Dodaj do ulubionych

Implant, ma któraś?

31.01.19, 00:06
O implant antykoncepcyjny mi chodzi.
W Polsce jeszcze mało popularny, więc opinii za wiele na ten temat nie ma i zastanawiam się czy warto.
Mam wątpliwości głównie w 2 sprawach.
Pierwsza to nieregularne krwawienia, raczej nie mam ochoty na częste miesiączki znienacka.
A druga i najbardziej mnie nurtująca, to kwestia długości działania. Źródła podają, że od 6 miesięcy do 5 lat.
Skąd wiadomo, że implant przestaje działać? No i pół roku za taką cenę, to jednak średni interes.

Jako alternatywa pozostaje Mirena, niby skutków ubocznych ma więcej.

Do tej pory byłam na tabletkach, ale już mi się zwyczajnie nie chce tego pilnować. Na drugim dziecku prokreację definitywnie zakończyłam, więc zależy mi na skuteczności, ale też i komforcie.
Doradźcie.
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 12:22
      Podbijam.
      Może ktoś jednak coś podpowie wink
    • buka-123 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 13:45
      Na drugim dziecku prokreację definitywnie zakończyłam, więc zależy mi na skuteczności, ale też i komforcie.

      W takim razie polecam wazektomię (o ile małżonek podziela Twoje plany)
      • milva24 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 13:47
        Tylko że wazektomia też nie daje 100% pewności niestety.
      • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 13:47
        Wolałabym sterylizację, jak już wink
        Ale może na początek zacznijmy od mniej inwazyjnych metod wink
      • 21mada Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 18:59
        Z tym że wazektomia działa tylko z mężem...
        • buka-123 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:44
          21mada napisał(a):

          > Z tym że wazektomia działa tylko z mężem...

          No każda metoda ma skutki uboczne...
    • krypteia Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 13:57
      cruella_demon napisała:


      > Jako alternatywa pozostaje Mirena, niby skutków ubocznych ma więcej.
      >

      które żródła podają że Mirena ma więcej skutków ubocznych?
      Hormony z implantu dostają się do krwi i są rozprowadzane po całym organizmie.
      Z kolei u Mireny hormony podawane są domiejscowo, z pominięciem wątroby, do wywołania efektu antykoncepcyjnego potrzebne są mniejsze ich dawki niż w przypadku pigułek hormonalnych.
      • tairo Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:53
        Mirena to obce ciało w macicy i to też ma swoje skutki niestety.
        • ida_marcowa1 Re: Implant, ma któraś? 01.02.19, 12:09
          A implant ciałem obcym nie jest?W innym miejscu może być, ale chyba nadal jest ciałem obcym?
      • princy-mincy Re: Implant, ma któraś? 26.02.19, 21:50
        Substancje aktywne z mireny są metabolizowane w wątrobie, jak każdy inny lek.
    • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:16
      Skoro nie planujesz wiecej dzieci to sterylizacja.
      • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:35
        Niestety w Polsce nielegalna, o czym zapewne doskonale wiesz.
        • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:39
          Nielegalna? To trwale okaleczanie ciala jest scigane prawem a nie zabieg medyczny polegajacy na trwalej antykoncepcji na wlasne zyczenie.
          • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:48
            Nie rżnij głupa, żaden normalny lekarz nie zaryzykuje 10 lat odsiadki.
            • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:58
              Glupi to sa ludzie ktorzy tego glupiego prawa nie kwestionuja ale jak widac glupich nie brakuje
          • tairo Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:50
            W Polsce trwałe pozbawienie płodności jest nielegalne, niezależnie od tego, czy dzieje się na twoje życzenie, czy wbrew.
    • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:19
      Mialam implant wiele lat temu. Wygodny. Jesli chodzi o plamienia to zalezy od organizmu, sa kobiety ktore czegos takiego nie maja a sa takie ktore maja.
      Ty mozesz nie miec. Implant dziala 5 lat. Skad wiesz ze dziala? A skad wiesz ze pigulka dziala?
      • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:38
        Przecież wyjaśniłam w poście startowym. Wszystkie źródła podają, że działa od 6 miesięcy do 5 lat, no to jednak dość drastyczny rozrzut, a w przypadku otyłych np. trzeba wymieniać wcześniej. Nigdzie nie było napisane i o to właśnie pytam, kto i kiedy decyduje o czasie wymiany.
        • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:43
          Lekarza zapytaj. A decyzje podejmuje i tak zainteresowany. Implant mozesz wybrac taki ktory dziala 5lat a nie 6m-cy. Moj byl na 3 lata.
        • tairo Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:23
          > o to właśnie pytam, kto i kiedy decyduje o czasie wymiany

          Decyduje ulotka od implantu, gdzie jest napisane, na jak długo jest przewidziany.
    • olafowamama Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:31
      Ja mam już drugi. W Polsce zakłada się implanon który działa 3 lata. Kiedy pojawiły się męczące krwawienia, mój lekarz prowadzący przepisał dodatkowy hormon doustnie który miał je uregulować. Po 2 miesiącach przyjmowania dodatkowo tabletek nie wiem co to plamienia ani krwawienie. Osobiście polecam. Największą wadą jest kwota którą trzeba wydać jednorazowo na implant, jednak po przeliczeniu na koszt miesięczny wcale nie wychodzi drogo.
      • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 14:50
        Ale te tabletki to chwilowo, czy cały czas?
        Sprawdziłam swoją przychodnię, tak zakładają IMPLANON.
        • saskia44 Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 15:05
          Jesooo, wiadomo ze chwilowo, zazwyczaj ok 3 miesiecy.
          Jesli jednak kobiety organizm niezbyt dobrze reaguje tylko jeden hormon progestogen i potrzebuje tez oestrogen to implant nie bedzie zadawalajcy bo plamienia moga byc ciagle niestety.
        • olafowamama Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 15:13
          Tabletki brałam 2 lub 3 miesiące. Od 7 miesięcy już ich nie biorę i nie mam problemu z plamieniami
    • tairo Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:22
      > W Polsce jeszcze mało popularny, więc opinii za wiele na ten temat nie ma i zastanawiam się czy warto.

      Ogólnie warto, bardzo wygodna sprawa, odpada myślenie o antykoncepcji aż do daty wymiany. Pod warunkiem, że u ciebie sam progesteron dobrze działa.

      > Pierwsza to nieregularne krwawienia, raczej nie mam ochoty na częste miesiączki znienacka.

      Niestety implant to tylko progesteron, tak jak pigułka jednoskładnikowa (np. Cerazette). Niektórym kobietom to wyłącza krwawienie zupełnie, a niektórym wręcz przeciwnie, i trudno z góry przewidzieć, jak zareagujesz.
      Trochę można wnioskować po tym, jak reagujesz na Cerazette właśnie, ale też nie 100%, bo sposób podania może robić różnicę.

      > A druga i najbardziej mnie nurtująca, to kwestia długości działania. Źródła podają, że od 6 miesięcy do 5 lat.
      > Skąd wiadomo, że implant przestaje działać? No i pół roku za taką cenę, to jednak średni interes.

      To zależy od konkretnego implantu, w środku jest odpowiednia ilość hormonu przewidziana np. na 3 lata i zmienia się po upływie tego czasu, według kalendarza. Tzn. tak naprawdę to tam jest troszkę większa dawka, z zapasem, żeby można było się trochę spóźnić z wymianą bez dużego ryzyka ciąży, ale nie należy tego nadużywać.
      Taki przewidziany na pół roku ma swój sens - nadaje się na pierwszy, żeby zobaczyć, jak twój organizm reaguje na sam progesteron i nie okazało się, że jednak trzeba pięcioletni wyjąć po pół roku.

      Mirena ma te same wady niestety, plus wady mechaniczne.
      • cruella_demon Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:36
        Dzięki za rzeczową odpowiedź.
        Brałam Cerazette jak karmiłam piersią starszaka, żadnych dolegliwości nie miałam.
        • tairo Re: Implant, ma któraś? 31.01.19, 19:52
          No to jeśli Cerazette u ciebie się dobrze sprawdzała, masz większe niż średnia szanse, że implant też będzie dobrze działać. Nie pewność niestety, tej nie ma nigdy.
    • diona78 Re: Implant, ma któraś? 01.02.19, 12:47
      Spróbuj krążek. Trzeba tylko pamiętać żeby raz na miesiąc go włożyć i raz na miesiąc wyjąć.
    • madami Re: Implant, ma któraś? 02.02.19, 13:36
      Jest też możliwość stosowanie wkładek domacicznych bez hormonów
      • zbyniu43 Re: Implant, ma któraś? 26.02.19, 21:43
        Ja jestem po wazektomii. Jednym slowem bajka. Po zabiegu 2 tygodnie wstrzymanka, przestrzeganie zalecen i przede wszystkim higieny. Pozniej (jak potwierdza wyniki) , hulaj dusza, piekla nie ma.
        Najlepsza metoda antykoncepcyjna, jesli ktos takowej szuka- to unikanie zblizen intymnych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka