izabelka55
15.03.20, 22:01
Kurcze, niby nie wpadam w panikę i staram się być spokojna, ale w sumie to nie wiem, co robić.
Od czasu, gdy urodziła nam się córeczka, poważnie mysleliśmy o zmianie mieszkania . Szukaliśmy czegoś większego, trwało to długo, bo nic nam nie pasowało jakoś, a i miejsce w centrum sprawiło, że nam wygodnie i ciężko się wynieść. No i wreszcie podjęliśmy decyzję. Znaleźliśmy szeregówkę, 15minut piechota od centrum. Zaczęliśmy załatwiać kredyt, no i czekamy. Teraz zaczęłam się bać... No bo nie wiem czy to dobry moment,czy będzie nas stać na spłatę, czy uda nam się sprzedać mieszkanie... No niby głupoty, jakoś wszystko wyliczyliśmy i miało być ok a tu proszę, wirus sprawił, że się boję, czuję się niepewna jutra i nie wiem co robić 😕 tak się wyżalić chciałam i usłyszeć, że panikuję i mam się nie przejmować, tylko realizować swoje plany 😉