Dodaj do ulubionych

Wydawnicze koszmarki

01.06.17, 18:15
Szukam "W pustyni i w puszczy". Miałam kiedyś przepiękne wydanie PIW z rycinami Szymona Kobylińskiego. Chyba nikt nie zrobił wznowienia od lat sześdziesiątych, tylko są same kolorowe infantylne paskudztwa. Jak można coś takiego wydawać, no jak... chyba nie będziemy czytać tego wcale, bo mnie odrzuca od nowych wydań.

Dzieci z Bullerbyn w innej szacie graficznej niż oryginalna tez są dla mnie nieczytalne, dobrze że chociaż to wznowili.

Też tak macie?

Bardzo liczę na to, że tylko źle szukam, bo przecież ktoś musiał chcieć wydać tamten dawny ideał.
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 18:27
      Mam dokładnie to samo ze starymi wydaniami. Nowe oglądam podejrzliwie i nie do końca wierzę, że to to samo smile. Baśnie Andersena, Dzieci z Bullerbyn, Kubuś Puchatek, Mały książę i kilka innych muszą być takie jak z mojego dzieciństwa. No muszą i już.
    • arwena_11 Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 19:21
      Ja tak mam z Władcą Pierścieni. Patrzę na te nowe wydania, bo moje mocno wysłużone i czasami mam chęć kupienia. Ale zaglądam do środka - i mam wrażenie, że to zupełnie inna książka.
    • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 19:50
      To masz na myśli? W życiu bym nie wpadła, że to Kobyliński.

      https://artpapier.com/pliki/foty/201621/05_rzetelnosc.jpg

      A jak wyglądają współczesne ilustracje?
      • mary_lu Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:09
        Brrr, nie te współczesne też są takie kolorowe tylko do tego jeszcze denne.

        Kobyliński zrobił takie eleganckie czarno-białe ryciny, nie umiem zalinkować z tego tabletu, ale wrzuć w grafikę Google Kobyliński w pustyni i w puszczy to wyskoczą.
        • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:32
          mary_lu napisała:

          > Brrr, nie te współczesne też są takie kolorowe tylko do tego jeszcze denne.

          No to pokaż! Takie jak wkleiłam miałam sama i podobały mi się.
          >
          > Kobyliński zrobił takie eleganckie czarno-białe ryciny, nie umiem zalinkować z
          > tego tabletu, ale wrzuć w grafikę Google Kobyliński w pustyni i w puszczy to wy
          > skoczą.

          https://artpapier.com/pliki/foty/201621/02_rzetelnosc.jpg

          ?
          • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:14
            Te sa przeciez Szancera
      • zona_glusia Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:02
        To są ilustracje Jerzego Srokowskiego, który ilustrował też "Króla Maciusia".
        • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:15
          Ha wiedzialam ze te oczka to z Maciusia!
    • ga-ti Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:03
      Dla mnie hitem-kitem są bajki dla dzieci napisane na podstawie znanych bajek i baśni, oczywiście treści nie da się czytać, horror stylistyczny (a purystką językową nie jestem, współczuję bardziej wrażliwym), do tego ilustracje koszmarki, jakby na jakimś bardzo kiepskim programie graficznym stworzone, skopiowane postacie, wszyscy te same twarze, zwierzątka pokrzywione, nieproporcjonalne. Mamy kilka takich książeczek, na pierwszy rzut oka fajne, kolorowe i tytuły kuszą, ech.
      A Władcę pierścieni nowo wydanego też się bałam kupić.
    • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:34
      Ja sie nacielam na Zlota rozdzke. Nie dosc ze ilustracje nowe (brzydkie) to jeszcze tekst ktos uwspolczesnil... bleee
      • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:36
        Nowe ecsmedia.pl/c/14877834734832810-jpg-gallery.big-iext48189370.jpg

        Stare
        0.allegroimg.com/s400/0190ed/a8adc0b244b08bf4686736a0c3a0
      • turzyca Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:18
        A to ten koszmar pedagogiczny po polsku nazywa sie Zlota Rozdzka! Ja to znalam tylko w oryginale, jako przyklad XIX-wiecznej pedagogiki niemieckiej.
        Tak wiec poniewaz nie mam wyobrazenia, jak to powinno wygladac i nie jestem przywiazana do jakiejs wizji, to mnie sie to nowe, zalinkowane przez Ciebie wydanie, bardzo podoba.


        Pomijajac oczywiscie, ze nie wyobrazam sobie kupowania tej pozycji literatury dziecku. Ale chlopu moze kupie, niech pocwiczy jezyk ojczysty najlepszej swojej polowki.
        • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:59

          > Tak wiec poniewaz nie mam wyobrazenia, jak to powinno wygladac i nie jestem prz
          > ywiazana do jakiejs wizji, to mnie sie to nowe, zalinkowane przez Ciebie wydani
          > e, bardzo podoba.

          No nie! Wielki, gruby, różowy facet, a właściwie wielki, gruby różowy kontur zawierający wyłącznie zęby.
          • turzyca Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:49
            Idealna ilustracja treści! Na następnej stronie jest szkielet.
            • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 21:00
              turzyca napisała:

              > Idealna ilustracja treści!

              Brzydka jak cholera, i dlaczego różowa i w adidasach?
        • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:07
          Obrazki w starej wersji byly autorstwa autora uncertain nie rozumiem jak ktos mogl uwazac ze zrobi lepsze sad
          Ja tam uwielbialam jako dziecko big_grin zwlaszcza jak koty placza nad dziewczynka co splonela sad babcia mi bajke o utonirtym Zyziu opowiadala...
          • turzyca Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:57
            Sądząc po obrazkach w sieci, to są inne niż w wydaniach niemieckich. To które są oryginalne.

            A co do autorstwa, to w ten sposób załatwiłas wszystkich specjalistów, tekściarzy, piosenkarzy, wirtuozów, ilustratorów. W wielu wypadkach lepiej rozdzielić role, mało kto jest genialny we wszystkim.
    • kadfael Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 20:43
      A wiecie, że w Pustyni i w puszczy ilustrował też Szancer?
      jarmila09.wordpress.com/2016/04/04/w-pustyni-i-w-puszczy-wydanie-z-1953-r/
      • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:57
        kadfael napisała:

        > A wiecie, że w Pustyni i w puszczy ilustrował też Szancer?
        > jarmila09.wordpress.com/2016/04/04/w-pustyni-i-w-puszczy-wydanie-z-1953-r/

        Jakoś mi się nie podoba. Tyle się facet nacieniował, że trudno określić, co właściwie jest na ilustracji.
    • koronka2012 Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:02
      Gorzej, bo niektóre wydawnictwa silą się na nowe tłumaczenia, od których zęby bolą (patrz Ania z Zielonego Wzgórza)
      "Stare" Dzieci z Bullerbyn widziałam w Dedalusie (stacjonarnym), na stronie nie ma.
      • kai_30 Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 22:20
        No, mnie akurat zęby bolą od tego starego, tradycyjnego tłumaczenia, roi się od błędów i kompletnie arbitralnych, a niezrozumiałych decyzji (np. Ania twierdząca, że nie może nosić czerwonego - w oryginale był pink). Byłam w szoku, jak pierwszy raz przeczytałam oryginał. Ale od razu mówię, że nowszych wydań nie czytałam, nie chcę ryzykować, poprzestaję na oryginale.
    • undoo Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:04
      Macie, macie.
    • landora Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 21:55
      Mnie wkurza to, że panuje jakaś idiotyczna moda na udziwnione rysunki w książeczkach dla dzieci. Mamy czasem problem, żeby odróżnić kotka od pieska i konika od krówki. Dlaczego te wszystkie ilustracje są takie boleśnie brzydkie? Modny niesamowicie modny Pucio powala brzydotą.
      • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 22:02
        \Modny ni
        > esamowicie modny Pucio powala brzydotą.

        Ja tu widzę rękę pewnego znanego rysownika, wzięli go, bo jest znany. Nazwiska nie pamiętam.
      • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 22:02
        landora napisała:

        > Mnie wkurza to, że panuje jakaś idiotyczna moda na udziwnione rysunki w książec
        > zkach dla dzieci. Mamy czasem problem, żeby odróżnić kotka od pieska i konika o
        > d krówki.

        pokaż no tego psokotka
      • szeera Re: Wydawnicze koszmarki 01.06.17, 22:16
        "Dlaczego te wszystkie ilustracje są takie boleśnie brzydkie?" Pewnie to kwestia gustu, ale dostępne dziś w Polsce książki dla dzieci są bardzo różne. Spokojnie znajdziesz książki malarskie, bardzo realistyczne. W Polsce wydaje się tłumaczenia świetnych książek z całego świata, plus polscy ilustratorzy na wysokim poziomie. Przeważnie te lepsze są droższe i nie wszędzie dostępne ale wybór na rynku jest naprawdę ogromny, trzeba tylko poszukać.
        • ichi51e Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:13
          Polscy ilustratorzy sa swietni tylko nie kazdemu kazda ilustracja podchodzi. Ja osobiscie tez lubie (i jako dziecko tez lubilam) realistyczne. Dla dzieci ilustracja powinna byc czytelna przede wszystkim. Gosia Herba bardzo fajne robi choc takie stylizowane (polecam bajki ezopa i bluszczary) wink
          Jak ktos chce ogladac i lubi ksiazki to jest strona www.polskailustracjadladzieci.pl
        • agni71 Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:21
          szeera napisała:

          > "Dlaczego te wszystkie ilustracje są takie boleśnie brzydkie?" Pewnie to kwesti
          > a gustu, ale dostępne dziś w Polsce książki dla dzieci są bardzo różne. Spokojn
          > ie znajdziesz książki malarskie, bardzo realistyczne. W Polsce wydaje się tłuma
          > czenia świetnych książek z całego świata, plus polscy ilustratorzy na wysokim p
          > oziomie. Przeważnie te lepsze są droższe i nie wszędzie dostępne ale wybór na r
          > ynku jest naprawdę ogromny, trzeba tylko poszukać.

          Dokładnie, są wydawnictwa, gdzie nie uświadczysz praktycznie badziewia. Tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać. mary-lu, popatrz na ofertę choćby takich wydawnictw jak Dwie Siostry, Zakamarki, Wytwórnia, Format, Babaryba. Wiele książek wydawnictwa Media Rodzina to piękne wydania, jak choćby "Pinokio": mediarodzina.pl/prod/403/Pinokio czy ilustrowane wydania Harry'ego Pottera.

          Aha, i moim zdaniem nie ma co się NADMIERNIE jarać starymi książkami, obecnie wydaje się wiele świetnych, nowych pozycji dla dzieci. Proponowanie dzieciakom wyłącznie tego, co NAM się podobało, gdy byliśmy dziećmi jest słabe....
          • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:15
            Aha, i moim zdaniem nie ma co się NADMIERNIE jarać starymi książkami, obecnie w
            > ydaje się wiele świetnych, nowych pozycji dla dzieci. Proponowanie dzieciakom w
            > yłącznie tego, co NAM się podobało, gdy byliśmy dziećmi jest słabe


            Zgadzam się całkowicie. Tzn. owszem, mam sentyment do paru pozycji z własnego dzieciństwa, nawet jakieś pojedyncze egzemplarze literatury dziecięcej się uchowały w mym dobytku (większość została sukcesywnie przekazana młodszym dzieciom z kręgu rodziny i znajomych) i nie oddam nikomu wink , ale współcześnie wcale nie brakuje bardzo dobrych książek dla dzieci świetnie wydanych.

            Natomiast "W pustyni i w puszczy" jest dla mnie klasycznym przykładem XIX-wiecznej ramoty propagandowej, która całkowicie straciła cały powab i aktualność i o ile czytać ją można (nawet z pewną przyjemnością) mając "dorosłe" obycie historycznoliterackie, o tyle serwowanie tego dzieła dzisiejszym 12-latkom jako lektury to jakaś pomyłka. Z ilustracjami czy bez.
          • 21mada Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:47
            > nie ma co się NADMIERNIE jarać starymi książkami
            Acha, i ty będziesz decydowac czym się inni mają jarać?
            A ja uważam, że nie ma co się jarać nowymi książkami tylko dlatego że są nowe. Nietety są też słabe, po prostu słabe literacko. Silą się na dowcip, ale to wszystko takie wtórne i wymuszone. Zresztą to widać, bo o książkach sprzed 10 lat nikt już nie pamięta. Już się przeterminowały. Albo widzę oferty: wyprzedaję biblioteczkę dziecięcą, stan książek idealny, raz przeczytane. No, ciekawe czemu.
            • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:50
              Jeśli ktoś sprzedaje Tołstoja albo Słowackiego to tez uważasz, że to z powodu "przeterminowania"? big_grin
              • 21mada Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:52
                Mundra to ty nie jesteś.
                • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 17:00
                  "Mundra" na pewno nie big_grin
            • agni71 Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 19:37
              21mada napisał(a):

              > > nie ma co się NADMIERNIE jarać starymi książkami
              > Acha, i ty będziesz decydowac czym się inni mają jarać?
              > A ja uważam, że nie ma co się jarać nowymi książkami tylko dlatego że są nowe.

              A gdzie ja to napisałam? Wiadomo, każdy ma sentyment do książek swojego dzieciństwa. To nie znaczy, że nasze dzieci też mają szaleć na punkcie tych książek. Obecnie wydaje się mnóstwo świetnych książek dla dzieci (ale tez bardzo dużo chłamu, więc trzeba sobie umieć przefiltrować), które warto dziecku podsuwać, oprócz swoich ulubieńców z dawnych lat.
              Szkoda mi dzieci, których rodzice kupują im TYLKO, albo prawie wyłącznie, to co sami znają ze swoich lat dziecięcych.

              Zresztą to widać, bo o książkach sprzed 10 lat
              > nikt już nie pamięta. Już się przeterminowały.

              Tak, np. o Harrym Potterze już wszyscy zapomnieli wink

              Albo widzę oferty: wyprzedaję bi
              > blioteczkę dziecięcą, stan książek idealny, raz przeczytane. No, ciekawe czemu.

              Ja też miałam i mam sporo ksiązeczek raz przeczytanych, bo akurat aż tak nie zachwyciły, by dzieci chciały do nich wracać. A tych ulubionych, zaczytanych niemal "na śmierć" nie sprzedaje się po prostu - albo dlatego, że zostawia się z sentymentu, albo dlatego, że ... są zbyt zniszczone do odsprzedaży.
              • 21mada Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 22:35
                No tak, tylko że w tych książkach na sprzedaż były te wszystkie hity ach i och Zakamarków i inne tak niby wspaniałe i wartościowe, tylko że nadają się żeby je raz przeczytać i tyle.
        • landora Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 18:11
          No właśnie szukam i jest tego bardzo mało, przynajmniej dla małych dzieci, w wieku półtora roku - dwa lata. Albo udziwnione koszmarki, albo przesłodzone rysunki z różowymi hipopotamami. A moje dziecko uwielbia tę książeczkę:
          www.buyusedbooks.in/image/cache/books/new_model8/9780752537078-f-500x500.jpg
          www.buyusedbooks.in/image/cache/books/new_model8/9780752537078-m-500x500.jpg
    • memphis90 Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:21
      Najgorsze są elementarze dla dzieci - jakies koszmarki porobione w programie graficznym, wszystkie na jedno kopyto, brrrrr!
    • owczarkini Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 10:34
      Macie, macie.
      Na przykład mam stare wydanie mojej ukochanej "Szkoły narzeczonych" z nobliwymi dziewczętami na okładce. Kiedyś była tu dyskusja na podobny temat i ze zgrozą zobaczyłam okładki nowszych wydań: jakieś wydekoltowane panny albo - co gorsza - biała bluzka i majtki z trawą O_O
      • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:10
        Co to są majtki z trawą?
        • katriel Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:39
          Dosłownie, majtki z trawą:
          https://3.bp.blogspot.com/-HhZ9ZzweAaw/T6bAbZV1ZdI/AAAAAAAACgQ/UshYnVJ7cnk/s1600/2104696532.jpg
          • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:46
            O matko z córką! big_grin big_grin big_grin
    • loola_kr Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 11:42
      "Pięcioro dzieci i coś" - uwielbiałam tę książkę, kupiłam dzieciom starą, używaną, te nowe rysunki są okropne.
      • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:57
        Znak wznowił całą tę serię identyczną jak z dawnych lat, z rysunkami Marii Orłowskiej-Gabryś włącznie.
        • viridiana73 Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 17:43
          To cudnie, te ryciny były prześliczne! Ostatnio przeglądałam "Historię amuletu" i po raz enty doszłam do tego wniosku!
    • iwles Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 15:25
      "W pustyni i w puszczy" z rycinami Kobylińskiego było wydane w 2003 roku przez wydawnictwo Prószyński i s-ka, ale nakład się już skończył, może jeszcze wznowią ?
      • daisy Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:41
        Posiadam tę z ilustracjami Kobylińskiego, faktycznie rysunki są fajne, ale samo wydanie koszmarne, rozpadający się pożółkły papier najgorszej jakości.
        U nas w klasie na szczęście rodzice postępowi, jeszcze przed rozpoczęciem omawiania lektury pani dowiedziała się, że to "rasistowska książka". big_grin
        • daisy Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:43
          A nowe książki często wydają się "zupełnie inne", bo to najczęściej zupełnie inne, nowe przekłady i niekoniecznie lepsze niż dawne. Poza tym dawne słownictwo ma swój urok dla czytelnika. Takie "zmywanie statków" na przykład (to chyba z "Ani z Zielonego Wzgórza").
          • taki-sobie-nick A ja nigdy nie mogłam zrozumieć 02.06.17, 21:04
            Takie "zmywanie statków" na przykład

            dlaczego tak oburzający jest fakt, że pewna mieszkanka Avonlea zmywa statki SIEDZĄC!

            Gorzej się zmywają czy jak?
      • 21mada Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:41
        Nie wznowią, nie wznowią. Ewentualnie jako ebook albo audiobook. Sama się niedawno żaliłam że nie wznawiają klasyki, to zostałam zjechana, że po co to wznawiać, skoro pełno tego po domach, każdy Polak ma wszak Pana Tadeusza na półce. Tylko że taki 30-letni egzemplarz czesto ma grzyb albo inną pleśń, o czym się nieraz przekonaam, zamawiając stare książki z antykwariatów. No trudno, żyjemy w takich czasach, zawsze można sobie poczytać on-line...
        • iwoniaw Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 16:46
          Jeśli będzie zapotrzebowanie, to wznowią, jeśli nie, to nie. Nawet w tym wątku padają przykłady książek wznowionych w identycznej szacie graficznej jak dawna, tyle że często na lepszym papierze i ładnie szyte. A co do klasyki, to owszem, na rynku jest mnóstwo wydań, zwłaszcza jeśli książki są lekturami szkolnymi, często zresztą tragicznych (prawa autorskie do tekstu wygasły i wydawcy, nieograniczani niczym, czynią wybory co do okładki czy ilustracji - ekhem - "ekonomiczne".)
        • taki-sobie-nick Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 21:05
          Tyl
          > ko że taki 30-letni egzemplarz czesto ma grzyb albo inną pleśń, o czym się nier
          > az przekonaam

          PrzekonaŁam! To nie kwestia lat, tylko trzymania w wilgoci.
          • 21mada Re: Wydawnicze koszmarki 02.06.17, 22:32
            >PrzekonaŁam!
            big_grin Tu mnie masz! Dzisiaj słuchaam słuchowiska "Będąc młodą lekarką..." i się zasugerowaam.
    • hamerykanka Re: Wydawnicze koszmarki 03.06.17, 15:36
      Ja z kolei czekam na nowe wydanie Chmielewskiej "Nawiedzonego Domu" i " "Skarbow". Kochalam je od kiedy je przeczytalam po raz pierwszy jako nastolatka, ale na ilustracje patrzec sie nie da, no nie da...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/IZEbt4LaHKprlMQDmB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/aEzlPIIV5SERMmkb5B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/2OxbK3bDbsYjzKDbGB.jpg

      Rysownik byl chyba na ciezkim kacu..
    • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Wydawnicze koszmarki 03.06.17, 16:00
      Przeczytalam tytuj jako " wydawnicze kaszmirki" i przez chwile zastanawialam sie jak taki kaszmirek wyglada, pewno kaszmirkowy golf albo co wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka