powiem Ci tak, gdyby któreś z moich dzieci skopało swojego kolegę (nie potrafię sobie tego wyobrazić, serio), to poszłabym z mężem i dzieckiem do rodziców pobitego, przeprosiłabym bardzo rodziców, dziecko kolegę, i oświadczyłabym, że rozumiem, że taki występek nie może pozostać bez konsekwencji i pozostawiam to ich gestii.
          Naleganie, żeby chłopcom odpuścić jest nieprzyzwoite moim zdaniem. Poza tym, takich spraw nie załatwia się przez telefon.
          • iwoniaw Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:33
            Nie ukrywam, że ta reakcja rodziców u mnie też się bardzo przyczynia do tego, że skłaniam się ku opinii Pade. Co innego, gdyby ci rodzice przepraszali, a dzieciaki wykazały jakąś skruchę, ale tak? Nie zrobisz dobrze, jeśli dasz przyzwolenie na tego typu zachowania, bo one nieukarane będą eskalować, bez względu na to, czy to "tylko dzieci" czy nie.
        • klamkas Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:30
          Nigdy się tak nie zachowywali, ale po pierwszym razie prawdopodobnie nastąpi kolejny, jeśli teraz im się upiecze. Syn prosi, żebyś nie rozdmuchiwała, bo prawdopodobnie się boi (zemsty, tego, że inne dzieciaki będą mu dokuczać, że "doniósł").

          Nie chodzi o nauczkę, chodzi o to, żeby dorośli dali im jasny przekaz, że nigdy więcej nie powinni tego robić.
        • kira02 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:48
          Czy Ty kobieto nie masz za grosz litości dla własnego dziecka? Przecież, gdyby nie sprzedawczyni, mogło się skończyć bardzo groźnie. Wiesz, czym się kończy kopanie leżącego gdzie popadnie? Wiesz, co to połamane żebra, pęknięta śledziona, obite nerki, krwiaki na mózgu? I Ty się jeszcze zastanawiasz? Właśnie dlatego nie darowałabym. Do tego wszyscy bagatelizują sprawę, a biedne oseski wyrastają na małoletnich bandziorów. Szok normalnie.
        • alanta1 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:51
          bu-zia napisała:

          > uwazam, że powinni nauczke dostac

          To nie jest nauczka. To naturalna konsekwencja ich zachowania, człowiek za swoje czyny ponosi odpowiedzialność, też karną i cywilną. I tak to wytłumacz synowi, że to nie żadna zemsta czy rozdmuchiwanie. I że zabezpieczenie dla niego i innych, słabszych dzieci na przyszłość, rodzaj prewencji.

          Kasę weź drogą formalną, jako pokrycie kosztów. Na policji pewnie powiedzą jak to załatwić - jak na mnie w czasach studenckich kiedyś rzucił się pies z sąsiedztwa i zniszczył spodnie, to policja pytała czy chcę pokrycia kosztów i to zanotowała w protokole.
          Też się wtedy wahałam czy zgłosić, ale matka mi kazała iść i dobrze zrobiłam: okazało się, że pies nie był szczepiony a właściciel bagatelizował sprawę "bo to taki malutki piesek, nikomu krzywdy nie zrobi". Mi skóry nie naruszył bo dżinsy były grube, ale jakby dziecko ugryzł?
          Gość dostał mandat, nakaz szczepienie i zakaz wypuszczania psa, więcej się to nie powtórzyło.
    • moni_kaw Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:13
      Za moich czasów bójka to była jeden na jeden. Ciężka sprawa, sama nie wiem co myśleć, może zaproponuj, że odpuścisz ale napastnicy przenoszą się do innej szkoły, z daleka od twojego dziecka?
    • fifiriffi Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:21
      zgłaszałabym.
      I w doopie miała tamtych rodziców.
      Zrobili to raz, zrobią i drugi... po ujdzie im to płazem.
    • wuika Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:33
      Nie odpuszczać. Mój brat miał podobny 'zatarg' kiedy miał kilkanaście lat (aczkolwiek chyba bliżej 15 niż 10), nikomu ostatecznie nic się nie stało, ani ofiarom - było ich więcej, ani napastnikom, ale napastnicy zostali postraszeni policją, kuratorem, byli przesłuchiwani, ostatecznie nie podjęto dalszych działań (nie pamiętam szczegółów, to ponad 20 lat było), ale młodocianych kandydatów na późniejszych przestępców na tyle otrzeźwiło, że się ogarnęli i nie brali do bójek.
      Aha, kasę za zniszczone rzeczy odzyskać, jeśli się da, w miarę oficjalnie (nie wiem, czy się da to umieścić w papierach tej sprawy).
    • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:44
      Cóż gdyby rodzice nie bagatelizowali sprawy, chłopcy przeprosili to uznałabym, że nauczkę już dostali. W przypadku gdy jedni i drudzy bagatelizują zajście to chyba jednak bym pociągnęła dalej.
      • raczek47 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:54
        Ja jestem z opcji żeby nie odpuszczać, nawet takim małolatom.Odpuszczanie pokazuje brak konsekwencji za przestępstwo-a to nie były zwykłe dziecińskie przepychanki na przerwie, tylko gangsterka-poszli za nim do sklepu, zaczaili się, przewrócili i brutalnie kopali-rychło patrzeć, jak będą mieli po 18-20 lat i staną się bandytami jak z Pitbulla, bo im się teraz odpuściło.
        To nie jest normalne zachowanie. Mam syna 13-letniego, on ma kolegów. Nigdy nic takiego nie mogło się zdarzyć a gdyby się zdarzyło na pewno nie byłoby potraktowane jako "głupota z racji młodego wieku".
        Nie dla własnej satysfakcji ale dla ich dobra nie powinnaś odpuszczać.I co z tego,że znasz ich rodziców-ty masz się wstydzić?Twoje dziecko może?Weź się zastanów, kto tu komu powinien wstydzić się spojrzeć w oczy.
        • kira02 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:54
          Dokładnie, zgadzam się w 100%. Naprawdę, kiedyś taki małolat nie wiedziałby, gdzie ma oczy podziać ze wstydu, a rodzice już by go nauczyli poszanowania innych, chyba, że byliby kompletnie zdemoralizowaną patologią. A teraz matka się wstydzi, że zgłasza pobicie własnego dziecka. Czy ludziom się już całkiem w głowach poprzewracało?
      • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 08:40
        Ale jaką nauczkę? Że mamusia z tatusiem się dowiedzieli? Gnojki będą mieć to w du...
        • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:06
          Wizyta u dzielnicowego raczej nie jest normalką dla 10-latka-przynajmniej dla moich...
          • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:52
            Nie jest, ale jeśli nie pójdą za nią żadne inne konsekwencje, to będzie tak, jakby coś zmalowali w szkole, zostali wezwani do dyrektorki, dyrektorka coś im tam pomendziła... I nic za tym dalej nie szło. Nie wierzę w jakiekolwiek skutki gadania i pouczania przez kogokolwiek w takich sytuacjach jak ta. Uspokoją się na chwilę. Pracowałam w tzw. trudnej szkole przez moment i niestety, ale bandziorów da się wychować tylko ostrymi i skutecznymi sankcjami.
            • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 10:10
              A czytałaś w ogóle wyżej, jak dzielnicowy tę sprawę skomentował? Brak słów. Za takie coś powinni mieć oficjalnie nas.rane w papiery, plus wszystko do wiadomości szkoły oczywiście. Rodzice niezłe cwaniaczki swoją drogą, tacy ludzie brzydzą mnie na tyle, że dałabym nauczkę choćby dla zasady.
            • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:40
              Ale to własnie była jedna z konsekwencji-wylądowali z rodizcami u dzielnicowego-raczej neiwielu uczestników bójek tak kończy. Nie sądzę też że rodizce nie wyciagnęli żadnych konsekwencji w stosunku do dzieci. To nie są dzieci z jakiejś patologii z tego co pisze autorka wątku i nie są to ich normalne zachowania. Owszem czytałam a jednak pofatygował sie aby rodzicow i dzeci wezwać, wiec zakładam, ze nie tylko w celu aby im pogratulowac zajścia-uważam, że chlopcy juz świetnie zdaja sobie sprawę z tego że przesadzili i takie zachowania tolerowane nie bedą ale jak najabrdziej powinni wyrazić skruchę i przeprosic chłopca.
              • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:45
                Serio gdyby ktoś skopał Twoje dziecko uznałabyś, że PRZESADZIŁ, i wystarczy, że powie przepraszam?
                • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:46
                  No i jeszcze jedno, mogło się skończyć dużo gorzej, gdyby nie sprzedawczyni.
                • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:53
                  ale my piszemy o akcji z tego wątku?
                  • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:54
                    no a o czym?
                    • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:58
                      no bo mi się zdaje, ze nie skończyło się na przepraszam, prawda? ale może jakiś problem z cyztaniem mam?
                      • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:05
                        No chyba.
                        Pierwszy wpis autorki: "sprawcy bagatelizowali", "rodzice usprawiedliwiali". Czyli nikt sobie nie zdał sprawy z karygodności czynu.
                        Nie, tu przepraszam nie wystarczy.
                        Podejrzewam, że dzielnicowy próbował umniejszyć rangę wydarzenia, żeby mieć mniej papierkowej roboty.
                        • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:09
                          No to może jendka nie ja mam problem z czytaniem tylko Ty? napsiałam przeciez wyraźnie, że w tej sytuacji sprawę pociągnełabym jednak dalej..
                          • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:11
                            A potem sama sobie zaprzeczasz.
                            • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:18
                              ja? w którym miejscu?
                      • przystanek_tramwajowy Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:05
                        slonko1335 napisała:

                        > no bo mi się zdaje, ze nie skończyło się na przepraszam, prawda? ale może jakiś
                        > problem z cyztaniem mam?
                        >

                        Jak ci córunię paru jej kolegów z klasy zmaca, to też zadowolisz się przeprosinami? No dobra, jak jej zniszczą przy tym majtki, to ich rodzice ci zapłacą. Wystarczy?

                        ---
                        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                        • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:38
                          Co mi przypomina o bardzo niefajnym incydencie w klasie u córki, kiedy jeden trzymał, a drugi rozebrał kolegę do goła, przynajmniej od pasa w dół sad. Ja tam się pożarłam z dyrektorką o brak konsekwencji, brak rozmowy choćby z pedagogiem o poszanowaniu intymności innych dzieci i "lepsze" traktowanie pracującej tam nauczycielki, że aż w końcu zabrałam dzieciaka ze szkoły.
                          W końcu, uważaj, z jedną matką pisałyśmy sobie nadal maile, bo się lubiłyśmy - i ona mi pisze, że teraz Bartuś rozebrał dziewczynkę, górą, że tak powiem. A dlaczego rozebrał? Bo nikt chamskiego, rozpuszczonego gnoja nie ustawił do pionu za pierwszym razem. Tak jak i nauczyciele go nie ustawiali, kiedy głupkowato komentował, wcinał się w lekcję, wyśmiewał pracę innych dzieciaków itp.
                  • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:57
                    sorki za szybko kliknęłam. Owszem gdyby w tej sytuacji u dzielnicowego dzieci wyraziły skruchę a rodzice obiecali, że sprawuy nie zostawią bez echa, jak najabrdziej wystarczyłoby mi przepraszam.
                    • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:02
                      I dokładnie temu dziwimy się razem z pad. Bo przepraszam za taki bandycki napad to ŻADNA i śmieszna w sumie konsekwencja, tak jak i rozmowa z dzielnicowym bez dalszych skutków.
                      • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:07
                        Konsekwencją było wezwanie policji, powieadomienie rodizców i wylądowanie u dzielnicowego, moim zdnaiem to wystarczające konsekwencje dla niepatologicnzych 11 latków, dla których takie akcje nie sa normalką. Zareagowano, chłopcy zostali uświaodmieni, ze takie akcje to nieprzelewki i tolerowane nie bedą. Brakuje mi tu skruchy i przeprisin dzieci i rodziców.
                        • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:10
                          To nie jest konsekwencja! To jest standardowa reakcja, konieczna, w sytuacji gdy ktoś zostaje zaatakowany.
                          Kurczę, dziewczyno, gdyby Twojego męża pobito, też byś powiedziała, że sprawca poniósł już konsekwencje bo wezwano policję i wystarczy, że teraz wykaże skruchę i powie przepraszam?
                          • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:16
                            Abo znowu mi isę wydaje albo znowu nie piszemy o tym samym wątku...jednastolatki miałyby pobic mi męża? czy piszesz o jakichś ludziach mogacych odpowiadać prawnie za swoje czyny moze?
                            • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:38
                              Dla 11 latków jest ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.
                              Do więzienia małolat nie pójdzie, ale może dostać nadzór kuratora. Wraz z rodziną.
                              • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:42
                                jasne, już widze ten nadzór kuratorski dla jedenastolatków po jednym takim wyskoku...
                                • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 13:03
                                  Pade pracuję w miejscu do którego trafiają dzieci które maja niestety więcej na sumieniu niż jednorazowy wyskok tego typu i cóż, w przypadku takich dzieci z patologicznych rodzin jedna z dotkliwszych kar to nakazanie rodzicom uczestnictwa przez miesiąc w zajęciach szkoły dla rodizców w PPP.....cóz Ci chłopcy dostaną tylko upomnienie ewentualnie, mozna się pokusic o zgłoszenie sprawy w szkole i będa mieć obnizone zachowanie ale jeśli uważasz, że wezwanie na policje i wizyta u dizelnicowego to żadna konsekwencja dla nich to takie tym bardziej...
                                  • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 13:28
                                    Rozumiem, ale to co piszesz oznacza, że MOŻE gdyby skopanie dziecka nie byłoby traktowane jak wyskok nie dochodziłoby do eskalacji problemów. Nie wiem tego, dywaguję. Mam po prostu przekonanie, że jeśli od razu postawi się granice i to dość stanowczo i pójdą za tym inne działania wychowawcze, może to uchronić dziecko od wejścia na niewłaściwą drogę.
                                    • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 13:39
                                      Widzisz może naiwnie ale wierzę, że taka akcja dziecku z normalnego domu jendak daje dużo do myśłenia. Tak sobie myślę, ze dla moejgo syna byłaby to najwyższa chyba z możliwych kar i nic nie zrobiłoby na nim aż takeigo wrażenia jak taka konfrontacja (na bank nie byłoby to obniżenie oceny z zachowania na przyklad czy wysłanie mnie na szkołe dla rodziców)ale my bysmy tez zaregaowali bardzo ostro -dając do zoruzmienia, ze takich wyskoków tolerować nie bedziemy a nie go tłumaczyli i próbowali winę umniejszyć-tu mi się nie podoba podjeście rodziców ale podejrzewam, ze też są w szoku że to się wydarzyło i sami nie wiedzieli jak zareagować.
                                      • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:54
                                        Twój syn jest jednak zdecydowanie młodszy.
                                        No i poza tym, mam wrażenie, że jednak jest wychowywany, a nie hodowany wink.
                                        A pojęcie porządnego domu często sprowadza się do tego, że rodzice pracują, nie piją, mają zadbane mieszkanie i kasę na zajęcia dodatkowe dla dzieci wink. A, i jeszcze w pewnych kręgach - chodzą do kościoła wink.
                                        • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 18:11
                                          Cóż mam na stanie jedenastolatkę i znam jej kolegow z klasy i wiem jakie robią akcje, co maja w glowach, jakie to dzieciuchy i wiem, ze zdarza im ise czasami coś glupiego zrobić...tez bym nie mogla uwierzyć jakby zrobili coś takeigo ale przynajmniej wiem ,ze to nie sa ich normalne codzinne zachowania. Podobnie koledzy syna na podwórku, zdarza im isę nabroić, zdarza się nawet bardzo ale wszyscy rodzice wyciagamy konsekwencje i reagujemy-jak nabroją wspólnie ponoszą te konsekwencje solidarnie, jak namówią do nabrojenia podobnie chocby sie tylko temu brojeniu przyglądali, jak nie zareagują gdy któryś robi cos bardzo głupiego takoż.... i tu podobnie jakbym dowiedziała się o takiej akcji byłabym w ciekzim sozku ale też wiedziałabym, ze to nie jest ich normalne zachowanie a są neistety w klasie syna dzieci gdzie i owszem jest i w ten sposób dzieci probuja roziwązywac konflikty-na szczęście reaguje i szkoła i rodzice-patologią by było jakby tego nie robili i mieli w nosie.
                        • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 13:58
                          Ale żeby tak zrobić trzeba właśnie być czystą patologią, tyle, że z rzekomo porządnego domu. Rozumiem, że wobec dzieci z rodziny ubogiej, pijącej, z udokumentowaną przemocą ojca itp., nie patyczkowałabyś się?
                          • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:02
                            Źle rozumiesz...a w zasadzie to wcale...
                            • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:07
                              Dokładnie tak wynika z Twojej wypowiedzi, cały czas podkreślasz, że z porządnych domów, jakby to cokolwiek zmieniało.
                              • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:12
                                Bo dla mnie zmienia. Jesli znam rodzinę i wiem, że nie zachowują się tak na codzień a wręcz trudno uwierzyć, że tak sie zachowali jak pisze autorka wątku, to traktuję jak incydentalny przypadek i oczekuję, ze normalny dom także nie traktuje takiego wyskoku pod tytulem"nic się nie stało". patologią dla mnei by było gdyby ci chłopcy zwykle tak roziwązywali problemy, tłukli wsyztskich naokoło a rodzice mieliby to w dupie..
                                • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:17
                                  A ja uważam, że tym gorzej... I że pod przykrywką normalnych, pełnych, często zamożnych rodzin niejeden raz króluje wdupiemanie i hodowanie, a nie wychowywanie dzieci. W przypadku pokrzywdzenia mojego dziecka w ten sposób nie uznawałabym żadnych okoliczności łagodzących. Kto przekroczył granicę, spokojnie może to powtórzyć drugi raz.
                                  • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:20
                                    przecież nikt tutaj nie twierdzi, że nic się nie stało-bo owszem stało się ale moim zdnaiem przy skrusze, przeprosinach i reakcji rodziców konsekwencje jakie poniesli chlopcy przy takim incydencie byłyby wystarczające ale neistety tego tu zabrakło ....
                                • alanta1 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:23
                                  slonko1335 napisała:

                                  > to traktuję jak incydentalny przypadek i oczekuję, ze normalny dom także nie trakt
                                  > uje takiego wyskoku pod tytulem"nic się nie stało"

                                  Ale tu nie ma takiego przypadku; tu rodzice i wszyscy w koło, łącznie z dzielnicowym umniejszają sprawę i twierdzą, że nic takiego się nie stało.
                                  I to jest właśnie patologia, bo się stało uncertain
                                  • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:26
                                    No i dlatego napsiałam ,że w tej sytuacji raczej bym nie odpuśicła i ciagnęła dalej-w pierwszej swojej wypowiedzi w tym wątku. Zacytować?
                  • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:00
                    Z tego. Dzieciak został dotkliwie pobity, w akcji 2 na jednego, rzeczy zniszczone. Kopanie leżącego w bonusie. Gdyby nie sprzedawczyni, pewnie gorzej by się skończyło. Co tu załatwiają jakikolwiek przeprosiny? Po takim numerze to rodzice sprawców by mogli sobie przepraszaniem du... podetrzeć, jak dla mnie, skoro bandziorów wychowali. BTW nie zawsze tylko "patologia" to patologia.
                    • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:04
                      Przede wsyztskim to nie jest patologia z tego co jest napisane w wątku i nie sa to nromalne, zwykłe zachownaia chłopców. Dla mnie wizyta u dzielnicowego pogadanka z nim, skrucha chłopców i obeitnica rodziców że konsekwencje będa wyciągniete oraz pokrycie materialnych szkód byłyby wystarczające.
                      • pade Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:07
                        Patologią jest zaczajenie się na ofiarę i kopanie leżącego. Koniec kropka.
                        • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:17
                          a dla mnie to jednorazowy patologiczny incydent
                          • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:13
                            A gdyby to dotyczyło Twojego dziecka? Gdyby napadli Twoją córkę, skopali, zniszczyli ubrania? Też byś to tak odpuściła, bo nie są z patologii? Jakie masz prawo przyjąć przeprosiny na odczepnego za taką krzywdę dziecka? Przepraszam nic nie zmienia, krzywda się stała i to spora.
                            • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:16
                              >Też byś to tak odpuściła, bo nie są z patologii? Jakie masz prawo przyjąć przeprosiny na odczepnego za taką krzywdę dziecka? Przepraszam nic nie zmienia, krzywda się stała i to spora.

                              ochłoń trochę....nic takiego nie napisałam....i nic takeigo nie stało sę w tym wątku i do tego w żadnym miejscu nie namawiam...
                              • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:18
                                No więc sama widzisz, jak człowiek pomyśli o własnym dziecku na miejscu ofiary zdarzenia, to już inaczej zaczyna do sprawy podchodzić.
                                • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:24
                                  tzn. jak?
                                  Jakby to mój syn zostal pobity, wezwano by policję, sprawcy wraz z rodizcami zostaliby wezwani do dzielnicowego i po rozmowie z nim sprawcy wyraziliby skruchę a rodzice nie umniejszali winy i daliby mi do zoruzmienia, ze nie tolerują takiego zachowania u sowich dzieci i wyciagną konsekwencje i dodatkowo wiedziałabym ,ze takie akcje nie sa normalnym zachownaiem tych dzieci a wręcz trudno sobie wyobrazić, ze mogly tego dokonac a moej dziecko stwierdziloby, ze się dogadają i wsyztsko po tych przeprosinach ok owszem to by mi wystarczyło całkowicie.
                                  • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:48
                                    No widzisz, ja uważam, że w tej sytuacji to za mało. Co innego spontaniczna bójka, w której jakiegoś dzieciaka zanadto pięści poniosły, a co innego zaczajenie się, atakowanie we dwóch, kopanie leżącego... Ja w tym widzę premedytację i to mnie bardzo niepokoi. Nie sama bójka, tylko otoczka. Wstrętne to.
                                    A za przestępstwo z premedytacją nawet kara surowsza tongue_out.
                                    • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:54
                                      no dobrze a ja uważam, że wystarczyłoby i co w związku z tym? mam prawo tak uważać? czy muszę uważać tak jak ty?
                                      • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 18:04
                                        Nie, tak sobie tylko dyskutujemy i wymieniamy argumenty, bo same opinie to trochę mało ... big_grin
                          • rysiowa85 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 19:04
                            "a dla mnie to jednorazowy patologiczny incydent"?
                            i co z tego ze z dobrych domow i co z tego ze jednorazowy

                            Jeśli nie poniosą konsekwencji będą tak jak collage frat boys, którzy zwykle są rozgrzeszani bo przecież: świetlana przyszłość, jednorazowo, a poza tym to ofiara była pijana

                            to tak jak w opowieści o chłopcach co w przedszkolu popchną (to nic, bo to jeszcze dzieci) w podstawówce pociągną za warkocze (to nic, to takie zaloty), w gimnazjum klepną albo szarpną (to nic, to taki głupi wiek). A później mają 18 lat i nagle są zdziwieni że jednak teraz to nie wolno szarpnąć? uderzyć? Przemoc? jak przemoc (to nic, ofiara sobie zasłużyła)

                            Tu naprawdę nie ma miejsca na dogadywanie się.
                            Do (wszystkich, również do ofiary) chłopców ma dotrzeć że przemoc nie jest sposobem na rozwiązywanie sporów.
                            I ze ponosi się konsekwencje

                            Rodzice agresorów zdecydowanie nie podołali sytuacji


                            • slonko1335 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 19:09
                              ależ ja się zgadzam
                      • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:00
                        Ale jestem na 100% pewna, że NIE BĘDĄ... Następnym razem małe bandziory nie z patologii tongue_out napadną kogoś tak, żeby nie było świadków. Normalnemu dzieciakowi coś takiego by nie przyszło do głowy, no niestety.
    • julita165 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:48
      Nie odpuscilabym bym. Mają po 11 lat a nie po 5. W tym wieku dzieciak powinien mieć na tyle rozumu żeby wiedzieć że się nikogo nie napada na ulicy. Teraz im odpuścić to za 5 lat wezmą noże
      • bu-zia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 21:55
        chyba mi tego trzeba bylo. Nie odpuszczam, trudno mogli sie zastanowic po popychaniu ale jeszcze przed kopaniem.
        • melancho_lia Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:01
          Nie odpuszczać. Inaczej niczego się nie nauczą. A tak to może rodzice się w końcu za nich wezmą.
        • kannama Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:03
          Pomyśl, że gdyby dobrze kopnęli w brzuch- mogli Twojemu synowi zniszczyć wątrobę bądź śledzionę, w plecy- nerki, a ich rodzice to bagatelizują?
          • kira02 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:55
            W głowę - i wylądowałby tak jak ten 14 latek z Konina, a może zostałby warzywem?
    • duszyczka-ciemna Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:01
      To co opisujesz to jest pastwienie się nad dzieckiem a nie bójka.
      Jestem taką dupą wołową którą dużo osób lubi, ale i próbuje i czasami wykorzystuje- co się staram zmieniać i widzę duże postępy.
      Tego bym w życiu nie popuściła. W życiu.
      I tak im g...zrobią. Nastraszą, a to lepsze niż przekaz dookoła' nic nam nie zrobicie, bo jesteśmy młodzi'. To tylko początki a co będzie potem?
      Może zgwałcą koleżankę?, kogoś dotkliwie pobiją?
      Naprawdę lepiej, żeby wiedzieli wcześniej, że nie wszystko im w życiu rodzice załatwią.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • julita165 Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 22:11
        Dla 11 latka wizyta na policji, może jakiś psycholog kurator sąd rodzinny to może być więcej niż dla 20 letniego bandyty kilkuletnie odsiadka.
    • stephanie.plum Re: bójka dzieci-policja 04.11.16, 23:17
      a może wyjście pośrednie?
      zażądaj spotkania z rodzicami i powiedz, już na spokojnie (o ile o czymś takim da się na spokojnie),
      jak Ty sprawę widzisz.
      że to nie była "bijatyka dzieciaków", a znęcanie się, w kilku, nad jednym, który nie miał szans.
      że Twój syn mógł ponieść trwały uszczerbek na zdrowiu.
      i żeby nie próbowali teraz mlaskać, potrząsać głowami, wywracać oczami i bagatelizować, bo masz świadka (sprzedawczyni).
      powiedz, że bardzo Ci przykro, ale ponieważ nie widzisz, by się specjalnie przejmowali, wykazywali chęć zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości, to jednak skargę musisz złożyć, bo zależy Ci na bezpieczeństwie syna.
      chyba, że razem znajdziecie inne wyjście, które będzie dla Ciebie akceptowalne.
      (nie wiem, co to może być, ale myślę, że gdybym znała młodocianych i ich rodziców dobrze, to bym wiedziała)

      powiedz synowi, co zamierzasz zrobić, i dlaczego.
      daj sobie chwilę do namysłu.
      a syna wyślij na lekcje boksu, karate czy czego tam. niech ma poczucie, że nie jest bezbronny.

      współczuję!!!
      • morekac Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:12
        Akurat mu boks i karate pomogą na kilku napastników. Takie rzeczy tylko u Jackie Chana.
        • stephanie.plum Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 13:55
          ale chyba nie chodzi o to, żeby teraz on zasadzał wszystkim kopniaki jak bruce lee karate miszcz, tylko żeby podbudować jego pewność siebie.
          tchórze atakujący w grupie o wiele rzadziej obierają za cel człowieka, który, choćby w niewielkim stopniu, ale jednak potrafi się bronić.
          oczywiście, jak głosi mądrość narodu, "i herkules duupa, kiedy wrogów kupa".
          i
        • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:05
          Ale przynajmniej może zdoła odepchnąć kogoś i uciec na czas.
      • wilowka Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:11
        Podoba mi się Twoje podejście i propozycja - dodatkowo dążyłabym do zorganizowania tego spotkania w obecności np pedagoga szkolnego chłopców czy innego postronnego świadka - koniecznie!
    • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 08:39
      Jaka bójka? To regularny napad kilku na jednego. Kopanie leżącego przez kilku? Myślałam, że to bandziory tak załatwiają sprawy, a nie dzieci 11-letnie...
    • morekac Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:16
      Nie odpuściłabym - tak dla dobra własnego dziecka, jak i tamtych. Sana interwencja policji niewiele im zaszkodzi - a może da im to do myślenia.
      Swoją drogą zwykła pani ze sklepu lepiej wiedziała jak się zachować niż grupa nauczycieli z Konina.
    • isanek Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 09:55
      Syn ma stłuczoną głowę i siniaki na rekach i plecach, zniszczoną kurtkę (juz mi wręcz rodzice wpychali do kieszeni kase za nią i za zniszczony plecak).- jesteś pewna, że za kurtkę i plecak, a nie za Wasze milczenie i zaniechanie dalszych działań?
    • ewa_mama_jasia Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 10:08
      Zglaszaj. Zawsze w razie czego możesz wycofać sprawę, jak zmienisz zdanie. Ale troche otrzezwienia chuliganom i ich rodzicom sie przyda. Powinnaś pójść z synem do lekarza, niech wyda opinie o stanie zdrowia (siniaki, krwiaki te sprawy). Niekoniecznie obdukcje, zwykłą opinie, żeby byl ślad. Oczywiście zwrot kosztów zniszczonych rzeczy jak najbardziej. Dzieciakom musi przyjść otrzeźwienie. Inaczej za drugim razem będą tylko pilnować żeby nie było świadków.
    • czar_bajry Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 10:31
      Nie odpuszczaj bo następnym razem ktoś inny ze spotkania z młodymi bandytami nie wyjdzie z kilkoma siniakami ale może być znacznie gorzej. Dzieci do poprawczaka nie wsadzą ale rodzina dostanie np kuratora.
    • polonijnamama Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 11:10
      Napasc oficjalnie zglosc, jak najbardziej.
      Za rok znow sie cos takiego stanie i jesli bedzie w kartotece, to uznane bedzie jakorecydywa i poniosa napastnicy powazniejsze konsekwencje, a jesli teraz im sie odpusci, to oczywiscie znow bedzie to jakby "pierwszy raz".
      Pieniadze za kurtke i zniszczony plecak wziac i dodatowo wybrac sie do pani ze sklepu z podziekowaniem i kwiatami, bo mozliwe ze dzwoniac na policje, uratwala zycie Twojemu dziecku.
      • lokitty Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 12:03
        100/100
    • jesienna.nuta Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:26
      Policja, prokurator, sprawa!
      Nienawidzę bandytów. Młodocianych też!
    • panirogalik Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 14:48
      W takie tam bójki to się wdawał mój mąż w podstawówce i to było tak, że po lekcjach się umawiali jeden na jeden i bili się tak, żeby nie zrobić sobie krzywdy i do momentu aż jeden padnie na glebę a drugi przytrzyma mu ręce. To co spotkało twojego syna to jest napaść i pobicie, żadna tam szczeniacka bójka.
    • kozica111 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:53
      Ksywa kapuś dla syna na podwórku do końca życia.Takie sprawy załatwia się mądrze a nie pod wpływem emocji. Idz zrób najpierw obdukcję.
      • kozica111 Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 17:59
        A obdukcję po to by był jakikolwiek dowód ze syn został pobity, bo jak znam życie zgłosisz "napaść" a jak przyjdzie co do czego to okaże sie ze ani śladów, ani dowodów, a sprzedawczyni owszem widziała jak sie szarpali za kurtki i go przewrócili.A obciach , ostracyzm i ksywa kapusia na długie lata.
    • vi_san Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 19:17
      Patologia "z dobrego domu" nie przestaje być patologią. Zasadzić się na kolegę po szkole, odczekać aż wyjdzie ze sklepu i skopać leżącego - serio dopuszczasz, że dobrze wychowany, mający normalne wzorce i rozumiejący cokolwiek jedenastolatek zrobiłby coś takiego? A na dodatek ich mamunie i tatuniowie całe zdarzenie "spłycają": to tylko dzieci, są młodzi itd.
      Nie odpuściłabym. I nie dla odszkodowania [które powinnaś wyegzekwować "oficjalnie", a nie wciskane do kieszeni!], ale dlatego, żeby zarówno oczadziali rodzice jak i młodociani bandyci [bo można takich nazywać po imieniu!] pojęli że nie ma zgody na przemoc. Koniec, kropka. To co tych dwóch "kolegów" zrobiło - to nie koleżeńska szarpanina, które się zdarzały jak świat światem! Jeśli odpuścisz, a ci dwaj bandyci następnym razem "umówią się" na ośmiolatka, który im wszedł w drogę i nie będzie akurat sprzedawczyni czy kogoś, kto by zainterweniował? Będziesz mogła spojrzeć sobie w lustrze w oczy? I z satysfakcją powiedzieć "Na szczęście to nie mój syn"?
      Syn może mówić cokolwiek, chociażby z obawy, że ci dwaj "pseudokolwedzy" następnym razem go zatłuką.
    • berdebul Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 20:20
      Obdukcja. I zgłoszenie. Żadne "bo są młodzi", następnym razem zrobią to w ciemnym zaułku i ofiara nie przeżyje. uncertain Bandyckie zachowania należy stłumić w zarodku.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: bójka dzieci-policja 05.11.16, 20:32
      Zapytaj się ich, czy gdyby to ich dziecko było ofiarą, to czy by odpuścili w takiej sytuacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka