Dodaj do ulubionych

Zdjāć z siebie dzień

    • princesswhitewolf Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 08:50
      >Zanim zasiadłam odpoczāć, zdāżyłam: zmienić ubranie na "inne" z koniecznym usunięciem biustonosza , zmyć makijaż, zdjāć pierścionki, rozpleść warkocz I włos puścić wolno.... Inaczej nie da rady

      ja to samo robie i w zyciu bym nie pomyslala ze to dziwaczne. Niejednokrotnie jeszcze wlaze do wanny i sie kapie. Potrafie to zrobic np o 17tej. Gdyby ktos uznal to za dziwaczne uznalabym jego za dziwaka
      • bergamotka77 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:36
        princesswhitewolf napisała:

        > >Zanim zasiadłam odpoczāć, zdāżyłam: zmienić ubranie na "inne" z koniecznym
        > usunięciem biustonosza , zmyć makijaż, zdjāć pierścionki, rozpleść warkocz I w
        > łos puścić wolno.... Inaczej nie da rady
        >
        > ja to samo robie i w zyciu bym nie pomyslala ze to dziwaczne. Niejednokrotnie j
        > eszcze wlaze do wanny i sie kapie. Potrafie to zrobic np o 17tej. Gdyby ktos uz
        > nal to za dziwaczne uznalabym jego za dziwaka

        Kojarzy mi się to z jakimś przebieraniem do pracy i charakteryzacja jak aktorki do przedstawienia. Serio macie tak dwa różne oblicza w domu i w pracy ? Dla mnie szok. Nigdy nie zmywam makijażu wcześniej niż przed pójściem spać - zresztą mało go używam. Ale jak Jola uważam za koszmar łazenie w dresie czy podomce po domu o 17 smile Ja się czuje rozmemlana choć owszem czasem w weekend chodzimy w pizamach do południa czy obiadu ale na co dzień dres? Opcja po moim trupie big_grin
    • kanga_roo Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 08:56
      ja się po przyjściu do domu raczej ubieram, niż rozbieram smile mamy dość chłodno, więc najczęściej noszę po domu wełniane swetry do dżinsów lub legginsów. lub ciepłych spódnic. ze względu na temperatury, a także dzieci i zwierzęta pozostawania w stroju "pracowym" może się źle skończyć smile
    • fifiriffi Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 09:02
      heh. raczej. wink

      Ja nie mam warkocza, ale pewnie też bym rozpuszczała włosy , pierścionki mam dwa, nie przeszkadzają mi, makijaż mam delikatny, więc nie ma co zmywać.
    • shell.erka Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:04
      Ja mam od długiego czasu taka schize, że nie usiądę w tym, w czym siedziałam poza domem, na łóżku.
      Nawet jeśli zdarzy mi się nie przebrać w coś bardziej domowego, to kiedy kładę spać najmłodsze, zdejmuje spodnie/ spódniczke i dopiero wtedy siadam na łóżku. Mimo, że siadam na narzucie, a niebezposrednio na pościeli.

      Kiedyś miałam to gdzieś.
      • fragile_f Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 13:08
        Mam DOKŁADNIE tak samo. Wizja spania na prześcieradle, na którym usiadłam tyłkiem w spodniach "zewnetrznych", jest dla mnie nie do przejścia. Od razu mam wizję miejsc, w których siadałam (ławka w parku, siedzenie w metrze itp). Między innymi dlatego się przebieram w legginsy po przyjsciu do domu.
        • loganberry Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:23
          I ja, i ja. A już piżama na siłowni, spacerze z psem czy nawet na siedzeniu własnego samochodu to wizja z horroru wink W piżamę przebieram się po prysznicu i hop do łóżka, koniec zastosowań wink
          • antypomidorowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 15:18
            Jeszcze pytanie co rozumiemy pod pojęciem piżama. Bo ja też bym na zewnątrz nie wylazła w czymś, w czym wskakuję do łóżka (i odwrotnie). Ale lubię czasem chodzić po domu w takich flanelowych spodniach od piżamy, ale w nich nie śpię, bo mi w takich pod kołdrą za gorąco. Zabieram też takie spodnie na służbowe wyjazdy do siedzenia w hotelowym pokoju, jak chcę mieć mało bagażu i oprócz gajerkowych ubrań nie zabieram "zwykłych". Nie zeszłabym w nich do recepcji czy restauracji, ale nie mam problemu, żeby otworzyć w nich drzwi jak przyjdze room service z zamówionym jedzeniem.
            • fragile_f Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 08:50
              Ja w domu noszę po prostu getry i jakaś koszulkę + skarpetki. Zdażyło mi się w nich wyskoczyć do sklepu obok klatki schodowej, ale to tyle. Bez obciachu mozna w nich przyjac listonosza, bo to takie same getry, jakie nosi masa dziewczyn na ulicy. Aha, jak lecę w długie trasy samolotowe (powyżej 6h), to też w getrach, ale je potem piorę smile
    • lilyrush Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:06
      w zimie najczęściej po powrocie do domu włażę do wanny odpocząć i sie rozgrzać. Ciuchy mam domowe głownie ze względu na koty- ciągle sie łaszą i jak tylko przysiąde to na mnie włażą, a nie lubię wychodzić okłaczona na zewnątrz. Dresu nie posiadam, to stój sportowy dla mnie całkowicie nieprzydatny. Mam sportowe ciuchy, które zakładam jak robię cos sportowego. W domu wyglądam przyzwoicie wink
    • lilly_about Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:15
      Mam tak samo. Nie cierpię chodzic w domu w staniku albo innym odzieniu niż dres.
    • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:22
      uff czyli jednak to normasmile Zdejmuje dzień ze szczegónym uwzględnieniem stanika, soczewek i bizuterii
      • lilly_about Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:29
        O nie, ja soczewki dopiero przed snem wink
        • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:41
          ja tez kiedyś dopiero przed snem zdjemowalam soczeki, a to było w czasach gdy nosiłam takie trzymiesieczne, w ogole ich nie czulam i mi nie przeszkadzaly. Teraz nosze jednodniowe, niby ich nie czuje a czujesmilenie potrafie w nich odpoczywać. Ech to chyba starosc.
          • lilly_about Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:56
            Nie lubię tych jednodniowych, też zawsze czuję, ze mam soczewkę w oku. Używam miesięcznych, polecam!
            • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 11:02
              Uzywałam i miesiecznych, tez nie lepiej. To jest takie dziwne uczucie, ze niby nie czuje ale jednak. a za młodu to mi sie nawet zdarzalo zapomniec na noc zdjac.
            • anika772 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:57
              Ja też mam miesięczne, ale zdejmuję codziennie. Po jakichś 8 h zaczynają mnie "uwierać", nie wyobrażam sobie nie zdejmować ich przez miesiąc.
              • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:01
                Soczewki miesięczne oznaczają że nosisz przez miesiąc zdejmując co wieczór a nie non stop!! Natomiast jednodniowe codziennie zakładasz nową parę, serio myślałaś że ktoś ich nie zdejmuje przez miesiącsmile
                • anika772 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:14
                  Serio tak myślę, koleżanka nosi przez miesiąc, po czym wyrzuca. Twierdzi, że zakładanie i zdejmowanie to koszmar.
                  Mnie się to nie mieści w głowie.
                  • anika772 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:20
                    "Soczewki miesięczne przeznaczone są do noszenia przez 30 dni bez utraty ich fizycznych właściwości. W zależności od modelu, soczewki mogą być używane w trybie dziennym (zdejmowane na noc) lub ciągłym przez dzień i noc. Soczewki kontaktowe miesięczne używane w trybie ciągłym przez dzień i noc nie wymagają codziennego czyszczenia i pielęgnacji. Stosunkowo krótki okres wymiany soczewek na nowe gwarantuje odpowiedni poziom bezpieczeństwa a nowoczesne materiały z jakich wykonuje się soczewki miesięczne zapewniają komfort i wysoką przepuszczalność tlenu do oka"
                    To z tej strony:
                    www.1001soczewek.pl/artykul-2.html

                    Wychodzi na to, że jednak istnieją takie do noszenia ciągłego, dzień/noc.
                    • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 18:00
                      O kurcze nawet mi do głowy nie przyszło że takie też są.
                • chocolate_cake Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 07:37
                  ummamir napisała:

                  > Soczewki miesięczne oznaczają że nosisz przez miesiąc zdejmując co wieczór a ni
                  > e non stop!! Natomiast jednodniowe codziennie zakładasz nową parę, serio myślał
                  > aś że ktoś ich nie zdejmuje przez miesiącsmile

                  Nie. Nosisz non stop miesiąc i dopiero po miesiącu zdejmujesz. Mój syn takie czasem nosi. Nie jest to zupełna nowość. Są nawet już dla osób z astygmatyzmem.
    • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:37
      Wiele lat temu przestałam nosić biżuterię - męczyło mnie codzienne zakładanie, zdejmowanie pierścionków, kolczyków, łańczusków, zegarków itp (dochodziło do tego, że jak szłam do bliskiej przyjaciółki, to też rozbierałam się z biżuterii uncertain). Nie mam na sobie nic. Okulary zdejmuję zaraz przejściu przez próg i nie zakładam ich aż do wyjścia. W staniku jestem 24/7, nie umiem inaczej. Włosy ścięłam na krótko i mam spokój z wiązaniem czy wypuszczaniem. Chciałam się zgolić na łyso, ale rodzina postawiła ostre veto. Ubieram się ZAWSZE wygodnie. To jest dla mnie priorytet.
      • bergamotka77 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:45
        rosapulchra-0 napisała:

        > Wiele lat temu przestałam nosić biżuterię - męczyło mnie codzienne zakładanie,
        > zdejmowanie pierścionków, kolczyków, łańczusków, zegarków itp (dochodziło do te
        > go, że jak szłam do bliskiej przyjaciółki, to też rozbierałam się z biżuterii :
        > /). Nie mam na sobie nic. Okulary zdejmuję zaraz przejściu przez próg i nie zak
        > ładam ich aż do wyjścia. W staniku jestem 24/7, nie umiem inaczej. Włosy ścięła
        > m na krótko i mam spokój z wiązaniem czy wypuszczaniem. Chciałam się zgolić na
        > łyso, ale rodzina postawiła ostre veto. Ubieram się ZAWSZE wygodnie. To jest dl
        > a mnie priorytet.
        >

        Śpisz w staniku?!!! Jestem w szoku dla mnie to mega ciekawy i odkrywczy wątek, bo nie miałam pojęcia ze ematki tak się zachowują po pracy smile
        • mozambique Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:31
          bo e-matki chca byc jak Merlin MOnroł smile
          ona spała w staniku , za to w dzien chodziła bez smile
          • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 15:08
            I tu się, jak zwykle, mylisz, nie tylko ortograficznie.
            Noszę stanik non stop (oczywiście zmieniam po kąpieli), bo po prostu czuję się bardziej komfortowo, niż gdybym go na sobie nie miała (żeby nie było - mam małe i całkiem krągłe piersi). Wiem, że ciężko ci to zrozumieć, jak również ciężko ci pisać poprawnie po polsku, choć jesteś Polką i w Polsce mieszkasz. EOT.
            • mozambique Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 15:39
              to mnie jest pomyłka ort. tylko celowy zapis

              jak zwykle - nie trybisz, nie nadążasz i plączesz sie we włąsnych zeznaniach
              nie możesz miec małych i krągłych piersi skoro cała jestes w rozmiarze XXXXL
              • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:13
                Piszesz od zawsze tak niedbale i z takimi błędami oraz z pominięciem szacunku do czytającego, że ja osobiście pomijam twoje posty, bo nie zwykłam z plebsem się zadawać. EOT.
            • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 20:35
              rosapulchra-0 napisała:

              > I tu się, jak zwykle, mylisz, nie tylko ortograficznie.
              > Noszę stanik non stop (oczywiście zmieniam po kąpieli), bo po prostu czuję się
              > bardziej komfortowo, niż gdybym go na sobie nie miała (żeby nie było - mam małe
              > i całkiem krągłe piersi). Wiem, że ciężko ci to zrozumieć, jak również ciężko
              > ci pisać poprawnie po polsku, choć jesteś Polką i w Polsce mieszkasz. EOT.

              W swoim powyższym poście, też walnęłaś byka. Także tego....
              • kkokos Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 23:17
                >>>>>>W swoim powyższym poście, też walnęłaś byka. Także tego....

                przecinek pomiędzy "poście" a "też" jest błędem.
                nie "także", a "tak że".

                sugerowałabym powściągliwość w wytykaniu cudzych błędów...
                • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 23:31
                  kkokos napisała:

                  > >>>>>>W swoim powyższym poście, też walnęłaś byka. Takż
                  > e tego....
                  >
                  > przecinek pomiędzy "poście" a "też" jest błędem.
                  > nie "także", a "tak że".
                  >
                  > sugerowałabym powściągliwość w wytykaniu cudzych błędów...
                  Rosie jakoś tego niesugerujesz?
                  "Także tego" jest - można powiedzieć - forumowym regionalizmemwink
                  • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 23:35
                    karme-lowa napisała:

                    > "Także tego" jest - można powiedzieć - forumowym regionalizmemwink

                    I chyba nawet w wątku Rosy pierwszy raz to przeczytałam.
                    Więc sugerowałabym lepsze zaznajomienie się z forum, a potem krytykę.
                    • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 07:26
                      Karmelowa, ty masz jakiś ewidentny problem ze mną. Latasz za mną i mnie albo obrażasz, albo oskarżasz o coś, czego nie robię. Zarzucasz mi błędy ortograficzne, a sama je popełniasz przy każdej swojej wypowiedzi.
                      Ten "forumowy regionalizm" pisze się prawidłowo tak: "takżętego..", jeśli już chcesz jakoś wyjaśnić swój wygłup. Ortograficznie jest błędnie napisane, ale chodzi o specyfikę tego powiedzenia i podkreślenie sarkazmu i/lub ironii w swojej wypowiedzi.
                      • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 08:47
                        Rosica - 'specjalistka' od czystosci jezyka poslkiego. 😂
                      • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 09:16
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Karmelowa, ty masz jakiś ewidentny problem ze mną. Latasz za mną i mnie albo ob
                        > rażasz, albo oskarżasz o coś, czego nie robię. Zarzucasz mi błędy ortograficzne
                        > , a sama je popełniasz przy każdej swojej wypowiedzi.
                        > Ten "forumowy regionalizm" pisze się prawidłowo tak: "takżętego..", jeśli już c
                        > hcesz jakoś wyjaśnić swój wygłup. Ortograficznie jest błędnie napisane, ale cho
                        > dzi o specyfikę tego powiedzenia i podkreślenie sarkazmu i/lub ironii w swojej
                        > wypowiedzi.
                        Tiaaa, odezwała się ta od poprawnej polszczyznybig_grinbig_grinbig_grin
                        Chodzę za tobą, tak jak Ty za innymi. Mogę? Mogę.
                        Popatrz na swoje naprodukowane, bezsensowne wątki i zobacz ile literówek robisz. Ale do pouczania jesteś pierwsza. A nawet nicków nie pamiętasz.
                        Czytasz bez rozumienia tekstu. Bergamotce chciałaś dowalić i ci się nie udało.
                        Idź się połóż i odpocznij kochanie od forum.
                        • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 09:43
                          Literówka to nie błąd ortograficzny, a ty je (błędy ortograficzne) popełniasz stadami. Nie mam obowiązku pamiętać nicków. Czytam z pełnym rozumieniem, czasem mogę się pomylić co do osób, którym odpowiadam, w końcu nie jestem doskonała, ale nie latam za tobą i nie przys..m ci przy byle okazji. A ty tak postępujesz wobec mnie. I doskonale pamiętam, co kiedyś napisałaś mi w tej kwestii na priwie. Teraz mnie po prostu dziwi twoja niekonsekwecja i agresja w stosunku do mojej osoby. Jeśli masz jakiś problem ze mną, to zapraszam na priwa. Masz już doświadczenie i wiesz, że prywatna rozmowa ze mną nie boli, ani nie jest przykra. EOT.
                          • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 09:49
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Literówka to nie błąd ortograficzny, a ty je (błędy ortograficzne) popełniasz s
                            > tadami.

                            No i co z tego?zauwzylam ze od pewnego czasu masz nowa obsesje i dopierd....sz sie do bledow, jakbys ty ich nie popelniala. Poza tym to zwracanie innym uwagi na bledy jest buractwem.
                            • 3-mamuska Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 12:56
                              yamilca197 napisał(a):

                              > rosapulchra-0 napisała:
                              >
                              > > Literówka to nie błąd ortograficzny, a ty je (błędy ortograficzne) popełn
                              > iasz s
                              > > tadami.
                              >
                              > No i co z tego?zauwzylam ze od pewnego czasu masz nowa obsesje i dopierd....sz
                              > sie do bledow, jakbys ty ich nie popelniala. Poza tym to zwracanie innym uwagi
                              > na bledy jest buractwem.
                              >
                              >

                              Bo juz nic innego nie działa, opowiadanie o chorobach o dzieciach mężu teściowej. Wszyscy sa juz odporni..
                              Obrona innych tez jakos jatki nie rozpala wiec do czegoś trzeba sie przyczepić niewink ?
                              >
                              >
                              >
                          • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 10:20
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Literówka to nie błąd ortograficzny, a ty je (błędy ortograficzne) popełniasz s
                            > tadami. Nie mam obowiązku pamiętać nicków. Czytam z pełnym rozumieniem, czasem
                            > mogę się pomylić co do osób, którym odpowiadam, w końcu nie jestem doskonała, a
                            > le nie latam za tobą i nie przys..m ci przy byle okazji. A ty tak postępujesz w
                            > obec mnie. I doskonale pamiętam, co kiedyś napisałaś mi w tej kwestii na priwie
                            > . Teraz mnie po prostu dziwi twoja niekonsekwecja i agresja w stosunku do mojej
                            > osoby. Jeśli masz jakiś problem ze mną, to zapraszam na priwa. Masz już doświa
                            > dczenie i wiesz, że prywatna rozmowa ze mną nie boli, ani nie jest przykra. EOT
                            Raz zrobiłam ten błąd i napisałam na Priv. A potem odkryłam, że jesteś taka jak to dziewczyny opisywały.Więc nigdy więcej.
                            Dowaliłaś Bergamotce o bizuterii, choć nic tam napisane nie było.
                            Eot
                            • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 10:23
                              No blad, nigdy takich 'zaproszen' nie przyjmuje.
                          • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 14:54
                            A do tego Rosia jesteś fałszywa i jesteś hipokrytką. Bo jakoś swoich forumowych koleżanek Joli i Edel nie poprawiasz. A błędy walą, że oczy bolą.
                            Nie lubię takich ludzi jak Ty.
                            • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 20.01.17, 06:09
                              Wiesz dlaczego? Bo nie biegają za mną jak ratlerki i nie obszczekują mnie na każdym kroku, jak ty, czy najma. Poza tym tu bardzo dużo forumek popełnia orty i się ich nie czepiam. Ty wypominając mi błąd sama popełniłaś ich kilka i się ośmieszyłaś. Nie tylko w moich oczach. I zdaje się, że całkowicie nie znasz znaczenia słów: fałszywa i hipokrytka, bo w kontekście moich wypowiedzi użyłaś ich nieadekwatnie (tak, wiem, to trudne dla ciebie słowa).
                              • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 20.01.17, 10:15
                                O moją ortografię martwić się nie musisz. Jesteś ostatnią osobą, ktora w tym temacie może mnie pouczać. Bo ktoś, kto nie pamieta nicków, nie jest zbyt inteligentny (za trudne słowo dla ciebie). Jesteś hipokrytką i osobą fałszywą w kontekście wszystkich twoich żałosnych wypocin. No cóż, jak się ma tak żałosne życie jak ty, to zostaje zakładanie multum wątków o sukience i chorobach. I latanie za forumkami jak kot z pęcherzem. Kto tym razem Cię nie lubi i hejtuje? Mąż? Córki? Matka?
                                Strasznie smutne musi być życie z człowiekiem takim jak tysad
                                Ale hipochondrię Rosiu też leczyć możesz. Będzie nowy temat na wątek.
    • lusitania2 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 10:48
      zależy - jedwabnych bluzek i sukienkowych wełen szkoda mi do wycierania domowych kanap, więc je zdejmuję z siebie po powrocie do domu, natomiast jak jestem ubrana luźniej (dżinsy, sukienki z mniej szlachetnych włókien), to chodzę w nich do wieczora. Fryzury nie zmieniam, makijażu (znaczy pudru z nosa i błyszczykusmile) też nie zmywam.
    • dziennik-niecodziennik Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 11:49
      ja tez sie przebieram w wygodne "domowe".
      reszta zostaje bo mi nie przeszkadza, ale zmiana ciuchów musi byc, chocbym sie miala przebierac z jednego w drugie dziesiec razy dziennie.
    • mozambique Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 11:56
      a czmeu zmywacie makijaż ?
      nie rozumiem - "światu " sie nalezy ogarnięta twarz a rodzinie nie ?
      • lechmiki Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:01
        wchodząc do domu najpierw myje ręce ,potem przebieram w ciuchy domowe i ściagam koczyki ,obrączke i łańcuszek i spinam włosy inaczej nie da radybig_grin
        natomiast makijażu nie zmywam bo nigdy nie wiadomo czy jeszcze gdzieś nie wyjde
      • bergamotka77 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:41
        No właśnie do tego wygląda na to że większość foremek nigdzie po pracy z domu nie wychodzi smile
        • mozambique Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 13:02
          to maijaż "nalezy sie" tylko do wyjscia ?

          domownikom sie nie należy ?
        • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:14
          Bergamota, a przyszło ci do głowy, że ktoś w ogóle się nie maluje?
      • antypomidorowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:51
        Ja makijażu nie zmywam, alu u mnie to tylko puder i tusz do rzęs. Rzadko coś więcej. Jeśli od czasu do czasu mam jakiś większy makijaż na sobie to zmywam po przyjściu do domu, bo go "czuję" na sobie i nie jst mi komfortowo.
        Mam ogarniętą twarz i bez makijażu. Zresztą mój mąż nie lubi "zmalowanych" kobiet.
        • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:04
          antypomidorowa napisała:

          . Zresztą mój mąż nie lubi "zmalowanych" kobi et.

          Dobra zona tym sie chlubi, ze robi wszystko co maz lubi.
          • antypomidorowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:12
            > Dobra zona tym sie chlubi, ze robi wszystko co maz lubi.

            IMO mądra kobieta wybiera faceta, dla którego nie musi się zmieniać. W szczególności przemalowywać sobie twarzy.
            • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:16
              antypomidorowa napisała:

              > IMO mądra kobieta wybiera faceta, dla którego nie musi się zmieniać. W szczegól
              > ności przemalowywać sobie twarzy.

              Madra kobieta wybiera faceta przy ktorym moze byc soba i nosi to co chce i kiedy chce i nie nosi tego czego nie chce i nie czuje presji wkurzonego meza o zdjeta obraczke.
      • kaz_nodzieja Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 13:13
        Rodzina wszystko widziała.
    • hallbera.jarlakappi Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 12:28
      jestes normalna
    • bywalec.hoteli Moje dziwactwo :) 17.01.17, 13:34
      Ja jak wracam od lekarza - obojętnie jakiego - nawet jesli to bedzie medycyna pracy - to koniecznie muszę całkowicie zmienić ubiór - rzeczy zdjęte nie używać kilka dni a najlepiej wrzucić do prania. Jak jechałem pociągiem, to podobnie.
      • bywalec.hoteli Re: Moje dziwactwo :) 17.01.17, 13:59
        bywalec.hoteli napisał:
        > Ja jak wracam od lekarza - obojętnie jakiego - nawet jesli to bedzie medycyna p
        > racy - to koniecznie muszę całkowicie zmienić ubiór - rzeczy zdjęte nie używać
        > kilka dni a najlepiej wrzucić do prania. Jak jechałem pociągiem, to podobnie.
        A co do piżamy to nie wyobrażam sobie w niej wyjść z domu dalej niż na balkon smile
        • karme-lowa Re: Moje dziwactwo :) 17.01.17, 22:29
          bywalec.hoteli napisał:

          > bywalec.hoteli napisał:
          > > Ja jak wracam od lekarza - obojętnie jakiego - nawet jesli to bedzie medy
          > cyna p
          > > racy - to koniecznie muszę całkowicie zmienić ubiór - rzeczy zdjęte nie u
          > żywać
          > > kilka dni a najlepiej wrzucić do prania. Jak jechałem pociągiem, to podob
          > nie.
          > A co do piżamy to nie wyobrażam sobie w niej wyjść z domu dalej niż na balkon :
          > )
          No dokładnie. Wychodzenie do sklepu w piżamie to niechlujstwo jakich mało.
    • wimperga Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 14:10
      Też tak robię i nie zamierzam leczyć.
    • an.16 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 15:03
      Ja jeszcze biorę prysznic. Inaczej nie ma mowy o relaksie.
    • morgen_stern Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 15:46
      Jestem z opcji "zrzucam dzień na maksa", czyli - zmywam makijaż, przebieram się w domowe ciuchy, które są olaboga nawet powyciągane, biorę prysznic, ściągam szkła kontaktowe, stanik, nawet zegarek z ręki zdejmuję smile i jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nawet wtedy, gdy to wszystko zrobię słyszę od faceta, jaka piękna jestem. Czy jestem czy nie jestem to osobna kwestia, grunt, żeby on tak myślał smile
      Każdemu jego porno, ale dla mnie chodzenie cały dzień w pełnym rynsztunku nawet w domu to synonim koszmaru.
      I jak ktoś wyżej napisał, nie siadam w "wyjściowych" ciuchach na pościeli, opcja "po moim trupie", przecież ja w tych spodniach siedzę w środkach komunikacji miejskiej, a potem mam w nich siadać na pościeli, gdzie śpimy często nago...
    • mynia_pynia Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 17:49
      Myślałam, że się wpisałam, a jednak nie.
      Przeważnie się przebieram, zawsze ściągam branzoletki, kolczyki zmieniam na domowe, obrączke odkładam do pudełka, makijażu nigdy nie zmywam. Ale są takie dni jak np dziś gdy mogę sie nawet obudzic jutro w tym czym dzisiaj przyszłam z pracy wink
      Do pracy jeżdże swoim samochodem, w pracy mam swój prywatny fotel nie czuje sie brudna po przyjściu. Włosy nie związujw bo mam do ramion. Z rzeczy które muszę zrobić po przyjściu to umyć ręce, zmienić wkładkę higieniczną i wymć dupsko w bidecie, no musze i już a w okresie wiosna, lato, jessień myję też stopy.
      • karme-lowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 20:37
        Zawsze się przebieram i zdejmuję biżuterię. Makijaż zmywam przed snem.
    • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 18:02
      Ale śpisz w takim z fiszbinami? To jakaś wyrafinowana tortura
      • shell.erka Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 19:32
        Ale wiesz oczywiście, że istnieją staniki bez fiszbin? Co więcej, ostatnio takie są najmodniejsze...
        Ps. Też śpię w staniku - miękkim.
        Carrie z SATC też tak sypiala.
        • ummamir Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 09:27
          Wiem że są staniki bez fiszbin, czasem nawe nosze co nie zmienia faktu ze noszenie stanika 24h na dobe to jakiś koszmar.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjāć z siebie dzień 20.01.17, 06:29
            Dla ciebie. Dla innych to zupełnie co innego.
      • antypomidorowa Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 23:31
        > Ale śpisz w takim z fiszbinami? To jakaś wyrafinowana tortura

        To zależy od rozmiaru. Przy 32J dobry stanik to raj, a torturą jest latanie bez stanika.
    • shell.erka Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 19:33
      Też bez gatek nie śpię. Latem w samych gatkach, teraz w spodniach na gatki.
      • kaz_nodzieja Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 19:51
        Ja też bez.
    • ponis1990 Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 21:03
      Jak się leczysz dziołcha, to ja z Tobąsmile Po pracy wkładam legginsy, ściągam biżuterię, robie byle jaki kucyk, wkładam rozciągnięty tiszert/sweter, ściągam zegarek, i dopiero czuję, że żyje;p Jak mam urlop, maszeruję wszędzie w trampkach. W takim storju leze potem po bułki big_grin
    • jola-kotka Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 21:37
      Ej ogarnijcie sie dziewczynki.smile
      • lalkaika Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 01:00
        Normalne,ze sie wraca z pracy i przebiera w domowy ,wygodny ciuch.Mala tez ucze,wchodzi ,wiesza kurtke ,myje lapki .
        • lalkaika Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 01:03
          o masz scie ze pozarly przez taki temat. ..
    • milka_milka Re: Zdjāć z siebie dzień 17.01.17, 21:52
      Bardzo mi żal Twojego męża, bo gdyby kiedyś nie daj Boże utył, to będziesz się go wstydzić. Fajna żona, nie ma co.
    • nanuk24 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 06:05
      Zawsze ściągam biżuterię: pierścionki, kolczyki, naszyjniki, zegarek. Włosy spinam.
      Stanik ściągam tylko do spania, w ogóle mi nie przeszkadza.
      Makijaż zmywam przed snem, nigdy nie wpadłam na pomysł, by zmywać go o 15, na przykład.
      Przeważnie się przebieram w domowe ubrania, ale nie zawsze. Zależy w czym wyszłam. Lepszej jakości ubrania zdejmuję, bo jestem sierotą i zawsze mi się coś zdarzy, jak nie spryskam się wybielaczem, to opryskam się tłuszczem, albo wino na siebie wyleję wink
    • yamilca197 Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 09:16
      Zwracanie uwagi wspoldyskutantom na bledy ortograficzne, gramatyczne czy jezykowe jest buractwem i niczym wiecej.
    • conena Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 14:01
      ja się przebieram w domowe ciuchy, ale, kurczę, nie mam dresu. jeszcze nie znalazłam takiego, który by był wyględny i w miarę tani, bo ciągle mi szkoda kasy na femi pleasure. mam więc domowe spódnice, jakieś dwie sukienki, domowe bluzy i swetry.
      obrączkę ściągam właściwie zaraz po przyjściu, bo mi się wydaje, że zniszczę ją podczas pracy w kuchni, ogrodzie albo przy sprzątaniu. mojemu mężowi nie jest z tego powodu przykro, ufff...
      nie lubię rozciągniętych, burych, bylejakich ubrań, staram się zawsze wyglądać w miarę wyjściowo, nawet jak siedzę cały dzień w domu.
      • shell.erka Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 15:44
        A widziałaś Hibou? Ostatnio szyja też piękne spodnie takie dresowe po domu.
        • conena Re: Zdjāć z siebie dzień 19.01.17, 08:45
          dzięki, sprawdzę, nie znałam.
          jak femi nie zrobi jakiejś fajnej wyprzedaży, to w końcu kupię drechy z mamatu. dzieciakom tam kupuję dresy i są bardzo ładne, każdy na nie zwraca uwagę oraz są świetnej jakości.
      • antypomidorowa Re: Zdjāć z siebie dzień 18.01.17, 20:19
        > obrączkę ściągam właściwie zaraz po przyjściu, bo mi się wydaje, że zniszczę ją podczas pracy w kuchni, ogrodzie albo przy sprzątaniu. mojemu mężowi nie jest z tego powodu przykro, ufff...

        Tym u nas w domu zajmuje się głównie mój mąż. Ja mam wyłączność tylko w zakresie obsługi pralki i składania prania, bo mam hopla na punkcie optymalizacji sposobu Marie Kondo - ciężko przy tym zniszczyć obrączkę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka