forumologin
07.01.19, 10:00
Tesciowie zaplanowali weekendowy wyjazd na pewne wydarzenie w 2020 roku- dosc cykliczne wiec to nie tak ze albo wtedy albo nigdy. (sklad: oni, my, oraz 2 rodzenstwa meza z rodzinami, w sumie kilkanascie osob). W trakcie luznych rozmow powiedzielismy ze dla nas za wczesnie jest sie deklarowac na 2ga polowe 2020 roku. po czym teraz okazuje sie ze mamy zaplacic 5 stow bo oni juz zrobili platna (!) rezerwacje. Podnioslo nam to cisnienie, bo po 1 mowilismy ze nie jestesmy pewni w zwiazku z daleka perspektywa wydarzenia a po 2) co za glupota robic platna rezerwacje tak daleko w przyszlosc, co jesli osrodek zbankrutuje?
i teraz droga emamo doradz: co robic? jak z tego wybrnac? podkreslam oni juz spora zaliczke wplacili, stawiajac nas przed faktem dokonanym. Reszta rodziny nie ma z tym problemu ale tez oni od poczatku deklarowali 100% obecnosc w przeciwienstwie do nas. nie chcemy wyjsc na rozwalaczy imprezy a tak sie skonczy jesli odmowimy zaplaty. jest jakies inne wyjscie?