Dodaj do ulubionych

Urodzinki/imieninki/imprezki

    • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 05:07
      zakończenie historii??? a może będzie ciąg dalszy?
      wczoraj się dowiedziałam, że:
      mamusia Paulinki narobiła syfu, wychowawczyni klasy na zebraniu ( na którym nie byłam) "poprosiła" aby nie urządzać dzieciom urodzin w domach/salach zabaw na które nie zapraszamy całej klasy.... bo pominiętym przykro. w zamian proponuje przynoszenie tortu do szkoły. mamusia Paulinki siedziała podobno dumna jak paw. rodziców zatkało.
      ludzie! serio serio serio??!!!! nauczycielka bardzo negatwynie mnie zaskoczyła. serio chce rządzić, kogo i kiedy możemy zapraszać do własnego domu??? albo za własne pieniądze do sal zabaw???
      matki się śmieją, że przechodzimy do podziemia
      • ichi51e Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 07:36
        I matka mysli ze teraz Paulinke ktos zaprosi?
      • berdebul Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 09:23
        I nikt nie zareagował w czasie zebrania?
      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 10:15
        A mnie sie akurat wydaje, ze pomysl pani nauczycielki bardzo dobry. Do domu zaprosic tylko najblizszych paru przyjaciol, a dla wszystkich pyszny tort przyniesc. Naprawde tak strasznie trzeba organizowac te przyjecia urodzinowe? Ja ich nigdy nie miewalam i jakos zyje. A teraz ciagle slysze, ze ktos czuje sie wkluczony, albo wsciekly, po co? Kiedys dzieciaki przynosily cukierki do szkoly, spiewalo sie solenizantowi sto lat i jakos bylo. Komu to przeszkadzalo.
        • iwoniaw Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 10:32
          A mnie sie akurat wydaje, ze pomysl pani nauczycielki bardzo dobry. Do domu zap
          > rosic tylko najblizszych paru przyjaciol


          No toż pani właśnie to nie pasuje, bo "innym przykro" więc albo zapraszasz wszystkich, albo nikogo, a jak już musisz świętować, to tort mają jeść wszyscy w klasie, z twym wrogiem największym włącznie big_grin
          Zacny doprawdy pomysł, milordzie, czekam teraz, aż w klasie pojawi się jakiś świadek Jehowy i oskarży wszystkich o obrazę uczuć religijnych poprzez bycie zmuszanym do konsumpcji czyjegoś urodzinowego tortu i śpiewania "sto lat" big_grin
          • milamala Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 10:40
            iwoniaw napisała:

            > No toż pani właśnie to nie pasuje, bo "innym przykro" więc albo zapraszasz wszy
            > stkich, albo nikogo, a jak już musisz świętować, to tort mają jeść wszyscy w kl
            > asie, z twym wrogiem największym włącznie big_grin

            Kawalka tortu czy innej urodzinowej przekaski nie zalowalabym zadnemu dzieku. U nas jest zwyczaj, ze kazdy solenizant cos przynosi i nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby zalowac paczki chipsow, loda czy ta czegos jakiejs osobie w klasie. Nie zawracam sobie takimi rzeczami w glowie.
            Mysle, ze nauczycielce nei chodzilo, zeby nie zapraszac nikogo albo wszystkich. Jesli dziecko zaprosi 3,4 najblizszych przyjaciol przy 25 osobowej klasie to nikt nawet tego nie zauwazy. Ale jesli juz zaprosi 20 osob to pozostala 5 moze poczuc sie nie swojo. A po co? Poza szkola zaprosic najlepszych przyjaciol (nie 3/4 klasy, bo umowmy sie, nikt nie jest blisko zaprzyjazniony z 3/4 klasy) a do szkoly przyniesc kazdemu po lodzie i sprawa zalatwiona. Tak sie robi u nas.


            Dalej nie wiemy czy Paulinka nie zostala zaproszona jako jedyna w klasie, ale jedna z 2albo 3. Mysle, ze tak moglo byc, stad irytacja jej niezrownowazonej mamy.

            > Zacny doprawdy pomysł, milordzie, czekam teraz, aż w klasie pojawi się jakiś św
            > iadek Jehowy i oskarży wszystkich o obrazę uczuć religijnych poprzez bycie zmus
            > zanym do konsumpcji czyjegoś urodzinowego tortu i śpiewania "sto lat" big_grin
            >
            >
            >
            • bukietlisci Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 10:48
              a widzisz... ja nie jestem stroną w tym sporze ale jednak wolałabym nie zmuszać mojego dziecka aby z okazji swoich urodzin częstowało dziecko które mu dokucza/bije/prześladuje/wyśmiewa się.
              • iwoniaw Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:00
                Ja natomiast uważam, że jeśli już pozwalamy na częstowanie tortem/cukierkami W SZKOLE, to jak najbardziej tylko pod warunkiem, że częstowani są WSZYSCY. I jeśli dziecko nie chce częstować Jasia czy Małgosi, to cukierków z tej okazji nie przynosi, tylko poprzestaje na imprezie pozaszkolnej. Na którą z kolei jak najbardziej ma prawo zaprosić kogo chce i nie zapraszać kogo nie chce. Stawiałabym zdecydowaną granicę pomiędzy właściwymi zachowaniami w klasie i zdecydowaną walką z wykluczaniem kogokolwiek (choć to jest w dużym stopniu zadanie dla nauczyciela i proponowanie "tortu dla wszystkich" nie jest, wbrew pozorom, dobrym pomysłem, jeśli się nie ma absolutnej pewności, że to kogoś nie wykluczy jeszcze bardziej - vide casus świadków Jehowy, których specjalnie wspomniałam wyżej) a ingerowaniem szkoły w PRYWATNE IMPREZY urządzane w czasie wolnym od szkoły.
                • bukietlisci Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:02
                  dokładnie o to mi chodziło, może źle się wyraziłam. Jasio nie chce poczęstować Krzysia? dlatego Jasio w klasie urodzin nie świętuje, natomiast urządza sobie prywatną imprezę na którą Krzysia nie zaprasza. i tyle
              • milamala Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:32
                bukietlisci napisał(a):

                > a widzisz... ja nie jestem stroną w tym sporze ale jednak wolałabym nie zmusza
                > ć mojego dziecka aby z okazji swoich urodzin częstowało dziecko które mu dokucz
                > a/bije/prześladuje/wyśmiewa się.

                Ja w ogole o tym nie mysle, u nas po prostu tak jest, ze czestuje sie cala klase jakims drobiazgiem.
                • kk345 Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 12:14
                  Do czasu pierwszej piekielnej awantury, że zatrułaś dziubdziusia, karmiąc go zabojczym cukrem/glutenem/lodami itp.
                  • milamala Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 12:50
                    kk345 napisała:

                    > Do czasu pierwszej piekielnej awantury, że zatrułaś dziubdziusia, karmiąc go za
                    > bojczym cukrem/glutenem/lodami itp.

                    Nie u nas nikt tego nie robi, to inne standarty. Dziecko samo wie czego jesc nie moze i samo uczone jest odmawiac w razie czego. Nikt sie o nic nie obraza.
                    • bukietlisci Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 12:53
                      a u nas były pretensje, że Amela zjadła cukierka którym poczęstowała ją Basia. a Amela jest uczulona, czekolady jeść nie może. mama Amelii prawie wyszła z siebie, że jakim prawem ktoś truje jej dziecko???
                      • milamala Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 12:59
                        W poprzedniej szkole mialam podobna wariatke i byc moze znamienne, ale byla to Polka. Rodzice tez musza sie nauczyc byc rodzicami dzieci w wieku szkolnym. Nikt nie powiedzial, ze to latwe. Kobieta jest pewnie ciezka we wspolzyciu, moze nawet zaburzona. Nie przejmowac sie takimi, na tyle na ile da sie rade. Bo co zrobic, roznych lokatorow ziemia nosi.
            • bukietlisci Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 10:54
              i wiemy, wiemy... jubilat zaprosił dziesięć osób z 25-osobowej klasy. i wiesz co? w tej chwili wokół jego imprezy zrobił się taki syf, że aż żal mi tego dziecka. jedna nielubiana dziewczynka i jej niedorobiona mamusia już zrobily mu duże kuku. bo Paulince się należy... bo Paulinka , gdy czegoś chce - robi nieszczęsliwą minkę, zaczyna płakać i taka cała nieszczęśliwa rzuca się wiecznie obecnej matce w ramiona. a co z organizatorem imprezy? z jakiej to anielki ktoś mówiąc brzydko, puścił smroda przed imprezą?
              • iwoniaw Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:02
                No ale mam nadzieję, że zaproszeni goście się wybierają, a pozostali - i zaproszeni i nie - popukali się tylko w głowę, a nie przystąpili do frakcji mamusi Paulinki? Czy nie?
                • bukietlisci Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:04
                  owszem, wybierają się. ale czy się wybiorą - to się okaże. w życiu bym się nie spodziewała, że można rozpętać taką aferę o brak zaproszenia. zobaczymy, jak będzie postępować nauczycielka.
                  ps. moje idzie. bez względu na rozwój sytuacji
              • milamala Re: Na pewno odpowiadasz na ten post? :-D 28.10.19, 11:34
                W takim ukladzie Paulinka nie powinna sie poczuc urazona. W koncu znalazla sie w zacnym gronie wiekszosci niezaproszonej.
      • gryfna-frelka Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 18:04
        Takie wymaganie zaproszenia calej klasy ma jeszcze jeden skutek o ktorym tu dotychczas nie czytalam : rodzice kotrych nie stac na zaproszenie calej klasy na urodziny (w sali zabaw czy w domu, moga nie miec chociazby warunkow) nie beda organizowali dziecku urodzin, a wtedy takie dzieci choc beda zapraszane do innych, nie beda mogly sie rewanzowac. No i moze powstac problem pt. "Twoi rodzice sa tak biedni ze nie stac ich na urodziny" albo inne przytyki i rozroznienia dzieci "biednych" od reszty.
        • lily_evans11 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:00
          Wiesz, to same wonskie specjalistki, zarabiające 5-cyfrowe kwoty i jakieś 1000-1500 zł wydane jednorazowo w tą czy w tamtą, bo wszystkie 25 dziubdziusi z klasy musiało przyjść, bo "pani tak kazała" - to taki mały pikuś tylko...
    • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 10:12
      Rodzice tez mogliby dorosnac. Nie tylko ci, ktorzy reaguja tak glupio i histerycznie jak mama Paulinki. Zawsze uwazalam, ze albo zaprasza sie paru najbliszszych przyjaciol (zaproszenia rozdawane poza szkola/przedszkolem), albo wszystkich. Jedno, dwoje albo nawet troje nie powinno sie wykluczac i zapraszam np. 10ciu a 3 nie. Obie strony powinny dorosnac.
      • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 11:03
        Zawsze uwazalam, ze albo zaprasza sie paru najbliszszy
        > ch przyjaciol (zaproszenia rozdawane poza szkola/przedszkolem), albo wszystkich


        Tu mamy przypadek opcji nr 1 - i co teraz? Kto "mógłby dorosnąć"?
        • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 11:38
          iwoniaw napisała:

          > Tu mamy przypadek opcji nr 1 - i co teraz? Kto "mógłby dorosnąć"?

          Skoro Paulinka nie jest jedyna ale jedna z kilku niezaproszonych to nie ma o czym mowic. Zreszta nawet gdyby byla jedyna, to taki odjazd z telefonowaniem do rodzicow jubilata skresla ja na "dzien dobry".
          Z tym, ze 10 zaproszonych to i tak duzo. To nie jest grupa najblizszych przyjaciol. Nikt sie blisko nie przyjazni z 10 osobami. Noi dlaczego nie mozna bylo rozdac tych zaproszen poza szkola, tak aby reszta o tym nie wieziala.
          Po co robic takie g..nej sprawy robic tyle problemow.
          • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 11:46
            Jaki masz pomysł na to, żeby reszta dzieci się nie dowiedziała?
            • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:00
              martialis napisała:

              > Jaki masz pomysł na to, żeby reszta dzieci się nie dowiedziała?

              Przy 10 wcale nie najblizszych przyjaciolach to nie jest mozliwe. Dlatego tak zaznaczam tych "najblizszych" przyjaciol
              • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:05
                Oki, niech będzie po Twojemu - jaki masz pomysł na to, żeby reszta dzieci się nie dowiedziała przy czwórce zaproszonych?
                • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:51
                  martialis napisała:

                  > Oki, niech będzie po Twojemu - jaki masz pomysł na to, żeby reszta dzieci się n
                  > ie dowiedziała przy czwórce zaproszonych?

                  No to chyba wsrod bliskich przyjaciol nie jest juz takie trudne. Poza tym przy 25 osobowej klasie nawet jak wyjdzie, ze jakas garstka idzie na jakas impreze do kogos to juz nie robi takiego wrazenia jak informacja, ze polowa klasy sie na te impreze wybiera, szykuje, planuje itp.
                  • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:04
                    Według Ciebie dzieci rozmawiają tylko z najbliższymi przyjaciółmi, czy też zabronisz im o tym rozmawiać?

                    Czyli jednak informacji nie da się utrzymać zazwyczaj w tajemnicy, jak sama przyznajesz.

                    I ilu max bliskich przyjaciół można mieć, aby nie urazić kogoś niezaproszonego?
                    • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:10
                      martialis napisała:

                      cyt. > Czyli jednak informacji nie da się utrzymać zazwyczaj w tajemnicy, jak sama prz
                      > yznajesz.

                      Dlatego, jesli nawet informacja wyjdzie to bedzi dotyczyc garstki ludzi i na reszcie nie zrobi to zadnego wrazenia.

                      cyt. > I ilu max bliskich przyjaciół można mieć, aby nie urazić kogoś niezaproszonego?

                      Nie wiem ile mozna, ale wiem ile zwykle sie ma. nie przekradza to zwykle liczby 4,5. Z polowa klasy raczej nie wchodzi sie w szczegolnie bliskie relacje.

                      Nie jest to oczywiscie sprawiedliwe, ze czlowiek nie moze sobie zaprosic kogos chce na wlasne urodziny, ale ja bym nie zapominala, ze jednak zyjemy w jakiejs tam grupie i warto mimo wszystko miec to na wzgledzie, zeby postarac sie jak namniej antagonizowac grupe. Czy urodziny to az taka wazna sprawa, ze koniecznie trzeba zaprosic pol klasy a drugie nie.
                      • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:22
                        Gdzie jest to określone (4-5)? I dlaczego musza to być szczególnie bliskie relacje? A jak ktoś ma tylko średnio bliskie relacje z 9?
                        Absurd do kwadratu.
                        Idąc Twoim tokiem myślenia - czy te urodziny to aż taka ważna sprawa, że koniecznie trzeba robić awanturę, że nie zostało się zaproszonym?
                        • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:36
                          martialis napisała:

                          > Gdzie jest to określone (4-5)? I dlaczego musza to być szczególnie bliskie rela
                          > cje? A jak ktoś ma tylko średnio bliskie relacje z 9?

                          Kwestia priorytetow. Kazdy zrobi co uwaza za najlepsze dla siebie. Ja (ale to ja) wzielabym pod uwage czynnik grupowy, bo nie uwazam, ze urodziny to az tak wazna impreza zeby generowac nimi niesnaski. No ale kazdy ma prawo zrobic inaczej. Sama z wlasnej strony uczylabym moja corke akceptowania czasem moze trudnych wyborow innych. Takie zycie.

                          cyt. > Idąc Twoim tokiem myślenia - czy te urodziny to aż taka ważna sprawa, że konie
                          > cznie trzeba robić awanturę, że nie zostało się zaproszonym?

                          To jest akurat twoja niezby madra nadinterpretacja.
                          • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:40
                            Przecież to nie ja z siebie robię krynicę mądrości, określając z iloma osobami można w klasie mieć bliskie relacje i ile można zaprosić na urodziny.

                            To ta impreza w końcu jest ważna, czy nie?
                            • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:49
                              No to ty mi powiedz z iloma osobami w klasie mozna miec szczegolnie bliskie relacje, z 10? Wiec dobrze jak dziecko tak bardzo gleboko przyjazni sie z polowa klasy to niech zaprasza. Ma pelne prawo. Tak lepiej?

                              Juz odpowiadalam, dla mnie urodziny nie sa az takie wazne zeby antagonizowac grupe. Staram sie rownowazyc obie strony.
                              • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:02
                                Serio tak koniecznie musisz określić liczbę dzieci?

                                Równowaga to zadowolenie jednej matki i jej dziecka... No genialne.
                                Dzięki Ci losie za ochronę przed rodzicami, wg których trzeba po równo lubić wszystkich.
                              • mikams75 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 18:19
                                ale czy te relacje musza byc az tak bardzo bliskie?
                                byl czas, ze moje dziecko bylo bardzo zaprzyjaznione i jednym dzieckiem i do tego byla gromada dzieci (powiedzmy 10) bardzo lubianych. Kogo wykreslic z tej gromady? Czy zaprosic tylko jedno?
              • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:06
                No więc chyba żartujesz, że ktokolwiek ma nie robić imprezy zapraszając 10 osób (a ile to jest "najbliżsi", nawiasem mówiąc? Można mieć 4 najbliższych przyjaciół? A 6?), bo 15 dalszych się obrazi...
          • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 11:50
            milamala napisała:

            > iwoniaw napisała:
            >
            > > Tu mamy przypadek opcji nr 1 - i co teraz? Kto "mógłby dorosnąć"?

            > Z tym, ze 10 zaproszonych to i tak duzo. To nie jest grupa najblizszych przyjac
            > iol. Nikt sie blisko nie przyjazni z 10 osobami. Noi dlaczego nie mozna bylo ro
            > zdac tych zaproszen poza szkola, tak aby reszta o tym nie wieziala.
            > Po co robic takie g..nej sprawy robic tyle problemow.

            Ale zaproszenia mogły być rozdane gdziekolwiek i też mógłby być dym, bo dzieci ze sobą rozmawiają i dowiadują się, kto jest zaproszony, a kto nie. Wątpię, czy ktoś ostentacyjnie rozdawał te zaproszenia przy innych dzieciach. Pewnie po prostu podchodził na przerwie i zapraszał. Dziecko trzeba nauczyć ogólnych dobrych manier (np.nie zapraszamy Paulinki, jeśli stoi przy niej Kasia, dla której nie mamy zaroszenia, czekamy aż będziemy sam na sam z Paulinką).
            Grupa 10 osób jest spora, ale tyle może chcieć zaprosić dziecko: bliskich przyjaciół i dobrych kolegów. Nadal zostaje 15 niezaproszonych, dalszych znajomych, z którymi dziecko łączy po prostu tylko chodzenie do jednej klasy. To nie jest większość, to nawet nie jest połowa klasy.
            • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 11:56
              Otóż to. Dziwię się bardzo, że wychowawczyni w takiej sytuacji daje się wkręcać w aferę. Będę bardzo zdziwiona, jeśli ktoś zaprosi po czymś takim Paulinkę gdziekolwiek - mamusia sama robi wszystko, żeby inne dzieci dostały nakaz trzymania się od jej córki z daleka. Ja bym w każdym razie nie namawiała w takiej sytuacji własnego dziecka do jakichkolwiek interakcji z dzieckiem wariatki, a wprost przeciwnie.
              • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:04
                iwoniaw napisała:

                > Ja bym w każdym razie nie namawiała w takiej sytua
                > cji własnego dziecka do jakichkolwiek interakcji z dzieckiem wariatki, a wprost
                > przeciwnie.

                Ja nie namawialabym mojego dziecka do wykluczania kogokolwiek a tym bardziej tylko przez to, ze jakies dziecko ma walnieta mamusie.
                • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:10
                  Ja bym nie namawiała do wykluczania, ale ponieważ sama starałabym się z walniętą mamusią mieć jak najmniej wspólnego, to na pewno bym jej dziecka nie zapraszała do siebie, swojemu nie pozwalała chodzić do niej (niekoniecznie mówiąc wprost, że o to chodzi), natomiast wzmacniałabym wszelkie kontakty z innymi i organizowała czas tak, żeby dziecię kontaktu z Paulinką miało tyle, ile w szkole. Niechby sobie nawet w jednej ławce usiadły i spędzały wszelkie przerwy razem. Tylko jakoś wątpię, czy przy takich akcjach mamusi P. dziecko długo by chciało takiej "przyjaźni"...
                  • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:56
                    iwoniaw napisała:

                    cyt. Nie
                    > chby sobie nawet w jednej ławce usiadły i spędzały wszelkie przerwy razem. Tylk
                    > o jakoś wątpię, czy przy takich akcjach mamusi P. dziecko długo by chciało taki
                    > ej "przyjaźni"...

                    W mlodych wieku rodzice jeszcze maja jakis wplyw na przyjaznie dzieci. Dzieci jakos samoistnie nie przyjaznia sie z tymi, ktorzy sa niemile widziani przez rodzicow.
                    Wiec o ile samo dziecko jest ok to ja nie wplywam na relacje i w szkole i poza szkola z tym dzieckiem, nawet przy dziwnych rodzicach. A wiem co mowie, bo mam taka dziewczynke z bardzo dziwnymi rodzicami. Jest mi jej zal, nawet traktuje ja lepiej niz innych i wrecz zachecami corke do bawienia sie z nia.
                    Nie twierdze, ze kazdy ma ta robic, to jest jedyne sluszne wyjscie, mowie, tylko, ze ja tak robie. Kazdy najlepiej zna systuacje z wlasnego podworka. I kazdy najlepiej sam wie co robic.
                    • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:12
                      Nie wpływasz na relacje, ale każesz dziecku bawić się z konkretną koleżanką smile
                      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:19
                        martialis napisała:

                        > Nie wpływasz na relacje, ale każesz dziecku bawić się z konkretną koleżanką smile

                        Uzylam slowa "zachecam" i to tylko dlatego, ze widze, ze wlasnie przez rodzicow dziewczynka jest nieco wykluczana, nie tylko wlasnych rodzicow rzecz jasna.
                        A dziecko i tak bawi sie z kim chce. Ale wie, ze ja tej dziewczynki nie odrzucam i jak tylko ma ochote to zawsze moze sie z nia bawic.
                        • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:30
                          I rozumie, ze nie odrzucałabyś takiej Paulinki, stosującej, no nazwijmy to po imieniu, szantaż w stosunku do Twojego dziecka?
                          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:38
                            martialis napisała:

                            > I rozumie, ze nie odrzucałabyś takiej Paulinki, stosującej, no nazwijmy to po i
                            > mieniu, szantaż w stosunku do Twojego dziecka?

                            Nic nie wiemy na ten temat, co robi Paulinka. Jedyne co wiemy, to to , ze ma pewnie zaburzona mamusie. Gdyby Paulinka byla zwyklym dzieckiem nie wadzacym nikomu to z cala pewnoscia bym jej nie odrzucila.

                            Zreszta ja w ogole nie odrzucalam ludzi (taka mam nadzieje).
                            • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:48
                              bukietlisci 28.10.19, 10:54
                              ... bo Paulinka , gdy czegoś chce - robi nieszczęsliwą minkę, zaczyna płakać i taka cała nieszczęśliwa rzuca się wiecznie obecnej matce w ramiona. a co z organizatorem imprezy? z jakiej to anielki ktoś mówiąc brzydko, puścił smroda przed imprezą?...
                              • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:54
                                martialis napisała:

                                > bukietlisci 28.10.19, 10:54
                                > ... bo Paulinka , gdy czegoś chce - robi nieszczęsliwą minkę, zaczyna płakać i
                                > taka cała nieszczęśliwa rzuca się wiecznie obecnej matce w ramiona.

                                Potraktowalam to jak dosc tendencyjny wizerunek dziewczynki jaki jawi sie w swiadomosci autorki watku.
                                Widac, ze autorka watku jest mega nagatywnie do dziewczynki nastawiona. A w rzeczywistosci brak jakichkolwiek podstaw, ze Paulinka zachowuje sie zle, niekolezensko, odrzuca inne dzieci, jest niegrzeczna. Nic takiego jak sadze nie ma miejsca.
                                Jedynie bliska relacja dziecka z jego zaburzona mama przeszkadza autorce watku. Ale niezalenie od tego czy to prawda, to akurat ich prywatna sprawa. i nijak sie ma do jej funkcjonowania w grupie.

                                • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:03
                                  No tak, Ty wiesz lepiej smile
                                  • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:12
                                    Opis wskazuje wy;acznie na relacje dziewczynki z jej matka, a nie grupa dzieci w klasie. Nic sie nie domyslam, czytam tekst i go rozumiem bez zbednej nadinterpretacji.
                                    • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:26
                                      Faktycznie, taka sytuacja w szkole nie mówi nic o dziecku.
                                • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:29
                                  popłynęłaśbig_grin
                                  • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:31
                                    Ja, czy milamala? Bo drzewko już mi się rozjechało...
                                    • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:40
                                      milamala. jak ona wszystko najlepiej wiebig_grin
                                      ona tu zaraz zarządzi , jak będzie najlepiej. tylko, pytanie brzmi: dla kogo najlepiej?
                                      uważam, że każdy może sam decydować na co i kiedy wydawać swoje pieniądze ( bo tu się jawi taki obraz :
                                      " masz pieniądze i możliwości aby zorganizwoać dziecku super urodzinki? to tego nie rób, bo uboższym będzie przykro"
                                      tylko że świat jest skonstruowany zupełnie inaczej...
                                      c
                                      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 17:11
                                        A czy ja wymagam zeby ludzie zachowywali sie przyzwoicie, wyraznie napisalam ze kazdy niech sobie robi co sam uwaza za stosowne.
                                        Takie opisy tego dziecka (ktore nijak nie mowia nic o jej zachowaniu w grupie a jedynie wobec matki) i tego rodzaju interpretacja swiadczy nie o dziecku a o mamusce opisujacej. I tyle w temacie. Bo tak mozna ciagnac i ciagnac.
                                        • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 18:47
                                          Czyli jednak to Ty znasz lepiej sytuację, niż osoba ją widząca. I oczywiście Twoje pomysły to te jedynie przyzwoite. Paradne smile
                                          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 00:12
                                            Nie znam, po prostu czytam ze zrozumieniem, co bardzo polecam. Skoro mowa wylacznie o jakiejs sytuacji , ktora miala miejsce pomiedzy matka a dzieckiem, to NIE jest to opis sytuacji relacji dziecka z grupa rowiesnicza.
                                            Dalej nie wiemy jak Paulinka funkcjonuje w srodowisku. Wiemy natomiast dobrze, ze watkodawaczyni Paulinki mega nie trawi.
                                        • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 19:32
                                          Paulinka nie ma koleżanki do pary a idą do kina? Paulinka robi jak wyżej i mamusia ( wiecznie obecna) "prosi" jakieś dziewczynki aby wzięły Paulinkę między siebie.
                                          Paulinka zostawiła kapcia przed szatnią a potem nie mogła go znaleźć? Paulinka robi jak wyżej oraz , lejąc rzewne łzy mówi, że pewnie jej ktoś schował... Matka (wiecznie obecna) robi kipisz w szatni.
                                          Paulinka zapomniała zeszytu? Robi jak wyżej, a matka ( wiecznie obecna) biegnie do samochodu i jedzie po zeszyt.
                                          Paulinka życzyła sobie pobawić się grą którą kolega sobie przyniósł a kolega nie chciał pożyczyć? Paulinka leje ślozy, przytula mamusię. mamusia ( wiecznie obecna) stwierdza, że trzeba się dzielić i zawstydza kolegę który chcąc nie chcąc oddaje grę Paulince.
                                          Paulinka sama w sobie złym dzieckiem nie jest. natomiast jej (wiecznie obecna) mamusia robi jej duże kuku . nie pozwala temu dizecku na rozwiązanie jakiegokolwiek szkolnego problemu, sama wszystko załatawia, aby tylko córcia nie płakała. a posuwa się przy tym do klamstw, oszczerstw itd, opisywać nie będę. dzieci niejednokrotnie mówiły, że Paulince wszystko wolno bo jej mama ciągle jest.
                                          jaśniej?
                                          chociaż nie wiem, czemu ci to piszę. jesteś tak bardzo przekonana o swojej racji że jakakolwiek dyskusja mija się z celem.
                                          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 00:21
                                            Jestem dokladnie tak samo przekonana o swojej racji jak ty i inne forumowiczki. Kazda jest przekoanna o swoje racji, wiec sie juz tutaj nie napuszaj bo pekniesz.
                                            Czyli jednak Paulinka nie jest takim wrzodem na d...e, a jej matka, co zreszta wiemy.
                                            Wiemy tez, ze mama paulinki jest dziwna, nikt ci nie napisal inaczej, wiec o co ci jeszcze chodzi.
                                            Omawiamy kwestie zapraszania pol klasy i nie zapraszania przy tym drugiej polowki.
                                            Mnie to wsio radno. Jak dziubdzius koniecznie musi miec wypasione urodziny dla polowy klasy, bo taki jest szalenie popularny to niech ma.
                                            Mowie tylko, ze u nas zalatwia sie to inaczej i nie ma zgrzytow.
                                            I jak widac niektore nauczycielki (calkiem sporo) tez o takie rozwiaznia polubowne prosza. Chyba nie bez powodu. Nauczyciel jednak lepiej wie co bedzie lepsze dla integracji klasy od jakiejs przypadkowej mamusi dziubdziusia.
                                            • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 07:10
                                              z Tobą naprawdę nie warto rozmawiać. już wiesz, że Paulinki nie trawię ( nieprawda).
                                              uczeń który ma urządzane urodziny to dziubdziuś a np. ja mamusia dziubdziusiabig_grin
                                              miałam nadzieję tego nie napisać, ale jawisz się jako osoba uboga ( co nie jest niczym złym), której nie stać na kosztowne urządzanie urodzin i w związku z tym najchętniej zabroniłabyś tego innym ( co jest paskudne). a gdy już nie masz argumentów to sięgasz na niższą półkę: atakujesz personalnie ( nie, nie napuszam się i nie pęknę, nie martw się).
                                              a czy Paulinka nie jest wrzodem na d...e , jak to byłaś łaskawa określić? naprawdę myślisz że inne dzieci uwielbiają być w cieniu dupoch...nu Paulinki ( czyli jej wiecznie obecnej mamuni?) . naprawdę myślisz, że nie wpływa to na działania grupy? jeśli jedno dziecko jest pod specjalną troską i wymusza określone rzeczy płaczem? wymusza w szkole, co jak najbardziej ma wpływ na grupę? serio serio?
                                              nie, nie odpowiadaj.
                                              • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:06
                                                bukietlisci napisał(a):

                                                cyt. > miałam nadzieję tego nie napisać, ale jawisz się jako osoba uboga ( co nie jest
                                                > niczym złym)

                                                Moge byc nawet przeuboga. Dla mnie to nie ma znaczenia. W przeciwienstwie do ciebie jak widze. Ludzie sa po prostu rozni, do roznych rzeczy przywiazuja uwage.

                                                cyt." jeśli jedno dziecko jest pod specjalną troską i wymusza określone r
                                                > zeczy płaczem? wymusza w szkole, co jak najbardziej ma wpływ na grupę? serio se
                                                > rio?"

                                                Nie cytowalam, ale z kazdego zdania wypowiadanego przez ciebie o tym dziecku widac jak bardzo nie nienawidzisz tego dziecka.
                                                Nie wiem czy dzieci lubia Paulinke, wiem, ze ty jej nie lubisz.
                                                Poza tym mama Paulinki nie jest przy niej caly czas.
                                                Zreszta nie ma co dyskutowac, masz zupelnie inne podejscie do pewnych spraw. Kazda z nas i tak zostanie przy swoim i nie ma co dyskutowac na ten temat.
                                                Ale nie dziw sie, ze nauczycielka zareagowala nie tak jak ty bys sobie tego zyczyla.
                                                Dziwnym trafem kazda nauczycielka , ktora cokolwiek chce osiagnac w klasie w ramach integracji podobnie zareaguje. Tylko niestety musi trafic na podatny grunt rodzicielski. Jesli rodzice beda zapatrzeni tylko w siebie to starania nauczycieli nic nie dadza niestety.
                                                • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:29
                                                  a jednak ...
                                                  co ty się tak do mnie przyczepiłaśbig_grin impreza nie jest moja, nie jestem stroną w konflikcie.
                                                  natomiast wmawianie mi nienawiści do jakiegokolwiek dziecka świadczy o tym, że jesteś po prostu głupia. oraz podła. jawisz się jako bardzo zły, zawistny człowiek. i to tyle.
                                                • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:32
                                                  Nie opowiadaj bzdur o nauczycielach, wbrew temu, co piszesz większość potrafi poradzić sobie z grupą swoimi rękami i swoją pracą z dziećmi, a nie zrzucając odpowiedzialność i cała pracę przy integracji na rodziców w czasie pozaszkolnym.
                                          • volta2 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 15:23
                                            czy ty siedzisz osobiście z paulinką w ławce? bo zachowujesz się gorzej niż ta paulinka i jej matka razem wzięte.
                                            masz tego świadomość?
                                            • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 19:15
                                              a to jakimś cudem do mnie???
                                              jeśli tak... wiesz... nie muszę siedzieć w ławce z Paulinką. wystarczy posłuchać dzieci - bo dzieci widzą, mówią, czują i... nie chcą Paulinki zapraszać do siebie. co mnie nie dziwi.
    • vinca Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:12
      Ha, a ja pamiętam podobną sytuację z czasów mojej podstawówki - to była 7 klasa, 1994 rok. Klasa dziwna, podzielona na tych z zamozniejszymi rodzicami i na całą resztę. Koleżanka robiła w domu imprezę urodzinową - zaprosiła osoby które lubiła - głównie towarzystwo z bogatymi rodzicami ale było też kilkoro "biedniejszych" w tym jasmile W sumie tych osób nie było nawet 10 a klasa liczyła około 30. Parę dni po imprezie nasza wychowawczyni poświecila całą godzinę wychowawczą tej sprawie. I do dzis nie wiem czego ona oczekiwała - że dziewczyna zaprosi 30 oób do domu??? Czy, ze miała w ogóle zrezygnowac z urodzin?? Ogólnie była gruba afera, a integracji klasy w ogóle to nie pomogło.
      • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 12:24
        I do dzis nie wiem czego ona oczekiwała - że dziewczyna zaprosi 30 oób do domu??? Czy, ze miała w ogóle zrezygnowac z urodzin?? Ogólnie była gruba afera, a integracji klasy w ogóle to nie pomogło.

        Bo część nauczycieli po prostu nie rozumie, że integrację klasy to się przeprowadza w szkole i to nie poprzez zmuszanie do zapraszania 30 osób na prywatną imprezę, tylko przez takie poprowadzenie zespołu, żeby większość* chciała obchodzić urodziny w takiej formule, że pozostali wezmą w tym udział.

        *Niektórzy zaś - z powodów różnych - i tak nigdy nie będą kochać/mieć możliwości wyprawienia stadnych imprez z gośćmi z przydziału i wypadałoby to uszanować, to w końcu ich urodziny i powinno być "po ichniemu".
      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:05
        vinca napisała:

        cyt. I do dzis nie wiem czego ona oczekiwała - że dziewczyna zaprosi 30
        > oób do domu??? Czy, ze miała w ogóle zrezygnowac z urodzin?? Ogólnie była gruba
        > afera, a integracji klasy w ogóle to nie pomogło.

        A jak mialo pomoc? Przeciez mleko sie juz rozlalo. Impreza sie odbyla. Dlatego wydaje mi sie, ze 10 osob to jednak juz jest za duzo ludzi zeby zachowac prywatnosc imprezy. To duza czesc klasy i to jeszcze tej "najpopularniejszej"czesci plus kilku szczesliwcow. Ty stalas po stronie tej jak ci sie pewnie zdawalo szczegolnie wyroznionej. Ale wiekszosc tak sie fajnie pewnie nie czula.
        Mysle, ze nauczycielka nie oczekiwala zaproszenia 30 osob, ale o nie robienie z tej imprezy glosnej imprezy dla wybrancow.
        A integracji to nie pomoglo, bo juz z opisu klasy przed impreza wygladalo na to ,ze w klasie byli "lepsi"i "gorsi", oraz "gorsi" ktorzy strasznie chcieli byc lepsi i czasem im sie udawalo, np. przy okazji takich imprez.
        Pewnie nauczycielka chciala to przystopowac.
        gdybam oczywiscie.
        • flegma_tyczka Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:15
          Kiedy dzieci mają szansę przepracować normalne uczucie jakim jest odrzucenie przez konkretną grupkę? W okresie nastoletnim? Jeszcze gorzej bo wtedy są jeszcze bardziej wrażliwe i zagubione.
          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:30
            flegma_tyczka napisała:

            > Kiedy dzieci mają szansę przepracować normalne uczucie jakim jest odrzucenie pr
            > zez konkretną grupkę?

            Nie jestem zwolenniczka teorii, ze odrzucenie przez grupe to normalna procedura. Ale to moje bardzo prywatne zdanie. Jesli zdarzy mi sie doswiadczyc odrzucania przez jakas grupe zawsze mysle: co z ta grupa jest nie tak, a nie: tak to normalne, czasem grupa odrzuca.
            Czlowiek wcale nie musi doswiadczac odrzucenia zeby byl jakos lepiej przygotowany do przyszlosci.
            Zwierze sie na wlasnym przykladzie.
            W szkole podstawowej nalezala (ponoc) do elity, nie wiedziec zreszta dlaczego, ale to nie istotne, zadna impreza sie beze mnie nie odbywala, choc ja sama nic nie organizowalam, bo nie mialam mozliwosci. To byla zreszta pierwsza i ostatnia "elita", do ktorej nalezalam. W sredniej wszyscy byli jednakowi. Nie bylo zadnych podzialow.
            Te w sumie pozytywne doswiadczenia, braku odrzucenia przez szkole mocno mnie jak sadze uzbroily na przyszlosc. Gdy potem raz na jakis czas pojawila sie w zyciu grupa dla ktorej nie bylam dosc dobra, zawsze pytala siebie: co z nimi jest nie tak. I szlam swoja droga bez zadnych okaleczen psychicznych i koniecznosci przepracowania czegokolwiek.
            Dlatego moim prywatnym zdaniem na podstawie mojego prywatnego doswiadczenia uwazam, ze czlowiek do zdrowego funkcjonowanai w grupie wcale nie potrzebuje doswiadczac jej odrzucenia, zwlaszcza na etapie dziecka czy nastolatki. Przeciwnie, dowiadczenie akceptacji na poczatku daje czlowiekowi wielka sile w radzeniu sobie pozniej z jakimis przejawami jakiegos braku akceptacji tu czy owdzie w doroslosci.
            • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:40
              Odrzucenia przez grupę nie musi doświadczać. Z tym się zgadzam. Ale powinno doświadczyć normalnej sytuacji, która polega na tym, że jedni mnie lubią a inni nie, jedni chcą się ze mną bawić a inni wolą bawić się w innym gronie. I że czasem może mi być przykro- na przykład jeśli Basia urządza urodziny w stajni kucyków i zaprosiła Kasię i 9 innych koleżanek a mnie i kolejnych 8 nie zaprosiła.
              • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:01
                daniela34 napisała:

                cyt. "Ale powinno doś
                > wiadczyć normalnej sytuacji, która polega na tym, że jedni mnie lubią a inni ni
                > e, jedni chcą się ze mną bawić a inni wolą bawić się w innym gronie. I że czase
                > m może mi być przykro- na przykład jeśli Basia urządza urodziny w stajni kucykó
                > w i zaprosiła Kasię i 9 innych koleżanek a mnie i kolejnych 8 nie zaprosiła. "


                Nie powinno doswiadczas takich sytuacji, ale skoro juz doswiadczy to oczywiscie rodzic powinien dziecko uczyc, ze choc jest mu przykro, takie rzeczy sie zdarzaja i trzeba to zaakceptowac. Oczywiste.

                Ja mowie raczej o tej drugiej stronie. Czy naprawde Basia koniecznie musi organizowac wypasione urodziny w stadninie dla polowy klasy? A raczej jej rodzice, wiedzac, ze reszcie bedzie mega przykro. Czy nie lepiej wybrac te najblizsze przyjaciolki i z nimi isc do tej stadniny, nie sciagajac na siebie niepotrzebnego negatywnego zainteresowania.
                Oczywiscie Basia moze o zrobic, nikt jej nie zabroni, ale czy to bedzie najlepsze wyjscie?
                • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 14:46

                  > Nie powinno doswiadczas takich sytuacji, ale skoro juz doswiadczy

                  "Powinno"w sensie: to jest normalne i naturalne, że doświadczy. Bo ludzie (w tym dzieci) jednych lubią a innych nie, z różnych względów (np.podobieństwa charakterów, sposobu bycia, zachowania). Ni W szkole klasy są tworzone przypadkowo, więc z tymi kolegami, których lubią będą spędzać czas także po szkole (albo na przerwach, przecież nie jest tak, że cała klasa zawsze bawi się na przerwie wspólnie). A z tymi, który nie- nie będą. I to jest normalne.
                  Przy czym mówiąc "nie lubią" nie mam na myśli dokuczania, obrażania, odtrącania itd. Po prostu chodzi o brak chęci, aby wspólnie spędzać czas poza tym, co wymusza szkoła.
                  A co do atrakcyjnych kucyków- wstaw dowolne. Zawsze będzie tak, że niektóre dzieci będą miały coś bardziej atrakcyjnego (niekoniecznie droższego) niż inne. I tym innym może być przykro. "Wszystkim po równo" nie zadziałało nawet w ustroju socjalistycznym.
                  • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 17:15
                    Ustroj w ktorym jestem nigdy nie zaznal "dobrodziejstw" ustroju socjalistycznego, ale jakos ludzie sobie radza w takich sprawach. Oczywiscie nie mam doswiadczenia calej Holandii, ale nigdy nie spotkalam sie z zapraszeniem pol klasy na jakies wypasione urodziny a drugie pol nie. Zawsze jest to grono najblizszych przyjaciol i poki co chyba nie ma z tym problemow.
                    Kazdy solenizant przynosi cos slodkiego kazdemu dziecku i byloby bardzo niemile widziane gdyby tego nie zrobil.
                    A w Holandii grupa ma wieksze znaczenie niz w indywidualnej Polsce.
                    • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 17:40
                      A myślisz,, że jak na wypasione urodziny ktoś zaprosi nie połowę a 3-4 os.z klasy to z tej niezaprpszomej reszty nie znajdzie się nikt, komu by było przykro? Podejrzewam, że się znajdzie. Bo Kasia przyjaźni się z Basià i Anią, a Ania z Franią. Kasia zaprasza Basię i Anię. Frania ma poczucie niesprawiedliwości. A Kasi zaproszenie Grani do głowy nie przyszło, bo z Franią jest na "Cześć". I wcale nie musi to być wypasiona impreza. Dla dzieci różne rzeczy bywają atrakcyjne.
                      A co do znaczenia grupy- wszystko fajnie, dopóki grupa nie staje się dobrem samym w sobie. Może Polska jest tak indywidualna dlatego właśnie, że część ludzi jeszcze pamięta dobrodziejstwa przymusowego kolektywu
                      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 00:26
                        Polska kulturowo nigdy nie byla kolektywna. Polacy wywodza sie z chlopow, ktorzy funkcjonowali bardzo indywidualnie i to nam przekazali: niechec do dzialania w grupach, ze dobro grupy nie ma znaczenia.
                        Grupa nie staje sie dobrem sama w sobie, w dobrze prosperujacej grupie po prostu - zyje sie lepiej, latwiej osiaga sie cele.
                        • chatgris01 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 08:08
                          milamala napisała:

                          > Polska kulturowo nigdy nie byla kolektywna. Polacy wywodza sie z chlopow, ktorz
                          > y funkcjonowali bardzo indywidualnie i to nam przekazali: niechec do dzialania
                          > w grupach, ze dobro grupy nie ma znaczenia.

                          Nieprawda, było wręcz przeciwnie. Serio nie słyszałaś o gromadach włościańskich? www.actesupply.eu/14.html
                          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:00
                            chatgris01 napisała:

                            > Nieprawda, było wręcz przeciwnie. Serio nie słyszałaś o gromadach włościańskich? www.actesupply.eu/14.html

                            Jedna jaskolka nie czyni wiosny.
                            • chatgris01 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 12:43
                              To było powszechne, i od średniowiecza co najmniej, jako podstawa społeczeństwa, więc porównanie z jedną jaskółką nie jest trafne.
                              Skrajnie indywidualna to była szlachta (i wszyscy wiemy, czym się to skończyło).
                        • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:38
                          milamala napisała:

                          > Polska kulturowo nigdy nie byla kolektywna.

                          W Polsce przez ponad 50 lat panował ustrój stawiający wszelkie kolektywy na piedestale. I owszem, pod wieloma względami społeczeństwo się temu nie poddawało, ale akurat w szkole, w pracy czy na uczelni odgórny nacisk na działanie dla dobra kolektywu był. Nacisk wywołuje opór, nic więc dziwnego, że "kulturowego kolektywizmu" nie udało się skutecznie zaszczepić.
                    • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 18:56
                      Wiesz, w Polsce (ja mogę powiedzieć o ostatnich 40 latach) też zazwyczaj przynoszono i przynosi się do szkoły/przedszkola cukierki na swoje urodziny. I robiono urodziny, czy to w domu, czy teraz w bawialniach. Serio sobie radzimy w znakomitej większości z sytuacją, więc Twoje przyzwoite moralizowanie wnosi tylko usprawiedliwienie dla wyjątkowo nieżyciowych jednostek, i jest wyjątkowo absurdalne w określaniu ileż to można mieć maksymalnie przyjaciół...
                      • daniela34 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 19:07
                        Cukierki/ciastka/ciasto na urodziny dla całej klasy i impreza w domu dla części kolegów to była dość normalna sprawa, fakt. Teraz pewnie się trochę skomplikowało, bo słodycze mogą być problemem (patrz: wegańskie żelki jako jedyny dopuszczalny rodzaj słodyczy smile )
                        • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 19:27
                          Myślę, ze to nadal wyjątki smile
                        • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 00:35
                          daniela34 napisała:

                          > Teraz pewnie się trochę skomplikow
                          > ało, bo słodycze mogą być problemem (patrz: wegańskie żelki jako jedyny dopuszc
                          > zalny rodzaj słodyczy smile )

                          Mozna czestowac owocami albo slodszymi warzywami.
                      • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 00:33
                        Martialiis, tak cie ubodly moje poglady , ze az zaczelam "moralizowac". No to widocznie troche jednak racji mam.
                        Nie wiem ile mozna miec maksymalnie przyjaciol, ale widac, ze dziubdziusie ematkowe sa mega popularne. W przyszlosci na fejsbuku beda pewnie miec 6tysiecy przyjaciol.
                        Jesli matka widzi wylacznie swojego dziubdziusia a umiejetnosc widzenia ewentualnej przykrosci innych dzieci to "usprawiedliwiania dla wyjatkowo niezyciowych jednostek" to dla mnie sorry, ale zwykly egoizm i niedojrzalosc. Nic na to nie poradze. I to oburzenie, ze nauczyciel nie raguje podobnie, tylko stara sie zalagodzic ewentualnie problemy wynikle z takiej postawy.
                        • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 08:24
                          Przecież to Ty zaczęłaś o przyzwoitym zachowaniu smile Czytasz, to co sama napiszesz?
                          To również nie ja kategorycznie określałam ilość najbliższych przyjaciół, wręcz pisałam, że można nie mieć wcale najbliższych, a zamiast tego 9 znajomych wink Ale pewnie tego też nie zauważyłaś?

                          Przykrością dla dzieci są normalne życiowe sytuacje? Wszystkim to samo i po równo? Ty jesteś poważna?
                          Powiem Ci tak, niedojrzały to jest człowiek, który nie widzi, że dzieci od małego trzeba wychowywać tak, by wiedziały, że nie zawsze i nie od każdego im się należy.


                          Aaaa... Poglądy mnie nie ubodły, przeraziła mnie wizja "wszystkim po równo".
                          • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:13
                            Widzenie wiecej nic czubek wlasnego nosa (np. to, ze innym dzieciom moze byc przykro) to jest przyzwoitosc, przynajmniej w moich standartach. Jestem dorosla i wiem, ze wiekszosc ludzi taka nie jest.
                            Staram sie tak zachowywac w stosunku do dzieci (i nie tylko swoich) aby przezywaly w zyciu jak najmniej stresu. Nie uwazam, ze stres jest im do czegos potrzebny. Jesli mozna im tego oszczedzic praktycznie zadnym swoim kosztem to dlaczego mam tego nie zrobic? Tylko dlatego, ze moj dziubdzius koniecznie co roku musi miec cos tam.
                            My nie mowimy o tym jak trzeba wychowywac dzieci, bo wiadomo, ze trzeba ich przyzwyczajac i wyjasniac rozne trudne sytacje zyciowe.
                            Mowimy o drugiej stronie.
                            Kreowanie sytaucji przez doroslego w taki sposob , ktory moze wywolac przykrosc innych dzieci i tlumaczyc sie, ze takie jest zycie jest dla mnie osobiscie dosc brzydkie, plytkie, niedojrzale i egoistyczne.
                            No sorry, ale takie mam zdanie.

                            • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:27
                              Ale skąd założenie, że dzieciom będzie przykro? Z moich obserwacji wynika, że nie jest - po prostu przyjmują do wiadomości, Ciebie zaprosiła Kasi, mnie Olek, a Wiktor nas oboje. To naprawdę normalna sytuacja, w normalnym środowisku, a dzieciaki u mnie chodzą na urodziny już czwarty rok, grupy były co roku od nowa mieszane i nic złego im się nie dzieje. Rozmawiają o urodzinach, dzielą się wrażeniami i co chwilę słyszę w szatni rozmowy typu, że "Ola opowiadała, że była u Tomka na urodzinach w nowej bawialni i było fajnie", żadnych histerii, żadnych fochów i spazmów.
                              Swoją drogą - przydałoby się mniej pogardy z Twojej strony dla innych, wiesz, że to też ZŁE zachowanie?
                              Ty chcesz oszczędzić stresów, ja chcę wychować człowieka, który nie ma pretensji, że inni mają inaczej, czy wg niego lepiej.
                              • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:38
                                martialis, ciekawe czy święta milamala jest taka zasadnicza tylko w sprawach urodzin.
                                u nas w klasie od zerówki wszystkie dzieciaki zazdroszczą trzem dziewczynkom. czego? otóż babć. codziennie babcie przyprowadzają, odprowadzają, pieką ciasteczka i tulą wnusie. sama im zazdroszczę, bo taka babcia to prawdziwy skarb, taka babcia jak z bajki. innym dzieciom jest przykro. to może zabrońmy babciom przychodzić do szkoły? cytując naszą świętą " nic to nie kosztuje, a zaoszczędzi przykrości innym dzieciom" - czy jakoś tak.
                                zabrońmy też posiadania fajnego rodzeństwa. zwłaszcza w tej samej szkole. wiesz jak większość jedynaków zazdrości i chciałoby mieć brata albo siostrę? takiego, co w szkole podtrzyma na duchu i pobawi się w domu.
                                zabrońmy, niech wszyscy mają po równo.
                                a... nie wiem, czy wiesz ale niektóre dzieci mają kosztowne hobby. a innym jest przykro, że ich rodziców nie stać. też zabrońmy.
                                czego by tu jeszcze zabronić aby nasza święta milamala była zadowolona?
                                wiem! ubrania! z jakiej racji Ania ma adidasy a Kasia Adidosy? Kasi jest przykro. wszystkich w tenisówki!
                                • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:00
                                  bukietlisci napisał(a):

                                  > martialis, ciekawe czy święta milamala jest taka zasadnicza tylko w sprawach ur
                                  > odzin.

                                  Az tak cie dziwi, ze ktos moze zachowywac sie przyzwoicie bez powodu, ze az musisz tropic i szukac drugiego dna.

                                  • martialis Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:09
                                    Ja w związku z wypowiedzą minimali w wątku obok, kończę dyskusję - moralizowanie moralizowaniem, ale hipokryzja to nie dla mnie.
    • bei Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 28.10.19, 13:14
      O matko
      • grey_delphinum Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 09:35
        Dzieciom nie powinno się za wszelką cenę "oszczędzać stresów". Takie postępowanie je krzywdzi, bo tzw. życie dorosłe przeczołga je sto razy bardziej niż stres np. z powodu niezaproszenia na czyjeś urodziny w dzieciństwie, a one emocjonalnie nie będą umiały sobie poradzić z najprostszymi problemami.

        • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:04
          grey_delphinum napisał(a):

          > Dzieciom nie powinno się za wszelką cenę "oszczędzać stresów". Takie postępowan
          > ie je krzywdzi, bo tzw. życie dorosłe przeczołga je sto razy bardziej

          Podobne poglady kiedys mialy osoby ktore bily swoje dzieci. Tez z troski o nie, bo lepiej jak teraz rodzic im dokopie niz potem zycie dwa razy bardziej.
          Teoria, ze dzieciom stresu nie nalezy oszczedzac, bo zycie przeczolga je duzo bardziej juz dawno stracila racje bytu, przynajmniej w psychologii, choc zeby dotrzec do ludzi musi jeszcze jak zwykle 500 lat uplynac.
          • grey_delphinum Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:34
            Sprowadzasz dyskusję do absurdu porównując tak nieprzystające sytuacje jak bicie dziecka z niezaproszeniem go na urodziny...
            Ale już rozumiem, jestes mamą Paulinki 😉
            • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 09:53
              grey_delphinum napisał(a):

              > Sprowadzasz dyskusję do absurdu porównując tak nieprzystające sytuacje jak bici
              > e dziecka z niezaproszeniem go na urodziny…

              Zle zrozmialas. Nie mowilam o konkretnych mniej lub bardziej bolesnych faktach tylko o mechanizmie, ktorym kieruja sie rodzice nie zamierzajacy oszczedzic stresu dziecku (czesto cudzemu rzecz jasna).

              > Ale już rozumiem, jestes mamą Paulinki 😉

              Tak, rozmienie to nie jest twoja mocna strona jak juz sie przekonalismy.
          • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 10:46
            Nie masz racji. Poczytaj sobie o samoregulacji. Człowiek uczy się przez doświadczenie- dziecko by nauczyć się rozpoznawania oraz konstruktywnego odreagowywania stanów emocjonalnych potrzebuje treningu. Oczywiście musi on być na miarę jego możliwości, czyli trudności których doswiadcza nie mogą go przerastać- w przypadku dziecka nieodzowna jest tu pomoc osoby dorosłej, wsparcie, utulenie, pomoc w nazwaniu odczuwanych emocji, wspólne poszukiwanie rozwiązań.
            Dziecku należy dac możliwość się rozwijać poprzez doświadczenie. Należy być krok za nim. Bycie krok przed nim i postawa nadopiekuńcza może skutkować ukształtowaniem w dziecku poczucia bezradności, braku wiary we własne kompetencje w radzeniu sobie, braku poczucia sprawczości i kontroli.
            Przyrównanie tego do przemocy fizycznej czy psychicznej to jakby szukać podobieństw między mrówką a słoniem.
            • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 10:00
              kyrelime napisała:

              > Przyrównanie tego do przemocy fizycznej czy psychicznej to jakby szukać podobie
              > ństw między mrówką a słoniem.

              Nie porownuje. Mowie o mechanizmie jakim sie kieruja sie rodzice. To ten sam mechanizm.
              • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 09:46
                Nadal się nie zgadzam. To imo zupełnie dwa różne mechanizmy: w jednym rodzic pozwala dziecku na przeżywanie różnych emicji powstających w wyniku sytuacji społecznych, w których dziecko uczestniczy. Rodzic pozwala i towarzyszy. W przytoczonym przez Ciebie przykładzie rodzic sam staje się twórcą negatywnych przeżyć dziecka oraz racjonalizuje sobie, że to dla dobra dziecka. Pierwszy rodzic to dla mnie człowiek świadomy, który jest w stanie przełożyć swoj komfort psychiczny (bo często łatwiej dziecku usunac wszelkie kłody spod nóg niż towarzyszyć w przeżywaniu trudności), a drugi to przemocowiec i tyle.
        • vinca Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 11:02
          Nie zgodzę się. Niektóre stresy latwiej przechodzić gdy jest się dojrzalszym i więcej się rozumie.
          • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 29.10.19, 11:15
            Owszem, ale my tutaj nie mówimy o jakichś wielkich stresujacych wydarzeniach, a małych przykrosciach, jakich można doświadczyć w normalnym funkcjonowaniu społecznym.
            • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 10:02
              kyrelime napisała:

              > Owszem, ale my tutaj nie mówimy o jakichś wielkich stresujacych wydarzeniach, a
              > małych przykrosciach, jakich można doświadczyć w normalnym funkcjonowaniu społ
              > ecznym.

              A kto decyduje i za kogo jakie wydarzenie jest bardzo stresujace a jakie nieco mniej?
              • ichi51e Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 10:22
                No dobra - urodziny. Ziutek ma urodziny na ktore nie chce zapraszac Jasia. I teraz czyj stres wazniejszy Ziutka czy Jasia?
                • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 19:11
                  oczywiści, że Jasia. dlatego Ziutek urodzin wyprawiać n i e m a big_grin
                  inaczej okaże się, że Ziutek czy jakieklowliek inne dziecko pragnące zaprosić na swoje urodziny lubiane osoby - jest rozpuszczonym dziubdziusiem. pozbawionym empatii małym draniem.
                  • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 23:50
                    bukietlisci napisał(a):

                    > pozbawionym
                    > empatii małym draniem.

                    Raczej dziubdziusiowa emamusia.
                • milamala Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 23:49
                  ichi51e napisała:

                  > No dobra - urodziny. Ziutek ma urodziny na ktore nie chce zapraszac Jasia. I te
                  > raz czyj stres wazniejszy Ziutka czy Jasia?

                  Wg psychologii emamy stres mojego dziubdziusia jest stresem nawazniejszym na swiecie i nalezy unikac jak ognia, a stres obcego dziecka, co mi tam, niech sie gowniarz uczy, a zreszta gdzie mu do mojego dziubdziusia.
                  Rozumiesz, nie wazne o co chodzi, wazne o kogo chodzi.
                  • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 00:00
                    Strach pomyśleć, jak bardzo uwielbiane muszą być twe dziubdziusie, biorąc pod uwagę, co wyczyniasz w tym wątku i "o kogo chodzi" big_grin
                  • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 09:52
                    Tak, na ematce często tak bywa, jednak nie w tym wątku.
                  • valla-maldoran Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 13:05
                    milamala napisała:

                    > ichi51e napisała:
                    >
                    > > No dobra - urodziny. Ziutek ma urodziny na ktore nie chce zapraszac Jasia
                    > . I te
                    > > raz czyj stres wazniejszy Ziutka czy Jasia?
                    >
                    > Wg psychologii emamy stres mojego dziubdziusia jest stresem nawazniejszym na sw
                    > iecie i nalezy unikac jak ognia, a stres obcego dziecka, co mi tam, niech sie g
                    > owniarz uczy, a zreszta gdzie mu do mojego dziubdziusia.
                    > Rozumiesz, nie wazne o co chodzi, wazne o kogo chodzi.

                    W życiu nie czytałam większego idiotyzmu. Komfort psychiczny i zachcianki OBCYCH osób mają być ważniejsze niż ja? A te obce to się przejmują moim komfortem?
                    Witki opadają sad
              • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 09:50
                O krzywej Gausa poczytaj. Oraz o eustresie i dysstresie. Ja wypowiadając się tutaj mam na myśli normę. Jeżeli ktoś przeżywa nietypowo (obojetnie czy to nadwrażliwość czy nadwrażliwość) należy rozpatrzyć to indywidualnie ale nie poprzez "naprawę" innych dzieci a raczej zastanowienie się, jak konkretnemu dziecku pomóc sobie poradzić i jak je wyposażyć w mechanizmy radzenia sobie
                • lily_evans11 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 11:04
                  Dokładnie. Tu raczej szkoła powinna pomóc "Paulince", żeby odnalazła się w grupie, a mamie uświadomić - że nie może przewidywać w szkole . Tylko, że to byłoby poważne wyzwanie pedagogiczne dla wychowawczyni, więc lepiej przerzucić integrację na rodziców, przymuszajac wszystkich z klucza do wyprawiania urodzin na całą klasę itp. A ja widziałam już na urodzinach młodszych dzieci, jak animozje przeniesione że szkoły nadal kwitly, no ale był przymus zapraszania wszystkich i wyprawiania dla wszystkich.
                  • lily_evans11 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 11:05
                    * przesiadywać w szkole
                    • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 11:18
                      wiecie, co jest straszne?
                      założyłam wątek opisując kuriozalną dla mnie sytuację. nie jestem stroną w sporze. a spadły na mnie bęcki.
                      spójrzmy jeszcze raz
                      czy ktoś chce Paulinkę zbić? nie
                      czy ktoś Paulince chce dokuczyć? nie.
                      czy ktoś każe mamie Paulinki angażować się w imieniny kolegi ? nie
                      czy ktoś wywija zaproszeniem przed oczami Paulinki? nie
                      czy ktoś cokolwiek, cokolwiek chce od Paulinki i jej mamy? nie nie i jeszcze raz nie.
                      natomiast mama Paulinki usiłuje ( awantrując się, mącąc i kłamiąc) PRZYMUSIĆ rodziców tego chłopca aby Paulinkę zaprosili. usiłuje zarządzać ich czasem i pieniędzmi, bo przecież za imprezę i każde dziecko płacą oni.
                      Usiłuje popsuć tamtemu dziecku imprezę. bo jej się należy i już.
                      także w tym wątku mamy taką "mamę paulinki". jacyś ludzie chcą za własne pieniądze urządzić synowi urodziny. nic od nikogo nie chcą. a tu okazuje się że są chamami fundującymi obcemu dziecku stres oraz wywyższają swoje dziecko ( poprzez wyprawienie mu urodzinbig_grin) .
                      co kieruje takimi mamusiami paulinek? nie mają elemetranego poczucia wstydu? włażą z butami, tam gdzie ich nie chcą i jeszcze głośno krzyczą że to im się dzieje krzywda?
                      w maju urządzam urodziny mojego dziecka. zaproszę tych, których dziecko będzie chciało ( oczywiście nie opuścimy jednego czy pięcioro z klasy zapraszając resztę) . jeśli Paulinki zapraszać nie będziemy - wrócę do wątku. być może trzeba będzie nauczyć własne dziecko, że są na świecie ludzie roszczeniowi, bezczelni i okrutni. tacy jak mama Paulinki czy minimala

                  • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 12:23
                    lily_evans11 napisała:

                    > Dokładnie. Tu raczej szkoła powinna pomóc "Paulince", żeby odnalazła się w grup
                    > ie, a mamie uświadomić

                    Oczywiście. Tylko, że to wymaga postawienie się przez szkołę zapewne trudnemu, roszczeniowemu rodzicowi. A to w dzisiejszych czasach, gdy autorytet nauczycieli staje się wspomnieniem przeszłości, bywa trudne. Często więc łatwiej jest wystosowac jakas absurdalną prośbę do ogółu niż użerać się z jednym rodzicem, który jest w stanie codziennie nachodzić nauczyciela w szkole, straszyć dyrekcją czy kuratorium (zresztą nie ma mu sie co dziwić, jesli faktycznie wierzy, że jego dziecko jest krzywdzone)
                    • lily_evans11 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 13:08
                      No i wymaga też wnikniecia w psychikę Paulinka, usamodzielnienia jej przynajmniej na terenie szkoły i wsparcia w relacjach z grupą. A to nie jest praca na 1, 2 rozmowy, więc łatwiej zwalić docieranie się dzieci na rodziców.
                      • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 13:17
                        Zgadzam się. Tylko na pomoc psych-ped.na terenie szkoly rodzic musi wyrazic zgodę oraz niewiele da sie zrobić, jesli źródło trudności dziecka leży w srodowisku pozaszkolnym. Mozna wprowadzac pewne zasady funkcjonowania w grupie klasowej itd. Ale jesli np.matka bedzie sie w domu z dzieckiem nakrecac ze Basia jest zla bo costacostam Kasia Cię 3 lata temu nie zaprosiła gdzieśtam a mama Zosi to okropna złośliwa baba - to dziecku bedzie ciężko wejść w te klasowe normy i zasady, bo emocje beda w nim jakie będą. To zbyt małe dziecko, by umialo kierowac sie calkowicie wlasnym osądem i by moglo miec taki samodzielny wglad w swoje przeżycia
                • kyrelime Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 02.11.19, 12:17
                  *nadwrażliwość lub zbyt niską wrażliwość
    • elenelda Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 01.11.19, 21:34
      Czytając takie wątki cieszę się, że te klimaty już za mną. W podstawówce, w klasie mojej córki nikomu nie przyszło do głowy, żeby na urodziny zapraszać całą klasę. Jubilat przynosił do szkoły cukierki dla wszystkich a na imprezę zapraszał kilkoro kolegów i koleżanek. Organizowane obecnie urodziny w salach zabaw dla całych klas wywołują nieustannie moje zdziwienie.
    • ela.dzi Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 05.11.19, 20:52
      Autorko, czy jest już po urodzinach tego chłopca ? Jeśli tak, to powiesz jak to się wszystko dalej potoczyło ?
      • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 05.11.19, 21:22
        urodzinki są w sobotę. na razie jest mocno gęsta atmosfera , wszyscy patrzą na siebie wilkiem i boją się odezwać. mamusia Paulinki skuteczne skłóciła rodziców . Osobiście usłyszałam od niej, że X wyśmiewał się z mojego dziecka . natomiast mama X usłyszała, że ja mocno niepochlebnie wyrażam się o X. ... my się dobrze znamy, chociaż nie afiszujemy się z tym w szkole, więc łatwo było zweryfikować te rewelacje. inni rodzice takiego szczęścia nie mają.
        a to wszystko, bo Paulinka nie została zaproszona////
        • ela.dzi Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 06.11.19, 07:18
          Co za babsko sad
        • iwoniaw Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 06.11.19, 08:11
          I wszyscy rodzice tak słuchają tej matki i wierzą w to, co ona opowiada?
          • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 06.11.19, 08:36
            nie mam pojęcia, czy wszyscy słuchają. ja raczej trzymam się z boku jeśli chodzi o życie klasowe. ale widocznie atmosfera się popsuła.
            • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 06.11.19, 10:53
              właśnie miałam telefon od matki dziewczynki z naszej klasy. Mama Paulinki widać ma ustalony plan działania: teraz namawia rodziców aby nie puścili dzieci na imprezę urodzinową... dzwoniąca matka usłyszała , że rodzice jubilata uważają się za lepszych, zapraszają tylko wybranych a pewnie tych zaproszonych będą mieli koło nosa bo dla nich liczy się tylko synalek...
              akcja miała miejsce w szatni przed lekcjami. nie wierzę, że to się dzieje naprawdę...
              podobno ( ale tylko podobno) nauczycielka powiedziała wczoraj, że fajne dzieci zaproszają całą klasę a nie wybranych. moje dziecko tego nie słyszało, słyszało dziecko matki dzwoniącej.
              • ela.dzi Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 12.11.19, 22:17
                Jak się odbyły urodziny ? Mam nadzieję, że solenizant nie dostał rykoszetem.
                • bukietlisci Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 13.11.19, 08:01
                  szkoda słów...
                  uwaga: Paulinka była obecna. i tyle w temacie. Nie chciałabym oceniać, ale wydaje się że matka jubilata dała się zastraszyć. bo jak to inaczej nazwać? mamusia Paulinki całą imprezę przesiedziała i pilnowała. babsko nie ma wstydu.
                  • sofia_87 Re: Urodzinki/imieninki/imprezki 13.11.19, 08:43
                    Szkoda, że rodzice jubilata dali się zastraszyc zamiast zorganizować spotkanie z innymi rodzicami i wyczyścić atmosfere. Mama Paulinki dopiero teraz się rozkreci.
                    Osobiscie w życiu nie zaprosilabym nigdzie tego dziecka, nawet gdyby moje tego chciało. A rewelacje z plotek tej pani wyjasnialabym publicznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka