Dodaj do ulubionych

jestem zmęczona

24.05.18, 21:49
Nie wiem jak ubrać ten post w slowa, ale nie mam sil. Jestem bardzo zmeczona zyciem. Tak naprawde mam dosyć swojego zycia odkąd urodzilam syna. Jestem juz po prostu zmeczona zyciem na takich obrotach. Jego sprawami -szkolnymi, nasza przeprowadzką, rozstaniem z jego ojcem, dwoma sprawami sądowymi o majątek, lekarzami, terminami, zakupami do pracy, bo w czymś chodzić trzeba, oplatami, ktore zawsze są.

nie mam sil, by codziennie szykowac sobie ubranie do pracy na kolejny dzien
by szykowac ubranie synowi, by nas spakować, by polozyc sie o odpowiedniej porze, bo rano trzeba wstać..

nie jestem zalalmana tym, co dzieje sie teraz, chociaz walą we mnie wszyscy, ale tym ze po urodzeniu dziecka i zmianie zycie o 180 stopni nie zdazylam odpoczoąc. Syn-nastolatek juz.

Mma ochote po prostu miec spokoj. Odopocząc od dorosolego zycia. Nie chodzic do pracy przez tyle, ile mi sie podoba. Nie chodzic do sklepow, bo musze. Nie wyprzedzać dni, nie szykowac jemu, ani sobie garderoby. Nie planowac wakacji, ktore nadchodza, bo trzeba coś wymyslić dla dziecka i siebie, nie wyprzedzac faktow, nie ubezpieczac sie. NIE PRZEWIDYWAĆ!

Po prostu nie myslec o jutrze. Tak zwyczajnie o nim nie myslec-co bedzie w pracy, co nie bedzie, co dostane, czego nie.

pRZEZ OSTATNIE 3 DNI BYLAM NA ZWOLNIENIU LEKARSKIM- ZAKICHANA i co robilam?
Sprzatalam, bo wyjechal akurat i jest okazja, wyrzucalam rzeczy, robilam prace plastyczne i plan na nauke (bo jestem na studiach podyplomowych i mam egzamin w czerwcu)


Szarpanie sie z robotnikami, bo kończa mikeszanie, gdzie mamy sie w lipcu przenieśc. Wydawane na ten cel pieniadze, lejace sie strumineniami. Ciagle oszczedzanie. Pracuje na 1/2 etatu, wiec sie nie przemeczam, ale mam po prstu sił.

To wszystko to samo zycie, ale mam ochote wylaczyc sie na pol roku i po prostu nic nie musieć. Panowanie nad tym, ze skonczyl sie szmapon albo trzeba kupic rjstopy, albo maila zrobic mnie wykancza. To sie niek onczy.
Kiepsko sypiam. Sytuacja mnie wykancza.
Obserwuj wątek
    • bei Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:04
      Przytulam.....

      porady.pracuj.pl/jak-odpoczac-od-codziennego-stresu-i-napiecia/
    • butch_cassidy Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:11
      Masz chyba wyjątkowo trudny moment. Następnym razem, jak trafi Ci się choć trochę wolnego, to nie sprzątaj, a zrób coś dla siebie. Porozpieszczaj się trochę w nagrodę za to wszystko, co ogarniasz, bo naprawdę dużo tego. Jesteś bardzo dzielna smile
    • berdebul Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:24
      Szykujesz ubranie nastolatkowi? big_grin
      • heca7 Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:37
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,166075490,166075490,po_bardzo_dlugim_stazu.html
      • princy-mincy Re: jestem zmęczona 25.05.18, 11:06
        O to samo chciałam zapytać. Po co szykować ubranie nastolatkowi?

    • szorstkawelna Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:32
      Współczuję. Mam tak samo uncertain
    • postka Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:55
      oj nawet nie wiesz jak ja Cię dobrze rozumiem... Nie mam pojęcia jak się z tego stanu pozbierać niestety... na razie przegaduję z kim się da, żeby werbalizować to, co mam w głowie, żeby lepiej zrozumieć. Najchętniej wystrzeliłabym się w kosmos.
      • postka Re: jestem zmęczona 24.05.18, 22:58
        a tego kawałka słucham maniakalnie...

        One foot in front of the other babe
        One breath leads to another yeah
        Just keep moving, oh
        Look within for the strength today
        Listen out for the voice to say
        Just keep moving, oh
        Go, go, go
        Figure it out, figure it out, but don't stop moving
        Go, go, go
        Figure it out, figure it out, you can do this
        So my love, keep on running
        You gotta get through today, yeah
        There my love, keep on running
        Gotta keep those tears at bay, oh
        Oh, my love, don't stop burning
        Gonna send them up in flames
        • minniemouse Re: jestem zmęczona 25.05.18, 00:46
          postka napisała:
          > a tego kawałka słucham maniakalnie...

          wypadaloby podac i polska wersje bo nie wszyscy znaja angielski

          Jedna stopa przed drugą kochanie
          Jeden oddech prowadzi do drugiego tak
          Po prostu ruszaj się, oh
          W zasięgu siły dzisiaj patrz
          Posłuchaj teraz głosu, który chcesz powiedzieć
          Po prostu ruszaj się, oh

          Idź idź idź
          Rozgryź to, zorientuj się, ale nie przestawaj się ruszać
          Idź idź idź
          Rozgryź to, zorientuj się, możesz to zrobić
          Sia - tlumaczenie
          • postka Re: jestem zmęczona 25.05.18, 08:38
            no niestety polskie tłumaczenie jest słabe i nie oddaje do końca co autor miał na myśli moim zdaniem, pod polskim tłumaczeniem bym się nie podpisała, pod oryginałem jak najbardziej
    • bigzaganiacz Re: jestem zmęczona 24.05.18, 23:05
      Zwolnij troche bo sie tym pol etatem zajedziesz
    • zasiedziala Re: jestem zmęczona 24.05.18, 23:25
      Nie wiem czy pomogę, ale może - zastanawiałaś się co się stanie jak trochę odpuścisz? Np. nie wyszykujesz sobie ciuchów do pracy tylko pójdziesz w tym w czym przedwczoraj, dziecko ubierze się w co chce, a jak zabraknie szamponu / rajstop to zastąpisz innym detergentem / spodniami. Ciągłe planowanie wszystkiego jest męczące i szczerze mówiąc, to ja się zmęczyłam samym czytaniem, bo widać z postu, że w wolnym czasie zamiast odpoczywać, to ciągle myślisz o tym co trzeba zrobić.
      • peonka Re: jestem zmęczona 25.05.18, 00:37
        Hm. Wydaje mi się, że większość ludzi nie odbiera porannego ubierania się ani zakupu szamponu jako jakiegoś szalonego aktu planowania, który wymaga od nich wysiłku. To się po prostu samo robi...
        Jeśli dla kogoś koniecznosc wybierania ubrania rano i zakupu rzeczy codziennego użytku jest aż takim obciążeniem, to chyba nie chodzi o planowanie ani działanie tylko jest jakiś problem - psyche? Soma? Depresja, anemia, zespół chronicznego zmęczenia?
        • zasiedziala Re: jestem zmęczona 25.05.18, 01:09
          Może być i tak. Zwróciłam uwagę na ten remont mieszkania i pomyślałam od razu o mojej koleżance, która przez ostatnie parę miesięcy wyłączyła się z życia towarzyskiego i funkcjonowała od jednego wydarzenia w kalendarzu do drugiego i z listą zadań na każdy dzień spisaną w notatniku (na której były też takie pozycje jak sprawdzić co się kończy i kupić wink). A to wszystko dlatego, że do normalnego życia dołożył jej się temat zmiany mieszkania, remontu nowego i problemy w firmie. Normalnie codzienne zakupy jej nie przerastały i znów nie przerastają, depresji raczej nie miała, po prostu dodatkowe obowiązki ją przytłoczyły. A że była przyzwyczajona do trzymania ręki na pulsie przy każdej pie..., to nie potrafiła odpuścić. W końcu się jednak nauczyła i było zdecydowanie lepiej wink
    • panpaniscus Re: jestem zmęczona 25.05.18, 00:44
      Brzmi jak depresja. Sprawy, które "same się robią", gdy forma psychiczna dobra, urastają do problemów. Rzeczy, które normalnie byłyby przyjemne/neutralne, stają się uciążliwymi obowiązkami.
      • minniemouse Re: jestem zmęczona 25.05.18, 00:55
        czasami sprawa jest bardziej prozaiczna, brak zelaza, wit B12 - moze zrob najpierw badania krwi i poziom: zelazo, hemogl, itd ale tez i koniecznie vt D, magnez!
        bo magnez daje objawy podobne do anemii, depresji i - uwaga - problemy ze spaniem,
        w dzien sie jest sennym ospalym a w nocy nie mozna zasnac - sama to mialam bo mialam sklonnosci do niedoborow żelaza a preparaty zelaza (doustne) hamuja wchlanianie magnezu, o czym nie wiedzialam. i bardzo mi spadl. jak zaczelam lykac magnez to bylam jak nowonarodzona. poza tym mangez dobrze przyjmowac z wapniem chyba .
        oczywscie przyjmowanie zelaza to nie jedyny powod dla ktorego magnez moze sie obnizyc, wiec trzeba zbadac poziom lub pobrac tydzien dwa i zobaczyc jak samopoczucie.
        ale zazwyczaj pierwsi winni oslabieniu to niedobor zelaza, vt b12.
        niemniej wizyta u lekarza psychiatry tez by sie przydala ale nie zamiast badan na krew tylko razem.
        normlanie ludzie sa przemeczeni nawet krancowo fizycznie wyczerpani ale nie traca optymizmu, wiec za dobrze sie z toba nie dzieje.
        trzymam kciuki ze to tylko jakies niedobory. a nie zapomnij napisac jak po badaniach i wizytach u lekarza.

        Minnie
      • bergamotka77 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 01:00
        Dla mnie tez ewidentna depresja po rozstaniu . Zmęczenie praca na pol etatu? Z jednym dzieckiem nastoletnim? Zart jakis? Kobieto ja haruje po 11h poza domem i nam dwójkę dzieci które z różnych względów ogarniam w tygodniu sama i jestem daleka od depresji. Nawet fakt ze niedługo kończę pracę tu gdzie pracuje mnie nie doluje. Sama tworzysz sobie problem albo masz mega doła psychicznego. W pierwszym przypadku pracuj nad sobą w drugim idź do psychiatry.
    • jola-kotka Re: jestem zmęczona 25.05.18, 00:57
      Depresja sie klania
    • sylwadomowa Re: jestem zmęczona 25.05.18, 05:17
      W zeszłym roku przed wakacjami tez byłam tak wykończona, aktualnie również jestem. Ale zawsze byłam człowiekiem niskoenergetycznym i wcale się sobie nie dziwię, ze znów nie mam siły ni chęci ruszyć ręką lub nogą, choć nastrój mam niby dobry. Nie posądzam się o depresję. Jestem pogodna, ale do równowagi psychicznej potrzebuję wyjątkowo dużo wyciszenia - więcej, niż większość ludzi. W zeszłym roku, gdy eks zabrał dziecko na dwutygodniowe wakacje, zrobiłam więc sobie totalny luz. Jak beztroska studentka. Najpierw spałam całymi dniami i nocami, potem dużo czytałam, oglądałam filmy, nie za bardzo rozmawiałam z ludźmi, bo ci zaraz by naciskali, żebym się uaktywniała - i w pewnym momencie poczułam, że życie jest piękne i teraz to już chce mi się odmalować gabinet. smile
      Teraz takie czasy, że jak ktoś wrażliwy, introwertyczny, niskoenergetyczny i wykończony po wielkim życiowym kryzysie, to zaraz się krzyczy - nienormalne! depresja! leczyć! A tymczasem powinno być jak drzewiej bywało - wrażliwej niewieście po przejściach należałoby dać odpocząć. Tyle, ile chce. Tak normalnie. I w 90% obyłoby się bez psychiatry i leków.
      • claudel6 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 11:04
        > spałam całymi dniami i nocami

        acha, czyli nie pracujesz zawodowo jak rozumiem? wiesz w dzisiejszym świecie, w krajach dorabiajacych się to rzadkość, że kobieta nie pracuje zawodowo, bo z jednej pensji to tego wózka nie da się pociągnąć, może stać na to 1% Polaków.
        tu wątkodajka ma tylko pól etatu, a i tak jest jej za cięzko. więc zdecydowanie jest to depresja, i to reaktywna, bo w reakcji na rozstanie z długoletnim partnerem.
        • danaide Re: jestem zmęczona 25.05.18, 12:43
          Skąd taki wniosek? Może wzięła wakacje równolegle z wakacjami dziecka, tyle że spędziła je w domu?
          A może leży za to co wypracowała w latach tłustych?

          Jak was te sprawy finansowe uwierają, bardziej niż cała reszta...
    • misoune Re: jestem zmęczona 25.05.18, 05:41
      Coś jest nie tak....
      Masz nastolatka w domu i zaledwie pół etatu...

      Wiesz, mam trójkę dzieci, 9, 11, 13 i cały etat. Mam co prawda męża w domu, ale pracującego na stanowisku, wymagającym czestych wyjazdów i na pewno dłuższego, niż osmiogodzinny dzień pracy ....
      Czasem bywam zmęczona, ale tak zwyczajnie, i na krótko..

      Może u Ciebie to jest depresja, może zacznij od wizyty u lekarza.
    • pani-noc Re: jestem zmęczona 25.05.18, 08:49
      Problem leży w Twojej głowie. Sama się zarzucasz niepotrzebnymi obowiązkami np. sprzątasz na L4 czy wyręczasz nastoletniego syna. Idź na terapię.
    • lady-z-gaga Re: jestem zmęczona 25.05.18, 09:03
      >Tak naprawde mam dosyć swojego zycia odkąd urodzilam syna.

      czyli od -nastu lat? To jakie w końcu było to Twoje życie z mężem - udane, czy całkowita porażka? wink bo w kazdym watku piszesz co innego wink
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,166075490,166075490,po_bardzo_dlugim_stazu.html
      • heca7 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:17
        Poprzedni wątek nie pociągnął długo więc powstał ten wink
    • dziennik-niecodziennik Re: jestem zmęczona 25.05.18, 09:58
      chcesz rad czy ojojania?
    • asia06 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:06
      Słuchaj, ty żyjesz w jakimś stresie okropnym. Ale większość narzucasz sobie sama. Musisz zmienić myślenie, tylko to ci pomoże. O ile część spraw jest istotnych, to część wymyślasz na siłę. Bo np. jakie planowanie kupowania szamponu? jakie przygotowywanie nastolatkowi garderoby? po co planować wakacje, jeślii takie planowanie męczy? (wakacje da się zorganizować na ostatnią chwilę, pod wpływem impulsu, spakować rowery i plecaki i jechać przed siebie; różnie można). Po co przewidujesz i wyprzedzasz fakty? I czy w ogóle coś z tych przewidywań wychodzi i czy fakty w ogóle się zdarzają.

      Mam taką matkę. Czy to i tamto już zaplanowałaś? A co jutro na obiad? A kiedy i gdzie jedziecie na wakacje? A gdzie teraz znajdziesz pracę, jak swoja stracisz? I mnóstwo innych pytań. Planowanie bez sensu, zamartwianie się bez sensu, trucie d.. innym rzeczami, które może się wydarzą... Zwiałam bardzo szybko z domu, obecnie mieszkam 10000 kilometrów od mamy, odwiedzałam ją w wakacje, kilka razy po kilka dni i dało się żyć. Teraz sytuacja niezależna ode mnie (ciężka choroba mamy) zmusiła mnie do mieszkania z nią. I już od początku pobytu nie zasypiam bez waleriany i dużych dawek magnezu. Dlaczego? Właśnie przez postawę życiową mojej mamy. Kolejne pytania, martwienie się, planowanie... Bez sensu.
      • heca7 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:13
        A czytałaś jej poprzedni wątek? suspicious
        • asia06 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:50
          Nie, odnoszę się do tego wątku. Czytuję e-matkę, czasami pisuję, ale nicków nie zapamiętuję.
          • lady-z-gaga Re: jestem zmęczona 25.05.18, 11:14
            No to naprodukowałas się bez sensu.
            • asia06 Re: jestem zmęczona 26.05.18, 00:18
              Może i tak. Ale nie mam zwyczaju przekopywać forum i szukać innych wątków danej osoby. Odnoszę się do tematu poruszonego w wątku. Zazwyczaj to i tak jest wyrażanie jakiejś opinii, dzielenie się doświadczeniem. I zazwyczaj dla pytającego ma niewielkie znaczenie.
    • nangaparbat3 Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:13
      To naprawdę wygląda na depresję. Ja miałam taki okres, jesienią: najprostsza sprawa nabierala rozmiarów Everestu.
      więc sugeruje konsultację u psychiatry. Pewnie Ci da prochy. Poczujesz się dużo lepiej, i wtedy jest czas na zmiany - moze i psychoterapie, a może po prostu przyjrzenie sie wlasnemu zyciu i poprzestawianie tego i owego.
      troche sie martwię o Twoje dziecko - nastolatek zgadzający się na narzucanie mu przez matkę ubrania to naprawdę niepokojące (mam takiego w rodzinie, wiem co mowię). Chyba że szykować znaczy wyprasować to co sobie zażyczy - też źle, sam powinien to robić, Ty nie jesteś posługaczką.
      czy nie jeździ na wakacje z ojcem? To by też oznaczało wolny czas dla Ciebie. Pamietam, jak rok po rozstaniu z mężem pojechalam do sanatorium - przez pierwsze dwa tygodnie wstawalam na posiłki, zabiegi i do lazienki. I spałam, spalam, spalam. Potem juz bylo dobrze.
      trzeba będzie i o tym pomysleć - wyjechać gdzieś, gdzie nikt nic od Ciebie nie będzie chcial, pelna obsluga, nic Cie nie obchodzi. Więc sanatorium goraco polecam (z NFZ czeka się dwa lata, ale jedziesz na 3 tygodnie i to naprawdę tyle czasu, by odpocząć jak należy, znudzić się i zatęsknic za domem i pracą).
      Ale najpierw do lekarza, jak najszybciej.
      trzymam kciuki.
    • lucyjkama Re: jestem zmęczona 25.05.18, 10:46
      Idź do psychiatry. To nie jest normalne, że tak się czujesz pracując na pół etatu i mając jedno odchowane dziecko. Mam troje dzieci i nastolatek jest tym najmniej absorbującym chociaż nie jest dzieckiem typowym, ma pewne problemy rozwojowe. Najbardziej mnie zjeżdża roczniak i w dzień i w nocy. Od kilkunastu miesięcy nie przespałem więcej jak 5 godzin na dobę a bez pobudki przespałam max 2 godziny. Gotowanie, pranie, zakupy, sprzątanie niemal wyłącznie na mojej głowie bo męża nie ma w domu ponad 12 godzin dziennie. Jeszcze muszę ogarnąć dwie szkoły średniego dziecka (chodzi o logistykę) bo chodzi równolegle do popołudniowej muzycznej. Od września wracam do pracy na etat.
      Także według mojego punktu widzenia masz lajtowo tylko coś w głowie nie tak. Może depresja może coś innego. Idź koniecznie do lekarza, zdiagnozują, przeleczą i odżyjesz.
    • danaide Re: jestem zmęczona 25.05.18, 12:37
      Lotne, nie wiem czy jesteś trollem, stażystką G. czy kobietą w przejściu - no bo nie po przejściach jeszcze - ale napiszę jakby to się działo naprawdę, bo tak, takie przypadki mają miejsce. I nie obchodzi mnie czy Twój styl jest zły, dobry, górnolotny, wydumany, beznadziejny. Ematka to nie powieść w odcinkach.

      Wierzę Ci, że tak właśnie możesz się czuć. Podskórnie czuję, że nie złapałaś po narodzinach dziecka równowagi, takiej, która nie prowadzi do zarzynania się, a teraz gdy doszły dodatkowe sprawy (typu remont), a podstawa legła w gruzach (typu facet odchodzi) - ten brak równowagi jest nie do wytrzymania.

      Sprawdź zasoby. Ludzkie (wsparcie), finansowe (mieszkanie, praca, oszczędności), własne (cechy osobowościowe/pasje), które pozwolą Ci przetrwać ten trudny czas.
      Czy masz kogoś bliskiego kto może zaoferować Ci wsparcie na cito? Jakiego wsparcia potrzebujesz? Czy potrafisz prosić o pomoc?
      Czy potrafisz spriorytetyzować sprawy, które musisz ogarnąć na takie, które 1) musisz, 2) możesz i 3) nie musisz/nie możesz/nie chcesz?
      Czy potrafisz przyjrzeć się strukturze Twoje życia i zmienić ją pod kątem zmieniającego się życia, tak, by było Ci łatwiej się ogarniać. Np. robić określone zakupy wg schematu albo załatwiać sprawy na mieście grupując sprawy terytorialnie? Generalnie, stwórz strukturę - praca/szkoła dziecka w dużej mierze ludziom ją wypełnia, ale wstaw też pozycje dla siebie.
      Czy potrafisz zadbać o siebie? Nie tylko witaminy/leki, ale każdego dnia znaleźć własną przestrzeń i wypełnić ją czymś co da Ci odrobinę spokoju?

      A na ematce jak na ematce, wyjadaczki nie wiedzą, nie przeżyły, one tam daję radę - to się wypowiedzą.
      • mozambique Re: jestem zmęczona 28.05.18, 11:21
        zasoby, struktura , prioryretowanie terytorialne ?
        naprawde , ta wasza otępiająca , odmóżdzająca korpomowa ma pomóc kobiecie na skraju załamania nerwowego ?
      • solejrolia Re: jestem zmęczona 28.05.18, 11:55
        danaide napisała:

        > A na ematce jak na ematce, wyjadaczki nie wiedzą, nie przeżyły, one tam daję ra
        > dę - to się wypowiedzą.


        Nie pitol.
        Różnie się układa, i właśnie wiele z nas wie z doświadczenia, nawet jeśli wprost nie napisze tego, to cos podobnego przezyły. Dlatego mogą podzielić się doświadczeniem. I dobrą radą, co zmienić, jak zareagować.
        I taki stan może pojawić się z różnych powodów, czy to po rozstaniu, czy z powodu nadmiaru obowiązków (podyplomówka plus remont, i milion róznych decyzji do podjęcia bez wsparcia partnera) czy prozaicznie z powodu najzwyklejszego przemęczenia, niedospania i stresu.
    • kapitan_statku_widmo Re: jestem zmęczona 26.05.18, 00:39
      WOW, myslem ze tylko mniejszosci etniczne tak maja...

      To nie jest dobry stan, mam tak od jakiegos czasu. problem z ogarnieciem rzeczywistosci. niby jest tak, a jednak jest inaczej...

      I mimo iz uwazam ze "szampon" byl tylko jedna z tych irytujacych rzeczy ktore trzeba nabyc, to kompletnie rozumiem ten bol. po jaka cholere jest 100 roznych do wyboru??? czasem sie zawieszam na tym, ale czesto robie sobie skroty- jesli widze cos u osob ktorym ufam to po prostu nabywam to co widzialem u nich. nie jest to opcja idealna, ale czasem mimo iz ma sie pewne imperfekcje chce sie normalnie funkcjonowac...

      Sprzatam jak mi sie wlaczy ten program, pare razy w roku- ale to jest powazny program. Wg wiekszosci sprzatanie znaczy "ogarniecie". troszke. Jak wlaczy sie moj program to jest to sprzatanie az do dna...

      To nie jest ani latwy ani jakos specjalnie interesujacy stan. Prawie wszystko irytuje i nie jest tak jak powinno...

      I wciaz mam wrazenie ze cos jest nie tak z ta animacja...

      Kto wie jaka bedzie nastepna...

      Powodzenia
    • summerland Re: jestem zmęczona 26.05.18, 04:50
      Jestes po prostu przemeczona. Remont, przeprowadzka, studia i codzienne obowiazki i na dodatek jestes sama z tym wszystkim. Rozumiem Cie. Powinnas znalezc czas na odpoczynek, odreagowanie problemow ktore Cie przerastaja. Moze chociaz w weekendy odpoczywaj. Czy ktos bliski moglby Cie wyreczyc, jakos pomoc. Inna sprawa to syn, nastolatek juz powinien umiec kolo siebie cos zrobic r pomagac ci. Porozmawiaj z nim, popros o pomoc, razem ustalcie obowiazki dla niego. Pomysl, ze niedlugo sie sprawy uspokoja, unormuja, nie bedziesz miala stresu zwiazanwgo z remontem, przeprowadzka. Bedzie lepiej, powodzenia
    • solejrolia Re: jestem zmęczona 28.05.18, 11:37
      No niestety, musisz na jakimś poziomie odpuścić.

      Choćby to, że jak masz wolne 3 dni, to leżysz, odpoczywasz, odsypiasz, oglądasz zaległy odcinek serialu itp ale nie sprzątasz. Litości, kobieto...Co ty za syf miałaś, że poświęciłaś az 3 dni na sprzatanie. Test białej rękawiczki chciałaś zdać? Pewnie nie. Za trochę będziesz zmieniać mieszkanie, będziesz przeprowadzać się, no to wtedy siłą rzeczy będziesz robić segregacje i wywalać co zbędne. Ale teraz, to odpuść.
      I w ogóle co możesz, to odpuszczaj, dbaj o siebie.
      Do tego masz nastolatka, to niech przejmie część obowiązków, np włączaj go w zakupy, niech on pamięta o szamponie, i innych duperelach- niech będzie za coś odpowiedzialny. Bo szykowanie mu ciuchów, to robienie z niego dzidziusia...

      Radzę ci zrobić listę priorytetów, bo praca i dom, do tego ciągnięcie remontu i podyplomówki, to jednak bardzo dużo. Dlatego co możesz to odpuść, tak po prostu...
    • kitty4 Re: jestem zmęczona 28.05.18, 11:51
      Ja robię to wszystko o czym napisałaś i w dodatku tracę pracę od 31 maja. jestem sama z dwójką dzieci i tak strasznie się tego boję....No niby dzieci mają alimenty i 500 plus, ale to nie starczy. Boję się że nie znajdę pracy i będę musiala sprzedać samochód i jedyną biżuterię jaką mam ( mało tego mam ), żeby nam starczyło na jedzenie. Tak bardzo się boję.
      • solejrolia Re: jestem zmęczona 28.05.18, 11:55
        sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka