Dodaj do ulubionych

Weronika Rosati i pan doktor - historia przemocy

    • feniks_4 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 21:55
      Jak w obliczu tego wywiadu brzmia niegdysiejsze slowa zony Olbrychskiego?

      ..."Robert milczy. Nie komentuje Twoich wynurzeń. Jest delikatny, nieskazitelnie wychowany. Jest gentelmanem"....

      Gentelman, nieskazitelnie wychowany, delikatny... (!!!) - okazal sie przemocowcem, oszustem i uwodzicielem..


      • wilan.an Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:03
        Mogłyby zawiązać jakiś związek wyznaniowy pana Roberta. Skoro córka Rosati ma już młodsze rodzeństwo to chyba musi być rodzaj kultu, no bo kolejna raczej nie może się tłumaczyć niewiedzą...🤔🤔
        • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:07
          przynajmniej jedynaczką nie jest, na starcie ma 7ro rodzeństwa, to zawsze jakiś kapitał smile
          • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:09
            poznałam kiedyś faceta, który miał 6 synów z 6 różnymi kobietami, ten to dopiero mógł swój związek wyznaniowy stworzyć. Chłopaki już dawno dorośli, spotykają się, mają ciepłe relacje.
            • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 08:00
              Ja znam takiego, który ma pięcioro dzieci z czterema kobietami. Żalił się kiedyś, że kobiety są be, że są egoistkami, że go nie rozumieją, że tylko wykorzystują i rzucają, a on to wszystko wie, bo on próbował i spotykał się w dwudziestoma pięcioma kobietami w ciągu pięciu ostatnich lat i on nadal nie rozumie, dlaczego co chwila musi szukać następnej.
          • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:14
            Ciekawe czy mamuśki zawiążą TWA 😁?
            I czy pozwolą dzieciakom poznać się?
        • bergamotka77 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:15
          Może jest dobry w łóżku? 😊
          • annajustyna Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 08:42
            Ale chyba do lozka trzeba jeszcze dotrzec? Wiedzac w miedzyczasie, ze pan to rozplodowiec?
          • grru Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 11:39
            Można z tego korzystać nie płodząc dzieci smile
    • princesswhitewolf Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:12
      No naiwna dziewczyna ze sie zwiazala z lovelasem i zwykla szuja. Ale dziecko ma i jest powod do radosci. Lepiej byc matka samotnie wychowujaca dziecko niz bezdzietna w pewnym wieku ( no chyba ze ktos nie ma parcia na posiadanie dziecko).
      Faceta to moze jeszcze sensownego spotkac.
      • bergamotka77 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:18
        Też wolałabym mieć dziecko nieslubne niż być bezdzietna stara panna. Ona naprawdę jest bardzo ładna i nie może znaleźć żadnego porządnego kochajacego normalnego młodego rokujacego faceta? Powinna szukać za granicą bo w Polsce tacy 35+ są już przebrani.
        • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:26
          Ona czy w PL czy poza zawsze wybiera naprawde kiepsko...
          • yennefer.00 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:31
            Bo to pewnie działa pewien schemat, z jakiegoś powodu tak się dzieje, że takich wybiera
        • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 07.03.19, 22:31
          Ale zobacz, ona wcale nie szuka "porządnego kochajacego normalnego młodego rokujacego faceta".Facet starszy (stary 😜) i kasiasty , wg tego klucza dobiera sobie facetów. I nikt mi nie wmówi, że ona jest biedną, wykorzystywaną przez wszystkich leliją, odbieram ją zupełnie inaczej. Ona dobrze wie , czego chce. Nawet taki Adamczyk się na niej przejechał, bo go oskarżyła o spowodowanie wypadku, słabe to było w jej wykonaniu, ble..
          • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 05:16
            Co ty za bzdury piszesz?
            • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 10:32
              Oskarzyła ze spowodował wypadek (tak jakby to miał specjalnie zrobic) a ona straciła przez to jakąś role. Facet uciekł od niej.
              • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 10:42
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,167759473,167759473,A_jakby_sie_nie_zwiazala_z_zonatym_to_co_.html?p=167761010
                • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:11
                  Tak i w gazeicie pisała ze przez ten wypadek ona straciła role, ze noga jej moze nie wrócic do sprawnosci. Sorry sama czytałam. Jak dla mnie ona szukała winnych wkoło tego kariery nie robi aktorkiej na miare oskara. Przy czym moim zdaniem ona jest zdolną aktorką..ale jakaś taka rozchwiana.
                  • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:17
                    No cóż. A ja kojarzę też wersję zgodnie z którą wskazanie winnego było wymogiem ubezpieczyciela, który bez tego nie wypłaciłby kasy na rehabilitację. No bo chyba parę tysi od Adamczyka nie rekompensuje strat aktorskiejj gaży.
                    • black_magic_women Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 13:17
                      danaide napisała:

                      > No cóż. A ja kojarzę też wersję zgodnie z którą wskazanie winnego było wymogiem
                      > ubezpieczyciela, który bez tego nie wypłaciłby kasy na rehabilitację.

                      Też tak czytałam.
            • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 15:51
              To do mnie? Oskarżenie Adamczyka to fakt, a nie bzdury. I raz kilka lat po wypadku , i po tym jak ją zostawił. I to, ze było to konieczne dla ubezpieczyciela, to właśnie bzdura, bo odszkodowanie by szło i tak z OC. Typowa zemsta, odrzuconej kobity😜
              • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 01:38
                Byłaś przy załatwianiu formalności ubezpieczeniowych?
                • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 11:08
                  Nie mieszkasz w Pl? Najpierw sprawdź, chociażby w wujku google jak wyglądają kwestie odszkodowawcze , a potem się wymądrzaj...
                  Uwielbiam ematki, które nie mają zielonego pojęcia w temacie, a wymądrzają się jakby co najmniej doktorat z tego pisały 👎
                  • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 18:17
                    Ekspertka ubezpieczoniowa się odezwała Buahahahahahahahaa!!!!!111111jedenjedenjeden
                    • ichi51e Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 16.03.19, 07:48
                      "Zaspokojenie szkody przez jeden z podmiotów odpowiedzialnych zwalnia drugiego. Jeśli więc towarzystwo ubezpieczeń zapłaci za szkodę, to drugi podmiot - ubezpieczony ma prawo czuć się zwolniony z odpowiedzialności. " Sygnatura akt II CSK 86/1

                      Pozywa sie zaklad ubezpieczeniowy sledztwo kto zawinil prowadzi policja. Byc moze zaklad ubezpieczeniowy odmowil odszkodowania i pozwala kierowce. W kazdym razie zwiaku „musze pozwac kierowce bo zaklad nie zaplaci” nie ma
          • princesswhitewolf Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:36
            >acet starszy (stary 😜) i kasiasty , wg tego klucza dobiera sobie facetów

            To niekonicznie tak, ze sa jakies kolejki ustawiajace sie do niej i ona ma wielkie pole do wyboru. Jest silna osobowoscia nie gustujaca w fajtlapach tylko rowniez silnych osobowosciach. Rowiesnicy czuja sie zagrozeni bo chca dominowac. Starsi faceci z zalozenia sa zainteresowani mlodymi ladnymi dziewczynami i nie ma tam przeciagania liny o to kto dominuje bo wiek sam z siebie to czyni. A starsi ktorzy sa wolni albo sa zonaci i zainteresowani to w zasadzie tylko odpady. I tak to leci.
          • dziewczyna_z_plazy Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 10:39
            Ja jej wierzę, choć zgadzam się, że zawsze wybierała dużo starszych mężczyzn z obietnicą kariery.
            Na damskiego boksera może trafić każda dziewczyna, ale z pewnością trafi taka, która ignoruje swój instynkt samozachowawczy. Facet odcinający od pieniędzy, wtrącający się w życie zawodowe ( serio, lekarz wie które role są lepsze ? ), kiepski ojciec 4 dzieci, z nierokującym rozwodem ( w 12 lat separacji świadczy o głębokim niezdecydowaniu Pana ) to Ten Jedyny Książę z bajki ? Nie wiem czy Weronika znowu źle wybrała, czy w trudnej sytuacji jakiej była po wypadku, została zmanipulowana przez cwanego faceta. Prawdę znają tylko oni.
            Bardzo szkoda mi ich córeczki, ale Weronika może liczyć na wsparcie Państwa Rosati ( część samotnych matek nie ma nawet tego ) . Życzę jej wyciągnięcia właściwych wniosków z tej historii i powodzenia na przyszłość.
            • princesswhitewolf Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 13:18
              >.Bardzo szkoda mi ich córeczki,


              niekoniecznie sie z corka rozstal ow dziad
              • dziewczyna_z_plazy Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 14:40
                Skoro jest tak jak twierdzi Weronika, to nie wiem czy nie byłoby lepiej gdyby się rozstał.
        • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 05:15
          Uroda ma tu drugorzędne znaczenie.
        • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 07:42
          A ja wolałabym być bezdzietną starą panną niż tobą.
        • princesswhitewolf Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:32
          >Też wolałabym mieć dziecko nieslubne niż być bezdzietna stara panna.

          no to juz zalezy od osoby wlasnie. Znam kobiety ktore absolutnie nie chca slyszec o dzieciach.
      • thebeat Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 12:47
        Syndrom sztokholmski w rozkwicie.
    • ana119 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 06:28
      Weronice brak elementarnej wiedzy o cechach charakteru, powodach rozstań partnerów. Przybrała pozę dziewczyny bez doświadczenia stąd tak róże opinie kobiet na temat sytuacji w której się znajduje
    • lilia.z.doliny Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:01
      ja z pytaniem w kwestii technucznej- czy ktorys z jej zwiazkow nie konczyl sie na wokandzie? zwiazkow, nie malzenstw ( bo to jakby normalne, ze malzenstwa rozwiazuje sąd)
      • annajustyna Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:04
        Chyba ten z Maxem Kolonko nie...
        • fusun1804 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:45
          Ja sama doświadczyłam przemocy i przeczytałam dziesiątki historii kobiet, które, podobnie jak ja, tej przemocy doświadczyły. Pani Weronice nie wierzę. Wypowiedz Żuławskiego:

          „Był taki moment, że panna Weronika Rosati krzyczała do mnie przez telefon, że ona mnie zniszczy, że będę musiał sprzedać dom, że pójdę z torbami. A ja starałem się jej wytłumaczyć, żeby powtarzała za mną, że ona nie jest Esterką
          - opowiada w rozmowie z dziennikarzem.”

          „O łączącej go relacji z aktorką opowiada niechętnie, choć przyznaje, że nadal trzyma w domu jej zdjęcie z doczepioną kartą pokładową z 2007 roku:

          To bilet, który jej wysłałem, żeby przyleciała z Los Angeles do Warszawy, gdzie się natychmiast za przeproszeniem... - odchrząkuje - z Harveyem Weinsteinem, który jest największym knurem dzisiejszego Hollywood. Został sfotografowany z nią nazajutrz. Nawet ma tę samą sukienkę”.

          Dziwi mnie tylko, ze nie opowiada ze łzami w oczach co Weinstein kazał jej robić. No i ze go nie pozwala .......


          • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 10:43
            Nie wiem do czego pijesz. Przecież to sad rozstrzygnął, że Nocnik narusza dobra osobiste Rosati. Żuławskiemu nieźle odwaliło na stare lata, nie wiem po co go cytujesz jakby był jakimś guru.
            • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:42
              Ona udowodniła w sądzie, że jest Esterką i to co on o esterce napisał jest prawda.
          • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:46
            fusun1804 napisała:

            >
            > „Był taki moment, że panna Weronika Rosati krzyczała do mnie przez telefon, że
            > ona mnie zniszczy, że będę musiał sprzedać dom, że pójdę z torbami.

            I masz pewność, że teraz nie krzyczała tak temu lekarzowi? a że lekarz siedzi cicho to ona się nakręca jeszcze bardziej i co wywiad dodaje pikantniejsze szczegóły.
          • feniks_4 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:55
            fusun1804 napisała:

            > Ja sama doświadczyłam przemocy i przeczytałam dziesiątki historii kobiet, które
            > , podobnie jak ja, tej przemocy doświadczyły. Pani Weronice nie wierzę. Wypowie
            > dz Żuławskiego:
            >
            > „Był taki moment, że panna Weronika Rosati krzyczała do mnie przez telefon, że
            > ona mnie zniszczy, że będę musiał sprzedać dom, że pójdę z torbami. A ja starał
            > em się jej wytłumaczyć, żeby powtarzała za mną, że ona nie jest Esterką
            > - opowiada w rozmowie z dziennikarzem.”

            BIEDNY Żuławski!!!
            Poczytaj sobie w internecie relacje aktorek, ktore graly w jego filmach.
            Np. Isabelle Adjani:
            "Długo walczyłam z depresją, były miesiące, że nie miałam siły wstać z łóżka. Należę do aktorek grających często własnymi emocjami. Zejściem do piekła była dla mnie współpraca z Andrzejem Żuławskim przy "Opętaniu".
            On uważał, że lepiej zagram, jeśli będzie mnie na planie poniżał i obrażał – zwierzała się w "Wyborczej". - Przypłaciłam to załamaniem nerwowym".












            • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:17
              Iwona Petru od Szamanki też znikła.
              • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:18
                Petry, znaczy się big_grin big_grin big_grin
          • thebeat Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 12:49
            I jakoś tak Żulawskiemu automatycznie wierzysz, a Rosati nie. Chociaż o Żulawskim to nawet dżentelmen z nieskazitelną reputacją nie dało się powiedzieć.
    • edelstein Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 09:51
      Ja jej wspolczuje,bo dostala latke dziwki. Jak facet ma wiele kobiet to jest casanova,A kobieta od razu jest osadzana od czci i wiary.Mnostwo kobiet trafia na przemocowcow i jest tak jak ona mowi,nikt im nie wierzy.Zawsze uwaza sie,ze to kobieta winna, powinna wiedziec,sie domyslic i ogolnie to jej wina "za krotka spodniczka"sie zawsze znajdzie.
      • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 10:35
        NIe wiem czy dziwki. Ja tego tak nie odbieram. Moim zdaniem albo jest mega naiwna albo wyrachowana i taką gra. Wybiera naprawde duuuuuuzo starszych facetów i z kazdym po rozstaniu kłóci sie w sądzie. Chyba tylko z Maxem było w miarę cicho...
        • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:02
          Wyjatkowo zgadzam sie z edel. Ona ma latke dziwki. Wystarczy poczytac co pisza niektore emamy. Wydaje mi sie, ze w ten sposob stala sie dla przemocowcow perfekcyjna ofiara. Skoro jest ta "wsrachowana dziwka latajaca za starszymi" to nikt jej nie uwierzy, ze stala sie ofiara przemocy, wiec mozna ja szast-prast!.po twarzy. Przemocowiec tez kalkuluje a tu wie, ze nikt jej nie uwierzy, ba! ze ona wrecz sie osmieszy gdy zacznie krzyczec "ratunku, bija!" . W tle slychac rechot Leppera: "Jak mozna zgwalcic prostytutke?" .😕
          • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:14
            Ja nie do konca jej wierze bo w tym wywiadzie najwiecej żalu jest o to ze Pan ja zostawił, ze nie ma z kim marchweki trzec dla dziecka. A przemoc jako taki dodatek. Sorry ale tu chyba przemoc jest głownym problemem. Majac kase i wsparcie rodizców powinna sie cieszyc ze ani ona ani jej córka nie musza życ z przemocowcem. Wiec albo ta przemoc to jej wymysł...albo Pani ma naprawde duze problemy ze sobą. Ja w niej dziwki nie widzę. Spotykała sie z kilkoma facetami jak wiekszosc dzisiaj. Ze wybierała naprawde duzo starszych...no troche dziwne ale nie ma to nic z dziwką wspólnego.
        • edelstein Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 10:17
          Mnostwo kobiet woli starszych facetow, to zaden grzech.Nie kazdy starszy facet to przemocowiec z 6 dzieci i 5zonami.Osobiscie nie moj target,wole mlodszych, ale kazdy ma swoje preferencje
          • triss_merigold6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 10:32
            Ależ nie każdy. Ten natomiast tak, a liczba jego nasianych gdzie popadnie dzieci jest mocno wysoka.
      • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:00
        Nikt nigdy tak jej nie nazwał, co to w ogóle za określenie? I nikt nie uważa, że tylko ona jest winna, co najwyżej współwinna (pan przecież też coś o pani Weronice wiedział np. z prasy brukowej). A dla wielu kobiet pan który miał wiele kobiet nie jest dobrym kandydatem na partnera. Nawet na tym forum to widać.
        • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:04
          Wspolwinna!?!?!? Wspolwinna, bo przemocowiec bil ja w ciazy, z dzieckiem na rekach!?!?? Na czym polega jej wina!?!? Zupa byla za slona!?!?😴
          • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:17
            Jej chodziło raczej o to ze zwiazek nie wypalił. Jak sie zdecydowała na związek i dziecko z kolesiem ktory dzieci natrzepał mase róznym paniom....to na serio nei mozna było się spodziewać innego zakonczenia. Natomiast sam fakt przemocy w wywiadzie jest jakby mało ważny. Dla mnie to jest dziwne ze to taki dodatek, na koniec. Dla mnie to jest głowny problem. A ona 3/4 wywiadu rozkminia ze jest sama, ze do pracy dziecko wozi jej mama a nie partner, ze marchewke sama trzec musi a nie w parze (serio kto to robi w parze???). I na koniec o przemocy. Kurna ten wywiad powinien byc o przemocy. Bo fakt, ze z nim nie jest i ani ona ani dziecko nie są wystawione na przemoc to chyba powód do radosci a nie smutku...
            • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:20
              o dokładnie. Odniosłam wrażenie, że gdyby pan teraz chciał wrócić i ofiarował jej obrączkę - to by go z radością przyjęła.
              • demodee Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:31
                > gdyby pan teraz chciał wrócić i ofiarował jej obrączkę - to by go z radością przyjęła.

                No, nie wiem. Ona przecież mogła go poślubić, on zgłaszał chęć, ale do tego jakoś nie doszło. Bo może gdyby była po prostu żoną i matką, to by nie było medialne? Byłaby sobie taką zwykłą Weroniką?

                A może za brakiem ślubu stała jej zimna kalkulacja? Gdyby mężowi-ortopedzie-wielokrotnemu ojcu powinęła się zawodowo noga, to komornik po alimenty dla tych wszystkich dzieci wszedłby na aktorską gażę Weroniki R.? Więc może ona nie taka znowu naiwna jest?
                • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:33
                  Jak poślubić jak pan w separacji? Przecież ona narzeka, że chciała pełną rodzinę.
                • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:34
                  A dlaczego miałby wejść? Wystarczyłaby rozdzielność majątkowa.

                  Ona podobno się z nim zaręczyła. Była narzeczoną - więc chyba jednak ślub planowała
                • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:34
                  Nie doszło, bo nie miało prawa dojść, facet był mężem innej kobiety i najpierw musiałby się rozwieść, a on wcale do tego nie dążył.
                  • demodee Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:43
                    > facet był mężem innej kobiety i najpierw musiałby się rozwieść, a on wcale do tego nie dążył.

                    Jakby nie dążył, to by nie nazywał Weroniki swoją "narzeczoną" tylko "przyjaciółką" lub "partnerką", a starych Rosatich "teściami".
                    Może jednak planował rozwód i ślub z Weroniką? A potem jednak się rozmyślił...
                    Dla mnie cały ten wywiad jest histeryczny i wcale nie pomaga w ewentualnej walce o prawa samotnych matek.
                    Ja to bym chciała się dowiedzieć, czy ortopeda ma zasądzone alimenty i widzenia z Elą i czy się z tych obowiązków wywiązuje.
                    • ana119 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:21
                      Feministkom zrobi kolejny raz źle. Ja tego wywiadu pozytywny nie odczytuję
                    • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:33
                      No chyba żartujesz. Pan od 12 lat w separacji. W między czasie zrobił chyba 4 dzieci na boku - miałby się ustatkować?
                      • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:48
                        Jedno sie urodziło jakos równolegle do dziecka Rosati
                        • bergamotka77 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 13:58
                          hanusinamama napisała:

                          > Jedno sie urodziło jakos równolegle do dziecka Rosati

                          O po takim numerze też bym tego buhaja "nieskazitelnie wychowanego" rzuciła.
                    • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:48
                      NO sie rozmyslił bo kolejnej Pani dziecko zmontował. Ja nie wiem ale moim zdaniem o to sie rozsypał cały ten zwiazek. Ona zrozumiała ze ejst jedna z wielu...
                      • aandzia43 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 13:45
                        hanusinamama napisała:

                        > NO sie rozmyslił bo kolejnej Pani dziecko zmontował.

                        Ja się zastanawiam czy ten pan w ogóle myśli. Raczej kompulsywnie uwodzi, ru..a, robi dzieciątko czyli spełnia się samczo i pędzi dalej.
                        • obrus_w_paski Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:51

                          Wydaje mi się, ze po tej aferze pan może mieć problemy z uwodzeniem, przynajmniej chwilowo

                          aandzia43 napisała:

                          > hanusinamama napisała:
                          >
                          > > NO sie rozmyslił bo kolejnej Pani dziecko zmontował.
                          >
                          > Ja się zastanawiam czy ten pan w ogóle myśli. Raczej kompulsywnie uwodzi, ru..a
                          > , robi dzieciątko czyli spełnia się samczo i pędzi dalej.
                          >
                          >
                          >
                          • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:56
                            Żebyś się nie zdziwiła...
                          • aandzia43 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 19:51
                            obrus_w_paski napisała:

                            >
                            > Wydaje mi się, ze po tej aferze pan może mieć problemy z uwodzeniem, przynajmni
                            > ej chwilowo

                            Nie sądzę, to uwodziciel wysokiej skuteczności. Może na kolejne dzieciątko trudno mu będzie przez jakiś czas kolejną piękną laskę wyrwać, ale na brak damskiego towarzystwa na pewno nie narzeka.
                          • bergamotka77 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 21:06
                            Albo wręcz przeciwnie. Będzie przyciągał nowe naiwne na swoją "slawe" uwodziciela i Casanovy Warszawki 😅 Wspolczuje jego dzieciom. Obciach mieć ojca, ktory posuwa wszystkie panny, które mu wpadną w oko i plodzi sobie kolejne bobasy.
                    • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:49
                      Przeciez to były puste deklarację, może na wyrost, a może mówione żartobliwie.
                      Mnie mama pierwszego oficjalnego chłopaka nazywała synową.
                    • iwles Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:51
                      demodee napisała:


                      > Jakby nie dążył, to by nie nazywał Weroniki swoją "narzeczoną" tylko "przyjació
                      > łką" lub "partnerką", a starych Rosatich "teściami".


                      facet zrobi wiele, nawet irracjonalnego, żeby zdobyć kobietę. A Rosatti chciała "tylko" obietnicę ślubu.


                      > Może jednak planował rozwód i ślub z Weroniką? A potem jednak się rozmyślił...

                      a to już gorzej. Bo niby co było przyczyną rozmyslenia się ?


                      • demodee Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 13:08
                        > Bo niby co było przyczyną rozmyslenia się
                        Być może ortopeda miał szczery zamiar się rozwieść i ożenić z W. Ale jak pomieszkał z nią na kocią łapę, to stwierdził, że na matkę jego dziecka to ona się nadaje, ale na żonę nie...
                        • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:15
                          Na żonę to może i ona się nadaje, ale na posłuszną niewolnicę zapatrzoną ślepo w Pana i Władcę za grosz się nie nadaje.
                    • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:25
                      A ja tam nie mam nic przeciw - co z tego że histeryczny. Tak, najlepiej na ikonę samotnej matki nadawała się przez chwile Perfekcyjna Pani Domu - nie dość że perfekcyjnie szybko się uwinęła tworząc nowy związek z nowym partnerem to jeszcze udało się jej stworzyć wspólnie z nim Power Couple.
                      Jasne.
                      Naprawdę sądzicie, że EMOCJE są tym co szkodzi walce o czyjekolwiek prawa? Średnio to profesjonalne zapewne. Ale ona jest aktorką, nie bojowniczką. Występuje między innymi we własnej sprawie, którą na bieżąco przeżywa, bo nie minęły jeszcze mityczne dwa lata od momentu gdy zawalił się jej świat (choćby i stworzony przez Insta i reklamy w TV), w w czasie których jako tako doszła by do ładu ze swoimi emocjami.

                      Przypomina mi się jak Anecie Zając kiedyś puściły nerwy, gdy był problem z oddaniem dzieci na czas w Święta Bożego Narodzenia. Też krytyka. Że emocjonalny wpis. Za emocjonalny. Ojejejej.

                      Czyli jak walczyć o prawa kobiet to tylko na zimno, tak?

                      To może niech walczą na zimno te, których sprawa nie dotyka osobiście? Ach, nie, zapomniałam. Jeśli ich nie dotyka to nie walczą. To jakie było hasło ostatniej Manify, bo chyba znów przegapiłam (skoro moich haseł na sztandarach nie ma, to co będę lazła pod hasłami, które mnie nie dotyczą...).
                      • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:47
                        Nie porównuj Anety Zając do W. Rosatti, całkiem inna sytuacja wyjściowa.
                        • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 18:58
                          I ta samotna matka-celebrytka/aktorka i tamta samotna matka-celebrytka/aktorka. Będziemy się bawić w "znajdź jak najwięcej różnic między dwoma obrazkami"?
                          • tsaria Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 19:51
                            i tylko to je łączy
                      • grru Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:00
                        "To my jesteśmy rewolucją. Dość litości dla przemocowych gości"
                        Nie dotyczy Cię to po co leźć...
                    • babcia.stefa Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 11.03.19, 14:10
                      Klasyczna taktyka ściemniaczy - oświadczyny, pierścionki, nazywanie narzeczoną, tylko potem coś z tym ślubem nie bardzo, bo ciągle nie ma czasu na rozwód.

                      Znałam jednego takiego bajeranta, przeciągał sprawę dwucyfrową liczbę lat (a to dzieci małe, a to dziecko chore, a to prawie była żona robi trudności z podziałem majątku), w końcu się rozwiódł mając na stanie dwójkę dzieci w nowym związku, a dzieci z pierwszego związku pełnoletnie (ale ślubu dalej nie było i obstawiam, że to jeszcze potrwa).
                • hanusinamama Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:47
                  Nie mogla isc do slubu bo Pan od 12 lat jest w separacji i raczej na rozwód sie nie zanosi...
          • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 12:58
            No ale z wywiadu wynika, że pani Weronika i tak chciała tworzyć z "przemocowcem", który bił ją z dzieckiem na rękach kochający związek. Czyli co: bił czy nie bił? Oto jest pytanie.
        • edelstein Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 10:18
          Doprawdy?ja na tym forum czytalam jeszcze gorsze epitety w jej kierunku.
    • lilia.z.doliny Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 11:29
      jezeli ona byla ofiara przemocy, to facet musi zostac ukarany. stanowiskio, pozycja, kasa -;to nie moze miec najmniejszrgo znaczenia i wplywu na spoleczny odbior. jest wina- jest kara

      druga sprawa to niestabilnosc wszelkiego typu pani Weroniki. Gdyby jakis facet konczyl wsxystkie swoje związki w sadach, to nalezaloby uruchomic babski alarm przestrzegający przed swirem. tu powinno byc tak samo. mam.nadzieje, ze juz zaden frajer nie wpakuje sie w bagno relacji z ta kobieta. Adamczyk łamał jej nogi, pisarz ja szkaowal, ten ostatni mowil jakies zle rzeczy i zabranial pracowania.
      To jest chore. Matka Weroniki, niby powazna kobieta, uczestniczy w szopie pt zareczny ustawka. Jest nakrecona gruba akcja pod publiczke. potem.sie zaczynaja publicznie prac wszyscy ze wszystkimi. Jest jedna niewatpliwa korzysc z tego cyrku- glosne informowanie o orzemocy. Nie wiem, jak to bylo u lekarza i aktorki, niech sad to rozstrzygnie. Ale jesli inna kobieta. uwiklana w przemocowy syf. odwazy sie publicznie przeciwstawić, to chwala tym pajacom za publiczne jazdy.
      • demodee O artykule 08.03.19, 13:18
        Jeśli wywiad z samotną matką ukazuje się w "Wysokich Obcasach" i wywiadowcą jest prof. Środa, to raczej nie po to, żeby W. Rosati miała okazję na łamach obsmarować eksmisia. Być może najważniejszy jest ten akapit o walce o prawa samotnych matek, i ja (bezdzietna stara panna) popieram tę walkę, jeśli nie są one respektowane.

        Sądzę jednak, że Weronika R. jako ikona samotnego macierzyństwa jest mało wiarygodna. I jeśli rzeczywiście chce być traktowana poważnie, jako bojowniczka, to powinna się przedstawiać jako kobieta, która w przeszłości dokonała wielu złych wyborów, wplątywała się w toksyczne relacje z facetami, ale urodziła dziecko i ma teraz w życiu wszystko poustawiane. To macierzyństwo daje jej siłę, by walczyć o siebie, ale też o inne kobiety, które muszą samodzielnie trzeć marchewkę i ogólnie borykać się z życiem... itd.
        • arwena_11 Re: O artykule 08.03.19, 14:52
          Jakie prawa samotnych matek? Są inne niż nie samotnych?
          • szalona-matematyczka Re: O artykule 08.03.19, 15:33
            Sa kraje gdzie te prawa sa inne. W Niemczech samotna matka ma specjalna klase podatkowa, bardzo oplacalna zreszta. Jesli pan zrobil dziecko niezameznej kobiecie to w Niemczech nie dostaje z automatu praw do dziecka. Itd. Itp.
            • arwena_11 Re: O artykule 08.03.19, 15:36
              U nas samotna matka może się z dzieckiem rozliczać - to też opłacalne.
            • annajustyna Re: O artykule 08.03.19, 15:41
              Bardzo oplacalna?! masz na mysli te nedzne grosze dodatkowo?!
              • szalona-matematyczka Re: O artykule 08.03.19, 15:42
                Nie sa to grosze.
                • annajustyna Re: O artykule 14.03.19, 12:00
                  Sprawdz lepiej. Grosze.
            • danaide Re: O artykule 08.03.19, 18:11
              Ja przepraszam, ale w Polsce pan też nie dostaje praw do dziecka jak je zrobił niezamężnej kobiecie. Dziecko trzeba uznać, można też przeprowadzić postępowanie.
            • grru Re: O artykule 14.03.19, 09:15
              Bycie ojcem uzależnione od ślubu? Co za ciemnogród
              • szalona-matematyczka Re: O artykule 14.03.19, 18:38
                Grru, nieznajomosc prawa szkodzi. Maz jest ojcem dziecka z automatu, zas nie-maz nie.
      • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 15:45
        A jeden to nawet śpiewał o niej brzydkie piosenki😉
        Ale osiągnęła co chciała:znów jest o niej głośno, nieważne jak gadają, byle gadali...
        Miała dziewczyna potencjał, miała możliwości, mogła z niej być niezła aktorka. A tak nie jestem w stanie nawet powiedzieć w jakim filmie grała, a ludzie znają ja jako histeryczkę, słynącą tylko ze swojego życia prywatnego ...
    • norra.a Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 19:32
      Wierzę dziewczynie, trudno być po stronie tego ortopedy: w separacji, z bujną przeszłością itd ale też Weronika jest strasznie egzaltowana, rzeczywiście musiała wracać do pracy jak dziecko miało 4 miesiące? To też wina doktorka? Przypuszczam, że jakieś oszczędności miała, macierzyński pewnie też, rodzina raczej uboga nie jest. Jakoś nie mogę zrozumieć zostawiania takiego małego dziecka i pracy calutki dzień. Może wystarczylo zrezygnować z tych wszystkich torebek i drogich prezentów na roczek? Zgrzyta mi to bardzo.
      • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 20:11
        No mnie też zgrzyta, ale nie każda potrafi obniżyć poziom życia, byle wyrwać trochę spokoju z dzieckiem - minus sugestie, że to dziadowanie jest...
        • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 07:36
          Może praca okazała się dla niej ratunkiem przed depresją?
          • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 10:27
            Albo przed lękiem. Na jedno wychodzi.
    • komorka25 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 08.03.19, 22:40
      Przeczytałam ten wywiad dwa razy, bo za pierwszym razem zdziwiła mnie moja reakcja - mianowicie parsknęłam śmiechem. Drugi raz - przyznaję - nie było inaczej. Wiem, że to nieładnie śmiać się z upośledzonych, ale nie mogłam się powstrzymać, bo tylko upośledzeniem mogę tłumaczyć jej postawę w tym związku. Jakoś nie mogę uwierzyć, że panna Rosati serio podchodziła do "zaręczyn" z żonatym facetem, ba - że coś takiego zaakceptowali jej rodzice. No, owszem, mogła wierzyć, że stworzą stały związek, ale przecież nie małżeństwo; w Polsce wielożeństwa nie ma, a bigamia jest przestępstwem. Ona okłamuje albo siebie, albo nas. Stwarza nieprawdopodobny obrazek naiwnej, ślepo zakochanej dzieweczki o pomyśle na życie pt. "cud dzieciątko, wspólne zupki, podziwianie kupki, fotki ząbków, kroczków, rodzinne spacerki itp." a to wszystko samo z siebie się zrealizuje bazując na wiecznej miłości. A tu zgrzyta rzeczywistość - panienka po trzydziestce, po kilku "trudnych" związkach, prąca do kariery zawodowej. I ta osoba, która nie musiała zarabiać na pieluchy odstawiając "wymarzone" dziecko od piersi, ale pognała "robić karierę" (dość wątpliwą, IMO) cedując na swoją matkę zajmowanie się tymże dzieckiem, teraz publicznie kreuje się na archetypową samotną matkę walczącą o zmianę wyimaginowanego sobie wizerunku tychże. No, ludzie, darujcie - ta aktorska kreacja słaba jest bardzo, nie przyłożyła się do roli.
      Pan doktor - damski bokser - to odrębna sprawa. Swoją drogą obrzydliwa.
      • danaide Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 10:29
        A. Czyli rozwiązanie małżeństwa w KRiO to taka fikcja prawna. Drugie i trzecie żony w rzeczywistości są haremem bigamistów.
        • pani_libusza Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 12:53
          Nikt, oprócz ciebie nie nazwawszy drugiego małżeństwa fikcja prawna. Jeśli dobrze odczytałam intencje autorki to zgrzyta nazywanie przez żonatego faceta kochanki „narzeczona” a jej rodziców „teściami”. Rosati mówiła ze podczas swoich 50 urodzin tak ja nazywał, dla mnie ta fiksacja na byciu zona trochę zakrawa o farsę, w końcu wyszyscy są dorosłymi zamożnymi ludźmi, obracają się w liberalnych elitach stolicy gdzie pozamałżeńskie dziecko nikogo nje boli. Co innego gdyby mieszkała w koziej wolce gdzie sądzi wójt z plebanem i małomiasteczkowa mentalność. Nie wiem czemu tak mocno podkreśla ze była narzeczona i ze nic jej nie zgrzyta ze narzeczony wciąż miał żonę.jesli cos mnie dziwi to właśnie to, była impreza z okazji okrągłych urodzin i ortopeda swoim gościom (jak rozumiem dorosłym, znającym jego związkowa historie ludziom) przedstawiał weronike jako narzeczona a jej ojca jako teścia i dziwi mnie ze nikomu to nje zgrzytało. Dla mnie to hipokryzja pierwszej wody wszystkich zainteresowanych.
          • komorka25 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 17:54
            Tak, pani_libuszo, to właśnie miałam na myśli. Gdyby pan doktor był rozwodnikiem, nawet wielokrotnym, to sytuacja byłaby zupełnie inna - wolny facet oświadcza się wolnej kobiecie. A tu tej wolności zabrakło. I naprawdę bardzo się dziwię państwu Rosati, że zaakceptowali tę szopkę. Skoro Weronice nie wystarczyło rozumu, żeby spojrzeć na ten związek realistycznie, to właśnie jej rodzice powinni byli powiedzieć "stop, najpierw niech pan uporządkuje swoje życie, a potem myśli o oświadczynach".
            • mikk25 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 10:25
              A od kiedy to dorosłe dzieci pozwalają ingerować w swoje życie starym rodzicom.
              • ana119 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 15:10
                To dorosłe dziecko nie żyje samodzielnie. Korwin Piotrowska lata temu mówiła jej żeby zanim zdecyduje się na wywiad dzwoniły z matką celem konsultacji
              • komorka25 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 11.03.19, 16:14
                mikk25, jeśli chodzi o panię Weronikę Rosati, to - niestety - ona jest tylko (co prawda od wielu lat) pełnoletnia. Do dorosłości jej trochę brakuje.
        • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 12:53
          Czy Werka ma w ogóle jakąś koleżankę/przyjaciółkę? Bo ciągle widzę ja odpicowaną samą lub z kolejnymi facetami względnie rodzicami. I tak foto z zakupów Werka z dzidzią na zakupach ,jak z żurnala , pełen make up i z rodzicami. Czy to normalne, że ponad 30 letnia baba, nie może sama żyć, ciągle z rodzicami. Gdyby chodziło o faceta, od razu pisałybyście 'mamisynek", a tu zupełnie odwrotna reakcja...
      • scarlett74 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 13:06
        To taki dwie kreacje: na potrzeby wywiadu foto umęczonej życiem leliji, w luksusowych sklepach odpicowany lans...Serio, jak można uwierzyć w ten stek bzdur.
        • ana119 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 14:38
          Ortopeda ma dochody więc każda myli że uwieszenie się na bankomacie będzie jak wygrana w totka. Nikt nie uczył tych kobiet żeby rozróżniały typy osobowości, teraz lament bo książę ma wady i spędza czas nie tylko rozwijać firmę
          • demodee Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 14:54
            > Nikt nie uczył tych kobiet żeby rozróżniały typy osobowości
            No właśnie, też sobie od jakiegoś czasu myślę, że w szkole, zamiast nauki masturbacji, powinny być wprowadzone podstawy psychologii. Np.: jak rozpoznać tego, kto chce mnie skrzywdzić? Jak mam sobie radzić z własnym gniewem nie bijąc kolegów z klasy itd.
    • iberka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 09.03.19, 13:05
      Pani W.Risati nigdy nie wzbudzała mojego zaufania. Znika i nagle znowu wraca żeby o niej nie zapomnieć
      • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 10.03.19, 10:26
        No widzisz! A ty tak nie możesz, co za strata, prawda?
        • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 09:15
          Iberko, to musze pamietac by nigdy nie zniknac z forum. Bo jak znikne na jakis czas, potem wroce i zaczne opowiadac, ze zostalam zgwalcona, pobita itp. to.mi nie uwierzysz.😭
    • jan.kran Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 11.03.19, 18:53
      kobieta.wp.pl/znany-aktor-ulubieniec-tlumow-jego-piesc-byla-przy-mojej-twarzy-6358224692508801a
    • barattolina Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 11:55
      O !!
      Śmigielski przemówił.

      www.pudelek.pl/artykul/143619/robert_smigielski_przerywa_milczenie_chce_z_cala_moca_zaprzeczyc_doniesieniom_mojej_bylej_partnerki_dotyczacym_stosowania_przemocy_fizycznej/
      • anika772 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 13:15
        Mocno przemówił!
        Komu wierzyć?
        • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 17:10
          Przeciez sie nie przyzna.
        • lot_w_kosmos Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 17:36
          No właśnie, komu wierzyć?
          Weronika na swoim Instagramie publikuje co chwilę wypowiedzi różnych ludzi, którzy ja wspierają i chwalą.
          Jeśli facet jest niewinny, to powinien doprowadzić do odebrania jej dziecka i zrujnowania jej finansowo i zawodowo. Za to, co zrobiła z jego wizerunkiem....

          No ale może to cwaniak, wie, że Weronika nic nie nagrała, że nie ma dowodów, to teraz jej dowali jeszcze raz....
        • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 10:40
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,24542841,wierzeweronicerosati-jej-opowiesc-jest-wiarygodna-nie-dlatego.html

          I tutaj się z panią Graff zgadzam. Dodam tylko, że facet, który sypia z kilkoma kobietami na raz i przynajmniej jednej z nich kłamie w żywe oczy obiecując małżeństwo nie jest w moich oczach wiarygodny. Kłamca zawsze będzie kłamać by kryć własny tyłek.

          Z resztą on nie zaprzecza temu, że to był przemocowy związek. Stara się jednak rozmyć temat (zaslaniając rzekomą "wysoką temperatura związku" - wtf?) oraz zrzucić winę na Weronikę (bo to pazerna baba była, która skapiła pieniędzy na alimenty na jego dzieci). No i wisienka na torcie: tak się martwił o karierę Rosati, że on lekarz postanowił dyktować aktorce z ponad 15 letnim stażem jakie role powinna wybierać i dlaczego nie takie, w których są sceny erotyczne. Cyrk!

          Widać, że tekst został podyktowany przez prawnika pana doktora. Ale i tak tym co napisał strasznie się pogrążył. Nie wiem jak ktokolwiek może uwierzyć w te jego brednie. Ludzie jednak są naiwni.
          • barattolina Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:14
            Dokładnie. Nie wierze ani w jedno jego słowo.
            Każde zdanie jego było ważone i zredagowane przez prawnika, dam sobie rękę za to odciąć.

            A jej się nie dziwie wcale.
            Co tam musiało się wydarzyć, że zdecydowała się wejść na tak ostrą medialną ścieżkę wojenną?
            Gołym okiem widać ze puściły jej wszystkie hamulce.
            Musiał ją mocno zranić, że tak się zachowuje. Nic nie dzieje się bez przyczyny.


            • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:16
              No pewnie - obiecywał małżeństwo, a wyszła z tego d....

              Nie ma większej furii niż zraniona kobieta.
            • 71tosia Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:52
              a co się stało z Adamczykiem ze po trzech latach o wypadku pozwala go o spowodowanie wypadku?
          • grru Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:53
            Dla ścisłości - zaprzecza stosowaniu przemocy.
          • thebeat Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 17:00
            Cóz, wzrusza mnie u pani Graff sugestia, że Rosati powinna się przejąć papierowym małżeństwem doktorka. Jak widać oczekiwanie solidaryzowania się z żoną przez kochankę/partnerkę żonatego nie omija nawet feministek. Oczywiście musi być też rozmowa z taksówkarzem, że też ja nie prowadzę z nimi takich interesujacych dyskusji jak różne znane osoby. No i uroda Rosati jako współwina nieszczęść, ja bym jednak poszukała gdzie indziej. A Weronice gratuluję pomysłu na zmianę wizerunku, może wreszcie przestanie być nielubiana.
    • 71tosia Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 12.03.19, 17:55
      Pan miesięcznie ma ok 25tys samych zobowiązań alimentacyjnych (Rosati dostala 3 tys/miesięcznie)
      Jeżeli Pan porządny i płaci alimenty no i inne dzieci wychowuje, to na jak duze zaangażowanie w nowy związek liczyla Pani Rosati. Jezeli Pan alimentów nie placil i innych dzieci nie wychowuje to na co liczyla Pani Rosati - ze się dla niej zmieni?
      • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 07:21
        Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
        • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 09:38
          Mysle, ze Rosati nie Pflegeheime pieniedzy. Zreszta 3000 PLN alimentow to dla niej nic.
          • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 09:39
            *nie potrzebuje
            • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 10:37
              Dokładnie, 3 000 to dla niej nic. A pieniędzy potrzebuje każdy.
              • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 10:44
                Ale ona nie potrzebuje jego pieniędzy. Pochodzi z bogatej rodziny, sama zarabia i spokojnie utrzyma i siebie, i dziecko.

                Wiadomo o co jej chodzi: czuje się bardzo skrzywdzona i przez pana, i przez ostracyzm społeczny, który spadł na "puszczalską aktoreczkę", a nie płodzimierza. To jest oczywiste.
                • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 10:56
                  Lauren 100/100
                • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 12:50
                  Jeśli jakikolwiek ostracyzm społeczny na nią spadł, to dopiero po udzieleniu obszernego wywiadu. I nie rozumiem dlaczego pan nazywany jest przez ciebie płodzimierzem. Panie z którymi te dzieci ma, znały jego sytuację, pan na dzieci płaci i to nie mało. Jedni chcą mieć 10 dzieci inni nie chcą wcale. I to nie jest nasza sprawa.
                  • 71tosia Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 13:45
                    ja nazywam kogos 'plodziarzem'??? Napisałam tylko ze jeżeli chcemy sie związać z ojcem 7 dzieci to trzeba się liczyc ze facet ma potężne zobowiązania finansowe i czasowe wobec tych dzieci, i to trzeba zaakceptować co chyba dla wielu kobie może być problemem? Z tego co przeczytałam w wywiadach Pani Rosati to jednym z powaznych powodów konfliktów były pieniądze, mieli wspólne konto, jej dochody w ciąży spadły do zera a Pan zaczął pieniądze wydzielać, co ona nazywa przemocą finansowa. Pan twierdzi ze Pani Rosati niechętnie patrzyła na to ze pieniądze idą na inne dzieci, Pan ma potężne zobowiązania finansowe, ktore pewnie trudno zaspokoić nawet z dobrej pensji jaka pewnie ma. Wiec akurat w to wierze ze czesc konfliktu poszla i pieniądze i czas jaki pan mogł dzielić z Pania Rosati, co oczywiście nie usprawiedliwia przemocy, jeżeli była.
                    Rosati ma albo trudny charakter albo wyjątkowego pecha skoro kończy każdy swój zwiazek w sadzie, zdaje się nie tak dawno a wiec kilku latach od rozstania i wypadku pozwala bylego partnera Piotra Adamczyka o spowodowanie wypadku samochodowego?
              • 71tosia Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 13:51
                3 tysiące to może nic ale 21tys które trzeba placic na 7 dzieci to nawet dla osoby zamożnej może być trochę ciężkie do zaakceptowania, wiec to ze konflikt zaczal się od pieniędzy nie trudno uwierzyc
                • grru Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:54
                  Jak kogoś nie stać na siedmioro dzieci to nie powinien ich płodzić.
                • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:59
                  W trakcie ciąży Weronika wiedziała tylko 4 dzieci z małżeństwa z żoną, z czego 2 najstarszych dzieci jest dorosła. Czyli "oficjalnie" płacił na 2 dzieci. W rzeczywistości miał już wtedy 6 dzieci. Czyli dodatkowo płacił alimenty na 2 dzieci kochanki. W sumie na tamten moment płacił alimenty na 4 dzieci.

                  Teraz zastanów się. Jesteś w związku z facetem. Związek poważny, facet się oświadczył, mieszkacie razem, macie wspólne konto. Wiesz, że żona dostaje na dzieci 2x3000 zł alimentów. Tymczasem ze wspólnego konta co miesiąc znika 12 000 zł. Pytasz partnera o co chodzi: mówi, że na alimenty dla dzieci. Dziwisz się, że 12 000, skoro wcześniej mówił, że płaci ex 6000 zł.

                  Po rozstaniu dowiadujesz się, że byłaś pazerną nexią, bo śmiałaś drążyć temat pieniędzy na alimenty czyli załowałaś jego dzieciom.

                  Zakład, że tak było?
                  • grru Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:05
                    Zapomniałaś o jednym szczególe. Czy można na serio brać oświadczyny faceta, który twierdzi że od 12 lat nie jest z żoną ale nie zdążył sie rozwieść?
                    • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:09
                      Nie trolluj.
                  • feniks_4 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:29
                    lauren6 napisała:

                    > W trakcie ciąży Weronika wiedziała tylko 4 dzieci z małżeństwa z żoną, z czego
                    > 2 najstarszych dzieci jest dorosła. Czyli "oficjalnie" płacił na 2 dzieci. W rz
                    > eczywistości miał już wtedy 6 dzieci. Czyli dodatkowo płacił alimenty na 2 dzie
                    > ci kochanki. W sumie na tamten moment płacił alimenty na 4 dzieci.
                    >
                    > Teraz zastanów się. Jesteś w związku z facetem. Związek poważny, facet się oświ
                    > adczył, mieszkacie razem, macie wspólne konto. Wiesz, że żona dostaje na dzieci
                    > 2x3000 zł alimentów. Tymczasem ze wspólnego konta co miesiąc znika 12 000 zł.
                    > Pytasz partnera o co chodzi: mówi, że na alimenty dla dzieci. Dziwisz się, że 1
                    > 2 000, skoro wcześniej mówił, że płaci ex 6000 zł.
                    >
                    > Po rozstaniu dowiadujesz się, że byłaś pazerną nexią, bo śmiałaś drążyć temat p
                    > ieniędzy na alimenty czyli załowałaś jego dzieciom.
                    >
                    > Zakład, że tak było?

                    Mysle, ze tak bylo. Inaczej Rosati przeciez nie uwierzylaby we wspolna przyszlosc z doktorkiem i nie planowalaby z nim dziecka. Musial jej naopowiadac klamstw, ukrywal przed nia fakt, ze posiada jeszcze dwoje dzieci z kochanka.. No i kolejne swinstwo tego pana - podczas ciazy z Rosati, zaplodnil nastepna kochanke..
                    Weronika ma powody do tego, zeby odkrywac publicznie prawdziwe oblicze "szanowanego" ortopedy.
                    Nie dziwie sie jej.
                  • 71tosia Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 17:22
                    zdaje się ze to ze Pan ma liczne potomstwo było dość znane w jego środowisku. No i nawet gdyby pratner miał tylko 4 dzieci trochę mnie by niepokoiła i strona finansowa i czasowa takiego związku ale pewnie Rosati autentycznie się zakochała i wierzyła jak większość kobiet w takiej sytuacji ze jakoś da się to ułożyć. No coz zycze jej by następnym razem lepiej trafiła.
                    • lauren6 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 18:06
                      Pytanie czy ktoś z tego środowiska poinformował ją o nieślubnych dzieciach pana, czy uznali to za taką oczywistą oczywistość, że nie plotkowali przy niej o tym jak dystyngowany dżentelmen hojnie obdarza panny ze środowiska swoimi genami.
      • barattolina Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:16
        Jak to na co liczyła?
        Na to, ze będzie najważniejsza w jego życiu, a on ją olał.
        Kasa to wątek poboczny przecież.
        • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 14:35
          Czyli jednak upośledzona. Jak mogła liczyć, że będzie najważniejsza dla faceta z 4 dzieci małżeńskich, z kilkoma kochankami i dziećmi na boku?
          • barattolina Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 15:23
            Jakie znowu upośledzenie? To normalne oczekiwania każdej kobiety wchodzącej w związek.
            Nie wiem co mają do tego dzieci.
            Jeśli facet ją okłamywał, to on jest tutaj upośledzony.
            • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 15:37
              Ale ten upośledzony facet nie zrobił się taki nagle. Był taki zawsze.

              A Weronika to nie nastoletnia lelija, tylko trzydziestokilkulatka z bagażem doświadczeń.

              Zatrudniłabyś notorycznego złodzieja i uwierzyła "że on już nie będzie kradł"?
              • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:21
                Uspokój się arwena. Pan może i taki był od zawsze, ale od zawsze Weronika go nie znała. I nie znała też jego przeszłości.
                • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 17:14
                  Wystarczy że miał żonę i od 12 lat był w separacji
                  • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 17:30
                    W separacji, w separacji.
                    • arwena_11 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 20:28
                      ale dalej w małżeństwie. Separacja nie jest synonimem rozwodu. A jak 12 lat się nie rozwiódł - to marne szanse na to ze zrobi nagle
                      • szalona-matematyczka Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 22:22
                        Znam mnostwo malzenstw bedacycn wieki w separacji, gdzie nagle zlozony zostal rozwod. I wiesz co bylo tego (czesto) powodem? Ciaza!👰
    • padme.a Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 10:51
      Współczuję Weronice. Tej nagonki, ocenianiania. Pamiętam płomienny elaborat jaki wysmażyła zona Olbrychskiego, która jak się potem okazało, widziała się z Rosati ze 2 razy ale swoje już wiedziała. Obrzydliwe to było.
      • inka754 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 12:53
        Skoro udzieliła obszernego wywiadu na temat swojego życia osobistego, bo chyba się liczyła z tym, że będzie oceniana. Może warto spojrzeć na pewne sprawy obiektywnie, spróbuj.
        • padme.a Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 13:17
          A jeśli się z tym liczyła, to mogę współczuć?

          Zwykle tak jest, że jak wypłynie jakaś afera i ktoś zostanie zjedzony, to za chwilę sie mówi "skoro sam to wywlókł to niech się z tym liczy itd". To nie jest obiektywizm tylko usprawiedliwianie dopierdalactwa. Kiedyś celebrytka Kim Kardashian została napadnięta na ulicy i też pisano, że sama sobie winna bo na instagramie pokazuje swoje życie, to teraz niech się nie dziwi.

        • sumire Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 13:54
          Czego jak czego, ale obiektywizmu w wątkach o Rosati nie widać. Niektóre panie trafia taka apopleksja, jakby to z ich mężem to dziecko miała.
          • rosapulchra-0 Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 13.03.19, 16:22
            Trudno się nie zgodzić.
      • spirit_of_africa Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 16.03.19, 07:30
        Płomienne elaboraty w obronie dr Sz wysmażyło kilka pan. Co ciekawe pań w wieku, w którym zwyrodnienie stawu biodrowego lub kolanowego jest dosyć powszechne wink
    • ichi51e Re: Weronika Rosati i pan doktor - historia przem 17.03.19, 16:03
      Ktos zaszalal z nozyczkami. I teraz bez sensu pol watku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka