Dzięki Tobie odkryłam jazdę na rowerze na nowo...
Zaczęłam jeździć 9 km w jedną stronę do pracy. Już kiedyś miałam takie zrywy ale zawsze to rower był winny, że przestawalam.
Od kiedy przeczytałam Twoje "twoje wlasne uda sa najlepszm amortyzatorem", zaczelam ich - moich ud- uzywac i odkryłam, że mój własny rower ma jednak fantastyczne amortyzatory
I ogólnie po takiej jeździe mam banana na twarzy jak po dobrym seksie...co się dobrze składa bo to bardzo dobrze działa na moja depresję, z którą żyje od 20 lat.
Uważam, że wykonalas dobrą robotę zarazajac tu na tym forum swoją pasją rowerową. Dzięki.