Dodaj do ulubionych

Cauliflower, dzięki...

04.06.19, 16:27
Dzięki Tobie odkryłam jazdę na rowerze na nowo...
Zaczęłam jeździć 9 km w jedną stronę do pracy. Już kiedyś miałam takie zrywy ale zawsze to rower był winny, że przestawalam.

Od kiedy przeczytałam Twoje "twoje wlasne uda sa najlepszm amortyzatorem", zaczelam ich - moich ud- uzywac i odkryłam, że mój własny rower ma jednak fantastyczne amortyzatory smile

I ogólnie po takiej jeździe mam banana na twarzy jak po dobrym seksie...co się dobrze składa bo to bardzo dobrze działa na moja depresję, z którą żyje od 20 lat.

Uważam, że wykonalas dobrą robotę zarazajac tu na tym forum swoją pasją rowerową. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 16:31
      Aż się prosi o cytat z dowcipu: "próbowałem jednego i drugiego; różnica jest kolosalna" wink
    • cauliflowerpl Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 16:37
      Dziękuję Ci za te miłe słowa.
      Ja w sumie też zaczęłam od jazdy do pracy, samochód mi się zepsuł, nie ma tego złego.


      A mam znajomego. To jest fajna historia. Nieco starszy ode mnie, w wieku 18 lat ważył ponad sto kilo i zaczął jeździć na rowerze żeby schudnąć.
      Tak mu się spodobało, że 20 lat później zdobył dwa tytuły mistrza Europy w MTB mastersów big_grin

      Czasem pasja nas dopada znienacka jak miłość. Bo to w końcu właściwie jest miłość.
    • piataziuta Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 17:28
      Ekhm...
      Uda AMORTYZATOREM?

      Może katalizatorem?
      • bardzo-dobry-kochanek Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 17:50
        piataziuta napisała:
        > Uda AMORTYZATOREM?

        Pewnie chodzi o pokonywanie nierówności. Podnosi się tyłek z siodełka i przejeżdża na ugiętych nogach.
        Ale w seksie też można znaleźć pozycje na ćwiczenie ud big_grin



        • cauliflowerpl Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:31
          A wiesz, jak wygląda seks dwójki intensywnie trenujących kolarzy? big_grin

          .....
          - nogi mnie bolą, zmieńmy pozycję
          .....
          - teraz mnie nogi bolą.
          • bardzo-dobry-kochanek Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:42
            cauliflowerpl napisała:

            > A wiesz, jak wygląda seks dwójki intensywnie trenujących kolarzy? big_grin
            >
            > .....
            > - nogi mnie bolą, zmieńmy pozycję
            > .....
            > - teraz mnie nogi bolą.

            No tak. Rowery już są elektryczne a w seksie trzeba się męczyć bez żadnego wspomagania big_grin
            • qwirkle Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:43
              big_grin
            • cauliflowerpl Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 19:31
              No toteż zawsze mówię, że seks jest przereklamowany big_grin
          • qwirkle Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:42
            Jak??? wink
      • cauliflowerpl Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:28
        Przewiń do 14:10, bo ja to mogę co najwyżej opisać, a Szaju jeszcze pokaże wink
        www.youtube.com/watch?v=--gHGG6aZlY
        • piataziuta Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:40
          AAAAaaaa... Że nie jeździła, bo nie podnosiła tyłka z siodełka...
          <eureka>
    • kosmos_pierzasty Re: Cauliflower, dzięki... 04.06.19, 18:31
      No ja chyba też częściowo dzięki Cauliflower odkurzyłam rower smile

      Na zeszłych wakacjach tak fajnie się rozruszałam, że szkoda mi było to stracić i zaczęłam kombinować, co mogę robić w domu, bo dojazdy na konkretna godzinę gdzieś to nie dla mnie. No i padło na rower. Sądzę, że rowerowe opowieści z forum miały tu swój udział smile
      I teraz jeżdżę dwa razy w tygodniu minimum po godzinie. Ale czuję, że w miarę zyskiwania formy, nabieram ochoty na dłuższe wypady, tylko psa nie chcę zostawiać na zbyt długo samego w domu.
      A kiedyś jeździłam co weekend, na cały dzień wyjeżdżałam, na wakacjach rowerowych też byłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka